Dodaj do ulubionych

Nad opiekuńcze mamy ...

31.03.09, 13:50
Po przeczytaniu paru wątków nasunęła mi się pewna myśl o nad
opiekuńczych mamach, które to po urodzeniu dzieci rezygnują z pracy
i poświęcają się im całkowicie zabawa, potem wyręczanie z wszystkich
obowiązków podawanie obiadku pod nos. I z obserwacji dotyczy to
przeważnie mam synów, bo synuś taki zmęczony po szkole to już nic
robić nie może, potem po pracy obiadek pod nos i odpocznij sobie a
ja zrobię za ciebie i biorą się do roboty (łopata, taczki i heja … a
synuś odpoczywa) jak pracuje to jeszcze oki, czasami nie pracuje to
żadna praca nie dobra potem przychodzi taki koń do mamusi i ciągnie
kase matka zaciśka pasa synuś mus mieć ….
Mam dziecko ale nie rozumiem postaw takich kobiet to skrajność jakaś
nawet nie zdaje sobie sprawy jaką krzywdę i spostoszenie wyrządza
swojemu dziecku .
Obserwuj wątek
    • graue_zone Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 13:52
      To już byłooooo.......
    • driadea Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 13:54
      Zaraz ci się oberwie za:
      - wtrącanie się
      - błędy stylistyczne i ortograficzne
      - tysięczny post na ten sam temat

      Od siebie dodam, że brak zrozumienia, na który się powołujesz, nie powinien być
      wyznacznikiem krzywdzenia dziecka.
      A nadopiekuńczość - cóż, była, jest i będzie.
    • na_pustyni Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 13:56
      a podrzuć jakiś wątek, co bym przykład miała i o gołosłowność Cię nie podejrzewała
    • kropkacom Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 13:59
      > Mam dziecko ale nie rozumiem postaw

      Generalnie myślę że wcale nie musisz rozumieć. No i nie mówię że nie ma takich
      kobiet ale nie wszystkie mamy które po urodzeniu zdecydowały się być w domu
      robią za dzieci wszystko a te co pracują to nic. I fakt to już było maglowane na
      rożnego rodzaju forach zbyt często. Zajmijmy się lepiej własnym życiem smile
    • pati9.78 Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 15:10
      Nie chce mi się wymieniać wszystkich błędów, ale "nadopiekuńcze" się
      pisze.
    • mondovi Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 15:12
      hyhyhy, to już mi szklana kula niepotrzebna... już wiem, jaka przyszłość mnie
      czeka smileno, w każdym razie pierwszy krok za mną: zrezygnowałam z pracy i bawię
      się z dzieckiem... :d
    • moofka Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 15:19
      to w twojej wsi tak robiom?
      • ciociacesia moofka 31.03.09, 21:54
        ci tego linka o karmieniu znalazłam i zalinkowałam tam na niemowlęciu
      • czajkax2 Re: Nad opiekuńcze mamy ... 02.04.09, 18:34
        moofka napisała:

        > to w twojej wsi tak robiom?


        sorry Moofka ale buraczany tekst napisałas. Myslalam ze ty nigdy
        nie piszesz tylko po to aby dokuczyc. Rozczarowalas mnie sad
    • tosina Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 15:35
      ........a matki pracujace maja zaniedbane dzieci. I tyle samo w tym
      stwierdzeniu prawdy co w Twoim wywodzie .Podpowiem z prawda jest jak
      z d , kazdy ma swoja.
      • dlania Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 15:48
        "Nad opiekuńcze mamy
        Wziósł sie orzeł szczerobiały.
        I pomyślał sobie
        Co ja teraz zrobie..."
        • sir.vimes Odpowiedziałaś na moją milczącą 31.03.09, 15:58
          prośbę. Zobaczyłam tytuł wątku i zapragnęłam wierszasmile


          Chociaż - czy nie lepsze byłoby "Na opiekuńcze mamy" ? Jakaś fraszka?
          • dlania Re: Odpowiedziałaś na moją milczącą 31.03.09, 16:00
            Pewnie że byłoby lepiej, ale tytuł narzuciła autorka watku, więc trza sie było
            jej natchnieniu podporządkować. Ale orła mozna na cos wymienić.
    • krwawakornelia o to ja chyba jestem zolza straszna 31.03.09, 20:46
      .. a nie matka.
      • babcia47 Re: o to ja chyba jestem zolza straszna 02.04.09, 19:53
        hmm.. raptem jakiś rok czasu i jakaż zmiana???..pamietam, ze Twoim
        zdaniem pęknięta rura i konieczność zajęcia się tym była zbrodnią,
        bo rodzic powinien się w tym czasie dziecięciem zajmować..
    • deodyma Re: Nad opiekuńcze mamy ... 31.03.09, 21:04
      kiedys pracowalam z taka babka, ktora wyreczala dziecko we wszystkim.
      odrabiala za niego lekcje, czytala jego laktury a potem pisala za
      niego wypracowania.
      tymczasem jej 13 letni syn siedzial w innymj pokoju i gral sobie na
      komputerzesmile
      na dzien dzisiejszy synowie moich kolezanek nie sa w niczym przez
      nie wyreczani.
      ale te kobiety akurat inne charaktery maja i na glowe sobie nawet
      swoim dzieciom, wejsc juz nie pozwola.
    • ciociacesia masz racje 31.03.09, 21:56
      popieram cie w całj rozciągliwosci. zwłaszcza z tą taczką
    • bambuska123 Ale gromy się posypały 01.04.09, 07:52
      Chyba nadopiekuncze mamusie sie odezwały...
    • bambuska123 Ciąg dalszy z inej bajki 01.04.09, 07:58
      Poruszyłąm ten tmat dlatego, ze potem jeden i drugi taki ozenia sie
      i nadle poczuje nieodpartą konieczność odwdzieczenia sie matce za
      trud wychowanie (i chwała im, za to!) ale postanwiają że teraz oni
      będą zaciskać pasta i zabrania żone zakupu "wacików", bo mamusi
      musimy dac pieniazki
      • kropkacom Re: Ciąg dalszy z inej bajki 01.04.09, 08:13
        Czyżbyś sama miała taki problem? Trzeba się z takimi nie "ozeniać" i po
        problemie. W większości wypadków to widać już przed ślubem no chyba że ślub jest
        brany trzy dni po poznaniu się smile

        > Poruszyłąm ten tmat dlatego, ze potem jeden i drugi taki ozenia sie
        > i nadle poczuje nieodpartą konieczność odwdzieczenia sie matce za
        > trud wychowanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka