maggie134 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 14:31 Dlaczego to niby wiek ma decydować o prawie do miejsca? Jeśli ktoś wyjątkowo źle się czuje zawsze może poprosić o ustąpienie miejsca. Mi nikt "na oko" nie ustąpi a stanie w tramwaju to dla mnie męczarnia z powodu choroby kręgosłupa. Jestem młoda, nie wyglądam na szczególnie schorowaną więc moja kondycja nikogo nie interesuje. Wiele już razy znacznie sprawniejsze ode mnie starsze panie urządzały mi piekło z powodu mojego "niewychowania". Pamiętajcie - nigdy nie wiecie kto tak naprawdę potrzebuje miejsca siedzącego - nie zawsze widać to na pierwszy rzut oka. Odpowiedz Link Zgłoś
eye-witness Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 14:32 miejsca ustepuje zawsze. starszej osobie, kobiecie w ciazy, kobiecie z siatami, kobiecie z malym dzieckiem na rekach, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ojca Kiedyś tak, teraz nie. 13.07.09, 14:33 Odkąd pojeździłem z osobami niepełnosprawnymi MPK nie mam litości dla zacietrzewionych staruchów. W kościele potrafi wystać godzinę, / chodzić po targowisku sklepach godzinami zatem 10-20 min w MPK tez przeżyje. Tylko osoby potrzebujące (niepełnosprawne, kobiety w ciąży, z dzieckiem, osoby leciwe) mogą liczyć na wyrozumiałość, ale osoby w wieku 55-70 zdecydowane nie. Odpowiedz Link Zgłoś
theorema Re: Kiedyś tak, teraz nie. 13.07.09, 22:11 Zgadzam się! Dodam jeszcze od siebie - często jeżdżę z wiolonczelą - przy nagłym hamowaniu waży tonę, nie ma jak utrzymać, więc siedzę jak tylko mogę, ewentualnie wpycham się na miejsce dla wózków z tą miękką "deską do prasowania", żeby się oprzeć. Poza tym, parę razy dostałam straszny opieprz od starszych panów, którzy poczuli się urażeni że ich za niedołężnych biorę A w ogóle parę lat temu zaliczyłam uraz kręgosłupa i nie mogę dźwigać, długo stać i czasem sobie myślę, że powinnam przy sobie dokumentację lekarską nosić, bo na oko nic mi nie jest, a do tego wyglądam na 16 lat(mam dwa razy tyle prawie) Zdarzyło mi się parę razy , że świeżo się najadłam i brzuch mi sterczał ponadwymiarowo - zawsze jakiś dżentelmen się znalazł, ustąpił, nie rozumiał tylko biedny, czemu mnie to tak śmieszy Odpowiedz Link Zgłoś
daga_1 Re: Kiedyś tak, teraz nie. 14.07.09, 11:15 Wystarczy pomysleć. Taka starsza osoba chodzi sobie i stoi w kosciele, ale w autobusie, który jedzie i szarpie trudniej się jej utrzymac. Ja mam 50 lat i zawsze ustępuję miejsca matce z dzieckiem, nie tylko tym na ręku ale i z tym starszym. Bo wiem, że dziecku trudniej zachować równowagę a i matka czasami obładowana torbami ma problem go przytrzymać. Ale po przeczytaniu tych postów, to chyba przestanę. Odpowiedz Link Zgłoś
mwa0403 Re: Kiedyś tak, teraz nie. 18.07.09, 14:45 Tylko nie zawsze niepełnosprawność widać tak od razu. Mam umiarkowany stopień niepełnosprawności. Mam problemy z utrzymaniem równowagi w szarpiącym autobusie, ogólnie brak mi sił (zanik mięśni) , probemy z oczami itd. Nie wyglądam na "typową " osobę niepełnosprawną (nie poruszam się na wózku , nie mam laski). Więc i miejsca nikt mi nie ustępuje. A czasami naprawde nie czuję się dobrze. I co mam robić w takich sytuacjach? Przecież nie będę siedzącym osobom wymachiwać przed nosem legitymacją , żeby udowodnić , że jestem niepełnosprawna. Staram się siadać na miejscu oznaczonym "+" , czyli dla niepełnosprawnych. Ale rzadko bywa wolne. Ja sama ustepuję miejsca, jeżeli lepiej się czuję w danym dniu : wiekowym staruszkom, paniom w ciąży, osobom z maleńkimi dziećmi na ręku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 14:46 Ja jestem "starszy" (przynajmniej tak wygladam i nie zycze sobie zeby mi ustepowano miejsca. Jest to dla mnie krepujace. Co innego gdyby mi ucieli noge albo bylbym na wozku. Zauwazylem natomiast ze nikt nie ustepuje miejsca kobietom w zawansowanej ciazy, a to jest chamstwo Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 14:46 Ja jestem "starszy" (przynajmniej tak wygladam i nie zycze sobie zeby mi ustepowano miejsca. Jest to dla mnie krepujace. Co innego gdyby mi ucieli noge albo bylbym na wozku. Zauwazylem natomiast ze nikt nie ustepuje miejsca kobietom w zawansowanej ciazy, a to jest chamstwo Odpowiedz Link Zgłoś
ako17 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 14:55 no wlasnie chodzilo mi konkretnie o ciążę (jako że to forum dziecięce). Czy ludzie ustępują miejsca kobietom w widocznej ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
grazyna.szc3 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 14:59 zgadzam się z tobą w sprawie kobiet w ciązy- nie ustępują, mi nie ustąpili ani razu, sama się nigdy nie prosiłam. Za to raz się zdarzyło że ja w zaawansowanej ciąży musiałam ustąpić miejsca staruszce bo nikt inny nie był "chętny" Odpowiedz Link Zgłoś
malwisul Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 15:21 jak byłam w ciąży (całkiem niedawno ) ludzie sporadycznie ustępowali mi miejsca w autobusie, a w kolejkach do kas to jakaś katastrofa była! Raz nawet stałam w kolejce do kasy z pierwszeństwem dla kobiet w ciąży i z małymi dziecmi, zaczęło mi szumiec w głowie i czarno przed oczami ukucłam to troszkę lepiej a nikt nawet nie spytał co się dzieje, spytałam czy mogę bez kolejki to ludzie wręcz mnie zlinczowali! Gdyby nie to że czułam że zaraz zemdleje to bym jazde zrobiła a tak zostawiłam zakupy i wyszłam Nie rozumiem takiego postępowania albo teksty, które często słyszałam: "gdyby wszystkie ciężarne albo z małym dzieckiem się wpychały to my byśmy wogóle nic nie kupili/załatwili..." bez komentarza poprostu Odpowiedz Link Zgłoś
o-qrde.pl Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 15:36 Staruszkom ustępuję zawsze. Natomiast innym - różnie. A ustępowałam do czasu , aż po operacji nogi musiałam przez jakiś czas chodzić o kuli. I przegrałam w wyścigu o miejsce z takim jednym, który miał dwie kule. Odpowiedz Link Zgłoś
rrosemary Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 15:31 Jak nie jestem zmęczona to po prostu stoję, nawet jak są wolne miejsca. Jeśli jestem zmęczona/źle się czuję to szukam wolnego miejsca, a potem przeważnie nie ustępuję. Odpowiedz Link Zgłoś
seventhlife Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 17:29 przeczytałem posty i włos się jeży na głowie !!! ustępuję jak mam ochotę (subiektywna ocena czy ktoś potrzebuje czy nie), nie ustępuję, staruszki nich jeżdżą po 10.00, itp. ja po prostu nie siadam ... uważam, że korona mi z głowy nie spadnie, niech miejsce siedzące zajmie ten co potrzebuje nie ważne w jakim wieku ... najbardziej komicznie i zarazem tragicznie wyglądają pannice 25-30 lat wyszykowane do pracy w kostiumy, które szybciutko atakują miejsce a potem z zapartym tchem oglądają ogromnie interesujące krajobrazy za szybą .. aaa i jeszcze napakowani kolesie po siłowni, którzy po prostu MUSZĄ siedzieć bo im się baterie Duracell wyczerpały moje miłe Panie i mili Panowie - latka lecą szybko i niedługo my będziemy potrzebować miejsca bardziej niż młodsi - ciekawe czy punkt widzenia zmieni się wtedy zgodnie z geometrią punktu siedzenia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mihoshi_chan Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 17:24 O przepraszam, co to w ogóle jest za kultura, że dzieciak siedzi, a wszyscy inni stoją? Ja jak byłam mała ZAWSZE stałam, ewentualnie siadałam mamie na kolana. Już paroletnie dziecko potrafi trzymać się poręczy, więc nie widzę problemu, żeby stało. Poobija się? To STRASZNE. 2 razy upadnie i nauczy się, że trzymać się trzeba. A później wszyscy się dziwią, dlaczego młodzież nie ustępuje? Jak mogło siedzieć mając 5 lat, to czemu nie może mając 25? A co do tematu - nie, nie ustępuje. 90% bab biegnie do autobusu szybciej niż niejeden nastolatek (przyśpieszając przed "metą" w postaci siedzenia), więc jak postoją te 2 przystanki, to nikt nie umrze. Kobietom w ciąży owszem, ustąpię, ale babom w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi.gg Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 17:32 Osobom w podeszłym wieku ustępuję miejsca zawsze. Kobietom w ciąży lub z małymi dziećmi ustępuję tylko wtedy gdy mnie o to poproszą, bo ani ciąża ani posiadanie dzieci to przecież nie choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
alais Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 19:16 Mam własne auto i nim dojeźżdżam do pracy ale czasami zdarza mi sie korzystać z autobusów. I też nie ustępuje miejsca prawie nikomu za wyjątkiem inwalidów i osób które naprawde widać ze potrzebują usiąść czyli staruszkom a nie takim którzy w wyścigu o miejsce wykazują się lepszą kondycją a gdy sie nie uda zdobyć stoją Ci nad głową i dyszą grająć chorego człowieka. Mnie to nie rusza. Nie ustępuje takim za Boga bo za często byłem świadkiem że jak wszedł inwalida czy staruszek naprawde potrzebujący miejsca to żaden babsztyl czy dziadyga się nie ruszył. Więc jeśli ustępować to ustępujmy naprawdę tego potrzebującym. cała reszta może stać Odpowiedz Link Zgłoś
gvalchca Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 19:25 Ustępuję prawie zawsze. Prawie, bo jak jestem totalnie padnięta, to nie potrafię się zmusić do wstania. Kobietom w ciąży, z dzieckiem na ręku, osobom starszym i tym, które wyglądają, jakby potrzebowały miejsca bardziej niż ja. Natomiast dziwi mnie i drażni, jak ustępuję miejsca zmęczonej babci/mamie, jadącej z kilkulatkiem, a na siedzenie zamiast kobiety pakuje się dziecko. Czasem to dotyczy wręcz dzieciaków w wieku szkolnym. Cóż się dziwić, że potem mamy 'niewychowaną młodzież'? Czego Jaś się nie nauczy... Odpowiedz Link Zgłoś
steave Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 21:19 A ja ustepowalam zawsze i starszym i kobietom w ciazy i inwalidom itd. i nie zamierzam zmieniac swoich przyzwyczajen. Teraz sama jestem w ciazy - 8 miesiac, poniewaz jestem mala brzuch mam az pod nos. Pracuje wciaz, bo ciaza to nie choroba jak wszyscy tu juz napisali. Ale co innego pracowac, co innego jechac w tramwaju czy autobusie szczegolnie przy upalach i w korkach, kiedy pojazd szarpie. Generalnie nie ustapi mi zadna niunia ode mnie mlodsza (mam 35 lat), bo na pewno jak wstanie to zemdleje... Babcie tez nie, bo one sa ode mnie starsze, o dziadkach nie wspominajac. A juz mezczyzni... Nigdy w zyciu!!! Przeciez Pan niedoszly byznesmen, ktory pracuje w okienku bankowym, nie bedzie sie przed kobieta znizal... Wiem jedno - to czy sie ustepuje miejsca komukolwiek wynosi sie z domu i tyle. A najszybciej ustepuja mi miejsca tzw. Matki -Polki - w wieku mojej mamy, bo one przeszly przez ciaze, pewnie nie jedna i wiedza co to znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 14.07.09, 21:01 W autobusie jest miejsce dla kobiety z dzieckiem (w domyśle również dla ciężarnej).Wystarczy tam podejść i stanowczo poprosić o miejsce,które jest przeznaczone dla takich osób jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
samira33 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 01:35 sonic84 napisała: > W autobusie jest miejsce dla kobiety z dzieckiem (w domyśle > również dla ciężarnej).Wystarczy tam podejść i stanowczo > poprosić o miejsce,które jest przeznaczone dla takich osób jak ty. Mylisz się. Kobieta z dzieckiem na ręku to nie to samo co kobieta w ciąży. Kobieta w ciąży dopiero dziecka oczekuje, a w brzuchu ma PŁÓD. Poprosić o ustąpienie miejsca, owszem, można, ale nie można żądać. Odpowiedz Link Zgłoś
miczum Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 14:54 samira33 napisała: > Mylisz się. Kobieta z dzieckiem na ręku to nie to samo co kobieta w > ciąży. Kobieta w ciąży dopiero dziecka oczekuje, a w brzuchu ma PŁÓD. > > Poprosić o ustąpienie miejsca, owszem, można, ale nie można żądać. Już ci w tym wątku udowodniono, że się mylisz, ale jak grochem o ścianę, niereformowalna. Zarówno osoby w ciąży jak i osoby z dzieckiem mają pierwszeństwo, żeby usiąść na tych miejscach. Pomijając już przepisy, to kwestia kultury i dobrego wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
samira33 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 15:40 miczum napisał: > samira33 napisała: > > > Mylisz się. Kobieta z dzieckiem na ręku to nie to samo co kobieta w > > ciąży. Kobieta w ciąży dopiero dziecka oczekuje, a w brzuchu ma PŁÓD. > > > > Poprosić o ustąpienie miejsca, owszem, można, ale nie można żądać. > > Już ci w tym wątku udowodniono, że się mylisz, ale jak grochem > o ścianę, niereformowalna. Zarówno osoby w ciąży jak i osoby > z dzieckiem mają pierwszeństwo, żeby usiąść na tych miejscach. > Pomijając już przepisy, to kwestia kultury i dobrego wychowania. Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Gdzie mi coś udowodniono? Możesz wskazać? Odpowiedz Link Zgłoś
miczum Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 16:20 > Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Gdzie mi coś udowodniono? Możesz > wskazać? Postępująca skleroza? Link do przykładowej strony ZTM Warszawy nie wystarczy? Należysz pewnie do tej grupy ludzi, co to nieważne ile im się dowodów dostarczy i tak wiedzą swoje. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
samira33 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 22:20 miczum napisał: > > Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Gdzie mi coś udowodniono? > > Możesz wskazać? > > Postępująca skleroza? Link do przykładowej strony ZTM Warszawy > nie wystarczy? Należysz pewnie do tej grupy ludzi, co to > nieważne ile im się dowodów dostarczy i tak wiedzą swoje. Żałosne. Nie wiem do jakiej grupy ludzi ty należysz, ale na pewno nie do ludzi potrafiących zrozumieć czytany tekst. Sklerozę też chyba masz, bo jak widzę już zapomniałeś, że wyśmiałam tekst regulaminu ZTM Warszawa mieszczący się pod zamieszczonym linkiem, który jest co najwyżej dowodem na brak logicznego myślenia u osoby, która napisała ten regulamin. Możliwe, że jej intencje były inne, ale napisała co napisała. Nie pamiętesz też już, że przytoczyłam fragment z regulaminu przewozów innnego przewoźnika, tym razem z Krakowa, który w ogóle nie uwzględnia wśród osób uprzywilejowanych kobiet w ciąży. Przytoczę ci ten fragment jeszcze raz: "Pasażer, który zajmie miejsce oznaczone: „dla osoby niepełnosprawnej” lub „dla osoby z dzieckiem na ręku”, jeśli nie ma ku temu uprawnień, obowiązany jest zwolnić je, w razie zgłoszenia się osoby, dla której miejsce takie jest przeznaczone." Widzisz tutaj coś o kobietach w ciąży? A może już zapomniałeś co przed chwilą przeczytałeś i dalej będziesz się spierał? Odpowiedz Link Zgłoś
fizykoterapeuta Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 16.07.09, 12:00 kilkadziesiąt postów wyżej udowodniono ci, że jesteś ignorantką, a ty znowu swoje idź się gdzieś schowaj i nie kompromituj się dalej. może w międzyczasie poduczysz się logiki i choć trochę zrozumiesz jej sens Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 zadzwonilam do ztm :) 16.07.09, 10:49 trzeba dac sobie spokoj..dziewczyna nie potrafi przyznac sie do błedu.. nie znała tamtego zapisu teraz jest jej głupio i wymysla o tego teorię... Szkoda ze zwyczajnie nie napisze ok mieliscie rację nie słyszałam o takim zapisie.. Ale trzeba miec klasę aby wybrnąć z tego z twarzą... ps. tak dla waszej wiadomosci zadzwoniłam do ZTM jako ciezarna .. bo mnie nurtowało to i dowiedziałam sie ze oczywiscie kobieta w ciąży ma do tego miejsca prawo. Pani sie usmiała ze tak samira to zinterpretowała.. ze oczywiscie kobieta w ciazy nie musi miec dziecka na ręku .. ehh samira i co teraz? [/url] Odpowiedz Link Zgłoś
e.mama.s Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 13.07.09, 21:53 Ja nie ustępowalam tylko kiedy bylam w ciąży. Większość mlodzieży jest niewychowana widać to w autobusie, rano i po pracy kobiety w średnim wieku z pełnymi siatkami stoją a gimnazjum siedzi rozwalone i opowiadają farmazony. Odpowiedz Link Zgłoś
ederlezi1981 zazwyczaj tak 13.07.09, 22:40 Bezwzględnie (o ile nie przysnę): - kobietom w ciąży, - niepełnosprawnym, z kulami, starszym, scorowanym ludziom. Zdarza mi sie ustąpić matce z dzieckiem, czy komus, kto wygląda słabo. Mam wątpliwości przy dobrze wyglądajacych 60-kilku latkach- zazwyczaj ustępuje, choc kiedys regularnie jeździłam na długiej trasie, gdzie pokonywały tylko 2-3 przystanki- tam chyba byłoby to robienie zbyt wielkiego zamieszania. A co do "widoczności" choroby- miałam kiedyś po wypadku od lekarza nakaz siedzenia w busie- było mi głupio, 24 lata, a tu emeryci... Musze jednak przyznac racje osobom, które twierdzą, że ludzie starsi bywaja nieuprzejmi i zakladają, że im sie należy- ale z drugiej strony młodzież nie jest lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
nagash-hex Re: zazwyczaj tak 14.07.09, 01:01 To kilka spraw: -Roznie to bywa, ale nie zwalajcie wszystkiego na wychowanie, kazdy ma swoj rozum! Mnie nauczono bym ustepowal zawsze, a jak jest zaraz napisze -Ustepuje zawsze: kobietom w ciazy, inwalidom (noga w gipsie etc), ladnym dziewczyna -Starszym ludzia nie ustepuje z zasady(o wyjatkach w nastepnym ptk). Po prostu uwazam, ze za wiek nic im sie nie nalezy. I prosze mi nie wyskakiwac ze tym, ze mi sie na starosc zmieni. Gleboko wierze w eutanazje, wiec jak zobacze pierwsze oznaki demencji to ze tak powiem panstwo zaoszczedzi na mojej emeryturce -Takim co wzdychaja i rzucaja tekstami o mlodziezy, czy nawet wrzeszcza zadaje jedno pytanie. Jak uslysze nie to ustepuje ZAWSZE. Pytanie: "Czy jest Pan/Pani wierzaca" -Ogolnie jestem zwolennikiem teorii, ze jezeli ktos mi jasno i spokojnie nie wyjasni czemu mialbym ustapic mu miejsce za ktore place to nie ustapie (no chyba, ze odp nie na pytanko). Oczywiscie pomijam ludzi z ptk 1 -Za teksty o wymyslonych chorobach bym kastrowal/zmniejszal biust! Jak sie nie jest na nic chorym to nie sie za przeproszeniem trzyma gebe na klodke! A co do ciazy to moze i nie jest to choroba, ale to przysli obywatele ktorzy beda kiedys dbac o tych smiesznych "staruszkow" ktorzy walcza o miejsce. Wiec jak nie ustepujecie miejsca tym "istota zywym" w co tak swiecie wierzycie to nie dziwcie sie, ze po urodzeniu Was oleja xD Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaje Re: zazwyczaj tak 14.07.09, 07:14 "Gleboko wierze w eutanazje, wiec jak zobacze pierwsze > oznaki demencji to ze tak powiem panstwo zaoszczedzi na mojej emeryturce " Będziesz wstanie to obiektywnie ocenić? A może już pora? Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzmin11 Re: zazwyczaj tak 14.07.09, 08:02 Powiedzial co wiedzial. Skad wiesz, ze zanim dopadnie cie starcza demencja, nie powali jaks ciezka choroba. Tacy jak ty, krzykacze o eutanazji, pierwsi zaczynaja sie wtedy goraco modlic i trzymaja pazurami zycia do ostatniego tchu. Popracuj nad swoim polskim, bo kuleje - nie "ladnym dziewczyna" a "ladnym dziewczynom", nie - "istota zywym" a "istotom zywym", dokladnie tak samo jak "inwalidom", tu ci sie udalo Ja ustepuje miejsca osobom, ktorym widze, ze trudno stac, bez wzgledu na wiek, plec czy innne. Czasem nie widac, ze ktos jest chory czy zle sie czuje, mysle, ze wtedy grzeczna prosba o ustapienie miejsca najczesciej bedzie wysluchana. Odpowiedz Link Zgłoś
malenstwo123 Re: zazwyczaj tak 14.07.09, 09:08 Ja ustępuję i starszym i ciężarnym i połamanym...ale co do sterszych osób mam wiele uwag. Nie raz widziałam np. jak zdrowo wyglądająca osoba 50-60 letnia nie chciała ustąpić miejsca chłopakowi z nogą w gipsie. Jak widzę bieg z torbami z targu najpierw do autobusu a potem do mojego miejsca starszej pani, która zaczyna się dusić nade mną i sapać też siedzę bo ja bym nie miała tyle siły by biec z 15kilogramami mięsa, ziemniaków... Jej napad "astmy" jest tylko do czasu zajęcia mojego miejsca... Często cieszyłam się jak udało mi się zająć miejscówkę i naprawdę byłam zmęczona. Miałam ciężkie studia, często uczyłam się przez całą noc aby potem zdawać ciężkie kolokwium, często bez śniadania bo nie było czasu więc naprawdę chciałam posiedzieć szczególnie, że kilkakrotnie zemdlałam właśnie gdy byłam skrajnie przemęczona. Dlatego bym nie rzucała mięchem na młodzież bo ona czasem jest bardziej przemęczona niż babie idące na targ, które raczej są po śniadniu (co po nich widać). Ja mimo, że skończyłam studia też jestm brana jako bardzo młoda osoba i wiele razy wręcz wulgarne do mnie odnosiły się strasze osoby tylko dlatego, że siedziałam i nie widziałam, że stoją za mną z tyłu. Przepraszam, ale nie mam oczu z tyłu głowy i uważm, że jeśli ktoś potrzebuje to po prostu powie a nie mnie po głowie cukinią czy kalarepa bije... Kiedyś jak tylko przyjechałam do Warszawy do LO chciałam wysiąść na swoim przystanku. Obok mnie siedziała strasza kobieta ok 60 lat...Ładnie ja przeprosiłam bo chciałam wysiąść a ona do mnie że na "mordę ona nie chce upaść" - mnie wcięło i nie zareagowałam przejechałam następny przystanek i wysiadłam jak ta "dama" mnie w końcu puściła i 20 minut szłam pieszo do domu. Byłam grzecznym dzieckiem z prowincji i nie spotkałam się z takim chamstwem, nie umiałam się bronić ale wyrobiłóam sobie zdanie o takich "miłych paniach" i teraz takiej krzykaczce nie ustąpię miejsca bo niech sama nauczy się kultury. Ciężarnym tak tak tak! Nie jestem i nie byłam w ciąży ale pewnie kiedyś będę. Ciąża to nie choroba ale uprzywilejowany stan. Ciężarna powinna siedzieć ze względu na dziecko bo nie raz może dostać w brzuch torbą, łokciem a to dla niej jak i dla dziecka nie jest za dobre. Agresywne hamowanie i upadek jest dla niej bardziej niebezpieczne bo może poronić i życie może stracić zarówno dziecko jak i ona w wyniku krwotoku- karetki jadą dość długo. Dlatego kobieta w ciąży od początku nawet jeśli nie widać brzucha powinny siedzieć!!! Dlatego jestem zdania, że trzeba ustępować potrzebującym a nie krzyczącym... bo dla tych drugich to czasem jest jedna z rozrywek i wsiadając do autobusu czy tramwaju mają zlokalizowany cel ataku i nawet nie dadzą szansy tej osobie by sama im ustąpiła miejsca. Takie jest moje zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
malepiffko smierdzacym fajkami- nie 14.07.09, 09:49 takze tym awanturujacym sie i walczacym lokciami o przejscie z sila niedzwiedzia. skoro ktos jest na tyle zdrowy zeby palic albo robic dymy to niech sobie stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
malenstwo123 Re: smierdzacym fajkami- nie 14.07.09, 09:58 malepiffko zgadzam się z Tobą w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Ustępuję potrzebującym, nie starszym. 14.07.09, 10:14 > nieraz słyszę komentarze typu "ale ta młodzież nie wychowana" No i? Zresztą, czego ten komentarz dotyczy? Tego, że nie wstałaś BEZ POPROSZENIA? Jeżeli ktoś potrzebuje a nie widać po nim (nie ma brzucha na metr przed sobą, dziecka na ręku, kul czy bandaży itp) to chyba może otworzyć buzię i poprosić, prawda? Raczej nie odmówisz przecież Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw O to to! 14.07.09, 17:59 > Jeżeli ktoś potrzebuje a nie widać po nim (nie ma brzucha na metr > przed sobą, dziecka na ręku, kul czy bandaży itp) to chyba może otworzyć buzię > i > poprosić, prawda? Raczej nie odmówisz przecież Dokładnie. Tak jak sama nie wymagam, że cały autobus ma się domyślć, że oto ja wsiadam mdlejąca w ciąży/ z migreną/ z kręgosłupem do rehabilitacji, tylko w razie potrzeby MÓWIĘ, o co mi chodzi, tak tego bym oczekiwała od innych, którzy mają chęć skorzystać z mojej uprzejmości, bo ani oczu z tyłu nie mam, ani nie lustruję współpasażerów w poszukiwaniu ich ułomności/ potrzeb, ani nie zawsze mogę wstać (w tym wypadku albo uprzejmie odmówię, albo stwiedzę, że mimo wszystko mnie lżej niż temu komuś i jakoś się przemęczę). Swoją drogą zadziwiające, że to właśnie starsze osoby uważające wszystkich młodszych od siebie za "gó...arzy, którzy mają znać swoje miejsce" i zachowujący się wobec nich zwyczajnie po chamsku, mają zawsze najwięcej do powiedzenia na temat "kultury"... Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: O to to! 19.01.14, 17:01 Może to wredne, ale ja jestem zdania, że foch pt. "jak ja wsiadam do autobusu, to plebs ma się zrywać z miejsc natychmiast, żebym gęby otwierać nie musiała" JEST brakiem kultury. Jeśli ktoś będzie twardo stał i sapał, bo jest zbyt wbity w pychę, żeby osobę młodszą o coś poprosić, to widocznie nie jest aż tak potrzebujący. Niestety ludziom starszym często wydaje się, że wiek usprawiedliwia wszystko. Do pracy jeżdżę koło rynku i przyzwyczaiłam się już do przepychania się w przejściu, walenia torbami po nogach, stawiania tych toreb komuś na stopie, wpychania się zanim wysiadający zejdą ze schodków itd. Takim dziarskim fajterom i fajterkom nie ustąpię dla zasady. Skoro uznałaś, że nie musisz powiedzieć "przepraszam" w tramwaju tylko dlatego, że skończyłaś 60 lat, to cóż, ja nie uważam, że mam się zrywać na twój widok tylko dlatego, że skończyłaś 60 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
mwa0403 Re: Ustępuję potrzebującym, nie starszym. 18.07.09, 14:56 Ale właśnie lęk przed ew. złą reakcją osoby , którą ma się poprosić o ustąpienie miejsca, powoduje, że osoby naprawde potrzebujące, nie poproszą. Ja do takich należę. Po mnie może specjalnie nie widać, ale jestem niepełnosprawna. Nigdy nie poprosiłam o ustąpienie miejsca, bo poprostu sie boję. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Nie wiem czego się boisz 18.07.09, 19:33 Chyba, ze ludzi z "zasadami" co to matce z dzieckiem "z zasady" nie ustąpią. Może i te "zasady" i niepełnosprawnych mogą dotyczyć. Trzeba prosić! Z odmową można się spotkać chyba jedynie wtedy gdy trafi się na inną uprzywilejowaną czy potrzebującą osobę. "Po mnie może specjalnie nie widać, > ale jestem niepełnosprawna. Nigdy nie poprosiłam o ustąpienie > miejsca, bo poprostu sie boję." Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Zasadniczo to nie bardzo 14.07.09, 10:51 Ustępuję sama z siebie tylko jak siedzę na miejscu oznaczonym, ale na takim praktycznie nigdy nie siadam. Jak siedzę na miejscu zwykłym, to czytam książkę, notuję, rozmyślam, a nie oglądam się komu by tu ustąpić. Jeśli o ustąpienie miejsca zostanę zwyczajnie poproszona, to ustępuje zawsze niezależnie od płci, wieku, wyglądu osoby proszącej. Uważam, że jak ktoś potrzebuje usiąść to może w to włożyć minimum wysiłku i powiedzieć "Przepraszam, proszę mi ustąpić miejsce" zamiast stać i robić z siebie cierpiętnika (lub wygłaszać tyrady). Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 14.07.09, 11:22 Nie czytałam wszystkich wpisów, napisze więc co ja robię. Otóż często ustepuje starszym od siebie osobom, szczególnie jak widzę, że ktos jest niedołężny, ciężko mu stać itp. ALE - czasem tak mnie bola nogi i kregosłup, ze nie ustepuję. la własnego komfortu i dlatego, ze mi sie nie chce. Nie dorabiam do tego ideologii typu "starsi maja duzo czasu, zeby sie wyspać, sa bardziej żwawi od młodszych, sa "starymi pudernicami" itp. itd.". I nie czuje sie komfortowo psychicznie, gdy ja siedzę, a ktos starszy obok stoi. Jednak z wygodnictwa czasem nie ustepuję. Odpowiedz Link Zgłoś
misiana Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 14.07.09, 11:25 Ja ma twardą zasadę - nie ustępuję nikomu, jeżeli nikt mnie o to nie prosi. Jesteśmy ludźmi, natura wyposażyła nas w umiejętność komunikowania się za pomocą mowy. To nie jest tak, że "młodzian" jest "niewychowany", bo nie ustąpił miejsca starszemu panu. To starszy pan częstokroć prezentuje skrajny brak jakiegokolwiek savoir vivre'u, przyjmując odstręczająco roszczeniową postawę i oczekując, że wszyscy powinni go obserwować i zrywać się z miejsca, gdy ów pan zacznie sprawiać wrażenie, jakby chciał usiąść. Mnie rodzice uczyli tak - jak czegoś chcesz od kogoś, to o to grzecznie poproś. Jeżeli ktoś podchodzi i mówi "przepraszam, musze usiąść, czy mogłaby mi pani ustąpić miejsca" - natychmiast ustępuję, każdemu, bo: a) było to grzeczne zapytanie, a nie dyszenie nade mna i mamrotanie pod nosem tudzież szurchanie torbą b) wychodzę z założenia, że ta osoba - kim by nie była, jakiego wieku by nie osiągnęła - naprawde musi usiąść, jeśli decyduje sie o to poprosić Mam prawo w autobusie czy tramwaju wyglądać przez okno, czytac książke, zatopić się we własnych myślach. Nie mam obowiązku gapienia się na pasażerów i obserwowania, czy właśnie nie wsiadła jakaś starsza osoba czy ciężarna. Nigdy tego nie robię, więc zasadniczo nigdy nie wiem, kto aktualnie nade mną stoi. Dopóki w chamski sposób nie zaczyna dyszeć lub w inny karygodny sposób dopominać się miejsca siedzącego. Niestety, starszym ludziom (mówię o Warszawie), w autobusie czasem brak kultury. Powtarzam - kultura wymaga prośby, jeśli chce się coś uzyskać. No ale cóż, w Wawie inteligencję wytłuczono w czasie wojny. Po wojnie wiadomo, element napływowy. Może to jest przyczyną? Odpowiedz Link Zgłoś
pomanorder Nigdy nie ustępuję 14.07.09, 12:13 Chyba że mnie ktoś poprosi. Jak byłem mały ustępowałem ale starzy ludzie nie okazywali w ogóle wdzięczności, jakby im się należało więc przestałem to czynić. generalnie miejsce starych ludzi jest w domu i nie powinni z niego wyłazić bo to nie jest kraj dla starych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: Nigdy nie ustępuję 14.07.09, 12:17 oo jakie mądrości.. moze powinno sie usypiać starców? i moze mi powiesz jaki to kraj - dla kogo ? Odpowiedz Link Zgłoś
mwa0403 Re: Nigdy nie ustępuję 18.07.09, 14:59 Jestes głupi, prymitywny, ograniczony.... czy tylko prowokujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 14.07.09, 16:32 A co powiecie na taką sytuację? Autobus dosyc zapchany, ale nie tak, że wszyscy stali sobie na głowach, bo to była niedziela, na przystanku wsiada mama z chłopcem lat ok 6.Dziecko od drzwi zaczyna się drzeć na cały autobus CHCE USIĄSC, CHCE USIĄSC, SŁYSZYSZ. Matka bez przekonania próbuje uciszyć krzykacza. Uznałam, że dziecko jest na tyle duże, że spokojnie może postać, niestety kobieta siedząca obok mnie, lat ok 45, ustąpiła, szlag mnie mało nie trafił. Bedzie miała 60 lat, a gó...arz 20 i wtedy to on z pewnością jej nie ustąpi, bo przecież jemu się należy. Odpowiedz Link Zgłoś
magtomal do misiana 14.07.09, 17:24 I Ty piszesz o kulturze?! Zgodnie z zasadami dobrego wychowania nie siedzi się przy osobach starszych; dawno, gdy osoba starsza wchodziła do pokoju, młodzi wstawali. Tak samo mężczyźni, gdy wchodziła kobieta. I wedle tego zasada w środkach komunikacji jest prosta: osoby kulturalne ustępują miejsca starszym. Ja bym dodała jeszcze: osoby życzliwe innym. Nie rozumiem też tego jadu wobec starszych kobiet. Czemu notorycznie piszecie o nich "baby"? One - mimo wieku- są jeszcze kobietami. Skąd ta pogarda? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Misiana ma rację 14.07.09, 18:06 i nie używa w swej wypowiedzi wyzwisk ani obraźliwych sformułowań. Stwierdza natomiast fakty, nie zawsze dobrze świadczące o starszych pasażerach, niestety. magtomal napisała: > I Ty piszesz o kulturze?! Zgodnie z zasadami dobrego wychowania nie siedzi się > przy osobach starszych; dawno, gdy osoba starsza wchodziła do pokoju, młodzi > wstawali. Tak samo mężczyźni, gdy wchodziła kobieta. Biorąc pod uwagę ilość kobiet i mężczyzn w komunikacji miejskiej, gdyby to, co sugerujesz, miało dotyczyć tramwaju, problem ustępowania miejsca nie powinien w ogóle użytkowniczek forum emama dotyczyć, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: do misiana 14.07.09, 18:20 I Ty piszesz o kulturze?! Zgodnie z zasadami dobrego wychowania nie siedzi się > przy osobach starszych; dawno, gdy osoba starsza wchodziła do pokoju, młodzi > wstawali. Tak samo mężczyźni, gdy wchodziła kobieta. I wedle tego zasada w > środkach komunikacji jest prosta: osoby kulturalne ustępują miejsca starszym. J > a > bym dodała jeszcze: osoby życzliwe innym. > Nie rozumiem też tego jadu wobec starszych kobiet. Czemu notorycznie piszecie o > nich "baby"? One - mimo wieku- są jeszcze kobietami. Skąd ta pogarda? Zgadzam się całkowicie z postem misiany.Mnie podróże miejskimi środkami komunikacji zdarzają się już dzięki bogu tylko sporadycznie. Po wejściu do autobusu żaden KULTURALNY,NORMALNY człowiek nie będzie rozglądać się na boki lub też wbijać wzrok w autobusowe/tramwajowe drzwi w poszukiwaniu starszej osoby i zrywać się z okrzykiem proponującym jej zajęcie miejsca.Ja podczas jazdy autobusem zajęta jestem albo własnymi myślami albo lekturą a lustrowanie innych pasażerów,tak popularne pośród warszawskiej gawiedzi chowanej najwyrazniej w atmosferze totalnego prostactwa,jest mi kompletnie obce.Dlatego też ustępuję w sytuacji kiedy ktoś mnie o to poprosi (bez względu na wiek oraz płeć) oraz jeżeli 2 cm od mojego miejsca (bo tylko wtedy z racji małej odległości będę niejako zmuszona zauważyć delikwenta) stoi osoba wyraznie tego potrzebująca tj bardzo wiekowa,chora lub ułomna. Odpowiedz Link Zgłoś
ll66 Re: do misiana 14.07.09, 18:21 > I Ty piszesz o kulturze?! Zgodnie z zasadami dobrego wychowania nie siedzi się > przy osobach starszych; dawno, gdy osoba starsza wchodziła do pokoju, młodzi > wstawali. Tak samo mężczyźni, gdy wchodziła kobieta. I wedle tego zasada w > środkach komunikacji jest prosta: osoby kulturalne ustępują miejsca starszym. taaaa, wchodzi babcia do tramwaju i wszyscy powstaja coby jej hold oddac, do stop upasc, upadlas to chyba ale ty na glowke Odpowiedz Link Zgłoś
magtomal Re: do misiana 14.07.09, 18:26 Dlatego właśnie pisałam o kulturze, której zasady są proste i oczywiste. Dlatego, jeśli ktoś siedzi, gdy obok stoi osoba starsza lub kobieta w ciąży, wystawia sobie świadectwo. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: do misiana 14.07.09, 18:31 Tak tylko że ta osoba siedząca jak piszesz,może sama być w ciąży albo cierpieć na dość dokuczliwe schorzenia uniemożliwiające jest stanie.Tak więc korzystajmy z przywileju posiadania języka w ustach i prośmy o ustąpienie miejsca.Niestety większość Polaków ma z zasady postawę roszczeniową i nad kulturalny dialog przedkłada niewerbalne chamstwo albo chamski monolog. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi.gg Re: do misiana 14.07.09, 18:55 Co do osoby starszej, to się zgadzam, to jest oczywiste i zawsze ustępuję miejsca. Jeżeli chodzi o kobietę w ciąży, to ta powinna poprosić o ustąpienie miejsca, jeżeli tego potrzebuje, bo ciąża to, jak tu już wiele osób napisało, to nie choroba, tylko najnormalniejszy stan fizjologiczny. Dla mnie roszczeniowe postawy kobiet w ciąży, potem mamusiek, są niesmaczne i pozbawione kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 ciaza nie choroba ale... 14.07.09, 20:45 to nie choroba, tylko > najnormalniejszy stan fizjologiczny.. nie zgodze się.. kiedys pewien lekarz powiedział, ze prawdą jest ze ciaza to nie choroba ale stan odmienny - a to oznacza ze dolegliwosci jakie nękają wowczas kobiete ( jakie ciezarna odczuwa nie maja co prawda przyczyn chorobowych - ale są tak samo męczące jak w przypadku choroby. Ciąza to nie choroba w znaczneiu medycznym, ale objawy z jakimi musza sobie radzić ciezarne są takie same. Cos wtym jest skoro lekarz tak uwaza... Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: ciaza nie choroba ale... 15.07.09, 11:14 Obecnie jeżdżę środkami komunikacji miejskiej sporadycznie i nie siadam zazwyczaj, chyba, że pustki w autobusie, ale kobiecie w ciąży zawsze ustąpiłabym miejsca, bo wiem, że można się wtedy czuć różnie, to raz, a dwa, lepiej, żdeby nie była narażona na poszturchiwania i przepychanki, bo niektóre osoby nie zważają na nic, w tym niestety także osoby starsze. Ustąpiłabym też miejsca osobie z widoczną niepełnosprawnością i każdej, która by mnie o to poprosiła. Natomiast pamiętam jeszcze z czasów studenckich takie obrazki: podjeżdfża autobus, dziadek z laską biegnie, po drodze leje po nogach innych wsiadajacych i niczym młody bóg dobiega do siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: do misiana 19.01.14, 17:07 A to niby czemu? Jak jesteś w zbiorkomie, to ci się głowa kręci dookoła jak sowie i patrzysz, czy przypadkiem nad tobą nie stoi osoba starsza albo chora? Kolejna sprawa: skąd wiesz, czy osoba, która siedzi i "wystawia sobie świadectwo" sama nie potrzebuje tego miejsca? Bo nie ma zmarszczek albo wielkiego brzucha? Jak ktoś woli stać nad osobą siedzącą kilka przystanków i nie może się odezwać grzecznie (grzecznie!), że prosi o ustąpienie miejsca, to komu wystawia świadectwo? Raczej nie temu siedzącemu... Odpowiedz Link Zgłoś
katalinka.online Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 14.07.09, 13:40 Moim zdaniem to są właśnie tacy ludzie co to w nosie mają wszystko dookoła ile razy widziałam jak facet - młody, zdrowy siedzi sobie zadowolony a wokoł niego tłumowisko kobiet. I co , to jest niby takie równouprawnienie?Dla mnie brak dobrego wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
limcl Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 14.07.09, 14:11 Mam blisko 50 lat i ustępuję miejsca w autobusach: 1.kobietom w zaawansowanej ciązy 2.osobom o widocznej niepełnosprawności 3.osobom starszym nie ustępuję dla zasady matkom z małymi dziećmi, które są już na tyle dorosłe, że mogą same stać w autobusie, ponieważ mnie tak samo wychowywano. Nie widzę żadnego powodu, dla którego miałabym to robić. Za wyjątkiem sytuacji, kiedy dziecko śpi na ręku, albo wygląda na chore. Ustępuję miejsca zawsze w takich sytuacjach, jak powyżej, pomimo, że pracuję (czasem naprawdę bardzo intensywnie), studiuję podyplomowo i mam parę innych zajęć. Nigdy nie siadam na miejscu dla osób niepełnosprawnych, żeby nie narazić osób potrzebujących na niezręczność proszenia o coś oczywistego, czyli ustąpienie miejsca WYZNACZONEGO. Irytują mnie NAPRAWDE młode osoby obojga plci, które patrzą spokojnie na kogoś kto powinien usiąść, czasem z komentarzami. Matki i dzieci, które wymuszają miejsce siedzące równie skutecznie i brutalnie, jak niektóre starsze osoby. Zawsze mam w pamięci moją Mamę, która jest BARDZO schorowana i która wcale na to nie wygląda, bo na przekór różnym schorzeniom lubi się ładnie ubrać i umalować. Jak napisałam na początku - mam blisko 50 lat i powoli zaczynam odczuwać tego konsekwencje. Do ludzi mam bardzo pozytywne nastawienie, ale jak czytam niektóre posty obawiam się, że za jakieś 20 lat powinnam jednak zostawać w domu, bo mogę zostać uznana za takiego "starucha" bez praw, jak sugerują niektórzy. ps.wiem, że to jest forum dla Mam raczej, ale proszę zwrócić uwagę (i to Mam też dotyczy) kto staje na wyznaczonych miejscach parkingowych dla osób niepelnosprawnych i z wózkami i jakie są reakcje na zwrócenie uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
nasenna Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 14.07.09, 17:29 Ustępuję w komunikacji i kolejkach osobom starszym,inwalidom, ciężarnym, z małym dzieckiem. I widać to, co dajemy ludziom, do nas wraca bo sama jestem mamą i obecnie w zaawansowanej ciąży i nie zdarzyło mi się, żeby mi ktoś nie ustąpił. I zawsze miło, z usmiechem i troską. Raz,w tłoku, jechałam z malutką córeczką i nikt mnie nie zauważył, więc grzecznie POPROSIŁAM o miejsce - podniosło się dwóch panów, bez fochów. Poza tym wychodzę z założenia, że nie ma obowiązku ustępowania - co z tego, że na oko ktoś wygląda na zdrowego 20-latka, skoro może być schorowanym młodzieńcem po operacji? Albo taka gimnazjalistka może się właśnie słaniać na nogach np. z powodu koszmarnie bolesnej menstruacji. Więc się nie pieklę o nieustępowanie, zakładam, że nie ma w tym złej ludzkiej woli. Czyli - uważam, że jeśli mogę postać - postoję, jeśli potrzebuję uśsiąść - mogę o to poprosić. Licząc się z odmową (choć mi się to nie zdarzyło). Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes "zasady" 14.07.09, 21:03 nie ustępuję dla zasady matkom z małymi dziećmi, które są już na tyle dorosłe, że mogą same stać w autobusie, ponieważ mnie tak samo wychowywano. Nie widzę żadnego powodu, dla którego miałabym to robić. Dla ZASADY? Szczerze mówiąc taka ZASADA - to zwykła podłość. Osobiście wolałam stać w tramwaju o kulach; po oddawaniu krwi (obie opcje przerabiałam nieraz) niż z małym dzieckiem. Dyskomfort własny ogromny - i dochodzi strach o dziecko, które jest w komunikacji narażone na wiele nieprzyjemności - od upadku począwszy na przeoraniu twarzy siatą kulturalnej inaczej "pani z zasadami" skończywszy. Odpowiedz Link Zgłoś
limcl Re: "zasady" 15.07.09, 12:11 bardzo dziekuję za komentarz i opinię. Napisałam "dla zasady", bo kiedy ja byłam dzieckiem (a tłok, siaty itp. w komunikacji wcale nie były mniejsze, a komfort jazdy "ogórkiem" jest nie do przecenienia), z dorosłymi, którzy wieźli rzeczywiście "siaty" (takie plecione, plastikowe, którymi rzeczywiście można było poharatać), to dzieci ewentualnie siadały dorosłym na kolanach, ale częściej stały razem z resztą. I była to ogólnie przyjeta norma. I jakoś i ja i moi znajomi przeżyliśmy i nic nikomu sie nie stało strasznego. Nikt też nie traktował takiego postepowania w kategoriach "podłości". Natomiast szczerze oburza mnie sytuacja, z którą miałam ostatnio do czynienia, kiedy dziecko (nie w tłoku) radośnie zakrzyknęło, że chce usiąść i pewna starsza pani obok mnie była oburzona, że nie zerwałam się natychmiast, żeby ustąpić miejsca. Albo kiedy matka, z siatami i na ostatnich nogach sadza dziecko, a sama stoi. no, ale ja jestem z innej epoki... wiec może teraz powinnam spojrzeć na problem inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: "zasady" 15.07.09, 12:26 Albo kiedy matka, z siatami i na > ostatnich nogach sadza dziecko, a sama stoi. no, ale ja jestem z > innej epoki... wiec może teraz powinnam spojrzeć na problem inaczej? No, ja jadąc "z siatami i na ostatnich nogach" zdecydowanie doceniłabym możliwość uwolnienia się od asekurowania w autobusie 2-3 latka i może dlatego patrzę na problem inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: "zasady" 15.07.09, 12:32 > kiedy ja byłam dzieckiem (a tłok, siaty itp. w komunikacji wcale nie > były mniejsze, a komfort jazdy "ogórkiem" jest nie do przecenienia), > z dorosłymi, którzy wieźli rzeczywiście "siaty" (takie plecione, > plastikowe, którymi rzeczywiście można było poharatać), to dzieci > ewentualnie siadały dorosłym na kolanach, ale częściej stały razem z > resztą. I była to ogólnie przyjeta norma. Kiedy ja byłam dzieckiem, w tej samej Polsce zresztą - nawet pijacy porozumiewający się "łaciną" ustępowali matkom i ojcom z małymi dziećmi, nie wspominając o innych ludziach. I była to ogólnie przyjęta norma. Piktogram nad miejscem dla uprzywilejowanych to jeszcze niedawno był między innymi duży ludzik z małym na kolanach. Czyli rodzic/opiekun z małym dzieckiem. Albo kiedy matka, z siatami i na > ostatnich nogach sadza dziecko, a sama stoi. Bo często samo to, że nie trzeba pilnować i podtrzymywać stojącego dziecka samo w sobie jest dużą zmianą na lepsze w podróży. A nie zawsze i nie każda matka zmieści się na siedzeniu z siatami, dzieckiem, torebką itp. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: "zasady" 15.07.09, 12:44 > Albo kiedy matka, z siatami i na > ostatnich nogach sadza dziecko, a sama stoi. no, ale ja jestem z > innej epoki... wiec może teraz powinnam spojrzeć na problem inaczej? Nie jestem tęga, ale ja zdecydowanie wolę posadzić trzylatka (ewentualnie z siatami czy plecakiem) a sama stać, niż się sadowić z trzylatkiem oraz rzeczonymi siatami na siedzeniu (przy okazji urażając sobie kolano, które jest OK przy staniu, ale nie lubi, jak się je naciska). Jak ktoś mi ustępuje miejsca, to chyba już moja decyzja, jakie będzie tego miejsc optymalne wykorzystanie? I 'epoka' nie ma nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
samira33 Re: "zasady" 15.07.09, 13:21 > Nie jestem tęga, ale ja zdecydowanie wolę posadzić trzylatka > (ewentualnie z siatami czy plecakiem) a sama stać, niż się > sadowić z trzylatkiem oraz rzeczonymi siatami na siedzeniu > (przy okazji urażając sobie kolano, które jest OK przy staniu, > ale nie lubi, jak się je naciska). Jak ktoś mi ustępuje miejsca, > to chyba już moja decyzja, jakie będzie tego miejsc optymalne > wykorzystanie? I 'epoka' nie ma nic do tego. I potem się dziwimy, że nastolatki siedzą, a starsze osoby stoją. To jest właśnie skutek takiego wychowywania dzieci! Nigdy nie zadrzyła mi się taka sytuacja, ale chyba wyprosiłabym takiego trzylatka z miejsca, gdyby mama posadziła go na moim miejscu, a sama stała. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "zasady" 15.07.09, 13:30 > I potem się dziwimy, że nastolatki siedzą, a starsze osoby stoją. To > jest właśnie skutek takiego wychowywania dzieci! Bla, bla, bla. Spytaj się tych nastolatków co nie ustępują czy i jak było w dzieciństwie najpierw? Odpowiedz Link Zgłoś
samira33 Re: "zasady" 15.07.09, 13:50 kropkacom napisała: > > I potem się dziwimy, że nastolatki siedzą, a starsze osoby > stoją. To jest właśnie skutek takiego wychowywania dzieci! > > Bla, bla, bla. Spytaj się tych nastolatków co nie ustępują czy > i jak było w dzieciństwie najpierw? Nie muszę pytać, bo już kilkanaście lat temu zdarzało mi się jeździć komunikacją miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: "zasady" 15.07.09, 13:35 Zawsze mnie zastanawia czemu wbrew wszelkim logicznym przesłankom upatruje się źródeł wszelkiego zła w każdym odruchu dobroci czy troski, którą ktoś otrzymał. Czemu tyle osób spodziewa się, ze jeżeli dziecko nic nie otrzyma będzie kiedyś chętnie dawać? Nie wiem. Daje tylko ten kto wie, że ma i wie, że od dawania mu w ogólnym rozrachunku nie ubędzie. Ten kto nie ma lub zdaje mu się, że nie ma, że jeszcze ma za mało - nie daje. Nawet w tym wątku pojawiła się postawa "ja w tym wieku stałam , i ono też niech stoi" (co ciekawe, choć poboczne, najbardziej cierpi tu pilnująca i podtrzymująca dziecko matka, nie samo złe "ono") i zastanawia mnie czemu mi (i nie tylko mi) tak łatwo wstać, kiedy mogę, i kiedy ktoś, ktokolwiek (matka z dzieckiem, dziewczyna z kotem w koszu, ktoś z ciężkimi siatkami) potrzebuje. Może dlatego , że "w tym wieku" nie stałam? Że dostałam, kiedy potrzebowałam, i dano mi z uśmiechem? Te dzieci, wyproszone z miejsca siedzące czy tłuczone siatkami po twarzach raczej nie wstaną gdy już będzie im wolno nie wstać. Powiedzą "ja stałam, niech inni stoją". Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: "zasady" 15.07.09, 13:55 He, he. Nawet nie w tym rzecz. Dziecko (przynajmniej moje) nawet by wolało na kolanach u mamy, ale mama nie woli. Bo jej siedzieć z dzieckiem na kolanach niewygodnie, a stać bez obciążenia wygodnie. No, ale jak to wygląda, żeby bachor siedział, a matka stała. Nie może być. Odpowiedz Link Zgłoś
limcl Re: "zasady" 15.07.09, 16:09 w związku z ożywioną dyskusją, którą wywołałam - muszę doprecyzować - w żadnym wypadku nie chodziło mi o dwu i trzylatki. Napisałam o dzieciach, które mogą stać samodzielnie w autobusie. Panienka, która chciała, żebym jej ustąpiła miejsca, miała, na oko, lat siedem. Trzylatki nie są zdolne do samodzielnego stania w autobusie, nawet, jeśli uważają, że jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
mwa0403 Re: "zasady" 18.07.09, 18:15 Pozdrawiam Panią z "innej epoki" Masz rację . Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 14.07.09, 18:53 Ustępuję tym, którzy wg mojej oceny tego potrzebują. Jeśli źle ocenię, liczę na to, że zostanę poproszona o ustąpienie, bo nie jestem wróżką i nie domyślę się, kto potrzebuje złożyć cztery litery na siedzeniu z powodu złego samopoczucia, którego na pierwszy, a często i na drugi rzut oka nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1964 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 14.07.09, 22:23 W 95% nie ustępuje. Jedyny wyjątek robie dla kobitek w ciaży, kiedy widzę że nikt sie nie kwapi, to ustepuję - ZAWSZE. No ale ja już jestem w tym wieku, ze to mi zaczynaja ustępować miejsca, a poza tym, to jestem po operacji i raczej nie słuzy mi stanie a spędzam w komunikacji miejskiej ok.1,5h dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 10:07 Ustępuję ... temu, kto widzę, ze tego potrzebuje, bodaj by to była obładowana zakupami młoda laska. Z drugiej strony nie muszę zbyt często, bo przewaznie wyrywają się do ustapienia dziarscy młodzieńcy ... w tym również mnie ustepują coraz częściej Odpowiedz Link Zgłoś
panipanda Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 11:40 mnie strasznie wkurza, jak jest kilka wolnych miejsc, a nikt na nich nie usiądzie, tylko ludzie stoją w przejściu i robią sztuczny tłok, a jadą po kilka lub kilkanaście przystanków (nie chodzi o miejsca zanieczyszczone albo w słońcu). Albo jak się ustawia tłumek (młodych i starych) przed drzwiami pojazdu i nie da się z niego wysiąść. Jak (najczęściej) zaraz po zamknięciu drzwi na jednym przystanku "zrywa się" pasażer, przeciska z torbami bo będzie wysiadać na następnym (a po drodze 2xświatła, zakręt i inny pojazd komunikacji, który pierwszy na przystanek dotrze i spowoduje oczekiwanie obecnego), a delikwent psioczy po chwili, że kierowca szarpie i nie szanuje pasażerów. Jak pada deszcz i mam mokrą nogawkę albo buty, bo ludzie nie patrzą jak trzymają MOKRE parasole. ktośtam był oburzony i przerażony, jak się traktuje w tym kraju kobiety w ciąży. mnie już to nie rusza, ale generalnie radze poobserwować codzienne sytuacje i zwrócić uwagę jak się w ogóle traktuje ludzi (niezależnie od wieku, płci, pozycji). uważam, że ciąża to nie choroba, choć miejsce siedzące wypadałoby ustąpić. I jasne, że możemy przyjąć iż ciężarna potrzebuje go bardziej niż licealna/gimnazjalna młodzież, zdrowy chłopak po siłowni, czy dziarska starsza pani. Ale coś, czego NAJBARDZIEJ nienawidze w ludziach, to roszczeniowa postawa "bo tak". I jakby mi jakaś ciężarna stała nad głową i robiła wykład, że np wypadnięty dysk czy paraliż czy cokolwiek innego, na co w danym momecie cierpię (jak jedna z uczestniczek dyskusji) mniej boli niż np poród i że w związku z tym ja mogę sobie postać, bo ona powinna siedzieć, to zaręczam, że nie ustąpienie miejsca takiej osobie byłoby NAJBARDZIEJ kulturalną rzeczą ze wszystkich wydarzeń, które miałby miejsce po tejże wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 12:18 Ustepuję prawie zawsze nie roibię tego tylko na poczcie, bo u nas starsi ludzie mogą sobie usiąść i poczekać. Tylko raz nie wpuściłam starszej pani do kolejki w piekarni, akurat wyglądałam na najmłodszą, więc chciała się wpakować do środka kolejki przede mnie. Nie wpuściałm i usłyszałam, że kiedyś też będę stara, schorowana, samotna i nkogo nie będę miała do pomocy. Mam nadzieję tylko, że będę miała taki apetyt jak ona bo w sobotę rano kupowała "tylko" 3 chlebki. Odpowiedz Link Zgłoś
furioza Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 12:45 kobiety w ciąży, w odróżnieniu od większości emerytów, płaca za bilet ciekawe, jak wyglądałaby sytuacja w autobusach po wprowadzeniu jakichkolwiek, choćby symbolicznych, biletów dla osób po 70tce(chyba) Odpowiedz Link Zgłoś
marzannasz Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 14:33 Kiedys bylam w sytuacji ze chcialam ustapic miejsce starszemu panu, a on do mnie ze mam siedziec i odpoczywac bo to w koncu to ja zarabiam na jego emeryture!!! Wiec lepiej tak to traktu a jak cos uslyszysz to daj im do zrozumienia ze to Ty teraz na nich pracujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
janina19687 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 14:46 Uważam, że szacunek dla osób starszych jest podstawą i jego zanik w naszym społeczeństwie jest czymś obrzydliwym. Niejednokrotnie słyszę o wyrostkach obrażających starsze kobiety, które nie potrafią w żaden sposób się obronić. A skąd to się wynosi? Oczywiście z domu. A zaczyna się od rzeczy najprostszych, jak na przykład ustępowanie miejsca w środkach komunikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
michasia_asia Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 18.07.09, 00:55 Ustepuje. Za wyjatkiem sporadycznych sytuacji, kiedy moja choroba przewlekla "daje sie we znaki". Odpowiedz Link Zgłoś
nasenna Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 14:49 Kiedyś chciałam ustąpić mocno starszemu panu. Miałam dwadzieścia parę lat. Podziękował z uśmiechem, ale niemal "usadził" mnie z powrotem, ze słowami - "piękny gest, ale mnie KOBIETA ustępowała nie będzie.". Z taką godnością i dumą to powiedział...Podniósł się mężczyzna z naprzeciwka i zwolnił staruszkowi swoje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
mwa0403 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 18.07.09, 22:52 No tak, mężczyzna z zasadami tzw. "starej daty". Gdzie szukać takich wśród młodych ... Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 15:31 Ustępuję. Chyba, że jadę z dzieciakami na kolanach (4 lata i 1,5 roku), wtedy siedzę twardo. Mnie też ustępowano kiedy byłam w ciąży, ustępują mi teraz jak wsiadam z chłopakami do tramwaju, więc i sama oddaję innym to, co od nich dostałam Ale nawiasem mówiąc, jak widzę, że wsiada ktoś z dzieckiem (a sama mogę ustąpić), to od pewnego czasu wstając mówię z naciskiem: "proszę, niech PANI usiądzie". Bo zdarza się, że rodzice (a właściwie częściej dziadkowie) sadzają na miejsce swoje dzieci i sami stoją całą drogę obok. Ja zaś nie mam zwyczaju ustępować miejsca dzieciom, tylko starszym lub ludziom, którzy z tymi dziećmi jadą (małe dziecko nie ustoi długo, powinno siedzieć, to fakt, ale też nie powinno siedzieć samo na siedzeniu, lepiej jest je trzymać na kolanach). No, a głównie chodzi mi o to, że starsi ludzie (bo jak napisałam, częściej tak robią dziadkowie i babcie) najpierw przyzwyczajają dzieci do tego, że to one siedzą a nie starsi, a później krzyczą, że młodzież jest niewychowana, bo nie ustępuje miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
nasenna Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 17:52 A mnie to niezmiernie irytuje, takie "rozliczanie" z tego, czy sadzam samo dziecko, czy siadam z nim. Rozumiem, że jeśli ktoś ustępuje mi miejsce, gdy jadę z dzieckiem, to ze względu na bezpieczeństwo tego dziecka, a nie moje (kiedy jadę sama przecież nikt mi nie ustępuje, jestem młodą kobietą). Więc moją sprawą jest, co jest dla mnie wygodniejsze - posadzić dziecko solo, czy wziąć je na kolana. Tak naprawdę to to miejsce jest dla dziecka, prawda? Pamiętam, jak sama byłam maluszkiem, a moja mama miała poważne problemy w jamie brzusznej, operacja itp. Wskazaniem dla niej było właśnie nie brać mnie na kolana, bo to ja mogło urażać. Ponieważ wsiadałysmy na pętli i dłuuuugo jechalysmy do przedszkola, co ona się nasłuchała, że dziecko siedzi na osobnym siedzeniu, a nie na kolanach. I to mnie właśnie wnerwia, taka nasza typowa mentalność - wszystko wiemy, prorokujemy, oceniamy...i jeszcze dorabiamy do tego teorie, jak np. ta, że dziecko będzie nieczułym chamem, bo teraz samo siedzi. A czy taka osoba, podróżująca z dzieckiem, musi się tłumaczyć przed całym autobusem, że nie siada, bo np. ma hemoroidy? I naprawdę nie sądzę, aby istniała prosta zależność między siedzeniem przez dziecko solo a późniejszym nieustępowaniem miejsc itp. No normalnie jakaś "Ballada o Januszku" Ja przynajmniej, ów "bachor rozparty solo" ustępuję miejsca osobom potrzebującym i tego samego uczę moją córkę - choć ona sama jest jeszcze w wieku, że to jej ustępują. Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 15.07.09, 18:14 teraz to sporadycznie korzystam z komunikacji miejskiej,ale wczesniej zawsze ustepowalam osobom bardziej potrzebujacym.bedac w ciazy zdarzylo mi sie kilka razy parkowac w centrum warszawy,kupowalam bilet dobowy i jezdzilam na krotkich dystansach do banku,roznych urzedow,lekarza itp.i ogolnie mowiac w warszawie sytuacja jest naprawde niezla,moze ze 3 razy ktos mi nie ustapil.czasem jak ktos nie ustapi miejsca to inne osoby zwracaja uwageczasem ta uwaga przeradza sie w awantureale jak sie poprosi,to zawsze miejsce bedzie.tyle,ze ja mialam lekka ciaze,moje podroze to byly np.3 przystanki,wiec siadalam z rozsadku,nie zmeczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: komunikacja miejska - ustępujecie miejca star 22.07.09, 11:04 Masz sporo racji, nasenna, też się nad tym zastanawiałam, czy dobrze robię. Zaczęłam się jednak tego trzymać po scenie, jaką widziałam w autobusie. Starsza pani (babcia) i chłopaczek na oko z 7 lat, a więc już może stać sam. Ktoś tej pani ustąpił miejsca, a ona-myk, posadziła na nie chłopaka. On z kolei wstał, mówiąc, że nie chce siedzieć, na co jego babcia z drugą staruszką do spółki, żeby siadał, bo to takie małe dziecko, jeszcze się w życiu nastoi itp, itd. Dziamgały i dziamgały mu nad głową tak, że w końcu usiadł, święty by nie wytrzymał. Wiem, że uogólniam, tak stawiając sprawę, może miały hemoroidy, może tysiąc innych chorób, ale wydźwięk tego co gadały był taki, że się odechciewało ustępowania w ogóle. Rzecz w tym, że każdy z nas uogólnia, bo musi - nie mamy szans roztrząsać każdego przypadku indywidualnie więc musimy sobie przyjąć jakiś ogólny pogląd na sprawę. Ja przyjęłam akurat taki - uważam, że miejsce w pewnym sensie jest "moje" przez ten czas , przez który ja na nim siedzę i mogę je ustąpić komu chcę. A chcę ustępować starszym ludziom, a nie dzieciom, bo tak zostałam wychowana. Pewnie, że nie trzymam się tego jakoś strasznie sztywno, nie każę go sobie "oddawać", jak widzę, że sadza dziecko, ale pogląd na sprawę mam taki i już Odpowiedz Link Zgłoś