gaskama
18.06.09, 15:44
i chyba tylko wygadać, bo rozwiązać go muszę sama. Albo jakoś sam
się rozwiąże. Mam nianię od wielu lat. Dobrą nianię. No i ta niania
od dwóch miesięcy ma problemy zdrowotne. Często się spóźnia, w ciągu
ostatnich dwóch miesięcy dobre 3 tygodnie nie pracowała. Czuję wobec
niej jakieś tam zobowiązanie. W końcu była i jest od kilku lat
prawie członkiem rodziny. Niemniej jednak sytuacja jest trudna.
Muszę o pomoc często prosić chorą mamę, sama uprawiać z niemężem
jakieś kombinacje alpejskie (tu trochę wolnego z nadgodzin, tu
urlop, tam wyjść wcześniej z pracy, itd.). Męczy mnie to. Obawiam
się, a w zasadzie wiem, że sytuacja będzie się jeszcze ciągnęła dwa
albo i trzy miesiące. Kurcze, i nie wiem, co zrobić. Lada moment
zostanie zamknięto moje przedszkole i jak nawali niania, to będzie
kanał. Najprościej byłoby znaleźć kogoś nowego. Ale nie mam serca
kobiety zwolnić, bo trudno jej będzie coś znaleźć w takiej
sytuacji.I generalnie ją lubię, syn też ją lubi. Sama nie wiem, co
robic.