Znaczy jak było i jakie efekty?
Ja - oparzyłam sobie rękę w piecyku przyjaciółki podczas robienia grzanek i spaliłam żelazkiem podszewkę sukienki.. Na wierzchu jest koronka, więc trochę widać.. Potem ku mojemu bezbrzeżnemu zdziwieniu okazało się, że przyjaciółka nie ma nic do utrwalenia fryzury (a ja głupia swoich kosmetyków nie wzięłam) i to, że w ogóle miałam jakąś możliwą koafiurę na głowie to jakiś cud. Ale oczywiście w okolicach północy wszystko klapło
Plusy - zrobiłam sobie zajebisty makijaż w stylu smokey eyes i okazało się, że bardzo mi takie mroczne oko pasuje

minus - straszliwie ciężko się to zmywa.
Grali fajną muzykę, były niezłe przekąski i kumple zajęli miejsce siedzące (mały klub), nie wszyscy mieli takie szczęście hehe
Generalnie dobrze się bawiłam. Minus - przestałam się bawić ok. 1.30, kiedy prawie zaczęłam zasypiać na siedząco, jestem staaraaa..