mam dziś wk...wa

29.12.08, 11:56
Otóż poszłam na zwolnienie bom chora, a mój małżonek teoretycznie mający
zostać w domu z dzieckiem, najprawdopodobniej z tytułu mojego zostania w
domu, sie wziął i wściekł. Nawrzeszczał na młoda-w moim odczuciu bez powodu,
na mnie miał ewidentengo wku...-jakbym mu miała w czymś przeszkadzać, po czym
wziął, pie...ął drzwiami i wyszedł-jak mniemam do firmy. I co drogie Panie
na to????
dodam,ze w zeszłym roku miał lekki powrót do przeszłości, z chowaniem się z
komórką i SMS-owaniem w kiblu(błeee)-jakoś tak mi sie to połączyło, nie
wiedziec czemu-przesadzam?????
    • kra123snal Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:02
      Nie.

      Jak on przyjdzie, to przywitaj go tak samo jak on Cię pozegnał. Nie
      zapomnij wypomnieć, ze jesteś chora i powinien Ci pomóc w opiece nad
      dzieckiem i nad żoną swoją.

      A na koniec spokojnie powiedz, że pić Ci się chce i niech Ci
      przyniesie szybko, bo umęczona jesteś strasznie jego egoizmem i
      potrzebą tłumaczenia podstawowych rzeczy, jak widać jednak,
      opóźnionemu w rozwoju mężowi.
      • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:06
        hehe już widze jak leci z gorącą herbatką......w d...mam jego pomoc,tylko to
        zachowanie mnie wpieniło-sama nie wiem, nie chcęw yjśc na podejrzliwą heterę ale
        jakoś tak....
        • insomnia0 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:09
          i w zasadzie to sie nie dziwię Twoim podejrzeniom.. tez by mnie to tak troszke
          zastanowiło.. bo w koncu co mu przeszkadzasz Ty? wlasiwie mogliscie spedzic
          wspolny dzien.. chyba to miło by było?
          hmmmm... poobserwuj go.. wink tez mi cos nie gra..z tym ze ja to tez podejrzliwa
          jestem! wink
        • kra123snal Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:18
          Możesz mieć w d..., ale dasz mu do myślenia i będzie to jakiś
          protest na tego typu chamskie zachowanie.

          Nie miej w d... Faceci nigdy nie mają, dzięki temu częściej osiągają
          cel. Poza tym jeżeli nie zareagujesz, to może być tak, że jak
          przyjdzie, to odwróci kota ogonem, jeszcze będziesz się czuła winna
          zaistniałej sytuacji. Może jeszcze powie, że wie, ze mu nie ufasz smile
          a on taki do rany przyłóż...

          Protestuję przeciwko d... Możesz mieć dopiero po awanturze. Nawet by
          to było wskazane. Ale dopiero po odpowiednim powitaniu. Niech się
          wali na ryj!
          • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:23
            Jakbys znałą mojego męża-jestem w 100% pewna,ze odwróci kota ogonem-ale takie
            gierki to nie ze mną-już za długo z baławanem jestem zeby dac się wrobić w
            poczucie winy.....w d... to ja mam jego pomoc natomist jego zachowanoa noe...oj
            biedny on dzisiaj bedzie, a niech nie daj boze schowa komórkę....
            • kra123snal Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:40
              Tak trzymaj!!! Po zrobieniu herbaty ma się zakryć nogami! smile Nie
              traktuj zrobienia herbaty jako pomocy, to jego zasrany obowiązek!!!
              Chora jesteś, bidulka taka, a on jeszcze Cię wyczerpuje
              psychicznie!!! Do kuchni!!!

              Musisz się jeszcze nakręcić odpowiednio!!! Gdzieś będziesz miała
              wszystko, gdy zobaczysz skruchę na jego twarzy.
              • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:42
                Ze skrucha na jego twarzy będzie cięzko- u niego jest opcja zwalenia winy i
                wywołanioa poczucia winy za wszystko, tyle tylko,ze ja już sie na to nie
                nabieram. Ale obrazic się mogę i zastosować milczący opó z dwoma zdaniami
                grzecznego wstępu.
                • kra123snal Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:46
                  Jeżeli stosujesz tę metodę często, to się jej spodziewa i nie zrobi
                  na nim już wrażenia. A do skruchy powinnaś dążyć, a nie przyjmować
                  za pewnik jej brak. To nie rozwydrzony bachor a Twój dorosły mąż!
                  • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:53
                    Ech.....przez głupie zachowanie zamiast się relaksować i rozkoszować odrobiną
                    odpoczynku to mam problem...głupie bydlę chocn\by przez to zasługuje na cięgi
                    • kra123snal Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 13:00
                      no właśnie!!! A Ty jeszcze chora!!! Biedna taka a on jakby kopał
                      leżącego...
    • madame_zuzu Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:03
      moze cos sobie zaplanował w domu..a Ty mu pokrzyzowałas byc moze niecne plany...big_grin

      mój też ma czasami takie "ch.j wie o co chodzi" napady
      • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:08
        Nic nie zaplanował w domu bo wszystko jest na tip top-jedno co sobie mógł
        zaplanowac to coś w czymś ewidentnie mu przeszkadza moja obecnośc w domu...moze
        pogaduszki na uszko z paskudą?????
    • gosika78 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:04
      Nie przesadzasz. Coś z chłopem chyba nie-halo. No chyba że normalnie się tak zachowuje smile
      Też bym miała mega wk...wa. (Swoją drogą mam dziś takowego od rana ale bez powodu)
      • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:09
        Tak to się zachowuje jak ma coś za uszami....
        • gosika78 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:17
          No właśnie uncertain
          Moja czujność zostałaby wzmożona samoistnie smile Tym bardziej po niefajnych doświadczeniach.
    • e.logan Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:05
      Wiesz, moze jestes poprostu przeczulona ale naprawde nie rozumiem w
      czym ty w domu moglabys mu przeszkadzac.Bo co tak normalnie
      planowanie w domu to mu nie przeszkadzasz?.moze mial cos w planach,
      cos w czym przeszkadzala mu twoja obecnosc w domu?.A co do powrotu
      do przeszlosci.Wiesz nie dziwie ci sie.Tez bylabym przeczulona.Tzn
      jestem przeczulona.PEWNIE JAK sobie wszystko znowu po uklda wroci
      skruszony,ale bym zwrocila na pana wieksza uwage.
      • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:10
        No właśnie-NORMALNIE-nie przweszkadzam. Ostatnio bardzo pzreszkadzał w
        wysysłaniu SMS-ów-bardzo nawet bym rzekła, przeszkadzałam, wogóle byłam zbędna!!!!
        • malunia_pl Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:15
          Ja ze swoim mężem nie bawię sie w ceregiele. Jak widzę cokolwiek,
          ślad jakiejś baby na horyzoncie, to mówię wprost -jak masz mieć
          romans to rób go sobie tak żebym się nie połapała (a ja strasznie
          podejrzliwa jestem). A jak czymś mnie naprawdę zdenerwuje, to mówię
          żeby dał mi namiary na tą czy tamtą koleżankę bo chcę do niej
          zadzwonić. I nie przejmuję się.
          A kiedy Twój mąż tak wypisuje te sms-y to zostaw go z córką i idź do
          fryzjera i kosmetyczki. Co ci zależy? I tak go nie zmusisz żeby
          przestał a sama lepiej się poczujesz.
          • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:18
            Przestac nie pzrestanie, ale na zbity pysk wyrzucić mogę. najlepiej do koleżanki
            od sms-ów-zaoszczędzą troche i co na przeszkodzać stać mam-niech sie nagadają do
            woli.
            • gosika78 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:37
              Wyrzucić na zbity pysk - łatwo mówić, trudniej zrobić niestety.
              Mi się udało, ale nawet po wyrzuceniu łatwo nie jest.
              • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:44
                Zapewne. Błąd można popełnić. Raz. Wyciągnąc wnioski, nie powtarzac i
                zapomnieć.Wybaczyć.
                Nie lubie być riobiona w balona i nie lubie gdy ktos staje się ważniejszy od
                mnie-za drugim razem wynocha.
                • gosika78 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:56
                  Święte słowa smile
                  Tylko ja pierwszego razu wybaczyć nie mogę uncertain A chciałabym.
                  • e.logan Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 13:14
                    Wiesz, osobiscie wybaczylam ale nt. nigdy nie bedzie. BO MAM TEPE
                    PRZEKONANIE ZE REYCYDIWISTA NIGDY SIE NIE POPRAWI.
                    I tego sie trzymam.PO co mi maz ktorego mam cale zycie pilnowac?
                    Bledy kazdy popelnia ale po to by wyciagac z nich jakies
                    wnioski.Nawet dziecko jak dotknie goracego to powtem wie ze mozna
                    dotknac TEGo bo parzy. Kocham go i napewno bym cierpiala okropnie ,
                    jednak nie dalabym kolejnej szansy .BO skad mic gwarancje na to ze
                    sie sytuacja nie powtorzy?A po co cierpiec ponownie?
                    • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 13:21
                      Nie jestem swięta i inym tez daję sanse poprawy. Cierpi sie gdy się błądzi,
                      cierpi się przy rozstaniu. Tak samo nie mam gwarancji,ze sytuacja sie powtórzy.
                      czasem trzeba czegoś doświadczyć żeby uwierzyć. Szanse daję zawsze ale zawsze
                      tylko jedną. Tak się dzieje gdy sie kogoś kocha, gdy bierze sie pod uwagę
                      również innych-chociazby dzieci. czasem warto wybaczyć, zapomnieć. Chciaż ciężko
                      bardzo a wspomnienie jeszcze długo rani- jak chocby mnie dzisiaj-moze
                      przesadzam,moze za tym nic nie stoi ale dawne doświadczenia ożywają .Jak długo
                      jeszcze, nie wiem. Ale mimo wszystko nadal twierdzę,ze warto dawać
                      szansę-wszak-nobody perfect-ja też,więc dlaczego mam tego samego wymagac od
                      innychsmile) Ot wygadałam sięsmile
      • azile.oli Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:23
        Nie dziwię się wcale, że się wkurzyłaś, ani że masz podejrzenia, bo
        się same nasuwają. Ale niekoniecznie musi być to coś poważnego.
        Faceci czasem reagują jak dzieci, którym zabrało się zabawkę, kiedy
        ktoś pokrzyżuje im plany i to nawet duperelne. Może miał zamiar grać
        na kompie, a dziecku dać coś do zabawy, no a przy Tobie wypadałoby
        się tym dzieckiem zająć i chorą żoną też. Szczerze mówiąc, jas też
        niespecjalnie lubię, jak małżonek nagle zmienia plany i zostaje w
        domu, a ja wiedząśc, że nie będzie go w domu umówiłam się na
        pogaduchy z dawno nie widzianą koleżanką, z moją mamą, z którąż się
        co prawda lubią, ale na dłuższą metę potrafi być męcząca, czy
        planowałam wybyć z domu do salonu piękności , albo na zakupy do
        galerii i wcale męża nie zamierzałam o tym informować. No, ale w
        życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby reagować nerwami na chorego
        współmałżonka, co najwyżej powiedziałabym, że spodziewam się gościa
        i tyle. Ale facet potrafi reagować jak małe dziecko, gdy coś jest
        nie po jego myśli. Z pewnością miał jakieś plany, nie wiadomo , czy
        szkodliwe, tak czy inaczej, jak by miał po prostu tylko pilnować
        dziecka w domu to byś mu raczej nie przeszkadzała. Ale jak mówię,
        może kryć się za tym duperela, typu obijanie się, a może coś
        poważniejszego. Zwróć na chłopa baczniejszą uwagę. Zdrowiej szybko.
        • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:27
          Obijac to on się moze i przy mnie-co zresztą robi, w gierki nie gra. Praktycznie
          ie ma takiej rzeczy , której nie moze robić pzry mnie. Oprócz onanizowania sie (
          bo bym umarała ze smiechu) oraz utajnionych kontaktów z babami.Więc rozumiesz,ze
          mam poczucie,ze mu coś pokrzyżowałam,pytanie co.
    • margotka28 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:07
      jeśłi dobrze zrozumiałam:
      miałaś być w pracy, ale zachorowałaś i zostałaś w domu
      mąż miał zostać z córką bez względu na to, czy jesteś w pracy czy w
      domu.
      zważywszy na okoliczności moim zdaniem przesadzasz, ale w kwestii
      powrotu do przeszłości. Bo chyba by nie przyprowadzał jakieś
      panienki do domu, kiedy miałby się opiekować dzieckiem nie?
      A że miał wq...a - każdy ma prawo go mieć. Ale wq... z kolei nie
      tłumaczy wrzeszczenia na dziecko. I tak w kółko. Kocie - zrób sobie
      herbatkę z cytrą, zakop się pod kołdrą z dobrą książką i skup się na
      zdrowieniu. Niedługo nowy rok. Może jakieś noworoczne postanowionka?
      • e.logan Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:14
        Bo chyba by nie przyprowadzał jakieś
        > panienki do domu, kiedy miałby się opiekować dzieckiem nie?


        No nie ale juz w internetowym tetate z kamerkami to by obecnosc zony
        przeszkadzala prawda?..
        • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:16
          och, nawet w wymanie emalii, o rozmowie nie wspomnę, szalenie wadząca wtedy
          jestem-nadzwyczaj.
      • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:14
        Miłą być w domu bo miałam być w pracy. W mężowskiej firmie zastój więc spoko
        mógł zostac wdomu, a jak chciał iśc do firmy do mógł tam pójśc bez fochów i
        ogólnego darcia ryja. Chyba,ze chciał zostać w domu zrobic to co miał w planach
        -ale beze mnie- a tu musiał wyjśc coby zrobić zaplanowane-przeze mnie, i stąd
        ten jego wkurw na wszystko co sie rusza.
        • e.logan Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:24
          Kocie.POprzostu mu przeszkodzilas w czyms, pomotałas plany itd.
          Kiedys tez mialam taka sytuacje.M mialo nie byc w domu przez caly
          dzien.Zaprosilam kolezanki na damskie ploty specjalnie na ten dzien
          zarzekajac sie ze go nie bedzie, bedziemy same itd. A tu ..zonk.

          Zjawil sie utwierdzajac w przekonaniu ze jak jestem sama to tylko
          imprezujemy z dziewczynami. Wiec i t cos mu na motalas. NIe
          problemem jest a dzis sie zacowac bo jak woci to w 90% skruszony ale
          co ten kocur ma za skora. FAjna z ciebie babka(co najmniej na forum)
          i szkoda ze spotyka to ciebie .
          • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:28
            Znaczy się nie pzresadzam...szlag....
            Co do tej fajności, jakbym była fajna to po grzyba cos ukrywasad
            • e.logan Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:36
              No prosze cie..Obie wiemy ze to nie tyczy ciebie a faceta.Malo to
              facetow idiotow ktorym w domu to brakuje jednie
              przyslowiowego "ptasiego mleczka" , a facetowi w glowce sie
              przewraca .U nas kryzys tez byl nie wtedy gdy klopoty a wtedy gdy
              wlasnie ich nie bylo.facetowi sie nudzilo, chcial motylkow i tej
              dzwigni od samych mysli.A ni jak po 16latach nie preskoczysz doznan
              zwiazanych z poznawaniem , zdobwaniem.I nawet jak wie ze moze
              stracic ze to drugie moze byc g warte to czesto wystawiaja nas na
              probe.

              A ze on nie widzi ze ty fajna.NO bo faceci to czesto malo co widza
              powyzej wlasnego ja.

              A wiesz mnie wtedy wkur...ł argument. NIc sie nie stalo, ni ci nie
              ubylo tak tylko sobie smsowalismy i zartowalismy.A co jej maz na to?
              Chyba nie bedziesz robic jej swinstw. CZy li co?Ty masz zabawe, ona
              a ja zgryzoty?...Oby nigdy wiecej.Ale czesto tego sie nie wie.
              • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:48
                Rok temu popełniliśm błedy. Była zawierucha, ostra. Ale jakos wspólnymi siłami
                odbudowujemu to co zachiwane. jak napisałm wześniej, błędy można popełniać, ale
                tylko raz.Po to mamy rozum i doświadczenie by z tego korzystać. Wtedy przeczucie
                mnie nie myliło- przeczucie ,czyli wnioskowanie z batdzo trudno uchwytnych
                przesłanek. teraz mam podobnie.A dzisiejsze zachowanie bardzo mnie ...zdziwiło.
      • insomnia0 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:16
        margotka28 napisała:
        Bo chyba by nie przyprowadzał jakieś
        > panienki do domu, kiedy miałby się opiekować dzieckiem nie?

        No nie do domu..ale moze gadka na gg czy innym komunikatorze..rozmowy przez
        tel.. sms..a tak to dupa blada..

        Ale ja to moze sie czepiam..
    • malunia_pl Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:08
      Jejku, daj mu po łbie i mu przejdzie. U nas zawsze działa . Hi hi wink
      Albo zadzwoń do teściowej z płaczem jak to mąż Cię źle traktuje wink
    • kali_pso Pewnie to wina Naszej Klasy n/t 29.12.08, 12:11

    • deodyma Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:14
      wiesz, sa chlopy, ktorym przeszkadza obecnosc zon w domu. moja kolezanka ze
      swoim mezem tak ma. gdy ona ma w domu wolny dzien, wtedy on sie wscieka, ze ona
      w domu siedzi a gdy pracuje, wtedy bierze on bierze sobie wolny dzien. np
      sylwestra kolezanka ma wolne i on jest na nia zly, wiec wymyslil sobie, ze
      wyjedzie na wies, do rodzicow. gdyby natomiast pracowala, zaraz by sprosil
      kumpli i by chlali na calego, imprezowali.
      • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:21
        Mój nie z tych, i to mnie niepokoi. Gdyby nie było czegoś na rzeczy to jak nie
        musi to wołami by go z domu nie wyciągnęli, zwłaszcza,ze ma nowy program do
        przetestowania a w robocie puchy więc najnormalniej miła plany zostać. szkoda,ze
        nie widziałyście miny jak wróciłama do domu ze zwolnieniem.....
        • insomnia0 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:25
          powtorz to za jakiś czas... wez urlop ale wyjdz rano i wróć do domu tak ok 12 w
          południe..
          jak mnie takie zachowania wq... a teraz Ty siedzisz i myslisz.. a moze nic nie
          ma na rzeczy..ehh
          • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:30
            teraz to siedze i myśłę czy dzwonić do gada czy wogóle olac. Chciałabym
            zadzwonić ale rozsądek mówiżeby olać......tak totalnie.
            • insomnia0 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:44
              a ja bym zadzwoniła i spytała co to miało byc? i dlaczego tak? że jestes chora
              zle się czujesz a miałas wrazenie ze on niezadowolony ze zostałas w
              domu..ciekawe jak zareaguje..jak przemilczysz to sienie dowiesz..a tak zobaczysz
              czy to co mowi to logiczne czy on cos kreci
              • kotbehemot6 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:50
                ja już sie o to spytałam. Powiedział,ze mam wrazenie,ze moja obecnośc w domu
                jestbardzo nie po jego myśłi. Co odpowiedział-oczywiście nic, oprócz tego ,ze
                sobie pokrzyczał-nic konkretnego- i polazł.
                • insomnia0 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:52
                  ale to było w emocjach- na gorąco..
            • margotka28 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:44
              a po co ty do niego chcesz dzwonić? Przecież to on ciebie obraził a
              nie ty jego. Poczekaj aż do domu wróci - urządź przesłuchanie wink
              • insomnia0 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:51
                Cytat> a po co ty do niego chcesz dzwonić?

                bo czasem przez tel łtwiej sie rozmawia niz face to face...
                • margotka28 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:54
                  przez telefon to on może znaleźć milion wymówek. Że aktualnie jest
                  zajęty, że musi wykonać inny ważny telefon, że właśnie ma gości czy
                  musi gdzieś wyjść. W cztery oczy już tego nie zrobi. A jego ciało
                  pokaże, czy gośc kręci czy też nie.
                  • insomnia0 Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 12:56
                    a faktycznie... masz racje !!!! smile
                    • kiraout Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 13:14
                      Moja koleżanka kiedyś po podobnej akcji sms-owej powiedziała ni to na śmieszno,
                      ni to na straszno do faceta, ze jeszcze raz zwęszy cos podobnego, z czym chowa
                      się po łazienkach i innych kątach, a cały ten pożal się boże romans upubliczni,
                      bez żadnych skrupułów jego wszystkim znajomym, rodzinie, w pracy i sąsiadom, bo
                      ona nie ma ochoty na nerwy, a jak ma ochotę na kontynuację, to niech się
                      wyprowadza z miejsca i rozwód. Jak nie, to morda w kubeł.
                      Wcześniej przygotowała się nieco i importowała adresy, telefony znajomych męża z
                      n-k i kapownika i pokazała mu na poparcie swojego wywodu. I naprawdę podziałało!
                      Pierwsze dni były bez słowa. Potem pan poszedł po rozum do głowy i kwiaty, była
                      poważna rozmowa i zgoda na koniec. 5 lat po fakcie, koleżanka mówi, że mają się
                      dobrze.
    • melmire Re: mam dziś wk...wa 29.12.08, 13:18
      Moze ma tak jak ja, ze jak sobie zaplanuje samotny pobyt w domu (mam duuuuuuze
      zapotrzebowanie na samotnosc) to tez dostaje wk...a (na, moze nieco bardziej
      kontrolowanego) jak sie okaze ze ktos jednak w domu bedzie. Moj malz tez tego
      nie potrafi zrozumiec i tez pewnie mnie podejrzewa o jakies straszne "plany"...a
      ja chce po prostu pobyc sama smile
    • kotbehemot6 Wiecie co 29.12.08, 13:36
      zadzwoniłąm do gada. Spyatałam się grzecznie,zy mu pzreszło, po czym
      oswiadczyłam,ze nie podoba mi sie takie zachowanie czymkolwiek było spowodowane
      żadna z nas na nie nie zasłużyłą, i na drugi raz zanim bedzie miał zamiar tak
      się zachowac to niech to 5 razy pzremyśłi bo tylko rodzi niepotzrebna,jak myśłę,
      domysły i zeby kupił Domestoso bo sie skończył. A i jeszce się spytałam czy to
      co robi w pracy- bo ponoć zajęty jest bardzo-nie miał zaplanowane do robienia w
      domu. P.
      I Wiecie co ulżyło mi,!!!
    • gacusia1 Mnie tez sie to polaczylo... 29.12.08, 15:34
      Pewnie mial plany jakies a Ty mu je pokrzezowalas. Jakas dupcia
      miala pewnie odwiedzic Wasze posiadlosci a tu ,o! ALe to tylko
      pewnie moja chora wypbraznia tak podpowiada .-P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja