Dodaj do ulubionych

Wsciekla na fryzierke

29.01.09, 00:11
Chcialam odrosty na blad i wyszlam z zoltymi wlosami a wyraznie
powiedzialam ze chciala bym blad takie jak mam na koncowkach.Na
dodatek w domu sie zorietowalam ze mam lyse place czyli ze wlosy
spalone wypadly.Teraz sama sobie wymyslam ze moglam nie
zaplacic ,powiedziec ze chcialam blad a nie zolte,a ja jak baranek
wyszlam.A jak wy reagujecie na takie sytuacje u fryziera?lub jak
byscie zareagowaly?
Obserwuj wątek
    • emigrantka34 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:15
      wlosy odrosna. gorzej z lekarzem ktory postawi zla diagnoze albo
      prawnikiem, ktory Ci zle poprowadzi sprawe. O to bylby dobry powod
      do zmartwienia a nie wlos
    • madame_zuzu Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:20
      ja nie darowałabym babie spalenia włosów ( kolor można jeszcze zamalować). Piszesz, że łyse placki są..masakra! zabiłabym chyba babę za takie uszkodzenia łba! i poszłabym siedzieć na 25 minimum smile Idź jutro tam i pokaż jej co CI zrobiła. I czy odróżnia kolor żółty od blondu. Powinna CI oddać kasę. Możesz też o odszkodowanie wystąpić za te spalone, wpadnięte włosy! Aż się we mnie coś zagotowało wiesz? idę po meliskę.
      • rudy_wyjec Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:22
        We mnie się zagotowało, jak zobaczyłam bląd i fryzierkę big_grin
        • emigrantka34 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:24
          po prostu koc-iak nie jest juz kociakiem, a najwyzej wytarta
          szynszyla o!
        • jagoja Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 09:29
          rudy_wyjec napisała:

          > We mnie się zagotowało, jak zobaczyłam bląd i fryzierkę big_grin

          Poczułam dokładnie to samo wink .
      • emigrantka34 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:23
        no, zeby za spalenie wlosow byc gotowa na 25 letnia odsiadke?
        Niezle niezle
        • mamaemmy Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:28
          mozesz isc do niej-niech naprawi co zepsuła,jak nie bedzie chciała z Tobą
          rozmawiac zgłaszasz sprawe do CECHu -mozesz jej tez powiedziec ze jak z tym nic
          nie zrobi-to tam pójdziesz smile
          Za spalone włosy-może stracic prawo do wykonywania zawodu..
          • e_r_i_n Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 09:09
            mamaemmy napisała:

            > Za spalone włosy-może stracic prawo do wykonywania zawodu..

            A to jest coś takiego, jak prawo wykonywania zawodu fryzjera?
        • madame_zuzu Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:29
          nie tyle gotowa, co świadoma kary za ewentualne przeniesienie fryzjerki w
          zaświaty. smile
          • emigrantka34 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:38
            no to juz lepiej brzmi. mimo wszystko szkoda ryzykowac lat badz co
            badz mlodosci z powodu spalonych wlosow
    • net79 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:24
      zwyczajnie reklamację złóż, kolor można poprawić, tylko co z tymi co ich nie
      ma??? W sumie fryzjerka może zaproponować obcięcie z free, a ty możesz się
      domagać doklejenia za freesmile
      • agama77 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:28
        o, wczoraj fryzierka spieprzyła mi grzywkę! wycieniowała, a chciałam
        mieć grubą grzywę. w domu wyrównałam ją sama i moja bląd grzywka ma
        2cm.masakra.
        • orissa Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:36
          agama77 napisała:

          > moja bląd grzywka

          Co Wy z tym blądem??? Nowy trend czy co?
          • deela Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:45
            > Co Wy z tym blądem??? Nowy trend czy co?
            ja mysle ze to jakas choroba weneryczna
            na pewno bakteryjna typu paleczki czy cos
            • mor_lena Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 10:38
              Może chodzi błąd, jaki popełniła fryzjerka ;P
    • mamamira Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:27
      Poszłabym,zażądałabym zwrotu pieniędzy.Dlaczego mam płacić za coś co jest złe
      zrobione.
    • minerallna Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 00:30
      Normalna kobieta myśli. Przyszłaś do fryzjera z pewnym żądaniem a efekt j/w.
      Może fryzjer przestrzegał Cię, bo Twoje włosy do takich eksperymentów nie nadają
      się?
      Zrobił co mógł, a efekt nie miły.
      Fryzjer to nie magik.
      Sytuacja bardzo nie miła, ale post też lakoniczny.
      • mamaemmy co Ty mówisz ? 29.01.09, 00:33
        spalenie włosów to efekt przetrzymania za dlugo rozjasniacza-każdy farbowany
        wlos jest w gorszej formie niz naturalny,ale fryzjer jest od tego,aby obliczyc
        czas trzymania rozjasniacza dokładnie
        • mamaemmy Re: co Ty mówisz ? 29.01.09, 00:35
          poza tym jesli włosy sa az tak w złej formie-fryzjer powinien odmówic wykonania
          zabiegu.To po pierwsze.A po drugie-na odrostach to raczej włos jest zdrowszy..
          • emigrantka34 Re: co Ty mówisz ? 29.01.09, 00:42
            masz racje. ale czasami sie trafiaja sie upierdliwe klietnki - w
            kazdym zawodzie. Niektore (wcale nie mam na mysli autorki watku) sa
            tak upierdliwe, ze czlowiek nie umie im odmowic.
            • mamaemmy Re: co Ty mówisz ? 29.01.09, 00:46
              emigrantka34 napisała:

              > masz racje. ale czasami sie trafiaja sie upierdliwe klietnki - w
              > kazdym zawodzie. Niektore (wcale nie mam na mysli autorki watku) sa
              > tak upierdliwe, ze czlowiek nie umie im odmowic.

              wiem o tym smile
              Ale wtedy mogłaby powiedziec-robimy to na pani odpowiedzialnosc.

              Mnie juz nic nie zdziwi od czasu jak przyszła do mnie klientka z 2,5 letnią
              córeczką,żebym jej zrobiła hennę na rzęsy,nie mówiąc już o 2 miesiecznym
              niemowlaku,któremu rodzice przekłuc chcieli uszy.
              • emigrantka34 Re: co Ty mówisz ? 29.01.09, 01:08
                Moze ta fryzjerka powiedziala autorce watku, ze robi to na jej
                wlasna odpowiedzialnosc??????

                Henna na rzesy 2,5 latki? Oj oj

                apropos upierdliwych klientow - np ja pozwu o bezzasadne ewidentnie
                roszczenie w imieniu klienta nie podpisalabym - bo moim zdaniem nie
                jest to dzialaniem w imieniu klienta, poniewaz wiadomo, ze sprawe
                przegra i bedzie narazony na koszty o
        • net79 Re: co Ty mówisz ? 29.01.09, 00:36
          nie będąc fryzjerką, a nastolatką rozjaśniłam Mamie milion razy blond farbowane
          włosy rozjaśniaczem za 7 zł z kiosku i nigdy nie spaliłam... Nie chcę nawet
          zastanawiać się , czego ta Pani użyła i ile to trzymała... no i niestety jest
          różnica jednak w odbiorze usługi u podwórkowego fryzjera za 15 zł, a w
          konkretnym salonie w cenie rynkowejsmile
          • emigrantka34 Re: co Ty mówisz ? 29.01.09, 00:43
            a nie pomyslalas, ze kociak przesadza ? Tylko kolor jej nie
            podchodzi i teraz sie wyzywa
            • koc-iak Re: co Ty mówisz ? 29.01.09, 01:23
              Wlosy sa zolte i mam 4 miejsca gdzie sa placki normalnie lyse wiec
              nie przesadzam.Fryzierka nie informowala mnie ze mam zniszczone
              wlosy czy cos w tym stylu.Jeszcze spejalnie tak mi zaczesala te
              placki ze zorietowalam sie dopiero w domu.Pytalam jak w dziewczyny
              byscie zaragowaly na miejscu u fryziera ,chcecie blad pani robi
              macie totalnie zolte i ona mowi placi pani 180 zl i co?placicie?
              robicie awanture?nie placicie?ja wyszlam i nie powiedzialam nic mimo
              tego ze wlosy sa bardzo zolte wstydzilam sie ulica isc.
              • emigrantka34 Re: co Ty mówisz ? 29.01.09, 01:27
                w takiej sytuacji powinnas wroci do zakladu, zadac reklamacji, czyli
                albo naprawienia fryzury (o ile to mozliwe) badz ewentualnie zwrotu
                kosztow; a jezeli to nie wypali, zglosic sprawde do cechu fryzjerow
                (o ile taki istnieje) lub lokalnej instytucji zajmujacej sie prawami
                konsumentow
                • mamaemmy istnieje :) n/t 29.01.09, 01:28

                  • emigrantka34 Re: istnieje :) n/t 29.01.09, 01:35
                    o wlasnie - tak na marginesie - czy moglabys napisac, jaks sie
                    nazywa?
                    • mamaemmy Re: istnieje :) n/t 29.01.09, 01:41
                      u nas jest to
                      Cech Rzemiosł Różnych (CRR)
                      • emigrantka34 Re: istnieje :) n/t 29.01.09, 01:43
                        u na czyli w PL mam sie rozumiec?
                        Pytam sie z ciekawosci, chodzi mi o rzemiosla i samorzady zawodowe
                        (w zaniku)
                        • mamaemmy Re: istnieje :) n/t 29.01.09, 01:45
                          mówiłam o Krakowie,zapomniałam do dac,że w Krakowie jest CCR

                          oo nawet Ci linka dam:
                          www.crr.pl/
                          • emigrantka34 Re: istnieje :) n/t 29.01.09, 01:48
                            a ja tez jestem z Krakowa.
                            Myslalam, ze Izba rzemieslnicza, to ogolnopolskie zrzeszenie.
                            chyba musze sie poduczyc.
                            • mamaemmy Re: istnieje :) n/t 29.01.09, 01:50
                              nie wiem,moze to ja sie powinnam poduczyc?
                              Nie jestem fryzjerką ,tylko kosmetyczką tongue_out
                              • emigrantka34 Re: istnieje :) n/t 29.01.09, 01:56
                                sprawdze. cechy zanikaja i dlatego zdziwilam sie, ze fryzjerow
                                jeszcze jest
        • azile.oli Re: co Ty mówisz ? 29.01.09, 09:46
          To, że włosy wypadły, to rzeczywiście efekt przetrzymania. Ale
          fryzjerka widziała, że się słabo rozjaśniają, więc trzymała dłużej,
          co najwyraźniej i tak nie pomogło, bo włosy żółte, a zaszkodziło.
          Nie wiemy, jak było. Włosy rozjaśniają się różnie, na co mogąś mieć
          wpływ cechy osobnicze, przyjmowane leki , a nawet dzień cyklu. Wiem,
          bo sama mam balejaż i nieraz włosy rozjaśniajżą się szybko, nieraz
          muszę siedzić dość długo. W każdym razie żółte nigdy nie były i nie
          wypadły (choć fryzjerka ewidentnie przetrzymała). Być może zależy to
          od jakości zastosowanego preparatu.
          Inna sprawa, że jeśli te włosy były wcześniej farbowane, to wejdą
          żółte, nie ma bata, platynowy blond jest nie do uzyskania za
          pierwszym razem, jeśli na włosach jest ciemna farba.
    • insomnia0 zgłoś reklamacje 29.01.09, 08:55
      idz do tegofryzjera i zglos reklamacje..niech ci oddadza choc kase.. Moze i
      fryzjer nie magik ale uczył sie co i jak.. a jesli wychodza u takie "kwiatki "
      to oznacza ze sie nie douczył.
      Byłam kiedys swiadkiem u fryzjera jak kobieta wrociła z reklamacja i
      uwzgledniono. Tez chodziło o farbe.. wyszła nie taka jak powinna.
    • care5 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 09:28
      Oj dziwczyny z tym odrataiem to chyba nie do konca tak.
      Otóz swego czasu bedac dzieczeciem w szkole sredniej poddalams ie
      trendowi i zrobilam sobie trwala. PO 1 ondulacji pani wypalila mi
      wlosy na czubku glowi - nad czolem. Ale nigdy przenigdy nie byly
      tak geste jak kiedys , no i teraz tez zaczczynaja robic mi sie
      przejasnienia wlasnie tam.
    • rita75 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 09:34
      Na
      > dodatek w domu sie zorietowalam ze mam lyse place

      zazadaj, by ci zamontowali tupecik- gratis
      • care5 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 09:42
        No tak fajnie ale zeby wyegzekwowac takie rzezy trzeba miec troche
        gadanego i troche upetu a t autorka pokornie jak ciele zaplacila
        80zł i pozla do dom wiec nie osadzam ja o to ikre. Jak znam zycie
        skonczy sie na poscie na forum i załozeniu ze juz tam nigdy nie
        pojdzie.
      • magiczna_marta Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 09:45
        rita75 napisała:

        > zazadaj, by ci zamontowali tupecik- gratis

        ciekawe, czy gdyby chodzilo o Twoje wlosy to tez bylby to swietny
        temat do zartow...
    • mustardseed Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 10:24
      Kociak,
      Sprawdź na stronie federacji konsumentów jak się takie rzeczy
      załatwia (reklamację znaczy się). I idź do tej fryzjerki
      przygotowana merytorycznie.
      No i jak najbardziej reklamuj, da się takie rzeczy załatwić.
    • inia33 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 10:44
      ja niestety po złym kolorze albo nieciekawym obcięciu też wychodzę
      potulnie jak baranek i wściekam się albo ew. ryczę w domusad

      ale jakby mi włosy po tych zabiegach wypadły, to chyba bym się
      przełamała i wróciła tam, odpowiednio przygotowana merytorycznie...
    • domiel6 Re: Wsciekla na fryzierke 29.01.09, 11:14
      Sama wybieram sie do fryzjera,ale mam cykora-ZAWSZE jest cos nie tak jak chcialam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka