gocha500
31.08.09, 13:04
dziewczyny mam takie pytanko bo moja rodzina czasem wypali z tekstem
ze za duzo mam ubranek,ze piekne te ubranka kupuje ale bardzo
duuuzo,ze nie mam na co kasy wydawac itp.
mam jedna core i byc moze tylko ja bede miec bo inaczej niz przez
invitro dziecka raczej sie nie doczekamy bo szanse sa takie jak
trafienie 6 w totolotka!!!nie chce dzieciaka jakos rozpieszczac ale
chcialabym zeby miala ladne ubranka i zeby ladnie wygladala to
wszsytko!nie kupuje w drogich sklepach bo mnie na to nie stac,moimi
faworytami sa juta i pepco,kocham kupowac jej ubranka i juz. na cala
jesien i zime ma tyle ubranek ze mieszcza sie w polce szer-gl-wys=
50-50-35cm a w tym jest polarowy plasczyk,jesienna kurteczka i 6
dresow roznej grubosci wiec gabarytowo spore rzeczy i 18 body(bedzie
20)od wrzesnia do marca jest kawal czasu to chyba nie jest az tak
duzo!!!!!musze jeszcze dokupic kurtke gruba zimowa i czapeczki
zimowe i paputy ocieplane,skarpetki grube i to w sumie koniec.
czy tp naprawde tak wiele????wiem na ciuchy dla mlej jakbym ogla to
wydalabym fortune ale tak naprawd po co przesadzac skoro mala w tym
nie bedzie chodzic bo po prostu wyrosnie.jednak dla innych to co mam
dl niej to i tak o wiele za duzo.trochje mnie to wkurza bo jak do
tej pory nie kupilam rzeczy raczej nieotrzebnej,tzn przepraszam byly
2 niudane zakupy ale tylko i wylacznie tyle!mala ulewa ciuszki
czesto trzeba zmieniac wiec uwazam ze mam ich wystarczajaco.
cy wy tez tak macie???tez wam rodzinka gledzi ze macie wszytkiego za
duzo????