agula147
15.01.09, 13:35
Mam problem z teściową jest to tzw. ”milczek” .Tłumi w sobie to co o
mnie myśli, uśmiecha się, choć wiem że mnie nie trawi.Nie wiem co
chce ode mnie bo pracuje zawodowo, prowadze dom, mam córcie, której
nie zaniedbuje.Wydaje mi się że nie ma mi co zarzucić .A jednak.Ma
dwie synowe i wydaje mi się,że relacje z drugą synową ma lepsze. Mam
ochote jej wykrzyczeć,że mnie to boli!!!Właśnie mam chore dziecko i
jestem z nią w domu (ona wie o tym) i nawet nie zadzwoni jak mała
się czuje.Nie wiem co robić-milczeć dalej i uśmiechać się do niej
czy przerwać to wreszcze?Pomóżcie!