Dodaj do ulubionych

ach ci faceci...

22.07.09, 09:42
Małżonek ma od kilku dni urlop. Pierwszego dnia umówił się z kumplem na piwo,
miał wrócić o 22, wrócił o 24 (w stanie wskazującym), o spóźnieniu nie
powiadomił. Powiedziałam tylko, że jak się umawia, że wróci o danej godzinie,
to niech wraca, albo przynajmniej zadzwoni. Wczoraj znów wyszedł z innym
kumplem na piwo, miał wrócić po dwóch godzinach, wrócił po czterech. W tym
czasie ja gościłam żonę kumpla z dziećmi. Zrobiło się bardzo późno, koleżanka,
którą bardzo lubię, była zmieszana, że tak długo siedzą, a ja dziś rano muszę
wcześnie wstać do pracy, moja mała marudziła, bo był już czas do spania, a
hałas, który robiły dzieci nie pozwalał spać. Małżonek wrócił zalany w trupa,
narobił bałaganu, bo szykował sobie kolację (o północy trzaskał garami), w
końcu zasnął w ciuchach na podłodze. I jestem wściekła. Raz, że nie dotrzymuje
słowa, dwa, że pokazuje się dzieciom w takim stanie (mała, jak wrócił
powiedziała: tata jest brzydki, uciekała od niego), trzy, że jest wtedy bardzo
nieprzyjemny, a cztery, że w ten sposób spędza urlopowe wieczory. Czuję niechęć.
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 09:51
      chyba czas postawić dziadolca do pionutongue_out
      • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 09:52
        I co mu zrobię?
        • szyszunia11 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 09:54
          żenada. Niskie loty. Współczuję. Poczekaj na więcej wpisów i pokaż męzowi, może go to oprzytomni.
    • moofka Re: ach ci faceci... 22.07.09, 09:55
      tytul zly
      nie wszyscy faceci tak maja
      ach te pijaki moze wink
    • zlotarybka_1 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 09:55
      pewnie bardzo Cię nie pocieszę, ale ja dałabym dużo żeby mój
      ukochany w ogóle wziął urlop. Nawet gdyby miał go spędzić zalewając
      się w trupa. Chciałabym, żeby odpoczął - już mi zwisa w jaki sposób,
      po prostu żeby na parę dni zapomniał o pracy. Boję się, że się
      wykończy, dostanie zawał albo zaśnie za kierownicą w drodze do domu.
      • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:23
        Wstyd mi za niego, szczególnie przed dziećmi. Założę się, że jak wrócę z pracy,
        będzie uważał, że nic takiego się nie stało, bo co na piwo nie może wyjść? A
        może by tak zabrał dzieci do kina, albo na basen? Siedzą w domu cały dzień, a
        wieczorki popija z kumplami. Żenada.
        • miacasa Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:29
          spakuj go z dziećmi i wyślij na kilka dni do rodziny smile
        • ola_motocyklistka Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:36
          Oj mój miałby kiepsko gdyby takie numery wykręcał.
          Mam awersję do alkoholu, do pijanego ojca, brrrr.
          Okropność, wstyd ( nie dla mnie-dla niego). Czy oby on nie ma problemu z alkoholem?
          Nie umie wyjść na piwo i napić się piwa? Musi wyjść na piwo i się zachlać?
          Gdyby w takim stanie wróciłby do domu, hałasował o północy, zasnął na podłodze
          (!!!!) dostałoby mu się. Zaciągnęłabym go za drzwi i spałby na wycieraczce,
          przysięgam. Własnymi siłami.
          Mój wie, że nie toleruję takich numerów, zwłaszcza że mój ojciec pił, bił. Nie
          ma dyskusji. Dlatego oboje nie pijemy ( ja ciąże i karmienia) mój bo nie
          przepada. Jak wypije dwa piwa w miesiącu to dużo. A można przy tym świetnie
          spędzać czas ze znajomymi.
          Mam nastawienie do tej sprawy bardzo subiektywne, nacechowane własnymi złymi
          doświadczeniami. nie potrafię być obiektywna.
          Nie potrafię być wyrozumiała dla faceta, który na oczach swych dzieci traci
          godność i zachowuje się jak bydle. Brrrrr
    • bri Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:38
      Mąż upijający się do nieprzytomności to nic fajnego, i tego
      współczuję, ale Ty pilnujesz jego godziny powrotu do domu??? Jak
      sama wyjdziesz gdzieś z koleżankami to też musisz być z powrotem na
      22 i on ma focha, jeśli zostaniesz dłużej? Nawet moi rodzice mi tego
      nie robili uncertain
      • umasumak Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:42
        Ale tego wymaga szacunek i elementarne zasady dobrego wychowania - nie spóźniać
        się, a jeśli impreza się przedłuża, zadzwonić i poinformować, żeby ta osoba w
        domu się nie martwiła. To chyba nic wielkiego?
        • bri Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:45
          Jeśli się z kimś umówię na konkretną godzinę to owszem, dzwonię i
          informuję. Ale jak wychodzę z domu dla rozrywki to nie planuję
          powrotu na konkretną godzinę. To by oznaczało, że w zasadzie nie ma
          miejsca na żaden spontan.
      • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:44
        Nie o to chodzi. Gdyby wrócił później, ale trzeźwy, to spoko, rozumiem, można
        się zagadać, ale ja wiem, że jak nie wraca o umówionej godzinie (sam ją
        określa), to wróci zalany.
        • bri Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:47
          A, czyli jesteś zła o to, że się upił. IMHO nie warto tego rozmywać
          pobocznymi pretensjami.
        • miacasa Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:47
          no to chyba chłopina ma problem z piciem
    • umasumak Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:39
      Wcale Ci się nie dziwie, że czujesz niechęć. Ja bym wywaliła za drzwi, niechby
      spał na wycieraczce.
      • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 10:52
        Najgorsze, że pewnie wg niego wszystko jest ok, należy mu się "rozrywka".
        • umasumak Re: ach ci faceci... 22.07.09, 12:31
          ipola napisała:

          > Najgorsze, że pewnie wg niego wszystko jest ok, należy mu się "rozrywka".

          No to niech się rozerwie. Z dziećmi na basen niech pójdzie, na wycieczki niech
          ich codziennie zabiera.
    • eilian Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:13
      Współczuję. Rzeczywiście przykre i żenujące jest to, że Twój mąż utożsamia urlop
      z chlaniem piwska a nie np. wycieczką z dziećmi, rodziną, zrobieniem czegoś w
      domu (bo jak się domyślam nie mogliście wyjechać wspólnie). Próbowałaś mu
      uświadomić, że są inne sposoby spędzania czasu wolnego?
      Ja też reaguję na pijanego człowieka wstrętem, wydaje mi się, że dla trzeźwej
      osoby to jest zawsze nieprzyjemny kontakt. Może to też powinnaś mu uświadomić -
      w jaki sposób Ty go odbierasz gdy jest w takim stanie i jak to pewnie odczuwa
      dziecko.
    • olimpia_b81 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:15
      chlop na urlopie 2 wieczory zawalil a ty juz robisz problem
      daj mu sie pourlopowac, w razie czego opiernicz jakby sie letko zapominal ale przestan mu matkowac
      • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:18
        Czy pourlopować wg ciebie = upić się?
        • olimpia_b81 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:23
          wg chlopow moze to jest forma relaksu,
          sama wiecej pije jak jestem na urlopie
          najlepszy sposob na chlopa bez pracy---znajdz mu zajecie bo albo bedzie pil z nudow albo ogladal tv
          wiec troszku niestety inwencji musisz wykazac
          • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:26
            I ty mi mówisz, że mam nie matkować. To, co piszesz jedno drugiemu przeczy. Jest
            dorosły i ja mu czasu organizować nie zamierzam.
            • olimpia_b81 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:31
              chyba nie rozumiesz mezczyzn do konca
              ja ci daje rade co zrobic skoro ci jego sposob na urlop nie odpowiada(a moglabys chlopu dac chociaz w urlop pozyc)
              poprostu spraw aby chlop robil to co chcesz aby robil podczas urlopu(trzymanie sie za raczke,zabawy z dziecmi itd) jednoczesnie aby nie czul,ze ty go odciagasz od kumpli
              zabranianie doroslemu mezczyznie picia w kumplami w trakcie urlopu to dla mnie matkowanie,
              i te godziny kiedy ma wracac....
              wazne,ze sam wraca a nie z blomdyna
              • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:37
                Kiedy ja nie mam nic przeciwko spotkaniom z kumplami, tylko przeciwko zalewaniu
                się w trupa. To co proponujesz, to gorsza rzecz niż matkowanie, to manipulacja.
                A facet ma rozum i powinien sam myśleć.
                • olimpia_b81 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:39
                  to mysli i widzisz co masz
                  • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:40
                    Ano, niestety widzę i się martwię (przeczytaj mój post poniżej).
                  • mamamonika Re: ach ci faceci... 22.07.09, 12:01
                    Wyszłaś za idiotę za którego trzeba myśleć i którym trzeba sterować?
                    Współczuję, ale nie przenoś takich cech na wszystkich mężczyzn. To
                    nie są duże, zidiociałe dzieci i można od nich wymagać NORMALNEGO
                    zachowania. A spanie po pijaku w ubraniu na podłodze to nie jest
                    norma, tylko menelstwo w zarodku.
              • umasumak Olimpia Ty chyba juz sama po paru głębszych 22.07.09, 12:40
                bo piszesz bez sensu. Jak dorosły chłop to wolno mu z siebie łacha robić, bo
                dorosły? Szanowny tatuś urlop wziął, to niech dzieciom czas zorganizuje, a nie
                kolegami piwsko chleje.
                • lady_nina Re: Olimpia Ty chyba juz sama po paru głębszych 22.07.09, 13:26
                  uma - a niech sobie i to piwo z kolegami wypije - byle nie konczylo
                  sie to zalaniem sie w trupa i gniciem w nocy w ubraniu na podlodze.
                  ale Olimpia w swej niebianskiej wyrozumialosci dla pijactwa powie
                  autorce, ze powinna sie cieszyc, bo mogl sie na ulicy zwalic z nog,
                  albo na izbe go mogli zabrac i wtedy by dodatkowy koszt miala. A tak
                  w 4 scianach i domowych pieleszach pijak nocke przekimal.

                  wzruszyl mnie i powalil na kolana doprawdy ten fragment z rad
                  Olimpii:
                  "najlepszy sposob na chlopa bez pracy---znajdz mu zajecie bo albo
                  bedzie pil z nudow albo ogladal tv
                  wiec troszku niestety inwencji musisz wykazac"
                  no biedny Misio doprawdy - zona musi sie wykazac i zajecia mu
                  urlopowe wynajdywac, bo inaczej bidus nie ma wyjscia tylko sie
                  nachlac z kumplami.
                  • umasumak Re: Olimpia Ty chyba juz sama po paru głębszych 22.07.09, 13:39
                    Lady, ale prawda jest taka, że jak ktoś nie potrafi pić, to w ogóle nie
                    powinien. Widać alkohol nie jest dla każdego.
                • olimpia_b81 Re: Olimpia Ty chyba juz sama po paru głębszych 22.07.09, 14:33
                  no najwyrazniej nie widzi takiej potrzebay a autorka watku na forum szuka pocieszenia bo sama nie umie wyerzekwowac od meza czegos wiecej na urlopie i jak jej daje rade jak to bywa jak chlop nie ma zajecia to sie zlatuje stadko hien
                  bez obrazy dla waszych wspasnialych mezczyzn ale w moim otoczeniu mezczyzni bez zajecia jak maja wolne dostaja do glowy
                  i to uwazam za normalne
                  a wycieczki pod adresem mojego meza moge zalatwiac na privie jak taka jedna z druga madre
                  • umasumak Re: Olimpia Ty chyba juz sama po paru głębszych 22.07.09, 15:08
                    olimpia_b81 napisała:

                    > bez obrazy dla waszych wspasnialych mezczyzn ale w moim otoczeniu mezczyzni bez
                    > zajecia jak maja wolne dostaja do glowy
                    > i to uwazam za normalne

                    To raczej źle świadczy o panach w Twoim otoczeniu, prawda? Ja w moim mam całe
                    szczęście takich, którzy sami wiedzą o tym, że nawet na urlopie normalny
                    człowiek nie robi z siebie szmaty i priorytety też mają poukładane właściwie.
                    • lady_nina Re: Olimpia Ty chyba juz sama po paru głębszych 22.07.09, 17:56
                      uma - bo Ty "princessa", to masz wokół siebie samych "princów" tongue_out co to bułkę przez bibułkę i bezę widelczykiem, czy czym tam się to wcina big_grin
                      a normalny chłop z jajami, to widzisz preferuje mniej wykwintny styl - w ramach relaksu się upodlić musi, a "stara" powinna przecież z delikatnym uśmiechem pobłażania przymknąć oko na ekscesy mężulka, bo przecież chłop na urlopie, to mu się rozrywka należy. Ale gdzie tam nam princessom takie zawiłości męskiej duszy rozumieć tongue_out
          • lacitadelle Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:58
            > wg chlopow moze to jest forma relaksu,

            nie, pewnie tak, wg niektórych chłopów panienka na boku to też jest forma
            relaksu i co z tego wynika?
            • lady_nina Re: ach ci faceci... 22.07.09, 13:50
              wiesz, za chwile moze sie zdarzyc, ze ipola uslyszy rade, aby w
              ramach zapewniania rozrywek urlopujacemu sie mezowi, tanczyla co
              wieczor na rurze, to wtedy panienki na boku nie beda kusic.
              • olimpia_b81 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 14:24
                po lekturze tego forum--taka "terapia" wiekszosci emamusiek by sie przydala bo princessy z nich straszne
                • mamamonika Re: ach ci faceci... 22.07.09, 15:05
                  "bo kochani, kto na codzień żyje w cyrku, temu cyrkiem zdaje się
                  normalne życie" tongue_out
    • drinkit Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:25
      Wszystko ok, niekórzy potrzebują od czasu do czasu resetu. Ale zasniecie na
      podłodze w ciuchach to jest przegięcie pały zdrowe.
      • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 11:39
        Jego ojciec był alkoholikiem, teściowa przeszła z nim piekło, zmarł młodo, bo po
        pijaku lazł przez drogę i potrącił go samochód.
        • mamamonika Re: ach ci faceci... 22.07.09, 12:03
          Porozmawiaj z nim powaznie, powiedz, że rano na podłodze zobaczyłas
          jego ojca, nie swojego męża. Może coś zaskoczy w durnym skacowanym
          łbie.
          Niepokojące, bardzo współczuję.
          • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 13:03
            Musiałam się przed kimś wypowiedzieć. Nie wiem, w jakim stanie się obudził, bo
            jak wychodziłam rano do pracy, to spał. Został z dziećmi, nie wiem, jak się nimi
            zajmie. Prosiłam wczoraj starszą córkę, by rano zaopiekowała się młodszą siostrą.
            • mamamonika Re: ach ci faceci... 22.07.09, 13:06
              Oj, powienien to zdrowo odpokutować (nie mówię o kacu), przede
              wszystkim musi do niego dotrzeć, że to nie jest fajna urlopowa
              zabawa, tylko zrobił z siebie totalną szmatę. A jakie ma wspomnienia
              związane z ojcem? Pamięta czasy, kiedy pił, czy ojciec zginał zbyt
              młodo, żeby go zapamiętał?
              • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 13:14
                Dobrze wszystko pamięta, miał 18 lat, gdy ojciec mu zmarł. Byli w ciężkiej
                sytuacji, bo teściowa zarabiała mało, nie starczało im na życie, po ojcu nie
                dostali (on i siostra) renty, bo ze względu na alkoholizm ojciec nie był
                zatrudniony, tylko pracował na czarno. Po pijaku był bardzo agresywny.
                Za kilka dni mam urlop, mamy wyjechać na kilka dni. Odechciało mi się tego
                wyjazdu i gdyby nie dzieci, naprawdę nie pojechałabym, tylko bez niego
                zorganizowała czas.
                • mamamonika Re: ach ci faceci... 22.07.09, 13:21
                  To w takim razie co-nieco powinien pamietać. Ciekawe, czy ma zamiar
                  takie same atrakcje przyszykować własnym dzieciom. Bardzo poważnie
                  bym z nim porozmawiała, nie dając się zbywać bzdurami,
                  że "przesadzam", czy "ma prawo sie zabawić i odpocząć". Ciekawe, jak
                  się czuł, kiedy odpoczywał jego własny tatus? Jest na najlepszej
                  drodze, zeby powtórzyć część jego życiorysu.
            • umasumak Re: ach ci faceci... 22.07.09, 13:15
              ipola napisała:
              Prosiłam wczoraj starszą córkę, by rano zaopiekowała się młodszą siostr
              > ą.

              Te wszystkie panie, które uważają, "że chłopu" się należy w czasie urlopu
              pijaństwo, powinny przeczytać powyzsze zdanie i się zastanowić, czy to
              faktycznie tatusiowi się należy, czy może jednak dzieciom należy się bardziej
              normalne dzieciństwo bez widoku skacowanego ojczulka i w poczuciu, że nie muszą
              się same sobą zajmować.
              • lady_nina Re: ach ci faceci... 22.07.09, 13:58
                dokladnie uma! tylko czy taki argument przemowi do kogos, kto
                pijanstwo uwaza za akceptowalna forme relaksu?

                Ipola - naprawde szczerze Ci wspolczuje i zupelnie sie nie dziwie,
                ze w tej chwili nie masz/stracilas ochote na wspolny wyjazd.
                Doradzic moge chyba tylko tyle, zebys porozmawiala z mezem i
                uswiadomila mu dobitnie, w jak zenujacej i malo komfortowej sytuacji
                postawil Ciebie i dzieci, i ze pijanstwa nie akceptujesz.
                • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 14:38
                  W ogóle nie mam ochoty się do niego odzywać. Niechęć jest zbyt silna.I jak mam
                  po czymś takim zachowywać się jakby nic nie zaszło.
                  • lady_nina Re: ach ci faceci... 22.07.09, 18:00
                    ale wręcz nie powinnaś! bo do cholery zaszło!
                    rozumiem Twoją niechęć, ale bym się przemogła i wylała z siebie, co Ci leży na wątrobie i co myślisz o podobnych ekscesach i że tolerować dalszych nie masz zamiaru.
                    Inaczej mam obawy, że pan małżonek schowa głowę w piasek i dokładnie zrobi wszystko, żeby udać, że nic nie zaszło. No, chyba że spodziewasz się aktu samokrytyki
    • driadea Re: ach ci faceci... 22.07.09, 13:13
      Bywa, że żal mi trochę, że nie wyszłam za mąż, że nie mam tego kogoś, z kim
      bedzie dane mi sie zestarzeć, ale wystarczy przeczytać taki post i od razu jakoś
      lżej się robi na sercu...
      • karambol45 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 13:30
        to faktycznie pocieszyłaś autorkę wątku
    • ik_ecc Re: ach ci faceci... 22.07.09, 15:21
      To nie jest "ach ci faceci" tylko ewentualnie "ach ten twoj maz".
      Moj tak sie nie zachowuje.
      • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 15:27
        Masz rację
    • kitka20061 Re: ach ci faceci... 22.07.09, 15:27
      Współczuję, masz chyba w domu alkoholika. Walnij go patelnią w łeb, to oprzytomnieje. A potem każ mu sie zajmować dziećmi i wyjdź z domu.
      • ipola Re: ach ci faceci... 22.07.09, 15:31
        Jak przyjdzie mi ochota z nim rozmawiać, to sobie ulżę.
        • umasumak Re: ach ci faceci... 22.07.09, 15:34
          ipola napisała:

          > Jak przyjdzie mi ochota z nim rozmawiać, to sobie ulżę.

          Może to i jest wyjście nie gadać z gadem, aż Ci nieco odraza przejdzie, a potem
          sobie go wypożyczyć i ustalić twarde reguły gry. Dostosuje się - dobrze, nie
          dostosuje się - walizeczki za próg, może się opamięta.
    • jantarowo Re: ach ci faceci... 22.07.09, 15:54
      to ja chyba jestem zbyt tolerancyjna- ale dobrze nam taksmile) zycie
      jest zbyt krotkie zeby robic afery z takich pierdół
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka