Dodaj do ulubionych

własny domek...

14.03.09, 13:59
dziewczyny ostatnio były posty o własnych domkach. Jak myslicie czy jest jakas
ralna szansa na własny dom jesli:
1. Zdolnośc kredytowa obliczona na jest tylko na 50tyś zł
2. Nie ma co liczyc na pomoc rodziny

Mamy działke, nie mamy pieniedzy na budowe ani na kupno domu (działka warta ok
150-200tyś). Ja obecnie na wychowawczym, mąz się kształci i zarabia tyle ile
nam jest potrzebne na zycie i drobne przyjemności, planuję wrócic do pracy i
zacząć studia, nie wiem czy warto myśleć o własnych czterech kątach. Czy takie
marzenie o domu może się spełnić?? Czy moze lepiej nawet marzenia sobie
darować. Jak było u Was?? Skąd miałyście pieniądze na budowe domu czy na kupno
gotowca?
zaznaczam, że nie chcę mieszkania tylko domek z ogródkiem pełnym kwiatków big_grin
Obserwuj wątek
    • pasikonik10 Re: własny domek... 14.03.09, 14:05
      myslę ze na razie to nie macie co marzyc nawet...
      co to jest 50 tys?!
      jak postawisz stan surowy to to bedzie max...
      A co z resztą? z wykonczeniem, urządzeniem?
      Moze zamiast siedziec na wychowawczym idz już na studia zaoczne, a
      dziecko ile ma?
      • skoobus Re: własny domek... 14.03.09, 14:12
        18 miesiecy, na studia musze zarobic i to będzie dodatkowy koszt. No cóz
        rezygnuje z marzeń. Jak zwykle zresztą.
        • marzeka1 Re: własny domek... 14.03.09, 14:14
          A bardziej realnych nie potrafisz sobie stawiać?
    • marzeka1 Re: własny domek... 14.03.09, 14:06
      Przy takich dochodach i perspektywie "domku z ogródkiem" raczej nie będzie. No
      chyba że wygrasz w totka.Znam ludzi, którzy mieli o wiele wyższe dochody, ale i
      tak dom był "skokiem na głęboką wodę", teraz kredyt pochłania u nich większość
      dochodów, tak ma być przez 30 lat, zero od kilku lat wakacji i innych
      "uprzyjemniaczy" życia.
    • mamamonika Re: własny domek... 14.03.09, 14:15
      Czy licząc Wam zdolność uwzględnili działkę jako wkład własny? Przy
      małym domku działka to 30% spokojnie.
      Wyglada na to, że Wasze dochody bieżące są bardzo niewielkie, skoro
      tak a nie inaczej bank Was ocenił. Żeby myśleć o budowie musicie to
      ustabilizować. Kredyt przecież będziecie spłacać długie lata.
    • karolcia86 Re: własny domek... 14.03.09, 14:16
      Ja powiem tak: jak nie będziesz marzyć to domku z ogródkiem nie
      będziesz miała.
      Teraz może nie macie na to szansy, ale jak będziesz miała takie
      marzenie i próbowała je zrealizować to kto wie, kto wie...
      Mi wiele na daną chwilę nierealnych marzeń po jakimś czasie się
      spełniło.
      • marzeka1 Re: własny domek... 14.03.09, 14:27
        "to kto wie, kto wie..."- domu nie stawia się, bo "kto wie, kto wie" czy tylko
        ,marząc, trzeba mieć kasę, dom nie kosztuje mało, poza tym postawienie to nie
        wszystko, kosztuje także utrzymanie.
    • agik82 Re: własny domek... 14.03.09, 15:13
      pewnie cie to nie pocieszy, ale i tak masz bliżej do domku z ogródkiem, niż ja
      • agatar-m Re: własny domek... 14.03.09, 15:19
        powinniście bez problemu dostać kredyt hipoteczny pod dom, który chcecie
        postawić , jako wkład własny uwzględniając działkę.
    • agatracz1978 Re: własny domek... 14.03.09, 15:43
      Jest to realne. Trzeba zwyczajnie zacząć oszczędzać. Ja miałam szczęście bo dom
      do stanu surowego otwartego powstał dzięki rodzicom. Dalej robiliśmy wszystko
      sami. Dużo własnymi siłami. Podobnie robi mój brat. Kosztuje to dużo rezygnacji
      (np z wakacji, ciągłych zakupów ubraniowych itp). Może nie od ręki ale jak nie
      będziesz oszczędzała i miała celu w życiu to nigdy nie spełnisz swojego marzenia.
    • ankak0 Re: własny domek... 14.03.09, 16:04
      Nam się udało. Mieszkamy w swoim domku. Bardzo pomogli nam rodzice.
      A kredyt hipoteczny uwzględniający działkę jako zastaw? Zaznaczam,
      że nie znam się na kredytach ale chyba coś takiego istnieje...
      W każdym razie jeśli masz działkę, możesz najpierw zagospodarować ją
      na zielono. Drzewa i krzewy potrzebują wielu lat żeby urosnąc, a
      wtedy może własnie uda się zgromadzić środki na domek wśród
      nich smile .
      • 3.totylkomy Re: własny domek... 14.03.09, 16:32
        Z całym szacunkiem, ale jak sie nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Jak
        nas nie stac na kredyt na dom zaczynamy od mieszkania, planujemy spłaci kredyt
        szybciej niż za 20 lat. I jak dobrze pójdzie pomyślimy o domku. A Ty zamiast się
        użalac nad sobą, bierz się za szkołę. Koszty na dziś, zaowocuję w przyszłości.
        Nie od razu Kraków zbudowano....
        Pozdrawiam
        • marina2 Re: własny domek... 14.03.09, 17:15
          wróć do tematu za kilka lat
    • lolinka2 Re: własny domek... 14.03.09, 18:34
      Ja właśnie kombinuję jakim cudem nie utopić się w kredyty 30letnie
      itp. Mamy działkę, na działce budynek w stanie bardzo surowym smile (i
      to budynek do przebudowy, bo to z założenia nie jest dom), wizję ok
      50 tys właśnie, jeżeli uda się spieniężyć część posiadanego gruntu
      ornego (jest perspektywa na to) i silne postanowienie wprowadzenia
      się do domu w październiku 2010 r.
      Opcja kredytu nam się nie uśmiecha, 1) bo nie i 2) bo dużo i tak nam
      nie dadzą (b. nieregularne dochody, wolny zawód bez działalności
      gosp.)

      I póki co jestem przekonana, że to wszystko jest mocno realne.
      Skoobus, znam kolesia, który za 40 tys i kupę własnej chałtury
      (akurat strasznie badziewnie to własnoręcznie zrobił) postawił sobie
      dwa domeczki po 2 pokoiki każdy, na maleńkiej działce... Tam się DA
      mieszkać, niekoniecznie w ludzkich warunkach, ale na upartego się da.
      Masz zatem szanse a każdy dodatkowo zdobyty tysiąc jeszcze ją
      powiększa... (no i sporo zależy od tego GDZIE chcesz ten domek z
      ogródkiem postawić, bo jak wiadomo Polska B jest tańsza....)
    • deyani Re: własny domek... 14.03.09, 21:18
      Jak tylko zaczniesz działac w tym kierunku, marzenie spełni ci się szybciej niż
      myslisz. Mi kiedyś powiedział kolega: " nie czaj się, buduj, chociaz po jednej
      cegle dziennie dziennie doklejaj, ale rób to i zobaczysz, wybudujesz dom". Miał
      rację. Moja sytuacja finansowa też jest taka na styk. No ale przecież łaskawa
      fotuna kołem się toczy, więc jak tylko wpadnie trochę grosza to ja od razu w
      budowę pakuję. I cos tam zaczyna pomału wyglądać. Marze o własnym domu i będę go
      mieć. Nie stac mnie na wille, ale malutki domek, trzy pokoiki, kuchnia, łazienka
      i poł hektara ogródka smile Bujam się z ta budową już pięc lat (na początku
      strasznei mnie przyblokowała biurokracja) ale jestem realistką. Wiem, ze nie
      zdołam szybciej, ale tez wiem, że kiedys skończę i moje największe marzenie się
      spełni, czego i Tobie życzę, skoobus. Powodzenia.
    • pati9.78 Re: własny domek... 14.03.09, 23:37
      Na razie dajcie sobie spokój, poczekajcie jeszcze. My wybudowaliśmy
      sie 2,5 roku temu, dom kosztował mniej więcej 400tys, a nie jest to
      wielki dom (180m).
    • chicarica Re: własny domek... 14.03.09, 23:41
      Nie wiem w jaki sposób wyliczałaś zdolność kredytową, ale wiedz że zdolność
      kredytowa dla kredytów hipotecznych liczona jest inaczej, niż dla konsumpcyjnych
      głównie dlatego, że kredyt hipoteczny posiada zabezpieczenie w postaci samej
      nieruchomości. Jeśli obliczona zdolność kredytowa była na kredyt konsumpcyjny,
      to zwróć się do banku lub (najlepiej) jakiegoś Open Finance czy Expandera i tam
      Ci powiedzą, jakie w tej chwili masz szanse.
      Działkę powinni Ci policzyć jako wkład własny.
      • chicarica Re: własny domek... 14.03.09, 23:45
        Jeszcze tak mi się tłucze po głowie - a gdyby wziąć kredyt pod zastaw działki i
        za te pieniądze postawić dom z prefabrykatów, albo z bali?
        www.danwoodkrakow.pl/
        www.danmardomy.pl/index.php
        • paulina.galli Re: własny domek... 14.03.09, 23:51
          50 tys na wybudowanie domu to ... nierealna sprawa
          200 tys - i zaczełabym sie zastanawiać smile
          • fajka7 Re: własny domek... 15.03.09, 00:10
            Niech sprzedadza dzialke i kupia mniejsza i gdzies dalej za 70 tys,
            to z tym kredytem na 50 tys (ile trzeba zarabiac, zeby we dwoje miec
            zdolnosc na 50 tys na 30 lat??) akurat bedzie 200 i moze jakiegos
            drewniaka sie z tego wyrzezbi.
    • mama-maxa Re: własny domek... 15.03.09, 00:22
      skoobus tzn że z mężem już ok? Już się dotarliście?
      A co do marzenia o domku: marzyć jest cudownie, ale niestety trzeba
      je zweryfikować z rzeczywistością. Za 50 tys to prawdopodobnie
      mieszkania nie kupicie, a co dopiero dom.
    • fajka7 Re: własny domek... 15.03.09, 00:33
      www.archipelag.pl/projekty-domow/basia/
      Tu jest taka basia przyjemna wyceniana na 110 tys mniej wiecej stan
      surowy, to z wykonczeniem i ew. doprowadzaniem mediow, ogradzaniem
      itd. w 200 sie zmiesci.
      No ale to malenstwo oczywiscie.
    • fajka7 wyczytane 16.03.09, 21:49
      biznes.onet.pl/0,1934527,wiadomosci.html
      • setia Re: wyczytane 17.03.09, 10:02
        podoba mi się ten tekst umieszczony w komentarzach pod artykułem, i w dużej
        mierze się z nim zgadzam:
        W domku za miastem jest fajnie, ale są małe niedogodności:
        Jak koszmarny dojazd do pracy, sprzątanie 6 pokoi na okrągło, komary, muchy,
        osy ,myszy , pielenie badylków zwanych kwiatami, koszenie trawy(przez sąsiadów
        też-warkot co sobotę od 9 w sezonie), nieustanny odgłos krajzegi , piły
        spalinowej ,traktorów w koło, daleko do miasta, do sklepu, do szkoły, do
        przedszkola, na pocztę, do banku .zimą śniegiem zasypało-tylko narty biegowe
        ,lub rakiety na nogi, wiosenne roztopy -tylko gumowce czasem kajak, szambo
        pełne(od czego sławojka), śmietnika za mało(jest las, na bloki),dzieci bawią się
        tylko z psem , lisem i nie wiadomo czym, spacer z wózkiem nie możliwy-brak
        chodników, mimo pobliskiego jeziora, rzeki , lasu nie połowisz ,nie pozbierasz
        bo ciągle cos do roboty a już ciemno-noc polarna od września do marca-żadnych
        pieknych widoków okolicy , chyba że noktowizor ale w monochromie tylko, brak
        kablówki , internetu, smrodki z chlewików, od obornika, zimą zapach palonej
        gumy, plastiku, petów obcasów- ludzie cos palić muszą-aby ciepło, walka z
        węglem, dziurawym dachem, osiadaniem, odwróconym ciągiem kominowym
        latem(wsteczna wentylacja) , prądem ,wilgocią z grzybami ,w 90 proc. nieżyczliwi
        sąsiedzi-dla których i po 20latach będziesz Ufo(miastowy, warszawiak itp.),
        gradobicia , przy rzece to i zaleje czasem , nowa atrakcja to tornada co dachy
        zrywa, natarczywe bóle kręgosłupa, dłonie jak u Yeti, na nogach tylko jedne
        obuwie- gumofilce. Oprócz tych przyjemności -często obowiązek spłaty kredytu.
        Przez 30lat nigdzie nie pojedziesz, dobrze nie zjesz, ubranie tylko w lumpexie,
        samochód- tylko trup(wiecznie oblepiony błotem i krowim g..em) .Jeżeli masz
        naturę lenia -zastanów się, bo przy domu nie poleżysz, zdrowie i nerwy stracisz
        .i życie zmarnujesz. Zanim kupisz -pojedz na cmentarz i zobacz ile żyją w danej
        okolicy mężczyźni w tym' zdrowym otoczeniu' ,a się zdziwisz. Może się powtarzam
        ale dobrych rad nigdy za wiele. I jeszcze jedno -jeżeli wszyscy sobie pobudujemy
        domy to zboża, kukurydze, ziemniaki ,łąki, lasy będziemy chyba mieć tylko w
        doniczkach na tarasach.
        • joanna_poz Re: wyczytane 17.03.09, 10:22
          to nie jest opis domu za miastem, tylko zabitej dechami wsi, do
          której nie dotarła cywilizacja.
    • joanna_poz Re: własny domek... 17.03.09, 10:27
      nie musisz sobie darować tych marzeń, ale odłóż je na później, kiedy
      będziecie miec zdolnośc kredytowa wyższą niż 50 tys. i więcej niż
      jedno źródło dochodu.
      z kredytem rzędu 50 tys. co najwyżej rozpoczniesz budowę domu, ale
      na jej dokończenie (i wykończenie) potrzeba dużo więcej.

      mieszkamy w domu 130 metrów, 3 km za Poznaniem - na szczęscie 5 lat
      temu ceny były inne niż teraz (ale i wtedy 50 tys. by nie starczyło).
      zanim przeszlismy do etapu "dom" mieliśmy małe mieszkanie,
      spłacilismy je w 5 lat, za gotówkę kupiliśmy działkę i postawiliśmy
      dom - na kredyt. na nasze szczęsie nie jest to jakaś ruinująca kwota.
    • skoobus Re: własny domek... 17.03.09, 12:07
      Ogólnie to nie było wyliczenie na kredyt gotówkowy, hipoteczny pewnie bysmy
      dostali, ale mąż nie chce ryzykować. Mąż zarabia różnie w zależności od pory
      roku, pogody itp... Nie będę tłumaczyc dokładnie. Tak czy siak, po przeczytaniu
      wszystkich watków i przemysleniach uznałam, ze nie ma co marzyć. daruję sobie
      ten domek, bo po co sobie krzywde robić nie spełnionymi marzeniami...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka