Dzisiaj zostałam delikatnie mówiąc ośmieszona przez "kompetentną"
panią sprzedawczynie w sklepie z bielizną.
W skrócie, to: podałam swoje wymiary a pani mnie wyśmiała przy innej
klientce mówiąc że nie wiem co nosze (używała przy tym słów "wielkie
cycki" itp)
Nie ważne że miałam racje, faktem jest to że zaczełam się jąkać i
zrobiłam się czerwona a nastęnie uciekłam ze sklepu...
A powinnam:
wyzwać ta głupią babę od głupich ćip i jeszcze coś dodać na
koniec...oczywiście po pokazaniu jej że mam rację!

no tak tylko jak wyćwiczyć w sobie (w wieku 30 lat!) takie czasem
bardzo potrzebne jednorazowe chamstwo???