"Politycy PO chcą wprowadzić tzw. opiekunki rodzinne. Wygląda to
tak: jedna matka zbiera małe dzieci sąsiadów (do trzech lat) i
zajmuje się nimi u siebie w domu, a państwo jej za to płaci i
nadzoruje, czy maluchom nie dzieje się krzywda. Taki system
doskonale sprawdza się we Francji. "
"Zmianie uległyby też zasady przyznawania ulg na dzieci. Dziś
rodzice mogą odliczyć od podatku 1112 zł na dziecko. - Ale co mają
zrobić rodziny, które zarabiają za mało, żeby odliczyć limit, albo w
ogóle nie mają go od czego odliczyć? - zastanawia się Radziszewska.
I odpowiada: - Trzeba wprowadzić dla nich specjalne dodatki w
gotówce. Tak aby dostawali od państwa taką samą pomoc jak osoby
lepiej zarabiające."
"Pomysły na zwiększenie dzietności ma też PiS. Proponuje, aby z
urlopów wychowawczych (to przedłużenie macierzyńskiego - trwać może
trzy lata, ale nie dostaje się wtedy pensji) obok matek i ojców
mogli korzystać też pracujący dziadkowie, którzy zajęliby się
wnukami."
wyborcza.pl:80/1,75248,6194093,POPiS_chce_miec_dzieci.html?nltxx=2015058&nltdt=2009-01-23-05-10
Cieszycie się?