Drogie emamuski

Tydzien temu byłam na USG głowki Synka,tam lekarz stwierdził,abym
skontaktowała sie z neurologiem dla pewnosci ze wszystko jest w
porzadku.Wczoraj bylismy u Pani doktor,ktora stwierdziła,ze dziecko
ma asymetrie i przeszło mocne niedotlenienie mozgu. I wtedy sie
zaczelo... Dzieciaczka leczymy prywatnie płacac za kazda wizyte i
badanie(nazwe zachowam dla siebie,a poradnia nalezy do najlepszych w
stolicy).Otoz Pani Doktor wyjasnila i PODKRESLILA ze jako rodzice
nie powinnismy sie tym przejmowac, poniewaz dziecko rozwija sie po
ruchach prawidlowo,ale ^^^trzeba wyjasnic skad to niedotlenienie sie
wzielo^^ czy jeszcze jak maluszek był w brzuszku czy przy porodzie.Z
tym tylko ze ciaza i porod były bezproblemowe i dzieciaczek dostał
10pkt.Dostałam 8 roznych skierowań na badania dla dziecka +
rehabilitacje.Pani doktor wyjasnila rowniez ze najlepiej jesli i ja
zrobie sobie badania(oczywiscie u nich w placowce) bo moze to
wystapiło z mojej winy(a moje badania w ciazy wszystkie wychodzily
bardzo dobrze). Otoz najlepsze dopiero miało nastapic.Po wypisaniu
skierowań Pani doktor dowiedziawszy sie ze za kazda wizyte i badania
bedziemy płacic gotowka a nie z pakietu bardzo ^^skromnie i
nieśmiało^^ dała mi do zrozumienia ze chetnie ^tylko ona zajmnie sie
tym wszystkim^-wydarła kawałek kartki z notesu i podała swoj
prywatny numer abym po zrobieniu badan nie kierowała sie juz do tej
placówki,ale bezposrednio do niej,do jej prywatnego gabinetu,ktory
ma w mieszkaniu!!(bo pieniazki zamiast do poradni w ktorej leczymy
Malca a ona pracuje,moga isc bezposrednio do niej). Skontaktowałam
sie telefonicznie ze znajomym lekarzem i przyznal ze duzo dzieci tak
ma,trzeba poprostu co jakis czas robic powtorne badania i obserwowac
dziecko bo to mogło byc chwilowe u Dziecka,a nie teraz grzebac skad
to sie wzielo,ze wazne jest to co bedzie dalej a nie co było bo
noworodek ma mnostwo niedociagniec zdrowotnych ktore do ukonczenia
roczku znikaja. W tym tygodniu mam sie skonsultowac jeszcze z 2
innymi lakarzami(naurolodzy) i zobaczymy co oni stwierdza po
sprawdzeniu USG.
I teraz emamy co o tym wszystkim myslec?!
Mysle ze Pani doktor kierowala sie tym,iz wyciagnie jak najwiecej
pieniazkow(jestesmy młodzi,dobrze ubrani i stac nas na takie
leczenia dzieciaczka-a podkreslila rowniez ze te badania na ktore
skierowala sa #bardzo drogie ale przeciez rodzice chca jak najlepiej
dla dziecka wiec napewnozaplaca#. To była moja ostatnia wizyta w
oddziale tej placówki.bez względu jaka bedzie opinia pozostałych
neurologow z Dzieckiem udam sie w inne miejsce,gdzie bede słuchała
od lekarza o dziecku,a nie o tym co ile kosztuje. Czy tak powinien
zachowywac sie lekarz!?! Co o tym myslicie??