broceliande
01.07.09, 11:21
Ja mam tak na mięsnym stoisku w Carrefourze. Dłuuuuga lada, jedna
sprzedawczyni, ktoś stoi przy szynkach i czeka, a ktoś inny, kto
przyszedł później, uważa, że jest pierwszy przy kiełbasach. i w
ogóle wędruje się ze sprzedawczynią po kilka metrów pokazując, co
się chce.
Kiedy się ktoś ewidentnie wepchnie, rozcapierzam sobie palce przed
twarzą i mówię "Jestem niewidzialna!", a jeśli jest ze mną syn,
pytam go, czy mnie widzi.
Nie działa, ale reszta kolejki ubawiona.