babcia47
13.01.09, 21:15
dziś mój wnuk skonczył roczek i złożyłam życzenia przede wszystkim
mojej synowej wytrwałosci i jak najwiecej radosci w jego
wychowywaniu przy mozliwie najmniejszych problemach. Oczywiscie
również podziękowałam za wspaniałego, ślicznego wnuka..Ale do
rzeczy..Mniej lub bardziej żartem zawsze uwazałam, że powinszowania
i życzenia przy tej okazji najbardziej lub na równi należą się
mamie, w końcu to ona najbardziej sie w tym dniu "nameczyła" i przed
nia zazwyczaj najwięcej różnistej pracy przy wychowywaniu,
pielegnacji w zdrowiu i chorobie, pokazywaniu świata, ocieraniu łez,
noszeniu na narękach lub tuleniu w zalu itp. itd..co moje "dziecki"
z czasem podchwyciły i również składały mi w tym dniu życzenia..co o
tym sądzicie?