Dodaj do ulubionych

Co on może robic?

14.07.09, 21:03
Mój m jest na wyjezdzie służbowym. A że to jego nowa praca
(wczesniej juz był przedstaicielem handlowym i również wyjeżdzał na
kilka dni), pojechał z kolegą z pracy. I tak:
dzwoniłam do niego wczesniej i wiem że pany mieli takie że mają isc
popływac- oki, normalne.
Dzwonie od godz 19.30 i na początku odrzucał moje letefony a teraz
nie odbiera wcale sad
Są w hotelu przy jakims jeziorku...
Jak myślicie martwic się czy nie?
Obserwuj wątek
    • sionasble Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:08
      a czy to coś zmieni ?
      • alyeska Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:10
        bawi sie dobrze a ty mu glowe zawracasz. Napisz smsa ,zeby oddzwonil i
        tyle.
        • kosmitka06 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:11
          No właśnie napisałam już ze 3 i mysle nad 4 wink
          • alyeska Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:13
            nic juz nie pisz. Obejrzyj sobie jakis film, poczytaj ksiazke i do
            spania. Nastepnym razem ty wyjedziesz a wtedy .....
    • somebody1234 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:09
      No cóż...jak się coś stanie to nie martw się znajdą cię...jak nic...a tymczasem
      oni może się po prostu tylko relaksują, może zarywają jakieś młode piękne
      opalone długonogie pannysmile a ty mu wydzwaniasz akurat , no weź kobieto
    • kosmitka06 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:18
      Zastanawia mnie tylko to dlaczego odrzucał moje połączenia. Nie raz
      odbierał przy tym drugim chłopaku i rozmwaialiśmy normalnie.
      Dla mnie sytuacja wygląda tak:
      abym nie usłyszała innych głosów- bo ja właściwie gdybym była w
      takiej sytuacji to za nic bym nie odebrała.
      nie myje się prawie 2h bo gdyby był pod prysznicem
      kolacje mieli o 19

      i dlaczego odrzucał?!
      • napoleonka_k Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:24
        Skoro jest już po pracy to dziwne że odrzuca połączenie.
        • kosmitka06 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:26
          No właśnie...
          Nawet gdyby spał (wczesniej) to też by nie odrzucał!
          Poza tym zwykle jak wyjechał to dzwnonił wieczorem i potrafiliśmy
          rozmawiac z godzine. A dzisiaj... cisza!
      • somebody1234 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:25
        No tak wyobraźnia pracuje...może nie on odrzucał ale ktoś inny...może być wiele
        możliwości ...wiem jak jest mój kiedyś wsiadł w samochód po dwóch prawie nie
        przespanych nocach i jechał prawie 500km na jakąś następną robotę...i przez dwie
        godz się nie mogłam do niego dodzwonić...już miałam wsiadać w samochód i go
        szukać k...gdzieś na tej trasie...ale się znalazł...miał tel nastawiony na takie
        bezgłośnie dzwonienie...i jarnął się że do niego dzwoniłam jak już bł na miejscu
        i spojrzał na komórę a tam ponad 30 nieodebranych połączeń... włącznie ode mnie...
    • sir.vimes Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:26
      W jeziorze ma odbierać a telefon w kąpielówkach trzymać? Wyluzuj, nie utopił się
      chyba.
      • somebody1234 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:30
        A tak w sumie to nie chcę byc w jego skórze jak się juz połączycie...i się chłop
        będzie musiał tłumaczyć...
    • deodyma Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:29
      napisalas 3 smsy?
      nie odpisal Ci?
      wiecej nie pisz, nie dzwon.
      poczekaj na jego powrot i wtedy sobie z nim pogadasz.
      wiem, ze latwo sie to mowi, gdy sie patrzy na taka sytuacje z boku,
      ale w tym wypadku to najpelsze, co mozesz zrobic.
    • super-mikunia Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:36
      hmm a masz może do tego kolegi albo do hotelu??

      oczywiście, że nic mu się nie stało ba! bawi się widać, aż za dobrze
      i trza mu to przerwać (sic!), a jutro i pojutrze ty od niego nie
      odbieraj...
      • napoleonka_k Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:43
        Przypomniało mi się jak kiedyś mój się tak nie odzywał,był na
        szkoleniu,oczywiście też mi już głupie myśli przychodziły do głowy.Napisałam na
        gg(nr znalazłam na nk) do dziewczyny,z której mężem kiedyś pracował mój
        mąż(wojskowy).On zadzwonił do jednostki,w której był mój mąż.A tam już go
        znaleźli i powiedzieli,że ma podejść do telefonusmileAle był zaskoczony,jak ja się
        do jednostki dodzwoniłamsmilePowiedziałam,że mam swoje kontaktysmileOkazało się,że
        ładował telefon.
        • kosmitka06 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:45
          Nie mamtelefonu do tego hotelu, nawet nie wiem przy którym sie
          zatrzymali.
          Może go ładowac, wsadzic w skarpete, zgubic... ale liczy sie fakt że
          ŚWIADOMIE mi odrzucał!!!
          • slonko1335 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:48
            O matko ależ masz problem, może mu się nie chciało z Tobą gadać tak po prostu,
            pojechał bez żony i chce odpocząć od jojczenia...
            • kosmitka06 slonko1335 14.07.09, 21:54
              slonko1335 napisała:

              > O matko ależ masz problem, może mu się nie chciało z Tobą gadać
              tak po prostu,
              > pojechał bez żony i chce odpocząć od jojczenia...

              I po co dolewasz oliwy do ognia???
              Po co taka bezsensowna wypowiedz!
              • slonko1335 Re: slonko1335 14.07.09, 21:58
                Wiesz co ja mu się naprawdę wcale nie dziwię im dłużej to czytam....jakiej oliwy
                do ognia? musi być w gotowości bojowej na każdy dzwonek?
                Matko może kolega się śmiał jak dzwoniłaś, że jest na smyczy a że wypił to
                chciał pokazać jaki chojrak i rozłączał...
          • somebody1234 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:49
            No dobra to jak świadomie odrzucał to widać ŻYJE...a to juz pół sukcesu...no o
            ile go sama nie zabijesz jak juz ci się napatoczy pod ręcesmile a swoja drogą to
            napisz czy w koncu odebrał i jak sie wytłumaczył hehe, bo mój też właśnie 500km
            ode mnie i ja też prewencyjnie zadzwoniłam, ale odebrał od razu...
            • kosmitka06 somebody1234 14.07.09, 21:52
              To może mój i Twój są razem smile Hehehe...
              • somebody1234 Re: somebody1234 14.07.09, 21:55
                No może...kurde to jak są razem to czemu mój odbiera a twój nie?
                • kosmitka06 Re: somebody1234 14.07.09, 21:59
                  Jutro mój będzie odbierał a Twój nie wink Hihihi
              • bozenka12 Re: somebody1234 14.07.09, 21:56
                ja tu bardzo rzadko pisze, ale zagladam juz od wielu lat.
                Kiedys byl post dziewczyny, ktorej maz z delegacji nie wrocil.
                Kumple wrocili, a on nie. I nikt nic nie wiedzial. Minal dzien,
                drugi...laska w panike wpadala. To dopiero byla jazda!
                W kocu chlop sie odnalazl, chyba cos nabroil i wyladowal w areszcie
                czy cos takiego. Nie pamietam szczegolow, ale pamietam , ze zonka
                sie bardzo martwila.
                Roznie to wiec na delegacjach bywa!
          • napoleonka_k Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:54
            A może ktoś mu ukradł telefon albo go zgubił i to ktoś inny odrzucał
            połączenie,a teraz wyjął kartę i już nie odbiera.
            • somebody1234 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:57
              O!!!! I to jest odpowiedź sensowna, a mąż twój nie ma tel, nie ma numeru do
              ciebie bo go po prostu nie pamięta i nie ma jak zadzwonić
            • kosmitka06 Re: Co on może robic? 14.07.09, 21:57
              Sygnał cały czas jest. Swoją drogą na jego "szczescie" lepiej by
              miał niezbity argument- po tym co zrobił!
              • slonko1335 Re: Co on może robic? 14.07.09, 22:04
                lepiej by
                > miał niezbity argument- po tym co zrobił!

                przepraszam ale nie mogę się powstrzymać...
                znaczy co zrobił? nie odbierał telefonu? rozwiedź się z nim...
                chyba wstawię sobie ten wątek w sygnaturkę, niech inni też się pośmieją...
                • somebody1234 slonko1335 14.07.09, 22:09
                  , No ale z drugiej strony rzecz biorąc pomyśl, dzwonisz sygnał jest gość
                  najpierw odrzuca połączenia potem nie odbiera...czemu??? no normalny facet nawet
                  jakby coś kręcił na boku ( a tym bardziej właśnie) by odebrał uspokoił żonę i
                  poszedł się bawić dalej a tutaj???
                  • slonko1335 Re: somebody 14.07.09, 22:18
                    Przyczyn może być naprawdę mnóstwo od naprawdę prozaicznych do naprawdę
                    poważnych. Może po prostu nie może odebrać tego telefonu i zadzwoni później po
                    co od razu tak się nakręcać.
                • kosmitka06 slonko1335 14.07.09, 22:09
                  > lepiej by
                  > > miał niezbity argument- po tym co zrobił!
                  >
                  > przepraszam ale nie mogę się powstrzymać...
                  > znaczy co zrobił? nie odbierał telefonu? rozwiedź się z nim...
                  > chyba wstawię sobie ten wątek w sygnaturkę, niech inni też się
                  pośmieją...

                  Odczep się dziewczyno!!!
                  Jak nie możesz się powstrzymac to puśc! Nawet gdybym miała sie
                  rozwiesc to nic Ci do tego!
                  Po co w ogóle się wypowiadasz! Pytałam Ciebie o zdanie?
                  Omijaj ten wątek szerokim łukiem jak go nie możesz czytac!
                  • slonko1335 Re: slonko1335 14.07.09, 22:15
                    > Po co w ogóle się wypowiadasz! Pytałam Ciebie o zdanie?
                    Owszem to forum publiczne, każdego użytkownika pytasz więc na nim o zdanie....
                    >Omijaj ten wątek szerokim łukiem jak go nie możesz czytac!
                    ależ ja nigdzie nie napisałam, ze nie mogę go czytać...
                    • napoleonka_k Re: slonko1335 14.07.09, 22:20
                      Nie rozumiesz,że się martwi dziewczyna?Chyba nie byłaś jeszcze w takiej sytuacji.
                      • slonko1335 Re: slonko1335 14.07.09, 22:28
                        Napoleonko ależ ona się nie martwi o niego tylko o to, że być może się świetnie
                        bawi, BEZ NIEJ a to chyba niedopuszczalne, bo powinien siedzieć w kącie i
                        godzinę z nią przez telefon wałkować zamiast popijać piwko i balować...
                        • umasumak Re: slonko1335 14.07.09, 22:41
                          Ty oczywiście wiesz lepiej o co Kosmitka się naprawdę martwiła.
                        • kosmitka06 Re: slonko1335 14.07.09, 22:45
                          Nie wiem jak u Ciebie (i szczerze mówiąc nic mnie to nie obchodzi)
                          ale u nas są troszkę inne zasady gry!

                          slonko1335 napisała:

                          > Napoleonko ależ ona się nie martwi o niego tylko o to, że być może
                          się świetnie
                          > bawi, BEZ NIEJ a to chyba niedopuszczalne, bo powinien siedzieć w
                          kącie i
                          > godzinę z nią przez telefon wałkować zamiast popijać piwko i
                          balować...

                          Ty chyba wróżką jesteś... A szkoda że nie prezydentem!
                          • slonko1335 Re: slonko1335 14.07.09, 22:59
                            A nie, nie trzeba być wróżką, wystarczy przeczytać twoje posty, jakoś w żadnym z
                            nich obawy o jego zdrowie i życie nie wyczytałam ale, że nie odbiera żebyś nie
                            usłyszała innych głosów (cokolwiek to znaczy - może jakichś z kosmosu)to i
                            owszem.....
                            • kosmitka06 Re: slonko1335 14.07.09, 23:06
                              Skończ kobieto! Jeszcze raz powtarzam: NIC CI DO TEGO!
                              • slonko1335 Re: slonko1335 14.07.09, 23:12
                                oj Kosmitka, Kosmitka, idź ty już lepiej spać i nie denerwuj się tak przed samym
                                spaniem. A ja zgodnie z twoim życzeniem kończę, bo mój małż siada do komputera.
                                Zostawię mu ten wątek do przeczytania, niech się rozerwie trochę i pocieszy, że
                                ma normalną żonę wink
                                • umasumak Re: slonko1335 14.07.09, 23:19
                                  niech sie pocieszy, że również bardzo złośliwą
                                  • kosmitka06 Re: slonko1335 14.07.09, 23:23
                                    Ja przynajmniej mojemu nie "dogryzam" a sądząc po Twoich
                                    wypowiedziach to u Was jest "ząb za ząb". To ja już wolę swoją
                                    wersję!
                                    Żegnam z uśmiechem po raz ostatni.
                • bozenka12 Re: Co on może robic? 14.07.09, 22:11
                  nie, no fakt, w sumie zadnej zbrodni nie dokonal. Ale rozumiem
                  dziewczyne, ze sie denerwuje. Moj maz na delegacje nie wyjezdza, a
                  jak czasem nie odbiera telefonu, to sie zaczynam zastanawiac, czy
                  wszystko ok. Pretensji do niego nie mam, bo rozumiem, ze roznie
                  bywa...ale jak juz z dwa razy zadzwonie i nic, to sie stersuje.
                  Wydaje mi sie, ze jesli celowo ignoruje jej telefony to troszke nie
                  fair. Przeciez nawet moglo sie cos w domu stac, moze ma kobieta
                  jakas pilna sprawe, albo nawet tak z czystego szacunku dla
                  zony...nie powinniej jej olewac.
    • deela Re: Co on może robic? 14.07.09, 22:21
      na pewno uprawia sex z... kolega z pracy
      a to w zasadzie zadna zdrada
      • somebody1234 deela 14.07.09, 22:25
        Kurde deela no daj spokój, padło przypuszczenie że tym kolegą może być mój mąż
        więc kurde no weź...aha poza tym koncepcja upada bo mój tel odbiera więc raczej
        to chyba nie sex, no chyba ze...
        • deela Re: deela 14.07.09, 22:29
          ehm
          nie chce cie dobijac ale ten bierny ma wolne rece wiec...
          • umasumak Re: deela 14.07.09, 22:32
            deela napisała:

            > ehm
            > nie chce cie dobijac ale ten bierny ma wolne rece wiec...

            Jak wolne, a czym się podpiera?
            • deela Re: deela 14.07.09, 22:37
              broda?
              • umasumak Re: deela 14.07.09, 22:40
                Może i tak... tylko w sumie rozmawiać z żoną przez telefon jednocześnie
                opierając się brodą, to można spluć telefon smile
                • deela Re: deela 14.07.09, 22:45
                  ale przynajmniej odbiera smile
          • kosmitka06 Re: deela 14.07.09, 22:34
            to zapytam tylko... jak dzwoniłaś to była cisza? wink
        • umasumak Re: deela 14.07.09, 22:31
          Twój widać bardziej odpowiedzialny, bo najwyraźniej nawet w trakcie seksu
          potrafi znaleźć czas na rozmowę z Tobą ;P.
          Tak poważnie, to gdyby mój mąż tak mnie ignorował (w końcu już kilka godzin mija
          od czasu kiedy Kosmitka się z mężem chce skontaktować), to po powrocie miałby
          niezłą jazdę.
          Oddzwonienie i uspokojenie żony, że wszystko OK, to naprawdę nic trudnego.
          • bsl Re: deela 14.07.09, 22:34
            jak co robi bawi sie świetnie a poxniej awans dostanie big_grin
            juz tak tu kiedys bylo w opowieści

            ciekawe gdzie bedzie leżał wink
    • kosmitka06 Znalazł się! 14.07.09, 22:32
      Podobno byli u tego kolegi brata który mieszka niedaleko no i im się
      zeszło! A nie miał tel. przy sobie.
      Mówił, że nic nie odrzucał bo nie mógł, może tel. zwariował od moich
      połączen albo ktoś inny też się dobijał.
      W 50% jestem spokojna, ważne że żyje smile
      Dzięki Wam dziewczyny za słowa otuchy smile Strach mnie obleciał.
      • umasumak Re: Znalazł się! 14.07.09, 22:34
        kosmitka06 napisała:

        Strach mnie obleciał.

        Dobrze, że nie przeleciał ;P.
        Świetnie, że się zguba znalazła, teraz spokojnie zaśniesz smile.
      • napoleonka_k Re: Znalazł się! 14.07.09, 22:35
        No to możesz spać spokojniesmile
      • bozenka12 Re: Znalazł się! 14.07.09, 22:36
        no to super, ze sie znalazl. bedziesz miala spokojna noc.
        • kosmitka06 Re: Znalazł się! 14.07.09, 22:40
          No właśnie. Ide się wrescie umyc bo glut mi do pasa sięga big_grin
          A tak poważnie... zmykam pod prysznic i lulu.
          Jeszcze raz wielkie dzieki smile
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka