Dodaj do ulubionych

Jak to zrobić?

31.08.09, 14:34
Mam takie pytanie, może ktoś spotkał się z problemem. Może tytułem
wstępu krótki opis - mamy nowych sąsiadów, mili sympatyczni ludzie,
na tyle na ile zdążyliśmy ich poznać, bo na razie ciągle trwa remont.
Sąsiad dużo robi sam, widać ma do tego talent. Przy tej robocie lubi
coś wypić - wnioskujemy bo pustych puszkach (3 rodziny mieszkają, a
śmietnik jest już za bramą). I ostatnio zdarzyła się taka sytuacja,
że mąż rozmawiał z sąsiadem, był wyraźnie "pod wpływem". I później
widzimy że gdzieś idzie - no idzie - przecież nie będziemy pytać
gdzie (z tyłu mamy garaże). A on pojechał do domu.
Spędzamy bardzo dużo czasu na dworze bo mamy małe dziecko, więc
nijako widzimy kto chodzi, zwłaszcza że jak napisałam tłumu nie ma -
3 rodziny (licząc już nowych sąsiadów).
Następnym razem jak go zobaczę oczywiście zwrócę mu uwagę, że w
takim stanie nie powinien jeździć, ale co jeśli nie podziała, wezwać
policję i co im powiedzieć, przecież on w tym czasie dojedzie do
domu (mieszkają u teściów, nie wiem dokładnie gdzie, ale
niedaleko). To mała uliczka, biegają tu dzieci, ja chodzę z
dzieckiem na spacer. Co tu robić, porozmawiać z żoną jak przyjedzie?
Przecież chyba widzi w jakim mąż jest stanie i wie, że się nie
teleportował na chatę?
Obserwuj wątek
    • maminka.best Re: Jak to zrobić? 31.08.09, 14:43
      ja chyba bym nie zwróciła sąsiadowi uwagi, bałabym się reakcji, ludzie są różni,
      a ja nieodporna na chamstwo..
      raczej złożyłabym donos na policji, opisała sytuację i dała znać, kiedy kierowca
      na podwójnym gazie wyjeżdża, zrobiłabym to ze względu na bezpieczeństwo ludzi,
      których może potrącić, a przede wszystkim ze względu na biegające dzieciaczki...

      inna sprawa, że facet pracujący fizycznie przez np. cały dzień może sobie
      chlapnąć piwko a alkohol do wieczora się "ulotni" z organizmu, ale jeśli jego
      zachowanie wskazuje na spożycie, to nie wahaj się, tylko dzwoń na policję
      • cegielka612 Re: Jak to zrobić? 31.08.09, 14:52
        No właśnie dla mnie jak ktoś mamrocze, to chyba na jednym piwie się
        nie skończyło.
        Ja się zwrócić uwagę nie boję, tj. też nie jest to dla mnie
        komfortowa sytuacja ale tak jak pisałam, ja tą drogą chodzę na
        spacery z dzieckiem.
        • marzeka1 Re: Jak to zrobić? 31.08.09, 15:17
          Cegiełka, reaguj, mojego ojca zabił, gdy miałam 16 lat pijany kierowca. Potem
          będziesz sobie pluła w brodę,że nie reagowałaś,chociaż widziałaś,że podpity
          wsiada do samochodu. A jak twoje dziecko potrąci??? Miałabym w nosie dobre
          relacje sąsiedzkie za cenę przymykania oka na pijanego sąsiada za kierownicą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka