Dodaj do ulubionych

Szukanie podobieństw

14.03.09, 16:40
Gdzie bym nie poszła z dziećmi to znajdzie się osoba szukająca w
nich podobieństw do mnie lub męża, lub kogoś tam jeszcze(na
szczęście listonosza oszczędzają big_grin )
Zwłaszcza mała jest ciągle porównywana do różnych osób w rodzinie.
Teściówka jest w tym mistrzynią. Ja już tylko kiwam głową,
przyzwyczaiłam się.
Ale kiedyś mnie to wkurzało bardzo, zwłaszcza, że wszystko co
śliczne miała po szwagierce i włoski, i oczki, i nawet tańczyła jak
córeczka teściowej... żeby jeszcze mówiła, że do męża mojego taka
podobna to pewnie mniej by mnie to drażniło. A najlepsze było to, że
do po mnie miała zdaniem teściowej tylko jedną rzecz - krzywe nogi.
Na szczęście była to cecha przejściowa, związana z poczatkami
chodzenia i teraz okazuje się, że nogi ma po tatusiu smile .
Czy w Waszych rodzinach też porównania dzieci do "wszystkich" są
tematem przewodnim spotkań?
Obserwuj wątek
    • agik82 Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 16:51
      niestety, i u mnie też przoduje w tym teściowa. A drażni mnie to jak cholera
      • oli.nek Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 17:00
        taa... mnie kiedys zabilo jak pewna kobita porownywala jak ja to
        podobna do mojego... ojczyma. bo nawet jej do glowy nie przyszlo, ze
        to nie moj biologiczny.
    • deodyma Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 17:21
      w naszym wypadku podobienstwa szukaja na oglol znajomi.
      wszyscy zgodnie twierdza, ze nasze dziecko podobne jest do mezasmile
      • roksanaa22 Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 17:56
        Hehe,wkurz mnie to bardzosmile
        Syn to jak przez kalkę robiony więc wszyscy zgodnie twierdzą,że do
        taty podobny a córa...do teściowej mojejbig_grinbig_grinbig_grin
    • gagunia Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 19:38
      Wszyscy szukają i wcale mnie to nie denerwuje. Młody jest wybitnie podobny do
      ojca i samo się nasuwa. Jeden tylko wujek powiedział, że Młody to wykapana ja w
      wieku 5 lat :]
      Sama się nie doszukuję podobieństw u innych dzieci na siłę, ale jeśli dziecko
      ewidentnie podobne do ojca czy matki to zwykle o tym mówię.
      • oli.nek Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 19:42
        a moje dzieci najbardziej sa podobne do siebie smile chociaz roznica 2
        lat to sa jak xero. kiedys w autobusie kobita sie zapytala czy
        blizniaczki, ale chyba troche przesadzila, bo roznica w centymetrach
        nawet widoczna wink
      • bweiher Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 19:45
        Wszyscy nam mówią (znajomi i rodzina) że młodzi podobni do tatusia.Ja sie nie
        obrażam bo to prawda smile Tylko córka po mnie ma oczy,bo niebieskie.Reszta
        towarzystwa ślepia po ojcu (i rodzinie męża bo tam wszyscy brązowe mają).
        Mój mąż swoich dzieci by się nie wyparł tongue_out
    • mathiola Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 19:44
      hmm... w tak nieelegancki sposób (vide krzywe nogi) to nikt nigdy moich dzieci
      nie porównywał. Ale tak poza tym to i owszem, a przoduję w tym ja sama wink No
      fascynuje mnie fizyczne podobieństwo, doszukuję się, porównuję i nadziwić się
      nie mogę, że tak pięknie ta natura to urządziła smile A że moje dzieci podobne nie
      do mnie, to siłą rzeczy porównuję do męża, szwagierki, teściowej, szwagra.....
      Co ja zrobię, że one właśnie do nich podobne i nawet ich miny robią? Prawda to
      jest, co mam kryć? smile
      • wilma1970 Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 19:58
        Moja znajoma ma dość charakterystyczną urodę. Bardzo. Ma też córkę - tzw. skóra
        zdjęta. Wychowuje ją sama. Naprawdę bardzo się zdziwiłam kiedy powiedziała mi,
        że to jest jej adoptowana córka. Rzadko się zdarza zgoda na adopcję dla samotnej
        kobiety.
        A one widocznie wybrały się nawzajem na zasadzie jakiegoś mechanizmu atawistycznego.
        Moje dzieci nie są do mnie i męża specjalnie podobne. Ani do siebie nawzajem.
        Tylko do roku mają wszystkie jasne kręcone włosy, a potem się zmieniają.
        My z mężem mamy brązowe oczy, a trójka dzieci ma niebieskie. Każde ma inny
        rodzaj włosów i takie tam...
        • wilma1970 Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 20:03
          Aha, kiedyś szyłam w przedszkolu waldorfskim lalki, każda lalka ma zaznaczone
          rysy twarzy tylko trzema kreskami (oczy i usta) niesamowite było uderzające
          podobieństwo między twarzami lalek szytych przez matki, a ich własnymi dziećmi -
          owal twarzy, policzek, proporcje między oczami a ustami. Można było przypisać
          lalki do odpowiednich dzieci. WOW.
        • miarka71 Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 20:45
          wilma1970 napisała:

          > Moja znajoma ma dość charakterystyczną urodę. Bardzo. Ma też
          córkę - tzw. skóra
          > zdjęta. Wychowuje ją sama. Naprawdę bardzo się zdziwiłam kiedy
          powiedziała mi,
          > że to jest jej adoptowana córka. Rzadko się zdarza zgoda na
          adopcję dla samotne
          > j
          > kobiety.
          > A one widocznie wybrały się nawzajem na zasadzie jakiegoś
          mechanizmu atawistycz
          > nego.
          Wiesz znam taki sam przypadek mojej koleżanki i jej matkismile
          Kiedyś kumpel do mnie mówi: ty popatrz jaka ona jest do matki
          podobna,ja na to, rzeczywiście ale to nie jest jej prawdziwa matka,
          on za cholere nie chciał mi uwierzyc , dopiero kiedy koleżanka mu
          sama powiedziała, to uwierzyłsmile)))))
      • m.i.n.e.s Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 19:58
        Moje dziecko zmienia sie jak kameleon. Raz jest podobne do mnie raz
        do meza.
        Dla mojej tesciowej wszystkie dobre cechy odziedziczyl po jej matce.
        W szczegolnosci dwa czubki na glowie.:\ (widzi je w alkoholowym
        zwidzie)
        Dla nie wtajemniczonych, oznacza to dwie zony.Babcia miala dwa
        czubki i dwoch mezow, ona ma dwa czubki i dwoch mezow (to nic ze dwa
        razy ten sam), moj maz bedzie mial druga zone..., a nie, juz nie, od
        czasu kiedy powiedzialam, ze ta druga bedzie moze w koncu ta
        wymazona synowa.
        Ale co sobie babcia pogada to jej. smile

        • mathiola Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 20:37
          o kuźwa!!! Mój syn też ma dwa czubki!! Znaczy że będę miała z niego dwie synowe??
    • malamadre Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 20:26
      U mojego dziecka podobieństw nie trzeba szukać, bo narzucają się same, syn
      wygląda jak pomniejszona kopia własnego ojca. Bardzo to fajne, w przyszłości
      prawdopodobnie będę miała w domu dwóch takich samych facetów smile
      • bweiher Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 21:26
        malamadre napisała:

        > Bardzo to fajne, w przyszłości
        > prawdopodobnie będę miała w domu dwóch takich samych facetów smile

        Nooo...może to być groźne. smile
        Obyś nie poczuła żadnego "pociągu" he,he big_grin
    • mama-maxa Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 21:27
      taaaa i też teściówka wiedzie prym: kolor włosów ma po babci męża
      (choć nikt w jego rodzinie nie ma blond, a babcia ma siwe jużbig_grin ),
      oczy ma po mężu (to akurat prawda), ale dalej: je jak mój szwagier
      (??), mówi jak mój szwagier, a on prawie w ogóle się nie odzywa,
      waży tyle, ile mój szwagier wtedy itd... szwagier to młodszy syn
      teściówki i jej ulubieniec, więc rozumiecie. Zawsze mnie to wkurzało
      i raz nie wytrzymałam i coś tam jej palnęłam, narazie mam spokój.
    • twix52 Re: Szukanie podobieństw 14.03.09, 21:31
      U nas nie ma czego szukać na pierwszy rzut oka widać,że syn cały mąż a mała
      zupełnie jak ja smile
    • lena_madzia Re: Szukanie podobieństw 15.03.09, 00:57

      u nas także synek wyszedł ogromnie podobny do małżabig_grin.

      zdarzają sie nawet tacy którzy pytają małżona "jak on to zrobił???"

      Ale żeby było sprawiedliwie to syn ma mój charakter.
      • agusia79-dwa Re: Szukanie podobieństw 15.03.09, 01:10
        ja ostatnio dowiedziałam się, że mała jest podobna do teściowejuncertain
        cały czas słyszę od szanownej mamusi męża, że ona to wykapany tatuś
        (fakt- tuż po urodzeniu i przez następny rok była podobna do męża, a
        teraz się zmieniła) i za nic w świecie nie przyzna, że mała wygląda
        dokładnie jak ja gdy miałam 3 latka (nawet pokazałam zdjęcia, ale to
        nie jest ważne). Niedługo się okaże, że mała nie ma nic ze mnie.
        I tak nie lubię porównywania dzieci do rodziców- zawsze twierdzę, że
        moja mała jest podobna sama do siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka