Dodaj do ulubionych

czy to naprawde fanaberia????

31.08.09, 13:04
dziewczyny mam takie pytanko bo moja rodzina czasem wypali z tekstem
ze za duzo mam ubranek,ze piekne te ubranka kupuje ale bardzo
duuuzo,ze nie mam na co kasy wydawac itp.
mam jedna core i byc moze tylko ja bede miec bo inaczej niz przez
invitro dziecka raczej sie nie doczekamy bo szanse sa takie jak
trafienie 6 w totolotka!!!nie chce dzieciaka jakos rozpieszczac ale
chcialabym zeby miala ladne ubranka i zeby ladnie wygladala to
wszsytko!nie kupuje w drogich sklepach bo mnie na to nie stac,moimi
faworytami sa juta i pepco,kocham kupowac jej ubranka i juz. na cala
jesien i zime ma tyle ubranek ze mieszcza sie w polce szer-gl-wys=
50-50-35cm a w tym jest polarowy plasczyk,jesienna kurteczka i 6
dresow roznej grubosci wiec gabarytowo spore rzeczy i 18 body(bedzie
20)od wrzesnia do marca jest kawal czasu to chyba nie jest az tak
duzo!!!!!musze jeszcze dokupic kurtke gruba zimowa i czapeczki
zimowe i paputy ocieplane,skarpetki grube i to w sumie koniec.
czy tp naprawde tak wiele????wiem na ciuchy dla mlej jakbym ogla to
wydalabym fortune ale tak naprawd po co przesadzac skoro mala w tym
nie bedzie chodzic bo po prostu wyrosnie.jednak dla innych to co mam
dl niej to i tak o wiele za duzo.trochje mnie to wkurza bo jak do
tej pory nie kupilam rzeczy raczej nieotrzebnej,tzn przepraszam byly
2 niudane zakupy ale tylko i wylacznie tyle!mala ulewa ciuszki
czesto trzeba zmieniac wiec uwazam ze mam ich wystarczajaco.

cy wy tez tak macie???tez wam rodzinka gledzi ze macie wszytkiego za
duzo????
Obserwuj wątek
    • mamaoliwki08 Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 13:07
      Posłuchaj masz kase i chcesz kupować to kupuj.
      Nie przejmuj się nikim i niczymsmile
    • 34tydzien Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 13:13
      Kolejny wątek typu "a teściowa mówi, że.." z tym, że teraz nie tylko
      teściowa wink))
      Po co pytasz o to na forum? Chyba nietrudno się domyślić, żę
      większoć Ci odpowie, że masz kupować tyle ubranek i takie jakie
      chcesz i na jakie cię stać.
      A swoją drogą co to za rodzinka, która komentuje nawet to jakie i
      ile ubrań kupujesz dziecku?? Nie rozumiem dlaczego niektórzy
      pozwalają innym mieszać się w wychowanie swojego dziecka aż do tego
      stopnia. Współczucia.. Zastanów się nie nad tymi ubrankami, ale nad
      tym dlaczego tak przejmujesz się na ten temat komentarzami rodziny..
      Trzymaj się cieplutko i nie zawracaj sobie głowy takimi PIERDOŁAMI
      • gocha500 Re: 34tydzien 31.08.09, 13:17
        no wlasnie daletegop sie przejmuje bo rodzinka nam pomaga troche
        finansowo i moze stad te komentaze.
        tylko ze ja nie uwazam ze przesadzam a ladny ciuch nie oznacza ze
        drogi ciuch!!!choc owszem mimo wszystko kasy idzie sporo.

        wiesz gdybym nie miala finansowej pomocy od nich to bym to olala z
        gory na dol cieplym moczem ale tak to wiesz troche sie nad tym
        zastanawiam uncertain
        • camel_3d Re: 34tydzien 31.08.09, 16:36
          >a ladny ciuch nie oznacza ze
          > drogi ciuch!!!

          ladny ciuch..nie oznaczy drigi...ale jezeli jest to 20 ladny cuch to oznaczy, ze
          za duzo tych ladnych ciuchow mozesz miec.

          20 body..to na prawde duzo.
        • figrut Re: 34tydzien 01.09.09, 23:37
          Już Ci chciałam napisać, że Twoje pieniądze i Twoja sprawa, ale po przeczytaniu
          tego:
          > no wlasnie daletegop sie przejmuje bo rodzinka nam pomaga troche
          > finansowo
          Albo zrezygnuj z pomocy finansowej, albo ogranicz szaleństwa na które Cię nie
          stać. Skoro rodzina musi pomagać finansowo, to na kaprys posiadania wszystkiego
          co ładne Cię nie stać. Jeśli jednak nie muszą pomagać Ci finansowo, to ładnie
          podziękuj za dotychczasową pomoc nie przyjmując jej więcej i kupuj według
          kaprysu wszystko, co wpadnie Ci w oko.
      • buszynska Re: czy to naprawde fanaberia???? 06.09.09, 21:19
        Daj juz spokoj, bierz dalej PIENIAZKI od rodzinki, zeby Wam sie zylo
        lepiej i smaroj na nich na forum, zeby sobie ulzyc..............
        Niewdziecznosc ludzka nie zna granic..........
    • mruwa9 Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 13:14
      eee, zwykle to ja sama gledze , ze dzieci, zwlaszcza corki, maja za
      duzo ubran. Bo rzeczywiscie maja za duzo, zwykle w spadku po
      krewnych i znajomych, sama prawie nie kupuje, poza wyjatkowymi
      sytuacjami, a szafy sie nie domykaja.
      • solaris31 Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 13:32
        Mruwa, to podobnie jak ja wink moje córki maja za dużo ubrań,
        zdecydowanie za dużo, i to większości nie kupiłam, a dostałam wink
        ględzę i ględzę, bo nie mam tego wszystkiego gdzie trzymać, a do
        tego w połowie rzeczy dzieciaki nawet nie chodziły. gdybym kupiła to
        wszystko sama, trafiłoby mnie, że wydałam kase na darmo wink a
        mogłabym wydac inaczej wink

        sama sie autorko wątku przekonasz, że to rzeczywiście sporo wink a i
        tak będziesz miała ulubione ciuchy, które będzies zzakładać non stop
        az do zdarcia, podszas gdy inne będą zalegać w szafie wink

        ale wiem, wiem - zakupy dla dzieci sa straszna frajdą wink i mnie,
        takiej racjonalistce czasem ciężko sie opanować smile
    • koza_w_rajtuzach Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 13:34
      z tego co piszesz to ma normalną ilość ubrań, także nie wiem o co
      Twojej rodzinie chodzi.
    • kinga_owca Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 14:21
      moja rodzina się nie miesza ale ja sama wiem, że synek ma za duzo
      ubrań - co nie przeszkadza mi kupowac ich jeszcze więcej wink
      mam nadzieję, że będe miała kolejne dzieci i jesli nie teraz, to
      później się przydadzą, a jesli nie, to sprzedam albo oddam
      • anetka2304 Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 14:49
        U nas szafy pełniusieńkie,część dostaliśmy,część nowa,dużo kupuję w
        lumpeksach.Doskonale Cię rozumiem też czekaliśmy kupę lat na dziecko
        i teraz człowiek szaleje.
    • agrafka781 Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 14:50
      Napisałaś , że rodzina pomaga wam finansowo, a na te ciuszki idzie
      sporo kasy- gdyby szło mniej, to może ta pomoc mogłaby być mniejsza.
      W sumie to się nie dziwię, że Twoja mama zwraca Ci na to uwagę.
      • kinga_owca Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 15:15
        agrafka781 napisała:

        > Napisałaś , że rodzina pomaga wam finansowo, a na te ciuszki idzie
        > sporo kasy- gdyby szło mniej, to może ta pomoc mogłaby być
        mniejsza.
        > W sumie to się nie dziwię, że Twoja mama zwraca Ci na to uwagę.

        Gocha500 nie napisała, że pomaga jej rodzina, a skoro nie pomaga, to
        nic im do tego, na co wydaje kasę wink
        • mruwa9 Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 15:29
          forum.gazeta.pl/forum/w,572,99652662,99653276,Re_34tydzien.html

          no wlasnie pisze, ze dostaje kase od rodziny, wiec IMHO sponsorzy
          maja prawo wyrazac swoje zdanie na temat nieracjonalnie wydawanych
          pieniedzy..a jeszcze lepiej, gdyby przestali pomagac, niech gocha
          sama dba o budzet domowy, zeby sie dopial.
          • kinga_owca Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 16:34
            mruwa9 napisała:

            > forum.gazeta.pl/forum/w,572,99652662,99653276,Re_34tydzien.html
            >
            > no wlasnie pisze, ze dostaje kase od rodziny, wiec IMHO sponsorzy
            > maja prawo wyrazac swoje zdanie na temat nieracjonalnie wydawanych
            > pieniedzy..a jeszcze lepiej, gdyby przestali pomagac, niech gocha
            > sama dba o budzet domowy, zeby sie dopial.

            no tak, nie spojrzałam na ten dopisek
            pomagają = mają prawo głosu nawet, jesli zakupy są nieracjonalne
            tylko subiektywnie
        • camel_3d Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 16:34

          > Gocha500 nie napisała, że pomaga jej rodzina, a skoro nie pomaga, to
          > nic im do tego, na co wydaje kasę wink

          co nie zmienia faktu, ze i tak ma duzo rzeczy.... najwyrazneij nie ma co innego
          do roboty, jak tylko bawic sie w przebieranie coreczki smile
          az si eboje co bedzie pozniej.

          czesc z tych pieniedzy mozna by odlozyc na edukacje.
          sam odkladam malemu co miesiac 100€ na wyksztalcenie.

    • nandii Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 16:20
      Ja mam gdzieś kto i co mówi, nawet jak dostaję na to kasę. Nie wiem
      również jak może kogoś koleć w oczy ładnie ubrany dzieciak a
      szczególnie rodzinę i znajomych. Nie ma też co przesadzać z
      ubrankami na zapas booo .... my mamy mało ubranek jesień - zima sad
      synek urodził się 55 cm i jak głupia nakupowałam na 62 i 68 ,
      myślałam, że będzie spokój z pół roku a on w 4 miesiące skoczył do
      71-72 i wszystko już spakowane, niektóre założone raz-dwa, dobrze że
      ciepło bo zakup nowych ciuchów trochę potrwa.
    • camel_3d zabawa w dom :) 31.08.09, 16:28
      wiesz, mysle, ze to lekka fanaberia.. po prostu masz fajna zywa lalke, ktora
      ubierasz i przebierasz...i juz. COrce to do szczescie nie potrzebne, ale tobie
      najwyrazhiej tak. Po prostu chcesz miec sliczna lale smile i juz. Rozumiem, ze
      tobie sprawia to niesamowita frajde, takie przebieranie i uslicznianie. Byle bys
      tylko kiedys rozpoznala, ze masz corke, a nie lalke...
      to tak na poczatek..z tego postu tak wynika.
      • beliska Re: zabawa w dom :) 31.08.09, 20:05
        camel_3d napisał:
        > tylko kiedys rozpoznala, ze masz corke, a nie lalke...
        > to tak na poczatek..z tego postu tak wynika.

        Hmm, a ja nie odnoszę takiego wrażenia.
        Tez mam córkę, lubię ją ładnie ubrać i nigdy nie była dla mnie zabawką. To, że założę n-ty wypasiony ciuch, do tego postaram się spiąc parę kudełków na głowie i z czułościa, lubością na nią patrzę, nie musi przeciez oznaczac, ze się bawię w mamę i dom. Prędzej już bycie mamą kojarzy mi się z orką niz z zabawąwink
        Chyba tym razem wyciagasz zbyt pochopne wnioski Camelu.
        • camel_3d Re: zabawa w dom :) 31.08.09, 23:00
          alez skad..
          ja tez lubie kiedy misiek jest ladnie ubrany i wyglada fajnie. mimo to lepiej
          miec 5 rzeczy swietnych i dobranych niz 100 byle jakich i kupionch pod wplywem
          checi.
          a poza tym..no coz..skoro ktos otrzymuje pomoc finansowa od rodziny..to raczej
          powinien si ezastanowc czy nie lepiej te pieniadze jakos rozsadnie wydac niz na
          20 body, ktore za 2 miesiace i tak bedzie za male...
          • beliska Re: zabawa w dom :) 01.09.09, 15:45
            Myslę, że sam wiesz, iz trudno mieć przy dziecku pięć ciuchów na krzyż nawet jesli są super dobrane. Kolejna sprawa, że autorka wątku jest kobietą, a te z reguły lubią mieć dużo szmatek czy to dla siebie czy dziecka. Co do pomocy finansowej, no cóz, najlepiej miec na karcie czy w portfelu zarobione przez siebie pieniądze, ale i tak uważam, że skoro daję komuś z własnej woli kase, to guzik mi do tego, co on z nia zrobi i nie miałabym pretensji, gdyby wydawał na dziecko. Rozliczac mogłabym, gdyby przebalował, a dziec goły. A tak już ostatecznie wcale nie uważam, ze 20body+ kilka dresów to duzo.
            Moja w tym wieku miała przerózne ciuchy/kupione lub takie, które dostalismy, takie lepsze jakościowo i gorsze/ i wcale nie było za duzo, a nie mogę powiedziec, bym przebierała młodą po każdej plamie, bo mój dziec to mały brudas, a mamie to pasuje. Nie wyobrażam sobie, bym miała codziennie martwic się, czy na jutro ma czyste ciuchy i pilnować włączenia pralki. Swoją droga pralka włączona non stop, to na pewno nie oszczędnośc, bo się na rachunku odbije. Ha, to jest argumentwink
      • gumi02 Re: zabawa w dom :) 02.09.09, 20:49
        jakby ci tak dziecko często ulewało to wolałbyś żeby leżało mokre i śmierdzące
        czy przebrane i czyste? moja córka ulewała po każdym jedzeniu dlatego też często
        musiałam ją przebierać ale to nie znaczy że miałam w domu żywą lalkę,następnym
        razem najpierw pomyśl zanim coś napiszesz
        • camel_3d Re: zabawa w dom :) 03.09.09, 13:39
          dziecko ulawalo..i mimo to nie kupilem 6 dresow, 20 body i bog wie ile innych
          rzeczysmile
          i nie lezalo mokre.





          • gocha500 Re: camel3d 04.09.09, 07:10
            ja kupilam 4 dresy 2 dostalam,co do bodziakow to tez dostalam 4
            szt!!!! rzadko cos dostaje od kogos dlatego licze na swoje
            zqakupy,to co dostane to sprawa nadprogramowa i po za tym nigdy nie
            wiem co dostane wiec nie licze na prezenty tylko kupuje to co bedzie
            mi potrzebne!!!
            • joshima Re: camel3d 04.09.09, 20:33
              Ja w Twojej sytuacji kupowałabym to co jest a nie to co będzie mi potrzebne smile
    • duzeq Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 16:42
      Jak w sumie masz kase i ochote ladnie dziecko ubrac, to ok. Tylko
      wez jedno pod uwage: dzieci czasami nienawidza sie ubierac,
      przebierac, rozbierac etc. Ja tez mialam ambitny plan, zeby corke
      ladnie ubierac i nadal probuje to zrobic, ale jak idziemy na spacer,
      badz gdzies tam jedziemy. Po domu lata nie powiem w czym, ale po co
      ma byc ladnie, skoro na to spada mieszanka warzyw i owockow?
      PRzestawilam sie wiec z "ladnie" na "praktycznie" smile.
      • camel_3d Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 16:44
        duzeq napisała:

        > Jak w sumie masz kase i ochote ladnie dziecko ubrac, to ok.

        autorka tez napisala, ze pomagaja jej finansowo inni..wiec najwyrazniej..nie
        bardzo potrafi z tej pomocy skorzystac..albo jej ta pomoc nie jest potrzebna.#
      • uleczka.pl Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 18:42
        Camel , a wiesz jak to jest jak dziecko ulewa( autorka tak pisze) bo
        ja wiem , czasem przebieram córke pare razy na dzień bo jest mokra.
        Teraz szybko schnie ale w zimie jest gorzej, a pozatym czekam aż się
        pozbierają ubrania żeby nie tytlały mi się 2 pary śpiochów i 3 pary
        bodów wink
        Ja też mam bardzooo dużo ubrań dla córek , starsza córka zawsze
        miała pełniuteńką wielką szafe ubrań , to i młodsza pewnie nie
        będzie gorsza smile.Fakt nie przechodziła pewnie conajmniej w połowie .
        Z tymże ja od nikogo nie jestem uzależniona finansowo , ani mi nic
        nikt nie dawał , sama zawsze kupuje bo lubie smileWłaściwie to
        uwielbiam smile
    • agg3 Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 17:05
      jesli rodzinka daje kase w ramach prezentu i bezinteresownie to co
      ich to obchodzi. a jesli robia Ci uwagi to niech nie "pomagaja".

      a odpowiadajac na pytanie to kupuj ile sie da smile zebys potem nie
      zalowala, ze czegos nie kupilas coreczce czy cos. jak masz tylko
      kase i ochote to Twoja sprawa smile
    • mammajasia Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 17:34
      Fanaberia ale nie przejmuj sie ja tez ja mam
    • ewa-krystyna Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 18:57
      20 body to jest nic smile ja dla mojej corki mialam grubo ponad tyle i w kazdym
      rozmiarze ... wedlug mnie wcale nie masz za duzo ciuchow dla malej smile zupelnie
      normalna ich ilosc... uwazam,ze dziecko powinno miec ilosc ubran wystarczajaca
      na kazdy dzien tygodnia + jakies ubranie odswietne w miare potrzeb.... dla mnie
      to jest podstawa garderoby smile
      moja mala na poczatku niemilosiernie ulewala - zanim wyszlismy zdazalo mi sie ja
      przebrac nawet piec razy,bo ulala ( ja jestem z tych co nawet kropelka powoduje
      potrzebe natychmiastowego przebrania)... teraz mala juz nie ulewa ale sama
      zaczela jesc i zwykle po posilku tez nadaje sie calkowicie do przebrania smile nie
      wyobrazam sobie miec tylko kilku body i zastanawiac sie czy mi do wieczora
      wystarczy czy nie smile
      nam rowniez troche pomagaja rodzice ale nigdy nie powiedzieli nam,ze kupilismy
      czegos za wiele dla malej - dla niej nie ma okreslenia "za wiele" smile -pierwsze
      wnuczka po obu stronach smile
    • agazagie Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 19:07
      Tak, to fanaberia. I nie myśl sobie, że masz ją jako jedyna. Przynajmniej połowa
      matek na tym forum ma hopla na tym punkcie - ja też. W tym miesiącu wydałam na
      rzeczy dla synka (9m-cy) ok.500zł. I to nie były jakieś "konkrety" w stylu
      kombinezon na zimę, tylko koszulki, spodnie, bluzy i bluzki. Wszystko z
      wyprzedaży ale jak sprawdziłam historię wypłat z banku i podliczyłam to aż nie
      dowierzałam, że na to tyle kasy idzie. Dodam, że Młody dostaje sporo rzeczy od
      mojej siostry (ma dwie córki więc są to takie unisexy - i w zasadzie tylko do
      latania po domu), teściowa sprzedaje ubrania niemowlęco-dziecięce więc też mi
      pakami znosi. Kupuje w hurtowniach po naprawdę korzystnych cenach a ja i tak
      lecę do sklepu i się opanować nie mogę przed zakupem kolejnych bojówek (tak
      wiem, to niepraktyczne ale jakie słodkiewink). No i Camel ma trochę racji - mam w
      domu żywą lalę do przebierania wink
      • gocha500 Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 20:07
        szkoda ze niektorzy mnie tak plytko postrzegaja ze uwazam corke za
        lalke!!!
        20 body na jesien zime i kawalek wiosny to chyba nie jest jakas
        monstrualna ilosc zwazywszy ze na dzien potrafi isc 3-5 ubranek bo
        sa uswinione mlekiem tudziez zupkami bo mala wychlusta sobie wsjo na
        siebia badz mnie przy okazji!!!!
        pomoc rodziny jest bezinteresowna aich postrzeganie wydawania na
        ciuszki kasy jest raczej dyktowane dawnymi czasami jak to nic nie
        bylo i chodzioo sie w byle czym!!!

        ja nie kupuje ponad miare moim zdaniem bo wsjo co kupilam to
        wykorzystalam do tej pory!
        ponadto jak cora zacznie raczkowac i chodzic to bede sie
        zaopatrywala w lumpach zeby bylo taniej a tylko wuyjsciowe kupie w
        sklepach!!napisalam tez ze kupuje w tanich sklepach bo napis na
        metce jest mi obojetny!

        dlatego troche boli mnie ze uwazaja ze wydaje kase w bloto!
        • anita_zu Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 20:33
          a ja tam sie zgadzam z Camelem i jakos buzia mi sie z niedowierzania
          otwiera jak to czytam. Nie wiem czy to zarty czy Wy tak na powaznie.
          Ostatnio w niemieckiej telewizji pokazywali krotki reportaz o mamie
          co to z coreczka codziennie przeglada kolorowe pisemka i wylapuje w
          co dzisiaj ubrane sa dzieci gwiazd, a nastepnie wybieraly sie na
          zakupy i kupowaly to samo w bardzo drogich sklepach. Za wszystko
          placil tatus. NO i niech tak bedzie, ale ta biedna dziewczynka
          wygladala na bardzo nieszczesliwa, pol dnia musiala siedziec i
          przegladac durne gazety, nastepne pol dnia spedzala w sklepowych
          przymierzalniach. A mamusia taka dumna byla ze ma tak sliczna
          coreczke, ze az siniala z dumy. Oczywiscie na ptytanie czemu to robi
          - odpowiadala ze lubi gdy jej dziecko wyglada jak gwiazda. Fajne
          hobby, tylko dziecka szkoda. Caly reportaz tez byl przesacony
          reporterskim wspolczuciem dla glupoty obu pan. Wiem ze to troche
          nieadekwatne do Waszych problemow z dziecieca garderoba, ale dla
          mnie jestescie takimi wlasnie paniami tylko troche miejszego
          kalibru. I moze napisalam to w troche zlym watku, ale gdzies
          wczesniej czytalam o tym jak to wszystko swoim dziecia kupujecie i
          niczego im nie odmawiacie. A to bardzo krotkowzroczne jest niestety
          (w aspekcie wychowawczym), ale nie bede sie tu teraz rozczulala. A
          no, i nie chodzi mi o to aby dziecku bodziaka czy kurteczki
          odmawiac, eh...
        • joshima Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 21:47
          gocha500 napisała:

          > 20 body na jesien zime i kawalek wiosny to chyba nie jest jakas
          > monstrualna ilosc zwazywszy ze na dzien potrafi isc 3-5 ubranek bo
          > sa uswinione mlekiem tudziez zupkami bo mala wychlusta sobie wsjo na
          > siebia badz mnie przy okazji!!!!

          Kiedyś to się w pewnym wieku używało śliniaczków i można ich było mieć całą
          szufladę za niewielkie pieniądze, ale najwyraźniej śliniaczki są pase (cholera
          będę się musiała zacząć z tym kryć) i dzidzia nawet w domu musi być ubrana
          elegancko (biedna dzidzia).


          > ponadto jak cora zacznie raczkowac...
          Patrząc na suwaczek to właśnie będzie ten okres na który się tak skrzętnie
          zaopatrzyłaś smile


          > napisalam tez ze kupuje w tanich sklepach bo napis na
          > metce jest mi obojetny!

          Tanie to sa lumpeksy i Allegro smile


          > dlatego troche boli mnie ze uwazaja ze wydaje kase w bloto!
          Bo trochę tak jest, szczególnie jak się jej nie ma za dużo.
          • agazagie Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 21:59
            joshima napisała:
            >
            > Kiedyś to się w pewnym wieku używało śliniaczków i można ich było mieć całą
            szufladę za niewielkie pieniądze, ale najwyraźniej śliniaczki są pase (cholera
            będę się musiała zacząć z tym kryć) i dzidzia nawet w domu musi być ubrana
            elegancko (biedna dzidzia).

            Mój syn ma 50 śliniaków i ma je założone non stop - ślini się jak buldog.
            Teściowa ubolewa, że każdy strój ma "zepsuty" przez te "dodatki". I prawie na
            każdym zdjęciu z poplamionym śliniakiem... Ale to mi nie przeszkadza go "stroić"wink
            • joshima Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 22:02
              agazagie napisała:

              > Mój syn ma 50 śliniaków i ma je założone non stop - ślini się jak buldog.
              > Teściowa ubolewa, że każdy strój ma "zepsuty" przez te "dodatki". I prawie na
              > każdym zdjęciu z poplamionym śliniakiem... Ale to mi nie przeszkadza go "stroić
              > "wink
              Ufff. Trochę mi ulżyło. W razie co to mogę liczyć na założenie jakiejś grupy
              wsparcia ?
              • agazagie Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 22:11
                No jasne - śliniak to podstawa.
                A nawet jeszcze lepiej - do jedzenia zakładam mu ceratowy fartuszek! Bo śliniaki
                i tak już są zmasakrowane...wink
                • joshima Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 22:49
                  agazagie napisała:

                  >do jedzenia zakładam mu ceratowy fartuszek!

                  Oooo. Pokaż... Ja już mam w planach sadzać dziecko do nauki jedzenia jedynie w
                  pampersie smile
          • mrrraaau Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 22:17
            My też uwielbiamy śliniaczki! I zakupy na Allegro smile, choć
            niekoniecznie najtańsze, ale jesteśmy niezależni finansowo i od
            rodziny i od siebie nawzajem smile. Jeśli pomaga Ci rodzina to chyba
            ma prawo sie wtrącać, takie moje zdanie.

            W Tesco są świetne śliniaki Cherokee 7 sztuk (dni tygodnia),
            podszyte cieniutką folią, za chyba 14,99. Polecam. Nie trzeba będzie
            się tyle razy przebierać.
    • q_fla Re: Wniosek jest prosty 31.08.09, 21:14
      To są Wasze pieniądze i wydajecie je według własnego uznania.
      Innym nic do tego - to nie jest ich sprawa.
    • buszynska Re: czy to naprawde fanaberia???? 31.08.09, 21:17
      Gdybys byla niezalezna finansowo to bys nie miala swoich dylematow.
      Jezeli jestes pania swojego portfela to luz ale jak ktos do niego
      doklada to ta pania juz nie jestes i tyle na temat!
      • gocha500 Re: ludzie czytajcie ze zrozumieniem!!!! 01.09.09, 07:31
        raz to nie stroje cory w domu a strojenie to nie znaczy ze ma miec
        koronki tiule i inne ciulstwa na sobie tylko np body wsciekle rozowe
        w kwiatki np a nie pospolite biale ktore to w zasadzie kosztuje tyle
        samo co to "ladne"!!!!!!
        dwa sliniakow mam w cholere i mala ciagle ma sloiniak i slini sie
        cholernie,ze wzgl na ulewanie rowniez ciagle je nosi a czesto
        niestewy wychlupnie sie wsjo daleko po za sliniak!!!na rekawy na
        brzuch tudziez na nogawki czegokolwiek co ma na sobie!!!!!!!
        trzy szczegolnie do camela ktory uwaza ze mam 20 body na jeden
        rozmiar!!!!PISALAM WYRAZNIE ZE MAM BODY NA JESIEN ZIME KAWALEK
        WIOSNY!!!!!!!!!!zatem w roznych rozmiarach!!!!!

        i jeszcze raz powtorze ze cos co jest piekne nie oznacza ze jest
        sztywne i niewygodne czy sluzace do strojenia ale jesli mam kupic
        body za 12zl biale i wsciekle czxerwone to wybiore wsciekle
        czewrewon!!!!!!!!!!dla moijej mamy jest to strojenie bo dziecko
        wyglada ladnie!!!

        nie pojmujciew mnie jako pustej barbie ktorej z brzucha wyjeto
        lalke!!!!
        porownajcie sobie ile wy macie rzeczy w szafach dla dziecka na tak
        dlugi okres.

        mnie wlasnie chodzilo o to zebyscie porownali ile wy macie rzzeczy
        skoro moi postrezegaja jedna nieduza polke,gdzie polowa to rzeczy
        duze gabarytowo na jakies 6 misiecy czasu ze jest to duuuuzo!!!!!!

        a jeszcze propos tego ladnego-wole pochodzic po sklepach jak wbywam
        w miasto i znalezc w tej samej cenie ladne body niz zwykle biale
        kupic to jest to moje strojenie!!!!
        • buszynska Re: ludzie czytajcie ze zrozumieniem!!!! 01.09.09, 07:48
          No i sie poskladalas.........
          Na drugi raz zastanow sie co piszesz.
          Kazdy tutaj moze Cie zaatakowac i jak nie jestes wystarczajaco mocna
          psychicznie to nie pisz bo to jak widac ciezko wplywa na Twoje
          literowki........
          ...i jak Ci napisalam przestan brac kase od rodziny i kupuj ile wlezie
          wtedy nikt nie bedzie mial prawa wyliczc Cie z ilosci kupowanych ubranek.
          A tak na marginesie to nie robisz nic niezwyklego ja tez lubie kupowac
          moim dziewczynka po prostu.
          • zabulin Re: ludzie czytajcie ze zrozumieniem!!!! 01.09.09, 08:58
            gocha500- ile ty masz lat?
            Jestes matką, masz swoją rodzinę. Wasza sprawa na co wydajecie
            zarobione przez siebie pieniądze. Jesli sami na to pracujecie,
            możecie wydawać na co chcecie.
            Twoja sprawa, dziewczyno. Jak będe chciała, moge kupić synowi nawet
            50 podkoszulków i co to kogo obchodzi.Moja kasa, moja sprawa.
            Naucz się trochę asertywnosci, przyda ci się w zyciu.
            Kiedys ktos z mojej rodziny widząc Małego znowu w nowym ubranku,
            rzucił kaśliwie: "a Ty go znowu stroisz"
            Powiedziałam:"Tak, bo lubię i będę to robic dopóki bedę mieć
            kase i ochotę"
            Ja rodzinie w szafy nie zaglądam, wiec nie pozwolę sobie, aby
            zaglądali w moje smile
            • mondovi Re: ludzie czytajcie ze zrozumieniem!!!! 01.09.09, 09:04
              no właśnie chyba chodzi o to, że rodzina się wtrąca, bo finansuje autorkę.
              • zabulin Re: ludzie czytajcie ze zrozumieniem!!!! 01.09.09, 09:21
                Jesli rodzina finansuje autorkę, to ma dwa wyjścia:
                1. Przestać brać kase od rodziny i wtedy "wolnoć Tomku w
                swoim ..." smile
                2. Zapytać sponsorów, czy dając kasę mają jakiś konkretny cel, na
                który ma przeznaczać pieniądze.
                Nie znam sytuacji. Jak sie nie dogadasz, to najuczciwiej będzie
                powiedzieć wprost- "jesli dajecie kasę, ale narzucacie mi co za to
                kupić, to dziekuję, nie dajcie"

                Bo rozumiem, że nie jest to kasa na "przezycie". Przypuszczam, ze w
                takiej sytuacji autorka nie wydawałaby tego na dziecięce ciuchy.
        • joshima Re: ludzie czytajcie ze zrozumieniem!!!! 01.09.09, 22:31
          gocha500 napisała:

          > porownajcie sobie ile wy macie rzeczy w szafach dla dziecka na tak
          > dlugi okres.
          Ja nie będe kłamać. Mam kilka kartonów rzeczy dla małej. głównie podarowanych i
          po innych dzieciach, ale ja nie potrzebuję wsparcia finansowego rodziny a
          większości z tych rzeczy nie kupiłam tylko dostałam. Jak bym musiała wszystko
          kupować to bym się mocno zastanawiała czy to mi jest wszystko potrzebne, bo
          niektóre ubranka z których mała już wyrosła to założyłam raz albo wcale, ale 20
          bodziaków to bym tam chyba nie naliczyła smile.
          • agazagie Re: ludzie czytajcie ze zrozumieniem!!!! 01.09.09, 22:37
            Jeśli liczyć wszystkie bodziaki (na długi rękaw, na krótki, na ramionka i
            rampersy) to Młody ma jakieś 30 sztuk (w których aktualnie chodzi - a nie na pół
            roku z góry). Ale już nie dokupuję hurtowo - może z 5 sztuk na jesień. Młody ma
            etap T-shirtów (których też ma ze 30 albo i lepiej - bieżących - nigdy nie
            kupuję "na wyrost").
        • elf1977 Re: ludzie czytajcie ze zrozumieniem!!!! 03.09.09, 13:09
          Nie musisz kryczeć. Dziewczyny mają rację, bierzesz pieniądze od
          rodziny (prezenty to się daje materialne, finansowa może być co
          najwyżej stała pomoc), jesteś uzależniona od sądów i ocen rodziny i
          musisz ich wysłuchać.
          Jeśli chodzi ostrojenie czy ubieranie, sama miałam dużo ciuchów dla
          córki,kupowałam również w lumpeksach i w sklepach to, co mi się
          podobalo. Jednak tylko i wyłącznie za moje pieniądze, nikt więc nie
          komentował.
    • thorgalla Re: czy to naprawde fanaberia???? 01.09.09, 09:23
      wsjo
      Co to znaczy? Jakieś nowe słowo?

      Moja mała ma samych bodziaków około 50szt w roz.od 50 do 74.
      Większość dostała albo kupiłam używane.I też ją przebieram kilka
      razy dziennie bo bardzo ulewa.Tyle,że ja kupuje za swoje więc nikt
      nie ma prawa mi zwrócić uwagi.

      Nie dziwię się rodzinie autorki.Wspomagają ją finansowo pewnie ze
      względu,że im do pierwszego nie starcza a ona wydaje na ciuchy.
      A jeżeli wystarcza to po co bierze pieniądze?
      • mondovi Re: czy to naprawde fanaberia???? 01.09.09, 10:00
        no właśnie. w sumie ilość tych ubranek, nie jest "porażająca"... ale jeśli
        rodzina daje pieniądze na coś innego, to jest fanaberią kupowanie za to ubranek.
        jeśli daje pieniądze "tak o", to jest fanaberią rodziny, ze sie wtrąca.
        • gocha500 Re: czy to naprawde fanaberia???? 01.09.09, 13:56
          dziewczyny powiem tak!rodzinka daje kaske bo maja sporo to raz a dwa
          nam nie wiedzie sie jakos powalajaco super i owszem starczylo by nam
          do pierwszego z troche biedniejszym jedzeniem jak sie to mowi ale
          pomagaja bo chca zeby nam sie zylo lepiej to tyle.


          a ostatnio siostra meza co sie tez dziecka spodziewa to stwierdzila
          ze owszem pieknie ubieram mala ale i wygodnie i jak zobaczyla ile
          rzeczy mam na ten 6-cio miesieczny przedzial czasu to stwierdzila ze
          wcale nie duzo!u znajomych widziala wiecej na jeden rozmiar a wcale
          im sie lepiej nie wiedzie!!!!
          a moja rodzinka tak jak pisalam dstarej daty szczegolnie babcia!
          kiedys byly inne czasy teraz sa inne i dla nich moze to wszystko
          wydawac sie wlasnie czysta fanaberia i zupelnie niepotrzebnymi
          rzecszami.


          owszem ja czasem tez mam wrazenie ze jest w tym troche fanaberii ale
          czy az tak duzo to nie sadze.





          a propos literowek-klawiatura mi sie z deka wali,po za tym to chyba
          nie takie istotne zeby na to az taka uwage zwracac!
          • buszynska Re: czy to naprawde fanaberia???? 01.09.09, 15:26
            a propos literowek-klawiatura mi sie z deka wali,po za tym to chyba
            > nie takie istotne zeby na to az taka uwage zwracac!
            >
            ...........pewnie, ze nie po prostu wraz z kolejnym Twoim postem bylo ich
            coraz wiecej i posmyslaalm, ze to wynik zdenerwowania listami ktore
            brzmialy nie po twojej mysli.
            I poiedz dlaczego nie chcesz zrozumiec, ze jak ktos Ci daje kase to
            uzurpuje sobie prawo do wtracania sie taka to natura ludzka.
            Chesz byc niezalezna to nie przyjmoj pieniedzy i tyle przeciez to nie jest
            takie ciezkie do zrozumienia.
          • elf1977 Re: czy to naprawde fanaberia???? 03.09.09, 13:18
            Ja Ci powiem tak, mam filozofię życiową, że wolę zjeść mniej i
            gorzej za swoje, niż być zależną od cudzego wsparcia. Tak samo, wolę
            ubrać niemowlaka w rzeczy z lumpeksu, niż brać pieniądze od rodziny
            i wysłuchiwać jej komentarzy. Ale oczywiście masz prawo mieć swoje
            zdanie...
            Wypowiedź na forum jest wypowiedzią pisemną dla szerokiego grona
            odbiorców, należy dbać więc o swój język. Literówki zdarzają się
            każdemu, ortografy już tylko wybrańcom.
    • leneczkaz Re: czy to naprawde fanaberia???? 01.09.09, 17:58
      Ja jeszcze nie robiłam jesiennych zakupów ale z tego co 'mi się kupiło' mały ma
      już 7 kurtek zimowych O_o

      Body sztuk - 0

      smile


      Ale teraz kupuję duuuuuuuuuuuuuużo mniej niż na starcie.
      wolę kupić lepszy/ łądniejszy ciuszek niż 5 tańszych..
    • kinga_owca śliniaki 01.09.09, 20:04
      są niestety dzieci które nienawidzą sliniaków
      mój synek walczył z nimi, tak je zrywał że mial podrapaną do krwi
      szyję
      niazaleznie jak piękne były, czy zapinane na rzep czy wiązane
      o fartuszkach ceratkowych to mogę zapomnieć...
      po kilku akcjach odpuściłam, je w tym, w czym chodzi, jesli bardzo
      się zabrudzi to przebieram, jesli wygląda znośnie to przebieram go
      dopiero na spacer - gdzie znowu coś je i się syfi wink
      więc akurat ja jestem zwolenniczką dużej ilości ciuchów, ilości o
      jakich pisze Gocha to dla mnie minimum wink
      gdy za bardzo poszaleję z zakupami to częśc oddaję koleżance, której
      gorzej się powodzi a ma młodszego o kilka miesięcy synka
      no ale na szczęście nam nikt nie musi pomagać więc się nikt nie
      miesza i w szafy nam nie zagląda wink
      • joshima Re: śliniaki 01.09.09, 22:36
        kinga_owca napisała:

        > niazaleznie jak piękne były, czy zapinane na rzep czy wiązane
        > o fartuszkach ceratkowych to mogę zapomnieć...
        Są jeszcze takie zakładane przez głowę ze ściągaczem jak bluzka tongue_out Najwyraźniej
        za późno zaczęłaś go przyzwyczajać tongue_out
        • kinga_owca Re: śliniaki 02.09.09, 12:05
          Joshima, zakładałam mu je od początku rozszerzania diety, czyli
          odkąd skończył 5 miesięcy
          ale to taki typ, że walczy z wiązanymi czapkami (odpuściłam
          oczywiście) i wszelkimi rzeczami, które uwierają go w szyję - bluzki
          ze stójką itp.
          o dziwo nigdy nie przeszkadzały mu metki itp wink
          sliniaki dosłownie zrywał - szarpał i ranił sobie rzepami szyję, a
          jesli miał wiązane to ciągnął tak, aż się czerwony robił a tasiemka
          mu się w szyję wbijała wink
          więc stosuję zasadę że je w czym akurat jest - potem piorę, jak się
          zaplami na amen to teściowa odplamia, a jesli i teściowa nie da rady
          to wywalam i już
          na szczęscie nie mam az takiego hopla i nie kupuję mu bodziaków za
          kilka stów wink
    • kasia.46 Re: czy to naprawde fanaberia???? 02.09.09, 00:00
      To twoja sprawa co kupujesz dziecku.
      • kasikaka Re: czy to naprawde fanaberia???? 02.09.09, 09:34
        Każdy wydaje tyle na dziecko na ile go stać. Ja osobiście mam 20
        body jednego rozmiaru i wiem, że to dużo za dużo, ale fajnie mi z
        tym. W tej chwili stać mnie na taką fanaberię. Jeśli zaś chodzi o
        zaglądanie komuś do szafy, to wolałabym jeść chleb ze smalcem, a być
        niezależna. Bo przyjemność z zakupów kończyła by się z chwilą
        wejścia do domu i gadką , że po co to, po co tamto... Oj to nie dla
        mnie.
      • buszynska Re: czy to naprawde fanaberia???? 02.09.09, 13:01
        To twoja sprawa co kupujesz dziecku.


        Racja ale pod warunkiem, ze kupuje za swoje a jezeli nie to juz chyba inna
        sprawa, nie?
    • archeopteryx Re: czy to naprawde fanaberia???? 02.09.09, 20:07
      Moim zdaniem strasznie dużo masz tych ciuchów. Polarowy płaszczyk,
      jesienna kurteczka, 6 dresów, 20 body... No ale ja przecież nie mam
      zamiaru rozliczać Cię z tego ile masz ciuchów i na co wydajesz kasę.
      Moja córka też strasznie ulewała, ale tutaj pomocne okazały się
      śliniaki. Tych mam chyba ze 20 i czasami "idą" 3 dzienie. Ubrania
      córki piorę co najmniej 2 razy w tygodniu więc nie ma problemu, że
      zabraknie.
      • archeopteryx Re: czy to naprawde fanaberia???? 02.09.09, 20:18
        Przepraszam, nie doczytałam. Myślałam, że te wszystkie rzeczy masz w
        jednym rozmiarze. Ale teraz ie rozumiem po co kupować rzeczy na pól
        roku z góry, skoro można po prostu wyskoczyć do sklepu i kupić to co
        akurat jest potrzebne...
        • gocha500 Re: archeopteryx 03.09.09, 06:16
          dlatego mam rzeczy na pol roku bo mam takiego stracha a co jesli
          pozniej kasa bedzie potrzebna na inne rzeczy!!!trzeba odkladac tez
          cos a przynajmniej o ciuchy nie bede sie martwic,teraz poki w miare
          fajana pogoda mozna polatac po sklepach i kupic to i owo.
          • leneczkaz Re: archeopteryx 03.09.09, 13:30
            taaaaaaaaa
            Tylko na mój gust to Ty już popadłaś w shoppingocholizm smile
            Co zrobisz jak za miesiąc zobaczysz piękne body które się do Ciebie uśmiecha z
            półki i wręcz krzyczy KUP MNIE!?
            A potem 25 body tak zawoła ;p
            I furmanka dresu 'bo przeciez byłą przecenka'.
            I 12 kurtek bo takie słodkie/tanie/takiej jeszcze nie mamy...

            smile
          • buszynska Re: archeopteryx 03.09.09, 14:22
            .....a co jesli
            > pozniej kasa bedzie potrzebna na inne rzeczy!!!

            ...no co, poprosi sie rodzinke!!!!!!!!!
            • gocha500 Re: buszynska,leneczkaz..... 04.09.09, 07:06
              jak sie do mnie usmiechna bodziaki to im pieknie podziekuje bo mam
              wystarczajaco!!!!!!jest cos takiego jak silna wola!!!

              propos tego jak sie kasa skonczy???no to nie poprosze rodzinki bo
              nie lubie prosic o pieniadze no chyba zeby mi na zycie calkiem
              braklo ale tego jeszcze nie bylo. a rodzinka daje z wlasnej woli i
              jest to bardzo mile.jesli przestanie dawac trudno trzeba bedzie
              zacuisnac pasa i tyle!!!
    • buszynska Re: czy to naprawde fanaberia???? 04.09.09, 08:02
      No nie wymiekam kobieto, pustostan i tyle.
      Co za konformistyczne podejscie do zycia............
      I nie mysl sobie, ze bedzie Ci łatwo zacisnac pasa bo najwyrazniej nie
      mialas z takim zjawiskiem nigdy kontaktu.
      • gocha500 Re: buszynska 04.09.09, 08:16
        no wyobrasz sobie ze mialam taki okres w zyciu i wiem jak to jest
        wiec nie osadzaj mnie jesli mnie do konca nie znasz!!!
        po za tym ja jesli moje dziecko bedzie dorosle a ja bede miesc sporo
        kasy to mu pomoge a jesli pomocy nie bedzie potrzebowalo to dam
        dzieciakowi po to zeby mu bylo jeszcze lepiej!!!

        ale zeszlismy na inny temat.
        ja chciaamporownac ilosc ciuchow na pol roku z iloscia ciuchow jaka
        jest u was na te pol roku np i ocenic czy naprawde za duzo kupilam
        jak na taki dlugi okres czasu.
        • buszynska Re: buszynska 04.09.09, 09:12
          Masz racje zeszlysmy z tematu.
          A teraz jeszcze raz: uwazam, ze to nie fanaberia dwa uwazam, ze jezeli
          rodzina daje Ci kase to nie masz prawa sie dziwic, ze zagladaj Ci do szafy.
          Taka natura ludzka.
          Dlaczego nie mozesz tego zrozumiec.
          A co do Twojego postu to nie tylko chyba chodzilo Ci o porownanie ilosci
          cuszko ale i o ocene postepowania Twojej rodziny............no chyba, ze
          nie czytam ze zrozumienie?!

          A oto cytat: "...tez wam rodzinka gledzi ze macie wszytkiego za
          duzo???? "


          • gocha500 Re: buszynska 04.09.09, 12:16

            pniekad gledzenie rodzinki ma sie wprost proporcjonalnie do ilosci
            ciuchow dlatego porownanie ich ilosci jest dla mnie istotne. czy ja
            faktycznie przesadzam zdaniem matek jak sie to mowi aktualnych bo
            oja mama i babcia to jescze pamietaja czasy jak nic nie bylo i byc
            moze teraz uwazaja to za zbytek choc tez rozumieja ze w cos
            dzieciaka trzeba ubrac!!!
        • joshima Re: buszynska 04.09.09, 20:36
          No to Ci będzie ciężko, bo nie wiem, czy ktoś kupuje ciuchy na pół roku z góry.
          Ja tam nie wiem jaka będzie za pół roku pogoda (w naszym kraju to nigdy nie
          wiadomo do końca) i jaki rozmiar będzie nosić moje dziecko. Nie widzę więc sensu
          zaopatrywania się z takim zapasem. Wojny się nie spodziewam. Za kilka miesięcy
          jak czegoś będę potrzebować to pójdę i kupię.
          • mrrraaau Re: buszynska 04.09.09, 21:44
            Tymbardziej w dobie dzisiejszej dostępności ubrań...

            Poza tym nawet w tych droższych sklepach chwilę po sezonie są super
            wyprzedaże, dlatego nie widzę sensu w kupowaniu na "zaś". Wolę w
            lipcu kupić rzeczy na lato, a w grudniu na zimę, połowę taniej (albo
            i 70%). Ja na "zaś" kupiłam Pimpkowi kilka rampersów, ale primo nie
            było pogody a secundo urósł szybciej niż przewidywałam smile. Kasa
            wywalona w błoto.

            I tak jak piszą poprzedniczki, jeśli rodzina pomaga to ma prawo się
            wtrącać. Jak nie chcesz komentarzy to albo nie chwal się co kupiłaś,
            albo się ogranicz i inwestuj w sprzęty, które potem możesz
            odpsrzedać np. na Allegro.
            • mrrraaau Re: buszynska 04.09.09, 21:53
              Aaaaa i nie krzycz... Używanie tylu wykrzykników w wypowiedziach w
              necie to krzyk, tak samo jak wielkie litery. Choć mnie osobiście
              wykrzykniki drażnią bardziej suspicious.

              Może dlatego wywołujesz takie komentarze.
              • gocha500 Re: buszynska 05.09.09, 09:29
                uwielbiam wykrzykniki tongue_out suspicious

                a tak swoja droga to ja od poczatku kupowalam ciuchy z wyprzedzeniem
                i nigdy nie mialam sytuacji ze czegos nei zalozylam bo wszystko sie
                przydalo.zawsze jest tak ze jak kupi sie cus wiekszego to dzieciak
                do tego dorosniei i tak zalozy jak na styk to wiqadomo ze moze byc
                roznie.
                oponadto kupowalam na jsien -zime wiec troche cienszego troche
                grubszego.


                kurcze bez wykrzyknikow ta wiadomosc jest dla mnie jakas taka nie
                teges tongue_out
                • slonko-online Poprosrtu marudzisz dziewczyno! 05.09.09, 18:58
                  Temat brzmial ciekawie, ale normalnie nie moge czytac tego co
                  piszesz gocha500!!!!!
                  Poprostu marudzisz i sama nie wiesz chyba po co napisalas tego posta!
                  Wszyscy jasno sie okresli. Masz kase wydawaj ile wlezie! Nie masz
                  kasy to nie wydawaj!
                  Swoja droga jestem ciekawa skad wiesz jaki rozmiar bedzie nosic
                  twoje dziecko wiosna?! No chyba, ze jasnowidzka jestes!

                  Ja powiem Ci tylko tyle... Skoro bierzesz kase od rodziny, to licz
                  sie jednak troche z ich zdaniem! Jesli nie chcesz sluchac gadania,
                  to sie usamodzielnij. A swoja droga, jak jest Wam tak sobie
                  finansowo, to moze lepiej te pieniadze jakos zainwestowac lub
                  odlozyc?! Niz wydawac na ubranka?! Male dziecko nie potrzebuje az
                  tyle ciuszkow. Moja corka tez bardzo duzo ulewa, ale jakos udaje mi
                  sie ja przetrzymac przez dzien w jednym ubranku!

                  Bosze... nawet mi sie nie chce do Ciebie gadac! Durna jestes
                  strasznie! Moim zdaniem nie powinnas juz dalej ciagnac tematu, bo
                  tylko sie ponizasz!

                  Pozdrawiam!
                  • rysia-mama Re: kulturka 06.09.09, 21:06
                    co za forum, same agresywne suczki bo inaczej nie nazwe, gocha500
                    nie zwracaj na nie uwagi.
                    • joshima Re: kulturka 06.09.09, 22:18
                      No teraz to sama się kultura popisałaś.
                • anita_zu Re: buszynska 05.09.09, 19:56
                  Wiec teraz bedzie na temat. Moim zdaniem masz duzo ciuchow dla
                  dziecka, ja mam moze polowe tego co ty na tak samo dlugi okres czasu.
                  Ale ja nie mam zwyczaju "chomikowania" ubranek dla dziecka, wrecz
                  przeciwnie- nie lubie jak ich nadmiar placze mi sie po szafach. dodam,
                  ze nie mam problemow finansowych, wrecz przeciwnie.
    • maiwlys Re: czy to naprawde fanaberia???? 05.09.09, 12:58
      Ja mam jedna duza szuflade ciuszkow od siostry ktore czekaja na
      naszą małą i jeszcse kupiłam kilka sztuk nowych i tez slyzlaam, ze
      wiekszosci to nie zdaze załozyc nawet, zlewam to, jak i to, ze
      wszyscy krytykowali ze zaczelam kupowac rzeczy na raty z 5
      miesiecznym wyprzedzeniem...i ze niby co to pozniej dziecku kupic,
      przynisc s koro juz wszystko pokupilam...a co mam liczyc na to, ze
      goscie mi przyniosa w prezencie posciel, materac, przewijak,
      wanienke? ja mam to gdzies, robie tak jak uwazam, to moje dziecko i
      moja rodzina.
    • boguszynka Re: czy to naprawde fanaberia???? 05.09.09, 15:07
      nie masz się czym przejmować?
      ja mam dwójkę dzieci - wydaje masę pieniędzy na ciuszki i wielu nawet nie używam
      bo jest ich tak dużo smile i też słyszałam wiele razy - po co jej kolejny sweterek
      a po co jemu kolejne buciki....bla bla bla
      ja wogóle nie słucham takiego gadania...
      • kasikaka Re: czy to naprawde fanaberia???? 05.09.09, 21:07
        Moja teściowa też mi robi wyrzuty, że za dużo i za drogo kupuję małej. Jak jej
        kupiłam adidasy adidasa smile to zrobił się lament po co niemowlakowi takie drogie
        buty. Ale ja chciałam kupić to kupiłam. Ale właśnie jest to ale... Kupiłam za
        swoje ciężko zarobione pieniądze. Jakby mi teściowa dawała na życie to do głowy
        by mi nie przyszło kupować takich butów. A nawet jakby to bym ich jej nie
        pokazała. Wydanie własnych pieniędzy , a "dostaniętych" smile to dwie odębne
        spawy. To tak jak z tym kawałem " mamy 20 zł co kupimy ? Dawaj wino, a na chleb
        ktoś nam pożyczy.
        Nie obraź się gocha, ale przestań zachowywać się jak mała dziewczynka i albo
        zarób sobie na takie życie jakim chcesz żyć, albo spuść pokornie głowę i dziękuj
        rodzinie, że Ci pomaga.
        • falka32 Re: czy to naprawde fanaberia???? 06.09.09, 11:25
          Ja uważam, że masz mało ciuchów.
          I domyślam się, że babcia z tych, która uzna szarobure bodziaki z Mothercare
          albo innego Gapa za rozsądny wydatek, (bo wyglądają tak, jak ciuchy niemowlęce z
          jej lat) zaś kolorowe w kwiatki z 5-10-15 albo z bazarku uzna za wydawanie kasy
          na strojenie (bo za jej czasów takie ubranko było jedno na całą dzielnicę i było
          z Peweksu albo z paczek z USA). I paragon z ceną nie jest żadnym argumentem, bo
          skojarzenia są silniejsze.
          Jej nie przekonasz. Najwyżej przejdź na bodziaki z Mothercare smile
          • gocha500 Re: falka32 i tu jest pies pogrzebany! 06.09.09, 20:35

            i tu masz racje!~!!! owszem daja mi pieniazki ale tak jak
            wspomnialam zeby zylo nam sie lepiej i to jest ich wola,ale wlasnie
            to strojenie tzw to wg nich te piekmnie kolorowe ciuchy a nie
            szarobyure badz biale jak za dawnych czasow i zapewne stad ich
            dogadywanie ktore tak naprawde nie ma podstaw zeby uwazac ze wydaje
            za duzo.chociaz to wszystko jest tak droie ze czasem mam wrazenie ze
            to fanaberia ale i tak kupuje najtaniej.
            '

            acha i docinki niektoprych forumowiczow w stylu ze jestem
            durna,dziecinna czy jakas tam inna uwaazam za niegrzeczne i zbyt
            pochopne. po jednym temacie czlowieka i relacji rodzinnych nie
            poznacie wiec proponowalabym wstrzymac ciety jezyk!!!ja jestem
            bardzo bezposrednia ale nikogo tak nie nazywam!
            • gumi02 Re: falka32 i tu jest pies pogrzebany! 06.09.09, 21:54
              ja bym zwariowała jakbym miała tak mało ciuchów dla dziecka,dla 3 miesięczniaka
              mam całą komodę a dla 7 latki całą szafę w jej pokoju,dla siebie nie mam tyle co
              ma moja córcia,ale go mojej pralki wchodzi dużo także parę dni muszę zbierać a
              nie wyobrażam sobie codziennie prać w rękach żeby mieć na jutro,według mnie nie
              masz za dużo a tych co tak sądzą po prostu olej
              • kasikaka Re: falka32 i tu jest pies pogrzebany! 06.09.09, 22:05
                Wydaje mi się , że większość z nas nie mówi, że dziewczyna ma za dużo ubrań. Ja
                jak popatrzyłam na ubrania swojej młodej to mam znacznie więcej. Gocha ma raczej
                problem z tym, że wydaje nie swoje pieniądze i szuka usprawiedliwienia pytając
                czy wszyscy kupują tyle. Każdy kupuje na co go stać, jeden ma 5 par body i
                często je pierze, a drugi ma 25 i pierze raz na tydzień. Ja osobiście też mam
                problem z tym, że za dużo wydaję na małą. A jeśli chodzi o mamę i teściową,
                które twierdzą, że wydaję fortunę, to mówię im, że kupiłam to w lumpie za małe
                grosze. Ja szczęśliwa, że mi tyłka nie trują, a one szczęśliwe, że mają taką
                zaadną cókę ( synową ).
                • kasikaka Re: falka32 i tu jest pies pogrzebany! 06.09.09, 22:07
                  przepraszam za "zjadanie" liter , ale moja klawiatua obaziła się na literę "r"
                  smile I teraz nie wiem czy kupić lepiej nową klawiaturę, czy spodnie dla małej smile
        • joshima Re: czy to naprawde fanaberia???? 06.09.09, 22:20
          kasikaka napisała:

          > Jak jej
          > kupiłam adidasy adidasa smile to zrobił się lament po co
          > niemowlakowi takie drogie buty.

          No właśnie. A po co? tongue_out
          • kasikaka Re: czy to naprawde fanaberia???? 07.09.09, 07:22
            Jak to po co ? Latała mi luźna stówka po portfelu, to myślę kupię
            dziecku buty i wkurzę teściową smile A tak naprawdę to właśnie była
            czysta fanaberia, tyle, że za własne ciężko zarobione pieniądze smile
    • kamilla-1 Re: czy to naprawde fanaberia???? 07.09.09, 12:44
      a ja Ci juz odpowiedzilam wprawdzie na innym forum ale tu sie dopisze
      jeszcze raz smile
      nie kupuje na zapas,nie kupuje duzo - nie wie jaki rozmiar bedzie mialo
      moje dziecko na jesien zime, co ponosi najdluzej. i duzo dostalam a
      poczatek od innych - juz powoli sie zapas konczy wiec zaczynam upowac.
      mi piec body na dany rozmiar wystarcza z zapasem smile
      pranie rbie codziennie - razem z rzeczami innych domownikow wiec nawet
      jak przebiore trzy razy dziennie to jest luzik.
      do tego ma ze trzy pajacyki do spania, jakies spodenki i bluzeczki ale
      to z podarunkow, ode mnie ma ogrodniczki na obecny rozmiar 74 i jakos
      spodenki starczaja na kilka dni.
      ja nie kupuje duzo rowniez z zasady, i nie gromadze, na wszystkie
      rzeczy malucha, laczie ze sliniakami i pieluchami, reczniczkami itp mam
      dwie szuflady i musi starczyc.
      ostatnio jestem bardzo zadowolona bo kupilam dwie pary ogrodniczek na
      kolejny rozmiar za 1zl na allegro, nikt mnie nie przebil, nawet z
      przesylka sie bardzo oplaca. i pieciopak body na kolejny rozmiar i nie
      zamierzam kupowac nic wiecej. jestem minimalistka smile moj synus jest
      zreszta tak sliczny ze we wszystkim wyglada slicznie smile
      zazwyczaj kazdy ma jakies nalogi a najgorzej sie nam do nich przyznac
      nawet jak nam to mowia inni, taki mechanizm zaprzeczania, szukanie
      wytlumaczeń, szukanie poparcia itd.. zcasem warto pomslec czy inni nie
      maja racji, moze to jednak jest fanaberia?
      • buszynska Re: czy to naprawde fanaberia???? 07.09.09, 13:07
        Daj juz spokoj, bierz dalej PIENIAZKI od rodzinki, zeby Wam sie zylo
        lepiej i smaroj na nich na forum, zeby sobie ulzyc..............
        Niewdziecznosc ludzka nie zna granic..........
        • gocha500 Re: buszynska........ 07.09.09, 15:01
          powtarzasz sie to raz a dwa to plytka jestes w swoich osodach!

          z reszta widze tu tendencje uczepienia sie ze rodzina nam daje
          troche kasy z walsnej woli a nie do odpowiedzi na to czy mam duzo
          tych ciuchow czy malo czy w sam raxz,czy jest sie do czego doczepic
          czy nie-niewiele mi osob odpowiedzialo konkretnie na to pytanie.
          w wiekszosci jak to bywa na wielu forach posty ociekaja jadem a ich
          autorzy chyba potrzebuja sie wyzyc!


          zatem milego wyzywania zycze!

          ja koncze ten watek ze swojej strony bo zlosliwosci wielu z was
          tutaj to zenada!
          i prosze nie kontynuowac bo to bedzie jeszcze wieksza zenada!
          • buszynska Re: buszynska........ 07.09.09, 15:20
            No i zarzucila focha...........
            Jezeli ja jestem zenada to Ty tym bardziej ja przynajmniej zyje w pelni za
            swoje ......... i mam ten konfort, ze nikt mi do szafy nie zaglada!
            Tobie jak widac uczucie obce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka