madeleine.b
10.04.09, 13:51
Ale tak wściekła, że nawet się o to nie podejrzewałam. Do granic absurdu.
Byłabym w stanie rozerwać na strzępy niektórych, byłych już dla mnie, członków
mojej rodziny. Po krótce...
Moja mama ma 3 braci i chorą mamę (moją babcię). Babcia leży, nie rusza się
prawie, trzeba się nią opiekować bezustannie. Umowa była, że każde z dzieci
babci robi to na zmianę. Niedawno babcia trafiła do szpitala, wychodzi jutro.
Moi rodzice budują dom i do tego czasu mieszkają w 1 pokoju z kuchnią i
łazienką. Jeden z braci mamy mieszka w Niemczech, dwaj pozostali mają swoje
domy. Żaden nie chce zaopiekować się babcią w Święta, pozostaje moja mama,
choć do tej pory to ona to robiła. W jednym pokoju, trudnych warunkach, bo ze
specjalnym łóżkiem i wózkiem inwalidzkim. Jeden ma gości "ze Szwecji", drugi
idzie na wesele, trzeci ma w d...pie bo mieszka daleko.
Mają jeszcze czelność kłócić się z moją mamą, że ona tylko biadoli...
Szlag mnie trafia, bo jeden z tych skur...nów popadł kiedyś w długi i
przepisał je na babcię, żeby mu domu nie zabrali. Babci oczywiście 200 zł z
emerytury zabiera komornik.
Co więcej pieprzą mojej babci texty typu: kto się Tobą tak zaopiekuje jak nie
córka.
Nie uważam, że mama nie powinna się swoją mamą opiekować, ale do kur..y nędzy
poziom tupetu tych ludzi jest dla mnie surrealistyczny. Poziom chamstwa i
samolubstwa.
Od miesiąca mam córeczkę i nie mogłam liczyć na pomoc mojej mamy w tych
trudnych, pierwszych po porodzie, chwilach, bo babci nie mogła zostawić
przecież. Jestem samolubna?
Teraz dowiaduję się, że na Święta też nie będziemy razem, bo co...w jednym
pokoju? Odwiedzę ich, owszem, ale to już nie to samo.
Boli mnie to wszystko tak bardzo, że aż nawet nie umiem tego wyrazić. Nie ma
takich słów, ani czynów które przyniosą mi teraz uspokojenie. Nienawiść to
jedyne co czuję. I wiecie co? Trochę żal do mojej mamy. Bo nie jest asertywna.
Bo nie potrafi się tym chu..om przeciwstawić. Bo wybrała babcię zamiast nas
(mnie i mojego rodzeństwa).
Jest jakiś lek na obniżenie poziomu agresji i wściekłości?