Dodaj do ulubionych

Rozpuszczony mąż

    • mamamonika Re: Rozpuszczony mąż 26.06.09, 20:25
      No i co zamierzasz dalej? Problem zdiagnozowany i przemielony tongue_out
    • anorektycznazdzira Re: Rozpuszczony mąż 26.06.09, 21:17
      "Ma rację z czepianiem"?!
      Boże...
      Kobieto, oprzytomniej, oprzytomniej- niczego innego Ci poradzić nie
      można. A pan to leń, wykorzystywacz i egol do kwadratu.
    • ut99 Re: Rozpuszczony mąż 28.06.09, 11:50
      zamiast siedzieć i czytac gupawe forum weżcie sie do roboty a jak
      lubicie siedzieć w syfilisie to nie sprzątajcie big_grin
      • misterin do ut99 28.06.09, 11:57
        widzisz tylko w tym problem że to ja musze sama wszystko posprzątać
        bo mąż ma zawsze tylke do zrobienia jak tylko wspomnę o pomocy
        w "moich obowiązkach"
        • alexandra74 Re: do ut99 29.06.09, 15:07
          wyjaśnij mi proszę co znaczy: ja MUSZĘ sama posprzątać?

          Nie rozumiem o co chodzi. skarżysz sie jak moja teściowa, która MUSI
          teściowi zrobić, podac, wyprac, wyparasować, pozmywać i posprzątac
          jego chlew.
    • rybka.marcowa Re: Rozpuszczony mąż 28.06.09, 16:46
      Kurde,u mnie sie to samo zaczynało ;/
      Kiedyś był inny-zasuwał na szmacie aż miło,sam wiedział co i kiedy trzeba w domu
      zrobic.
      Potem urodziło nam sie dziecko.
      Byłam w domu,on długo pracował i dobrze zarabiał więc tak się poukładało,że
      robiłam w domu wszytsko.

      Widzę teraz że popełniłam błąd- w dupie się poprzewracało poprostu.

      Od niedawna pracuję.
      Zimnym prysznicem było jego zachowanie gdy wchodziliśmy po pracy do domu.
      Ja momentalnie chwytam się obiad,jakieś porządki,dziecko mnie trzyma za spodnie
      a ON SIADA DO LAPTOPA.

      Przez parę dni sugerowałam żeby mi pomógł-pomagał ale tylko wtedy gdy
      poprosiłam,sam od siebie zero.
      No więc spróbowałam karczemnej awantury,takiej z krzykiem i płaczem.

      Zadziałało,narazie się stara ale ja nie tykam:

      prasowania jego rzeczy,ścielania po nim łóżka,zbierania rozwalonych łachów,obiad
      gotuję ale nie podaję,nie układam mu w szafie itp.
      Generalnie jak gdzieś nasyfi z miejsca zwracam uwagę zamiast uprzątać w milczeniu.
      Zakodował sobie że jak wracamy i ja staję do garów to on zajmuje się córką i
      ogarnia bałagan.
      Jak ja kąpię najmłodsza,on odrabia lekcje z najstarszą.

      Generalnie jeśli się gość za bardzo rozpaskudzi możliwe jest przyuczyć go do
      roboty w domu,ale trzeba się konkretnie postawić.
      A najlepiej do takiej sytuacji wogóle nie doprowadzać-czyli nie usługiwać.





      Księdza do mnie nie wołajcie
      Niech nie robi zbędnych szop
      Tylko ty mi przyjacielu
      Spirytusem głowę skrop, skrop, skrop
      • ania1212ela Re: Rozpuszczony mąż 28.06.09, 18:14
        Zbieram się na odwagę żeby zrobić porządek z moim "szanownym
        małżonkiem". Mamy 2 dzieci przedszkolak i 3 miesieczne, jestem teraz
        na macierzyńskim i w domu robię sama WSZYSTKO. Za miesiąc wracam do
        pracy i to się MUSI zmienić.

        Najlepszy wystep mojego męża to jak wyciągnął mnie z łózka o 10
        wieczorem, byłam mocno przeziębiona, żebym wyprasowała mu spodnie. I
        najdziwniejsze, że to zrobiłam. Na swoje ustpawiedliwienie mam tylko
        to, że gorączka padła mi na mózg.
        • rybka.marcowa Spróbuj awantury 28.06.09, 18:21
          bo z tego co piszesz zaczyna mu się w d...ie przewracać,a będzie tylko gorzej.
          • efi-efi Re: Spróbuj awantury 29.06.09, 15:22
            Do autorki wątku:

            pracujesz zawodowo?
            • kropotkina Re: Spróbuj awantury 29.06.09, 15:30
              efi-efi napisała:

              > Do autorki wątku:
              >
              > pracujesz zawodowo?

              Wystarczy przeczytać pierwszy post, że by się dowiedzieć...
              • efi-efi Re: Spróbuj awantury 29.06.09, 15:38
                kropotkina napisała:

                > efi-efi napisała:
                >
                > > Do autorki wątku:
                > >
                > > pracujesz zawodowo?
                >
                > Wystarczy przeczytać pierwszy post, że by się dowiedzieć...


                - acha, doczytałam, umknęło mi to co w nawiasie
    • ollele Re: Rozpuszczony mąż 30.06.09, 12:19
      przestań robić cokolwiek, po paru dniach zobaczy co znaczy że nic nie robisz smile
      zobaczy ale nie zrozumie! nawet się do tego nie przyzna. podziel sztywno
      obowiązki i trzymaj się swego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka