Mój m jest na wyjezdzie służbowym. A że to jego nowa praca
(wczesniej juz był przedstaicielem handlowym i również wyjeżdzał na
kilka dni), pojechał z kolegą z pracy. I tak:
dzwoniłam do niego wczesniej i wiem że pany mieli takie że mają isc
popływac- oki, normalne.
Dzwonie od godz 19.30 i na początku odrzucał moje letefony a teraz
nie odbiera wcale

Są w hotelu przy jakims jeziorku...
Jak myślicie martwic się czy nie?