Ślub brata

27.04.09, 10:06
Co prawda brat nie mój, tylko meża, ale zawsze to najbliższa
rodzina. No i dylemat ile dać w prezencie. Ja wiem że na ile kogo
stać -tyle daje, ale chciałam poprostu sprawdzić jak to wygląda w
różnych regionach Polski, bo u mnie (środkowa ściana wschodnia) to
juz jakaś paranoja sie robi z tymi prezentami. Jedni przebijają
drugich i robi sie taka spiral, że częsc ludzi rezygnuje z pójścia
na wesele bo ich nie stać. Porażka jakaś...
A tu wesele za weselem sie szykuje w tym roku, zreszta od dwóch
lat tak sie sypią, tylko, ze pierwszy raz rodzeństwo. Tak normalnie
jak idzie mąż + żona to 300zł. w koperte. Ja uważam że to i tak
sporo, no i nie wiem czy jak to jest rodzeństwo to stawka rośnie?
    • lila1974 Re: Ślub brata 27.04.09, 10:07
      Skorzystaj proszę z wyszukiwarki.
      • paolka_82 Re: Ślub brata 27.04.09, 10:08
        Ok.
    • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 10:21
      No to napiszę,że 300zł to mało.Ale to moja opinia.
    • umasumak Stawka rośnie? 27.04.09, 10:33
      A co to, wejściówki musisz wykupywać na ślub własnego brata? Kup prezent, który
      będzie miłą pamiątką, a jeśli już musisz dawać kasę, to daj tyle, na ile sobie
      możesz pozwolić.
    • nutka07 Re: Ślub brata 27.04.09, 10:35
      Zobacz na tym forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=619. Wrzuc tez w
      wyszukiwarke pewnie cos sie znajdzie.
    • e.logan Re: Ślub brata 27.04.09, 10:39
      CZytałam na jednym z form podobny watek i wynikalo z niego ze na
      wesele daje sie tye ile kosztuje miejscowka (stawka od osoby w danym
      lokalu) , organizatorow.
      • e.logan Re: Ślub brata 27.04.09, 10:40
        Za szybko poszlo. Otoz ta stawka to tam niby minimum bylo.
        • nutka07 Re: Ślub brata 27.04.09, 10:46
          Ponoc daje sie 'za talerzyk'.
          Masz 'zaplacic' za swoje miejsce na weselu.

          Nie podoba mi sie to ale tak podbno jest.
    • burza4 Re: Ślub brata 27.04.09, 10:47
      W prezencie ślubnym dałam siostrze tysiaka. Było to 12 lat temu. Nie
      mówię, że to jedynie obowiązująca kwota, ale osobiście uważam, że
      300 zł w prezencie ślucnym to mała kwota nawet od znajomych.

      zawsze zadziwia mnie fakt, że w wątkach na temat prezentów
      komunijnych "chodzą" znacznie wyższe kwoty niż na weselnych
    • hanalui Re: Ślub brata 27.04.09, 10:52
      W zeszlym roku na prezent komunijny dalismy ponad 2 razy wiecej, a
      to i tak nie byla najwyzsza stawka (no ale maz jest chrzestnym).
      Uwazam ze ludzie oszalieli i przeginaja z kasa - znajomi dali na
      weselu swoim znajomym tysiaka - bylam w szoku
      • kropkacom Re: Ślub brata 27.04.09, 10:59
        A ja dałabym tyle na ile by mnie było akurat stać. Nigdy tysiaka. Sama nie
        miałam żadnych oczekiwań co do prezentów a to że komuś ma się ślub/wesele
        zwrócić czy zrekompensować mam gdzieś.
        • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:09
          Znaczy młodych też masz gdzieś?
          • kropkacom Re: Ślub brata 27.04.09, 11:15
            > Znaczy młodych też masz gdzieś?

            Nie. Chyba że młodzi to tylko ich oczekiwania finansowe. Bo oczekiwania
            finansowe od gości mam właśnie gdzieś.
            • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:17
              A jak młodzi proszą o kasę to?Dajesz,czy kupujesz wyszukaną pamiątkę na całe zycie?
              • kropkacom Re: Ślub brata 27.04.09, 11:23
                A jak chcą kasę to daje tyle na ile mnie stać. Proste.
                • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:24
                  Bo już myślałam,ze jednak ręczniki,a cosmile
                  • kropkacom Re: Ślub brata 27.04.09, 11:28
                    Jak chcą kasę to dostaną. A że nie tysiąc czy dwa to już trudno. Mogli nie robić
                    wesela albo tylko przyjecie i na jedno by wyszło. smile Nie? W końcu jako gość nie
                    mam obowiązku finansować imprezy.
            • przeciwcialo Re: Ślub brata 27.04.09, 15:21
              Jesli zapraszam gości na chrzciny , komunie itd to zapraszam ich bo
              chce aby byli z nami w tym dniu. To czy cos dadza czy nie to
              najmniej wazna rzecz. Tak samo traktuje zaproszenia- ewentualnie jak
              ktos chce zarabiac na uroczystosciach to sie zawiedzie.
          • filipianka Re: Ślub brata 27.04.09, 11:21
            kropkacom napisała:
            > to że komuś ma się ślub/wesele
            > zwrócić czy zrekompensować mam gdzieś.

            > Znaczy młodych też masz gdzieś?
            skąd to "też" wydedukowałaś?

            To chyba młodzi mają gdzieś swoich gości roszcząc od nich określone kwoty. Chyba
            zapraszają ich po to by razem bawić się w tym szczególnym dniu, a nie żeby
            dostać prezent, zwrócić za "talerzyk", czy tym podobne.
            Zwróćcie jeszcze uwagę na fakt, że oprócz koperty ponosi się jeszcze koszty
            dojazdu, jakiejś kiecki czy choćby dodatków, ewentualnie fryzjera czy opiekunki
            do dziecka.
            Jeśli państwo młodzi tacy roszczeniowi to może nich ograniczą się do żądania
            prezentów w ogóle bez wesela? W końcu im się należy bo biorą ślub. Albo niech
            chociaż zaznaczą w zaproszeniu - zapraszam pod warunkiem..., a nie wierszyczki
            -miło nam będzie gościć, bla, bla


            https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify26/022.gifhttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/be/ba/abgl/ACUi7yH1BMxC5dvjCX.jpg<-
            emama upgrade
            • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:24
              Tak ,tak zapraszają żeby wspólnie uczcić swoja decyzję.Ciekawe jaki procent tak
              robi.
              I jestem ciekawa czemu jednak KAŻDY ten prezent tacha.Wszak już sama obecność
              takowym jest.
              • filipianka Re: Ślub brata 27.04.09, 11:35
                > I jestem ciekawa czemu jednak KAŻDY ten prezent tacha

                jak ktoś nie postępuje zgodnie ze swoim rozsądkiem tylko kieruje się radami z forum pt "co ludzie powiedzą" to kończy się to pożyczką w providencie na prezent weselny dla pociotka w kwocie spłacanej przez rok
                przecież to jest chore!!!

                daje się tyle ile się może i chce
                jeśli mogę dać 5000 to dalej rozpatruję ile chcę dać, i może to być max możliwości lub mniej
                ale jeśli chcę dać 5000 to jednak najpierw rozpatruję pierwszy warunek tzn ile mogę, i jak mogę dać 200 to tyle daję
                a jak młodzi pyskują swoim roszczeniami to mam ich gdzieś i nie idę w ogóle bo chyba jednak oni nie życzą sobie mojej osoby tylko prezentu ode mnie

                https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify26/022.gifhttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/be/ba/abgl/ACUi7yH1BMxC5dvjCX.jpg<- emama upgrade
                • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:44
                  Nie spotkałam się z sytuację,że młodzi mówią,że chcą tyle i tyle kasy.Ale jeśli
                  sugerują,że wola właśnie kasę niż jakiś prezent,to spełniam ich oczekiwanie.
                  Ale nie idę też w kiecce za 2tys w kopercie dając 100zł.
            • nutka07 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:49
              filipianka napisała:

              > To chyba młodzi mają gdzieś swoich gości roszcząc od nich określone kwoty.
              Chyba zapraszają ich po to by razem bawić się w tym szczególnym dniu, a nie żeby
              dostać prezent, zwrócić za "talerzyk", czy tym podobne.

              Dokladnie.
              Jednak odnosze wrazenie, ze ludzi z takim podejsciem jest znacznie mniej.
              Zapraszam kogos i jeszcze mam oczekiwac, ze splaci mi koszty?

              Jezeli zapraszam to chce byc z tymi osobami i bawic sie z nimi, swietowac.
              Oczekiwanie 'splaty' jest dla mnie nie do pomyslenia.

              Jezeli ktos ma pieniadze i chce sam z siebie dac to prosze bardzo. Te 'cenniki'
              co sie tu pojawiaja sa zenujace.
              • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:51
                Żenujące,ale nieobowiązujące,prawda?
                • nutka07 Re: Ślub brata 27.04.09, 23:53
                  Prawda.

                  Odnosze jednak wrazenie, ze czesc ludzi ulega 'presji'.
                  • gryzelda71 Re: Ślub brata 28.04.09, 07:34
                    Ulegają jak mogą(stać ich).Nie znam ludzi co sobie od ust odejmują bo do koperty
                    muszą włożyć.Zawsze można uzbierać ,albo dać tyle ile możesz i po krzyku.To na
                    forum nagle jakieś problemy się mnożą,w życiu raczej nie.smile
    • truscaveczka Re: Ślub brata 27.04.09, 11:09
      Ja od wujostwa dostałam 500 zł, teraz jestem zaproszona na ślub i wesele ich syna.
      a) nienawidzę wesel
      b) nie stać mnie na 500 zł
      c) na ślub muszę jechać przez pół Polski, do rodzinnego miasta i zatrzymać się u
      osób które nie znoszą mojego męża, a mnie tolerują jako opiekunkę do mojego
      dziecka, za to dziecko czczą.
      Tysz ściana wschodnia zresztą.
      I idę się załamać - bo brata uwielbiam, ale cała reszta mnie przeraża uncertain
      • mikita10 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:15
        Nam brat męża 6 lat temu dał chyba około 1500 zł. W tym roku ma ślub
        i planujemy dać więcej, bo chcemy i wiemy, że mu się te pieniadze
        naprawdę przydają.
      • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:15
        Nie pojechałabym w takich "warunkach"
    • e_r_i_n Re: Ślub brata 27.04.09, 11:14
      Tysiak dla brata/siostry to kwota ok moim zdaniem. Ewentualnie jakis
      dobry prezent, jesli wiem, czego chca.
      Dla znajomych kwota 300-400 zł.
      • paolka_82 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:51
        Jak rodzenstwo daje 1000 to ile dają chrześni? 3000-4000? Kurczę,
        niezły biznes teraz takie wesele. Ja mimo wszystko uważam te kwoty
        za przegięcie. Sorry, ale 1500 na wesele to można dac jak ma się
        dchód miesięczny w granicach 8-10 tys. Jak ma się 3000 to kwota
        500zł jest dość znaczna. A jak ktos ma najniższa krajową to
        faktycznie tylko provident mu został...
        • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 11:55
          Pytanie,czy chrzestni muszą dawać więcej?
          • paolka_82 Re: Ślub brata 27.04.09, 12:05
            W moich okolicach tak jest przyjęte, że chrześni to w zasadzie dają
            najwięcej.
            • gryzelda71 Re: Ślub brata 27.04.09, 12:08
              Z ciekawości zapytam.Ja to praktycznie wygląda?Chrzestni latają od gościa do
              gościa i dopytują się ile kto daje,żeby włożyć najwięcej?
              • iwoniaw Też mnie to zaciekawiło 27.04.09, 12:31
                Niby skąd chrześni się dowiadują, ile daje rodzina czy znajomi z "drugiej
                strony"? I jeśli dowiadują się, że np. stryj-milioner daje równowartość ich
                rocznych dochodów, to co?

                No bez przesady. Jeśli ktoś urządza imprezę, to znaczy, że go na to stać.
                Oczekiwanie, że ktoś zwróci za koszt swojego miejsca jest megaburactwem. Gdyby
                goście chcieli iść na wieczorek tańcujący do restauracji, to by to zrobili, a i
                wpływ na menu by wówczas mieli big_grin

                Idąc na wesele (komunię, chrzciny, jubileusz, urodziny, parapetówkę, co tam
                jeszcze) daję prezent, jaki wydaje mi się najodpowiedniejszy na tę okazję dla
                tej konkretnej osoby/ pary i na jaki mnie stać, tzn. mogę sobie nań pozwolić
                bez opcji "a teraz przez miesiąc jemy cebulę i popijamy wodą z kranu"
                .
              • figrut Re: Ślub brata 28.04.09, 00:48
                Po ostatnim weselu na którym byłam odechciewa mi się już imprez tego typu. O
                weselu dowiedzieliśmy się miesiąc wcześniej i naprawdę nie było czasu na
                zbieranie pieniędzy aby dać w kopertę "przepisową" sumę z forum tym bardziej, że
                to był akurat martwy sezon w interesie i całą masa wydatków. Nie miałam ochoty
                tam jechać, nie byłam w nastroju. Wesele w bogatej rodzinie w stylu "puf, puf".
                Czułam się idiotycznie kiedy do buta panny młodej "na wózek" wkładane były
                banknoty nie niżej niż 50 zł. Widać było, że nikt nie chce być potraktowany jak
                biedak i każdy chce się pokazać - banknot, odbijany, banknot..... Suma, którą my
                wysupłaliśmy wtedy naprawdę z trudem, do buta wpadała w ciągu 5 minut.
                Oczywiście podczas telefonicznego kontaktu nie pozwolono nam pozostać w
                nieświadomości, ile to "puf puf" na osobę kosztowało...
                Bratu dałabym tyle, na ile autentycznie byłoby mnie stać, ale o weselu brata
                wiem dużo wcześniej, niż o weselu dalszej rodziny i jest czas na odłożenie.
                • alanta1 Re: Ślub brata 28.04.09, 11:25
                  figrut napisała:

                  > Czułam się idiotycznie kiedy do buta panny młodej "na wózek" wkładane były
                  banknoty nie niżej niż 50 zł.

                  Ale jak to było technicznie rozwiązane, wcześniej informowano, ze będzie taka
                  zbiórka ? Bo ja gotówki (oprócz ewentualnej koperty) na imprezy nie zabieram
                  żadnej, nie chciałoby mi się torebki pilnować, wiec nic bym nie włożyła big_grin
        • e_r_i_n Re: Ślub brata 27.04.09, 12:22
          Pewnie tyle, ile sa w stanie.
          Ja mowie, ile moim zdaniem wypada dac bratu/siostrze. W koncu
          o to zapytalas, tak?
          Slub to nie jest impreza, ktora sie pojawia z dnia na dzien. Wiec
          odnoszenie tego do zarobkow miesiecznych mija sie z celem.
        • burza4 Re: Ślub brata 27.04.09, 12:55
          paolka_82 napisała:

          >Jak ma się 3000 to kwota
          > 500zł jest dość znaczna. A jak ktos ma najniższa krajową to
          > faktycznie tylko provident mu został...

          Paolka, rzeczonej siostrze tysiaka dała również babcia dysponująca
          oszałamiającą emeryturą w wysokości 670 zł. O weselu wie się parę
          miesięcy wcześniej, można sobie wydatek zaplanować. Kiedy moja
          siostra brała ślub wcale nie zarabiałam kokosów, do tego urządzałam
          mieszkanie. Po prostu uważam, że dla najbliższych na taką okazję
          można się trochę wysilić, a nie odbębnić prezent najtańszym sumptem.

          w końcu ślub to nie imieniny, raz na całe życie taki gest się robi.

          • e_r_i_n Re: Ślub brata 27.04.09, 13:01
            burza4 napisała:

            > raz na całe życie taki gest się robi.

            Teoretycznie wink
            • filipianka Re: Ślub brata 27.04.09, 13:06
              zawsze można zastrzec, że w razie rozpadu małżeństwa przed upływem 10 lat
              gwarantujemy zwrot prezentów ślubnychsmile

              https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify26/022.gifhttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/be/ba/abgl/ACUi7yH1BMxC5dvjCX.jpg<-
              emama upgrade
    • zaneta111131 Re: Ślub brata 27.04.09, 12:11
      Nam też sie szykuje wesele, ale mąż jest chrzestnym Pani młodej i
      planujemy dać 2 tys. zł
      • jklk Re: Ślub brata 27.04.09, 12:22
        Moim zdaniem 300 zł na ślub brata to mało.
        500 zł to takie minimum, które będzie do przyjęcia.
        A 1000 zł byłoby już naprawdę ładnie.
        Chociaż z drugiej strony brat to bliska rodzina, powinien być
        wyrozumiały i nie przeliczać braterskiej miłości na pieniądze smile

        Ja teraz jestem niejako z drugiej strony - maja córka ma niedługo
        komunię. Pewnie też sobie krewni zadają pytanie: "co kupić"
        albo "ile dać". A ja Wam powiem szczerze, że naprawdę nie
        chciałabym, żeby córka dostała pieniądze. Bo uważam, że nie są jej
        potrzebne, że niczego jej nie brakuje, a poza tym to krępujące, bo
        ja nie wiem, czy i kiedy będę mogła się odwdzięczyć. Więc moze te
        rozważania: "ile wypada dać" są zupełnie bez sensu?
        • des4 wypada dać z 1000 o ile cię stać 27.04.09, 12:34
          300 zl to średnia stawka prezentowa jeśli idziesz gdzieś na wesele
          do przyjaciół czy dalszej rodziny...

          jeśli to twój młodszy brat, a ty masz wiekszą stabilizację finasową
          od niego, to 1000 zł jest jak najbardziej odpowiednią kwotą...

          oczywiście jeśli cię nie stać na tyle, to nie dasz, brat powinien
          przecież znać twoją sytuacje materialna, a pieniądze nie są
          najważniejsze...
    • volta2 Re: Ślub brata 27.04.09, 12:37
      a mnie się nie podoba płakanie nad nadmierną wysokością prezentu dla
      młodych za to nie skąpienie sobie na dodatkowe wydatki okołoweselne.

      fryzjer: 150
      kiecka 150-200
      buty/torebka 150-250
      jakaś biżuteria do stroju 50-150

      to tylko wydatek dla pani, o panu nie wspominam.
      powyższe kwoty są oczywiście przykładowe i zapewne wahają się w obie
      strony, ale zawsze dziwne mi się wydaje godzenie się na te wydatki
      bez zbędnych płaczów, ale już młodym do koperty to szkoda dać, bo
      jeszcze im się zwróci...

      a w temacie głównym, jeśli wesel dużo w sezonie, ale da się
      zrecyklingować ubranko, tzn. na kosztach oszczędzić to można jakoś
      takie wydatki pogodzić. ale bratu faktycznie w moich stronach daje
      się więcej kasy niż kuzynostwu czy znajomym. i jednocześnie brat
      daje mniej niż chrzestnismile
      centralna polska jeśli o region chodzi.
      • iwoniaw Chyba żartujesz 27.04.09, 12:49
        volta2 napisała:

        > a mnie się nie podoba płakanie nad nadmierną wysokością prezentu dla
        > młodych za to nie skąpienie sobie na dodatkowe wydatki okołoweselne.

        To, na co ktoś wydaje swoje pieniądze, to wyłącznie jego sprawa. A
        jeśli ktoś "płacze" nad rodzajem czy kosztem prezentu, to raczej zachłanni
        młodzi, którzy mają tupet, by żądać od gości płacenia za swoje fanaberie.

        Sama miałam spore wesele i do głowy mi nie przyszło, by oczekiwać, że goście
        będą płacić za udział w nim. Oni i tak dużo wydali na to, by sprawić mi
        przyjemność i się zjawić - musieli przecież przyjechać i to nie w fartuchach
        roboczych, dostosować swoje plany do terminu. A że owszem, chcieli i dali także
        i prezenty (w tym pieniężne) - to była wyłącznie ich dobra wola i chęć
        sprawienia nam radości/ ułatwienia wspólego startu.
        • kropkacom Re: Chyba żartujesz 27.04.09, 13:04
          > A że owszem, chcieli i dali także
          > i prezenty (w tym pieniężne) - to była wyłącznie ich dobra wola i chęć
          > sprawienia nam radości/ ułatwienia wspólego startu.


          Dla mnie prezent ma raczej wymiar symboliczny niż konkretnie wartościowy. Dla
          tego nigdy nikomu nie robiłam drogich prezentów. Nie wiem, może przez kogoś
          uznana jestem za nieużytą ale jednak ... Jeśli komuś chce pomóc to mu pomagam.
          Prezent to prezent a nie pomoc finansowa.
          • gryzelda71 Re: Chyba żartujesz 27.04.09, 14:43
            Lubię dawać trafione prezenty,a nie na zasadzie aby coś tam było,jakaś ramka na
            zdjęcia czy coś w ten deseń.Młodzi to nie dzieci i spokojnie można ich zapytać
            co chcą dostać.I nie rozumiem tych oburzonych głosów co to gromią,ze młodzi chcą
            kasę.Nie spotkałam się też z przypadkiem,ze ktoś powiedział,przychodzicie we
            dwójkę to 500 wypada włożyć w kopertę.
            • kropkacom Re: Chyba żartujesz 27.04.09, 14:55
              Nikt się przecież nie burzy że młodzi chcą kasę. Mnie rusza jak słyszę ile
              wypada dać. Bo tu nie powinno być taryfikatora. Czasami mam wrażenie że to
              niektórzy nawiedzeni goście sami nakręcają takie: "poniżej tysiaka nie wypada".
      • pchelka831 Re: Ślub brata 27.04.09, 12:58
        Ja brałam ślub 3 lata temu moja i męża chrzestna dały po 1000zł,od rodzeństwa
        mojej mamy czyli cioci i chrzestnego dostałam (ja bo mąż nie uważa cerup za
        prezent dla niego) komplet obiadowy na 12 osób , taki full wypas z wazą,
        dzbankiem na kawę i filiżankami taki jaki sobie chciałam kupić.A reszta to
        gotówka i jeszcze 2 komplety obiadowe ale już takie zwykłe. Z tego co pamiętam
        to jeszcze dziadkowie dali trochę więcej tak około 1000 zl a reszta gości to
        byli przeważnie studenci więc dostaliśmy tak około 100 od głowy
    • mamaolenki25 Re: Ślub brata 27.04.09, 20:59
      My braliśmy ślub 4 lata temu, przeważnie w kopertach mieliśmy 200,
      300 zł,ale czy to ważne, przecież robiąc wesele nie liczy się na to
      ze się zwróci , mój brat był świadkiem dał nam 350 zł i wcale nie
      wydawało mi się mało, im się też nie przelewa. Sama wiesz ile masz w
      portfelu i na ile cię stać. Pozdrawiam.

      "Stracony dzień - bez uśmiechu"wink
    • e.logan Re: Ślub brata 28.04.09, 10:41
      No po lekturze tego watku to nie dziwie sie ze ludzie wesel nie
      lubia.
      tyle wypada , tyle trzeba - sam materializm.
      A nie lepiej w takim wypadku nie robic wesela i kase zatrzymac.? Bez
      rachowania zwroci sie czy nie?..

      A gdzie w tym wszystkim wyjatkowosc dnia, chec spedzenia go z innym
      itd.?

      W tym roku ide na wesele.Dam na ile uwazam za stosowne - pewnie ok
      300zł. Zabawa w licytacje mnie nie bawi a jak sie komus nie spodoba
      to niech mnie nie zapraszaja. Przezyje a kase wydam z rodzinka i
      pewie o wiele fajniej.





Pełna wersja