Dodaj do ulubionych

Czas dla dwojga

21.03.09, 17:24
coz za kretynski artykuł
Obserwuj wątek
    • mike_72 Re: Czas dla dwojga 21.03.09, 17:37
      Cóż za rzeczowy komentarz....
      • empeczy Re: Czas dla dwojga 22.03.09, 14:35
        no a nie? konkretny i zwiezly xD i ja zreszta pod nim sie podpisuje.stek
        bzdur.artykul a'la bravo dla ludzi po 30
    • 2-pswiecki Począwszy od tytułu - naiwność rodem z telenoweli 21.03.09, 17:52
      Szesnaście już lat chodzę na czworaka od tego szczęścia w
      pieluchach.W 80% przypadków dziecko rozbija małżeństwo:
      Unieruchomienie przy chorych dzieciach, wymioty "babika" na koszulę
      do pracy, jedzenie tego co dzieci nie zjedzą - podczas gdy buduję im
      pokoiki, ciuałnie na leki dla siebie - to rzeczywistość Made in
      Katoland. Tak może jest w 20% przypadków małżeństw, które najpierw
      zaoszczędziły dużo pieniędzy nim uwierzyły bajkom z reklamy i mowom
      wzniosłym ojców Kościoła.
      • 4litery Re: Począwszy od tytułu - naiwność rodem z teleno 21.03.09, 17:54
        2-pswiecki napisał:
        > pieluchach.W 80% przypadków dziecko rozbija małżeństwo:

        ale 80% czego?
        • 2-pswiecki Re: Począwszy od tytułu - naiwność rodem z teleno 21.03.09, 18:16
          Małżeństw oczywiście. Może się mylę, ale obserwuję, że wczesne
          związki trzaskają jak młode gałązki.I nie ma to wiele wspólnego z
          zanikiem uczucia między ludźmi.
          • gonzor Re: Począwszy od tytułu - naiwność rodem z teleno 21.03.09, 18:30
            widocznie, tak jak ty te 80% małżeństw jakie znasz nie dorosło do bycia
            rodzicami, współczuje takich patologicznych znajomych, bo ja znam 100%
            szczęśliwych z powodu posiadania dziecka...
            • 2-pswiecki Nie przeczę, że to prywatna obserwacja... 21.03.09, 20:25
              osobiście wolę swych dwóch synów, gdy są starsi i dobrze kontroluję
              swoje życie. Określiłbym to jednak raczej jako akceptacja niż
              poczucie strasznego szczęścia. Więcęj się nie nabiorę.Księża mógliby
              zdobyć trochę kompetencji przez ćwiczenia praktyczne.
    • enlightened Re: Czas dla dwojga 21.03.09, 18:05
      Bahor = koniec zycia. Dzieci sa dla kobiet, nie dla mezczyzn.
      • moni8410 Re: Czas dla dwojga 21.03.09, 18:49
        Z tego co zauważyłam to dwa razy więcej kobiet nie chce dzieci niż mężczyzn.
        Kiedyś sprawdzałam na sympatii że 2 razy więcej kobiet niż mężczyzn miało
        zaznaczone,że nie chce dzieci chociaż ogólnie jest tam więcej zarejestrowanych
        panów. Wiele moich koleżanek nie chce dzieci natomiast faceta który nie chciałby
        potomstwa nie spotkałam jeszcze. Szukam takiego a nigdzie spotkać nie moge sad ,
        wole zostać stara panną niż zmarnić sobie życie bachorami
        • wen_yinlu Re: Czas dla dwojga 22.03.09, 10:35
          Dokładnie tak, nawet wśród moich znajomych - tylko jeden facet stwierdził, że
          dziecka nie chce mieć nigdy. Reszta, wiadomo - kiedyś, kiedyś... ale chcieli na
          100%. Z kobietami nie było już tak prosto.
          Zresztą z punktu widzenia faceta - ani w ciąży nie jest, ani nie karmi (dla mnie
          jedno i drugie było nieprzyjemnym przeżyciem, nie do powtórzenia), "baby są od
          tego" - wymówka w związku z dowolną czynnością związaną z dzieckiem, zawsze się
          można zmyć (no naturalnie dzieci z kobietą zostaną, nie? przecież ja nic nie
          umiem przy nich robić!), płacić alimenty zarabiając tak czy inaczej - co za
          problem, pojawić się w niedzielę, zniknąć na miesiąc...
          Dla głupiego i nieodpowiedzialnego faceta to żadne ryzyko, są tacy co zdradzają
          swoje żony przez te 6 tygodni, kiedy "nie może"..., bo muszą, nnno muszą...
      • madmadrid Re: Czas dla dwojga 21.03.09, 20:11
        nie miales/as chyba za fajnego dziecinstwa...
    • romanm5 Czas dla dwojga 21.03.09, 18:52
      Odkad urodzil sie moj syn moje zycie sie skonczylo - zostaly mi juz
      tylko wspomnienia. Gdybym mogl cofnac czas nigdy nie zdecydowalbym
      sie na dziecko.
      • jaremax Re: Czas dla dwojga 21.03.09, 19:36
        Romuś , masz prawo absolutne, tak myśleć smileTak się tylko zastanawiam
        czy chodziłbyś po tym ziemskim padole , gdyby Twój ojciec myślał
        podobnie. Pewnie nie miałbyś szans na takie myślenie winkPzdr.
        • jednorazowy3 Re: Czas dla dwojga 22.03.09, 08:45
          I co z tego ze by go nie bylo?
          Nasze zycie to tylko epizod w dziejach, umierasz i nic po Tobie nie zostaje.

          Nie wiem tak naprawde czemu niektorzy uwazaja zycie za cos wspanialego.
      • madmadrid Re: Czas dla dwojga 21.03.09, 20:09
        bardzo mi przykro...zal mi twojego malucha
    • eowina.o Re: Czas dla dwojga 21.03.09, 19:29
      no tak... dzieci to nie zabawki jak juz sie na nie zdecydujesz to
      trzeba sobie powiedziec ze zycie sie zmieni a czy na lepsze czy na
      gorsze to zalezy od tego co uosabiaja nasze dzieci - jesli sa owocem
      milosci i dojrzalych decyzji nikt nie powie ze ich pojawienie sie
      niszczy cos bezpowrotnie. co bylo nie wroci - to prawda ale tak jest
      za kazdym razem: koniec liceum, koniec studiow, zmiana pracy - kazda
      zmiana wplywa na zycie, trzeba umiec sobie to wczesniej wyobrazic
      zanim sie 'wdepnie' w pieluchy
      ja mam troje i moje zycie jest cudowne (a ledwo starcza do
      pierwszego), wszyscy sa szczesliwi pomimo wielkiego zmeczenia smile
      czego i panstwu zycze...
    • vivien1987 Czas dla dwojga 21.03.09, 19:29
      Ja tez nie chce bachora a moj facet chce...
    • 4v nie każdy jest stworzony do roli rodzica. 21.03.09, 19:59
      i ten jakże piękny, wyidealizowany artykuł tego nie zmieni. wszystkie artykuły
      GW dotyczące dzietności są w tak fajny sposób pociągnięte "psychoshopem", takim
      psychologiczno-socjologicznym photoshopem. przedstawia świat jak w reklamach,
      idealny, z trudnościami w sumie błahymi, które przecież tak łatwo przezwyciężyć...

      ... prawda jest inna. bo problemy bywają poważne, bo ludzie bywają nie-idealni.
      ale ci ludzie, którzy nieraz nie dorośli do bycia widzem, przechodniem,
      sąsiadem... ci ludzie stają się rodzicami.

      wystarczy te komentarze przeczytać i od razu widać że coś tu jest nie tak.
      ludzie nie chcą, ale muszą. doprawdy MUSZĄ? może 20% społeczeństwa powinno mieć
      dzieci. i oni, fakt, będą je mieć w takim cukierkowym świecie jak z tych
      artykułów. większość... będzie miała płacz, zdrady, permanentną niechęć do
      partnera/partnerki, a wszystko przez to, że ludzie idą za głosem społeczeństwa i
      ulegają presji. zamiast przemyśleć sobie, czy jest sens się w to pakować.

      myślcie, ludzie. myślcie.
      • jaremax Re: nie każdy jest stworzony do roli rodzica. 21.03.09, 20:33
        Jestem pod wrażeniem formy twojego postu smile Nie jeden odniósłby
        wrażenie ,że masz za sobą z osiem fakultetów.Naprawdę to nadawałbyś
        się na red. Gazety winkMy tu są ojce którzy lubią być ojcami.
        Przyznaję szczerze nie tylko mamusie to sfrustrowane
        osobniki smile.Pzdr.
        P.s.Na naszym for.bywają przypadki jak w tym wątku smile
        Tak ogólnie to sobie gadamy , gadamy o naszych szkodnikach , tylko
        grilla brak wink
      • nieruchomy_spin Re: nie każdy jest stworzony do roli rodzica. 21.03.09, 22:48
        niestety masz racje... potem tata siedzi z malym bo mama nie ma
        cierpliwosci i czasu i dla malego i dla taty.
    • kckk Re: Czas dla dwojga 21.03.09, 20:34
      A przewaznie jest tak:

      itp... itd...
    • panmisiek Re: Czas dla dwojga 21.03.09, 20:54
      no coz... artykul taki sobie (do mnie nie trafia taki styl - wrzuc
      na luz i juz)

      Tata zostalem juz prawie rok temu. Jestesmy mlodym malzenstwem z
      dwuletnim stazem. I jest ciezko, ale ani przez chwile nie zalowalem.

      Ale jak czytam dyskusje jak na tym forum to cos mnie trafia....

      - wcale nie uwazam, ze trzeba nie wiadomo ile odlozyc zanim sie ma
      dziecko - no chyba, ze chce sie zyc w cukierokowym swiecie made in
      TV commercials

      - gosciu wyladujacy frustracje na ksiezach jest po prostu zalosny.
      Czlowieku, przeciez ludzie maja swoj rozum i ktos kto mialby podazac
      za rada ksiezy jest po prosty niedojrzaly i niech sie nie bierze za
      dzieci

      - komentarze w stylu dzieci sa dla kobiet, moje zycie leglo w
      gruzach itp pozostawie bez komentarza

      Jedno mnie zastanawia. Konsekwencja seksu byla jest i bedzie
      mozliwosc poczecia. Jakkolwiek by sie nie zabezpieczyc, zawsze
      pozostaje ewentualnosc, ze cos zawiedzie... A potem nagle zal do
      zycia. Jesli ktos nie dojrzal do tej mysli, to moze dac sobie spokoj
      z seksem. Zaraz dostane kubel zimnej wody. Od razu uprzedze - jestem
      wrecz przeciwny niechcianemu rodzicielstwu. Jednak jesli hedonisci
      maja prawo korzystac do woli z uciech zycia, tak jak jestem
      zwolennikiem brania odpowiedzialnosci za swoje dzialania. I jesli
      juz ktos "wdepnal w pieluchy" i nagle poczul, ze ma w zyciu
      pozamiatane, to proponuje nie marnowac zycia swojemu dziecku i
      stanac na wysokosci zadania. Nikt nie mowil ze bedzie latwo (chyba
      nawet ksieza wink
    • krudelinka Czas dla dwojga 21.03.09, 21:26
      mam roczną córeczkę. jej pojawienie się baaaaardzo zmieniło mój
      związek. bywało baaaaaaaardzo trudno. ale teraz ona daje nam tyle
      radości. i wcale nie mam poczucia, że coś mi zabrała. choc czasem
      miałabym ochotę wysłac ją na tydzień na księżyc...
      ale prawda jest taka- to ja decyduję, co robię w życiu, czy się
      realizuję. i zwalanie winy na dziecko to bzdura. to ja też decyduję
      na ile mi dziecko będzie w życiu "przeszkadzac".
      i wcale nie mam milionów. wręcz przeciwnie- czasem pożyczam kasę,
      żeby miec co jeśc, opłacic rachunki. ale tak spełniona nie czułam
      się nigdy- także przez to, ze dzięki dziecku w końcu dojrzałam i
      wzięłam pełną odpowiedzialnośc za własne życie.
      a co do związku- randki tylko we dwoje świetnie nam robią- nawet
      jeśli jest to czas tylko po to, żeby w końcu się porządnie
      pokłócic...
    • krystyna311 Czas dla dwojga 21.03.09, 23:39
      pojawienie sie dziecka zbliza kobiete i mezczyzna?? pewnie tak ale tylko w tedy gdy wspolnie zajmuja sie dzieckiem. bo w moim wypadku to nas oddalilo maz za swoj jedyny obowiazek uwaza chodzenie do pracy. nie zajmuje sie wogole dzieckiem, jak ma wolne to gra albo siedzi na necie.ja calymi dniami skacze nad dzieckiem a gdy spi sprzatam gotuje ... mam dosc wysiadam
    • atarynka Czas dla dwojga 21.03.09, 23:48
      Ja mam dwoch chlopcow - 2 lata i 5 miesiecy. Ja pracuje, zona zajmuje sie
      dziecmi gdy jestem w pracy. Po powrocie do domu z pracy przewaznie zajmuje sie
      starszym dzieckiem a zona niemowlakiem. Czy zaluje tego ze mam dzieci? WCALE.
      Nic nie zmieni tego uczucia gdy po pracy wracam do domu i najstarszy przytula
      sie do mnie. Jest to fantastyczne. Owszem brakuje czasu dla siebie, ale
      przeciez odpowiedzialne ojcostwo nie skupia sie jedynie na mnie ale na
      dzieciach. Oczywiscie ze z powodu tego ze zajmujemy sie caly czas dziecmi
      razem z zona nie mamy az tak duzo czasu dla siebie. Z drugiej strony gdy
      akurat uda nam sie wygospodarowac troche wolnego czasu, to chwile razem
      spedzone so o tyle to szczegolne
      Z poprzednich postow wydaje mi sie, ze do ojcostwa trzeba dorosnac i niestety
      niektorzy ojcowie, ktorzy napisale posty jeszcze maja mleko pod wasem. To przykre.
    • bronislaw Re: Czas dla dwojga 22.03.09, 04:17
      Zgadzam się. To są teksty pisane przez kucharki i adresowane do kur
      domowych.
    • maciejkozlowski Czas dla dwojga- ojejku! 22.03.09, 08:08
      Jakie to mądre i wyrozumiałe, taktowne i w sumie- cudo.
      Niestety, ja nienawidziłem swojego dziecka, znienawidziłem jego matkę a w
      końcu siebie. Nie pieprzcie mi tutaj, że to takie cacy, tylko trzeba odrobinkę
      wyrozumiałości. Nienawidzę bachorów i tych kwok, którymi stają się kobiety jak
      wreszcie zniosą to jajo. Sr... na to.
      • wen_yinlu Re: Czas dla dwojga- ojejku! 22.03.09, 10:42
        Maciej, zostań gejem!
      • madmadrid Re: Czas dla dwojga- ojejku! 22.03.09, 14:17
        na odwrot...pierw nienawidziles siebie (i pewnie dalej to robisz) a potem
        dopiero innych....gdybys kochal siebie tak naprawde to pokochalbys tez twoje dziecko
    • welcometopoland Facet teskni za seksem 22.03.09, 12:15
      Spelniona zas matka-polka i zona odstawia sex na trzeci albo czwarty plan.
      Wspolna opieka ?? One ZAWSZE i tak wiedza lepiej co trzeba robic wiec wpolna
      opieka to czesto powod klotni (np. gdy bobas chory). Drugi powod do klotni -
      bardziej obciazony budzet domowy.

      Ale najgorszy jest zanik seksu. Dobija zwiazek. A dziecko wcale nie laczy
      tylko DZIELI bo w razie rozwodu - matka polka triumfuje !

      Dziecko skutecznie niszczy slabe zwiazki i obnaza malzenstwo ktore nie powinno
      miec miejsca. Dlatego tylu sie boi potomstwa.
      A jeszcze w PL zwykle na dziadkow nie ma co liczyc bo sa daleko.
    • kasia_grubasia Nie ma sytuacji bez wyjścia 22.03.09, 13:18
      Jeśli czujesz, że dziecko to była zła decyzja - zrzeknij się praw rodzicielskich.

      Jeśli czujesz się nieszczęśliwy w związku - rozwiedź się.

      Jeśli nie potraficie po równo podzielić obowiązków domowych - przestań robić to,
      co uważasz za "za dużo", a w najgorszym przypadku skutkiem tego będzie to, że
      coś nie jest zrobione.

      A jeśli cały świat cię wkurza - zamknij się w sobie i daj nam święty spokój.

      Sfrustrowani ludzie są trochę męczący wink gdy uważają że ich problemy to ho ho ho....
    • asiaczek86 Czas dla dwojga 05.04.09, 13:07
      Witam Serdecznie!

      Z Zoną spodziewamy sie nowego członka rodziny, urodzi sie juz w
      Lipcu, jesteśmy bardzo szczęsliwi, będzie to nasze pierwsze
      dziecko smile

      Usłyszałem w TV ze od jakiegoś czasu powstają Nowe Kursy dla
      Przyszłych tatusiów, udało mi sie znależć 2. Wybrałem 1 z nich
      podajrze "superdad", z kolega planujemy wybrać sie za miesiąc na
      taki kurs, moje pytanie brzmi następująco co sądzicie o takich
      kursach przygotowujących?? Czy to dobry pomysł?
      Sadze ze moją Zona bardzo ucieszyłaby sie z takiego pomysłu, na owym
      kursie można porozmawiać z ekspertami i w praktyce zebrać nowe
      doświadczenia jak pomóc kobiecie w tym "trudnym" okresie 9 miesiecy,
      zarówno po porodzie. Cena kursu dość przystępna to chyba nawet
      lepsze niz szkoła rodzenia... ??

      Pozdrawiam i czekam na Wypowiedzi

      Paweł
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka