Dodaj do ulubionych

A propos karmienia i much - co was obrzydza?

22.04.09, 19:27
Tak najbardziej?

Bo ja nie czuję do żadnego stworzenia na świecie tego, co do pająka
(i to nawet, kiedy się nie rusza), taka mieszanina strachu i wstrętu.
Rzygi i kupa mnie nie ruszają w sensie samych pojęć - mogę jeść i
swobodnie o nich konwersować.

Zapach i widok wydalin (pot, mocz, kupa) może mnie obrzydzić, ale
wydzieliny (ślina, mleko, nasienie) już nie.

A, papierosy... to mnie totalnie odrzuca.
Obserwuj wątek
    • semida Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:32
      Pająki to pikuś przy tych czerwonych robakach w czarne kropki:/Blllllllle<br />
      No i mrówki-córkę odczuliłam-mi jak co roku na wiosnę przylazły do domu...i nie mogę ich unicestwiać jak córa w pobliżusmile<br />
      Papierochy palę,M nie,więc da się odczulićsmile
      • broceliande Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:36
        Takie robaki, co się trzymają w kupie na pniach drzew?
        Mnie się nawet miło kojarzą. Babcia mówiła na nie "tramwajarze"smile
        • semida Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:39
          O dokładnie.Nie tylko na pniach,ale przy krawężnikach,na ławkach...wszędzie.Fuuuuuuuuuuuuuj
          • broceliande Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:43
            Może chodzi o to, że jest ich dużo?
            Niektórzy nie mogą patrzeć na mrowisko. Na szczęście pająki nie są
            zbyt stadne. Stado pająków by mnie zabiło samym wyglądem.
            • semida Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:50
              Nie mam nic przeciw mrowisku...w lesie.U mnie w domu jak widzę kilka mrówek to mam wrażenie że są wszędzie.Budynek wolnostojący..robactwa masa.Pająki czasem nawet takie wielkie widzę i nic.Natomiast te czerwone robale fuj,w domu ich nie ma ale na spacerze...nie da się nigdzie przysiąśćuncertain
            • memphis90 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 22:32
              Na szczęście pająki nie są
              > zbyt stadne. Stado pająków by mnie zabiło samym wyglądem.
              Ja kiedyś miałam w ogródku- całe gniazdo małych pajączków, taka kula z małych
              pająków. Ba- kilka takich gniazd. Wyobraziłam sobie, jak mi się toto rozłazi po
              ogrodzie, rosnie, wchodzi do pokoju.... i wypryskałam ohydy sprayem owadobójczym!

              A kiedyś to przeżyłam scenę jak z horroru- zasypiam sobie spokojnie i nagle
              słyszę, jak coś skrobie mi nad głową. Zerkam w górę- a po suficie, idealnie nad
              moją głową, zasuwa jakiś wieeeelki, czarny kształt. Wrzask był wielki- ale
              okazało się, że to tylko "Filip" tzn. gigantyczny pasikonik. Po tej traumie
              jednak byłam źle nastawiona nawet do pasikonika i kazałam tacie wynieść go do
              ogrodu, byle dalej ode mniewink
            • koralik12 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 24.04.09, 07:37
              Takie? www.strykowski.net/owady/Fotografie_kowali_bezskrzydlych_1782.php To kowaliki (kowale bezskrzydłe) smile Też mnie brzydzą ale ostatnio coraz mniej bo syn je uwielbia i co chwile jakiegoś ma na ręce. Powoli się przyzwyczajam. Co prawda to pluskwiaki ale całkiem nieszkodliwe. A nazywane tramwajami bo jak kopulują to chodzą sobie połączone po dwa smile Syn chciał je rozdzielać bo myślał ze się skleiły tongue_out
          • mamabuly Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 24.04.09, 21:09
            Te czerwone w czarne kropki? Mąż mówi, że one się nazywają kowaliki.
            Moja córka twierdzi, że chłopaki bawia się w pociągismile przynajmniej o
            tej porze roku tak mają. Ja się tego brzydzę strasznie i jak nikt nie
            patrzy to je rozdeptuję. Zaburzam lokalny ekosystemsmile
      • dzidaa Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:47
        a co to te czerwone robaki w czarne kropki, biedronki????

        Mam arachnofobię, ale to raczej paniczny strach przed tym ze mogłby po mnie
        łazić, niz obrzydzenie, i biegnący pająk jest o 1000 razy znienawidzony od
        siedzącego i dychającego.Generalnie spierniczam z miejsca pająkowego terytorium
        wycierając sie po całym ciele9taki irracjonalny odruch na widok p.)Ale ostatnio
        przeszłam sama siebie: siedział taki olbrzym z tłustymi owłosionymi łapami, z
        kuprem pękatym czarnym i gapił sie wrednymi ślepiami na podłodze.....10cm od
        mojej córy.....wiać z krzykiem-myślę???...przywaliłam mu z ciapa, nie patrząc na
        niego(patrzec na zwierza to tak jakby chodził po mnie).Udało sie czego
        potwierdzeniem było jego matrwe cielsko na dywanie(potwierdzenie zabicia pająka
        np. przez małża jest obowiazkowe, inaczej nie wejde do pokoju gdzie on był).

        A co mnie obrzydza?? spluwanie na chodnik wydzieliny zzacharkniętej dogłębnie z
        konca płuc i ten odgłos spadania tego czegos....mam ochote wtedy zwymiotowc.
        • broceliande Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:49
          dzidaa napisała:

          10cm od
          > mojej córy.....wiać z krzykiem-myślę???...przywaliłam mu z ciapa,
          nie patrząc n
          > a
          > niego(patrzec na zwierza to tak jakby chodził po mnie).Udało sie
          czego
          > potwierdzeniem było jego matrwe cielsko na dywanie(potwierdzenie
          zabicia pająka
          > np. przez małża jest obowiazkowe, inaczej nie wejde do pokoju
          gdzie on był).


          Odważna jesteśsmile
          Ja też ogladam zwłoki jako corpus delicti, jeśli mąż zabije.
          • semida Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:54
            Ja MUSZĘ widzieć że go żywego za okno wywala.W innym wypadku jestem wku....na.Nie wiem dlaczego.<br />
            Tych czerwonych(nie biedronki)się boję ale za nic bym nie unicestwilasmile
          • dzidaa Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:58
            ale co ciekawe pająki topiki tudziez korsarze nie wzbudzają we mnie az takich
            emocji co te tłuściochy....dobrze ze u nas nie ma tych typu czarna wdowa lub
            tarantula.....zgon na miejscu z grymasem jak w filmie KRZYK albo RING
            • dzidaa Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 19:59
              i mokro w big_grin
            • broceliande Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 20:08
              dzidaa napisała:


              dobrze ze u nas nie ma tych typu czarna wdowa lub
              > tarantula.....zgon na miejscu z grymasem jak w filmie KRZYK albo
              RING

              Byłam na południu Francji. Tam owady są jakieś większe. Pasikonik
              wyglada jak chudy wróbel.
              Jeden pająk pod prysznicedm miał jakieś dwanaście cm rozpietości nóg.
              I nawet był jeden SKORPION na ścianie.
              Był calkiem mały, ale mnie wystarczył do wrzasków.
              • madame_edith Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 24.04.09, 19:50
                Dzidaa i Broceliande, jesteśmy absolutnie z tej samej bajki. Niczego się tak nie
                boję jak pajączurów. Nawet na zdjęcie w kompie się boję spojrzeć.
              • mniamumniamu Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 26.04.09, 23:57
                Mnie na południu Francji kiedyś nawet jakies bliżej nieokreślone robactwo
                ugryzło w pobliżu oka, nie wiem, co dokładnie, bo była noc. Obudziłam się rano i
                mało zawału nie dostałam. Oko miałam tak zapuchnięte, ze nawet na mm nie umiałam
                otworzyc. A żeby tylko oko! Do tego zapuchnięta cała jedna strona mojego dzióba
                i prawie bez czucia! Wyglądałam jak potwór, lekarz dał jakies mazidła mówiąc, że
                pewnie był to pająk (jak tylko sobie to przypominam, to mam ciary!!!).
                opuchlizna całkowicie zeszła dopiero po ponad tygodniu. Odtąd zanim na południu
                Francji położę się spać, sprawdzam każdy kąt 10 razy!
        • memphis90 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 22:36
          potwierdzenie zabicia pająka
          > np. przez małża jest obowiazkowe, inaczej nie wejde do pokoju gdzie on był).
          O, jakbym siebie widziała... smile Pająk, który gdzieś się zapodział potencjalnie
          może skoczyć mi na głowę, wpełznąć na ramię itd. Zwłoki muszą byćwink

          Raz byłam na wakacjach, miałam w łazience mega pająka- wezwałam na pomoc kolegę,
          ale stwiedził... ze się boi. I poszedł, zostawiając mnie z poczwarą. Strach
          przed potworem był większy, niż strach przed ubiciem, więc złapałam drania na
          miotłę (metodą "nie patrzę, co robię, ale zerkam kątem oka") i utopiłam w wcsmile
    • brak.polskich.liter Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 20:13
      Ja pajaki lubie. W ogole owady (poza krwiopijnymi) budza raczej pozytywne
      skojarzenia. Chyba, ze wlaza do talerza albo siadaja na mnie. Wtedy won.
      Wydaliny i wydzieliny ludzkie - widok gowna zniose, natomiast na widok pawia
      momentalnie sama mam rwanie.

      > A, papierosy... to mnie totalnie odrzuca.

      Ja mam tak samo z mlekiem. Wszystko jedno, kto byl producentem, mam rwanie na
      widok. Smietana - tak samo (chyba, ze ubita, wtedy jest OK). Natomiast produkty
      mleczne i pochodne - mniam. Tylko na produkcje nie moge patrzec. Kiedy moj maz
      robi moje ukochane creme brulee, wychodze z kuchni.
      • broceliande Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 20:21
        brak.polskich.liter napisała:


        Natomiast produkty
        > mleczne i pochodne - mniam. Tylko na produkcje nie moge patrzec.
        Kiedy moj maz
        > robi moje ukochane creme brulee, wychodze z kuchni.

        Chyba produkcji nie widaćbig_grin

        Ja tam mleka nie i, też lubię pochodne.

        A jak twój mąż robi creme brulee? To cos jak flan? A bardzo słodkie?
        • brak.polskich.liter Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 20:56
          broceliande napisała:

          > Chyba produkcji nie widaćbig_grin

          Wlasnie dlatego.

          > A jak twój mąż robi creme brulee? To cos jak flan?

          Cos jakby. Wyobraz sobie flan, ktory zamiast ¨plywac¨ w polplynnym karmelu, jest
          udekorowany warstewka twardego, chrupkiego karmelu. Mlask.

          A robi od podstaw. Potrzebne sa smietana kremowka, wanilia wzglednie esencja
          waniliowa (ale ze swieza wanilia sa najlepsze), cukier i jaja, a wlasciwie ich
          zoltka. Troche mu to zajmuje, a przestudzone foremki musza sobie jeszcze pare
          godzin postac w lodowce.
          Bardzo slodkie nie jest, ale oczywiscie mozna slodzic, ile sie chce.

          Auc. Smaku sobie narobilam.
          • broceliande Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 21:15
            No tak, już wzdycham, jak przy poprzedniej rozmowie o kuchni. Świeża
            wanilia...
            Nie sądzę, zebym miała dostęp.
            Ja tak za słodyczami nie przepadam. Bardziej mnie bierze greckie
            antipasti, pepperoni nadziewane fetą. Oliwki, kapary, te sprawysmile
            To mi robi smak!

            A z pochodzeniem mleka trzeba żyć. Ja wlewałam krowie do kawy, a
            swojego ledwo spróbowałam. W sumie smutne.
            • brak.polskich.liter Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 21:43
              broceliande napisała:

              > Bardziej mnie bierze greckie
              > antipasti, pepperoni nadziewane fetą. Oliwki, kapary, te sprawysmile

              Ooo, to tez, to tez. Czarne oliwki podsuszane, na przyklad. Intensywne w smaku,
              jak cholera. Swiezo upieczone pity z hummusem. Grilowany haloumi. Albo dolmades.
              Do tego dobre, ciezkie, czerwone wino.
              Och <BPL rozmarza sie>

              Wracajac do kwestii mleka, to akurat ja z jego pochodzeniem (tzn. z faktem, ze
              leci z cycka krowiego badz innego) nie mam problemow. Na dobra sprawe, nie wiem,
              na czym polega moj problem z mlekiem. Niby fajne (bo tyle dobrych rzeczy mozna z
              niego zrobic), ale niemal rzygam na sam widok. Wot zagwozdka.
              • dzidaa Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 22:10
                a męska sperma? big_grin big_grin big_grin jak te panienki z pornoli sie zajadają, tak im obcieka
                z paszczy, po oczach, czole, języku....wyrzygam się zaraz
                • memphis90 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 22:39
                  A mnie brzydzi nowa reklama Axe- ta z babką wysmarowaną czekoladą, skapującą jej
                  z ust. Stylistyka jak z tą spermą właśnie, dla "niepoznaki" zastąpioną czekoladą...
    • 18_lipcowa1 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 20:42
      -karmienie
      -smrod w autobusach ( potu,niemytych glow, tylkow i jaj)
      -ptaki ( ale nie meskie ptaki tylko zwierzeta, szczegolnie mewy i
      golebie )
      -czyjes dlugie paznokcie ( nie tipsy bo wiem ze sztuczne, tylko
      takie naturalne szpony )
      • broceliande Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 20:58
        Karmienie może być. Widywałam różne bliskie osoby (bratowa) i jest
        pozytywniesmile
        A z ptakami to już słyszałam, że jest taka fobia. Te ich oczy z
        różnych stron twarzy...
        Mnie nie ruszają. Myślę sobie o dinozaurach. Jak chcę je zobaczyć, t
        tylko ptaki zostały.
        • pieskuba Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 23.04.09, 11:51
          a.... gady?
    • ciociacesia zsiadłe mleko 22.04.09, 20:55
      i kożuchy na mleku
    • deodyma Re: kozuch na mleku... 22.04.09, 21:33
      na sam jego widok mam odruchy wymiotne.
    • lineczkaa Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 22:18
      Prusaki i karaluchy, aż mnie wzdryga na samą myśl.

      Z jedzenie to natka pietruszki. Sam zapach powoduje lekki odruch
      wymiotny. Nawet jak coś jedzeniowego poleży obok pietruszki i
      przejdzie zapachem to nie tknę.
    • memphis90 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 22:28
      Papierosy- w każdym wydaniu.
      Mucha na jedzeniu.
      Włos w jedzeniu.
      Ślina i śluzy z oskrzeli i płuc, szczególnie te wycharkiwane na chodnik.
    • niiikaa Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 22.04.09, 22:42
      Chrząszcze i chrabąszcze - maja koszmarne szczękoczułki czy jak się ten aparat gębowy nazywa.

      Pająki. Jak zobaczę to wołam małża żeby zabił - bo ja się brzydzę.A jak małża nie ma (często) to biorę spreya do mycia okien albo kuchni i pryskam paskudztwo aż zdechnie. Wyrzucam za pomocą połowy rolki ręczników papierowych.

      Pajęczyna - bo lepkie i z pająka. Sprzątam tylko odkurzaczem. W lesie łażę z długi patykiem i macham przed sobą żeby przypadkiem w pajęczynę nie wejść.

      Larwy much.

      Plwocina - zwłaszcza na chodniku.



      • dzidaa Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 23.04.09, 11:05
        tiaaaaaaaaaaaa i żadne pieniądze nie skusiłyby mnie, w zadnym durnowatym
        programie jakich niemało w tv zeby wejsc tylko samym palcem u nogi do akwarium
        pełnym pająków....brrrrrrrr....kto takie programy wymysla ze niby rozrywkowe,
        nie wykonasz zadania-odpadasz...
        • czerwonymuchomor Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 23.04.09, 11:22
          wdepnięcie w kupę,
          charchy,
          pająki łażące po mnie,karaluchy i inne robactwo,
          rzygowiny,
          smród niemytych ciał,
          a najwięcej smród papierochów(taki bijący od nałogowca,jak jeszcze
          wymieszany z potem i smrodkiem niemytego ciała i nieprzetrawionego
          alkoholu to pawia prawie puszczam)sad
          błeeeeeeeee
    • kotbehemot6 chrząstki 23.04.09, 11:07
      Chrząstki, kawałki nieprzemielonych kostek w wędlinach. Koniec, totalna cofka.
      • bea.bea Re: chrząstki 23.04.09, 11:15
        ropa..wypływająca z krost, i innych ran..fuj
    • premeda Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 23.04.09, 11:40
      Tylko jedna rzecz, widok operacji w programie telewizyjnym. Co do
      operacji na żywo, to nie wiem ale chyba bym wytrzymała.
      • maroco1977 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 23.04.09, 12:24
        wszelakie owady, odchody ludzkie i zwierzece, nawet kupa mojego synka doprowadza
        mnie do cofki.Raz juz musialam sprzatac oo sobie i jeszcze pampka mu w miedzy
        czasie zalozyc.Plwociny. Sperma na filmie takze, obwohl w z mezem to inna
        bajka.Obrzydza mnie nawet dlugo stojaca woda (dlugo tzn: gdy smierdzi). Z
        produktow spozywczych to sery plesniowe, ale takie na ktorych ta plesn widac,
        owady zapiekane i inne dziwne przysmaki z dalekich krajow.Jakbym tak miala
        wszystko wymienic to bym jeszcze dlugo nie skonczyla.
        • paolka_82 Re: te czerwone robaki ? 23.04.09, 12:40
          Te czerwone robazki, co stadami wszedzie występują to kowaliki. (tak
          mi się przypomniało)
          • dzidaa Re: te czerwone robaki ? 23.04.09, 19:29
            ło to cos??? fajne 2.bp.blogspot.com/_g3bEEG73hk0/R_SCVAxPJwI/AAAAAAAAAlc/SmPaMunjlqU/s320/kowaliki.jpg
    • aandzia43 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 24.04.09, 01:55
      Brzydzi mnie brak porządku w dolnej części twarzy. Niedomknięte
      wargi, zepsute zęby, ślina w kącikach ust, resztki jedzenia na
      paszczy. Dzieciom dużo wybaczam (chociaż jestem stara i hormony
      rozpłodowe mam już z głowy), ale zaplute kilkulatki z przeżutym
      żarciem na pysku mnie brzydzą.
    • panirogalik Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 24.04.09, 20:03
      aktualnie najbardziej brzydzą mnie gołębie. Przylatuje to to na balkon i robi
      kupę. Teraz przylatują w parach i pewnie szukają sobie miejsca na gniazdko, fu.
      Nie lubię wszystkich potencjalnych założycieli gniazdka na moim balkonie.
      • panirogalik Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 24.04.09, 20:08
        aha, jeszcze muchy zwłaszcza te takie błyszczące.
        • basia0212 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 24.04.09, 20:59
          obrzydzają mnie larwy tych much i wszelkie wijące się robale obłe.
    • dordulka Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 24.04.09, 21:00
      Zapach gotujacego sie miesa, okropne, blehhhh.
      • maroco1977 Re: A propos karmienia i much - co was obrzydza? 24.04.09, 23:33
        zapomnialam dodac, ze obrzydzaja mnie wegorze i ich nie jadam od czasu gdy przy
        mnie wylowiono topielca i taki wegorz mu z ust zaczal wylazic:/koszmar

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka