Matka mnie ogląda.

20.12.08, 16:52
Przy kazdej wizycie mojej matki w moim domu ewidentnie czuje ze mnie
ogląda ,lustruje na wszystkie strony, mierzy wzrokiem , zagląda w
kazdy kąt mojego mieszkania prawie z zainteresowaniem. Ok normalne
ze ludzie sie na siebie patrzą ale tu jest widoczne lustrowanie. Czy
Wy odczuwacie cos podobnego? Ze rodzina przyjezdza i musi was
wyoglądac na kazdą strone , dodam ze widzimy sie kilka arzy w tyg .
    • nangaparbat3 Re: Matka mnie ogląda. 20.12.08, 16:59
      Moja szczęsliwie nie ma takich zapedów, moze dlatego ze slusznie przewiduje, ze
      to co by zobaczyla przyprawiłoby ja o ciezka chorobę.

      Tobie na pociechę: ciesz się ze matka, a nie tesciowa.
      Matce mozesz mówic wprost, ze Cię to wkurza i prosisz o zaprzestanie.
      Ze swiekra pewnie byloby trudniej.
      • agusia79-dwa Re: Matka mnie ogląda. 20.12.08, 17:29
        to nie wizyta to WIZYTACJA
        współczuję. ja powiedziałabym wprost mojej mamie, że mnie to
        denerwuje
        • m0nalisa Re: Matka mnie ogląda. 20.12.08, 17:40
          hehe skad ja to znam

          mojej to juz znam patenty

          i:
          -albo mowi wymownie- twoja sprawa co mnie to obchodzi
          -albo zerka i nic nie mowi a mi czacha dymi o co jej chodzi i ze znowu jej cos
          nie pasi
          - albo sama mui zmywa gary albo uklada- teraz juz nie bo awanturke zrobilam
          - ach i niestety moja mama wciaz mi powtarza- musisz jeszcze tylko sie odchudzic
          (5 miesiecy po porodzie drugiego dziecka rok po roku- 15 na plusie) albo mi
          pokazuje fotki- zobacz tu bylas taka szczuplutka, albo mowi za duze ZREsz slodyczy.
          Rok temu kiedy nagle przestalam chudnac po pierwszym porodzie a ta wkrecala mi
          fazy ze jem za duzo a okazalo sie w grudniu ze jestem w drugiej ciazy- kiedys
          sie poryczalam od tego jej gadania o szczuplosci- to bylo jej glupio. no ale juz
          zapomniala i nawijka od nowa
          • zuzanna56 Re: Matka mnie ogląda. 20.12.08, 18:20
            Nigdy mnie coś takiego nie spotkało.
    • angel-marta Re: Matka mnie ogląda. 20.12.08, 22:11
      Nie.Ja mam z mamą normalne relacje.Nie czuję sie też "wyoglądana" przez resztę
      rodziny.
      • lora78_pl Re: Matka mnie ogląda. 20.12.08, 22:17
        Ja dołączam się do m0nalisy- o tym chudnięciu- moja mama też mi ,imputuje, bym
        schudła i mówi o moich chudych kuzynkach, to mnie wkurza do białej gorączki, też
        potrafię aż pochlipać w kątku, jak mi o tym gada.
        • doral2 Re: Matka mnie ogląda. 20.12.08, 22:21
          a może jesteś przewrażliwiona i ci się wydaje, że matka cię ogląda, może ona po
          prostu patrzy, bo dawno cię nie widziała?
          ty chyba na swoje dziecko też patrzysz, co nie?
        • umasumak Jak to imputuje? ;-D 21.12.08, 00:03
          wytłumacz mi jak można komuś IMPUTOWAĆ, żeby schudł? ;-D
    • figrut Re: Matka mnie ogląda. 20.12.08, 23:05
      Moja nie tyle mnie oglądała, co zawsze dawała "złote rady" i lustrowała
      mieszkanie. "kolorowe sufity ?? (i tu uśmieszek); nie będziesz mieć firan ?? (
      znaczący ruch brwiami); pozwalasz kotom spać na kanapie ??; ja bym tak nie mogła
      mieszkać; a gdzie dywan, podłogi mają być gołe ??? ; ryż z warzywami na obiad ?
      co to za obiad, to na kolację raczej; a tu nic nie postawisz ?? tak pusto ma być
      ? (półki bez kryształów, figurek i innych nie praktycznych durnostojek) ".
      Już nie komentuje, tylko się rozgląda i sygnalizuje zdziwienie nadmierną mimiką
      twarzy, choć ostatnio z wrażenia zapomniała, że nie ma się odzywać, kiedy
      pokazałam jaką sobie sofę ze styropianu do pokoju wstawię big_grin "ty to chcesz w
      pokoju gościnnym postawić ???".
      Nie komentuje, bo odpaliłam kiedyś to samo, co mama mi kiedyś za lat
      nastoletnich " w moim mieszkaniu będę mieszkać po mojemu". Czasami mam ochotę te
      firany zawiesić, ale z pewnością nie będą to firany klasyczne jakie preferuje
      moja mama uncertain
      • kketi Re: Matka mnie ogląda. 20.12.08, 23:51
        figrut napisała:

        > Moja nie tyle mnie oglądała, co zawsze dawała "złote rady" i lustrowała
        > mieszkanie. "kolorowe sufity ?? (i tu uśmieszek); nie będziesz mieć firan ?? (
        > znaczący ruch brwiami); pozwalasz kotom spać na kanapie ??; ja bym tak nie mogł
        > a
        > mieszkać; a gdzie dywan, podłogi mają być gołe ??? ; ryż z warzywami na obiad ?
        > co to za obiad, to na kolację raczej; a tu nic nie postawisz ?? tak pusto ma by
        > ć

        jakbym czytała o swojej mamie. Powiedziałam jej pare słów więc teraz stara sie
        nic nie mówić, ale ten lustrujący wzrok mnie dobija
        • heca7 Re: Matka mnie ogląda. 21.12.08, 12:47
          Moja matka też mnie lustruje. I nie chodzi o mieszkanie tylko o wygląd. Czy dbam
          o siebie po może się "opuściłam" a ona jak byłam na jej utrzymaniu to o mnie
          dbała, solarium kosmetyczka itd a teraz jak ma za swoje to nic nie potrzebuję!
          Wole z teściową normalnie porozmawiać. Moja matka wrzeszczy na ojca, nie
          rozmawiają ze sobą bo jej odbiło 2 lata temu ale już wcześniej jej odbijało.
          Wieczne kłótnie ubzdurała sobie że ojciec jest wszystkiemu winien.Używa przy tym
          wulgarnych słów ( k. mać, ru..., pie...ć). Nie przejmuje się i opowiada mi
          jak się p..iła z ojcem. Jest chora. Ma depresję jest po wylewie i zmienia się
          powoli w wariatkę plującą jadem, wymyślającą teorie spiskowe. Tak więc nie
          macie źle. Dziś też przyszedł ojciec i okazało się że od wczoraj robi mu
          awantury. Twierdzi że ją p.. ił jak miała 18 lat i była w ciąży. Zapomina chyba
          że jej "ukochana" mamusia na siłę próbowała uzyskać zgodę sądu na wcześniejszy
          ślub, kazała jej kłamać że sypia z ojcem. Jak by mnie tylko oglądała a była w
          miarę normalna to bym się cieszyłasmile
          • umasumak Wspołczuję 21.12.08, 13:01
            Nie ma nic gorszego, gdy rodzice wciągają dzieci, nawet dorosłe,w swoje chore
            rozgrywki. Dla mnie rodzice, zawsze byli rodzicami, czasem widziałam, jak się
            poprztykali, ale nigdy nie byłam świadkiem awantur i wyzwisk.
            Mój Tata zmarł gdy miałam 19 lat, od prawie dwudziestu lat mam tylko mamę. Też
            się mi przygląda gdy przyjeżdża, ale nie denerwuje mnie to. Jestem jej
            dzieckiem, troszczy się o mnie i na 100% dobrze mi życzy. Wiec czym się tu
            denerwować?
    • czajkax2 Re: Matka mnie ogląda. 21.12.08, 13:18
      Nie, my nie odczuwamy czegoś podobnego smile
    • kali_pso Re: Matka mnie ogląda. 21.12.08, 14:41
      I moja mnie "ogląda", jak mnie nawiedzawinkP
      I czasem irytuje, jak po raz dziesiąty wspomina o mojej chudości....

      Ale za chwilę podaje pod nos moje ulubione danie, wkłada wyprasowane
      ciuchy do szafy, sprząta w kuchni..nie pozostaje mi nic innego, jak
      czule ją uściskać i podziękować, że jej się chce mi pomagać....

      I nie odkryję Ameryki, stwierdzając, że kiedy patrzę na moja mamę,
      serce mnie ściska, bo widzę jak sie zestarzała..i nie tylko ona.
      Ostatnio była u mnie koleżanka ze swoją mamą, ustalałyśmy menu na
      Komunię mojego syna, i ta kobieta, którą pamiętam jako żwawą,
      energiczną, której robota paliła sie w rękach, stwierdziła, że nie
      da rady sama przygotować przyjęcia, że moja mama i ja musimy jej
      pomóc, bo stawy ją potwornie bolą..i tak patrzyłam i smutek mnie
      ogarnął, bo spostrzegłam, jak bezlitosny jest czas....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja