jak mam rozwiaza ten problem

25.03.09, 10:25
moze ktoras z was ma lub miala taki probem ktory wiaze sie z mezem chodzi o to
ze ja jestem w drugiej i chcanej ciazy (pierwszy syn ma szesc lat)a moj maz
sie malo mna intersuje i stwierdzil ze uczucie jego wygaslo do mnie jak ja mam
sie zachowac jestm nerwowa co bedzie dalej on zapewnia mnie ze ma maly kryzys
i mamy to przeczekac tlko jak ja mam to wytrzymac ja tylko siedze iplacze i
mam wszystkiego dosc pomozcie prosze
    • asiaiwona_1 Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 10:37
      Ale czy to była ciąża chciana przez Ciebie, czy przez was oboje?
      Bo jeśli mąż też chciał to może o prostu popadł w panikę przed
      narodzinami drugiego dziecka - no bo te starsze już odchowane,
      wszystko poukładane a tu niedługo świat znowu wywali się do góry
      nogami.
      A jeśli faktycznie się "wypalił" w tym związku to widać dupek z
      niego. Bo spuścić się w kobietę to proszę bardzo, ale wziąć za to
      odpowiedzialność to już nie dziękuję.
      Myślę, że poważna i konkretna rozmowa jest niezbędna.
      • 4-bloo Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 10:48
        to jakas masakra nie wyobrazam sobie uslyszec czegos takiego od
        mojego meza bywalo miedzy nami roznie byly kryzysy ale cos takiego
        sugeruje ze moze spotkal on na swojej drodze kogos kto jest zupelnie
        wolny i bez zobowiazan i troche za tym zatesknil.zona dziecko ciaza
        i codziennosc moga sprawic ze czlowiekowi chce sie zygac.pomysl moze
        juz wczesniej dawal jakies sygnaly ze mu zle jest, ze potrzebuje
        zmiany ale ja tez proponuje rozmowe moze nie bedzie przyjemnie
        trzymam kciuki zeby zeby sie udalo. pamietaj gdyby co swiat sie nie
        konczy moze teraz tak nie myslisz ale jestes w stanie poradzic sobie
        bez niego smile pozdrawiam mam nadzieje ze to tylko przejsciowe problemy
    • madameblanka Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 10:37
      ale jak robił dzieciaka miłość mu nie wygasła??
      Jak ma kryzys to może warto przeczekać, chociaż z rozsądku.

      ~~~~~~
      Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
      • somebody1234 Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 10:44
        Nie no bardzo to miłe ze strony Twojego męża, naprawdę, kobieta w ciąży a on ma
        kurde teraz problemy egzystencjalne i karze czekać łaskawie aż się namyśli
        ...sorki ale ja bym mu kur...dziką awanturę zrobiła a że w ciązy jesteś to nawet
        podwójnie dziką możesz zrobić i zwalić potem na hormonywink
        I nie wyj kobieto bo to nie ma sensu, zrób się na bóstwo i wal chłopa...jak
        mądry jest to zrozumie a jak idiota to cóż...
    • ankak0 Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 10:43
      Poważna, szczera rozmowa. Polecałabym bez łez i temu podobnych.
      Rzeczowo i konkretnie pogadajcie. Może potrzebna Wam pomoc
      specjalisty z zewnątrz.
      Tak nagle mu to uczucie wygasło? Myślę, że chodzi o coś innego.
      Facet najwyraźniej ma problem, ale ten problem bezpośrednio dotyczy
      Ciebie. Nie czekaj tylko działaj. Leczcie ten związek jak
      najszybciej, bo jak urodzi się maleństwo, to nie będziecie mieli na
      to ani czasu ani siły.
    • mearuless pewnie to wytną, 25.03.09, 10:58

      ale napisze co mysle.
      a mysle ze twoj maz jest rozwydrzonym, egiostycznym kutasem.
      I zamiast rozmowy przydal by mu sie siarczysty kop w jaja.

      A ciebie przytulam i glaszcze po glowie- dont worry- urodzisz, dojdziesz do
      siebie i jak mu przypie...sz to mu buty spadnasmile
      • 3.monika Re: pewnie to wytną, 25.03.09, 13:23
        > a mysle ze twoj maz jest rozwydrzonym, egiostycznym kutasem.
        > I zamiast rozmowy przydal by mu sie siarczysty kop w jaja.

        Kurcze, uśmiałam się bardzo zwłaszcza z tego siarczystegobig_grin - może faktycznie
        by go oprzytomniłsmile

    • echtom Co będzie, to będzie 25.03.09, 11:27
      albo przetrwacie kryzys, albo poradzisz sobie bez niego. Ja w 8.
      miesiącu drugiej ciąży dowiedziałam się o zaistnieniu seksownej
      studentki w życiu mojego męża. Najpierw ryczałam i brałam prochy na
      uspokojenie, potem zabrałam się z dwójką dzieci i rozpoczęłam nowe
      życie 150 km od Gdańska. Tobie życzę oczywiście happy endu nr 1 smile
    • karshaj Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 11:43
      Co za sukin.... w morde jeb...
      Ale mi cisnienie podnioslas!!! Jak ja bym go w klejnoty kopnela, ojjjc
      niedoczekanie jego. Kobiecie w ciazy tak powiedziec!!! Palant!
      No, ulzylo mi troche.
      Nie wiem czy sama bym tak potrafila, bo gdzie jest milosc, to o rozsadek trudno,
      ale mysle ze powinnas robic wlasnie tak jak cie poprosil. Nie placz,
      przynajmniej nie tak zeby palant widzial, udawaj silna, zadbaj o siebie bardzeij
      niz dotychas, ubieraj sie tak jak on by to lubil( kiedy jeszcze jego uczucie
      plonelo) i do tego wszystkiego BADZ WOBEC NIEGO OBOJETNA tak jak on. Wiem, wiem
      ze latwo powiedziec, trudniej zrobic, ale u mnie w kryzysach skutkowalo, zaraz
      przychodzil na kolanach( w przenosni oczywiscie), tylko ze nigdy nie bylo tak ze
      uczucie wygaslo.
      Ale z mojej obserwacji mezczyzn wynika, ze czasami trzeba z nimi troche pograc w
      kotka i myszke, bo jak dasz za duzo siebie, to oni nie doceniaja, mysla ze to im
      sie nalezy jak psu buda. A nieprawda! Moze jak poczuje chlod z twojej strony, to
      oprzytomnieje.
      Trzymam kciuki ze bedzie wszystko dobrze, badz silna! musisz byc dla siebie i
      dzieci.
      • jokokasia Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 11:49
        moze masz racje jestem za dobra sprzatam piore gotuje i pod nos podstawiam ja
        zdaje sobie sprawe ze nie jestem atrakcyjna w ciazy i ze jak schudlam po
        pierwszwj ciazy to latal za mna i mnie pilnowal i byl zazdrosny on sie do mnie
        zle nie odnosi nieraz mnie przytuli no i jak by chcial juz sie od nas
        wyprowadzic to juz by to zrobil bo ja go na sile nie trzymam
    • jokokasia Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 11:43
      dzieki wam za rady ciaza byla chciana przez nas dwoch ja jestem juz znim po
      szczerej rozmowie i to mi powiedzial pytalam sie o inna kobiete twierdzi ze nie
      i ze nie chce sie wyprowadzac tylko mamy to razem przeczekac a moze to on ma
      jakas depresje jak ja jestem w ciazy bo przy pierwszej ciazy zachowywal sie
      podobnie ja chyba zwarjuje ale przeciez nie wyrzuce go z domu skoro on nie mowi
      tylko ze mamy sie normalnie zachowywaci i czekac za to minie
    • a_melia Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 12:49
      Jesteś teraz dla niego obiektem aseksualnym, brakuje mu zazdrości
      (pewnie wyimaginowanej), przytłacza go szarzyzna i facet się gubi.
      Mniej szorowania, sprzątania, więcej zadbaj o siebie. Nie płacz,
      odpoczywaj, wszystko wróci do normy.
      Macie w związku etapy osłodzenia i znudzenia?
      • jokokasia Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 13:10
        dzieki takie odpowiedzi podtrzymuja mnie na duchu i mam nadzieje ze jakos to
        wytrzymam
        • karshaj Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 14:22
          Wytrzymasz, wytrzymasz! A na pocieszenie powiem Ci, ze (przynajmniej jak dla
          mnie) zawsze najslodsze i najprzyjemniejsze jest godzenie sie.
          A mezusiowi przejdzie kryzys, to Cie bedzie na rakach nosil z poczucia winy, a
          Ty juz zadbasz o to, zeby winny czul sie dlugo i bolesnie, hihi.
          • jokokasia Re: jak mam rozwiaza ten problem 25.03.09, 21:07
            moze i wytrzymam ale najgorsze to jak sobie pomysle ze moze mnie zostawic i czy
            dam sobie rade bo ja mam juz czarne mysli a moze ma inna kobiete
Inne wątki na temat:
Pełna wersja