Dodaj do ulubionych

Rodzinne niesnaski.

22.03.09, 16:23
Mam problem.
Dotyczy on mojej najbliższej rodziny.
Ona- B., On- L.
L. dostał od rodziców dom w darowiźnie.
Tylko jemu rodzice zapisali dom.
Z B. są małżeństwem 25 lat.
Cała sprawa przepisywania była jakieś 7-8 lat temu.
B. czuje się urażona, planują z dziećmi tam mieszkać, powoli remontują ten dom.
Ale ona nie ma prawa decydować o niczym w tym domu- prawnie.
A nie daj boże, gdyby jej mąż umarł?

W ogóle ta sprawa została załatwiona prawie za jej plecami- teściowa kiedyś
pracowała w sądzie, zna niektórych.

Co robić?
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 16:35


      gdyby mąz umarł dom dziedziczą dzieci i żona.
      Gorzej z rozwodem.
      • pina_colada88 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 16:40
        No właśnie z tego co ona słyszała nie dziedziczy.
        Jakieś dwa tyg temu była u radcy prawnego i powiedział jej, że dziedziczą tylko
        dzieci.
        • iwles Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 17:08


          > No właśnie z tego co ona słyszała nie dziedziczy.


          nie dziedziczyć mogłaby tylko w jednym przypadku - gdyby została
          przez meża wydziedziczona. Miało miejsce coś takiego ?
          • pina_colada88 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 17:15
            iwles napisała:

            >
            >
            > > No właśnie z tego co ona słyszała nie dziedziczy.
            >
            >
            > nie dziedziczyć mogłaby tylko w jednym przypadku - gdyby została
            > przez meża wydziedziczona. Miało miejsce coś takiego ?

            Nie
    • nihiru Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 16:44
      A mąż nie może (nie chce?) darować części domu żonie?
      ------------------------------------
      Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
      • pina_colada88 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 16:47
        Nie może, nie chce, nie wiem.
        Ale darowanie to po pierwsze 500zł.
        A po drugie trochę boli ją te zachowanie.
        Zdecydowana jest właśnie postawić sprawę na ostrzu noża
        • pina_colada88 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 16:51
          Dodam, że jego siostrze, osobie z cholernie ciężkim charakterem zdarza się
          powiedzieć do niej: to nie jest Twój dom.
          • lanka3 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 16:55
            gdybym miała dom lub mieszkanie na zbyciu też zrobiłabym darowiznę
            tylko dla mojej córki z pominięciem zięcia. To moja córka ma być
            zabezpieczona na przyszłośc a nie obcy mężczyzna, trudno, live is
            brutal, gdybym zapisała im razem to w razie rozwodu musiałaby męża
            spłacić,
          • ib_k Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 16:57
            bo to nie jest jej dom, tylko jej męża, sądzę że kłamie że była u prawnika ponieważ w przypadku śmierci męża dziedziczy w równych częściach z dziećmi, jeżeli chodzi o nakłady finansowe poniesione na remont w przypadku rozwodu może żądać zwrotu połowy kwoty poniesionych wydatków, nie widzę powodu do obrażania się czy fochów, dom był jej teściów i nie ma żadnego prawa do kwestionowania ich woli
          • b.bujak Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 17:35
            pina_colada88 napisała:

            > Dodam, że jego siostrze, osobie z cholernie ciężkim charakterem zdarza się
            powiedzieć do niej: to nie jest Twój dom.

            no i co z tego? przecież to prawda, nie obelga
            • kali_pso Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 18:46


              ..no rzeczywiście, miła, rodzinna sielankawinkP
              Żartujesz, prawda?
              Dobrze byś się czuła, gdybys sama coś takiego usłyszała?
              I nie chodzi o to, czy to jest obelga czy prawda- takie gadanie nie
              zachęca raczej do zacieśniania więzów.
        • gryzelda71 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 17:05
          pina_colada88 napisała:

          > Zdecydowana jest właśnie postawić sprawę na ostrzu noża

          Czyli co niby zrobić?
          • pina_colada88 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 17:10
            Gdy wróci- chwilowo go w Polsce nie ma zamierza pogadać z nim, poprosić, o
            współwłasność.
            Nie wiem, co zrobi jak nie zechce- może odejdzie?
            • gryzelda71 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 17:16
              Śmieszna jest.
            • attiya Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 17:53
              pina_colada88 napisała:

              > Gdy wróci- chwilowo go w Polsce nie ma zamierza pogadać z nim, poprosić, o
              > współwłasność.
              > Nie wiem, co zrobi jak nie zechce- może odejdzie?

              no ale przecież to nie jest jej dom - jakby dom był np. budowany na dzialce
              przepisanej na męża przed ślubem a budowany po ślubie to rozumiem ale w tym
              wypadku przecież to nei jest jej dom
            • kali_pso Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 18:43

              > Nie wiem, co zrobi jak nie zechce- może odejdzie?


              Gdzie?
              Boi się o swoją przyszłość a chce szantażować męża odejściem?
              Skoro on nie pali się do współwłasności, skoro nie rozmawiał z
              rodzicami przed darowizną, skoro w ogóle dopuścił do takiej sytuacji
              ( bo chyba to nie był prezent-niespodzianka?winkP to chyba tam coś nie
              gra i ona pewnie od dawna to widzi.
        • deodyma Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 21:31
          a jakie sa jej stosunki z rodzina meza?
          jakie byly przez te 25 lat ich malzenstwa?
          • pina_colada88 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 21:40
            Stosunki są dobre.
            Bardzo rzadko się kłótnie zdarzały.
            Z dziećmi u dziadków bywali bardzo często, codziennie, albo pprawie codziennie.
            Wigilię i wszelkie święta spędzali razem.
            Teściowie nie mieli nic przeciwko, ba zapraszali ich.
            Wszystko wyglądało na sielankę.
    • b.bujak Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 17:31
      B i L powinni po prostu ze sobą porozmawiać jak dorośli ludzie;

      sam fakt odrębnych majątków wcale nie jest tragedią, można wręcz dostrzec
      pozytywy i wiele małżeństw świadomie decyduje sie na takie rozwiązania...
      warunkiem jest dobry dialog i porozumienie między małżonkami
    • burza4 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 17:47
      mieszkanie zostawię kiedyś córce. TYLKO córce, nie mam ochoty
      dofinansowywać obcego faceta. Sorry - statystycznie ponoć rozpada
      się co 3 małżeństwo, nie mam zamiaru ryzykować konieczności
      odkupytania swojej własności. Moja koleżanka teraz jest właśnie w
      ten sposób ugotowana - nie dość że oddała męzowi część rodzinnego
      majątku, to teraz (rozstali się) musi się z nim użerać, bo on nie ma
      zamiaru się wynieść. Będzie musiała mu spłacić to, co dostał od niej
      w prezencie...

      znajoma nie ma podstaw do fochów, traci tylko jeśli się rozwiodą,
      gdyby coś się stało mężowi - dziedziczy razem z dziećmi, to ogólnie
      wiadome. Coś kręci, nie wiem jakim cudem radca prawny mógłby jej
      taką bzdurę powiedzieć że nie dziedziczy, to podstawy prawa, nawet
      nie jakiś wyrafinowany przepis.
      • koteczka12 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 18:11
        Dziedziczy w równych częściach z dziećmi a nawet - jeśli by ich było więcej niż
        3 - więcej, bo co najmniej 1/4 całości. Nie rozumiem jej oburzenia, gdyby
        teściowie nie darowali domu tylko zmarli też odziedziczyłby go po nich tylko mąż
        - taka jest normalna kolej rzeczy, którą teściowie tylko przyspieszyli, raczej
        ładnie z ich strony, można podziękować smile.
        • wieczna-gosia Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 18:23
          ja tez dostalam od rodzicow kawalerke sama. I mieszkanie po babci odziedzicze ja
          sama. I po rodzicach kiedys. I w przypadku moich dzieci zrobie dokladnie tak samo.
    • lolinka2 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 18:37
      ale ja mam tak samo przez ojczyma odpisany majątek cały - z
      pominięciem a) mojej matki (włącznie z prawem dożywotniego
      użytkowania darowanych nieruchomości, ojczymowi przysługuje, matce
      nie) i b) mojego męża (jest zapis, że stanowi to mój majątek
      odrębny).
      Dla odmiany chłop sądownie w ramach podziału spadku odziedziczył coś
      tam po swojej matce - i tam są zapisy "stanowi majątek wspólny
      małżeństwa X i Y Zetów".

      Chłop nie protestuje, ja choć rozwodzić się nie zamierzam, to jednak
      mam z tyłu głowy poczucie spokoju, że gdyby jednak coś mi wywinął
      (nie daj Boże, ale statystyki krajowe mówią za siebie), jestem
      zabezpieczona. W tej chwili na tej nieruchomości kończymy budowę domu
      - finansowaną ze sprzedaży części tej darowizny (była bowiem
      znaczna). I nadal dom jest prawnie mój.
    • kali_pso Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 18:51


      Ja mam tylko jedno pytanie- czy ON rozmawiał z nią o tym, że rodzice
      chcą przepisać dom TYLKO jemu? Czy też ona wiedziała o planowanej
      darowiźnie, żyła w przeświadczeniu, że będzie na ich oboje i do
      głowy jej nie przyszło, że oni ja moga pominąć a pan mąż tymczasem
      też tego jej nie wyjaśnił, sprawę potraktował zaś jako oczywistą
      oczywistość?
      Jeśli to drugie to niefajnie- takich spraw za plecami się nie
      załatwia..no chyba, że dla kogoś zdanie żony w temacie to tyle co
      nic i gdzieś ma jej emocje i poglądy na sprawę.
    • delecta Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 18:58
      > W ogóle ta sprawa została załatwiona prawie za jej plecami-
      teściowa kiedyś > pracowała w sądzie, zna niektórych.
      Do darowizny żadne znajomości nie są akurat potrzebne.

      > Mam problem. Dotyczy on mojej najbliższej rodziny.<
      No to nie Ty masz problem, ale Twoja rodzina.

      > Ale ona nie ma prawa decydować o niczym w tym domu- prawnie.<
      Nie może decydować no. o sprzedaży domu, ale nie pisz, że o niczym w
      tym domu. Mąż sie nie zgadza na kolor ścian, czy gdzie postawić
      telewizor?
      Jeśli już teraz mąż brzydko sie mądrzy, to nie rozumiem, dlaczego ta
      pani angażuje się w prace remontowe.

      > Co robić?<
      Teraz już nic. Na pewno przedstawiłaś tej osobie swoje obiekcje -
      dalej to już nie Twój kłopot.

      • e-ness Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 20:20
        Własnie niedawno byłam u notariusza. dziedzicza dzieci i zona!!! a
        jesli chodzi o darowizne to majatek prezchodzi na rodzine, do ktorej
        nie nalezy synowa, ziec a dopiero wspołmałzonkowie mogo sobie
        przekazywac dalej darowizne. mowa tu o darowiznie nieoodatkowanej i
        moze własnie dlatego tak postapili prdzice L aby nie ponosic kosztow
        podatkowych.

        moj maz dotała w spadku mieszkanie po dziedkach i wcale nie miałam
        much w nosie z tego powodu. To jego rodzina ich majatek, a w
        przyszłosci naszych dzieci, wiec dlaczego mam z tego powodu byc
        niezadowolonasmile tylko sie cieszyc!!!
        • pina_colada88 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 21:03
          Możesz trochę rozwinąć temat?
          Byłabym wdzięczna.
        • iwles Re: Rodzinne niesnaski. 23.03.09, 08:38


          > jesli chodzi o darowizne to majatek prezchodzi na rodzine, do
          ktorej
          > nie nalezy synowa, ziec a dopiero wspołmałzonkowie mogo sobie
          > przekazywac dalej darowizne.



          a nie zmieniło się coś przypadkiem ? Zdaje się, że od 2007 roku
          synowa, zięć i teściowie przeszli do I grupy ?
    • go_pa Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 20:20
      Może teściowej chodziło o zaoszczędzenie kilkunastu zł.(czyt. dość dużo) podatku od darowizn, koszta związane ze spadkiem, darowizną są nie małe jeśli jest to II i inna grupa dziedziczenia.
      • heca7 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 20:56
        Mnie też rodzice podarowali dom w którym mieszkam ja i mój mąż. Mąż nie ma nic
        przeciwko. Znam osobiście parę, która dostała od rodziców dom. Potem mąż zaczął
        tłuc żonę. Pobił też teściową wielokrotnie, złamał jej rękę. Myślicie że sąd
        odwołał darowiznę? Nie. Babka zwiała do stanów z dziećmi. A teściowie
        mieszkający obok( bo to bliźniak ze wspólnym wejściem) mieszkają z zięciem i
        jego nową żoną. A dokładnie mieszkają w piwnicy bo na piętrze mają zakład
        fryzjerski, który prowadzą dwie inne córki. Były zięć im utrudnia życie i
        prowadzenie firmy. Tak więc różnie to bywa.
    • jowita771 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 21:10
      Pani się chyba rozpędziła z planem zaszantażowania męża. jego rodzice mieli
      prawo przekazać swój majątek tylko jemu pomijając żonę. Mój mąż też dostał
      darowiznę od rodziców, tylko on. Będziemy budować dom. Ja się zamierzam trochę
      dołożyć do domu i zamierzam mieć na to rachunki. Mąż dokłada więcej, więc
      większa część domu będzie jego.
      A jak mąż umrze, to żona dziedziczy, pani B albo Cię buja albo nie doczytała.
      Nie rozumiem, dlaczego rodzice mieliby dawać coś obcej osobie. Synowa dziś jest
      synową, a jutro może nie być, a trzeba będzie ją spłacać.
    • kicia031 Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 22:05
      Nie rozumiem w czym problem - oczywiste jest dla mnie,z e rodzice przekazuja
      swoje dobra swoim dzieciom, a nie ich malzonkom. Sama tak wlasnie postapie, i w
      pelni popieram ze postapia tak rowniez moi tesciowie. Nic mi do ich majatku.
    • mamaigiiemilki Re: Rodzinne niesnaski. 22.03.09, 22:14
      dla mnie to normalne; też bym zapisała mieszkanie tylko swoim córkom;
      a i my mieszkamy w domu, który jest zapisany dla mnie i siostrę; i dzięki Bogu,
      że tak jest; w razie rozwodu dom jest nasz;
    • deela Re: Rodzinne niesnaski. 23.03.09, 08:44
      po mezu dziedziczy zona i dzieci
      chyba ze testament mowi inaczej
      za to jakby sie rozwiedli to dom jako odrebny majatek meza nie jest brany pod
      uwage do podzialu :F
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka