Dodaj do ulubionych

kim sa ci debile?

01.01.09, 17:01
www.policyjni.pl/Policyjni/1,91152,6111686,Tak_pijany__ze_zasnal_za_kierownica_w_czasie_jazdy.html
i dlaczego ich jest tak duzo?
jakim trzeba byc lomem, zeby majac swiadomosc konsekwencji i zagrozen pchac
sie do auta
a dzie kolesie od kielicha? nic nie robia wiedzac ze czlowiek w takim stanie
wsiada do auta?
Obserwuj wątek
    • p3nisista wole takich "debili" 01.01.09, 17:35
      którzy spokojnie jadą sobie sobie pustą ulicą od spieszącej się matki która
      uważa,że na lewym pasie limity prędkości nie obowiązują
      • marychna31 Re: wole takich "debili" 01.01.09, 21:44
        > którzy spokojnie jadą sobie sobie pustą ulicą

        A taką pustą ulice to się wyszukuje za pomocą zumi, pod numerem 997
        się zamawia, czy prowadzą na nią jakieś specjalne GPS-y?

        > którzy spokojnie jadą sobie sobie pustą ulicą od spieszącej się
        >matki która uważa,że na lewym pasie limity prędkości nie obowiązują

        A co z niespieszącymi się matkami, albo ze spieszacymi się
        niematkami?

        A w ogóle to długo się myśli nad takim głupim postem?
    • myga Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 21:37
      oto jeden z nich wlasnie sie udzielil na watku.
    • denea Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 21:41
      Ostatnio w jakimś programie informacyjnym widziałam materiał o tym,
      że co roku apele, akcje policji i co roku z okazji rozmaitych świąt
      statystyki przerażają. Bez okazji zresztą też.
      Pokazano właścicielkę wiejskiego sklepu spożywczego, która widząc,
      że klient narąbany w trzy de przyjechał do niej po alkohol,
      zadzwoniła po policję. I... obecnie cała wieś na niej psy wiesza, że
      konfidentka, że zmarnowała życie "porządnemu człowiekowi", klienci
      odpłynęli. Dla mnie potworny zonk O_O
      Mam wrażenie, że ciągle jeszcze ogromne przywolenie społeczne zbiera
      żniwo. Te wszystkie obrazy "No, ze mną się nie napijesz ? To co, że
      prowadzisz, kieliszeczek nie zaszkodzi", to przekonanie, że po piwku
      na pewno można, tradycja, że gość trzeźwy to taki, co źle się bawi...

      Boże, jak mnie ten temat przygnębia i przeraża sad
      • marzeka1 Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 21:47
        Mnie to przeraża tym bardziej, że gdy miałam 16 lat, mój ojciec zginął w wypadku
        spowodowanym przez pijanego kierowcę, matka w wieku 40 lat została wdową. Jakoś
        naznaczyło mnie to, nie lubię alkoholu, prawie w ogóle nie piję, a na pijaków za
        kółkiem jestem uczulona. Mnie szokuje,że taki pijus musiał pijany wyjść z
        jakiegoś domu, ktoś go za to kółko posadził, często obok siedzi żona z dziećmi.
        Fakt- ciągle istnieje, że trzeba się napić, że facet, który nie pije, to nie
        facet, a na niepijącego patrzy się w towarzystwie dziwnie. Nienawidzę pijanych
        kierowców.
    • denay Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 21:53
      na kursie prawa jazdy
      powinny być obowiązkowo pokazywane zdjęcia
      z miejsca wypadku, w którym były ofiary śmiertelne
      plus protokoły z sekcji.
      Przeważnie działa na wyobraźnię.

      Zauważyłam, że nawet mi się wolniej jeździ ostatnio przez te
      widoki...
      • denea Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 21:57
        Zgadzam się. Ludzie miewają problem z wyobraźnią nawet w minimalnym,
        przewidzianym przez ewolucję zakresie.
        • marzeka1 Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 21:59
          Wiecie co? może to okrutne, ale nigdy nie jest mi żal, jak zginie pijak, wymiata
          swoje geny i tyle, nikogo już nie skrzywdzi. Tylko, ze często taki pijus sam
          wyjdzie cało, a kogoś zabije,
      • zona_mi Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 22:01
        > powinny być obowiązkowo pokazywane zdjęcia
        > z miejsca wypadku, w którym były ofiary śmiertelne
        > plus protokoły z sekcji.
        > Przeważnie działa na wyobraźnię.

        Podejrzewam, że z podobnym skutkiem jak zdjęcia martwych płodów
        pokazywane kobietom chcącym dokonać aborcji.
    • lola211 Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 22:14
      > i dlaczego ich jest tak duzo?

      Tzn. ilu? Bo chyba nie masz na mysli statystyk policyjnych,gdzie do
      jednego wora wrzuca sie pijanych, tych po 1 kieliszku i wypitych
      rowerzystów?

      Pijani kierowcy to zagrozenie.Tak jak nacpani.I mlodzi zdobywcy
      szos, co ledwo prawko odebrali, a juz im sie zdaje, ze jazda nie ma
      dla nich zadnych tajemnic.
      Mniej bym sie obawiala doswiadczonego kierowcy po kielichu niz
      takiego mlodego ciula w beemce, no ale debilizmu policja nie ma
      szans zmierzyc tak dokladnie jak poziomu alkoholu we krwi..
      • moofka Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 22:38
        lola211 napisała:

        > > i dlaczego ich jest tak duzo?
        >
        > Tzn. ilu? Bo chyba nie masz na mysli statystyk policyjnych,gdzie
        do
        > jednego wora wrzuca sie pijanych, tych po 1 kieliszku i wypitych
        > rowerzystów?
        _____________
        do jednego
        i tu widze wlasnie te pulapke w mysleniu
        ze kazdy moze sobie sam na wlasny uzytek rozgraniczyc czy on jusz
        czy jeszcze nie
        bo kazdy nachlany mysli ze wlasnie on jest gieroj
        i jeszcze calkiem i najzupelniej "czeźwy"
        chociaz juz po krowie na leb peklo
        w tej kwestii jestem bardzo zasadnicza i ja wiem ze bede prowadzic
        to nie wypije nawet pol
        wiedzac ze jade na drugi dzien tez uwazam i pije co najwyzej male
        piwo albo dwa - tego mnie nauczyla moja przyjaciolka - sedzia, ktora
        odebrala dziesiatki praw jazdy tym, ktorzy wypili kilkanascie godzin
        wczesniej, noc przespali, zimny prysznic wzieli i jak pan bog
        przykazal aspiryne wzieli


        jasne ze rownie niebezpieczni sa szarzujacy kretyni, ale pijany
        szarzujacy kretyn jest jeszcze gorszy

        > Pijani kierowcy to zagrozenie.Tak jak nacpani.I mlodzi zdobywcy
        > szos, co ledwo prawko odebrali, a juz im sie zdaje, ze jazda nie
        ma
        > dla nich zadnych tajemnic.
        > Mniej bym sie obawiala doswiadczonego kierowcy po kielichu niz
        > takiego mlodego ciula w beemce, no ale debilizmu policja nie ma
        > szans zmierzyc tak dokladnie jak poziomu alkoholu we krwi..
        • lola211 Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 22:46
          Ja natomiast tym statystykom nie ufam, sa robione "pod" policje.Nie
          ma porownania pomiedzy naprawde pijanym kierowca, a takim co lampke
          szampana wypil czy tym bardziej pijanym rowerzystą.Statystyki
          powinny to rozgraniczac i dopiero wowczas bedziemy wiedziec, ilu to
          naprawde niebezpiecznych porusza sie po drogach.
          • moofka Re: kim sa ci debile? 01.01.09, 22:48
            no a pijany rowerzysta wg ciebie nie jest niebezpieczny?
            • phantomka Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 00:11
              Co do zdjec z miejsc wypadkow, to mielismy takie na kursie.
              Projekcja trwala ponad godzine, masakra niesamowita: wyplywajace
              mozgi, poobrywane czesci ciala, etc. Myslicie, ze to dziala na
              czyjas wyobraznie? Tak, na wyobraznie osob, ktore w zyciu nie
              wsiadlyby do auta po spozyciu. Nie dziala natomiast na tych, ktorzy
              takie wypadki powoduja. I bylo to widoczne na kursie, zero refleksji
              u niektorych osob.
              • anulka.p Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 00:29
                Ale po cholerę policja ma poprawiać sobie takie statystyki?
                pojedź sobie kiedyś Lola w piatkową noc na małą przejażdzkę po
                centrum Wrocka, albo dla odmiany np. na trasy dojazdowe do
                podwrocławskich wsi i miasteczek. I zobcz co sie dzieje.
                Tylko bardzo uważaj na siebie.
                Nie tak dawno wracalam późnym wieczorem do Wrocławia z Olesnicy -
                zobaczyłam dziwacznie jadący samochod, ktory nagle zatrzymał się na
                środku drogi,a jest to droga, którą jak wiesz może się nieźle
                gazuje.
                Wytoczylo się z niego czterech kompletnie pijanych debili własnie ,
                zamroczonych wręcz i jeden z postanowił krótko mówiąc wysikać się.
                Na drodze!
                Zadzwoniłam na policję, ale szybko stamtąd spadałam, żeby czasem już
                z tymi panami się nie spotkac. Mam nadzieję, ze inni też mieli takie
                szczęscie.
                Myślę, ze to polska specyfika jednak, chlanie i siadanie za
                kierownicę. W pewnych środowiskach jest na to przyzwolenie.
                A pijany rowerzysta (jakże częsty widok na wsiach) stwarza powazne
                niebezpieczeństwo.
                • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 00:49
                  > Ale po cholerę policja ma poprawiać sobie takie statystyki?
                  smile), nie zartuj- dzialania policji i jej skutecznosc sa oceniane
                  przez pryzmat statystyk wlasnie, a wowczas po prostu sie je naciaga.

                  > Wytoczylo się z niego czterech kompletnie pijanych debili własnie

                  Napisalas - kompletnie pijanych - jak to sie ma do kierowcy po 1
                  kieliszku? Nawet bys nie dostrzegla ze koles cokolwiek wypil,
                  dopiero alkomat pokaze.no ale wedle statystyk to takie same
                  przypadki- prowadzili po spozyciu..
                  • wieczna-gosia Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 03:20
                    lola- jak bedziesz miala okazje to se usiadz w pijanym symulatorze- normalny
                    samochod tylko komputer ci pokazuje jak ci wizja spada z kazdym kielonkiem- co
                    wiecej- programowi mozna zadac wage, wiek, plec, rodzaj alkoholu i na trzezwo
                    zobaczyc co sie dzieje z twoim refleksem po kielichu, po dwoch czy po trzech.
                    Ja np. po dwoch kieliszkach wodki prowadzilam jak szatan, za to jak mi zmienili
                    nawierzchnie to walnelam w najblizsze trzewo. A po piwku nie wyhamowalam na
                    pasach i mam wirtualna babcie na sumieniu.
                    • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 08:26
                      Ok, ja to wszystko wiem.
                      Tak samo czlowiek traci zdolnosc wlasciwego panowania nad pojazdem,
                      gdy np wsiada za kierownice w stresie,mysli o czym innym, jedzie
                      automatycznie.Czynnikow ryzyka jest wiele, a wszyscy sie jakos tak
                      kurczowo tego alkoholu uczepili, nawet jesli jest w organizmie w
                      sladowych ilosciach.A w statystykach mamy setki pijanych niby.
                      • iwles Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 08:42


                        dlatego, ż nawet po 1 kieliszku wódki zwalnia się refleks i
                        zmniejsza koordynacja ruchów.
                        • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 13:19
                          Zapewniam cie, ze dobry kierowca po 1 kieliszku ma o niebo lepszy
                          refleks i koordynacje ruchow niz taki 20 latek, co dopiero odebral
                          prawko i szarzuje po miescie.Albo gapowaty kierowca, co to tylko do
                          kosciola auto z garazu wyciaga.
                          • iwles Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 13:29

                            Co nie zmienia faktu, że i jedno i drugie i trzecie stanowi
                            zagrożenie smile

                            No i pytanie - co to znaczy dobry kierowca ? Bo widzisz - każdemu z
                            nich wydaje się, że jest dobrym kierowcą.
                            • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 13:41
                              Sa tacy, ktorzy naprawde maja lata doswiadczen i sa dobrymi
                              kierowcami, tych, ktorym sie tylko bezxpodstawnie wydaje -nie licze.
                              • iwles Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 13:56


                                Całkiem niedawno mąż koleżanki "rozwoził" nas po imprezie do domów.
                                Kierowca doświadczony, prawo jazdy ma 25 lat, trzeźwy, jeździ dużo i
                                to na długie trasy.
                                A.... nie chciałbym nigdy więcej z nim jechać. Uwierz mi - mimo że
                                to akurat ja byłam po alkoholu i byłam tylko pasażerem - to bałam
                                się strasznie smile i to nie tylko moje zdanie było, ale też i innych.
                                Skoro po trzeźwemu on tak szarżuje ( a naprawdę to rozsądny, całkiem
                                spokojny i zrónowazony facet - ma po prosu taki styl jeżdżenia) - to
                                w życiu ! nie wsiadłabym z nim, gdyby był po kieliszku !

                                Tak więc - mając na uwadze chociażby takie pojedyńcze przypadki -
                                przepisy równuje się "w dół" dla wszystkich.



                                • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 21:10
                                  Kierowcow szarzujacych nie zaliczam do dobrych.
                                  • iwles Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 22:11

                                    no OK - ale nie pasował mi do żadnej z podanych przez Ciebie grup -
                                    ani szarżujący 20-latek, ani niedzielny kierowca w kapeluszu. To po
                                    czym rozpoznać styl jazdy ? i komu pozwalac na jeżdżenie po
                                    kieliszku, a komu nie ? wink
            • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 00:50
              Jest zdecydowanie mniej niebezpieczny niz czlowiek w takim samym
              stanie prowadzacy samochod.
              • denea Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 08:02
                > Jest zdecydowanie mniej niebezpieczny niz czlowiek w takim samym
                > stanie prowadzacy samochod.

                Teoretycznie może i tak.
                Ale Kotańskiego szkoda sad

                Pamiętacie, jak zginął ? Samochód nagle skręcił i wpadł na drzewo,
                obok były ślady roweru, wyglądało, jakby rowerzysta nagle wpadł na
                jezdnię. Nie znaleziono go.
                Dla mnie osobiście sprawa wygląda jednoznacznie.
                • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 08:22
                  A skad wiadomo, ze rowerzysta był pijany?
                  • denea Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 09:27
                    A pewnie, że nie wiadomo, skoro uciekł...
                    Dlatego napisałam, że dla mnie osobiście sprawa jest jasna - to moje
                    przekonanie, które rzecz jasna może być mylne, ale wydaje mi się, że
                    ktoś, kto najpierw wyp..lił się prosto pod koła samochodu, a potem
                    uciekł, był raczej pijany niż trzeźwy.
                    • malila Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 10:37
                      denea napisała:

                      > wydaje mi się, że
                      > ktoś, kto najpierw wyp..lił się prosto pod koła samochodu, a potem
                      > uciekł, był raczej pijany niż trzeźwy.

                      Niekoniecznie. Jest zatrważająco dużo ludzi, którzy wpieprzają się
                      na ulicę nie zwracając uwagi na to, czy coś jedzie czy nie. Tak
                      jakby sądzili, że kierowcy czytają im w myślach. Rowerzyści
                      nierzadko włączają się w ten sposób do ruchu. Przy czym jest to
                      raczej określony typ rowerzystów. Pieszych wchodzących na ulicę tak
                      jakby to była dalsza część chodnika też jest niemało. Swego czasu
                      byłam świadkiem wypadku, podczas którego kobieta idąca wąskim
                      chodniczkiem tuż przy jezdni, nagle weszła na jezdnię nie robiąc
                      żadnego ruchu, który mógłby chociaż zasugerować, że zamierza to
                      zrobić. Wpadła pod samochód jadący z prędkością 35 km/h (jechałam
                      tuż za nim) i tylko z powodu małej prędkości nic się jej nie stało.
                      Przechodzenie na czerwonym świetle i przez ruchliwe dwupasmówki,
                      gdzie przechodzić nie wolno, jest już chyba jakimś standardem.
                      • iwles Powiem więcej 02.01.09, 13:31

                        mam wrażenie, że piesi często myśla, że to samochód ma oczy, a nie
                        kierowca.
                    • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 13:21
                      To sa tylko i wyłacznie twoje domysły, niczym nie poparte.Jest
                      multum innych mozliwosci niz akurat alkohol jako sprawca.
                      • denea Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 15:31
                        A pewnie smile Toteż podkreślam, że mam silne, acz osobiste
                        przekonanie, że człowiek wpierdzielający się nagle komuś pod koła
                        (ślady sugerowały upadek) na wiejskiej drodze, wieczorem,
                        najprawdopodobniej jest pijany.
                        I wiem, że może się mylę, ofkors.
                  • jowita771 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 21:07
                    > A skad wiadomo, ze rowerzysta był pijany?

                    A jakie to ma znaczenie? Jeśli był trzeźwy, to dowodzi, że nawet trzeźwy
                    rowerzysta może być przyczyną czyjejś śmierci na drodze. Jeśli trzeźwy może, to
                    pijany też.
                    • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 21:15
                      Czyli - skutek ten sam, natomiast tylko w 1 przypadku rowerzysta
                      poniesie surowa kare, a przynajmniej surowsza niz trzeźwy.
                      • denay Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 22:01
                        no ale chyba to normalnym jest
                        że jak przyczynił się do spowodowania wypadku
                        będąc pod wpływem alkoholu/środków odurzających
                        to surowsza kara się należy...
          • minerallna Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 01:09
            To masz podobnie jak ja.
            Policyjne statystyki nadają się do d... I tyle.
            A już te poranne akcje w korkach z alkomatem to czysty śmiech.
            Ot poprawianie statystyk i tyle.
          • jowita771 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 11:15
            > Nie
            > ma porownania pomiedzy naprawde pijanym kierowca, a takim co lampke
            > szampana wypil czy tym bardziej pijanym rowerzystą.

            Kiedyś niewiele brakowało, żebyśmy wylądowali całą rodziną na przydrożnym
            drzewie przez pijanego rowerzystę, który wjechał pod koła. Na szczęście mąż jest
            dobrym kierowcą, w dodatku nie mieliśmy nawet dopuszczalnej prędkości wtedy na
            liczniku.
            Mój kolego z kolei zabił pijanego rowerzystę. Chłopak nie mógł nic zrobić,
            jechał zgodnie z przepisami, nie miał szans. A teraz ma takie wyrzuty, że żal
            patrzeć. Rowerzysty mi jakoś nie żal w tym wypadku - trzeba było myśleć.
          • paskudek1 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 13:53
            jeżeli chodzi o rowerzystów to oni są niebezpieczni czy na trzeźwo czy po pijaku i róznicy ich stan nie robi zadnej. 99% z nich jeździ kompletnie bez świateł, obecnie mimo nakazu kamizelek odblaskowych jeszcze nie widziałam takowego w żadnej, nie przestrzegają niemal żadnych rpzepisów o ruchu drogowym, wjeżdżają przed maskę samochodu, nie sygnalizuja skrętu no i oczywiście w nocy bez świateł po wsiach jeżdżą namiętnie. Jeszcze ANI JEDNEGO dobrze widocznego nie widziałam. Ponadto unikają ściezek rowerowych nawet tam, gdzie je mają wygodne za to jadą ruchliwą drogą, być moze adrenalinę lubią.
    • minerallna Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 01:35
      A czemu nie można badać trzeźwości kierowcy inaczej?
      Bo chyba najistotniejsze jest jak on się zachowuje jadąc samochodem, nawet
      rowerem. Refleks, ocena sytuacji - to chyba najważniejsze.
      I nie piszę tu o typowych pijanych, co właśnie wypili i jadą. Co do nich-zero
      litości!

      Cytatmoofka napisała:
      wiedzac ze jade na drugi dzien tez uwazam i pije co najwyzej male
      piwo albo dwa - tego mnie nauczyla moja przyjaciolka - sedzia, ktora
      odebrala dziesiatki praw jazdy tym, ktorzy wypili kilkanascie godzin
      wczesniej, noc przespali, zimny prysznic wzieli i jak pan bog
      przykazal aspiryne wzieli


      Moofka, dzielisz świat na czarne i białe. Przestrzeni dla szarych nie widzę smile.
      A to co powiedziała Ci Twoja koleżanka to nic nowego. A co mogła powiedzieć?
      Jest sędzią, wykonawcą prawa, i tyle.

      I tak przy okazji, w Belgii, "stolicy EU", można sobie nieźle poimprezować i
      wrócić samochodem.
      • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 08:31
        Bo wybiera sie najprostsze rozwiazania.

        > Bo chyba najistotniejsze jest jak on się zachowuje jadąc
        samochodem, nawet
        > rowerem. Refleks, ocena sytuacji - to chyba najważniejsze.

        Takie badanie byloby czasochłonne i nikomu nie chcialoby sie go
        robic.A tak, szast prast, chuchnie i juz mamy potencjalnego
        morderce.Nic, ze mija go w tym czasie kilku trzezwych idiotów.
        • denay Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 08:55
          Lola prawo nie zna rozgraniczenia
          pijany dresiarz, pijany "doświadczony" kierowca, pijany rowerzysta
          W zależności od zawartości alkoholu jest stan nietrzeźwości i po
          spożyciu.
          I nie jest prawdą, że pijany rowerzysta nie jest zagrożeniem.
          Tylko nieczęsto się słyszy, że "pedał" przyczynił się do
          spowodowania wypadku.

          a co do badania trzeźwości... Każdy sposób jest dobry,
          żeby wyeliminować potencjalne zagrożenie na drodze.
          Nie daj Bóg wypadek i będzie skomlenie "a gdzie policja była?"
          • lola211 Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 13:17
            > a co do badania trzeźwości... Każdy sposób jest dobry,
            > żeby wyeliminować potencjalne zagrożenie na drodze.

            Mnie chodzi tylko o to, by eliminowano w rownym stopniu zagrozenie
            zarówno ze strony pijanych jak i nacpanych czy bezmozgich kierowców.
            Znasz moze jakies statystyki, podawane wszem i wobec, ilu
            skontrolowano i skazano kierowcow po roznego rodzaju dopalaczach?
            • denay Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 14:02
              liczb Ci nie podam
              natomiast przyszło mi pracować w takiej instytucji
              w której bardzo ładnie widać ilu ludzi jeździ po pijaku/naćpanych,
              co potrafią spowodować swoim stanem oraz jak ślicznie potrafią się
              tłumaczyć, że "panie władzo syropek piłem na kaszel".

              Jasne, że wszystkich od razu nie dasz rady skontolować/wyeliminować
              dlatego hasło "piłeś - nie jedź" społeczeństu trzeba wtłuc do głowy
              bo dopóki będzie przyzwolenie jazdy po jednym, do tej pory
              pijani kierowcy (niezależnie czego) będą powodowali wypadki.
      • iwles Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 08:47

        > I tak przy okazji, w Belgii, "stolicy EU", można sobie nieźle
        poimprezować i
        > wrócić samochodem.


        To teraz zaczynam mieć podejrzenia, dlaczego własnie w Belgii zginął
        mój kuzyn. Sam na pewno był trzeźwy, ale czy ten drugi kierowca też ?
        • denay Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 08:57
          taaak??
          Tylko dlaczego w Belgii akurat
          są takie przepisy wg których
          nietrzeźwy - chociażby i śpiący, siedzący
          za kółkiem samochodu z odpalonym silnikiem
          jest traktowany jak usiłujący dokonać przestępstwa??
          I policja dość surowo traktuje tego typu "wybryki"??
        • anulka.p Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 09:42
          W Belgii dopuszczalna dawka to 0'5 promila. We Francji np. też (.
          Ale w innch krajach nawet jest 0'0. U nas 0.2.
          Umowmy się jednak, ze w Posce pije sie zupełnie inaczej niz w Polsce
          np. w takiej francji, choć to ta właśnie "trochę" tyko nawalony
          szofer zabil księżną Dianę.
          A jeśli chodzi o statystyki, powtarzam - jakie naciaganie? Kazdy kto
          ma pomwyzej 0'2 promila łamie prawo i do wozu wsiadać nie może.
          Jestem jak najbardziej za łapaniem takich osłów, ktorzy ot po kilku
          drineczkach sobie jeżdżą beztrosko.
      • moofka Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 08:57
        w sensie nie do konca rozumiem o co ci chodzi mineralna
        a swiata nie dziele tylko kierowcow na pijanych i nie
        • minerallna Re: kim sa ci debile? 03.01.09, 02:21
          Po części sam wątek wiele wyjaśnia.
          Na pijanych kierowców nic nie poradzę, ale widzę też drugie dno.
          To że zamiast alkomatów czy badania krwi powinny być testy oceniające zdolność
          do prowadzenia samochodu to jest dla mnie oczywiste, tyle że nikt prawa nie
          zmieni bo łatwiej brać kierowcę "na dmuchanie" niż zmieniać prawo.
          Sama Moofka pisałaś o swojej koleżance, skazującej tzw:"wczorajszych kierowców".
          Też o takich czytałam, i wynika z tego ,że są oni wręcz większością skazywaną za
          jazdę po pijaku. Tyle, że oni już iluś tam godzin nie pili.
          Po co w takim wypadku, oprócz tego że taniej i szybciej, skazywać ludzi bez
          sprawdzenia, czy mogą jechać?


          • moofka Re: kim sa ci debile? 03.01.09, 08:11
            no tak, ale jak rozumiem to nie jest jej zlosliwosc tylko obowiazek wink
            ona sama jadac na drugi dzien rano bardzo rygorystycznie tego przestrzega i
            swoim wlasnie przykladem mnie uczulila - bo wiekszosc kierowcow mysli ze do rana
            to jeszcze lata swietlne i chlaja do czwartej a osmej jedza jaecznice i jada
            nie widze powodu dla ktorego traktowac by ich inaczej - prawo jest prawo 0,2 i
            koniec, jakie znaczenie ma czy wypil ostatniego godzine czy trzy wczesniej
            moj maz ma taka prace ze w ramach obowiazkow duzo podrozuje i czesto biesiaduje wink
            przed poranna podroza bada sie alkomatem na policji i nie pojedzie jak mu wykaze
            a jest doskonalym kierowca, wiec w mysl kryteriow loli nie problema
          • denay Re: kim sa ci debile? 03.01.09, 08:35
            minerallna napisała:

            > To że zamiast alkomatów czy badania krwi powinny być testy
            oceniające zdolność do prowadzenia samochodu to jest dla mnie
            oczywiste,

            Moment, bo nie wiem czy dobrze rozumiem
            chciałabyś wprowadzać testy oceniające przy zdawaniu prawa jazdy?
            czy testy oceniające zdolność do dalszej jazdy w chwili, kiedy
            kierowcę zatrzymuje patrol policji i jest podejrzenie, że zatrzymany
            spożywał alkohol??

            tyle że nikt prawa nie
            > zmieni bo łatwiej brać kierowcę "na dmuchanie" niż zmieniać prawo.

            jeżeli z w/w zadanych pytań prawidłową jest odpowiedź druga, to
            absolutnie się zgadzam, że o niebo prościej jest dmuchnąć w alkomat
            niż zajmować się robieniem jaskółki, przejsciem po prostej czy
            liczenie od tyłu. Jeżeli ktoś będzie twierdził, że to był syropek,
            batonik pawełek czy beczułki z koniakiem zawsze może iść na badanie
            zawartości alkoholu we krwi (ale tylko w takim przypadki tongue_out, bo w
            innych wynik może zaskoczyć tongue_out)

            > Sama Moofka pisałaś o swojej koleżance, skazującej
            tzw:"wczorajszych kierowców".
            > Też o takich czytałam, i wynika z tego ,że są oni wręcz
            większością skazywaną za jazdę po pijaku.

            Absolutnie się z tym nie zgadzam. Zdarzają się przypadki, ale wcale
            nie jest ich "wręcz" więcej niż tych, którzy pili bezpośrednio przed
            jazdą.

            >Tyle, że oni już iluś tam godzin nie pili.

            No i co z tego?? Zawartość jest zawartość.
            Jeden po 6godzinach od pijaństwa będzie chodził jak młody Bóg,
            a inny jeszcze latał jak messerschmidt.


            > Po co w takim wypadku, oprócz tego że taniej i szybciej, skazywać
            ludzi bez sprawdzenia, czy mogą jechać?
            >
            Minerallna - to nic absolutnie personalnego, ale m.in. przez typ
            myślenia jaki prezentujesz, ciężko w PL osiągnąć w miarę
            satysfakcjonujące efekty walki z wsiadaniem za kółko po spożyciu.
            Za kierownicą ma siedzieć absolutnie trzeźwy kierowca.
    • majmajka Re: kim sa ci debile? 02.01.09, 09:20
      Na wsiach i w malych miejscowosciach zwlaszcza jest ich pod dostatkiem, bo wujek to policjant, a dziadek to zna wujka, a ciocia z wujkiem do szkoly chodzila. Pijmy za tem zdrowo i niczego sie nie bojmy, bo wszystko da sie zalatwic. Przeciez wujek zalatwi, a jak nie to inny wujek sie znajdzie. No.
      Generalizuje pewnie troche, ale sadze, ze niewiele niestety.
      I jest na to jedna rada...reagowac i donosic. Niestety zawsze jest szansa, ze wujek zalatwi, ale moze jednak wujek sie tez wystraszy, wszak zgloszenie oficjalne bedzie?
    • majmajka Re: Bywa i tak. 02.01.09, 10:13
      www.tvn24.pl/-1,1579686,0,1,pijane-kobiety-z-dzieckiem-w-samochodzie,wiadomosc.html
    • zebra12 Kiedyś widziałam taki obrazek 02.01.09, 10:14
      Facet zajechał pod sklep, wysiadł z auta i na chwiejnych nogach udał się do
      sklepu. Niestety po schodach nie mógł wejść, parę razy upadł. Ktoś tam ze sklepu
      pomógł mu się wgramolić. Kupił sobie coś tam i wyszedł. Oczywiście znów
      schody... Uwieszony na barierce zsunął się po nich. Ale wstać z gleby już nie
      mógł. Znowu obsługa sklepu przyszła mu z pomocą. Właścicielka zaproponowała mu
      odwiezienie go do domu, ale on nic nie odpowiadał, tylko mruczał coś pod nosem.
      Był zupełnie niekontaktowy. Padł pomysł zabrania mu kluczyków, ale ten zaczął
      ich zaciekle bronić. W końcu wsiadł do auta i odjechał. I wiecie co? Patrzyłam
      za nim chwilę i jechał prosto! Ja nie wiem, jakim cudem. A wszystko to się
      działo na wsi, ze 2 miesiące temu. Do domu dojechał, bo wypadku żadnego w tej
      wsi nie było. SZOK.
      Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego.
      • iwles Re: Kiedyś widziałam taki obrazek 02.01.09, 13:35


        smile
        Zebra, a Ty myślisz, że jak kierowca jest pijany to samochód będzie
        sie poruszał zygzakiem, jak na filmach ?

        Ale zapewniam Cie, że gdyby mu ktoś wyjechał przed maskę, albo
        pieszy przechodził przez ulicę to raczej miałby problem z
        wyhamowaniem.
        • zebra12 No w sumie tak myślałam :) 03.01.09, 11:46
          Bo on się przecież nawet na własnych nogach nie trzymała i mówić nie mógł. A tu
          prościutko pojechał. Pewnie spod domu żona go holowała na własnych barach do wyra.
          • in-ca Re: No w sumie tak myślałam :) 03.01.09, 13:17
            Nie mam litości dla pijanych kierowców i bardzo żałuję, że to właśnie oni często
            bez większego szwanku z różnorodnych wypadków wychodzą....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka