petto
01.08.09, 09:11
Jak jest u Was z seksem. U mnie tragicznie ostatnio. Pigułki
obniżają libido do zera. Boję sie zrezygnować, bo mogę zajsc w ciąże.
Mąż chce seksu 2 razy w tyg, nie wiem czy to jest czesto, ale nawet
rzadziej sie decydujemy, boja nie mam ochoty ze względu na pigułki,
na to że między nami sie zespuło i ze zmęczenia.
Odmawiam męzowi, albo przeważnie podczas seksu sie pokłocimy i
kończymy. ja nie odczuwam satysfakcji, bo ciągle mi w głowie siedzą
problemy,nie potrafię sie kochac. Mąz mi robi awantury ze pewnie mam
kochanka albo marzę o innym który mi dogodzi. I zaraz mówi ze on też
sobie kogoś znajdzie.
Nie potrafi być uczuciowy, zimny jest.
Jak można z kimś takim się kochac, ja nawet nie mamochoty zaczynac
pierwsza. Kogo to jest wina, czy da sie naprawić jeszcze takie
małżeństwo.
Dodam ze pigułki biorę pare lat i jak sie dogadywalismy to nawet
i przy pigułkach było super w seksie. Natomiast międzynami źle, a
pigułki pogarszają. Z pigułek nie zrezygnuję. Ale czy można to
uratowac?