aglesnik
27.12.03, 22:12
dzis popołudniu pobito mojego brata, przed kwiaciarnią gdzie chciał kupić
kwiaty dla swojej dziewczyny. średnie miasteczko pod Poznaniem. tak poprostu
skopali go, złamali nos, rękę i nikt nic nie zrobił, wszyscy czekali aż sie
skończy,,,, ale wezwali pogotowie!
jestem wstrząśnięta, tam się urodziłam, chodziłam wieczorami do domu 2,5km i
zawsze wierzyłam, ze to bezpieczne miasto, ale cóż wszystko się zmienia.
czasem się zastanawiam gdzie będą spacerowały, robiły zakupy nasze dzieci???
gdzie będą bezpieczne??? czy będzie takie miejsce???
pozdrawiam!!! agata