dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 10:42 Nie, nigdy, nie ma większej sztuczności i żenady niz tam. Jesli już to poranki w TVN 24 – nie wiem, jaki mają tytuł, ale uwielbiam gotujące sie prezenterki pogody A teraz leci jakiś program dla dzieco o popielicah i wiewiórkach drzewnych Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Tia, 17.01.09, 10:43 ... nie doczytałam, że chodzi o konkretny temat i sie wypowiedziałam całościowo))) A co ciekawego mówią? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Tia, 17.01.09, 10:50 a no byly panie dziennikarki ktore bohatersko pracowaly do osmego omiesiaca ciazy, bo to nie choroba byla tez pani minister ktora 5 dni po cesarce przyszla do pracy byla i natasza urbanska ktora wystepowala 2 tygodnie po porodzie oraz pani inna ktorej nie znam, ktora wrocila do pracy po 6 tygodniach ot taki wzor wspolczesnej mamusi aktywnej i bron boze nie udupionej dzidziusiem o ile dobrze zrozumialam intencje stawiane za wzor polskim mamusiom zbijajacym baki i tracacych czas na 18tygodniowych urlopach macierzysnkich Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Tia, 17.01.09, 10:55 Bardzo głupie, bardzo. Panie dziennikarki nawet sobie nie zdaja sprawy, jakiego zbuka podrzucaja we własne gniazdo. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Tia, 17.01.09, 11:02 nie, no ja rozumiem, ze jak ktos ma swoj program to moze sobie pozwolic zeby wyjsc na 2 godziny i sie polansowac z brzuszkiem a wszyscy beda mu podusie pod pleci podkladac ze jak ktos jest gwiazda w teatrze swojego osobistego meza, to nie odda glownej roli zeby sobie konkurencje wyhodowac ale wkurza mnie stawianie wlasnie takich osob za wzor polskim matkom pielegniarkom zapitalajacym po 12 godzin na dyzurach, referentkom uzerajacymi sie z chamskimi klientami, czy ksiegowym szukajacym 5 zlotych po nocah bo biegli przychodza i na ich przykladzie tworzenie nowego modelu macierzynstwa bo uwazam ze powinnismy dazyc do tego, zeby to matki wychowywaly swoje dzieci i to jak najdluzej i taki model lansowac a nie wzbudzanie poczucia winy i zawodowej nieprzydatnosci osobom, ktore majac na wzgledzie dobro dziecko decyduja sie na chwile przerwy w kieracie Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: Tia, 17.01.09, 11:10 Dżizas, znowu? Co oni jakąś misję mają? Przecież wczoraj była już tam Środa i jej słynna opowiastka, że po 3 dniach po porodzie poszła pracować. Nawet Jola Pieńkowska byłą lekko wstrząśnięta, i coś mowiła, ze takie malutkie dziecko to chyba mamy potrzebuje I też jakieś aktorko-dzienikarki były, co to natentychmiast po porodzie musiały realizować się w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Tia, 17.01.09, 11:12 tak tak nataszka uznala ze ona musiala "bo by zwariowala" Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma [...] 17.01.09, 11:17 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka44 Re: i tu się... 17.01.09, 11:12 zgodzę z moofką w 100%. Też mi wzory, phi... z resztą gwiazdy z nich też kiepskie. Odpowiedz Link Zgłoś
marty_chce_do_dzungli Re: Tia, 17.01.09, 12:21 moofko takie to poglądy jak i gwiazdy natasza 'sypiam z józefoficzem' urbańska :] :] rzeczywiście bardzo dobre rady. Ja też nie chciałam iść na zwolnienie, bohatersko pracowałam, a jak zauważyłam niepokojące objawy to zaczęłam sobie wmawiać, że sobie wmawiam bo przecież tyle jeszcze do zrobienia..<bije sie czołem w blat biurka> czemu nie pokażą np mamy na wychowawczym, szczęśliwej z dzieckiem, realizującej pasje na które przy pracy na etat nie było czasu:znajomi, podróże, studia... tylko skrajności albo superbohaterki i ble godzina sama z dzieckiem w domu by ją zabiła albo pobita, nieszczęśliwa matka zależna finansowo od pana i władcy Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Tia, 18.01.09, 12:44 > czemu nie pokażą np mamy na wychowawczym, szczęśliwej z dzieckiem, realizującej > pasje na które przy pracy na etat nie było czasu:znajomi, podróże, studia... Też wpadłas w pułapkę Dlaczego matka na wychowawczym ma się jeszcze czymś zajmować oprócz dziecka? Panuje jakieś dzwne wyobrażenie, że taka kobieta ma na to czas. Żeby realizować jakieś pasje, ktoś musi zająć się dzieckiem, a przecież dlatego rodzic jest na wychowawczym, żeby robić to osobiście i coraz częściej nawet na chwilę nie ma kto przejąć tej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Tia, 18.01.09, 16:55 Dlaczego matka na wychowawczym ma się > jeszcze czymś zajmować oprócz dziecka? IO dlaczego to jest w Polsce takie wykpiwane, ośmieszane? Dlaczego opieka nad dzieckiem nie jest szanowana? Ciągla mamy mentalność chłopsko-pańszczyźniana, gdzie po wsiach do dziś dziciak to żadna wartość i samo się chowa A jak się wkręci w ciągnik, to za rok jest następne Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Tia, 18.01.09, 20:54 ledzeppelin3 napisała: > Dlaczego matka na wychowawczym ma się > > jeszcze czymś zajmować oprócz dziecka? > > IO dlaczego to jest w Polsce takie wykpiwane, ośmieszane? Dlaczego > opieka nad dzieckiem nie jest szanowana? > > > Ciągla mamy mentalność chłopsko-pańszczyźniana, gdzie po wsiach do > dziś dziciak to żadna wartość i samo się chowa > A jak się wkręci w ciągnik, to za rok jest następne Może i masz rację... Moim zdaniem dochodzi jeszcze do tego przekonanie, że kobieta robi zawsze za mało. Jak niewolnik. Zawsze musi udowadniać, że jest lepsza od faceta. Facet dziećmi raczej sie nie zajmuje, więc ta praca nie zostaje wliczona do końcowego rozrachunku... Dziecko samo się wychowuje a urlop wychowawczy, to czas wakacji na odrobienie wszelkich zaległości... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia moofka 18.01.09, 11:38 nie 18, bo od tego roku przedłuzyli do 20 ja zasuwałam do porodu niemalze - ale dlatego ze praca letka i przyjemna, miłe towarzystwo i nikt krzywo nie patrzył ze sie godzine spóźniam Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Tia, 18.01.09, 16:52 Trzepiecińska też się chwaliła, że wróciła na plan 2 tygodnie po porodzie (pewnie z pieluchą bella między nogami?) A Justysia Steczkowska 4 tyg po porodzie robiła szpagat na gali cudnej uroczystości pod tytułem "miss polonia" "Bo w moim zyciu dziecko niczego nie zmieni" Daleko Polsce do krajów cywilizowanych, gdzie macierzyństwo jest wartością, większą nawet niż a nie cuda typu "Miss polonia" albo "Rodzina zastępcza plus" Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:16 a ja wczoraj oglądalam cos całkiem odwrotnego w TVN STYLE. program z cyklu taka miłośc się nie zdaża-Sikorowscy. o tym jak mamusia urodziła i zrezygnowała całkowicie z kariery na rzecz dziecka, domu. dobrze jej z tym-jest kochana, podziwiana.... wczoraj była premiera więc z 5 razy jeszcze powtórzą. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:18 no ale z cala sympatia, ani to zadna gwiazda ani mloda mama dzieci ma juz dorosle Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 13:52 moofka napisała: > no ale z cala sympatia, ani to zadna gwiazda no zgadza się-zrezygnowała z kariery na samym jej początku ani mloda mama > dzieci ma juz dorosle jakies 20 lat temu-coś koło tego ma ich córka-to b yła młodą mama, bez względu na to czy miała 20 czy 30 lat Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:37 jaka premiera? ja to juz oglądałam na jesieni..ale fakt, że regularnie powtarzają.. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:23 Strzał w stopę IMO. Po porodzie jest POŁÓG. Dla mnie połóg był znacznie gorszy, bo niestety nie dawali ZZO. Te kilka tygodni po porodzie jest na powrót organizmu do równowagi i adaptację kobiety do funkcjonowania z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:27 o wlasnie polog ktory jest gorszy niz cala 9 miesiecy ciazy razem wziete zastanawiam sie jak taka minister 5 dni po cesarce siedzi na posiedzeniach a co z odchodami połogowymi macice sobie wyciela dla lepszej dyspozycyjnosci czy siedzi na wiadrze? ile taka nataszke musily kosztowac wygibasy na scenie w podpaska wielka jak ksiazka telefoniczna 14 dzien po prodzie ja dopiero moglam wzglednie usiasc cala dupa ale raczej nie biegac Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:38 Mogłam usiąść tydzień po czyli po zdjęciu szwów. Ale tak usiąść ostrożnie bardzo. Szczerze wątpię czy z nawałem w cyckach i dyskomfortem w d..ie byłabym szalenie efektywna w pracy, biegała i prowadziła twórczo zajęcia. Trzy tygodnie później czułam się już bdb ale qrwa są jakieś granice wydolności organizmu. Ciąża - ok. Wierzę głęboko w przypływ energii w ciąży i chęć do pracy, bo sama pracowałam na maksa i kondycję miałam NRD-owskiej pływaczki. Będę się upierać, że czas tuż po porodzie jest specyficzny fizjologicznie i idiotyzmem jest bycie Siłaczką. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:43 triss_merigold6 napisała: > Mogłam usiąść tydzień po czyli po zdjęciu szwów. Ale tak usiąść > ostrożnie bardzo. Szczerze wątpię czy z nawałem w cyckach i > dyskomfortem w d..ie byłabym szalenie efektywna w pracy, Jak ktoś sie uprze... Przypuszczam, że na te dolegliwości sa medyczne specyfiki: tabletki na powstrzymanie laktacji, dokładne wyczyszczenie po cc na krwawienie, ewent. środki przeciwbólowe i cos zapobiegającego depresji poporodowej... I juz można tańczyc na lodzie Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:53 Podczas moich ostatnich dni pracy, gdzioe jak wariat właśnie do końca latałam z brzuchem, pewna Pani prawnik patrząc na mnie mówiła: ja TEŻ po 6 tygodniach na pełnych obrotach wróciłam do pracy i świetnie się z tym czułam... też??? jej niedoczekanie;P Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:53 Tak? Po cc znajome kobiety miały identycznie z odchodami połogowymi. Jasne, że można, wszystko można tylko po co. Są sytuacje ekstremalne kiedy trzeba sobie zrobić krzywdę - znajomy nurek osobiście złamał sobie nogę, bo się zaplątał i inaczej by nie wypłynął a zanim by ktoś go znalazł to by miał koniec tlenu. Nie wiem natomiast po co taką postawę lansować w mediach jako godną podziwu i na zasadzie "jak któraś nie potrafi/nie może/nie chce to jest kiepska". Ja bym lansowała wzorzec "od kobiety tuż po porodzie należy się odp...ć i zdmuchiwać jej pyłek sprzed stóp". Odpowiedz Link Zgłoś
travka1 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 16:25 a mnie po cc tak ladnie wyczyscili,ze prawie nic nie lecialo wrecz sie martwilam,ze cos nie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:20 travka1 napisała: > a mnie po cc tak ladnie wyczyscili,ze prawie nic nie lecialo wrecz > sie martwilam,ze cos nie tak... Ja własnie miałam podobnie. Oczekiwałam, że bedzie jak przy sn i wrecz byłam przekonana, że to wszystko, co powinno leciec, a nie leci, to gdzies tam we mnie zalega i gnije Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:53 ano chyba ze tak czyli kobieta wspolczesna powinna urodzic dziecko i udawac ze totalnie nic sie nie stalo i dokumentnie nic nie zmienilo w przeciwnym razie jest rozmemlana i nieprofesjonalna kura domowa bez kondycji nalezy zapitalac az wypadnie pod nogi, potem odniesc troskliwie babci na boczek i dalej pracowac bo przeciez to nie choroba i sprawa normalna a i dziecieciu liczyc sie jakosc nie ilosc Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:56 Nie, moofka, nie współczesna kobieta Napisałam wyraznie: jak sie która uprze to może, prosze bardzo. Ja chce mieć zagwarantowany odpoczynek po porodzie i czas dla niemowlaka. A w jakim wymiarze z tego odpoczynku skorzystam to zupełnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:58 dlania napisała: > Nie, moofka, nie współczesna kobieta Napisałam wyraznie: jak sie która uprze > to może, prosze bardzo. Ja chce mieć zagwarantowany odpoczynek po porodzie i > czas dla niemowlaka. A w jakim wymiarze z tego odpoczynku skorzystam to zupełni > e > inna sprawa. > a ja sie nie zgodze bo na sie widzimisie to moze sobie pozwolic taka urbanska ktora u mensza robi a nie kazda kobieta uwazam, ze bardzo dobrze ze prawo chroni chocby tych zalosnych 14 i 16 tygodni obowiazkowego macierzynskiego bo za taka "dobrowolna" decyzja kiedy wracac najczesciej wcale nie staloby ani dobro dziecka ani dobra wola matki Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 12:07 No wiesz... róznie bywa... ja wróciłam do pracy do 2 tygodniach... Z wielu róznych względów... Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 12:09 Krótko mówiąz, jakby mnie chciał ktoś uszczęsliwić przymusowym odpoczynkiem półrocznym to pozbawiłby moja rodzine dużej części środków materialnych (praca na zlecenie, propozycja przejścia na etat - o ile moge podjąc pracę natychmiast) i mozliwości leczenia i rehabilitacji dziecka (prywatnego w dużej mierze + dojazdy). No i praca była z gatunku tych przez Ciebie niepoważanych, tj. od 2 do 6 godz. dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 12:12 a no chyba ze tak jak sie musi to sie musi normalnie jest tak, ze majac obowiazek urlopowania sie macierzynskiego ma sie zasilek w wysokosci pensji Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 12:10 na etacie? w firmie? i komu powierzylas dwutygodniowego noworodka? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 12:12 moofka napisała: > na etacie? w firmie? > i komu powierzylas dwutygodniowego noworodka? Na częśc etatu, reszta była na zlecenie. Noworodek leżał najpierw w szpitalu, a opieke nad nim wziął na siebie (na ponad rok) jego ojciec, a mój mąż Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 17:01 Mogłam usiąść tydzień po czyli po zdjęciu szwów. Ale tak usiąść > > ostrożnie bardzo. Triss, chyba nie myślisz, że Gwiazdy to rodzą dołem jak jakiś za przeproszeniem plebs? Kłania się cięcie na życzenie i to w 8 miesiącu, żeby się nie roztyć za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:51 mama w domu jest nie rentowna, nie płaci podatków, jeszcze jej trzeba macierzyński i niedajciepanieboże wychowawczy przelać na konto za nicnierobienie, bo nie przekracza o dziwo magicznego progu dochodowego... kryzys jest, trza młode matki do pracy słać, bo kto będzie zarabiał na emerytów i rencistów ze starego systemu i inne takie, na które zarobić trza. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:57 Wydawało mi się, że po to płacę co miesiąc !@#$%^ podatek, żeby w majestacie prawa otrzymywać macierzyński, zdaje się, że go wypracowuję? Renciści do roboty. Mamy najwięcej rencistów w Europie. Głównie renciści pracują w ochronie, chciałam zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 11:59 taaa, my mieliśmy taka ochronę, kiedy im zgłaszam, że właśnie goście z prowidenta pod drzwiami molestują mi dłużnika, skończyło się tym, ze sama musiałam dwóch karków w skórach pogonić - satysfakcja gwarantowana Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 12:13 Oba przypadki są złe, gdy się przegina:albo matka-Polka poświęcająca się tylko dla rodziny (ok, skoro chce, niech tak robi, ale propagować to?), albo kobieta-stachanowiec- dziecko wydaliłam, ogarnęłam się i szuuuu- do pracy, bo:realizacja, mam prawo nie być tylko mamą. Zawsze przesada jest zła. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 12:14 One zdaje sie maja inaczej troche z czasem i godzinami pracy.Moga pracowac tydzien, a potem miesiac byc ze swoim dzieckiem. Inaczej tez zarabiaja, bo wystarczy reklama albo pokazanie twarzy gdzies tam i maja kase na kilka miesiecy utrzymania sie... Dla nich powrot do pracy moze oznaczac nagranie wlasnie reklamy,udzielenie wywiadu, poprowadzenie imprezy. Proste, latwe, szybkie i dajace duzo kasy. To zupelnie inaczej niz gdy trzeba codziennie stawiac sie od do...prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 12:23 poza tym takim gwiazdom sie duzo ulatwia i rezyser/producent jest jej pojsc na reke jak mu zalezy na danej osobie konkretnie maja swoje pokoje, dziecko przy sobie, ew niania do pomocy, karmia i bawia w przerwach no juz widze jak pani na kasie w Lidlu albo nawet jakas bizneswoman w korporacji przychodzi z dzieckiem do pracy.... Moim zdaniem nie ONE powinny byc przykladem dla ZWYKLYCH Polek- matek. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 12:24 One przede wszystkim mają dochody i MIEJSCE pozwalające na wzięcie całodobowej niańki. Miejsce w sensie duży dom a nie trzypokojowe mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
parkerpyne Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 13:22 Tutaj bardzo zgadzam się z lipcowa. To jest inny czas pracy i mozliwości.Ja kiedys czytałam namietnie twój styl ale wkurzyłam się jak przeczytałam reportaz o matkach z dziećmi w domu i okazało się : mamy zony ambasadorów, prawników itp. Sa w domu ale chodzą do kosmetyczki(oczywiscie że trzeba sama chodzę) oczywiście niania, potem okazało się że maja pania do sprzatania, potem trzy razy w tygodniu na aerobik , basen itp, spotkania z kolezankami, wyjazdy na wycieczki i ja się pytam jak sie ma to do matki z dziećmi gdzie czasem wyjscie do fryzjera czy własnie kosmetyczki graniczy z cudem. Napisałam do twojego stylu ale niestety nie otrzymałam odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
frodolin Re: zgadzam się z lipcową 17.01.09, 13:46 porównywanie pani która chodzi do pracy kiedy chce z panią która musi się stawić codziennie o określonej godzinie i pracować przynajmniej osiem godzin jest trochę śmieszne i nieuczciwe, ale jeszcze jedno mnie dziwi bardzo, że te panie wierzą w to jakie są cudowne i dobrze zorganizowane, dzielne mamusie - dzielne są te które wstają codzienne około 5 6 rano wiozą dzieciaka do żłobka i idą do prawdziwej roboty a potem wracją do domu i zajmują sie domem i nie mają niani ani pani do sprzatania i gotowania, a panie które posiadają takie wygody i posiadają wolny, dobrze opłacany zawód powinny dla przyzwoitości zamknąć swoje pięne buzie, pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 moofka, dlania 17.01.09, 14:04 zgadzam sie z wami calkowicie. ja tam linczowac nikogo za durnote nie zamierzam, ale nie zgodze sie, by ktos wmawial mi z ekranu, ze to co te panie robia jest zdrowe. zreszta - co one za ciezka prace wykonuja? sranie w banie na takie wzorce typu nataszy "rozbilam malzenstwo" urbanskiej. niech sie lepiej wezmie za cos porzadnego w zyciu i oszczedzi nam widoku kolejnych szpagatow w jej wykonaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
denea A tak troszkę of topic 17.01.09, 16:02 to mówiła coś Natasza Ależ Mam Męża o swoim porodzie ? Faktycznie oszczędziła Szanownemu M. widoku "zmasakrowanego ciała" ? A może po prostu zrobiła sobie cc ? Ciekawam, czy karmi piersią, czy może oszczędza mu takich mało estetycznych widoków ;> Na Pudelku znalazłam tylko to: www.pudelek.pl/artykul/14882/urbanska_juz_pracuje/ Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: A tak troszkę of topic 17.01.09, 16:27 nie, o porodzie nie mowila za to mowila ze piersia karmi ale tylko jak sie nie spieszy bo to trwa godzinami i sie w lozku miziaja a jak jej sie sieszy to karmi odciagnietym Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: A tak troszkę of topic 17.01.09, 16:36 Ho, ho, no jestem pod wrażeniem I imię całkiem ładne jednak dali... Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 16:25 lans tvnowski jest rzeczywiście idiotyczny, natomiast a propos pracy po porodzie - ja poszłam w 5 dobie, wzięłam ze szpitala przepustkę, córka została z mężem (wyszłyśmy nast. dnia), po prostu taka była konieczność, macierzyński mnie nie chronił, jeśli chciałam mieć na pampersy, to należało na nie zarobić... A druga rzecz, że chciałam też udowodnić coś sobie... w zasadzie ciężko stwierdzić co, chyba to, że "stary człowiek i (jeszcze) może"... w każdym razie przez 3 godziny mojej nieobecności nikt nie zginął, ja się też poczułam lepiej. Psychicznie. Bo fizycznie samopoczucie miałam w sam raz na dyskotekę już w pół godziny post partum. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 16:32 No tak ale Ty pracowałaś zdaje się na umowy o dzieło (zazwyczaj tłumacze i prowadzący kursy tak mają) i miałaś na karku męża niechętnego do roboty więc to czysty i fatalny przymus ekonomiczny. BTW nie wstyd było Twojemu facetowi, że żona 5 dni po porodzie musi zasuwać do pracy, bo on nie potrafi zarobić? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 17:36 Ja po pierwszym dziecku wrocilam na zajecia 2 tygodnie po porodzie a po drugim- po 3 tygodniach na mature Po rzeszcie wracalam do roboty w ciagu miesiaca ale umowmy sie, ze te moje kilka godzin popoludniami bylo bardziej dla mnie i dla mojej psychiki niz dla budzetu Ja nie bylam cieta wiec normalnie siadalam i chodzilam tak z pol godziny po porodzie, ktory tez mialam lekki i krotki wiec odetchnac trzeba bylo tylko i juz. Polog w ogole nie dal mi w kosc, odchody mialam z 2-3 tygodnie i to w ilosci normalnego okresu. Ale jednoczesnie moge zrozumiec dlaczego czlowiek pracujecy 8 godzin dziennie plus nadgodziny nie jest zainteresowany powrotem do pracy po 2 tygodniach Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 18:18 wiesz, nie ma dymu bez ognia - i u nas też układ jaki mamy nie zaistniałby, gdyby nie było to na rękę obu stronom. Tak jak pisałam, poza przymusem ekonomicznym odczuwałam (i odczuwam) silny psychiczny przymus pracy. W związku z tym ja do niej na skrzydłach z radością arcydziką wróciłam, a małżon pokornie został z noworodkiem (tak, tak, tym samym biednym noworodkiem, co go matka karierowiczka zostawiła ), a jak dzieci odchował (co nastąpiło przeszło rok temu), to zaczął pracować. I pracuje do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:25 Lolinka, u mnie było tak samo - mąz siedział w domu z noworodkiem wymagającej specjalnej opieki i z drugą córka, gotował obiadki, jezdził na zabiegi itd, a ja sobie myk do pracy I wszyscy byli zadowoleni. Teraz pracujemy oboje. No ale żeby taki układ sie sprawdził to musi trafic na osoby bez uprzedzeń i ukrytych w głowie stereotypów Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 17:05 ja poszłam w 5 dobie, wzięłam ze szpitala przepustkę, > córka została z mężem (wyszłyśmy nast. dnia), po prostu taka była > konieczność, macierzyński mnie nie chronił, jeśli chciałam mieć na > pampersy, to należało na nie zarobić... To straszne. Przygnębiające. Tak nie powinno być. Niech mi nikt nie wmawia, że to jest norma, do jakiej dążymy. To jest raczej trzeci świat... Odpowiedz Link Zgłoś
mmda4o Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 16:25 Słysząc,że matka zostawia NOWORODKA w domu i wraca do pracy (co innego gdy to jest dyktowane trudną sytuacją materialną),widząc jej promienny uśmiech -robi mi się przykro i bynajmniej nie z zazdrości,że umie pogodzić macierzyństwo z ambicjami zawodowymi. Lubię moją pracę i nigdy nie zamieniłabym ją na inną.Będąc matką nie mieści mi się w głowie:najpierw czekam na upragnione dziecko 9 m-cy,a potem -myk z domu ,a moje dziecko tuli się do kogoś obcego(mam na myśli ,że nie do mamy,którą "czuło"przed narodzinami). Smutne,że te "nowoczesne" mamusie nie umieją cieszyć się swoimi dziećmi,nie pragną pobyć z nimi chociaż przez te pierwsze tygodnie życia. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 17.01.09, 16:30 mmda4o napisała: > Smutne,że te "nowoczesne" mamusie nie umieją cieszyć się swoimi dziećmi,nie > pragną pobyć z nimi chociaż przez te pierwsze tygodnie życia. > no mam takie same odczucia a jednoczesnie same nie potrafiac byc tylko dla dziecka chociaz przez pierwsz miesiace nadal od swoich matek oczekuja pelnej gotowosci do zajecia sie soba i swoim potomstwem czyli - ja sie nie dam udupic w chalupie z dzieciem bo zwariuje, ale babcia czytaj moja mamusia jak najbardziej jest happy dzisiaj w programie tez twierdzilyze to babcie sie ich dziecmi zajmuja Odpowiedz Link Zgłoś
irutxeta Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:19 promowac mozna wszystko po trochu - inaczej nie ma postepu w narodzie, tez zauwazylam ze mam tendecje do obrony kiedy wydaje mi sie ze ktos atakuje mnie tylko dlatego ze mówi cos odwrotnego - ucze sie z tym walczyc horyzonty szersze i wiecej spraw do zobaczenia i przemyslenia sie pojawia... godzine po 17 godzinnym porodzie bylam na nogach, bylo zoo, byla oksytocyna, nie bylo nacinania, bylo pierwsze dziecko i ja nieporadna w tym wszystkim, byl nawal mleka, dzieciak na cycu co 2h do 9msca zycia - czuje sie dumna ze udalo nam sie jakos to z pogodnym czolem przetrwac - ale nie czuje sie atakowana z tego powodu jesli ktos mial inaczej, albo wybral inne "rozwiazanie popologowe".. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:48 irutxeta napisała: > promowac mozna wszystko po trochu - inaczej nie ma postepu w narodzie, ja dziekuje za taki postep to taki sam postep, ktory kaze kobietom glodzic sie zeby utrzymywac sie w kompletnie nienaturalnym dla kobiet rozmiarze bo znow okazuje sie, ze kobieta ktora jest normalna, naturalna i fizjologiczna jest nie do przyjecia i zapewne zapuszczona i rozmemlana - skoro doprowadzila sie do rozmiaru 40 olaboga, albo jako nieambitna kura jest niegotowa do pracy w miesiac po porodzie uwazam za gleboko szkodliwe dla kobiet glownie zaprzeczanie swojej fizjologii bo ostatecznie to w same kobiety uderza > > godzine po 17 godzinnym porodzie bylam na nogach, bylo zoo, byla oksytocyna, ni > e > bylo nacinania, bylo pierwsze dziecko i ja nieporadna w tym wszystkim, byl nawa > l > mleka, dzieciak na cycu co 2h do 9msca zycia - czuje sie dumna ze udalo nam sie > jakos to z pogodnym czolem przetrwac - ale nie czuje sie atakowana z tego powod > u > jesli ktos mial inaczej, albo wybral inne "rozwiazanie popologowe".. > no ja mam za soba doswiadczenie dwoch ciaz i dwoch pologow, ktore znosilam doskonale a jednoczesnie mam swiadomosc jak ogromny to trud dla organizmu i jak bardzo krytyczny to okres w niejednej ksiazce przeczytalam, ze czas wrecz zagrozenia zycia kiedy masz w brzuchu rane o powierzchni blisko pol metra kwadratowego na kurczacej sie bolesnie macicy i byle infekcja, niewlasciwa higiena czy nieumiejetne przystawienie do cycka moze powodowac ciezkie powiklania pologowe w tym szczegolnym czasie nie mialam zamiaru udawac ze jestem superkobieta (czyt. niekobieta) i chetnie dawalam sie obskakiwac rodzinie, a moj maz stawal na wysokosci zadania i potrafil nie tylko obiad podac mi pod nos, zebym sie nie forsowala, ale i na pieluchy zarobic, zebym z krwawiaca dupa nie musiala na zarobek chodzic i trudno, ale mialabym do niego byczy zal gdybym musiala Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 17:31 kiedy masz w brzuchu rane o powierzchni blisko pol metra kwadratowego > na kurczacej sie bolesnie macicy i niezebym sie czepiala, ale nie przesadzilas troche z ta powierzchnia? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 18:17 niezebym sie czepiala, ale nie przesadzilas troche z ta powierzchnia? ;-D Faktycznie, pół metra to cały brzuch w poziomie nie ma "Gdyby nie Internet nie wiedziałbym, że na świecie jest tylu idiotów" [S. Lem] (sygnaturka ukradziona od Wilmy.Flinstone) Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 18:44 dlania napisała: > niezebym sie czepiala, ale nie przesadzilas troche z ta powierzchnia? > > ;-D Faktycznie, pół metra to cały brzuch w poziomie nie ma _____________ Nie zebym sie czepiala, ale widze podstawowe braki w matematyce, na poziomie szkoly podstawowej. Otoz klania sie formula powierzchni kuli, czyli male cwiczonko: Pole powierzchni 3-wymiarowej kuli: S=4pi*r2 czyli 12,6*r2 biorac najmniejszy brzuszek, czyli promien r=20cm, mamy: 12,6*400=5040cm2, czyli 0,504 m2 czyli moofka rulee! Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Myga 18.01.09, 19:48 zanim zalsnisz przeblyskiem geniuszu matematycznego wez sie na drugi raz podszkol jeszcze troche z biologii. Macica po urodzeniu dzicka kurczy sie gwaltownie co najmniej o 50 % w pierwszych godzinach, Potem juz nieco wolniej ale systematycznie, az do rozmiarow sprzed ciazy. To dlateo po porodzie polozna sprawdza kilkakrotnie brzuch, czy sie ladnie kurczy. Jak sie nie chce kurczyc to zachodzi grozba wykrwawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Myga 18.01.09, 20:13 no o ile dobrze zrozumialam liczono pierwotny wymiar krwawiacej powierzchni, kurczy sie i owszem, ale przez dobrych kilka tygodni i przez tyle tez krwawi jak wielka rana Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Myga 18.01.09, 20:33 moofka napisała: > no o ile dobrze zrozumialam liczono pierwotny wymiar krwawiacej > powierzchni, kurczy sie i owszem, ale przez dobrych kilka tygodni i > przez tyle tez krwawi jak wielka rana Moofka nie krwawi jak wielka rana przez kilka tygodni jeno po 5-6 tygodniach ma rozmiar sprzed ciazy a wiec okolo 100 gramow i wtedy juz NIE krwawi. Zas co do obkurczania macicy ZARAZ po porodzie- otoz sam proces wydalenia lozyska to efekt tego gwaltownego obkurczenia. Macica w chwili porodu wazy okol 1,5 kg, w chwile po porodzie juz tylko 1 kg. Albo jak kto woli, mierzone dnem macicy : Dno macicy: Po porodzie – do1/2 odl. Pępek – spojenie łonowe Po 24 godzinach – do wysokości pępka. Gdyby nie to silne obkurczanie, to bys sie kobieto wykrwawila w ciagu godziny chyba. jak myslisz, dlaczego lozysko przodujace jest wskazaniem do cc? Wiec please, nie mow mi o pol metra kwadratwoego krwiawiacego przez kilka tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Myga 18.01.09, 20:56 alez nikt sie nie upiera ze przez caly czas macica ma ten sam wymiar kazdy wie, ze sie kurczy ale - ciekawostka - liczba komorek miesniowych zostaje praktycznie ta sama, ich rozmiar sie zmniejsza jedynie do tego dolozmy nawal w cyckach i nierzadkie zastoje, oraz pokiereszowane krocze ryzyko infekcji w tym obrebie jest przez pierwsze tygodnie niezwykle duze i chyba nie ma co sie o centymetry spierac facet nawet z krwawiaca pietka niekoniecznie by sie wyrywal do zawodowej aktywnosci Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Myga 18.01.09, 20:59 alez oczywiscie Moofciu ja tylko chcialam sprostowac doniesienie o polmetrowej ranie thats all pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Myga 18.01.09, 21:03 vibe-b napisała: > alez oczywiscie Moofciu > ja tylko chcialam sprostowac doniesienie o polmetrowej ranie a mnie sie wydaje ze chcialas sie tak troszke czepnac > thats all > pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Myga 18.01.09, 20:48 vibe-b napisała: > zanim zalsnisz przeblyskiem geniuszu matematycznego wez sie na drugi > raz podszkol jeszcze troche z biologii. _______________________ Prawde mowiac, nie wiem, czego sie spodziewasz po moim geniuszu matematycznym w powiazaniu z twoim biologicznym... Mam ci zrobic wykres zmniejszajacej sie macicy od momentu wydalenia plodu, czyli 0,504 cm2 do konca pologu? Sprecyzuj swoje oczekiwania. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Myga 18.01.09, 21:00 Myga Ty chyba jests nowa na forum nie bardzo kumasz czacze Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Myga 18.01.09, 21:06 vibe-b napisała: > Myga Ty chyba jests nowa na forum nie bardzo kumasz czacze ____________ To oswiec mnie z ta czacza, pliiiiiz. A i moja nowisc na foro latwo sprawdzic, wrzuc w wyszukiwarke... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 18:28 okiej, niech bedzie cwierc otwartego krwawiacego miejsca po lozysku i cala macica ktora nie jest w najlepszym stanie i cwierc niemalo wygibasy i nadwyrezanie sie w tym okresie moga sprawic ze wcale nie zagoi sie jak trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:33 Nie oglądamy bo chodzimy do pracy... Po przeczytaniu prawie całej dyskusji doszłam tylko do wniosku, że wiele osób na tym forum albo nie wie o czym pisze, albo już sama nie wiem. W przypadku osób o wolnych zawodach - niestety zwykle tak bywa że pracują na umowę o dzieło albo mają działalność gospodarczą i wystawiają faktury, płacąc najniższy ZUS - jak każdy. Oznacza to, że jak nie pracują to nie zarabiają a nie zawsze mają mężów, którzy zarabiają takie krocie, żeby z "pieśnią na ustach" jak to napisała kiedyś jedna z forumowiczek przez lata utrzymywać rodzinę. Chciałabym wiedzieć skąd czerpiecie wiedzę o zarobkach tej czy tamtej osoby, bo chyba nie z payrolla ich pracodawców. W każdej sytuacji najlepszy jest rozsądek. Ja pracowałam w jednej ciąży 8,5 miesiąca a w drugiej 8 miesięcy i to z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że ciąże nie były zagrożone, po drugie dlatego, że uważam pójście na zwolnienie lekarskie bez powodu za oszustwo. I nie rozumiem tego linczu na osobach, które od razu wracają do pracy. Być może miały taką konieczność życiową i tyle - niczyj zakichany interes. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:35 Tak się tylko zastanawiam, czy niektóre osoby na tym forum nie poświęcają na siedzenie na forum więcej czasu niż świeżo upieczone mamy na pracę - jak już do tej pracy wrócą ... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:41 osa551 napisała: > Tak się tylko zastanawiam, czy niektóre osoby na tym forum nie poświęcają na > siedzenie na forum więcej czasu niż świeżo upieczone mamy na pracę - jak już do > tej pracy wrócą ... Uuuu, nick zobowiązuje jak widzę, tu użądlimy, tam użądlimy ("nie oglądam, bo pracuję" he he) Niektórzy i pracuja, i oglądają i na forum pisząP Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:42 Uuuu, nick zobowiązuje jak widzę, tu użądlimy, tam użądlimy ("nie oglądam, bo pracuję" he he) Niektórzy i pracuja, i oglądają i na forum piszątongue_outP Fajna praca Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:47 dlania napisała: > > Fajna praca Nie mówię, że wszystko naraz Chociaż.... czasami Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:41 I nie rozumiem tego linczu na osobach, które od razu wracają do pracy. Być może > miały taką konieczność życiową i tyle - niczyj zakichany interes. Wiesz, to chyba nie chodzi o lincz, tylko o promowanie takich postaw (przynajmniej mnie o to chodzi, a jak pisałam powyżej - ja sam wróciłam pod pracy po 2 tygodniach od porodu). Że pewnie nie jedna kobieta usłysy: "Ale pani leniwa, nie takie gwiazdy jak pani od razu po porodzie wracały do roboty, a pani pół roku chce sobie siedziec w domu?" Pewien standard powinien byc zagwarantowany, a czy sie z niego skorzysta decyzja indywidualna - tu sie nie zgadzam, że url. macierzyński powinien byc obowiązkowy (że niby dla dobra dziecka - ciekawe czy dziecko jest szczęśliwe przebywając ze sfrustrowaną i niepewną przyszłości matką). Zamiast tego lepiej sie zatrosczyć o sytuacje materialną po porodzie kobiet pracujących na mowe zlecenie, dzieło czy w ogólenie niepracujących. Sama trafiłam do szpitala w ciąży w sytuacji, gdy 50& moich zarobków to były zlecenia i dzieła... Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 12:52 Niestety tego standardu w PL nie ma. Mam takie znajome, które po prostu odkładały kasę przed zajściem w ciążę, żeby być się w stanie utrzymać z mężem jak nie będą mogły pracować. Ja akurat mam w pracy w swoim pokoju tv i pewnie bym mogła oglądać dd tvn jak bym się uparła, tyle tylko, że ja w pracy muszę się skupić, żeby coś dobrze zrobić ... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 13:03 osa551 napisała: > > Ja akurat mam w pracy w swoim pokoju tv i pewnie bym mogła oglądać dd tvn jak > bym się uparła, tyle tylko, że ja w pracy muszę się skupić, żeby coś dobrze > zrobić ... No, a my w ogole się nie skupiamy i wszystko źle robimy. Takie już z nas ematki Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 13:36 osa551 napisała: > Nie oglądamy bo chodzimy do pracy... > nawet w sobote? chociaz w weekend oderwij sie od cyferek i dzieci na sanki zabierz Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 17:25 > nawet w sobote? no faktycznie nie zauważyłam - jak jestem w domu w ciągu dnia - to staram się nie oglądać telewizji , TVN z różnych powodów mam powyżej kokardy - BBC wolę Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 17:00 > Nie oglądamy bo chodzimy do pracy... O pacz, ja nie oglądałam, bo grałam w chińczyka z dziećmi. Mam lepiej niż Ty, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: ddtvn o pracujacych mamach 18.01.09, 18:24 Słuchaj, nie znam Cię i jakoś z forum nie kojarzę ale siedzisz chyba w mojej głowie, bo miałam napisać już wcześniej dokładnie to samo- ja tam żadnej promocji nie zauważyłam- widziałam kobiety, które wypowiedziały się na temat własnych ciąż, połogów i motywacji- nikogo do niczego nie zachęcając, co przecież byłoby czymś naturalnym w promocji określonego trybu życia, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś