Dodaj do ulubionych

powrót do pracy

02.01.04, 10:06
Mój synek ma 5 mies. a ja od poniedziałku wracam do pracy i wciąż jestem
pełna obaw - to e-mamy podzielcie się doświadczeniami jak to jest?
Obserwuj wątek
    • kaisa100 Re: powrót do pracy 02.01.04, 11:54
      Ja tez zostawiam od poniedzialku w domu 5cio miesieczna coreczke i wracam do
      pracy... Wcale mi sie to nie usmiecha... MOze mapiszecie cos pocieszajacego?
      sad Kasia
    • ese1 Re: powrót do pracy 02.01.04, 14:07
      Czesc dziewczyny, ja tez wracam do pracy, ale w lutym i moja mala coreczka
      bedzie miala 5 m-cy. Juz bylam zalamana z tego powodu, kilka emam tu na forum
      podnioslo mnie na duchu. Pierwszych kilka tygodni bedzie ciezkich i nie ma na
      to lekarstwa, potem sie juz przyzwyczaimy, dzidzia bedzie wieksza. Jednak to
      slowo "przyzwyczajenie" mi nie lezy. Wolalabym to ja wychowywac moje dziecko a
      nie opiekunka. Niestety takie czasy, ze jak sie ma prace, to sie powinno
      cieszyc. Coz, nie mysle juz o tym i nie martwie sie na wyrost. Mam nadzieje, ze
      sie jakos nam pouklada. Jezeli bedzie zle, wtedy z mezem zastanowimy sie co
      dalej robic.
      • marzena.miko Re: powrót do pracy 03.01.04, 19:20
        Czesc, mam 6,5m synka, Chciałabym wrócić do pracy w marcu. Jeszcze nie mam
        opiekunki, podzielcie sie jak szukałyście?? Wiem, że najlepsza byłaby babcia,
        ale niestety moja mama mieszka daleko i jeszcze pracuje, teściowa też nie
        wchodzi w grę. Gdzie i jak szukać? Pozdrawiamy
        Marzena i Michałek 15,06,2003
        • ese1 Re: powrót do pracy 04.01.04, 13:23
          No nie zawsze babcia jest najlepsza. Chociaz kocham moja mame, jednak nie
          chcialabym, zeby opiekowala sie moim dzieckiem ze wzgledu na roznorodnosc
          pogladow dot wychowania. Dlatego wole zaplacic opiekunce i wymagac niz narazac
          sie na ciagle klotnie z mama. A opiekunki szukalam przez gazete i znalazlam mam
          nadzieje, ze dobrze
    • magda9976 Re: powrót do pracy 03.01.04, 21:26
      Dołączam do waszego grona. W poniedziałek też wracam do pracy, a moja Ola 31.12
      skończyła 5 miesięcy. Ja byłam pełna obaw, ale teraz jestem już spokojna. Ola z
      opiekunką zostaje od paru dni na kilka godzin dziennie i bardzo dobrze ją
      toleruje, cały czas sie cieszy, a pani nie odstępuje jej na krok (no chyba że
      śpi). W piątek była próba generlna. Nie była mnie w domu od 9 do 16 i moje
      dziecko nawet specjalnie za mna nie tęskiło. No to drogie panie dosyć
      tego "leżenia!!!" - wracamy do pracy

      Pozdr.
      Magda z Oleńką (31.07.2003)
    • ulka28 Re: powrót do pracy 03.01.04, 23:06
      dołaczam do szacownego grona. w poniedzialek pobudka o 6.00.juz nawet nie
      pamiętam co znaczy wstawać tak wczesnie-( moja malutka wstaje
      najwcześniej o 9.00).Maluszek zostaje z babcią a mimo to boję się jak to będzie.
      Kiedyś nie wiedziałam co to znaczy wyjśc z pracy "w przyzwoitym czasie".A jak
      będzie teraz? Czuję zbliżającą się panikę. pocieszam sie tylko ,że chyba zawsze
      mamy przeżywaja takie rozstania bardziej niż dzieci
      ....I na dodatek trzeba wyrzucic dzinsy i wbic sie w "śliczny" kostium. A było
      tak pieknie...
      • szpulakasia Re: powrót do pracy 04.01.04, 09:02
        Ja wróciłam do pracy jak mała skończyła 4 miesiące a było to we wrześniu
        zostawiłam Marysię z babcią która przychodziła do nas od urodzenia więc o to
        się nie bałam natomiast ja w pierwszych dniach pracy byłam notorycznie
        zdenerwowana 2 razy miałam stłuczkę samochodową i co chwila dzwoniłam do domu a
        nawet przyjeżdżałam w przerwie na karmienie dodam że pracowałam tylko ok 5
        godzin i mam własną działalność a i tak byłam wiecznie chora że nie ma mnie w
        domu ale to było także z tego powodu że moje dziecko nie tolerowało butelki i
        wszystko jadło łyżeczką tzn moje mleko poprawiło się dopiero jak Marysia
        zaczęła jeść inne pokarmy ale ja i tak tęsknię jak mnie nie ma w domu ale teraz
        nie jest już tak żle nawet jak musiałam załatwiać jakieś sprawy w innym mieście
        to już jakoś jest a wcześniej pakowałam Marysię i moją mamę w samochód i
        jeździły ze mną plusem jest także że mam kontakt z innymi dorosłymi ludźmi
        muszę się normalnie ubrać i normalnie wyglądać no ijak przychodzę do doku to
        jestem tak stęskniona za Marysią że prawie nie mam się jak denerwować.Tak więc
        w ogólnym rozrachunku też byłam zrozpaczona jak miałam wrócić do pracy ale
        teraz jest już ok nadmieniam tylko że nadal nie ma mnie w domu nigdy nie więcej
        niż 5 godzin i może dlatego jakoś to jest!POZDRAWIAM WSZYSTKIE WRACAJĄCE DO
        PRACY KASIA
    • leilihet Re: powrót do pracy 04.01.04, 09:34
      Witam drogie mamy!

      Jutro również wracam do pracy i mam problem. Moje pięciomiesięczne maleństwo
      nie chce pić z butelki. Dotychczas cały czas karmię piersią. Teraz planowałam
      odciągać pokarm i mama miała podawać go dziecku z butelki. 1,5 miesiąca temu
      dostawał lekarstwo z butelki i jakoś je pił. A teraz nie chce. Zapomniał jak to
      się robi? Drogie mamy poradźcie jak wprowadzić maluszkowi butelkę.

      Pozdrawiam

      Asia
      • magda9976 Re: powrót do pracy 04.01.04, 13:13
        Nie chcę być brutalna, ale ja miałam zasadę "jak zgłodnieje to weźmie butelkę"
        Ja na początku grudnia musiałam wyjechać do Niemiec na trzy dni i moja Ola też
        nie chciała butelki. Na początku pluła potem zjadała ok 60 ml, a wieczorem
        była już taka głodna, że zjadła już całą butle. Tylko jak wróciałam to nie
        chciała już cycycia i musiałam odciagać własne mleko i podawać je z butelki.
        Niestety coś kosztem czegoś, ale bądź wytrwała i spróbuj przez dzisiejszy dzien
        tylko karmić butelką. Teraz się z tego cieszę bo mogę "spokojnie" iść w
        poniedziałek do pracy

        Pozdr.
        Magda
    • azaporowska Re: powrót do pracy 05.01.04, 08:32
      Kochane eMamy!Ja wróciłam do pracy tydzień przed samymi świętami. Było to coś
      strasznego. Z moja Martysią wtedy 4,5 mies. została teściowa, ale wiadomo jak
      to jest mama to mama. Wydaje mi sie, że wszystko wiem najepiej i zrobię
      najlepiej. Przez pierwsze 3 dni wychodząc z domu ryczałam jak bóbr, nie mogłam
      patrzec jak moje dziecko budząc sie rozdaje uśmiechy. Uciekałam szybko do
      przedpokoju bałam sie z nia żegnać, bo wydawało mi sie że nie wyjdę z domu z
      bólu. Ale po paru dniach doszłam do siebie. Ponad 2 mies. przed powrotem do
      pracy zaczęłam ściągać pokarm do woreczków i zamrażać, teraz Babcia podaje
      małej 1 butelkę mleka modyfikowanego z kleikiem, 1 mojego mleka, a ja jak
      wracam to daję jabłuszko z marchewką i do wieczora moje mleko, chociaż mam go
      coraz mniej bo małą bolą dziąsełka i nie może sobie dobrze ssać, ale nie
      poddajemy się. Jedynym plusem powrotu do pracy jest kontakt z ludźmi( ja
      akurat pracuję ze studentami, więc mam go bardzo dużo) i trzeba sie jakoś
      przyzwoicie ubrać zaczynam dbać o siebie nie tylko o dziecko. Dzisiaj wyszłam
      do pracy bez płaczu, bo mała spała.
      Dziewczyny nie bójcie sie powrotu jest to bardzo trudne ale musimy to przeżyć.
      Wierzcie, że małemu dziecku niczego nie brakuje i czeka na Was z utęsknieniem
      i z uśmiechem na twarzy.
    • lyla1 Re: powrót do pracy 05.01.04, 09:33
      POwrót do pracy jest super. Nareszcie coś innego. Zmajomi czas na pogaduchy
      przy kawce. Rewelacja. Byłam w o tyle dobrej sytuacji, że pracuję 10 minut od
      domu więc wychodziłam na karmieie po czterech godzinach i widywałam się z
      synkiem. Po pewnym czasie jak odchodziłam do pracy mały siadał i robił mi
      Pa,Pa. Po pracy wracałam stęskniona i bawiłam się z nim kilka godzin. Na prawdę
      byłam zadowolna.
    • paliwo15 Re: powrót do pracy 05.01.04, 11:22
      Jak minął pierwszy dzień w pracy? Ja wracam z następnym tygodniu. Mam nadzieję
      że też mi sie uda jak innym mamom. Moze faktycznie dzieci lepiej znoszą te
      rozłąkę niz mamy. Pozdrawiam! Renata
    • mama_olgi Re: powrót do pracy 05.01.04, 14:55
      NIE WIEM Z KIM ZOSTAWIASZ DZIDZIUSIA? JA WRÓCIŁAM DO PRACY GDY OLGA SKOŃCZYŁA 4
      MIESIĄCE ALE MAM O TYLE DOBRĄ SYTUACJĘ ŻE NIE MUSIAŁAM BRAĆ NIANI, TYLKO MOI
      RODZICE JUŻ NIE PRACUJĄ I ZADEKLAROWALI ( GDY MALUTKIEJ NIE BYŁO JESZCZE NA
      ŚWICIE), ŻE B.CHĘTNIE ZAOPIEKUJĄ SIĘ DZIDZIUSIEM. I TAK TEŻ JEST CODZIENNIE
      RANO ZAWOZIMY JĄ DO RODZICÓW O 18.00 PO PRACY ODBIERAM I MAŁA JEST BARDZO
      ZADOWOLONA I ZAWSZE W SZAMPAŃSKIM HUMORZE.ŻYCZĘ POWODZENIA I GŁOWA DO GÓRY
      WSZYSTKO BEDZIE DOBRZEsmile))
    • hana1707 Re: powrót do pracy 05.01.04, 15:57
      Witam,
      ja postanowiłam isc na urlop wychowawczy do czasu gdy moja mała skonczy
      rok.Dzisiaj byłabym pierwszy raz w pracy i jestem b. zadowolona, ze jestem w
      domu bo nie wyobrazam sobie, zebym miała zostawic dziecko mojej tesciowej(tak
      było uzgodnione wczesniej gdy dzidzia była w brzuchu), która wkurza mnie na
      sam widok, zobaczymy co bedzie za pol roku...
      pozdrawiam goraco
      hana
      • agusia1977 Re: powrót do pracy 06.01.04, 10:10
        Niestety, czasami życie zmusza do powrotu do pracy! Nie masz pewności czy po
        wychowawczym będziesz miała tam czego szukać, ja właśnie tego najbardziej sie
        boję, a co ze spłatami kredytów i itp.
        • fuerza powrót do pracy 06.01.04, 16:27
          Wiadomo, że każda z nas wolałaby jak najdłużej siedzieć z maleństwem.
          Najzabawniejsze jest to, że będąc w ciąży od razu założyłam, że wrócę do pracy
          po macierzyńskim. Przed samym zjaściem w ciążę awansowałam, a po za tym bardzo
          lubię swoją pracę bo daje mi satysfakcję. Całą ciążę przepracowałam nie biorąc
          ani jednego dnia l-4, byłam na pełnych obrotach do ostatniego dnia. Potem
          pierwsze dni po powrocie ze szpitala to był niesamowity stres - cały dzień z
          dzieckiem bez tylu zdarzeń - wydawało mi się, że nie zniosę tego - wtedy
          wydawało mi się, że te 4 miesiące macierzyńskiego to po prostu wieczność. Potem
          z biegiem czasu kiedy mały zaczął się robić coraz fajniejszy, ustalił nam się
          rytm dnia - przyzwyczaiłam się i zaczęło mi to sprawiać ogromną przyjemność.
          Przedłużyłam sobie macierzyński o miesiąc biorąc zaległy urlop wypoczynkowy.
          I teraz naprawdę gdyby nie sytuacja (nobless oblige) na 150 % zostałabym z
          małym nawet i rok. Ponieważ mogę sobie pozwolić na pewne ustępstwa ustaliłam,
          że narazie będę w pracy 3 x w tygodniu po 7 godzin. Pierwszy dzień za nami,
          mały zniósł go napewno lepiej niż ja. A co najważniejsze osoba, z którą
          zostawiam dziecko to pełna ciepła i cierpliwości kobieta, która całą uwagę
          skupia na moim synku, a jemu to bardzo odpowiada smile)
          • paliwo15 Re: powrót do pracy 07.01.04, 14:53
            Czytając Ciebie mam wrażenie jakbym czytałą siebie. Ja wracam w nastepnym
            tygodniu do pracy i tez to zaplanowałam jeszcze w ciąży. Świetnie że trafiłąś na
            taką opiekunkę moją niunią zamie się żona męża. Ona też ma dużo cierpliwości.
            Jedyny minus to to że musi u nas zamieszkać żeby się zająć Mają. Mam tylko
            nadzieje że nie będziemy dla siebie konfliktowe. Mam nadzieję że po powrocie do
            pracy też mi się wszystko ułoży! Pozdrawiam serdecznie! Renata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka