triss_merigold6
13.03.09, 21:14
Znaczy żądać wynagrodzenia odpowiedniego do wkładu i oferty. Tak na
marginesie lekkiego szoku w pracy. Fabryka robi duży projekt i
dyrektor zażyczył sobie aby fragment projektu przygotował ktoś z
tytułem naukowym i najlepiej z UW. Znalazłam odpowiednią osobę,
ustalamy szczegóły, pada pytanie o wynagrodzenie... tu czekamy z
zapartym tchem czy fabrykę w obliczu cięć budżetowych będzie stać
czy nie... i pani mówi UWAGA 500 zł. Mówi to z niepewnym wyrazem
twarzy w sensie "ja wiem, że to dużo". Tadam, szczęki w dół, mówimy
tak oczywiście natychmiast, bo cena 4-5x wyższa tez zostałaby
przyjęta.
I teraz konkluzja a właściwie pytanie: dlaczego osoba z tytułem
doktora (o taką chodziło), bardzo dużym dorobkiem, merytorycznie
super, rzuca kwotę, która jest śmieszna. Biorąc pod uwagę, że
wykonanie tej pracy nie zajmie jej JEDNEGO dnia tylko więcej?
No luuudzie, trza się cenić.