Dodaj do ulubionych

cudowny mąż

09.02.09, 10:36
to mój właśnie.Od początku w pełni zaangażowany w opiekę nad
dziećmi,powiedział mi wczoraj, żebym teraz ja wróciła do pracy(od3
mies. jestem na wych z drugim dzieckiem)a on pójdzie na wychowawczy,
jesli tego chcę.Żebym się nie zasiedziała w domu i nie ugrzęzła w
pieluchach. Dodam, że mąż zarabia 3xwięcej więc będziemy musieli
zacisnąć pasa,aledzieci będą pod dobrą opieką a ja jestem z niego
strasznie dumna!
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:41
      mąż zarabiający 3x więcej na wychowawczy a Ty do pracy dziwne to jakieś, już
      lepiej opiekunkę zatrudnij jak musisz wrócić do pracy.
      • hevel1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:47
        nie chcemy zostawiać synka z opiekunką, jest z nami b. związany i
        płacze nawet gdy zostaje z babacią. Są w życiu ważniejsze sprawy od
        pieniędzy.
        • gryzelda71 Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:48
          Ja wiem,ze są ważniejsze rzeczy od pieniędzy,ale jak ich nagle zrobi sie dużo
          mniej to nie wiem,czy nadal będzie taka sielanka.
        • czar_bajry Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:50
          nie twierdzę że pieniądze są najważniejszesmile,to Wasze życie i Wasze decyzjesmile
    • gryzelda71 Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:42
      Wychowawczy dla ojca fajna sprawa.Wszak on też ma prawo do odpoczynku od pracy.
      • joanna266 Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:48
        a czy niepracowanie zawodowe jest równoznaczne z zakopaniem w
        pielcuchach?bzdura jakas.ja jestem w domu juz od paru lat,wychowuje
        dzieci ale to nie przeszkadza mi zyc aktywnie.fakt kosztuje to
        troche wysiłku ale da sie.dokładnie tak jak w twoim przypadku maz
        zarabia kilkakrotnie wiecej niz ja bym mogła zarobic.a pozatym
        ciesze sie ze moich dzieci nie wychowuja obcy ludzie.
    • maga_luisa Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:51
      To miły gest, ale chyba warto to jeszcze przemyśleć.
      Opcja :Ty zarabiasz 2000, on 6000 - zaczniecie przymierać głodem.
      Opcja: Ty 4000, on 12000 - zamieniacie możliwość wspólnego odpoczynku, wakacji
      na ciągłe liczenie każdej złotówki
      No chyba że jest to Twoje 20000, a jego 60000 - tu już można powiedzieć, że
      pieniądze nie są najważniejsze smile
      • joanna266 Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:53
        żes pojechała z tym 60000smile)
        • maga_luisa Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:48
          W sumie też szkoda byłoby stracić smile
      • alexandra74 Maga_lusia 10.02.09, 12:05
        konkretne podejście do sprawywink
    • bea.bea Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:53
      ja z natury podejzliwa jestem, więc oprócz tego, ze gratuluje męza, skłonna
      byłabym podejzewać, ze w obecnej sytuacji gospodarczej, twój mąż wie cos czego
      ty nie wiesz...dlatego z własnej inicjatywy godzi sie zmniejszyc dochody i 2/3 (
      iść na urlop)
      • hevel1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:57
        Nie no,dobra powiem, ja zarabiam 2 a mąż 5 i mamy oszczędności. Na
        wakacje wyjeżdżamy na 2 mies. w góry do rodziny - odpadają koszty.
        • joanna266 moim zadniem... 09.02.09, 10:58
          zamina z męzm przy takich dochodach to czysty egoizm i szalenstwo
          totalne.
        • jowita771 Re: cudowny mąż 09.02.09, 15:29
          > Na
          > wakacje wyjeżdżamy na 2 mies. w góry do rodziny - odpadają koszty.

          W tym miejscu cieszę się, że nie mieszkam w atrakcyjnym turystycznie miejscu.
    • hevel1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 10:55
      Ja wiem, że żadna opiekunka nie zajmie się synkami tak jak mąż. Chcę
      wrócić do pracy, uwielbiam moje dzieci, ale jestem trochę zmęczona
      ciągłym siedzeniem w domu.
      • alicja.sunshine Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:00
        oszczędności się kiedyś kończą...ja bym się ni zgodziła...ale to takie moje
        zdanie...
      • gryzelda71 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:00
        To wrócisz do pracy,jakieś nadgodziny gdzieś dorobisz i nie odczujecie tego wcalesmile
    • graue_zone Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:00
      Nie ja nie wiem, czy ja cieszyłabym się z tego. Owszem, miło że mąż tak widzi
      sprawę, ale węszę tu drugie dno. Nie wierzę, że po wychowawczym tak po prostu
      wskoczy na swoje miejsce pracy i znów będzie zarabiał 3x tyle. Wolałabym sobie
      znaleźć pracę na 1/2 etatu, dobrą opiekunkę, którą dziecko zaakceptuje.
      • hevel1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:04
        To nie kwestia wiary, praca będzie na niego grzecznie i wiernie
        czekała. Ja jestem bardzo szczęśliwa i idę bo mi się młodszy obudził.
    • 18_lipcowa1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:13
      ja nie wiem co w tym cudownego
      facet ktory dobrze zarabia idzie na wychowawczy bo jest taaaki dobry
      i rodzina musi zaciskac pasa
      • czar_bajry Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:21
        sorry hevel ale jakoś nie wierzę w te wszystkie cudowności, tak pieniądze nie
        najważniejsze ale zmniejszenie dochodów o 2/3 to już bardzo odczuwalna kwota w
        budżecie domowym i ta praca co będzie grzecznie czekała to takie nierealne w
        dzisiejszych czasach.
        Ludzie z reguły wracają do pracy aby poprawić swoją sytuację materialną a nie
        odwrotniesmile
      • graue_zone Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:25
        To ja się raz na 100 lat z Tobą zgodzę smile Jakieś to dziwne. I ta wiara, że
        praca będzie czekała... Niby kasa nie najważniejsza, ale decyzja mało racjonalna
        i szczególnie przy obecnym kryzysie powiedziałabym, że wręcz niezbyt mądra.
        Chyba, że rzeczywiście jest jakieś drugie dno, o którym autorka nie ma pojęcia i
        się emocjonuje dobrym mężem.
        • 18_lipcowa1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:26
          ja bym sie przerazila gdyby maz zapowiedzial ze rezygnuje z
          dochodowej pracy i zaciskamy pasa teraz bo on bedzie na wychowawczym!
          • rybka.marcowa Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:48
            No ja tez bym wpadła w panikę,sorry dla mnie to oznaka nieodpowiedzialności.
        • maniusza Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:27
          a może w firmie męża szykują się redukcje?.. wtedy pójscie na
          wychowawczy jest jakimś rozwiązanie mna przeczekanie..
          ja tam bym drążyła temat wink
      • mallard No Lipcowa! 09.02.09, 11:38
        Wiedziałem, że można na Ciebie liczyć! wink
    • moofka Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:25
      cudowny ale niepraktyczny wink
      • kropkacom Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:30
        Cudowny ale ja bym się mimo wszystko zastanowiła czy za tą propozycją coś innego
        nie stoi smile Bo jednak różnica w dochodach będzie duża. Może ma jakieś problemy w
        pracy?
        • kropkacom Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:32
          Żeby nie było uważam że to fajny pomysł.
      • hevel1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:43
        JEST DRUGIE DNO. mA KOCHANKĘ I WYMYSLIŁ SOBIE, ŻE JAK WRÓCĘ DO PRACY
        TO ON ZAPROWADZI STARSZEGO DO PRZEDSZKOLA, MŁODSZEGO POŁOŻY SPAĆ A
        SAM BĘC Z KOCHANKĄ DO ŁÓŻKA. pOTEM RAZEM UGOTUJĄ OBIAD ŻEBYM SIĘ NIE
        SPOSTRZEGŁA.
        ZAZDROŚNICE I INTRYGANTKI CO PONIEKTÓRE. mój mąż nie pracuje w
        firmie i nie można go zwolnićsmile
        Sorry za czcionkę coś mi się wkliknęło
        • gryzelda71 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:45
          Hmmm,ale czego zazdrościć?Ze będziesz musiała pasa zaciskać?
        • kropkacom hevel1 .... 09.02.09, 13:05
          > JEST DRUGIE DNO. mA KOCHANKĘ I WYMYSLIŁ SOBIE, ŻE JAK WRÓCĘ DO PRACY
          > TO ON ZAPROWADZI STARSZEGO DO PRZEDSZKOLA, MŁODSZEGO POŁOŻY SPAĆ A
          > SAM BĘC Z KOCHANKĄ DO ŁÓŻKA. pOTEM RAZEM UGOTUJĄ OBIAD ŻEBYM SIĘ NIE
          > SPOSTRZEGŁA.

          Jak facet rezygnuje z dochodów i skazuje rodzinę na mniejsze pieniądze? No cóż,
          kochanki pewnie nie ma smile
    • patka_s Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:29
      Z jednej strony to rozumiem - mąż nie chce żeby twoje życie
      ograniczało się do pieluch, kupek, prania i obiadów, chce poświęcić
      siebie po to byś ty mogła się rozwijać, wyjść do ludzi, pytanie
      tylko na jak długo? Bo skoro ty twierdzisz, że masz taką potrzebę,
      że masz trochę dość tej monotonii to nie sądzisz, że po kilku
      miesiącach tym bardziej twój mąż dojdzie do takich samych wniosków?
      Co wtedy?
    • bea.bea Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:33
      przepraszam cie, ale prywatnie uwazam, ze moze ty masz cudownego męża, ale on ma
      nierozsądna zone..
      no tak..ale podobno pieniadze szczęscia nie daja..
      tylko jak kończą sie pieniadze to i miłość powoli znika
      • patrice7 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:46
        hmm stwierdzenie cudowny,ale malo rozsadny to dobre okreslenie wink
    • moofka Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:35
      tak sie jeszcze zastanawiam, co to znaczy nie zasiedziala w domu i ugrzezla w
      pieluchach
      to taka krzywda wlasne dzieci wychowywac? poswiecenie takie?
      • kropkacom Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:40
        > to taka krzywda wlasne dzieci wychowywac? poswiecenie takie?

        Jednym pasuje, drugim nie. Każdemu według potrzeb.
        • moofka Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:44
          no tak, zapomnialabym
          matka wspolczesna przy swoich dzieciach "gnusnieje" "glupieje" i "wariuje"
          odzywa dopiero pod czujnym okiem szefa po odbiciu karty zegarowej
          ide juz lepiej zmywarke oproznie smile
        • cafe_tee Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:46
          kryzys nadchodzi, a ludzie zamieniają lepsze zarobki na gorsze. Rozumiem miłość,
          dzieci, wyższe duchowe aspiracje, poświęcenie i takie tam... Ale w obecnej
          sytuacji to - przepraszam - głupota.
    • rybka.marcowa Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:45
      Ja bym się nie zamieniła.Mam podobna sytuację jak Ty,tylko po wakacjach idę do
      pracy-najmłodsza córcia będzie wtedy miała niewiele ponad rok,najstarsza 9
      lat,średnia 5,5.
      Juz się rozglądam za kims zaufanym,chyba że babcie pomoga,jest taka
      szansa-zobaczymy jak będzie.Siedzenia męża w domu wogóle nie biorę pod uwagę.
      Wolę się jeszcze trochę pomęczyc niz klepac biedę(bo tak by było gdybym ja
      pracowała a mąż siedział) a miłości do garnka nie włoże,taki lajf.
      • hevel1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:52
        uważam, że wychowywanie 2 dzieci i zajmowanie się domem to ciężka
        fizyczna praca. Zradością wracam do umysłowej.I tak jak pisałam mamy
        oszczędności, mój mąż się dziećmi nie znudzi bo tak jak pisałam jest
        w pełni zaangażowany we wszelkie prace domowe, tylko gotować nie
        bardzo umie, więc nie będzie to dla niego zaskoczenie, że trzeba i
        na spacer wyjść, przebrać ,nakarmić ibawić się. Myślę,że nie będzie
        gotował, robił większych zakupów ani większego sprzątania przy
        dzieciach.
        • gryzelda71 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:58
          A gotowaniem,sprzątaniem i zakupami zajmiesz się ty po pracy?
        • hrabina_murzyna Re: cudowny mąż 09.02.09, 12:06
          big_grin nie rozśmieszaj mnie, że siedzenie w domu z 2 dzieci to taka
          udrękabig_grin No, ale może ja się nie znam i jednak lepsze jest zrywanie
          się rano, punktualne stawianie się w pracy, chodzenie sztywno pod
          okiem szefa, odbębnianie 8 godzin dziennie i wieczorny powrót do
          domu. Swoją drogą to zazdroszczę takim ludziom. A co tam, przeżremy
          oszczędności, a jak się skończą to pójdziemy do opieki. A jak opieka
          nie da to miodek z dzióbków sobie będziemy spijać i rulezzzbig_grin
        • swie-tlik no i dobrze! 09.02.09, 12:22
          a ja uważam, że to bardzo dobry pomysł
          jeżeli nie stanowią dla was problem wasze mniejsze dochody
          możecie zacisnąć pasa i zrezygnować z jakiś ekstra wydatków
          to dlaczego nie? smile
          mąż nie będzie siedział wiecznie z dziećmi, może po prostu sam tez
          ma ochotę "pobawić" się w tate pełnoetatowo, dodatkowo może
          potrzebuje dłuższej chwili wytchnienia od pracy...a jesli Ty chcesz
          wrócic to bardzo dobrze się składa!
          i po co się zastanawiać nad podwójnym dnem?! wink "a może go z pracy
          zwalniają...a może jest kosmita i MUSI kontaktowac się ze swoją bazą
          codziennie o 10.30 rano.." - czizas, to taaakie kobiece he he wiem
          cos o tym wink
          p.s. poza tym nie jestes odosobniona w swojej sytuacji, niektórzy
          siedzą w domu pomimo, że wiecej zarabiają od osoby pracującej...
          • hrabina_murzyna Re: no i dobrze! 09.02.09, 12:34
            Dobrego słowa użyłaś Świetlikusmile"POBAWIĆ SIĘ W TATĘ", ale do tego
            wystarczy kupić tacie misia. Reszta no comment.
            • swie-tlik Re: no i dobrze! 09.02.09, 12:40
              eeee tam
              "czepliwe, marude i wszędzie problem widzą..."
              wink
    • kitka20061 Re: cudowny mąż 09.02.09, 11:59
      Nie wiem co w tym cudownego. Skoro zdecydowaliscie sie na drugie dziecko, to chyba zdawałaś sobie sprawę, że to się wiąże z posiedzeniem w domu. A po drugie, pieniądze może nie sa najważniejsze, ale niestety niezbędne do życia. I nie wyobrażam sobie zrezygnowania z zarobków w wysokości 5.000zł na marne 2.000zł. Oszczedności to są na czarną godzinę, albo na jakąś nadplanową przyjemność, a nie na rozpieprzenie. Ja nie wyobrażam sobie żyć w czwórkę za 2.000zł, bo mi się to w trójkę by nie udało. Chyba, ze mieszkasz na wsi i masz ogródek pod nosem i kurkę, świnkę i co tam jeszcze, a ubieracie sie w tanich ciuszkach. Ja na sam czynsz w kamienicy w Warszawie wydaje ponad tysiac zł/miesięcznie (fakt, ze mieszkanie duże, ale nie wyobrażam sobie mniejszego), a gdzie inne wydatki? A wiadomo dzieci rosną i ich potrzeby tez się zwiększają.
      Trudno mi uwierzyć że ta zamiana to tylko z miłosci do Ciebie. nie życze Wam, żebyście musieli tak zaciskac tego pasa, że w końcu dziurek zabraknie.
      • moofka Re: cudowny mąż 09.02.09, 12:10
        robi sie nieprzyjemnie
        co z tego ze ty sobie nie wyobrazasz
        i czynsz masz wysoki
        moze ona jest bardziej gospodarna i mieszka we wlasnym domku gdzie czynszu nie placi
        i swinke ma i kurke
        a moze oszczednosci tyle, ze i na czarna godzine bedzie i na zycie normalne
        i dziurek zabraknie i z glodu pomra, bo opieka nie da
        no jakie wredne te jematki
        • kitka20061 do moofka 09.02.09, 12:32
          Jaki temat, taka atmosfera. A ja nie jestem wredna (no moze czasami trochę)tylko realistka i wiem że pieniądze z nieba nie spadają, zwłaszcza że kryzys wielkimi krokami nadchodzi. Dlatego dla mnie jedyną ewentualnością na podjecie takiego absurdalnego kroku jest to, ze dziewczyna mieszka na wsi i sama sobie wszystko wyhoduje. A dzieci koło domu to i w podartych ciuszkach pobiegac mogą, to sie i na ciuszkach zaoszczędzi.
          A poza tym tekst: "mój mąż nie pracuje w firmie i nie można go zwolnić" to śmieszy mnie do łez. Czyli co ma swoją firme, to z własnego doswiadczenia wiem że trzeba dbać o nią jeszcze bardziej niż o pracę w cudzej. A może nielegalnie zarabia te pieniądze? Szefem mafii to raczej nie jest, bo wtedy by wiecej miał, a nie 5.000/miesiecznie. No moze ja zbyt inteligentna nie jestem, ale niestety innej ewentualności nie widze. Chyba sie autorce wątku popisać chciało, tylko nie wiedziała o czym.
          • cudko1 Re: do moofka 09.02.09, 12:35
            o to to to własnie mnie zastanawia - co ten mąż takie robi????? No
            mysle myśle i nic nie mogę wymyśleć!!
            • mamajulusi Re: do moofka 09.02.09, 12:37
              może jest żołnierzem
          • moofka Re: do moofka 09.02.09, 12:35
            no popatrz
            a ja kury nie mam i dzieci mi w podartych lachach nie biegaja
            chociaz u nas tez tylko jedna osoba pracuje
            skad ten fatalizm?
            a kryzys idzie to nie warto oszczednosci kisic tylko konsumowac tongue_out
            dzieci maja to do siebie ze rosna
            • kitka20061 Re: do moofka 09.02.09, 12:44
              Każdy zyje jak lubi i każdy pisze co lubi, bo wolność słowa jest. Pewnie ,że można życ i za 500,00zł/miesiecznie, tylko takie podłe czasy nastały, że jak dziecko w przedszkolu czy w szkole ma gorsze zabawki czy ciuchy to się inne z nim bawić nie chcą. A poza tym to zawsze słyszałam, że ludzie robią wszystko aby sobie życie poprawiać, a nie zaciskać pasa, przez nieprzemyślane decyzje, w tym wypadku widzimisię żony, bo się w domu zakurzyła i musi się przewietrzyć. Jak ma sie rodzinę, to niestety już tylko o sobie myślec nie można.
              • moofka Re: do moofka 09.02.09, 12:46
                rodzina funkcjonuje podobnie ja firma
                planuje i szacuje oraz ustala priorytety w skali roku, dwoch, pieciu
                dziecko jest jeszcze niemolweciem
                i zapewne zgrzewa go, czym sie bawi i za ile ma spiochy
                a powrot meza jest planowany jak dziecko podrosnie
                • kitka20061 Re: do moofka 09.02.09, 12:53
                  Tylko dlaczego tyle firm bankrutuje?
    • cudko1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 12:08
      toz to jakas kompletna głupota tzn. dla mnie, ludzie serio mają
      takie pomysły??? Cudowne to byłoby gdyby on nie rezygnował z pracy,
      Ty byś mogła pójść do parcy i mielibyscie wiecej zamiast mniej.
      Niestety myślę, że brutalna rzeczywistość szybko da osobie znać

      PS.TO WOBEC TEGO CO TEN TWÓJ CUDOWNY MĄŻ ROBI SKORO NIE PRACUJE W
      FIRMIE MA 5 TYS NA REKE MOZE SOBIE SPOKOJNIE ISC NA WYCHOWAWCZY I
      JEGO POSADA BEDZIE NA NIEGO CZEKAC?????????? NO MOZE I ZAZDROŚNICA
      JESTEM ALE JAKOS NIE MOGE SOBIE WYOBRAZIC TAKIEGO POŁĄCZENIAwink
    • luxure Re: cudowny mąż 09.02.09, 12:17
      No jasne... jaki cudowny, jaki dobry. Ty do tyrki a on sobie odpocznie,
      jednocześnie mocno uszczuplając budżet domowy. No nie wiem nie wiem. W życiu bym
      się na coś takiego nie zgodziła.
      Pomyśl dziewczyno! Ugotuje, uprasuje, posprząta, pozmywa? Czy będziesz to robić
      Ty na drugi etat?
      Jak mu się robić nie chce, to niech sobie urlop weźmie a nie wymyśla jakieś
      motywy z d. wyjęte o zasiedzeniu w domu i grzęźnięciu w pieluchach.
    • patka_s dziewczyny 09.02.09, 12:23
      można się tak dwoić i troić, ale nie znamy wielu ważnych dla
      dyskusji rzeczy: mąż ma własną firmę? Zawiesi dzialalność a potem na
      nowo otworzy interes? No bo tak to rozumiem... Chyb, że napada na
      kasy sklepowe wink Może ich miesięczne wydatki nie są tak wysokie,
      rozsądnie wydają pieniądze, czynsz mają niski, (gdzie mieszkają?) to
      też jest istotne... Więc 2000 tyś. + jakieś pieniądze z oszczędności
      wystarczą. Nie można tak bezmyślnie krytykować takich decyzji... Ja
      myślę jednak, że mąż będzie miał dość po pół roku, co innego jest
      wrócić z pracy i zajmować się dziećmi, a co innego robić to całymi
      dniami. Wychowywanie dzieci może nie jest ciężka pracą tak jak
      autorka wątku napisała, ale same przyznajcie, że człowiek ma
      potrzebę zmiany...
      • cudko1 Re: dziewczyny 09.02.09, 12:31
        no własnie dlatego pytam - nie znam sytuacji i chce się dowiedzieć,
        co mąż autorki robi, może to mi naświetli sprawę?? No i skoro już
        wątek jest to chyba można się do niego odnieść wink a że większość
        uważa pomysł conajmniej za dziwaczny no to chyba też o czymś
        świadczy.
        • patka_s Re: dziewczyny 09.02.09, 12:47
          A ja nie uważam pomysłu za dziwaczny. To ich decyzja, na pewno
          przemyślana, przeliczyli koszta, widocznie sobie poradzą... Może
          wiekszość uczesticzących w tym wątku osób nigdy nie zgodziłaby się
          na taką propozycję męża, ale to nie znaczy, że trzeba to aż tak
          krytykować, pamiętajcie, że to osobna rodzina, inne poglądy na
          życie, wszystko inne, nie można ich mierzyć własną miarą.
    • mathiola Re: cudowny mąż 09.02.09, 12:59
      Super i wspaniale, ale jakoś sobie tego nie wyobrażam w naszym przypadku.
      Zdechlibyśmy z głodu, gdyby mąż poszedł na wychowawczy a ja do pracy smile
      To ja już wolę być taką wolną kurą domową, a mąż niech zarabia na moje
      ekstrawagancje tongue_out
      • hevel1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 15:02
        Ciekawe czemu niektórym z was odpowiedzialne wydaje się, iść do
        pracy, zostawić dziecko z nianią i zarabiać na jej pensję a głupie,
        że mąż wychowuje dzieci RAZEM z żoną a nie tylko POMAGA jej
        wychowywać dzieci. Chyba że waszym dzieciom lepiej z nianią niż tatą
        to współczuję.Zaciskać pasa to nie znaczy przymierać głodem tylko np
        kupić młodemu rowerek na Allegro a nie wypasiony w sklepie, jeździć
        ciągle tym samym samochodem a nie brać kredyt na nowy,nie mieć
        ciągle jeszcze zmywarki-taki nasz wybór.I MATKO BOSKA, nigdy jeszcze
        nie korzystałam z żadnej zapomogi z pomocy społ.!? Myślę że wtedy po
        prostu mąż wróciłby do pracy.Jesteśmy 7 lat po ślubie, mamy 2
        dzieci, duże mieszkanie i nigdy nie korzystaliśmy z niczyjej pomocy
        finansowej.Jeśli tak się oburzacie, że kobieta idzie do pracy a
        facet rozumie, że ona chce się rozwijać i popiera to, to nie dziwię
        się,że w Polscejest tyle sfrustrowanych kobiet.
        Owszem przygotuję obiad wieczorem, do odgrzania, zakupy zrobię 2x w
        tyg w drodze z pracy, te mniejsze zrobi mąż, sprzątamy razem, pranie
        pierze pralka, rozwiesić nie problem. A mąż nigdy się w tatę ni
        bawił bo od 5 lat po prostu jest super tatą.
        • gryzelda71 Re: cudowny mąż 09.02.09, 15:10
          W sumie masz rację.Lepiej,żeby kosztem standardu życia z dziećmi był ktoś,kto z
          nimi lubi przebywać,niż zmęczona obecnością własnych dzieci matkasmile
        • purpurowa_komnata Re: cudowny mąż 09.02.09, 15:14
          Jeśli Wam takie rozwiązanie pasuje to super. Nic mi do tego.
          Rozwiązań takiej sytuacji jest kilka.
          Co do mnie ja zamierzam po urodzeniu dziecka przejść na pół etatu a
          mąż tak sobie uzgodnić zmiany w pracy abyśmy sami opiekowali się
          dzieckiem.
          Takie są plany.
        • agni71 Re: cudowny mąż 09.02.09, 15:30
          Ciekawa jestem, czy tak cudownie będzie u was po pół roku nowych
          porządków? serio, trzymam kciuki, choc ja sama w życiu nie
          zgodziłabym sie na takie obnizenie standardu zycia, na własne
          zyczenie, bo jak mus to mus, wiadomo....
          Koniecznie odezwij sie za jakis czas, czy sie to sprawdza. Aha, moze
          warto nauczyc męża gotować? To przeciez nie musza byc dwudaniowe
          obiady, ale nawet dla dziecka lepiej jest zjeść świeżo ugotowane, a
          nie zawsze odgrzewane posiłki.
        • mathiola Re: cudowny mąż 09.02.09, 16:18
          > Ciekawe czemu niektórym z was odpowiedzialne wydaje się, iść do
          > pracy, zostawić dziecko z nianią i zarabiać na jej pensję a głupie,
          > że mąż wychowuje dzieci RAZEM z żoną a nie tylko POMAGA jej
          > wychowywać dzieci.

          a czemu z tymi pretensjami podpięłaś się pod moją wypowiedź??
          • hrabina_murzyna Re: cudowny mąż 09.02.09, 16:40
            mathiola napisała:

            > > Ciekawe czemu niektórym z was odpowiedzialne wydaje się, iść do
            > > pracy, zostawić dziecko z nianią i zarabiać na jej pensję a
            głupie,
            > > że mąż wychowuje dzieci RAZEM z żoną a nie tylko POMAGA jej
            > > wychowywać dzieci.
            >
            > a czemu z tymi pretensjami podpięłaś się pod moją wypowiedź??

            No jak to Mathiola nie wieszbig_grin toż przy Twojej patologii z trójką
            dzieci toż Ty głupia jesteś, ze chłopu do pracy pozwalasz latać i
            tylko pomagać przy dzieciach. Twój to musowo powinien robotę rzucić
            i RAZEM z Tobą dzieci chowaćsmile Ot co!
            • mathiola Re: cudowny mąż 09.02.09, 16:45
              ale on je wychowuje razem ze mną... jak ma wolne w pracy.... a ja wychodzę z domu big_grin
              • rybka.marcowa Re: cudowny mąż 09.02.09, 16:49
                W tango,dobrze rozumiem?smile
                Ja właśnie w piątek idę bo tez jestem patologia z trójka,a w dodatku po dwóch
                reproduktorach(o matko)...
        • cudko1 Re: cudowny mąż 09.02.09, 19:24
          ależ nikt się nie oburza, że kobieta idzie do pracy - ja sama
          pracuje i chba wszystkie moje koleżanki mamy również. Dziwi nas (a
          przynajmniej czesć z nas) wasza decyzja - zamiana pracy Twojego meża
          na Pracę Twoją a tym samym diametralna zniżka miesięcznych dochodów.
          Komentujemy Twoją sytuację a nie wszytskich kobiet pracujących.

          I jeszcze raz zdradz nam ta wielką tajemnice - co robi Twój
          mąż????????
    • smerfetka8801 dajcie dziewczynie spokój 09.02.09, 15:24

      po 1 nie wiecie jak duże mają oszczędności po 2 uwierzcie w ich inteligencje
      chyba potrafią liczyć i wiedzą na ile zacisnąć pasa muszą i na jak długo
      oszczędności wystarczy po 3 w świetle ostatniego wątku o dzieciach wychowywanych
      przez dziadków- mnie tylko cieszy obraz rodziny dla której dobro dziecka jest
      najważniejsze bo z kim dziecku lepiej jak nie z mamą czy z tatą???mój M też
      mówił,ze chętnie poszedł by na wychowawczy tongue_out no ale my oszczędności nie mamy a
      to co ja mogłabym zarobić w tym momencie swojego życia...no cóż skończyło by się
      chyba śmiercią głodową tongue_out a po 4 czemu zawsze musi być 2 dno???czy nie ma już
      małżeństw gdzie ludzie są ze sobą szczerzy i myśla wzajemnie o swoich potrzebach???
      ich decyzja jest ryzykowna ale to oni to ryzyko ponoszą i bądź co bądź nie
      oddają dzieci lecz wręcz przeciwnie chcą im dać najlepszą opiekę
      • hevel1 Re: dajcie dziewczynie spokój 09.02.09, 15:28
        dzięki serdecznesmile
        • spartanka4 Re: dajcie dziewczynie spokój 09.02.09, 16:00
          decyzja dla mnie racjonalnie nie wytłumaczalna, szczególnie że
          piszesz że męża zwolnic nie mogą a czy Ty masz tę sama pewność że za
          pół roku Tobie nie powiedza dziękuję, no chyba że macie ze sto
          tysięcy na koncie to wtedy i tak przetrwacie dużo czasu, w dobie
          kryzu gdzie każdy szuka oszczędności taka decyzja męża niesety nie
          jest odpowiedzialna, mój mąż zarabia też dużo więcej niż ja i nie
          wyobrażam sobie sytuacji kiedy my żyjemy z mojej pensji, dużo lepiej
          jest cierpliwie poszukać opiekunki którą zaakceptuje dziecko, niż
          tłuczenie że tylko z nami nie płaczą, a jak pójdą do przedszkola to
          zwolnicie się oboje i bedziecie siedzieć pod drzwiami??? ja decyzji
          nie rozumiem, ale nie ja wychowuję wasze dzieci i to nie ja będę
          utrzymywać dom z Waszej pensji, ja proponowałabym mężowi wziąśc z
          trzy miesiące urlop wyp. - albo bezpłatny , zostawić sobie w
          portfelu tylko tyle kasy ile Ty będziesz zarabiać i zobaczyć jak
          będzie się żyło...no cóż zyczę powodzenia

          A teraz serca mam dwa...
      • hrabina_murzyna Re: dajcie dziewczynie spokój 09.02.09, 15:33
        No damy spokój damy, toż petycji na policję nie napiszemy. Chcą
        niech sobie nawet we dwoje z tym dzieckiem siedzą. Mi po prostu
        szkoda byłoby przeżreć oszczędności w sytuacji, kiedy mąż jest w
        stanie zarobić na bieżąco.
        • joxanna Re: dajcie dziewczynie spokój 09.02.09, 15:44
          A mnie się podoba. Skoro Ty chcesz iść do pracy, a mąż chce być pełnoetatowym
          tatą i 'gospodyniem' domowym i stać Was na to, to czemu nie?

          Jeśli po jakimś czasie uznacie, że to się jednak nie sprawdza, (nie wiem, nie
          czujecie tego, nie macie kasy) to można przecież zamienić się, albo zatrudnić
          opiekunkę.

          Nie wydaje mi się to jakoś szczególnie egzotycznie, może dlatego, że ja znam
          takie przypadki. A i mój M potrafi dziećmi się zająć, ugotować i posprzątać -
          czy to w czasie choroby, czy mojego wyjazdu służbowego.

          Dwie tylko rzeczy mnie niepokoją:
          1) nie bardzo rozumiem tylko dlaczego Ty miałabyś gotować i robić zakupy?
          2) on chce takiego rozwiązania, żebyś ty nie zamieniła się w kurę domową? Tzn on
          zamierza zamienić się w 'kura' domowego?
          • myelegans Re: dajcie dziewczynie spokój 09.02.09, 16:51
            Moj maz od roku juz jest z mlodym w domu. Z tym, ze w naszym
            przypadku, rozwiazali jego firme, stracil prace i sam zaproponowal,
            ze zamiast niani zajmnie sie synem i domem. Nam to pracuje z tym ze:
            ja zarabiam sporo (styl zycia ten sam, jeszcze oszczedzamy co
            miesiac), maz robi wszystko tzn. pranie, gotowanie (nie codziennie i
            nie z 2 dan, ale obiad jest jak wracam do domu), sprzatanie,
            zakupy, z mlodym do lekarza, buchalteria, rachunki, wszelkie
            naprawy, z mlodym na basen, z mlodym na zajecia i odwozi co
            przedszkola. Syn chodzi teraz 3 dni w tygodniu do przedszkola na pol
            dnia, maz rozkreca swoj wlasny informatyczny business, ktory jak na
            razie przynosi male pieniadze, ale to jakas inwestycja na
            przyszlosc.
            Nie zgodzilabym sie na warunki (z wlasnego wyboru), w ktorych
            musialabym siegac co miesiac do oszczednosci, chyba, ze okolicznosci
            zyciowe by mnie to tego absolutnie zmusily, np. choroba.

            Kazdy jest inny, jezeli WAM to pasuje to w porazdku, ale wiem, ze
            trudnosci finansowe sa zrodlem streu, co sie odbija na calej
            rodzinie, szczegolnie dzieciach. Sprobujcie, zobaczycie.
    • weronikarb Re: cudowny mąż 10.02.09, 11:04
      No cóż ja bym go mianem cudownego nei okreslila - jednak ja mam
      wyzesze wymagania smile

      Moj etz by poszedl na wychowawczy i nawet bym miala posprzatane,
      poprane, ugotowane (nawet 2 daniowy obaid) i wszystko ponaprawiane w
      domu. Co z tego jak musielibysmy oszczedzac wink

      A tak ja pracuje maz pracuje - oboje zajmujemy sie dzieckiem i
      domem. Maz ma taka prace ze gora 2 razy w tyg. tesciowa zaprowadza i
      przyprowadz asyna z przedszkola - ale to juz max jest - jak juz nie
      moze przelozyc sluzby.

      Jak jest w domu to jest poprzatane i obiad zrobiony.
      W niedziele to ja leze maz wszystko robi, w zamian on inny dzien w
      tygodniu taki wybiera wink
      • cudko1 Re: cudowny mąż 10.02.09, 12:01
        o to to i właśnie powyższy opis dużo bardziej mi pasuje do mojego
        pojęcia męża idealnego. druga sprawa że takowego nie posiadam, tzn.
        nie posiadam żadnego wink ale to już mój wybórsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka