Dodaj do ulubionych

Nienormalne zachowanie męża

08.05.09, 21:32
Po poludniu przywiozłam dziecko od dziadków (byl tam 3 dni, kurowal
się) i zapytalam męża, czy ma jakieś plany na wieczor. Stwierdzil,
że nie, w takim razie ja powiedzialam, że wychodzę z koleżanką do
kina, a on zostanie z dzieckiem. A mój mąż odrzekł coś w stylu, że
nigdzie nie pojdę, bo on się nie zgadza(!!!), bo ciągle mnie nie ma,
itd. Padło kilka ostrych słów z mojej strony. Dla świętago spokoju
nie poszlam do tego kina a zabralam dziecko i wyszlam z domu (jak
wychodzilam jeszcze uslyszalam, ze ledwo przywiozlam mlodego, juz go
zabieram). Po moim powrocie moj mąz stwierdził, że jak on wychodzi
to zawsze mowi szybciej, a ja w ostatniej chwili i takie tam, że
moglam zadzwonic, bo wiedzialam o tym wyjsciu co najmniej o
trzeciej, jak wychodzilam z pracy (kurcze, jakie to ma znaczenie,
kiedy wiedzialam...). I nie dotarło do niego, że wyraznie zadalam
pytanie o jego plany (sporo ma ostatnio na glowie). Dodam, ze to
raczej normalny facet, zarówno on, jak i ja spotykamy się ze swoimi
znajomymi, nigdy nie bylo takich cyrków. Czy usprawiedliwieniem moze
być fakt, że szanowny małżonek ledwie chodzi, bo ma kontuzję kolana?
Że jest przemęczony, bo na glowie ma pracę i budowę domu? A teraz
słyszę, jak mówi do dziecka "widzisz, dla mamusi najważniejszy jak
zwykle komputer". Co sądzicie o takim zachowaniu???
Obserwuj wątek
    • mamulka-kubulka Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 21:40
      Mysle ,ze maz czuje sie samotny i potrzebuje kogos kto go poprzytula
      i poużala sie na jego "biednym losem".Faceci czasami tak maja.
      Przejdzie mu.
      • ladylu Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 21:42
        zaopiekuj się chłopem.
        • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 21:49
          ladylu napisała:

          > zaopiekuj się chłopem.
          Raczej zastanawiam się, czy nie rozłozyć sobie kanapy, choć niegdy
          tego nie robiłam (a mężowi się zdarzylo)
          • mamamonika Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 21:52
            Jasne, obraził cię śmiertelnie, kanapa konieczna...
            Bywasz czasem na budowie? Może tam?
            • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:01
              mamamonika napisała:

              > Jasne, obraził cię śmiertelnie, kanapa konieczna...
              > Bywasz czasem na budowie? Może tam?

              Na budowie bywam, choć niezbyt często. Ech, tam co najwyżej stare
              fotele stojąsmile
              Też jestem zmęczona, bo też pracuję zawodowo i "ogarniam" cały dom,
              zajmuję się dzieckiem (co prawda to już 3,5 latek). I wiem, że można
              mieć tzw zly dzień, ale czy to powód do takiego zachowania?
              Przypomina mi się, jak koleżanka opowiadala o zachowaniu swojego
              ojca: ów ojciec na pytanie nastoletniej córki, np. czy może wyjść z
              kleżankami, odpowiadal że nie, ona pytala o powód, ojciec
              odpowiadał "nie, bo nie!"
              • mamamonika Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:03
                A ja pamiętam jak niedawno mieliśmy budowę i jaki to był kocioł, a
                ciągnęliśmy to razem, ale więcej ja. Jakbym miała to robić właściwie
                sama a druga strona by się sciągnęła po pracy do domu z dzieckiem do
                spacyfikowania informacją, że ma w d... i idzie do kina - zabiłabym
                gada na miejscu.
                • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:13
                  mamamonika napisała:

                  > A ja pamiętam jak niedawno mieliśmy budowę i jaki to był kocioł, a
                  > ciągnęliśmy to razem, ale więcej ja. Jakbym miała to robić
                  właściwie
                  > sama a druga strona by się sciągnęła po pracy do domu z dzieckiem
                  do
                  > spacyfikowania informacją, że ma w d... i idzie do kina -
                  zabiłabym
                  > gada na miejscu.
                  Zawsze dzielilismy się domowymi obowiazkami. teraz jest tak, że mąż
                  pracuje zawodowo i zajmuje się budową. Ja pracuję zawodowo, zajmuję
                  sie domem i dziecmi. Nie widzę możliwości, żebym mogła zając się
                  jeszcze budową. Czy ja taka niezorganizowana jestem ?
                  • mamamonika Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:16
                    Wiesz co - jak budowaliśmy, mieliśmy troje dzieci, czwarte w drodze
                    i pracowaliśmy zawodowo. Najmłodszy miał kilka dni jak pierwszy raz
                    pojechał na budowę bo by się dekoratorka z glazurnikiem pozabijali i
                    MUSIAŁAM tam być.
                    I - daliśmy radę, a ja bym spokojnie ... budowała następny dom.
                    Strasznie mi się podobało - jako zadanie, projekt do wykonania, nowa
                    wiedza.
                    Nie zamierzam oceniać Twojego "zorganizowania", ale wiele kobiet
                    instynktownie ucieka na etapie budowy, a naprawde każda pomoc jest
                    potrzebna - czy organizacyjna, czy koncepcyjna, czy bardziej
                    konkretna.
                    Uwierz mi - jak mąż to sam ciągnie - ma totalnie dosyć.
                    • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:28
                      mamamonika napisała:

                      > Wiesz co - jak budowaliśmy, mieliśmy troje dzieci, czwarte w
                      drodze
                      > i pracowaliśmy zawodowo.
                      Najmłodszy miał kilka dni jak pierwszy raz
                      > pojechał na budowę bo by się dekoratorka z glazurnikiem pozabijali
                      i
                      > MUSIAŁAM tam być.
                      Podziwiam.
                      > a naprawde każda pomoc jest
                      > potrzebna - czy organizacyjna, czy koncepcyjna, czy bardziej
                      > konkretna
                      > Uwierz mi - jak mąż to sam ciągnie - ma totalnie dosyć.
                      Może masz rację, ale czasem zachowanie męża wydaje mi się zupelnie
                      nieracjonalne. Tydzień temu mial sporo pracy, byla sobota, nie
                      umawialismy się co prawda, ale czasem zawozilam mu obiad na budowę.
                      I ugotowalam ten obiad, ale byl wiatr, a mlody po zapaleniu ucha i
                      wciąż z katarem i kaszlem, więc stwuierdzilam, ze nie będę tego
                      obiadu rowerem taszczyc. Dzwonię, zeby przyjechal (4 km). Nie
                      przyjechal, przyszedł wieczorem na nogach i stwierdzil, że byl
                      glodny, więc musial wypić piwo.Ja mam wrażenie, ze on robi mi jakby
                      na przekór. A wtedy najważniejsze bylo dla mnie dziecko, mlody sporo
                      choruje i zwyczajnie balam się, ze ten wiatr mu zaszkodzi (a jak
                      zrobilo się spokoniej, to mlody zasnał).
                      • mamamonika Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:30
                        Pokazał jak się poświęca wink ale i że ma dosyć. Jakby się nie czuł z
                        tym sam, nie robiłby takich demonstracji.
                        • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:35
                          mamamonika napisała:

                          > Pokazał jak się poświęca wink ale i że ma dosyć.
                          Żeby bylo ciekawiej, to tego następnego dnia musialam jechac do
                          pracy i potrzebny mi byl samochód, co prawda dopiero na 11, ale
                          jednak. I on wiedzial, że rano będę musiala iśc po ten samochod.
                          Jakby się nie czuł z
                          > tym sam, nie robiłby takich demonstracji.
                          ja jednak nie rozumiem facetów. Ech, ale to że dzis siedzę przy
                          kompie, to chyba też jakiś rodzaj demonstracjismile
    • mamamonika Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 21:41
      Myślę, że gdybym miała budowę na głowie(ty nie masz???), rozwalone
      kolano i kocioł w pracy, czyli byłabym ogólnie zmęczona a mąż
      wróciłby i stwierdził - łap dziecko i się bawcie a ja spadam do kina
      poczułabym się zwyczajnie olana. Byłabym nmiej sympatyczna od
      twojego męża, zaręczam.
      • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:09
        mamamonika napisała:

        > Myślę, że gdybym miała budowę na głowie(ty nie masz???)
        rzeczywiście, nie mam
        , rozwalone
        > kolano
        Żal mi go, ale nic więcej nie mogę zrobić poza szukaniem lekarza, a
        to robię, tylko w tej Polsce terminy, nawet prywatnie... szkoda
        gadać.
        i kocioł w pracy,
        Jakoś sobie radzę, choć też miewam zaległości w pracy.
        czyli byłabym ogólnie zmęczona
        No, właśnie, tez czuję się zmęczona, co napisalam w poscie wyżej
        a mąż
        > wróciłby i stwierdził - łap dziecko i się bawcie a ja spadam do
        kina
        No i właśnie dlatego, ze jestem zmęczona stwierdzilam, ze coś mi się
        należy i chcialam się wyrwac z domu, bo zdarzylo się, że mąż byl w
        domu (zdarza się rzadko).
        > poczułabym się zwyczajnie olana. Byłabym nmiej sympatyczna od
        > twojego męża, zaręczam.
        Nie sądzilam, ze może się tak poczuć. Dzięki za wypowiedź. Nie
        rozkładam tej kanapy...nie chce mi się.
        • mamamonika Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:11
          To dobrze wink
          Budowanie jest fajne, zaangażuj się może trochę - zabawa przednia,
          chociaż zakręcona okrutnie. Mąż będzie milszy wink
          • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:18
            mamamonika napisała:

            > To dobrze wink
            > Budowanie jest fajne, zaangażuj się może trochę - zabawa przednia,
            > chociaż zakręcona okrutnie. Mąż będzie milszy wink
            Wiesz, nigdy nie chcialam budować domu, chcialam 3 pokojowe
            mieszkanie i święty spokój. Ale budujemy, małż się uparł (on
            mieszkal w blokach, ja nigdy). Teraz trochę trudno o mje
            zaangazowanie, bo dopiero tynki się robią, ale już jestem
            przerażona, że będę musiala coś wybrać do środka. Nigdy tego nie
            lubilam robic, nie mam zmyslu plastycznego, a jak już coś wymyślę,
            to nie podoba się małżowi (on w przeciwieństwie do mnie, wie cego
            chce.
            • mamamonika Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:21
              Kupę jest literatury, forum Muratora, magazyny wnętrzarskie...
              Niektórzy talenty w działaniu odkrywają. A później może być tak, że
              maż wymyśli coś, z czym ty się będziesz źle czuła. Spróbuj, Twoje
              zaangażowanie i wsparcie jest naprawdę ważne.
              • mamamonika Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:28
                Aha - na niektóre decyzje wnętrzarskie pora jest TERAZ - np co
                będzie na podłodze, gdzie gniazdka, TV, wyłączniki, odpływy...
                • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:37
                  mamamonika napisała:

                  > Aha - na niektóre decyzje wnętrzarskie pora jest TERAZ - np co
                  > będzie na podłodze, gdzie gniazdka, TV, wyłączniki, odpływy...
                  Wszystkie podjął sam. Właśnie z racji tego, ze wie, czego chce.
                  Dołożylam się tylko do podłogi.
    • bswm Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 21:50
      Wierz mi, że ma znaczenie o którj wiedziałaś a o której poinformowałaś męża...
      • mamulka-kubulka Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 21:52
        On poprostu poprzez fochy probuje zwrocic na siebie Twoja uwage .
        przytul go, pogadajcie moze otworzcie winko moze byc lepiej niz w
        kiniesmile
      • alfa36 Re: bsmw 08.05.09, 22:42
        bswm napisała:

        > Wierz mi, że ma znaczenie o którj wiedziałaś a o której
        poinformowałaś męża...
        A jakie znaczenie?
        Powiedzialam, jak wrocilam do domu (ok. 18, wyjść mialam po 19).
    • estelka1 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:33
      alfa smile zachowałaś się jak facet i chyba dlatego go zabolało smile
    • denea Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:52
      Na miejscu Twojego męża zapewne nie byłabym taka miła wink Pozdrów go
      ode mnie, to musi być fajny facet smile
      A ty moim zdaniem nie tyle zachowałaś się jak facet, tylko - wybacz
      proszę - egoistyczny fiutek. Może ja z moim chłopem mam inne układy,
      ale naprawdę jest różnica między powiadomieniem o planach na
      popołudnie o 15 a w momencie wyjścia. Tak to jakoś totalnie olewczo
      z boku wygląda, cała ta sytuacja.
      Moim zdaniem, ofkors.
      • denea Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:56
        Po ponownym przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, że jednak
        przesadziłam w ocenie. Ale jednak Twojego chłopa rozumiem, sama też
        wkurzyłabym się w takiej sytuacji smile
      • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 22:57
        denea napisała:

        > Na miejscu Twojego męża zapewne nie byłabym taka miła wink Pozdrów
        go
        > ode mnie, to musi być fajny facet smile
        Taki sobie....Drugi raz bym za niego nie wyszla, ale wymieniać na
        lepszy model nie będę.
        > A ty moim zdaniem nie tyle zachowałaś się jak facet, tylko -
        wybacz
        > proszę - egoistyczny fiutek. Może ja z moim chłopem mam inne
        układy,
        > ale naprawdę jest różnica między powiadomieniem o planach na
        > popołudnie o 15 a w momencie wyjścia.
        Daję sobnie rękę uciać, że gdybym o 15 zadzwonila, reakcja bylaby
        taka sama.
    • 18_lipcowa1 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 23:03
      ja bym wyszla nawet jesli by gledzil
      • alfa36 lipcowa 09.05.09, 09:21
        Już wczesniej napisalam, że zostalam dla świętego spokoju (swojego
        pozniejszego), choć jeszcze jakiś czas temu na pewno bym tak nie
        zrobila. Albo się starzeję, albo....gnusnieję, albo zaczynam się
        podporządkowywać (z czego nie jestem zadowolona).
        • 18_lipcowa1 Re: lipcowa 09.05.09, 09:36
          alfa36 napisała:

          > Już wczesniej napisalam, że zostalam dla świętego spokoju



          A ja bym poszla.
          Co to znaczy ze on sie nie zgadza?No proszeee
          • gryzelda71 Re: lipcowa 09.05.09, 10:26
            W tym przypadku mógł byc zły,ze zona postanowiła się rozerwać natomiast jemu w
            ramach rozrywki zostawiła dziecko.Bo pisała,ze dziecko przywiozła po
            kilkudniowej nieobecności do domu.Mogła przywieźć dzień później prawda?Mogła to
            o 15 uzgodnić?Mogła.
            • alfa36 gryzelda 09.05.09, 17:16
              Uzgodnić mogłam, natomiast nawet jesli małż nie mogłby zostac z
              mlodym nie zostawilabym go (dziecka) dziadkom na kolejny dzień. To
              już bylaby z mojej strony fanaberia. Rodzice baarrrddzzzo nam
              pomagają przy mlodym, znaczy się, gdyby nie oni moglabym ze 20 dni w
              miesiący być na L4 na dziecko.
              • gryzelda71 Re: gryzelda 09.05.09, 18:00
                Widzisz,czyli można było dużo wcześniej z mężem pogadać.
    • fajka7 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 23:29
      Z 1 strony to wyglada rzeczywiscie jakby on byl przeciazony praca, a
      szczegolnie budowa, w ktora sie nie angazujesz (a to ogromne
      obciazenie), z drugiej strony nie rozumiem, ze on nie mial potrzeby
      przedyskutowania z Toba rozwiazan w tym domu. Akurat tez sie
      budujemy i to zupelnie inaczej wyglada. Ja dokladnie wiem, co sie
      dzieje od samego poczatku, a maz chce, zebym wiedziala i wyrazala
      swoje zdanie. I nie jest prawda, ze ten pierwszy, brudny, murowany
      etap nie jest dla kobiet. Mialam wplyw na mase rzeczy, tyle, ze
      nawet nie jestem w stanie ich wymienic.
      No w kazdym razie jakos sie dziwnie komunikujecie. Tez nie
      chcialabym sie dowiedziec godzine wczesniej, ze spedze wieczor sama
      z dzieckiem, tylko dlatego, ze nie mam planow czyli chce odpoczac.
      Moze nie mial planow jako takich, czyli konkretnych czynnosci do
      wykonania, ale zalozenia mial po prostu inne i zle znosi
      niespodzianki w natloku spraw.
      On Ci przekazuje aluzje przez dziecko - tez jakos dziwnie, czyli nie
      rozmawiacie normalnie na pewne tematy, a jakies jak widac sa.
      Tak sobie to wszystko wyglada z Twojego opisu.
      • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 09:29
        fajka7 napisała:

        >z drugiej strony nie rozumiem, ze on nie mial potrzeby
        > przedyskutowania z Toba rozwiazan w tym domu.
        Chyba nie do konca dobrze się wyrazilam. jakis czas temu
        ustalilismy, gdzie bedzie stal telewizor, saafa, itd., choć
        rzeczywiscie na etapie elektryki (ktorą małż po częsci robil z
        fachowcem) wpadalam tylko na budowę doslownie na sekundy (mlody byl
        chory u moich rodzicow, ja zawalona robotą siedzialam dlugo w pracy,
        po czym jechalam do dziecka)
        > No w kazdym razie jakos sie dziwnie komunikujecie. Tez nie
        > chcialabym sie dowiedziec godzine wczesniej, ze spedze wieczor
        sama
        > z dzieckiem, tylko dlatego, ze nie mam planow czyli chce odpoczac.
        Kiedy dziecko przyjeżdża do domu z kilkudniowego pobytu u dziadkow
        doslownie rzuca sie na tatę, zresztą wzajemnie.... wtedy jakby nie
        ma dla mnie miejsca (nie powiem, jestem zadowolona, mimo ogromnej
        milosci do swojego dziecka potrzebuję czasem miec wieczor bez
        czytania i opowiadania bajek)
        >> On Ci przekazuje aluzje przez dziecko - tez jakos dziwnie, czyli
        nie rozmawiacie normalnie na pewne tematy, a jakies jak widac sa.
        Rzeczywiscie tak jest, małż z problemem zamyka się w sobie (w
        przeciwienstwie do mnie, ja potrzebuję się "wywnętrznić")
    • nangaparbat3 Re: Nienormalne zachowanie męża 08.05.09, 23:50
      A co robiliscie wieczorami, kiedy dziecko było u dziadków?
      • fogito Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 09:30
        Bo to jest tak, że facetom wolno wychodzić w ostatniej chwili gdzie
        chcą a kobietą nie. Tak sądzie większość narodu jak widać ;/
        Ja bym wyszła.
        • aluc Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 10:04
          a ja trwałam w przekonaniu, że takie wyjścia należy ustalać wcześniej,
          bez względu na płeć wychodzącego
          w każdym razie na miejscu męża autorki dostałabym wścieklizny
          na swoim miejscu zresztą też
          nie wiem tylko, jak można dorosłej osobie czegokolwiek zabronić
        • nangaparbat3 Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 17:30
          fogito napisała:

          > Bo to jest tak, że facetom wolno wychodzić w ostatniej chwili gdzie
          > chcą a kobietą nie.

          Myślalam, ze nagle wychodzi sie w sprawach naglacych, tudziez na krótko,
          niedaleko etc.
          Wyjscie do kina to zupelnie inna sprawa i nie dziwie sie, ze się źle z tym
          poczuł. I płec nie ma tu chyba nic do rzeczy.
      • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 09:31
        nangaparbat3 napisała:

        > A co robiliscie wieczorami, kiedy dziecko było u dziadków?
        Jeden wieczór spędzlismy u lekarza, drugi ja pojechalam do dziecka
        (jeżdżę tam na noc jak mlody jest u dziedkow)
        • wsb123 Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 09:39
          heh ciesz sie ze nie masz mnie za meza smile
          dlatego mialem zone
          i drugiej miec nie zamierzam
    • lila1974 alfa36 - przestań cytować 09.05.09, 09:59
      Proszę, abyś przestała cytować całe posty poprzedników.
      Takie prowadzenie dyskusji jest uciążliwe dla odbiorców i niezgodne
      z zasadmi forum.

      Będę zmuszona usuwać Twoje wypowiedzi, jeśli nadal będą wyglądały
      tak jak dotychczas.

      • alfa36 Re: alfa36 - przestań cytować 09.05.09, 10:04
        ok, po prostu chcialam odniesc się do konkretnych wypowiedzi.
        • lila1974 Re: alfa36 - przestań cytować 09.05.09, 10:08
          Domyślam się smile

          Jeśli chcesz podkreślić do kogo piszesz to wystarczy np w tytule
          postu podać nick tej osoby lub w treści postu zacytować główną myśl.

          Posty, w których cytowane są całe wypowiedzi są na prawdę
          nieczytelne i irytujące.

          Niemniej, dziękuję za "OK", bo jak rozumiem procederu
          zaprzestaniesz smile
    • sally_zielona Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 10:38

      Hmmmm... Ciekawe jakie byłyby wpisy w tym wątku, gdyby wyglądał on następująco:

      Mamy obecnie bardzo ciężki okres. Obydwoje pracujemy zawodowo, ja dodatkowo mam na głowie budowę domu. Mąż zajmuje się domem (aktualnym) i po części dzieckiem. Tak się umówiliśmy. Budowa domu wymaga ode mnie dużego zaangażowania. Wiele spraw muszę sama załatwiać, użerać się z robotnikami itp. Jestem bardzo zmęczona. Dodatkowo, jakby tego wszystkiego było mało, mam ostatnio problemy z kolanem. Mąż jeździ razem ze mną do lekarzy, ale mam wrażenie, że robi to raczej z obowiązku. Nie angażuje się w moje problemy. Wychodzi z założenia, że więcej już nie może zrobić. Chyba oddalamy się od siebie. Coraz mniej czasu spędzamy razem. Wczoraj wieczorem przywiózł dziecko od dziadków i niemal od progu pyta, czy mam jakieś plany na wieczór. Odpowiedziałam, że nie, co było zgodne z prawdą. Myślałam jednak, że po prostu pobędziemy razem w domu, jak rodzina. Czy trzeba od razu coś planować? A on na to, że w takim razie wychodzi z kumplami na mecz i ja mam zostać z dzieckiem. Wkurzyłam się. Tak mało mamy czasu dla siebie. A on, jak tylko może, to spotyka się ze znajomymi, albo siedzi przy komputerze. Czy ze mną nie potrafi już spędzać wolnego czasu? Czy odpoczynek dla niego, to tylko kumple, piwo i komputer? A w dodatku umówił się na to wyjście na mecz około godz. 15, a mnie mówi tuż przed wyjściem. I według niego wszytko jest w porządku. W złości powiedziałam, że nie pozwalam mu wyjść. Na co on zareagował ostro i powiedział parę nieprzyjemnych słów. No i nie poszedł. To znaczy nie poszedł na ten mecz, bo w ogóle to z domu wyszedł. Zabrał manifestacyjnie dziecko, bo niby, jeśli jestem taka zmęczona, że nie mogę się nim zająć, to on owszem, odciąży mnie. I poszedł z małym na spacer. A od powrotu strzela focha i jest obrażony. W dodatku zaczyna sobie ścielić na kanapie. Czeka pewnie, aż go przeproszę. A mnie jest cholernie przykro. Dziewczyny, czy to takie nienormalne, że chcę spędzać z mężem więcej czasu? Że potrzebuję jego wsparcia i bliskości? Że chcę, żeby po prostu był? Mam wrażenie, że on nie ma takich potrzeb i tym bardziej czuję się zdołowana. Chce mi się wyć. Błagam pocieszcie...









      • mamamonika Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 11:01
        He, he wink

        Budowa to bardzo dobry tester dla związku - znam kilka par, które
        były na granicy rozpadu w tym czasie.
        Ja szczerze mówiac nie rozumiem, jak można tylko "firanki dobierać",
        mnie to po prostu kręciło smile
        • alfa36 Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 17:12
          No i napiszę, jak się skonczylo. Małż mnie przeprosił. W życiu bym
          się tego po nim nie spodziewala, bo on z tych nieprzyznających się
          do błędów (a po Waszych postach sama nie wiedzialam , kto zrobil
          błąd). A i dowiedzialam się, czym rózni się powiedzenie do trzeciej
          od powiedzenia o szostej... otóż moj mąż odpowiedzial, że by
          przetrawil i przyzwyczail się do mysli, ze wychodzę (tylko, że jakos
          nigdy nie mial koniecznosci przyzwyczajania się). No i, że kino....
          kojarzy mu się z randkami...smile i że powinnam powiedzieć, że idę na
          piwo:::smile))) Znaczy sie mam kłamać....wink a do kina- tutejszego- to
          rzeczywiscie sporadycznie chodzę, tym bardziej z koleżankami. Ech, a
          moj małż wlasnie poszedl z kolegami na mecz... Jednak mogłam wczorj
          wyjść....Za karę, to go chyba jutro na tą durna komedię wyciągnę.
          • nangaparbat3 Re: Nienormalne zachowanie męża 09.05.09, 17:27
            Fajny pomysl z tą karą smile
      • alfa36 sally 09.05.09, 17:04
        Świetnie napisane i bardzo obrazowe.
        • zoofka Re: sally 09.05.09, 20:48
          ta szkoda tylko że jednym ciągiem. Takiej sraczki nie da się czytać
          • alfa36 Re: sally 09.05.09, 22:24
            zofka, da radę przeczytaćsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka