Dodaj do ulubionych

no własnie a co z dzieckiem jak sie chce....

24.02.09, 10:42
no własnie siusiu... mała sama odzwyczaiła sie od pieluchy[ niespełna 2 latka]
i idąc do szkoły po drodze nie ma gdzie jej wysadzić,
przeciez nie wysadzę jej na czyimś podwórku a nawet pod płotem,w poblizu nie
ma naprawde gdzie
co wy robicie w takiej sytuacji np: osiedlowe domki, centrum miasta, ulica
a nie chce jej zakładac pieluchy jak juz nie potrzebuje
dzieki za podpowiedzi
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 10:46
      > co wy robicie w takiej sytuacji np: osiedlowe domki, centrum miasta, ulica
      > a nie chce jej zakładac pieluchy jak juz nie potrzebuje
      > dzieki za podpowiedzi

      Wypatruje jakieś restauracji, kawiarni. Niestety w sytuacji krytycznej szukam
      ustronnego krzaczka.
      • sylwiawkk Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 10:54
        no widzisz wszystko byłoby fajnie gdyby ona chciała doczekac do tej kawiarenki
        czy czegoś tam
        a ona juz teraz albo sie pomoczy i boje sie przeziebienia tych okolic w tych
        miesiącach jeszcze
        • kropkacom Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 10:58
          Ja pilnowałam żeby moje bezpośrednio przed spacerem skorzystały z toalety i nie
          piły za dużo. A jak już był mus to niestety ...
          • kropkacom Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 10:59
            A może po prostu na spacer zakładaj jeszcze pieluchę?
            • lora78_pl Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 11:07
              Moja ma 2,7 i cały czas zakładam jej pieluchę na wyjście. zawsze przed wyjściem
              korzysta z nocniczka ale i tak zazwyczaj szukamy toalety tylko nie zawsze córcia
              robi siusiu w nieznanych okolicach. latem zawsze na podwórku mieliśmy nocniczek
              i nawet sama ściągała majteczki i siadała, ale zima trochę te umiejętności
              cofnęła...
      • babcia47 Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 12:50
        j/w zdarzało mi się również korzystać z grzecznosci pracowników w
        biurach lub sklepach..gdy pracowałam w banku mamy nie mogłyśmy
        wpuścić na zaplecze ze względów bezpieczeństwa, ale wtedy któraś z
        nas szła z dzieckiem do toalety
    • jasmin80 Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 11:49
      Ja bym się nie przejmowała i wystawiła małą do sikania gdzie jej się
      chce jak nie może wytrzymać. Psy sikają wszędzie i nikt nie robi
      problemu.
      • mama-zuza Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 12:01
        Ja sadzalam mala pod krzaczek.....tylko gorzej jak idziesz ulica
        gdzie masz same kamienice i maly skrawek trawy...no ale w koncu to
        dziecko
        • iwoniaw Mnie się ten pomysł nie podoba 24.02.09, 12:35
          z kilku powodów:
          - wolę uczyć dziecko, że sika się w wc, a nie "gdzie się zachce" i fakt, że
          buraczani właściciele psów leją nimi po cudzych murach i drzewach nic tu nie zmienia
          - dziecko też człowiek i ma prawo do poszanowania prywatności, a nie wystawiania
          się na widok publiczny przy sikaniu, bo matce wygodniej nie mieć problemu
          - w zimie ryzyko zaziębienia poprzez wystawianie gołego tyłka "w naturę" jest
          nie mniejsze niż poprzez przejście paru metrów w zasikanych majtkach

          Generalnie stosowałam/ zamierzam stosować "odsikiwanie" dziecka przed wyjściem z
          domu i zabieranie ciuchów na zamianę na wypadek "wpadki". No i niestety jako
          matka małych dzieci muszę tak planować, by wiedzieć, gdzie w razie czego po
          drodze są toalety. Niestety, w naszych miastach z dostępnością do wc nie jest
          dobrze, jeszcze najlepiej jest w tych obrzydliwych, szkodliwych i piętnowanych
          przez wszystkich wink centrach handlowych...
          • sir.vimes Czasem ludzie uprzejmi 24.02.09, 13:40
            wpuszczą dziecko do toalety w sklepie osiedlowym itp. Zawsze warto spytać
            zamiast wysadzać po krzakach.
        • bebe52 Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 12:45
          Ja często wysadzałam córę w centrum miasta,mamy co 10-15m drzewka a dookoła nich
          są ławki i między nimi wysadzałam córę jak już nie mogła wytrzymać.Dla mnie jest
          to normalne że dziecko wysadza się gdzie popadnie jak oducza sie je od
          pieluchy,wiele razy widziałam jak przy samym wejściu do sklepu matka wysadzała
          dziecko bo nie mogło już wytrzymać i nikt nie był tym zaskoczony.
          • iwoniaw I dlatego właśnie żyjemy gdzie żyjemy... 24.02.09, 12:55
            > to normalne że dziecko wysadza się gdzie popadnie jak oducza sie je od
            > pieluchy,wiele razy widziałam jak przy samym wejściu do sklepu matka wysadzała
            > dziecko bo nie mogło już wytrzymać i nikt nie był tym zaskoczony.

            A potem wszyscy płaczą, że brud, smród, syf ogarnia nasz piękny kraj...
          • gryzelda71 Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 13:01
            A gdzie ty mieszkasz,że takie widoki są częste?
    • nutka07 Publiczne toalety. 24.02.09, 13:08
      Dziewczyny a jak Wasze dzieci, zwlaszcza dziewczynki robia siusiu w publicznych
      toaletach?
      • joanna266 Re: Publiczne toalety. 24.02.09, 13:22
        moja szesciolatke trzymam nad sedesem po prostu.a w odpowiedzi na
        pytanie autorki postu.na jakims forum wyczytałam ze kulturalne matki
        powinny nosic ze soba nocnikismile))
      • sir.vimes Kiedyś trzymałam nad sedesem 24.02.09, 13:42
        teraz sama umie sikać nie dotykając muszli. W toitoiach czasem nadal pomagam.
    • mika_p Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 13:20
      sylwiawkk napisała:
      > i idąc do szkoły po drodze nie ma gdzie jej wysadzić,
      > a nie chce jej zakładac pieluchy jak juz nie potrzebuje

      Skoro nie wytrzymuje tyle, ile trzeba, to znaczy, że potrzebuje pieluchy w
      sytuacjach braku dostępu do nocnika. Nie ma co się czaić, dwulatce da się
      wytłumaczyć, że pielucha jest tylko na wszelki wypadek, gdyby się wam nie udalo
      dobiec do toalety.
    • sir.vimes A ile trwa droga do szkoły??? 24.02.09, 13:38
      Ni lepiej wdrożyć dziecku zwyczaj siusiania przed wyjściem z domu? Jeżeli zaś
      sika co 15 minut to trzeba iść z nią do lekarza.
    • iberka Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 14:06
      pilnuję aby tuż przed wyjściem z domu mlody poszedł do toalety, w
      lecie nie ma problemu gdzieś w krzakach ale w zimie nie rozbieram.
      Jak jesteśmy gdzieś w sklepie bez toalety czyli nie galerie handlowe
      a młody musi to pytam czy możemy skorzystać i jeszcze nikt nam nie
      odmówił.

      Iza
      • sylwiawkk Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 14:18
        do szkoły jest jakies 10 min. ale po drodze same domki jednorodzinne wiec głupio
        by mi było wysadzac ja komus pod płotem,
        a dzisiaj to schudłam chyba ze 3 kilo- byłam u kolezanki a ona ma toalete na
        górze wiec rundek zaliczyłam chyba 7 z małą bo choc miała pieluche to chciala do
        ubikacji[och ta nauka ]
        ale jak sobie przypomnę jak to było ze starsza córką to mi sie odechciewa,
        w skrócie było tak: kolejka w sklepie do kasy [bez publicznej toalety] 5 osób z
        przodu 5 z tyłu ja z zakupami a ona własnie teraz chce i koniec płacze i skacze,
        no i co zostawic zakupy czy czekac mimo wszystko do konca
        z domu do miasta mielismy jakies 15 min ,i zawsze chciala siku wiec najpierw
        publiczna toaleta a potem do sklepu [norma]
        jak wracalismy ze szkoły albo szłysmy do niej to po drodze zawsze trzeba było
        sie wysikać[ obecnie juz nie ma gdzie] bo rozbudowali osiedle
        wiec teraz czeka mnie to samo z młodszą
        i nie pomagało przed wyjsciem skorzystanie z toalety bo teraz mi sie nie chce ,a
        potem jakies 5 -10 min to juz tak
    • ollele Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 24.02.09, 14:50
      to pod krzaczek. a psy to niby trzymają? obszczywają mi regularnie trawnik za
      ogrodzeniem na ulicy. czy to jakaś różnica??
      • iwoniaw Masz rację - to żadna różnica 24.02.09, 15:55
        czy postronne osoby muszą znosić efekty działań/ zaniechań bezmyślnego i
        buraczanego właściciela psa czy takiejże mamuśki. Jednakowoż niektórzy nie chcą
        być chamami ani nie doradzają tego innym w imię idei, że inni przecież są.
    • malinkowa81 Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 11:14
      Moim zadaniem w sytuacji "podbramkowej" lepiej na trawkę niż na ubranie.. i nie demonizowałabym w przypadku tak małego dziecka. Tym niemniej przyznam, że byłam zaszokowana, gdy na rynku w centrum większego z polskich miast zobaczyłam matkę wysadzającą córkę nad kratką ściekową (na płycie rynku) a dziewczynka nie miała na pewno lat dwóch.. raczej z 4-5. uncertain
    • kandyzowana3x Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 11:25
      w UK norma jest raczej noszenie nocnika. mam taki przenosny, naklada sie na niego torbe z wkladem wchlonnym. moja opieluchowala się na tyle pozno, że na szczęście ten problem nas ominął.
    • ela.dzi Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 11:35
      Nocnik turystyczny Potette Plus lub jednorazowy Tron.
    • run_away83 Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 11:49
      Dopóki dziecko nie jest na tyle kumate, żeby zrozumieć, że poza domem nie ma możliwości zrobienia siku dziesięć sekund po zakomunikowaniu potrzeby i nie kontroluje zwieraczy na tyle, żeby wytrzymać przynajmniej kilka-kilkanaście minut które umożliwiają powrót do domu/znalezienie toalety - nie jest jeszcze odpieluchowane! Co najwyżej jest w trakcie odpieluchowania - a więc, w sytuacjach, w których kontrolowanie zwieraczy przekracza jego możliwości, powinno jeszcze nosić pieluchę albo majtki treningowe. Moi synowie chodzili na spacery w pieluchomajtkach jeszcze przez kilka tygodni po tym, jak w domu chodzili już bez pieluchy. Rezygnowaliśmy z zakładania pieluchy na spacer kiedy przestawała być potrzebna.
      • andaba Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 12:15
        Właściwie to nigdy nie miałam z tym problemu, nauczone sikania do nocnika rozumiały, że nie można lać zawsze i wszędzie, wysikiwałam przed wyjściem, a po dojściu do celu pytałam czy nie chce.

        Raz w życiu byłam zmuszona wysikać dziecko pod drzewkiem na ulicy - ale to była wyjątkowa sytuacja - córka miała iść na usg, dość daleko od domu i z pełnym pęcherzem. Kazali wypić tyle a tyle, tyle a tyle przed badaniem i zanim doszłyśmy do przychodni córka uznała, że nie wytrzyma już ani chwili dłużej. Widziałam, że nie żartuje, kazałam wysikać się koło drzewka.

        Pomysł z pieluchą z jednej strony niezły, z drugiej - chyba nigdy dziecko, które umiało kontrolować zwieracze nie wysikało mi się w pieluchę, nie licząc nocy. Ale na szczęście też nie miały potrzeby sikania co chwilkę.
      • kalina_lin Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 13:14
        >Rezygnowaliśmy z zakładania pieluchy na spacer kiedy przestawała być potrzebna.

        Kurcze, mój syn latem wychodził na spacery po 3 do 4 godzin do pobliskiego lasku/parku. Nie ma opcji, zeby tak długo nie siusiał, a odpieluchowany już dawno. W jakim wieku odpieluchwałas synów, ze tak szybko przestali potrzebowac siusiania w czasie spacerów? I jak długo trwają wasze spacery?
        Na wyjscia w "cywilizowane" miejsca mielismy nocniki jednorazowe, ale w lesie odpuszczałam i siusiał pod drzewem.
        • run_away83 Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 14:01
          Nie napisałam, że przestali siusiac w czasie spacerów. Pieluchę zdjęłam, jak nauczyli się komunikować potrzebę z takim wyprzedzeniem, że spokojnie byli w stanie jeszcze kilka-kilkanaście minut wytrzymać - żeby można było znaleźć gdzieś ubikację. Odpieluchownie zaczęłan u pierworodnego dwa miesiące po drugich urodzinach, u drugiego jakieś cztery czy pięć miesięcy pod drugich urodzinach. Przez pierwsze tygodnie bez pieluchy chodzili tylko w domu, jak wychodziliśmy zakładałam pieluchomajtki; zrezygnowałam z nich dopiero, jak potrafili zawołać z wyprzedzeniem i donieść siuśki do najbliższej toalety. Nasze spacery trwały zwykle 3-4 godziny. Najmłodszy miesiąc temu skończył dwa lata i jeszcze w pieluchach, nie mam spiny i nie zamierzam odpieluszać dzieciaki na siłę.
    • tontonik Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 12:10
      Ja swojego syna wysikiwałam w domu przed wyjściem, a jak wyjście długie, to w trakcie wyjścia profilaktycznie w jakimś ustronnym miejscu, albo w toalecie, gdy była dostępna. Dzięki temu nie miałam wiele takich sytuacji, że w środku miasta dziecko wołało siku. A jak się zdarzyło, to próbowałam jakieś rozsądne miejsce na to siku znaleźć.
      • 3-mamuska Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 12:53
        w UK norma jest raczej noszenie nocnika. mam taki przenosny, naklada sie na niego torbe z wkladem wchlonnym. moja opieluchowala się na tyle pozno, że na szczęście ten problem nas ominął.


        Idealnie rozwiązane.
        Zakładać pieluchomajtki, wysilać przed wyjściem, posadzić odkręcić wodę w kranie u nas pomagało.
        Zabierać ze sobą dodatkowe majtki spodnie, skarpetki.
        I masz racje ucz dziecko ze nie sika sie gdzie popadnie, tylko matki Polki wysikuja dzieci... Nasza narodowa wada.
    • mynia_pynia Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 14:32
      Przez pierwsze pół roku miałam przy sobie zawsze ciuchy na zmianę jak szłam gdziekolwiek, miałam hopla na punkcie wysikiwania dziecka przed wyjściem a jak nie chciał to, np w przedszkolu szliśmy siku od razu po przyjściu, albo w galerii, czy u koleżanki, itp.
      Jak szliśmy do parku czy lasu - no to sorry takie mamy u nas warunki że wc nie ma - sikał pod krzakiem.
    • lauren6 Re: no własnie a co z dzieckiem jak sie chce.... 21.09.15, 14:41
      Odsikiwałam przed wyjściem z domu. Jak się zachciało siku np. po placu zabaw, a w okolicy żadnego toi toia nie było to zostają krzaki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka