silwa77
13.02.09, 21:33
Musiałam isc dzis na badania młodego zostawiłam u koleżanki która zaofiarowała
swoją pomoc.Ma synka w tym samym wieku .Obawiałam sie ,że będzie płacz lament
itp A on nawet nie zauważył kiedy zniknęłam.nie było mnie chyba ze 2 godz a
młody spoko Bałam sie też o koleżanke jakl da sobie rade z takim
rozwrzeszczanym dzieckiem A tu prosze miła nespodzianka.Kiedys zostawiłam go u
innej koleżanki bo musiałam isc z córcia na zabieg i darł sie przez cały czas
Także koleżanka była wykończona i młody też Tłumacze to tym że to było 3
miesiące po szpitalu i może dlatego A teraz jestem DUMNA z mojego synka i
koleżanki która zajęła sie tak fajnie dzieciaczkami