Dodaj do ulubionych

Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny.

27.03.09, 09:30
Ladna,zadbana kobieta, sredni zeby nie powiedziec gorzej maz.
Ona widac ze smutna, przybita, on burol nie z tej ziemii zakochany w
sobie i strasznie pewny siebie.
Wiekszosc pytan dotyczyla ich malzenstwa, z odpowiedzi wynikalo iz
pani uwaza, ze zmarnowala zycie wychodzac za pana, ze on jej nie
kocha, ze ja uderzyl przy dzieciach, ze jest nieszczesliwa.
Na odpowiedz ze czuje sie w malzenstwie jak w wiezieniu, pan burol
maz odpowiedzial ' no wiecie,dzieci,dom, chyba wiekszosc kobiet tak
ma?'
potem ' Ja juz jej mowilem, moze szukac szczescie gdzie indziej'.
Albo ' to sa jej odczucia' 'to ona tak sadzi' -no na boga wlasnie o
to chodzilo jak ONA sie czuje!!!

Z tych odpowiedzi i zachowania strasznie mi pan mojego exa
przypominal.

Na koniec na pytanie - czy moglaby zyc bez meza, odpowiedziala ze
TAK i okazalo sie ze klamie. Alez on byl szczesliwy. I to nie bylo
szczescie kochajacego meza tylko taka glupia satysfakcja.
Okropne, fakt - jak pani taka nieszczesliwa moze odejsc i tak
pomyslalam, ale gosciu po prostu fatalny, pewny siebie,
ograniczony,nie reprezentujacy soba nic, ode mnie taki pan dostal
kopa po 2 latach.


Tak sobie obejrzalam bo ciekawe zapowiedzi byly.
A w ogole to polecam film 'Oszukana' z Angelina Jolie, fajny, o malo
sie nie poplakalam (ja??????????!!!!!!).
Obserwuj wątek
    • joanna266 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:35
      tez ogladałam.a mój mąz to nawet na początku tego burola
      bronił.potem coraz bardziej przychylał sie do moich
      podejrzen.przeciez on miał nawet twarz mówiąca za siebiesmilestrasznie
      szkoda mi tej dziewczyny.mogła chciaz zgarnac dobra kase .niby ma
      własny biznes ale cos mi nie lezy ta jej zaleznosc finansowa od meza.
      • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:37
        Tragedia, od poczatku mi sie nie podobal bo juz w zajawkach wlasnie
        puszczali jego teksty.
        Okropny gosc, mysle ze cala widownia tak samo sadzi, ale tacy
        panowie nigdy nie widza swojej winy nawet jak im zona to na oczach
        milionow powie. Nigdy nie widza swojej winy, uwazaja ze baba ma
        fochy, a lepszego i tak nie znajdzie.
        On sie nie zmieni, predzej zmieni pania niz sam siebie.
    • chicarica Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:36
      Nie oglądam tego chłamu.
      A sytuacja - cóż, życie. Może babka sensowna, ale ma wdrukowane kody, że nawet
      beznadziejny facet jest lepszy niż żaden. Jednym słowem, męskie portki w szafie
      muszą być.
      • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:37
        chicarica napisała:

        > Nie oglądam tego chłamu.
        > A sytuacja - cóż, życie. Może babka sensowna, ale ma wdrukowane
        kody, że nawet
        > beznadziejny facet jest lepszy niż żaden. Jednym słowem, męskie
        portki w szafie
        > muszą być.



        No + dzieci + zaleznosc finansowa.
        Sam burol nie raz o dzieciach wspominal, wiec mysle ze i tym ja
        szantazuje.
    • paolka_82 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:36
      Widziałam kątem oka fragment. Trudno oceniać, facet na pewno był
      lekko "zaskoczony". Dla mnie to jednak obydwoje byli dziwni, zresztą
      jak każdy, kto zgłasza sie do takiego programu. Poziom takigo
      pragramu nie przeważsza nawet "Mody na sukces"-jak dla mnie.
      • joanna266 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:43
        faktycznie poziom programu kiepski.pytania zenujace. ale jak dla
        mnie ciekawe jest to co ludzie sa w stanie zrobic dla kasy.jak
        bardzo sie upokorzyc i jak nisko zejsc.w sumie pewnie nie raz
        stracic cos najcennniejsze.głupota ludzka nie ma jednak granic.ale
        dla tej kobiety wczorajszy program chyba miał byc czyms w rodzaju
        zemsty na mezu, niech cały swiat sie dowie jak wyglada moje zycie.ja
        tak to odebrałam.kaska chyba faktycznie miała tu drugorzedne
        znaczenie.
        • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:58
          wczorajszy program chyba miał byc czyms w rodzaju
          > zemsty na mezu, niech cały swiat sie dowie jak wyglada moje
          zycie.ja
          > tak to odebrałam.kaska chyba faktycznie miała tu drugorzedne
          > znaczenie.


          Tak, nawet to mowila przeciez.
          Chociaz ja znam przyjemniejsze sposoby zemsty na takich mezach...wink
    • brittas Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:40
      dobra, dobra...nie odwracaj uwagi angeliną! to ty lipcowa, kobieta
      na poziomie, ą, ę i wogóle oglądasz takie durne, żenujące programy,
      tworzone ku uciesze motłochu?! no to się rozczarowałam! wink
    • chloe30 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:41
      18_lipcowa1 napisała:

      >>

      > A w ogole to polecam film 'Oszukana' z Angelina Jolie, fajny, o
      malo
      > sie nie poplakalam (ja??????????!!!!!!).

      Hormony ciążowe szaleją big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      >
      >
      • paolka_82 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:42
        Hormony ciążowe szaleją big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        > >
        A tak z ciekawosci, Lipcowa, kiedy ty rodzisz?
        • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:58
          paolka_82 napisała:

          > Hormony ciążowe szaleją big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          > > >
          > A tak z ciekawosci, Lipcowa, kiedy ty rodzisz?

          Polowa pazdziernika.
      • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:57

        > Hormony ciążowe szaleją big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


        Pewnie tak.
        Swoja droga, swietnie zagrala.Jak zwykle z reszta.
    • koralik12 burak pszenny?? 27.03.09, 09:42
      facet jest burakiem to prawda, ale co ma do tego pszenica???
    • mama-maxa Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:42
      nie oglądam tego programu, chocby dlatego, że tylko tacy burole moga
      tam iśćuncertain
      a co do sytuacji, no to niestety częste zjawisko i raczej wątpię, że
      pani by się uwolniła od takiego ciecia. A pójściem do tego programu,
      powiedzeniem tego wszystkiego i tym kłamstwem na końcu, ukręciła
      sobie bata na siebie. Już lepiej by było, jakby się przyznała do
      kilku romansów, jakby powiedziała, że jej mąż ma za małego itd,
      wtedy by mu nie było tak wesoło.
      • tabakierka2 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 09:53
        Nie widziałam i nie zamierzam tego ogladać.
        Mega nieetyczny programuncertain widziałam zapowiedzi i były żenująceuncertain
    • ankus2 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 10:20
      Program jest żenująco-poniżający. Normalnie szczena mi opadła jak
      przez zupełny przypadek zaczęłam go ogladać... Wyłączyłam po
      pierwszej serii pytań. Pytanie dlaczego tak długo go oglądałam??
      Szczerze? Byłam w szoku!!! pilot wypadł mi z ręki i utknął w stercie
      rzeczy przygotowanych do prasowania...Pranie brudów na oczach obcych
      ludzi. Po co robią takie programy i kim jest ich odbiorca??? Czy
      naprawdę Wam sie to podoba??? Czy wytrwałyście do końca? Świat
      zwariował....
      • montechristo4 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 10:35
        ja oglądam z zachwytem wink i polską i amerykańską wersję.
        Niezmiennie mnie rozbawia, jak bardzo ludzie dla pieniędzy są w
        stanie się upokorzyć.
        Przy okazji - podejrzewam, że w pewnym momencie robią szachrajstwo z
        pytaniami i odpowiedziami, żeby nie było za łatwo wygrać.
        • filipianka Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 11:18
          a powiedzcie mi, na jakiej zasadzie ci ludzie mówią nieprawdę? tzn po co? przecież wiedzą że jak odpowiedzą TAK a machina powie fałsz to znaczy że odpowiedź na pytanie była NIE

          https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
          • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 11:33
            filipianka napisała:

            > a powiedzcie mi, na jakiej zasadzie ci ludzie mówią nieprawdę? tzn
            po co? przec
            > ież wiedzą że jak odpowiedzą TAK a machina powie fałsz to znaczy
            że odpowiedź n
            > a pytanie była NIE


            Moze te same pytania na wariografie sa formulowane w inny sposob?
            >
            > https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
            • filipianka Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 11:40
              może

              ale chyba wiedzą jak myślą a odpowiadają odwrotnie?

              np. pytanie czy marchewka jest pomarańczowa? i taki typ myśli - kurde marchewka
              jest niebieska ale jak powiem NIE to pomyślą żem idiota i będzie wstyd, to może
              powiem TAK żeby było zadowolenie wśród ogółu, no i mówi TAK a machina że fałsz
              czyli i tak wszyscy myślą że to idiota bo na pytanie o pomarańczowość marchewki
              odpowiada NIE

              https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
              • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 11:43
                mi sie zdaje ze w zaleznosci od sformulowania pytania mozna na nie
                uzyskac odp i tak i nie i nie bedzie to klamstwo
                • tabakierka2 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 12:52
                  Dziewczyny, ale wariograf nie działa, tak jak Wam się wydaje. On nie
                  różnicuje "prawda - fałsz". Chodzi o to, że w przypadku silnego
                  napięcia emocjonalnego ( które towarzyszy kłamstwu, bo
                  jest "poznawczo" bardziej skomplikowane od prawdy) wariograf
                  pokazuje pobudzenie, ale nie jego znak. Więc nie wiadomo czy
                  człowiek na pytanie "Czy zwgałciłeś żonę" odpowie zgodnie z prawdą,
                  bo warigraf może pokazać, że np. pobudzenie wystąpiło (czy kłamał i
                  zgwałcił) czy może on został np. w dzieciństwie zgwałcony i
                  przypomniało mu się to i dlatego to pobudzenie się pojawiło...
    • 18_lipcowa1 to powinnam dac inny tytul wiec 27.03.09, 10:43
      bo zamiast odpowiadac na temat to sie wszystkie rzucily do
      zarzekania sie ze tego nie ogladaja......
      • montechristo4 Re: to powinnam dac inny tytul wiec 27.03.09, 10:57
        jak to wszystkie? toż napisałam, że ja oglądam. I oglądać będę smile A
        co do wczorajszego buraka (cukrowego, lipcowa, cukrowego), to
        zgadzam się - wyjątkowo paskudny drań i współczuję kobicie. Nieraz
        pewnie od niego dostała.
      • madameblanka Re: to powinnam dac inny tytul wiec 27.03.09, 17:32
        ale ja nie ogladam już bo odniosłam wrażenie że jak facet siedzi na fotelu - to
        pytania dotyczą ogólnie życia, planów itepe. A jak kobieta - no to oczywiście
        ile miała kochanków przed mężem, czy chciałby zdradzić męża, czy kocha dzieci i
        przede wszystkim męża, co to kuźwa jest??? Kobieta ma do stracenia tylko dupę,
        tylko to jest ważne w kobicie - jak dała częściej niż srednia krajowa to mnie
        warta??
    • elza78 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 11:06
      lipcowa bo takie zwiazki funkcjonuja na zasadznie uzaleznien a istota
      uzaleznienia jest to ze sie ma wdrukowane w glowe z ebez czegos tam nie mozna
      zyc chocby sie bardzo tego chcialo, to taka niewola... a na takich typkow nie ma
      slow po prostu...
      • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 11:09
        Kurcze tak sobie mysle jak musial urosnac jak wyszlo ze baba bez
        niego zyc nie moze, zaraz po tym jak sie na niego wyzalila.
        Z reszta trzeba bylo zobaczyc jego mine....
    • pati9.78 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 11:08
      Miałam nawt założyć wątek o tym programie wczorajszym. Powiem
      szczerze, ze myślę, ze takich par jest bardzo dużo, a tej kobiety to
      było mi bardzo żal.Na pewno po tym programie "dostała za swoje".A z
      drugiejstrony to nawet powiedziała, ze ona nie przyszła dla
      pieniędzy, była chyba bardzo zdeterminowna, żeby tak publicznie
      rozpocząć terapie małżenską. Myślę, ze to małżeństwo bez terapii to
      nie ma szans, jeżeli wogóle terapia mogłaby pomóc.
    • smerfetka8801 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 11:41
      nie lubię oglądać jak się ludzie poniżają dla kasy wiec na szczęście tej żenady
      nie widziałam.ale na Boga lipcowa-co to za określenie burak pszenny ;P
    • burza4 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 11:43
      niezły musiał być też poprzedni odcinek, nie ogladałam, ale zajawki
      były interesujące - gość prawiczek mieszkający z mamusiąsmile

      mina mamusi, jak synio odpowiadał twierdząco na pytanie

      "Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że gdybyś nie mieszkał z matką to byś
      sobie ułożył życie z inna kobietą? "

      bezcenna...smile
      • filipianka Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 12:14
        taaaa, widziałam go

        czy zrobiłeś kiedyś coś wbrew sobie tylko po to żeby zadowolić matkę? odpowiedź - tak, matka: "jestem zadowolona z tej odpowiedzi", fajna matka...
        czy jesteś zadowolony ze swojego życia seksualnego - tak
        czy jesteś prawiczkiem - tak
        czy miałeś fantazje seksualne w czasie mszy - tak

        żenujący koleś i jego matka

        https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
        • burza4 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 12:52
          filipianka napisała:

          > taaaa, widziałam go
          > czy jesteś zadowolony ze swojego życia seksualnego - tak

          aaa, to tak jak u Allena "uprawiam seks z kimś, kogo bardzo
          kochamsmile)))"

          z ciekawości - jak mamusia skomentowała to, że stoi na drodze do
          tego, żeby syn ułożył sobie życie?
    • deodyma Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 12:46
      widzialam urywki tego programu i chyba dlatego go nie ogladalam.
      jakbym miala patrzec na takiego buraka, to krew by mnie od razu
      zalala.
      no ale coz, skoro jej z nim dobrze...
      • kala0621 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 13:08
        przeciesz ten program jest pod publike czy nikt tego nie zauważył
        • fabryka.lodow.napatyku Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 14:13
          ogladam na internecie zawsze, wczesniej jak pamietalam to ogladalam amerykanska
          wersje, lubie programy pod publike big_grin
          ostatni o prawiczku mnie rozbawil bardzo
          • agatha61 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 16:50
            Ogladalam. Ta kobieta strasznie zahukana i przestraszona. A ten
            burak zgrywal wielkiego pewniaka, ale na pytanie o uderzenie (bicie)
            zony jakos stchorzyl. Ot co - buractwo.

            agata
            • tosina Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 17:40
              Po waszych opiniach scianelam sobie z sieci i pzznaje wam racje.Buc
              jakich malo.Jak mantre powtarzal ze to co mowi jego zona , moze
              powiedziec znaczny procent kobiet.
              Oj lekkiego zycia to ona przy nim nie miala. I na dodatek bil ja
              przy dzieciach.Ot typowy babski bokser.

              Co kobiety w takich widza?
            • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 28.03.09, 11:24
              agatha61 napisała:

              > Ogladalam. Ta kobieta strasznie zahukana i przestraszona. A ten
              > burak zgrywal wielkiego pewniaka, ale na pytanie o uderzenie
              (bicie)
              > zony jakos stchorzyl.


              Dla mnie to ze nie chcial by slyszano odpowiedz na to pytanie
              znaczylo ze ja uderzyl i dla wszystkich widzow tez
    • sanna.i Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 27.03.09, 14:12
      A jest coś takiego jak burak pszenny? Serio pytam.O pastewnych i cukrowych
      słyszałam,ale o pszennych?...
      • kajak75 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 28.03.09, 11:18
        nie ma pszennego ale niektorzy okreslaja pewien tym ludzi mianem pszenno -
        buraczanych. Ja tego uzywam do okreslenia typu urody.
    • anorektycznazdzira smutne n/t 28.03.09, 14:41
    • mond33 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 28.03.09, 17:31
      Nie widziałam samego początku, ale kiedy akurat natrafiłam na drugą połowę od
      razu rzucił mi się w oczy pewny siebie palant, zadufany w sobie, typek "co to
      nie ja", zero pozytywnych emocji, gęba lodowiec z pojawiającym się od czasu do
      czasu cwaniackim uśmieszkiem. Przegrana żony najwyraźniej go ucieszyła. Widać
      było jego pustą satysfakcję, że odpowiedź żony okazała się kłamstwem. Nie
      cierpię takich typów brrrrrrrr uncertain
      • fabryka.lodow.napatyku Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 28.03.09, 18:40
        obejrzalam program, burak z daleka, nie trzeba z nim rozmawiac nawet, aby to
        zobaczyc
        z mojego punktu widzenia, to ta kobieta ma pieklo a nie zycie, nie rozumiem co
        ja przy nim trzyma
        Lipcowa, mam prywatne pytanie do Ciebie, nie musisz odpowiadac
        pamietam, jak kiedys na forum pytalas czy zostawic dlugoletni zwiazek dla nowej
        milosci
        odpowiedz tylko, dlaczego mialas takie watpliwosci, jak piszesz ze Twoj partner
        mial podobne cechy, co Cie przy nim trzymalo?
        Czy zdecydowalabys sie odejsc, gdybys nie spotkala obecnego?
        • 18_lipcowa1 Re: Wczorajszy moment prawdy i maz burak pszenny. 28.03.09, 19:18

          > Lipcowa, mam prywatne pytanie do Ciebie, nie musisz odpowiadac
          > pamietam, jak kiedys na forum pytalas czy zostawic dlugoletni
          zwiazek dla nowej
          > milosci
          > odpowiedz tylko, dlaczego mialas takie watpliwosci, jak piszesz ze
          Twoj partner
          > mial podobne cechy, co Cie przy nim trzymalo?
          > Czy zdecydowalabys sie odejsc, gdybys nie spotkala obecnego?


          Tak pamietam, kilka lat temu pisalam o tym. Otoz bylam z tym nowym
          panem rowno 3 lata, wyjechalismy razem do UK. Przez pierwsze 1,5
          roku bylo ok, nie mieszkalismy razem,zwiazek opieral sie na
          spotkaniach, imprezach, nie bylo za wiele planow,oczywiscie bylo to
          dosc powazne ale wlasnie nie do konca pan mi podchodzil.Dawalam mu
          zwyczajnie szanse, bo uwazalam ze jestem przyzwyczajona do innego
          zwiazku i innego faceta a ten jest po prostu inny i warto go poznac
          i docenic, zwlaszcza ze pan byl ok, dobry, szanowal mnie, byl
          powazny, mielismy o czym rozmawiac no i poza tym byly to jednak
          poczatki.
          Potem w UK wlasciwie wyszlo jaki jest- malo uczuciowy, przekonany o
          wlasnej wspanialosci ( kazda jego ex ktora go zostawila to w ogole
          bez powodu odeszla , tak twierdzil), powtarzal mi ze powinnam mu
          dzieckowac ze z nim jestem, ze mi sie super gosc trafil, potem
          doszlo do tego ze zaniedbywal mnie, moje uczucia, nie mowil nic
          milego. Uwazal ze jest jak jest i jest super i mam sie cieszyc. Ja
          wielokrotnie mowilam, prosilam, blagalam, bo uwazam ze najpierw
          nalezy dac komus kilka ostrzezen, zeby nie bylo ze koles nie wie o
          co chodzi. No ale to nie dzialalo, nadal bylo wlasnie jak u pana z
          tej gry- to twoje uczucia, ty sie mylisz ze tak czujesz, bla bla
          bla, no ale ja sie tak czulam. Tak swiezy zwiazek a pan po prostu
          warzywo.
          Nie docenial mojej pracy, tego co robie w domu, skonczylsie na tym
          ze ja dbalam o wszystko, ja pamietalam o terminach, papierkach, ja
          robilam zakupy. Uprzedzilam pana ze jestem juz tak zdesperowana iz
          go zdradze.
          Nie mowie ze byla to wielka tragedia, nie siedzialam w domu nie
          plakalam, tylko sobie zylam swoim zyciem a on swoim.
          Potem mieszkalismy juz w roznych pokojach, ja znalazlam kochanka -
          nie odeszlam od razu bo z kochankiem byc nie planowalam.
          Ale ze okazalo sie ze nam razem fajnie to wlasnie tak sie skonczylo.
          Ostatecznie sie wyprowadzilam, odeszlam a wtedy pan przylecial sie
          zareczac. No ale mnie to juz nie interesowalo.
          Ogolnie to dobry i mily chlopak ale chyba nie dla mnie.
          Ale strasznie mi przypomnial tego goscia z gry- zadufany w sobie,
          pewny siebie ze pani powinna byc wdzieczna ze takie cudo z nia jest
          i te teksty- jak Cie sie nie podoba to szukaj szczescia gdzie
          indziej- no i szukalam. I znalazlam. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka