Dodaj do ulubionych

,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko"

18.06.09, 14:56
Witam ponownie.
Ciekawi mnie kwestia zmian zachodzacych w kobiecie po
urodzeniu dziecka (niejednokrotnie w ciazy rozwniez). Zauwazylam, ze
dziecko czesto staje sie doskonala wymowka i przyczynkiem do tego,
aby nie musiec myslec o wszystkim innym np. o sobie, swoich pASJach,
edukacji, mezu. Dziecko staje sie ,,calym swiatem", ale przeciez
caly swiat nie jest dzieckiem. Czesto widze takie mamay, ktore choc
minal rok, nie uporaly sie z pociazowa nadwaga (wrecz przytyly
bardziej), wychodza na spacer w rzeczech, ktore nie powinny ujrzec
swiatla dziennego, na glowie ,,gniazdo", a w glowie odpowiedz na
wszelkie pytania -,,przeciez jestem matka". Pozniej dziwia sie, ze
mezowie wola patrzec na zgrabne i zadbane asystentki. Oczywiscie
zrozumialy jest dla mnie fakt zmeczenia, nieprzespanych nocy itd.
(sama wstaje do dziecka min. 8 razy, a srednio ok. 16), ale gdy ide
na plac zabaw w makijazu, wadze takiej jak przed ciaza i stroju
innym niz obwisly dres, to nie moge sie nadziwic nieprzyjaznym
spojrzeniom - oczywiscie na poczatku mysla, ze jestem niania i to
daje im jakas wewnetrzna ,,ulge", ale bardzo szybko wyprowadzam je z
bledu. Wtedy juz nie pasuje do ich wizerunku mam bo przeciez mamy
nie chodza w wysokich butach, nie robia makijazu, nie dbaja o
fryzure. Podobnie bylo w ciazay, ktora rowniez potrafi dac kobietom
doskonale rozgrzeszenie. Ciekawa jestem dlaczego tak jest? Dlaczego
kobiety skazuja same siebie (i innych ) na nieapetyczny widok w
lustrze? Dlaczego zaniedbuja wlasny samorozwoj, pasje,
zainteresowania? Oczywiscie nie chce generalizowac, bo wiem, ze nie
wszyskie Panie ,,w imie dziecka" skazuja sie na wyglad Alfa i
cofanie sie w rozwoju do poziomu wychowywnego dziecka. Nie milam tez
zamiaru nikogo urazic, poprostu takie spostrzezenia.
Obserwuj wątek
    • nerola Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:06
      jeezu, druga schelerka się znalzła, nie masz innych problemów.Na
      emamie to było wałkowane,około 500 odpowiedzi poczytaj sobie.
      • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:48
        Tego nie wiedzialam, nie jestem tu dlugo, ale juz widze, ze czytanie
        tekstu ze zrozumieniem i logika nie lezy w gestii niektorych
        uczestnikow forum, zA to zasciankowosc pogladow owszem.
        • joshima Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 16:10
          w-i-k-i napisała:

          > Tego nie wiedzialam, nie jestem tu dlugo, ale juz widze, ze czytanie
          > tekstu ze zrozumieniem i logika nie lezy w gestii niektorych
          > uczestnikow forum, zA to zasciankowosc pogladow owszem.

          A kultura nie leży chyba w Twojej gestii...
          • leneczkaz Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 16:24
            Moim zdaniem to było kulturalne napisanei, że ludzie mają lepsze zajęcia niż
            śledzenie wszytkich for.
            • joshima Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 17:40
              Rzeczywiście oto popis kultury w wykonaniu w-i-k-i:
              "ze czytanie tekstu ze zrozumieniem i logika nie lezy w gestii niektorych
              uczestnikow forum, zA to zasciankowosc pogladow owszem. "
              • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 18:00
                To chyba dalece odbiega od tematu dyskusji, ale jesli juz, to chyba
                zaznaczylam -,,niektorych" . No ale jak mawiaL KS. Tischner ,, na
                glupote i goralskie wesele, nie ma rady trzeba to przezyc".
                • gryzelda71 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 08:19
                  Nie wiem,wchodzisz na forum i nawet nie spojrzysz na spis treści,tylko od razu
                  dzielisz się własnym odkryciem?Bo kilka wątków niżej identyczne spostrzeżenie
                  innej zadbanej szpilkowej mamy.Ja wiem,ze za tym dbaniem o własny wizerunek
                  przypiaskownicowy i rozwój intelektualny czasu już nie starcza,ale na
                  litość,zanim coś napiszesz sprawdź,może już ktoś to przed tobą napisał.
                  • lia.13 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 17:11
                    kurcze, ludzie, wylluzujcie trochę. Od jakiegoś roku przeglądam rózne fora internetowe, fakt że tylko dodaję swoje opinie a nie zakładam własnych, ale nie miałam pojęcia, że istniewje jakiś spis treści forów internetowych. A zresztą, nie pomyślałaś Gryzeldo, że świat się zmienia i opinie zamieszczone miesiąc temu mogą już być nieaktualne?
                    • gryzelda71 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 19:13
                      Sądzisz,że świat się na tyle zmienia,że identyczny "problem"poruszony 3 dni
                      wześniej jest już inaczej postrzegany?Serio nie czyta się nic na forum,zanim
                      załozy sie swój własny wątek?
                • llollobrygida Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 20.06.09, 08:30
                  w-i-k-i napisała:

                  > To chyba dalece odbiega od tematu dyskusji, ale jesli juz, to
                  chyba
                  > zaznaczylam -,,niektorych" . No ale jak mawiaL KS. Tischner ,,
                  na
                  > glupote i goralskie wesele, nie ma rady trzeba to przezyc".

                  Już cię widzę, wypindrzona fanka księżych mądrości pilnująca żeby
                  wszystkie inne kobiety nie wylazły czasem z klatki , ale wyłaziły z
                  siebie żeby być miłe dla oka Pana i Władcy, bo se inną poszuka.
                  Widzę też ciebie za 30 lat... mam na osiedlu takie typy, chamowate,
                  zaczepne, uczepione zakrystii w pełnym makijażu bo jeszcze mąż je
                  porzuci.
                  • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 21.06.09, 15:39
                    Widze, ze ponizej wypowiedziala sie Shellerka - zapewne
                    przylaczylabym sie do tej wypowiedzi, ale chyba byla zbyt dosadna
                    i ,,korektorzy" ja wymazali - szkoda sad
                    Wypowiem sie, bo mnie rozbawila konwekcja Twojeje mylisli.
                    Ja np. bardzo niechetnie chcialabym zobaczyc Ciebie.Moj maz sie
                    usmial i powiedzial, ze jakby wiekszosc z tych Pan miala tu sie
                    pokazac to zapewne serwer by tego nie wytrzymaL (kurcze, a mezowie
                    musza smile ) - no ale to jego opinia, ja tylko cytuje wink A juz
                    zobaczyc llollobrygide za 30 lat, to juz przyprawia mnie o dreszcze
                    przerazenia - jeszcze ktosby pomyslal, ze jestes moja matka.
                    kS. Tischnera zacytowalam, bo to moim zdaniem znamienity filozof i
                    teolog- prosze o sprawdzenie tych slow w slowniku wyrazow obcych, bo
                    zapewne sprawia one trudnosc.
                    Teraz to juz sobie naprawde obiecuje, ze nie bede sie odzywac jesli
                    dyskusja mi uwlacza i jest ponizej mojego poziomu, a z
                    llollobigbrygida owszem (ale wesolo jest).
                    • iwles Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 22.06.09, 14:52


                      > Wypowiem sie, bo mnie rozbawila konwekcja Twojeje mylisli.


                      ??????
                      co to jest konwekcja myśli ?
              • kadanka Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 14:03
                wiki, a moze niech kazdy robi to co uwaza za sluszne, jak myslisz?
                jak ci przeszkadzaja matki w dresie i potargane (w dresie mozna
                wskoczyc z dzieciakiem do piaskjownicy. albo pobawic sie w berka np)
                to na nie nie patrz. proste. jak tak raza twoje uczucia estetyczne i
                smak to na nie nie patrz. jezeli sama na spacer z dzieckiem robisz
                makijaz i nakladasz szpilki - ok, twoja sprawa. nic nikomu do tego.
                fajnie, ze wyglądasz chcesz wyglądac ladnie. jedne kobiety tego
                potrzebuja, inne troche mniej. i krytykanctwo jest nie na miejscu,
                po prostu.
                • shellerka [...] 19.06.09, 14:08
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • b.bujak Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 19:50
          witaj w-i-k-i na naszym forum!
          mam nadzieję, że korzystanie z forum rozpoczęłaś od wskazówek zamieszczonych w
          nagłówku;
          mimo to podrzucę Ci ten tekst:
          forum.gazeta.pl/forum/w,572,24683030,24683030,kilka_uwag_od_moderatora_czyli_REGULAMIN.html
          gdybyś miała kłopot ze zrozumieniem lub logiką, to zapraszam na priv... coś na
          to poradzimy smile
          • b.bujak Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 19:54
            dodam, że w kontekście niniejszego wątku szczególnie powinnaś skupić się na
            punkcie 2;
            dla przykładu wątek o analogicznej tematyce umieszczony na odpowiednim
            tematycznie forum:
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,96001014,96001014,wyglad_mam_w_piaskownicy.html
        • minasz Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 20.06.09, 10:09
          akurat jej odpowiedz wskazuje ze zrozumiała co przeczytała

          co sie tyczy twojej to bez komentarza hehehe
        • t.u.s.k Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 20.06.09, 10:37
          w-i-k-i napisała:

          > Tego nie wiedzialam, nie jestem tu dlugo, ale juz widze, ze czytanie
          > tekstu ze zrozumieniem i logika nie lezy w gestii niektorych
          > uczestnikow forum, zA to zasciankowosc pogladow owszem.

          zasciankowosc na wyborczej to norma
          to gazeta dla zakompleksionych i leniwych intelektualnie
          oczywiscie z wyborczej sie tego nie dowiesz (dowiedzą)
          a jak nie siegasz po inne gazety to jest matrix
          i jest cudownie
          smile

          • lucusia3 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 20.06.09, 12:35
            A Ty robaczku to co tu robisz? Dowartościowujesz się, śledzac, co piszą "niziny intelektualne" po doktoracie, niekoniecznie na uczelni prowadzonej przez zakony?
        • asia_i_p Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 21.06.09, 10:00
          "Leżeć w czyjejś gestii" to nie znaczy "być dla kogoś typowym",
          tylko "należeć do rzeczy, o którychś ktoś może decydować".
          A każdy ma prawo nosić, na co ma ochotę, i tak też czesać się, oraz
          malować bądź nie. A zanim z makijażu i fryzury zaczniesz wyciągać
          wnioski o czyimś poziomie intelektualnym, porównaj sobie zdjęcia
          Agnieszki Osieckiej i dowolnej gwiazdki serialowej.
    • agazagie Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:08
      Chcesz tym postem dowartościować siebie? Bardzo fajnie, że jesteś "Alfa". Mnie
      osobiście "dresiary" nie przeszkadzają. Właściwie to mam głęboko w poważaniu co
      kto nosi i wszelkie rozważania na ten temat uważam za bezsensowne.
      • agazagie Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:09
        Miałam na myśli, że nie masz wyglądu Alfa.
      • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:43
        Ale czy ja pisze, ze mi ,,dresiary" przeszkadzaja - w naturze musi
        byc przeciez proporcja.
    • blanka.g1 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:08
      nie chodzę na spacer czy plac zabaw na obcasach i elegancko ubrana
      nie nosze tipsów... bo sie nie sprawdzają w piaskownicy jak również
      przy malowaniu farbami bez pędzla, lepieniu z ciastoliny nie używam
      rękawic gumowych do sprzątania bo mam na nie uczulunie i zasuwam
      wszystko gołymi rękami nie zawsze starcza mi czasu żeby się
      umalować, generalnie to moja sprawa ile ważę jak wyglądam czy mam
      gniazdo czy nie. Na szczęscie mąż nie ma "asystentki" a jak znajdzie
      to niech spada.... Nie mam nic przeciw eleganckim mamom ok. Tylko na
      Boga niech im długie paznokcie nie przeszkadzają w wytarciu dzieciom
      gila z nosa bo i takie artystki widziałam. Moje zdanie jest takie
      czas polowania fiokowania się pindrzenia mam za sobą na razie ( a
      może nigdy nie nadszedł ???? zależy od punktu widzenia) Teraz mam
      czas gniazda, +15kg leżenia na podłodze w tonach zabawek, puszczania
      baniek mydlanych plecenia wianków i zbierania kamieni.
      • set_ka1 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:16
        Bardzo rzadko udaje mi sie zrobc makijarz przed wyjsciem na spacer.
        No chyba ze wychodze z mezem. On przypilnuje wrzeszczace i
        niecierpliwiace sie dzieci a ja szybko do lustrasmile))) powiem tylko
        tyle, ze nie nalezy to do moich ulubionych momentow.
        Ale tez przychodza dni kiedy potrzebuje sie pomalowac, ladnie ubrac
        bo wtedy czuje sie lepiejsmile))
        ale szpilki w piaskownicy zawsze mnie rozbawialy do bolu
      • ma-gusia Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 17:06
        BRAWO!!! podzielam odpowiedź, ja dbam o siebie, ale rozumiem te mamy które nie
        mają na to siły albo wolą poświęcać czas dziecku niż przy lustrze, każdy wygląda
        jak chce, ja za to nie mogę patrzeć jak idzie wypindrzona mamusia, a dziecko
        ubrane tak że ręce opadają
        • leneczkaz Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 17:10
          Serio tak jest?
          Bosh jakich rzeczy ja się dowiaduję dziś...

          U mnie jest tak, że dziecko jest na 1. miejscu.. A my razme na 2-gim. I napewno
          nie jest tak, że ja wypindrzona a małż myśli ile ja to wydalam. Od ubi tak smao
          dbać o siebie.
          Ale nieodmiennie dzieć nr 1. Czy to chodzi o ubranka, czy zabawki czy inne mniej
          lub więcej potrzebne rzeczy...
        • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 17:33
          Wszystko jest kwestia kompromisu.Masz ponizej najlepszy przyklad, ze
          wszystko da sie pogodzc. Dziecko moze byc zadbane, a mama nie musi
          byc zaniedbana, BA... MOZE MIEC FRYZURE ZAMIAST, NOCNEJ ABSTRAKCJI
          NA GLOWIE, BA... MOZE NAWET MIEC MAKIJAZ, ... A NIEKTORE TO NAWET
          TIPSY MAJA !!
          • aurita Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 09:04
            w zyciu nie mialam tipsow, czy sugerujesz ze ciaza mialaby mnie tak odmozdzyc
            zebym zgodzila sie na tipsy?
            brrrrr
            Mam krotko obciete, oszlifowane paznokcie. czyste.
          • samanoca Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 12:57
            w-i-k-i napisała:

            > A NIEKTORE TO NAWET TIPSY MAJA !!

            no no, to są dopiero wzory do naśladowania, nie?
          • sir.vimes jak ktoś ma ładne pazokcie 19.06.09, 22:22
            to po jaki kij je szpecić tipsami?

            Tipsy to substytut. A tipsy w wersji rewiowo-wieczorowej raczej przeszkadzają w
            obsłudze małego dziecka.
        • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 17:38
          Mialam na mysli oczywiscie sztuke kompromisu w wydaniu czyt.
          leneczkaz, ale sama jestem i znam takie przyklady.
      • kadanka Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 14:12
        ja mam na temat pindrzenia sie takie zdanie: jedne tego potrzebuja,
        inne nie. i lepiej by jedne nie najezdzaly na drugie, bo czemu
        mialoby to sluzyc?? osobiscie bym wolala zeby moja mama pobawila sie
        ze mna przez te 20minut a nie robila paznokcie. ale moze ona tez
        chce miec troche czasu dla siebie, zeby nie zwariowac?? rozumiem i
        wiki, ktora sie maluje i obcas nosi, i "dresiary". kazdy ma swoje
        racje. ps. odbiegajac od tematu dbania/niedbania o siebie w
        macierzynstwie. mnie nasuwa sie przyklad zenskiej kadry
        profesorskiej na moim duzym wydziale, uw. czesc doktorek,profesorek
        ubieraly sie jak ostatnie lumpy, zero fryzury, zero makijazu. inne z
        kolei WIDAC bylo ze minimum godzina przed lustrem rano, a druga w
        garderobie. niemniej wszystkie wspominam jako swietne nauczycielki i
        kompetentne osoby. ergo nie wazne czy ubierasz sie jak lump czy jak
        pancia, wazne co masz w glowiesmile
    • camel_3d Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:14
      wiesz..to jedno..drugi probelm to czasami widze mamy tak wyfiokowane jakby
      wlasnie na dancing szly... to chyba przegiecie w druga strone..
      • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:22
        Masz racje przegiecie w druga strone to drugi problem, ale jak czyt.
        wyzej obu tych problemow lepiej nie zauwazac ( choc lepiej przyjac
        opceje, ze najgorsze sA te mamy w zadlugich tipsach wink ) Pozdr.
    • embeel Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:16
      i po co kolejny taki wątek? dowartościować się trzeba?
      idź na emamę, poczytaj...dresiarą nie jestem, ale obcasów na spacer też nie mam
      zamiaru zakładać...
      • lucusia3 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 20.06.09, 12:42
        No ja mam już dzieci, które z etapu piaskownicy wyszły, ale kiedyś NIKT by mnie nie zmusił na spacer z jednym dzieckiem w wózku a drugim na przykład na roweku, do ubrania szpilek. Za bardzo siebie lubię. Jakkolwiek szpilki to moja pasja i mam ich wspaniała kolekcję. Teraz.
        PS A do tipsów i solarium nie dam sie przekonać. To nie mój kod społeczny.
    • leneczkaz Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:18
      Ja mam tipsy, farbnięte włosy oraz make-up ale ...
      uwielbiam dres!!
      szczególnie VS big_grin (rym? big_grin)
      • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:24
        Ja rowniez.
        W mojej wypowiedzi dres to symbol lub jak kto woli przenosnia.
        • leneczkaz Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:25
          Zrozumiałam i jestem absolutnie po Twojej stronie. Ale już dziś dostało mi się
          to się nie odzywam ;p
          • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:32
            Wiem, czytalam- kolko zrzeszonych, knonsertatywnie zsolidaryzowanych
            matek polek zaatakowalo. Pozdr.
            • rokokospoko uff 19.06.09, 11:21
              czyli są jeszcze kobiety, które potrafią zaplanować czas, odpowiednio wychować
              dzieci i współpracować z mężem, by mieć chwilkę dla siebiesmile bo mnie zastanawia
              jedno- z tego co widzę, to tylko kobieta zajmuje się dzieckiem, a co z mężem?
              I szkoda, że zawsze są skrajności- szpilki w piaskownicy i rozciągnięty dres. A
              niewiele trzeba, by być ładną i zadbaną mamą.
              • wjw2 Re: uff 19.06.09, 13:14
                > jedno- z tego co widzę, to tylko kobieta zajmuje się dzieckiem, a
                co z mężem?


                To mężem też się trzeba zajować???? żnaczy co rąk nie ma czy jak?

                A tak poważnie, to zapominają o mężach, "dziadzieją" kobiety, które
                ze strony męża właśnie, nie maja żadnej pomocy czy wsparcia.... ot
                cała filozofia
                • lia.13 Re: uff 19.06.09, 17:30
                  a tak na poważnie to naucz się czytać ze zrozumieniem
                  zdanie: > > jedno- z tego co widzę, to tylko kobieta zajmuje się dzieckiem, a co z mężem?
                  oznacza, że TYLKO ŻONA zajmuje się dzieckiem a mąż się dzieckiem nie zajmuje
                  ty błędnie wysnułaś wniosek, że zdeaniem poprzedniczki żona powinna zajmować się nie tylko dzieckiem ale i mężem. hmmm Freud pewnie miałby wiele do powiedzenia na temat twojej pomyłki wink
                  • rokokospoko Re: uff 19.06.09, 20:54
                    właśnie o to mi chodziłosmile ok, wraca zmęczony z pracy, ale co z tego? to jego
                    jedyny spełniony obowiązek? Wydaje mi się, ze w takim razie w większości
                    związków jest coś nie tak, kiedy kobieta chodzi zaniedbana(bo nie ma czasu
                    totalnie dla siebie) i zajmuje się dzieckiem, a mężczyzna wraca z pracy i gra na
                    komputerze.
        • embeel Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:30
          to zapraszam do siebie. tu pełno 'dresów' - Olympique Marseille zobowiązuje
          smile. Miłość po grób.
    • malwisul Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 15:54
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,96001014,96001014,wyglad_mam_w_piaskownicy.html
    • girasole01 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 17:25
      Kurcze, kolejny watek o mamach-koszmarach, a ja ciagle nie rozumiem
      o co chodzi. Mijam czesto na spacerach kobiety z wozkami oraz z
      juz "samodzielnie mobilnymi" dziecmi i wiekszosc z nich to kobiety
      szczuple i zadbane. Te ktore znam sa tez inteligentne. Z gniazdem na
      glowie i w worku czy rozlazlym dresie zadnej jeszcze nie spotkalam.
      Ale fakt, makijazu wiekszosc nie ma i szpilek tez nie nosi (jak
      mozna bawic sie z dzieckiem bez szpilek i makijazu?! wink).
      A do autorki tekstu - czy widzialas kiedys te rozmemlane kobiety z
      placu zabaw w innej sytuacji niz zabawa z dzieckiem? Moze jednak sa
      to kobiety, ktore maja ciekawe zycie, wychodza do kina, teatru,
      restauracji, muzeum, studiuja/pracuja/prowadza firme? Nie wiesz co
      one robia poza placem zabaw, wiec ich nie oceniaj na podstawie
      jednej sytuacji - bo to, ze chodza na ten plac rozmemlane wcale nie
      przeszkadza im dbac o siebie, o swoje zainteresowania, o swoj rozwoj
      i o wyglad poza placem, gdzie liczy sie wylacznie wygoda.
      • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 18:12
        Jakby bylo tak jak mowisz to byloby pieknie, ale niestety widzielam
        takie Panie w wielu innych sytuacjach. Mnie poprostu zaciekawila
        kwestia skad, kiedy i dlaczego w pewnym momencie dziecko jest
        wymowka dla wszystkiego m.in. w sprawie dbania o siebie na roznych
        plaszczyznach, nie tylko wizualnej. Czy to jest poprostu wygodne moc
        mowic, ze sie wychowuje dziecko i nie ma sie czasu na nic innego.
        Nie dziwie sie wtedy mezom, ze maja w pewnym momencie dosc.
        • girasole01 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 18:59
          Na pewno u niektorych kobiet tak bywa, ze "zamykaja sie w domu z
          dzieckiem" i wszystko inne przestaje je juz interesowac, ale serio
          nie widze, zeby to bylo jakies powszechne zjawisko. Poza tym
          odnioslam po prostu wrazenie, ze oceniasz te matki wylacznie po ich
          wygladzie na placu zabaw - jesli sie pomylilam to przepraszam.
        • beatazet Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 20:12
          Spotykasz takie , bo tacy ludzie istnieją, a nie dlatego ,że urodziły dziecko.
          Mieszkam na blokowisku, odwiedzam wiele placów zabaw , szczerze mówiąc takich
          rodziców tam nie spotykam. Wręcz przeciwnie jeśli już.
          Widać, że mamy z noworodkami raczej ubrane staranniej , bo mogą sobie elegancko
          pospacerować.
          Mama z kilkulatkiem na placu raczej na luzie, na sportowo co nie znaczy
          koniecznie dres i bylejakość.
          Spotykam przegięcia w stronę wysokich obcasów itp. co na piasku , kamieniach
          czy krzywym terenie z trawy jest zupełnie niewygodne ( co widać po mamie). Te
          mamy są za to w stylu "nie wchodź" "uważaj" "nie ruszaj".
          Ale dokładnie mnie to nie obchodzi, bo co kogo to jak kto się ubiera jeśli jej
          wygodnie.
          • kali_pso Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 07:33
            Spotykasz takie , bo tacy ludzie istnieją, a nie dlatego ,że
            urodziły dziecko


            Ot, dobrze mądrego poczytaćsmile
            Właściwie to najlepszy komentarz w tym wątku, jeśli autorka tego nie
            zrozumie, to już niczego chyba nie zrozumiewinkp
    • kamelia04.08.2007 koszmar w szpilkach i wytipsowanych pazurach 18.06.09, 18:36
      na plac zabaw w wysokich butach, w makijażu i w wystylizowanej fryzurze? Z byka
      spadłaś czy uderzyłaś głową o co innego twardego?
      Nic dziwnego, ze na ciebie patrzą jak na idiotkę, bo i wyglądasz jak idiotka w
      tej przysłowiowej piaskownicy.

      Pomiędzy zapuszczonym wyglądem, zwykłym niechlujstwem i niedomyciem, a
      szpilkami, makijażem i włosami wymodelowanymi jak od fryzjera jest jeszcze
      wariant pośredni, strój i wygląd dopasowany do okoliczności jaką jest wyjście na
      spacer czy na plac zabaw.

      I nie dorabiaj do tego teorii o pasjach i zainteresowaniach, no chyba, ze twoja
      jedyna pasja jest długość paznokcia i rozprostowanie włosa prostownicą.
      • patysia00 Re: koszmar w szpilkach i wytipsowanych pazurach 18.06.09, 18:53
        no sorry, ale ja włosy prostuję codziennietongue_out I na spacery chodzę
        wymalowana, bo zawsze i wszędzie wychodzę w makijażu. I nie mam tu
        na myśli nie wiadomo jakiego makijażu, tylko delikatnego.
        Czy idąc na spacer trzeba wyglądać jak kura domowa? Nie można
        wyglądać poprostu normalnie?
        Oczywiście, dla mnie to głupota, żeby chodzić z dzieckiem na spacery
        w szpilkach, no ale w kapciach to też przesadatongue_out I co prawda to
        prawda, niektóre mamuśki wyglądają jakby dopiero co wstałytongue_out
        • carolinecat Re: koszmar w szpilkach i wytipsowanych pazurach 18.06.09, 20:33
          ale czy brak makijażu musi być jednoznaczny z wyglądem kury domowej?????? jezu,
          dziewczyny, zacznijcie siebie akceptować.
        • aurita Re: koszmar w szpilkach i wytipsowanych pazurach 19.06.09, 09:07
          a ja sie bardzo zadko maluje. To jest moj NORMALNY wyglad
        • lidpot Re: koszmar w szpilkach i wytipsowanych pazurach 19.06.09, 11:44
          Patysia00 - a jak Twoja Mama szanowna Cię rodziła, to ten make up Ci
          się nie rozmazał??
          Makijaz, to nie jest "normalnie, naturalnie". To farbka dla
          podkreslenia/zatuszowania czegoś tam u kogoś tam. Nie mam nic
          przeciwko, ale "nie nazywajmy szmba perfumerią"..smile
          A zresztą, czy nie lepiej pomyśleć, że wygląd innej osoby, to
          zupełnie nie moja sprawa?A niech sobie będzie ubrana jak chce, gdzie
          chce itp. To jest sprawa tylko i wyłącznie tej osoby. Wiecie ile
          frustracji Wam odpadnie? smile)
      • martusia-4 Re: koszmar w szpilkach i wytipsowanych pazurach 19.06.09, 23:46
        buahahaha nic dodac nic ujac kamelia
    • super-mikunia Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 19:33
      w-i-k-i napisała:

      > Witam ponownie.
      > Ciekawi mnie kwestia zmian zachodzacych w kobiecie po
      > urodzeniu dziecka (niejednokrotnie w ciazy rozwniez).

      u mnie takowa nie zaszła


      Zauwazylam, ze
      > dziecko czesto staje sie doskonala wymowka i przyczynkiem do tego,
      > aby nie musiec myslec o wszystkim innym np. o sobie, swoich
      pASJach,
      > edukacji, mezu. Dziecko staje sie ,,calym swiatem", ale przeciez
      > caly swiat nie jest dzieckiem.

      bo takim mamom tak wygodnie i dobrze

      Pozniej dziwia sie, ze
      > mezowie wola patrzec na zgrabne i zadbane asystentki

      zawsze się na kogoś patrzą faceci to wzrokowcy wink i zawsze się
      znajdzie ktoś ładniejszy, bardziej zadbany, najważniejsze to czuć
      się dobrze ze sobą i w swojej skórze


      Ciekawa jestem dlaczego tak jest? Dlaczego
      > kobiety skazuja same siebie (i innych ) na nieapetyczny widok w
      > lustrze? Dlaczego zaniedbuja wlasny samorozwoj, pasje,
      > zainteresowania?

      jedno nie musi iść w parze z drugim

      To takie moje spostrzeżenia.

      Ps. Wątek z emama jest BOSKI smile
      ]
      • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 22:08
        Ciekawe czy tak samo mysli Twoj maz? Sadze, ze nie ma wyjscia - musi
        tak myslec.
        • kropkacom Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 22:22
          > Ciekawe czy tak samo mysli Twoj maz?

          Wolę męża który nie chce obok siebie laleczki Barbie.
          • hanalui Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 11:02
            kropkacom napisała:

            > > Ciekawe czy tak samo mysli Twoj maz?
            >
            > Wolę męża który nie chce obok siebie laleczki Barbie.

            Eeee tam...srednio wierze ze ktos woli brzydote od piekna.
            Pewnie jakby mezowi ktos zrobil z zony - kopciucha laleczke Barbie
            to by kwiczal z zachwytu, tylko coponiektore uparcie wierza ze facet
            kocha je takie jakie sa bez wzgledu na wyglad.

            Widzisz kobiety czesto mysla ze facet po slubie sie zmieni (wiec np.
            przestanie pic, byc sknera, bedzie lepszy itd), a faceci mysla ze
            sie ich kobiety nie zmienia i beda takie piekne jak w dniu
            slubu.
            Niestety rzeczywistosc jest dokladnie odwrotna: faceci sie nie
            zmieniaja, a kobiet tak...i to zwykle na gorsze big_grin
            • kropkacom Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 11:11
              > Eeee tam...srednio wierze ze ktos woli brzydote od piekna.

              Brzydota to dla mnie określenie na tyle drastyczne że chyba w realu rzadko
              spotykane. Nie wszyscy mężowie lubią typ Barbie. Mój woli kobiety o krągłych
              kształtach i bez tapety na twarzy. No cóż, może jest chory. smile
            • facet_normalny Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 16:48
              > > Wolę męża który nie chce obok siebie laleczki Barbie.
              > Eeee tam...srednio wierze ze ktos woli brzydote od piekna.
              > Pewnie jakby mezowi ktos zrobil z zony - kopciucha laleczke Barbie
              > to by kwiczal z zachwytu, tylko coponiektore uparcie wierza ze facet
              > kocha je takie jakie sa bez wzgledu na wyglad.

              hmmm... jestem facetem i - oczywiscie w jakis przyzwoitych granicach - nie
              zwracam większej uwagi na wygląd. Serio! interesuje mnie co kobiałka ma pod
              sufitem i ogólnie czy mi sie podoba, a nie czy własnie się odchudziła 20 deko i
              już jest szkieletor albo przybyło jej 2 cm w pasie i jojczy że taka gruba.
              takiej to sie tylko przytakuje ze jaka piękna i co najwyzej chce miec w łózku,
              nic więcej. bo trzeba miec o czym i kiedy rozmawiać, miec jakies pasje i takie tam.
              No i oczywiscie warto dbac o siebie, bo zaraz ktos bedzie miał podejrzenie typu
              "skoro umniejsza to znaczy że go wogóle nie interesuje". Miedzy "nic" a "pełen"
              jest mnóstwo mozliwosci pomiedzy. i liczy sie tez interpretacja, czy "szklanka
              jest w połowie pusta" czy wręcz "fajnie, bo jest w niej... chyba połowa", niby
              to samo, prawda?
          • lia.13 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 17:43
            a ten Twój mąż kropkacom, ten co to nie lubi obok siebie laleczek barbie a woli głębię Twojego umysłu, to też już się od dnia ślubu dorobił dodatkowych 40 cm w pasie i włosów w uszach? no bo wiessz, skoro dajemy kobietom-młodym matkom prawo do zaprzestania dbania o siebie, to będźmy konsekwentne i dajmy to samo prawo mężczyznom wink
        • super-mikunia Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 15:47
          heh zawsze ma wyjście, ale chyba mu odpowiada jeżeli nadal jest ze
          mną smile i nie korzysta z wyjście smile a! i jeżeli uważasz, że tylko
          dbaniem o siebie zatrzymasz męża przy sobie (w ogole co to za
          myślenie na miłość boską?!) to chyba nie wiele jeszcze wiesz o
          życiu... a i nie przegap momentu jak mąż będzie z inną - która
          będzie wiedział co u niego się dzieje - przed lustrem...
          sorki ale takie me zdanie na ten temat...
    • karro80 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 19:44
      A większych zmartwień nie matawink?

      Ja tam osobiście i w dresie i w bojówkach ładnie wyglądambig_grin
      I nie muszę sobie kosztem kogos tam poprawiać samooceny - się lubię
      tak jak wyglądam - polecam - najtańszy kosmetyk.

      Ludzi po wyglądzie nie oceniam, kazdy ma prawo o siebie dbać albo
      nie. O ile się myje i nie capi na kilometrwink, bo wtedy to mi się
      tolerancja kończy niestety...

      A jak mąż/facet dureń i się patrzy na inne to się nie dziwić a
      pogonićbig_grin

      • modespia do autorki wątku 18.06.09, 20:17
        Śmieszna jesteś. Idziesz na plac zabaw, czujesz nieprzyjazne spojrzenia i przepraszam skąd wiesz, że te matki jak piszesz "zaniedbuja wlasny samorozwoj, pasje, zainteresowania"? i że "cofają się w rozwoju do poziomu wychowywanego dziecka"? Bo mają dres?? Albo nie mają tipsów??

        Chodzę w butach na wysokim obcasie, ale nie na spacery z dzieckiem. Chodzę do fryzjera, robię makijaż jak mi się chce. Od urodzenia synka minęło prawie 10 miesięcy, a ja nie osiągnęłam jeszcze wagi sprzed ciąży. No faktycznie, powinnam zamknąć się w domu, żeby nie skazywać takich jak ty na nieapetyczny widok!

        "oczywiscie na poczatku mysla, ze jestem niania i to
        daje im jakas wewnetrzna ,,ulge"

        Żałosne
        • agazagie Re: do autorki wątku 18.06.09, 20:20
          A ja bym chętnie porozmawiała z w-i-k-i o jej pasjach, zainteresowaniach, o
          książkach jakie ostatnio przeczytała (o wychowaniu dzieci odpadają), na jakim
          filmie w kinie była i jaką sztukę ostatnio widziała. Naprawdę, bardzo chętnie.
          • carolinecat Re: do autorki wątku 18.06.09, 20:35
            hahahaha, dobre big_grin
          • modespia Re: do autorki wątku 18.06.09, 20:45
            Może właśnie tipsy, fryzury i makijaż to jej pasja i "cały świat" wink
            • w-i-k-i Re: do autorki wątku 18.06.09, 21:49
              A propos wygladu, to tak dbam o siebie na tyle, ze nieskromnie
              powiem efekty sa niezle. To wcale nie znaczy, ze chodze w szpilkach
              na plac zabaw, ktory ( ku ogolnemu zdziwieniu zapewne ) byl tylko
              przykladem, ale wygodA nigdy nierowna sie niechlujstwo czy
              flejowatosc. Pamietam, ze jak bylam mlodsza to zawsze mowilysmy z
              kolezankaami, o tym iz nigdy nie chcialybysmy wygladac jak te matki
              z dziecmi. Teraz juz dokladnie wiem, ze cos w tym jest.
              P.S. Wlosow nie prostuje - nie musze
              I kurcze czuje sie troche upokorzona tym, ze musze polemizowac
              z niektorymi na takie tematy, wiec przepraszam to nie moj poziom -
              juz mnie nie ma, biegne do kosmetyczki wink
              • asiek_k Re: do autorki wątku 18.06.09, 21:58
                Wiki,zabierz ze sobą słownik ortograficzny .
                • w-i-k-i Re: do autorki wątku 18.06.09, 22:12
                  A to calkiem tak jak wiekszosc z Panstwa.
                  • wymiatator1 Re: do autorki wątku 19.06.09, 15:01
                    Nie przejmuj się zawistnymi babsztylami - prawdopodobnie większość z nich
                    prezentuje mentalność "spasionej matki polki w dresie". I tak, wiele kobiet
                    wykorzystuje fakt posiadania dzieci jako wymówkę dla kompletnego zapuszczenia
                    się. Nie dlatego, że nie mają czasu tylko dlatego, że mając dzieci są przekonane
                    o swej nietykalności (przecież mąż nie zostawi matki swojego dziecka)i o tym, że
                    nie muszą już o siebie dbać (a robiły to tylko po to aby "upolować łosia").
                    Jeśli kobieta dba o siebie tak po prostu, z chęci bycia zadbaną to zostanie
                    zadbaną również z nawet pięciorgiem dzieci. Mnie szczęśliwie taka właśnie się
                    trafiła.
                    • paula_oski Nie powiedziałabym że większość. 19.06.09, 17:23

          • w-i-k-i Re: do autorki wątku 18.06.09, 21:39
            Jestem prawnikiem, obecnie mieszkam w USA, ale czesto i regularnie
            bywam w Polsce, dlatego dobrze znam realia obu krajow, ale Polski
            przede wszystkim, a moje zainteresowania - jestem pewnA- dalece
            odbiegaja od tego czym moglbys sie ze mna podzielic. Wiec jeszcze
            raz z calym szacunkiem o czym nieby mielibysmy rozmawiac.
            • kropkacom Re: do autorki wątku 18.06.09, 22:15
              > Jestem prawnikiem, obecnie mieszkam w USA, ale czesto i regularnie
              > bywam w Polsce, dlatego dobrze znam realia obu krajow,

              To nie jedz do Czech smile Czeszki uważane są za jedne z piękniejszych kobiet a na
              co dzień latają luzacko i na sportowo. Dopiero byś miała gadane ... smile
              • bsl Re: do autorki wątku 19.06.09, 10:55
                To nie jedz do Czech smile Czeszki uważane są za jedne z piękniejszych
                kobiet a na
                > co dzień latają luzacko i na sportowo. Dopiero byś miała
                gadane ... smile

                taaaaa szpilki i plecak turystyczny big_grin
                i 3/4 ma nadwage , jak sie trafi jakas elegantka to trudno nie
                zauwazyc bo sie w tłumie wyróznia
                • kropkacom Re: do autorki wątku 19.06.09, 11:05
                  > taaaaa szpilki i plecak turystyczny big_grin

                  Wszyscy znajomi po przyjeździe stwierdzają że Czeszki to raczej sportowo. Mi to
                  pasuje. A że ładne napisałam dlatego że we wszelkich rankingach piękności
                  Czeszki stają wysoko.
            • agazagie Re: do autorki wątku 18.06.09, 22:27
              Chociażby o prawie. Gdzie kończyłaś, jaką masz aplikację... Tak się składa, że
              też jestem prawnikiem więc tematów by nam nie zabrakło. Przypuszczam, że Twoją
              pasją jest również historia... moją tak. A więc?
              • w-i-k-i Re: do autorki wątku 19.06.09, 01:21
                Baju baj.... coz za przypadek wink
                • agazagie Re: do autorki wątku 19.06.09, 09:32
                  No popatrz, też się dziwię... Ale z całym szacunkiem możemy to skonfrontować. Ja
                  mogę się pochwalić dyplomem, a Ty? Wystarczy, że powiesz mi gdzie studiowałaś, z
                  czego pisałaś pracę, kto był Twoimi wykładowcami... To chyba możesz zrobić?
                  • lia.13 Re: do autorki wątku 19.06.09, 18:04
                    daj sobie spokój agazagi, to oczywiste, że jesli wiki skończyła prawo to chyba korespondencyjnie na jakimś hamerykańskim kolydżu, względnie kupiła sobie dyplom na bazarze na Jeżycach lub Łazarzu.
                    btw, jeszcze nie widziałam prawniczki z tipsami, upodobanymi głównie własnie przez dresiary wink
                    • allia80 Re: do autorki wątku 19.06.09, 20:59
                      nie przesadzacie trochę? wink
                      też kończyłam prawo (UG) i zrobiłam aplikację (radcowską), tipsy oczywiście kojarzą mi się z niejaką Jolą R. smilejednak widziałam w swoim życiu kilka ładnie i elegancko zrobionych kobiecych rączek - właśnie z tipsami smile (przecież tipsy nie muszą mieć pół metra i być pomalowane brokatowym lakierem niczym z odpustu smile )

                      sama nigdy tipsów nie miałam bo mam to szczęście, że mam ładne i mocne swoje paznokcie.. i jakoś z długimi paznokciami potrafię się zająć bez problemu moim 5 miesięcznym synkiem smile

                      myślę, że wiki wsadziła kij w mrowisko i tyle.. faktem jest, że sporo kobiet się zaniedbuje w trakcie ciąży i po porodzie (mam kilka takich koleżanek), uważam jednak że to indywidualna sprawa każdej z mam, jeśli ktoś lubi oglądać się w lustrze w powyciąganych drechach.. to ok.. jego sprawa..
                      ale komentarze zawsze jakieś tam będą..

                      ps, ja też jeszcze nie wróciłam do wagi sprzed ciąży.. ale nie dlatego że się zaniedbałam.. stosuję dietę, robię długie spacery.. ale niektórym po prostu przychodzi to wolniej uncertain

                      ps2. akurat historii nigdy nie lubiłam smile to była dla mnie gehenna, przygotowywać się do egzaminu wstępnego na studia tongue_out
                      • paula_oski zgadzam sie. 19.06.09, 21:13
                        Nie pomyślałam ze panokcie mogą sie Wam kojarzyc z J.R. ja mam
                        pazurki króciutkie i z koncówkami białymi,dlatego mi nie
                        przeszkadzają w niczym.A naturalne paznokcie mam słabe i bardzo
                        łamliwe.
                        • allia80 Re: zgadzam sie. 19.06.09, 22:31
                          mi się akurat kojarzą..tak samo jak błyszczyki i pluszowe konie tongue_out
                          ale nie mówię, że każde tipsy są w stylu Joli R tongue_out

                          mam kilka koleżanek, które mają bardzo ładne, eleganckie tipsy,które wyglądają
                          bardzo naturalnie smile nie każdy ma ładne, zdrowe paznokcie..

                          ja akurat mam.. ale za to tłuszcz mi się odkłada na brzuchu uncertaini 4 miesiące po
                          ciąży mam bebzon większy niż cycki uncertain (a jem bardzo mało)
                          każdy "coś" ma.. nie ma ludzi idealnych wink
                      • agazagie Re: do autorki wątku 19.06.09, 21:21
                        No to jak Ty przetrwałaś I rok na studiach? Przecież to sama historia bez mała
                        smile Ja akurat uwielbiam od podstawówki więc tak naprawdę przygotowywać się
                        musiałam jedynie z wiedzy o społeczeństwie.
                        A na uczelni widywałam "tipsiary" (chociaż jeszcze za moich czasów tipsy nie
                        były tak powszechne), tlenione blondi, które niekoniecznie byś od razu
                        skojarzyła z paniami prawniczkami, były takie, które juz od I roku wbijały się w
                        garsonki i były ę-ą bo studiują PRAWO wink To samo dotyczy facetów... Wyobrażasz
                        sobie chudych 19-latków w gangach> Na każdych zajęciach pod krawatem... Na
                        szczęście trafiłam na wyluzowaną grupę (pozdrawiam gr.6 rocznik 97), która
                        chadzała głównie w dżinsachsmile
                        Ja od lipca zeszłego roku (od wtedy nie pracuję) nie miałam na sobie nic
                        eleganckiego (poza chrzestem syna). Ubieram się na sportowo, buty na płaskiej
                        podeszwie, jak chłodniej to zarzucę polar. I już jestem chora na samą myśl o
                        powrocie do pracy kiedy znów będę musiała się zamienić w sztywniaręuncertain
                        • allia80 Re: do autorki wątku 19.06.09, 22:12
                          ciężko było na I roku bo prawie sama historia prawa... (powszechna i polski) -
                          jak mówię.. gehenna.. smile ale dałam radę..
                          u mnie było odwrotnie.. uwielbiałam WOS, a historii nienawidziłam i nie
                          rozumiałam do czego mi ona przydatna na prawie tongue_out

                          u mnie na roku też było kilka osób, które już na samym początku poginały w
                          garsonkach i gajerach..trochę miałam z nich bekę.. potem zrobiło mi się głupio,
                          bo okazało się, że po zajęciach dorabiają w kancelariach smile a ja w swoim swetrze
                          i jeansach, po prostu wracałam do domu smile wtedy nauczyłam się nie oceniać ludzi
                          na podstawie stroju..

                          uważam, że strój powinien być odpowiednio dobrany do okazji.. czyli.. jeśli idę
                          "na miasto" to się "odpicuję", ale jeśli idę w las, to zakładam wygodne buty i
                          luźne ubranie, którego nie będę się bała zabrudzić.. smile

                          ja nie pracuję od grudnia.. też nie wyobrażam sobie spacerów w szpilkach -
                          zupełnie nie umiem w nich chodzić, wybieram raczej buty na koturnie lub z
                          "grubym" obcasem, czyli wygodne.. bo jak pisałam, robię długie spacery w celu
                          zrzucenia nadwagi....
                          i śmiejcie się.. ale łydka rzeczywiście lepiej wygląda w "wysokich" butach..
                          przynajmniej moja tongue_out

                          nawet adidasy mam na grubej podeszwie wink ale nie o tym mowa..

                          wydaje mi się, że autorka wątku po prostu niefortunnie się wyraziła.. dresy same
                          w sobie nie są niczym złym, tak samo nadwaga (znałam dziewczynę, która pomimo
                          swojej nadwagi potrafiła się fantastycznie ubrać) czy przetłuszczone włosy...

                          Chyba chodziło jej o połączenie tego wszystkiego, bo rzeczywiście zdarzają się
                          "flejowate" mamy.. ale one były chyba już flejowate przed zajściem smile
                          tak samo nie uważam, żeby makijaż był wyznacznikiem dbania o siebie.. ja akurat
                          mam taką urodę, że makijaż mi raczej niepotrzebny, mam kruczoczarne długie rzęsy
                          i nie muszę ich dodatkowo obciążać maskarą, ale to nie znaczy, że o siebie nie
                          dbam..

                          dbam o higienę, staram się wrócić do figury sprzed ciąży (dieta, długie
                          spacery), staram się ubierać schludnie (niekoniecznie w garsonkę) ale zawsze ma
                          się gorszy dzień, prawda? wink
            • modespia Re: do autorki wątku 19.06.09, 08:48
              w-i-k-i napisała:

              > Jestem prawnikiem, obecnie mieszkam w USA

              Serio?? A ja myślałam że prawnicy mają trochę więcej szarych komórek... Jakie to
              szczęście, że prawnicy tacy jak ty wyjeżdżają z Polski
            • deodyma Re: do autorki wątku 19.06.09, 11:42

              w-i-k-i napisała:

              > Jestem prawnikiem, obecnie mieszkam w USA, ale czesto i regularnie
              > bywam w Polsce


              jasne...
              mieszkasz w USAsmile
              a nie w Poznaniu przypadkiem mieszkasz?
              a jesli juz gdzies regularnie bywasz, to chyba w piaskownicy, a
              wlasciwie Twoje dziecko tam bywa a Ty siedzisz obok na laweczce i
              przegladasz kolorowe pisma o modzie i wnetrzach, jak sie nie myle.
              to juz trzeci nick na tym forum Twoj chybabig_grin
              • agazagie Re: do autorki wątku 19.06.09, 12:51
                deodyma napisała:

                > w-i-k-i napisała:
                >
                > > Jestem prawnikiem, obecnie mieszkam w USA, ale czesto i regularnie bywam w
                Polsce
                >
                >
                > jasne... mieszkasz w USAsmile
                > a nie w Poznaniu przypadkiem mieszkasz?

                No no... Robi się interesująco smile Bo ja jestem prawnikiem z Poznania więc tym
                chętniej bym się skonfrontowała z w-i-k-i smile
                PS. Tylko, że ja podobno zmyślam...smile
              • oldbay Re: do autorki wątku 19.06.09, 19:14
                Ej rzeczywiście, to jest ta laska co to rozwija swoje
                zainteresowania przeglądając pisma o modzie i wystroju wnetrz. oj
                przypomniałam sobie ehehehehe
                Żadna kobieta - matka, prawniczka z USA nie wlezie na forum, zeby
                wypisywać bzdury na temat jak to w Polsce kobiety o siebie nie dbają
                i chodzą w szmatach.
                JA jestem w USA i po tym, co tu do tej pory widzialam nigdy
                nie napiszę, że Polki o siebie nie dbają, są grube i zapuszczone
                HAHAHAHA
                -
                oldbay
        • w-i-k-i Re: do autorki wątku 19.06.09, 02:09
          Ale prawdziwe widzisz ,,oto jak Nas prostych ludzi, rzeczywistosc ze
          snu budzi" wink
          • iwles Re: do autorki wątku 19.06.09, 11:22

            Wiki
            jak już się bierzesz za cytowanie, rób to poprawnie.
            Nieobecność w Polsce nie jest jednoznaczna z przyzwoleniem na
            przeinaczanie tekstów polskich poetów.

            Nie mówiąc już o tym, że właśnie sama dałaś świadectwo swego...
            hmmm ... rozwoju intelektualnego ?


      • carolinecat karro, nic dodać nic ująć n/t 18.06.09, 20:34

    • deodyma Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 19:53
      chyba musi Ci sie bardzo nudzic, skoro zyjesz tym, jak inni
      wygladaja...
      nie wiem, gdzie mieszkasz, ze widujesz takie kobiety, ale ja
      takowych nie widuje.
      tu, gdzie mieszkam, babki majace dzieci, wygladaja lepiej od tych,
      ktore dzieci nie maja wcale.
      a makijaz to obowiazkowy jest? jesli tak, to od kiedy?
      jesli o mnie chodzi, to nie musze sie malowac , bo i bez makijazu
      ladnie wygladam a chlopy w roznym wieku na ulicy sie za mna ogladaja.
      mam 34 lata, 19 msc dziecko i co najsmieszniejsze, sa osoby, ktore
      daja mi 10 lat mniej, niz mam w rzeczywistoscibig_grin
    • magdalenasz77 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 20:17
      Ja również nie spotykam takich zapuszczonych Mamus na
      spacerachwink"Oko" zawsze sobie robię , ale faktycznie w szpilkach z
      wózkiem nie biegamwinkchyba potrenuję , żeby męża utrzymać przy
      sobie ;P
    • madeleine.b Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 20:53
      "Ale to już było..."
      big_grin
      • alesio23 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 21:23
        40 tysięcy razysad
      • patka_s O matko z córką! 18.06.09, 21:25
        Czy na emamie ogłoszono jakiś konkurs na wątek, który zbierze
        większą ilość postów, dotyczący wyglądu matek???? Czy coś mnie
        ominęło?
    • 18_lipcowa1 tez o to juz pytalam 18.06.09, 21:40
      to zawsze slyszalam- poczekaj lipcowa, sama zobaczysz jak to jest
      no to czekam zeby zobaczyc
    • szyszunia11 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 21:42
      w-i-k-i napisała:


      > dziecko czesto staje sie doskonala wymowka i przyczynkiem do tego,
      > aby nie musiec myslec o wszystkim innym np. o sobie, swoich pASJach,
      > edukacji, mezu. Dziecko staje sie ,,calym swiatem", ale przeciez
      > caly swiat nie jest dzieckiem.

      u mnie taka zmiana nie zaszła.

      Czesto widze takie mamay, ktore choc
      > minal rok, nie uporaly sie z pociazowa nadwaga (wrecz przytyly
      > bardziej),

      ja tez takie widzę, widuję też tatusiów z brzuchami i przy kości oraz także tych szczupłych - podobnie z mamami i - jak się można domyśli - z bezdzietnymi, zakonnicami itd...

      wychodza na spacer w rzeczech, ktore nie powinny ujrzec
      > swiatla dziennego, na glowie ,,gniazdo", a w glowie odpowiedz na
      > wszelkie pytania -,,przeciez jestem matka".

      ????????????? gdzie Ty widujesz takie osoby? i jeszcze wiesz co w ich głowie?? ja mam wręcz przeciwne doświadczenia - nie dalej jak dzis na spacerze widziałam kilka ładnych, zadbanych mam z dziećmi, które swoim wyglądem zwróciły moją uwagę i pozytywnie nastroiłysmile

      Pozniej dziwia sie, ze
      > mezowie wola patrzec na zgrabne i zadbane asystentki. Oczywiscie
      > zrozumialy jest dla mnie fakt zmeczenia, nieprzespanych nocy itd.
      > (sama wstaje do dziecka min. 8 razy, a srednio ok. 16)

      chcesz powiedzić, że zakładając, że noc trwa 8 godzin - wstajesz co pół godziny średnio przez całą noc? Twoje dziecko w ogóle nie sypia?;P

      , ale gdy ide
      > na plac zabaw w makijazu, wadze takiej jak przed ciaza i stroju
      > innym niz obwisly dres, to nie moge sie nadziwic nieprzyjaznym
      > spojrzeniom - oczywiscie na poczatku mysla, ze jestem niania i to
      > daje im jakas wewnetrzna ,,ulge", ale bardzo szybko wyprowadzam je z
      > bledu.

      no tak, jak mama z dzieckiem ma na sobie co innego niż obwisły dres to jest skazana na bycie obiektem zawistnych spojrzeń... czy Ty aby nie przeceniasz swojej możliwości przykuwania uwagi otoczenia?


      Wtedy juz nie pasuje do ich wizerunku mam bo przeciez mamy
      > nie chodza w wysokich butach, nie robia makijazu, nie dbaja o
      > fryzure.

      skąd taki pomysł?


      Podobnie bylo w ciazay, ktora rowniez potrafi dac kobietom
      > doskonale rozgrzeszenie. Ciekawa jestem dlaczego tak jest? Dlaczego
      > kobiety skazuja same siebie (i innych ) na nieapetyczny widok w
      > lustrze?

      oj...nieapetyczny - to już te widziane przez Ciebie kobiety musza być z brudu oblezione przez robale, skoro az apetyt odbierają...

      Dlaczego zaniedbuja wlasny samorozwoj, pasje,
      > zainteresowania? Oczywiscie nie chce generalizowac, bo wiem, ze nie
      > wszyskie Panie ,,w imie dziecka" skazuja sie na wyglad Alfa i
      > cofanie sie w rozwoju do poziomu wychowywnego dziecka.

      wywchowywanie dziecka to już moim zdaniem, samo w sobie przejście na wyższy etap rozwoju niż było się wczesniej, mimo mnóstwa pasji i wszechstronnej edukacji.
      • kropkacom Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 21:58
        NIgdy nie byłam elegantka i teraz też nie jestem.

        Te panie pewnie myślą że są piękne, eleganckie i o siebie dbają :

        www.plotek.pl/plotek/51,79592,6729319.html?i=15
        To już wolę dresik smile
    • ktos333.1 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 22:07
      Wszystko ok oprócz jednego - dlaczego przyjmujesz, że skoro młoda matka jest
      okrąglejsza to jest to skutek zaniedbania podczas ciąży? Może ktoś ma
      uwarunkowaną genetycznie nadwagę a może po prostu podoba się sobie, ale kult
      chudości zrobił swoje - dzisiaj kilka kilogramów więcej to jak trąd.
      • patka_s Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 22:10
        ktos333.1 napisała:

        ale kult
        > chudości zrobił swoje - dzisiaj kilka kilogramów więcej to jak
        trąd.

        Dokładnie, teraz lepiej być anorektyczką niż kobietą "przy kości".
        Bo wszędzie gdzie tylko spojrzysz chude panie, i na emamie też
        wielki bulwers jak któraś bez makijażu po ziemniaki wyjdzie. Ehh...
        • lady_nina Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 08:20
          ja to sie nawet nie bede odzywac, bo powszechnie wiadomym jest
          przeciez, ze w rozmiarze 42-44 jestem zaniedbanym, tlustym,
          spasionym babiszonem, wzbudzajacym odruch wymiotny u tej "lepszej"
          zadbanej i szczuplej czesci spoleczenstwa.
          Matko - zeby wartosc i potencjal intelektualny czlowieka/kobiety
          oceniac na podstawie cm w talii, wysokosci obcasa i czestotliwosci
          chodzenia do fryzjera ...
          • ktos333.1 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 09:23
            Bardzo cieszę się, że podzielacie moje opinie. Nie wyobrażam sobie, żeby jakaś
            tyka mówiła mi, że jestem zaniedbana bo mam kobiece kształty i kilka kilogramów
            więcej od niej... Nie wiem co ładnego jest w kościach...
            • gryzelda71 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 09:35
              Ty nie wiesz co ładnego w kościach,ona nie wie co w tłuszczyku.
              Siebie warte.
              • ktos333.1 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 09:50
                ''Siebie warte''? Tak świat został stworzony, że kobieta to osoba o opływowych
                kształtach i taka też powinna być. Jeśli ktoś jest za chudy to po prostu dba o
                siebie, a jeśli okrąglejszy, to już jest zaniedbany? Śmieszne smile Dla mnie
                chudość i ziemistość jest oznaką zaniedbania.
                • lady_nina Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 11:19
                  nie chce zostac zle zrozumiana. Ja akurat nie uwazam, ze rozmiar 44
                  jest obowiazujacym standardem i wyznacznikiem piekna, bo mnie
                  osobiscie zdarzylo sie taki miec, w zwiazku z czym uznaje
                  szczuplejsze osoby za zaniedbane czy bez ambicji.
                  Mnie odrzuca takie myslenie stereotypami i nakladanie jakis
                  absurdalnych klisz na ludzi, o ktorych nic nie wiemy.
                  Absurdem jest wartosciowanie ludzi na podstawie rozmiaru ubrania,
                  tego jak czesto bywa u fryzjera, czy ma tipsy, frencz bialy czy
                  kolorowy (a gdzie taka co paznokcie obgryza zakwalifikowac? tacy to
                  chyba prawa do egzystencji traca), adidasy na nogach czy szpilki
                  pollini, dres ubrala czy kostium MaxMara, bidet ma w domu czy
                  wychodek za stodola, do warzywniaka przyszla w makijazu czy bez,
                  itp, itd.
                  Live and let live.
                  • gryzelda71 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 14:01
                    lady_nina napisała:
                    > Mnie odrzuca takie myslenie stereotypami i nakladanie jakis
                    > absurdalnych klisz na ludzi, o ktorych nic nie wiemy.

                    Pieknie w jednym zdaniu.
            • halszka40 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 23:22
              Masz rację w kościach nie ma nic ładnego ..Wręcz odstrasza taki
              widok , ale jak to zwylke bywa te chudziny uważaja się za super
              kobiety a to nie prawda .Na co komu szkielet?Kochanego ciałka nigdy
              dość!!
    • aluc Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 22:14
      albowiem bezustannie myślę o swoich pasjach i edukacji, jakoś mi
      ciągle z głowy wypada, że trzeba do fryzjera iść czy założyć coś
      innego niż powyciągany i przetarty na tyłku i kolanach dres

      rozumiem jednakowoż, że dla niektórych ich pasją jest właśnie fryzura
      i ubranie - nie ganię wszak tego, gdzieżby tam
      • wieczna-gosia Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 08:18
        aluc wiki jest prawnikiem i to w ju es ej, wiec sie schowaj ze swoimi pasjami
        ty.... kuro domowa ty.
        • aluc Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 08:24
          prawnikiem w juesej i ma czas na forum siedzieć i na place zabaw
          chodzić ??????
          • wieczna-gosia Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 09:11
            moze jest po Harrodsie..... czy jakos tak......
            • gryzelda71 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 09:25
              Wieczna jestes niemożliwasmile
            • lolinka2 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 12:47
              słodziutkie smile
            • aluc Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 14:51
              ładne smile
    • jdylag75 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 22:42
      > lustrze? Dlaczego zaniedbuja wlasny samorozwoj, pasje,
      > zainteresowania
      a może one takie dresiary są z gniazdem na głowie bo te pasje rozwijają, zajmują
      się samorozwojem, książki czytają i myślą sobie o tych swoich pasjach, lekturach
      i ambitnych filmach a Ty błednie interpretujesz ich spojrzenia
      ochłoń dziewczyno
    • sosenka8 w-i-k-i 18.06.09, 22:49
      jak Ty w butach na obcasie grasz w piłkę, inne zabawy czy wchodzisz
      do piaskownicy?
      Ja niestety nie potrafie sad
      • myelegans Re: w-i-k-i 18.06.09, 23:06
        Jak juz chcesz sie czepiac i dowartosciowac to czep sie Amerykanek,
        zwlaszcza tych na placach zabaw. Rekordy obfitosci, dresow,
        niechlujstwa i braku makijazu. Od razu lepiej sie poczujesz, nie
        bedziesz juz emamy potrzebowala. Czy taki sam post wysmarowalas na
        jakims lokalnym, hamerykanskim forum? Jezeli nie, to sprobuj,
        smiechem Cie zabija.
        Jedno slowo "wolnosc", Co Cie obchodzi jak? kiedy? kto jest ubrany,
        czy zadbany? Jego sprawa? Masz za duzo wolneog czasu, przeznacz go
        na rozwijanie pAsji.

        Kultura osobista na poziomie stulbii.
        • czar_bajry Re: w-i-k-i 18.06.09, 23:29
          nie ma jej, poszła makijaż nocny zrobić aby mąż się czasem asystentką nie
          zainteresował jak by małżonkę al naturel zobaczyłtongue_out
          • rokokospoko zawsze mnie śmieszyły 19.06.09, 11:29
            takie wypowiedzi jak ta:
            czar_bajry napisała:

            > nie ma jej, poszła makijaż nocny zrobić aby mąż się czasem asystentką nie
            > zainteresował jak by małżonkę al naturel zobaczyłtongue_out

            nie ma to jak ironizować bez potrzeby, sensu. gadać, by gadać. Już Ci lepiej?
            • czar_bajry Re: zawsze mnie śmieszyły 20.06.09, 01:05
              Jasne że lepiej, tym bardziej że udało mi się Cię rozśmieszyć a wiadomo śmiech
              to zdrowiesmile
        • w-i-k-i Re: w-i-k-i 19.06.09, 01:43
          Z calym szacunkiem, ale to juz nie moj poziom dyskusji, Niektore
          mamy maja teraz wiecej czasu i wylewaja swoje calodzienne
          frustracje. A maz z usmiechem ostrzegal mnie, ze tak bedzie wygladac
          to forum, ale myslalam, ze to zarty. Teraz jak to jeszcze raz
          czytamy i pokazuje mu chociazby Twoja wypowiedz to tylko daje mu
          kolejny dowod na to, aby jednak w Polsce nie mieszkac na stale - to
          najlepszy przyklad kultury, swiatopogldu , inteligencji...., ale nie
          chce uogolniac, chcialam tylko swobodnej wymiany zdan, jak widac nie
          tu i nie z niektorymi z Panstwa.
          DZIEKUJE ZA OBIEKTYWNE WYPOWIEDZI, BEZ OSOBISTYCH WYCIECZEK I Z
          KULTURALNA POLEMIKA( np.LENECZKAZ, CAMEL_3d ).
          No coz, czytamy dalej i chyba sie posmiejemy, bo na komentarz szkoda
          slow.
          • big__mama Re: w-i-k-i 19.06.09, 08:33
            w-i-k-i napisała:

            Teraz jak to jeszcze raz
            > czytamy i pokazuje mu chociazby Twoja wypowiedz to tylko daje mu
            > kolejny dowod na to, aby jednak w Polsce nie mieszkac na stale -
            to
            > najlepszy przyklad kultury, swiatopogldu , inteligencji...., ale
            nie
            > chce uogolniac, chcialam tylko swobodnej wymiany zdan, jak widac
            nie
            > tu i nie z niektorymi z Panstwa.

            Nie chcesz generalizować, ale to robisz. Weź się zdecyduj.
            Co do tematu: wśród młodych mam podział na zadbane i fleje jest
            mniej więcej taki sam jak w całej grupie kobiet, bez względu na to
            czy są matkami. To nie kwestia macierzyństwa - to kwestia charakteru
            jako takiego
          • samanoca Re: w-i-k-i 19.06.09, 12:52
            tak, tak wyjedź za granicę, zobacz kawałek świata, może przy okazji zobaczysz,
            jak żyją inni ludzie...
            zobaczysz, że w krajach cywilizowanych, wyjście w dresie i bez makijażu z
            dzieckiem do piaskownicy nie jest karalne, ale raczej na porządku dziennym.
    • laminja Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 18.06.09, 23:15
      nie widuję takich matek - a na placu zabaw bywam niemal codziennie. Znacznie
      częściej widzę matki, które siedzą w piaskownicy w pełnym makijażu, wyjściowych
      ubraniach i butach na obcasach. Zabawnie wyglądają kiedy muszą biegać za dziećmi :p
    • ik_ecc Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 03:39
      Moj wyglad i styl ubierania nie zmienil sie po urodzeniu dziecka. Jak
      nie nosilam "wysokich butow", tak dalej nie nosze (nawet nie wiem czy
      Ci chodzi o takie z cholewkami czy na wysokim obcasie - z cholewkami
      nosze w zimie, natomiast na obcasach nigdy), makijaz zawsze robilam
      minimalistyczny i okazjonalny, fryzura zawsze taka sama - krotkie
      wlosy z ktorymi NIC nie musze po myciu robic.
      Pasje mam takie, ktore nie wymagaja ode mnie makijazu i wysokich
      obcasow - raczej by mnie wysmiano gdybym sie pojawila odwalona na
      basenie, w stajni czy tam gdzie szkole psy.

      Po urodzeniu dziecka stalam sie jedynie bardziej pewna siebie, w
      zwiazku z czym kompletnie mi wisi co sobie o mnie mysla panienki w
      stylu w-i-k-i
      • w-i-k-i Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 03:48
        No coz i tak bywa.
    • kali_pso Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 07:30
      Ciekawa jestem dlaczego tak jest? Dlaczego
      > kobiety skazuja same siebie (i innych ) na nieapetyczny widok w
      > lustrze? Dlaczego zaniedbuja wlasny samorozwoj, pasje,
      > zainteresowania?



      czyli macierzyństwo to porażka na całej linii?winkP
      Od kiedy to makijaż czy buty na obcasie mają coś wspólnego z prężnym
      rozwijaniem własnych zainteresowań?
      Mnie też rażą ubraniowe flejtuchy, rozlazłe matrony..ale rażą mnie
      również puste główki zewnętrznie zadbanych kobiet. No i jednak
      najczęściej jest tak, że jakim się było przed ciążą, taką się
      zostaje po urodzeniu dziecka.
    • gryzelda71 Re: ,,Koszmar w dresie" = ,,przeciez mam dziecko 19.06.09, 07:31
      A twoją pasją po urodzeniu dziecka stała się wnikliwa obserwacja matek w
      pobliskiej piaskowicy.No nie wiem,czy jest czym się chalićsmile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka