Dodaj do ulubionych

kto mieszka z rodzicami / teściami?

22.03.09, 23:01
Zastanawiamy sie nad budową domu. Były to plany bardzo rozłożone w
czasie.Może za 10 lat .
Poniewaz moi Rodzice z róznych względów za 2-3 lata przeprowadza sie
do miasta w którym mieszakam i planowali kupno mieszaknia ,
zaczelismy sie zastanawiac nad opcja wybudowania wspólnego domu.
Na sporej działce , do 15 km od miasta.
Dwie niezależne kondygnacje , my na górze, rodzice na dole , dwa
wejścia , dwie kuchnie , łazienki itd.
Oprócz kwesti praktycznej i finansowej nie ukrywam że chodzimi też o
przyszlośc rodziców , wiadomo - sa coraz starsi , będa pewnie z
czasem potrzebowac opieki i pomocy.
Czy któras z Was tak mieszka?
Czy to dobry pomysł? Czy też może lepiej w mysiej dziurze , ale
samemu?
Dodam ,że Rodziców ma z seri tych "nie wtracających się i nie
ingerujących w życie innych"

Podzielcie sie prosze uwagami!
Obserwuj wątek
    • pyzunia2007 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 22.03.09, 23:05
      moim zdaniem choby się miało rodziców super to i tak lepiej
      osobno,ale to moje skromne zdanie
      • gabrielle76 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 22.03.09, 23:09
        Gdybym ja miała takich spoko rodziców nie zastanawiałabym sie ani chwili i
        budowała z nimi.
      • chimba Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 22.03.09, 23:13
        Tylko osobno.
        Mieszkam jeszcze z teściami - niedługo się przeprowadzam - a własiwie uciekam od
        teściów do własnego domu.
        Mi też się wydawało przed ślubem że teście są super - ale z pojawieniem się
        dzieci zmieniłam zdanie.
        Właściwie lepiej ciasne mieszkanie ale własne...
    • minerallna Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 22.03.09, 23:13
      Jeśli plany miałyby dojść do skutku to budujcie bliźniaka, koniecznie z płotem rozdzielającym obydwie posesje. I podział hipoteczny działki pod dwie nieruchomości. Wizja domu w takim kształcie jak napisałaś dla mnie jest nie do przyjęcia.
      A i tak trzeba mieć mocny charakter mając rodziców/teściów za płotem.
    • mathiola Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 22.03.09, 23:18
      Ja mieszkam nieco inaczej. Otóż pobudowaliśmy się właśnie na działce, którą
      wyodrębnili i zapisali nam moi rodzice, należącej do całości gruntów, które
      zajmują. Czyli mieszkam z nimi po sąsiedzku. Też mam rodziców z gatunku nie
      wtrącających się.
      Ponieważ przez cały okres naszego z mężem istnienia mieszkaliśmy zupełnie
      samodzielnie, przeżywamy niewielki wstrząs, spowodowany tym, że drzwi naszego
      domu otwierają się w niespodziewanym momencie i z wizytą wpada jedno albo
      drugie. Jest to dla nas lekko uciążliwe, ale nie do tego stopnia, żebym myślała,
      że jest mi źle. Myślę optymistycznie, że z czasem się unormuje i minie okres
      fascynacji naszym domostwem, natomiast korzyści z takie stanu rzeczy jest na
      tyle dużo, że nie popadam z histerię. Grunt, to mieć oddzielne gospodarstwa
      domowe. Wspólna kuchnia i łazienka budzi w ludziach bestię wink
    • fajka7 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 22.03.09, 23:41
      Ja akurat nie kwalifikuje sie do wielopokoleniowego zamieszkiwania,
      ale niezaleznie od tego faktu uwazam, ze z tymi kondygnacjami to
      brzmi problematycznie- zawsze ktos jest u kogos nad glowa i
      wszystko, absolutnie wszystko co dotyczy domu i otoczenia jest
      wspolne i wymaga wielkiej otwartosci i wspoldzialania w wielu
      sprawach. Nie wspominajac o tym, ze nawet poklocic na caly regulator
      nie mozna sie oraz innych rzeczy swobodnie uskuteczniac.
      Ja, zeby zachowac jednak komfort, bo po to w koncu podejmuje sie to
      cale przedsiewziecie z budowa, zeby bylo lepiej, a nie gorzej,
      zdecydowalabym sie w takiej sytuacji na blizniaka i to polaczonego
      garazami, a nie scianami czesci mieszkalnej. I wtedy wyobrazam
      sobie, ze jest zdrowo i higienicznie wink
      No i rozumiem, ze "niewtracanie sie" rodzicow macie dobrze
      zweryfikowane w praktyce i nie sa to Wasze pobozne zyczenia.
      Szczegolnie, ze przy wspolnym domu nie tylko o wtracanie chodzi, ale
      o po prostu zycie na wspolnej przestrzeni, a to sila rzeczy wymusza
      pewne interakcje, dyskusje i decyzje.
      • oxella Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 00:01
        Mam cudownych rodziców, też z tych niewtącających się, ale nie chciałabym z nimi mieszkać.
        Wszystko zależy od przyzwyczajeń, potrzeb i tego co dla kogo jest osobnym mieszkaniem. Dla mnie, niestety, nawet osobna kuchnia i łazienka pod jednym dachem to nie jest odzielne, w pełni samodzielne mieszkanie.
    • figrut Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 22.03.09, 23:57
      Mieszkamy tak. Teściowa na dole, my u góry. Jeden dom, ale dwa zupełnie odrębne
      mieszkania. Jest naprawdę fajnie tym bardziej, że teściowa jest z tych fajnych
      babek. Kiedy ja potrzebuję wyjść, wyjechać po coś, dzieciaki są zawsze pod
      opieką teściowej, kiedy teściowa gdzieś wyjeżdża, ja bez problemu mogę kilka
      razy na dzień psa wypuścić, podlać kwiatki przy dłuższej nieobecności czy też
      sprawdzić natychmiast, czy w mieszkaniu wszystko w porządku. Takie bliskie
      mieszkanie często wiąże się z pomocą tam, gdzie teoretycznie nie musielibyśmy
      pomagać mieszkając zupełnie oddzielnie np. przynieść drewno do kominka, pomóc w
      remoncie i poremontowym sprzątaniu, ale tak jest łatwiej, bo zawsze jeden na
      drugiego może liczyć.
    • julnick Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 00:02
      Mieszkamy w jednym domu z teściową. Mamy oddzielne wejścia, oddzielne kuchnie,
      łazienki. Teściowa urzęduje na parterze, my zajmujemy część parteru i górę.
      Nasze mieszkanie tworzy niezależną od mieszkania teściowej całość.
      najpierw minusy:
      - nie da się udawać, że Cię nie ma w domu - teściowa może wpaść w najmniej
      dogodnym momencie
      - przebywając pod jednym dachem non stop szybko następuje "zmęczenie materiału"
      - czyli nawet nie wtrącający się rodzice/teście mogą zacząć Ci działać na nerwy
      i vice versa
      - kwestia rachunków, opłat, podatków - trzeba tę kwestię ustalić, żeby nie było
      niedomówień kto, ile i za co
      A plusy? Są związane nie tyle z mieszkaniem z teściową, co z mieszkaniem w domku
      a nie w bloku. Ja wychowałam się w blokowisku, więc przeprowadzka do domu z
      ogrodem była dla mnie jak łyk świeżego powietrza.
      Tak po prawdzie, to dziś już mogę powiedzieć, że choć z teściową nie darzymy się
      wielkim uczuciem, to po tych dziesięciu latach (prawie) się dotarłyśmy i nie mam
      już faz, żeby uciec jak najdalej. Ale początki nie były łatwe. Teściowa rwała
      włosy z głowy, że jej syn a mój mąż nie spędza z nią całego wolnego czasu. Ja z
      kolei dostawałam piany, jak w sobotę o szóstej rano robiła nam pobudkę, coby
      synek z nią na bazarek pojechał po zakupy. Nakręcałyśmy się na siebie nawzajem,
      ale chyba mamy już to za sobą.
      To tak z mojej perspektywy.
      • paolka_82 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 09:42
        To i ja dodam swoje trzy grosze, bo mieszkam w takim właśnie
        układzie. Dom wolnostojący, rodzice na dole, my na górze. Odzielna
        kuchnia, łazienka. Wspólne jest wejście ale mamy zamiar zrobić
        swoje -jest taka możliwość. Z perspektywy mieszkania tak juz ósmy
        rok i wychowania 3 dzieci musze powiedziec że to jest jedno z
        lepszych rozwiązań, gdy chce sie pracować
        - nawet jak wychodzisz do pracy o 4,30 rano. to wystarczy że ktoś -
        nawet w pidżamie przyjdzie do dzieci po schodkach.
        - w nozy o północy jest opieka nad dziecmi
        -pomoc w awaryjnych syt. typu za 10 min goście a tu cukier sie
        skończył
        -jak mąż na wyjeździe to mam z kim rano kawke wypić
        -spokojnie wypuszcasz dzieci na podwórko bo przeciec dziadek własnie
        coś tam robi
        Minusy tez są , na twoim miejscu budując dom to jak już napisały
        dziewczyny, wybrałabym wersję bliźniaka. Rodziców masz na
        wyciągnięcie ręki, a jednocześnie nie musisz myśleć o tym że bez
        majtek to możesz sobie pochodzic dopiero po 22,00, bo wcześniej
        zawsze ktoś może zajrzeć do was.
        -Masz swoje liczniki więc sama płacisz rachunki
        - no i masz swój piec , palisz w nim jak chcesz, kiedy chcesz, ile
        chcesz-u mnie o to sa tylko zgrzyty. bo mój tata wychodzi z
        założenia, że zima jest od tego żeby sie ciepło ubierac , więc w
        domu jest niecałe 20stopni. Niestety kotłownia na dole.
        - No i podwórko też najlepiej mieć swoje.
        Ogólnie jednak to plusy przewyższaja minusy. Radze tylko żeby
        budowac bliźniak, a nie piętrówkę.
        • echtom Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 09:58
          Ja się kiszę z mamą w mieszkaniu ze wspólną kuchnią i łazienką i to jest horror, natomiast znam kilka rodzin dobrze funkcjonujących we wspólnym domu na zasadzie góra-dół. Przykładu z bliźniakiem nie znam, natomiast z opisu wynika, że taki układ ma jeszcze więcej zalet (albo mniej wad smile).
        • basia0212 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 22:00
          Mieszkam bardzo podobnie jak Paolka, razem z teściami.i pod każdym jej plusem
          podpisuję się, tak jakby o mnie pisała. liczę się z tym że za kilka lat
          teściowie mogą potrzebować już opieki i sumienie by mi nie pozwoliło im nie
          pomagać, gdy tak wiele od nich dostaliśmy.
    • 18_lipcowa1 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 09:32
      Mieszkanie z rodzicami to bardzo glupi pomysl.
      • tabakierka2 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 09:35
        nie chciałabym mieszkać ani z teściami ani z rodzicamisad
        miałam możliwość dostać działkę na tej samej ulicy na której budują
        sie rodzice...mieszkalibyśmy po przewnej stronie ulicy ( uliczki
        własciwie) - nie ma takiej opcjitongue_out
        Najbezpieczniej mieszkać w oddali przynajmniej 10km, coby pieszo
        trudno było dotrzećbig_grin
      • paolka_82 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 13:05
        18_lipcowa1 napisała:

        > Mieszkanie z rodzicami to bardzo glupi pomysl.

        A mogłabyś rozwinąć myśl jakimiś konkretami?
        • doral2 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 13:13
          ja mieszkam od niedawna z rodzicami w jednym domu, i chociaż moi rodzice są
          dobrymi współlokatorami i dom mam duży z wystarczającą ilością łazienek, to już
          kombinuję nad budową bliźniaka.
          bo tak jak powiedziała smerfetka i tabakierka - za głośno telewizor, obiadki i
          kolacyjki od których ciężko się wykręcić, na golasa nie da się pobiegać, z
          gośćmi tez czasami kłopot, bo ich goście różni są od moich chociażby pod
          względem wieku i poziomu rozrywkowości, no można by tu długo wymieniać...
          lepiej mieć ich za ścianą, niż w jednej kuchni.
    • smerfetka8801 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 09:39
      nawet jak się ma najwspanialszych i najbardziej ugodowych rodziców to nie
      powinno się z nimi mieszkać.
      • figrut Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 09:43
        smerfetka8801 napisała:

        > nawet jak się ma najwspanialszych i najbardziej ugodowych rodziców to nie
        > powinno się z nimi mieszkać.
        No ale dlaczego nie, jeśli takie mieszkanie odpowiada obu stronom ? U mnie to
        akurat świetnie się sprawdza, ale ja mam fajną, nie wtrącającą się teściową smile
        • smerfetka8801 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 10:08
          ja mam jednak wrażenie ,ze mieszkanie z rodzicami to
          a dorosłość na pół gwizdka
          b brak pełnej swobody i pełnej prywatności
          c sytuacja która wcześniej czy później doprowadzi do konfliktów których by nie
          było gdyby nie wspólny dom
          myślę,że zwłaszcza gdy jest się np młodym małżeństwem świeżo upieczonymi
          rodzicami to osobne mieszkanie jest wręcz koniecznością -dla zdrowia psychicznego.
          A czy później jest sens to zmieniać???zdecydowanie nie.
          • tabakierka2 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 10:12
            podpisuję się smerfetka obiema rękoma.
            Obecnie, nie mieszkając z rodzicami pół roku ( tyle jesteśmy po
            ślubie) cenię sobie swoją wolność! nigdy bym nie zamieniła
            samodzielnego mieszkania na mieszkanie ponownie z rodzicami,
            szczególnie, że pamiętam, co im "strasznie" przeszkadzało:
            a) telewizor "chodzący" za głośno ( a salon wspólny i bez dzrwi,
            tyle, że rodzice jakoś drzwi do sypialni nie mogli zamknąć, bo nigdy
            nie zamykają uncertain)
            b) to, że nie jemy codziennie kolacji ( czasem nie jesteśmy głodni)
            c) bałagan w pokoju ( czasem bałagan sam się robi, prawda?)
            d)to, że wstajemy późno w sobotęuncertain

            nigdy więcej uncertain
          • figrut Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 10:22
            Mieszkam z teściową pod jednym dachem ale w innym mieszkaniu prawie 8 lat. Nigdy
            nie czułam się dorosła na pół gwizdka. Jeśli teściowa ma mi coś do powiedzenia,
            mówi mi to w cztery oczy bez świadków i jeśli chodzi o moją rodzinę, to mój głos
            jest ostateczny. Bywały sytuacje w których teściowa zastała mnie w majtkach i
            staniku, ale problemu nie widzę w tym żadnego, gdyż u nas nagość nie jest tabu -
            ani u mnie, ani u teściowej. Teściowa wpada do mnie naprawdę sporadycznie
            (zwyczajnie nie chce jej się wchodzić na górę). Bywały czasy, kiedy teściowa
            była dużo częściej, bo grała sobie na komputerze. Problem rozwiązał się szybko,
            bo kupiła laptopa aby nie przesiadywać u nas (sama do tego doszła). Jak do tej
            pory nie było większych tarć. Wcześniej mieszkał wraz z nią młodszy syn z swoją
            dziewczyną i dziećmi. Gdyby nie praca sporo kilometrów dalej i profilowane
            liceum dzieciaków, teraz zamiast nas mieszkaliby oni tu, gdzie my. Żadna z nas
            nie ma oporów mieszkania z teściową pod jednym dachem i każda z nas miała okazję
            przekonać się jak to jest.
          • krotkie.com Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 12:35
            Rozumiem, że opcja - trzeba zamieszkać z rodzicami, bo są niedołężni i starzy
            nie mieści Ci się w głowie... to rozumiem.
            Natomiast gdyby Twój mąż stracił pracę (a Ty podkreślasz, że nie pracujesz) lub
            co gorsza obłożnie zachorował, to może nie moglibyście już wynajmować
            mieszkania??? sytuacje w życiu są różne, natomiast zrozumiałe jest, że może do
            pewnych refleksji jeszcze nie dorosłaś....
            • smerfetka8801 krotkie.com 23.03.09, 15:03
              to do mnie było???
              GDYBY rodzice byli schorowani a my mielibyśmy możliwość się nimi opiekować to
              pewnie by do tego doszło ale to chyba nie o tym tu rozmawiamy-nie o sytuacji
              kiedy stoimy pod ścianą tylko o sytuacji gdy mamy wybór- to po pierwsze gdyby M
              pracę stracił to prędzej byśmy za granicę pojechali niż zwalili się rodzicom na
              głowę-trzeba szukać innych rozwiązań-może tobie to się w głowie nie mieści.
              a niektóre posty potwierdzają tylko moja ocenę,ze mieszkając z rodzicami jest
              się dorosłym na pół gwizdka.Babcia pod ręką można się we wszystkim
              wyręczyć.dzieci przypilnuje o każdej porze dnia i nocy itp itd
              • carta_magna smerfetka 23.03.09, 20:42
                a zakładasz scenariusz, że ktoś mieszka z rodzicami/teściami, którzy NIE
                pomagają? Wszystkich mierzysz swoją miarą młodej, zakochanej żony i matki, która
                ze wszystkim sobie poradzi. Oby życie nie zmusiło cię do tego, byś ty musiała
                wybierać pomiędzy opcją złą i gorszą (np. rodzice czy teściowie tracą
                zdrowie/pracę/dom a wy musicie(?) ich pod swój dach przyjąć).
              • ruda_kasia Re: krotkie.com 24.03.09, 09:33
                Tak, do Ciebie... Bez urazy, ale odniosłaś się do wyjazdu za granicę, by nie
                zwalać się rodzicom na kark. Pięknie, ale ja pytanie postawiłam inaczej - mąż
                obłożnie choruje, nie na grypę, ale np. na SM, Ty wychowujesz małe dziecko. I
                pakujecie się w samolot i ...na wyspy, do pracy, Ty a chory mąż z dzieckiem...,
                czy chory mąż na europejski zasiłek, a Ty nadal z dzieckiem... Tak tylko głośno
                myślę. Wybacz, mnie życie trochę pokory nauczyło, by nie ufać, że mam wpływ na
                wszystko. I uwierz, że wiele osób na tym forum już odniosło się ironicznie lub
                pogardliwie nawet do twoich wypowiedzi, bo: w życiu nie pracowałaś, studia
                dopiero zaczynasz, raptem z "dorosłych" rzeczy urodziłaś dziecko (i to
                nieplanowane), a mądrością siejesz w koło pokazując, jak mało o życiu i wyborach
                wiesz. O empatii nie mówię, bo to sprawa wrodzona, raczej nabyć się nie da.
                • smerfetka8801 Re: krotkie.com 24.03.09, 10:34
                  mam rozumieć ,ze wszyscy mieszkający z rodzicami borykają się z takimi
                  problemami???raczej nie.robią to po to by
                  a mieć niańkę na miejscu bezpłatnie i na każde zawołanie
                  b często (choć też nie zawsze oczywiście) aby żyło się taniej żeby rodzice
                  dokładali do nich
                  c z innych dowolnych przyczyn nie będących życiową tragedią

                  napisałam już ,ze gdyby rodziców spotkała jakaś choroba gdybyśmy tylko mogli na
                  pewno nie zostawilibyśmy ich samych ale to jest zupełnie co innego-to nie
                  przypadek mieszkania z rodzicami lecz np opieki nad kimś chorym.

                  może jestem młoda i jedyne co z "dorosłych rzeczy" zrobiłam to nieplanowane
                  dziecko ale radzę sobie bez sztabu ludzi do pomocy i mam prawo być z tego
                  zadowolona.
                  takie osobiste wycieczki są raczej na niskim poziomie no ale co aj wiem do piet
                  wam nie dorastam
                  • figrut Re: krotkie.com 24.03.09, 11:03
                    smerfetka8801 napisała:

                    > mam rozumieć ,ze wszyscy mieszkający z rodzicami borykają się z takimi
                    > problemami???raczej nie.robią to po to by
                    > a mieć niańkę na miejscu bezpłatnie i na każde zawołanie
                    > b często (choć też nie zawsze oczywiście) aby żyło się taniej żeby rodzice
                    > dokładali do nich
                    Wydaje się Tobie, że to w jedną stronę działa ? Dziadkowie do opieki nad
                    dziećmi, rodzice życia używają ? Nawet nie wiesz w jak wielkim błędzie jesteś.
                    • smerfetka8801 Re: krotkie.com 24.03.09, 11:13
                      mam jedynie na myśli tyle ,że przypadki ekstremalne ,które jak uczniakowi tępemu
                      wbijacie mi do głowy nie są normą i wielu ludzi mieszka z teściami z jakiejś
                      niepojętej dla mnie wygody i obawy przed samodzielnością.tyle .koniec bo i tak
                      nikt zdania nie zmieni a już naprawdę męczy mnie tłumaczenie co chciałam
                      powiedzieć przez -zwłaszcza ,ze i tak jest to oceniane przez pryzmat tego ,ze o
                      zgrozo jestem zadowolona z siebie choć waszym zdaniem absolutnie nie powinnam i
                      guzik wiem
                      • krotkie.com Re: krotkie.com 24.03.09, 14:27
                        No to ugodowo: a ile znasz przypadków takich, gdzie ktoś mieszka z rodzicami dla
                        wygody?
                        Bo ja znam takie przypadki gdzie "mus jest" wśród par oraz rzeczywiście dla
                        wygody wśród singli (i nawet w gazetach o tym piszą).
                        Nie znam chyba żadnego małżeństwa czy konkubinatu na żywo, gdzie miałoby to być
                        podyktowane wygodą i unikaniem dorosłości.
                        Myślę że sporo dojrzałości trzeba, by nie pokłócić się z mamą czy teściową
                        wtrącającą się niezależnie od tego, czy się jest na jej utrzymaniu czy nie.
                        a po lekturze domu nad rozlewiskiem kalicińskiej, a 3 trzeciej zwłaszcza
                        zaczęłam marzyć o takiej rodzinie "wielopokoleniowej" i wieloodmianowej w jednym
                        dużym domu.
                        Mnie się wydaje, że właśnie podane przez Ciebie, a nie przez nas przypadki są
                        ekstremalne (odwołuję co na wstępie, znam przez znajomych małżeństwo mieszkające
                        z rodzicami dla wygody, no ale to taka znajomość "pośrednia").
                        • smerfetka8801 Re: krotkie.com 24.03.09, 15:21
                          no ja właśnie znam tylko 4 przypadki gdzie jest to dyktowane wygodą i kojarzy mi
                          się ewidentnie ze zrzucaniem z siebie części odpowiedzialności.Z tych 4
                          przypadków jedni już ponoszą konsekwencje mieszkania z rodzicami i chcą to
                          zmienić owszem ale jak patrzę jak się za to zabierają to też mi się wydaję ,ze
                          zachowują się jak dziewica co to by chciała ale boi się...
                          a dla mnie nadal opieka np nad 70 letnią chorą matka będzie czymś zupełnie
                          odmiennym od budowania wspólnego domu czy nie wyprowadzania się od rodziców choć
                          zakłada się własną rodzinę
          • intuicja77 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 17:06
            Widzisz , my jestesmy małżeństwem od ponad 10 lat . Cały ten czas
            mieszkalismy sami , sami sie utrzymywalismy , rodzice i tesciowie
            byli setki km dalej więc doroslośc w pełnym tego slowa znaczeniu
            mamy przecwiczoną.
            Dom w założeniu ma gwarantowac pełna suwerennośc - liczniki ,zadnego
            wpadania co 5 minut , wspólnych obowiazkowych kolacyjek . mam silny
            charakter i na pewno to wyegzekwuje .z reszta moi rodzice oczekuja
            tego samego.
    • mantha Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 09:48
      Odradzam z calego serca. to najgorszy pomysł swiata.
      • spartanka4 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 10:00
        ja mieszkam razem z moimi rodzicami i choć bardzo ich kocham i
        naprawdę dużo nam pomagają w ciężkich chwilach, mamy też osobne
        piętra,to jednak najbardziej marzy mi się osobne mieszkanie,
    • agatracz1978 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 13:23
      Mój brat tak mieszka. Jest bardzo zadowolony. Osobne wejście, osobne piętro,
      kuchnia, łazienka. Nie widzę w tym nic złego i chyba troszkę mu zazdroszczę.
      Bratowa też jest bardzo zadowolona i w sumie to sama często przychodzi do moich
      rodziców posiedzieć jak wracają z pracy bo lubi takie wspólne wieczory. Jak masz
      fajnych rodziców to nic złego. Ot, zwykli sąsiedzi.
      • to_wlasnie_cala_ja Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 13:36
        punkt widzenia również w tej sprawie zależy od punktu siedzenia. Różnie ludzie
        się dogaduja i różne mają wobec siebie wymagania, niektórzy moi znajomi dążą do
        tego żeby z rodzicami właśnie mieszkać (mama popilnuje dziecka itp). My
        mieszkalismy z rodzicami pół roku. Nic nas nie obchodziło ani rachunki ani
        jedzenie ani nic i choc należą też do mało wtrącających się ( bo nie jestem w
        stanie wyobrazic sobie w ogóle nie wtrącających się) to jest mi teraz lepiej
        mieszkac daleko od nich i dobrze jest mi płacić za siebie rachunki itd.
        Jezeli stałabym przed perspektywą budowy domu to byłby to dom osobno od rodziców
        i napewno nie mniej niż kilkanascie km
        • tabakierka2 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 13:39
          to_wlasnie_cala_ja napisała:

          > i dobrze jest mi płacić za siebie rachunki itd.

          o to to! jak mieszkaliśmy ( tylko 2 miesiące, ale zawsze!) z
          rodzicami, to zawsze padały hasła typu "za dlugo sie
          kąpiesz...Zobaczysz jak zaczniesz płacić rachunki" bleeeee....no i
          płacimy i wcale nie są takie wysokie, jeśli nie mniejsze niz
          rodziców.


          > Jezeli stałabym przed perspektywą budowy domu to byłby to dom
          osobno od rodzicó
          > w
          > i napewno nie mniej niż kilkanascie km


          Popieram, ja również!
        • figrut Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 13:47
          > mieszkac daleko od nich i dobrze jest mi płacić za siebie rachunki itd.
          Jaki problem jest w założeniu osobnych liczników ?
          Dwa osobne mieszkania, osobne liczniki - proste.
      • nod26 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 16:40
        Jak mas
        > z
        > fajnych rodziców to nic złego. Ot, zwykli sąsiedzi.

        Trzeba byc samemu rowniez fajnym jak to nazywasz,a ja nazwe normalnym zyciowo
        wtedy konflikty nie zagrażają.
    • mama-osama Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 13:39
      Ja mieszkam z teściową (my na górze). Kupiliśmy wspólny dom bo tak
      wydawało nam się najlepiej. Z czasem teściowa okazała się wrednym
      babsztylem i tylko same zgrzyty są: że wstajemy za wcześnie (dzieci
      im hałasują jak biegają), że ciągle byśmy w piecu palili (a szkoda
      węgla, choć my też za niego płacimy) a można ubrać ciepły sweter,
      latem kłótnie o koszenie trawnika, zimą o odgarnianie śniegu... No i
      jednym z powodów wspólnego mieszkanie było to że miała sie zająć
      dziećmi żebym mogła iśc do pracy a jak przyszło co do czego to się
      okazało że teściowa się na to nie pisze. Za 2-3 lata emigruje stąd -
      może być 40 metrów w bloku byle dalej.
      • tabakierka2 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 13:43
        mama-osama napisała:

        >
        > może być 40 metrów w bloku byle dalej.

        powiem Ci, że my mieszkamy na tych 40m2 w bloku ( ale nie mamy
        jeszcze dzieci) i wolę to niż na 150m2 z rodzicami, z całym
        szacunkiem dla nich. teraz jest spokojniej i nie musimy wysłuchiwać
        komentarzy.
    • daga_j Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 13:52
      Zwykle w takich postach pisałam jednoznacznie na "nie". Ale rozumiem, że inaczej
      patrzy się na mieszkanie ze swoimi rodzicami, niż z teściami, no niestety.
      Własnym rodzicom łatwiej powiedzieć to i owo, określić granice itp. Więc jeśli
      na dodatek piszesz, że są niewtrącający się to byłoby nawet wygodne. ALE
      zastanówcie się co będzie z takim domem w przyszłości. Gdy niestety Twoi rodzice
      odejdą.. kto zamieszka na dole? Sprzedacie obcym ludziom? Jeśli będzie oddzielny
      system ogrzewania to przynajmniej nie będziecie musieli ogrzewać pustego
      mieszkania ale to chyba bez sensu trzymać puste? Z kolei Wasze dzieci może nie
      będą chciały tam mieszkać gdy dorosną, może wybiorą inną drogę? Przemyślcie to w
      perspektywie kilkudziesięciu lat!
    • paskudek1 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 14:40
      to ja mam jeszcze ciekawiejsmile mieszkam z mamą, mężem i dzieckiem w jednym mieszkaniu trzypokojowym. Od 5 lat. Wczesniej był jeszcze mój ojczym. I nie przypominam sobie ANI JEDNEJ poważnej kłótni czy zatargu na temat życia codziennego czy jakiegos wtrącania się w nasze życie. Maleńkie zgrzyty przy dziecku mozna zapomniec i między bajki wrzucićsmile W dodatku wszystko wskazuje na to, że tak będziemy mieszkali do końca. I jest ok. Jakbym miała mieszkac u teściowej tez bym wytrzymała, tyle ze u nich metraż mniejszy.
      • agatar-m a ja dziekuje 23.03.09, 17:48
        ..za to ,że to juz za mna!!! o matko!! i nie ma znaczenia czy mieszkalismy z
        tesciami , z którymi sie nam w ogóle nie układało, czy z moimi rodzicami, którzy
        nam nieba przychylali, ale sam fakt mieszkania samemu ( no, plus 2 zmorole) jest
        nie do pobicia. nigdy bym, za nic teraz tego nie oddała!!! smile
        • paskudek1 Re: a ja dziekuje 24.03.09, 15:14
          no cóż, ja zawsze twierdzę ze jak sie nie ma co się lubi to sie lubi co się ma. Zycie układa się różnie, raz kwadratowo raz podłużnie. A nawet gdybym wygrała teraz tę 6 w lotto to raczej sie nie wyprowadzę.
    • paulka25 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 20:08
      Ja mysle, ze to zalezy glownie od ukladow w rodzinie. Mam 2 skrajne przyklady
      wsrod znajomych. Oba malzenstwa mieszkaja na gorze z oddzielnym wejsciem,
      kuchnia i lazienka.

      U jednych sytuacja jest super. Rodzice praktycznie nie przychodza do nich na
      gore, nie wtracaja sie do niczego i zyja wlasnym zyciem.

      Natomiast u drugich jest masakra. Rodzice wchodza do mlodych jak do siebie kiedy
      tylko zechca, zabieraja dzieci kiedy tylko maja ochote, przynosza jedzenie,
      komentuja wszystko, nawet meble mlodym sami wybierali bo przeciez oni wiedza lepiej.

      Jak widac sytuacje moga byc rozne i bardzo wazne jest to jakie macie stosunki
      rodzinne. Jesli wiesz, ze rodzice lubia sie mieszac do waszych spraw to ja bym
      sobie odpuscila i nawet kwestie praktyczne i finansowe by mnie nie przekonaly do
      takiego rozwiazania.
      • zuzanna56 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 21:30
        Moja mama kiedyś próbowała nas zagadać czy chcielibyśmy sprzedać
        swoje mieszkanie, dołozyć pieniądze ze sprzedaży mieszkania rodziców
        i kupić wspólny dom. Sama nie wiem, czy mówiła to na serio. Ja
        powiedziałam że nigdy w życiu.

        Potem rodzice kupili sobie nowe i większe mieszkanie, my
        sprzedaliśmy nasze i kupilismy dom. Mieszkamy 7 km od siebie,
        wcześniej od 1 km do 3 km smile Dla mnie odległość w sam raz.
        Rodzice są w porządku ale nie wyobrażam sobie mieszkania z nimi w
        jednym domu.
    • agik82 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 21:44
      przerabiałam mieszkanie z teściami, rodzicami, sami. Wniosek dla mnie jest jeden: lepiej we własnym szałasie niż w cudzej willi. Ale to moje zdanie i rozumiem, ze ktos może mieć inne.

    • ollele Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 21:57
      osobiście podpowiadam raczej bliźniak, działka oddzielona siatką i furtką-tak
      byłoby zdrowiej dla obu stron, jednocześnie blisko do siebie a jakąś swobodę
      jednak się zachowuje.
    • whiteczeremcha Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 23.03.09, 23:03
      Nie mieszkałam ani z rodzicami,z teściami też nie...może jestem
      wredna,ale nie chciałabym mieszkać z dorosłymi dziećmi...
    • bacha1979 Re: kto mieszka z rodzicami / teściami? 25.03.09, 08:23
      Nie po to zakładałam swoja rodzinę by mieszkać z mamusią i tatusiem moimi czy męża.
      Zbytnio cenię sobie samodzielność, by się pakować w podobne układy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka