nadja11
12.08.09, 15:21
Jestem pod trzydziestkę a moja matka wydaje mi polecenia ,typu
zadzwon do babci , zadzwoń do wujka, musisz jechać do teściowej bo
wypada, niemal dyktuje mi jakie relacje powinnam zachowywac z rodziną
nawet tą dalszą to jest standard.Dziś zadzwoniła do mnie bo
dowiedziała się od mojej teściowej ( wydzwania do niej nie wiedziec
po co kilka razy w tygodniu)ze siostrzenica mojego męża miała jakies
badania w szpitalu w moim miescie a że akurat siostra mojego męża nie
wprowadza wszystkich w okół w sprawy dot jej rodziny rowniez córki ,
nie wiemy dokładnie co sie dzieje , poinformowala zdawkowo ze robi
badania , moja matka nakazała mi już odwiedzic ją w szpitalu. Rany
Boskie czy to normalne ? Czy ja nie mam prawa decydować jakiego typu
kontakty mam ochotę z rodziną, z kimkolwiek ?
A może mamusia ma prawo mnie w tej kwestii pouczac?