Dodaj do ulubionych

Nie tylko Holendrzy chcą budować w okolicy Targ...

IP: *.eimg.pl / 195.205.16.* 22.03.04, 23:52
kupcy mają oralne prawo? a niby dlaczego? w tym wypadku bezwzględnie
powinien być wybrany inwestor oferujący lepsze warunki. tu nie powinno
zadecydować zasiedzenie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Nienawidzę tych kurników na "Gildii". IP: *.chello.pl 23.03.04, 08:35
      A konserwatora zabytków powinno się odstawić do muzeum, bo blokuje tylko rozwój
      miasta. Już dawno powinna w tym miejscu rozpocząć się porządna inwestycja....
      • pumeks Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". 23.03.04, 10:07
        Bzdura, nie ma czegos takiego jak "moralne prawo" do cudzej własnosci. A
        konserwator nie tyle blokuje inwestycję, co żąda (na mocy całkiem innego, bo
        uchwalonego i obowiązującego prawa) by ta inwestycja odpowiadała pewnym
        wymogom. "Kurniki" Gildii są oczywiście szpetne i powinny zostać rozebrane, ale
        póki co, mają w porównaniu z projektami ING jeden plus: nie usiłują
        "przelicytować" rozmiarami kościoła Mariackiego.
        • Gość: Marcin Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 12:43
          Pumeks co ty?
          O co ci chodzi czy coś nie może być w Gdańsku większe od Kościoła Mariackiego?
          To argument zupełnie bezsensu. Osobiście jestem praktykujacym koato;likiem i
          nic nie mam do kościoła ale myślenia Pumeksu to przykład wsteczniactwa. Jakby
          tak ktoś myślał w średniowieczu nigdy by nie wybudowano tego Kościoła bo był
          większy od czegoś co wóczas było największe. Sorry, ale jakby ludzie myśleli
          jak ty byśmy dalej żyli w lepiankach i zwalczali tych co chcą wybić się ponad
          szarą przeciętność.
          • pumeks Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". 23.03.04, 12:58
            Gość portalu: Marcin napisał(a):

            > Pumeks co ty?
            > O co ci chodzi czy coś nie może być w Gdańsku większe od Kościoła Mariackiego?
            > To argument zupełnie bezsensu. Osobiście jestem praktykujacym koato;likiem i
            > nic nie mam do kościoła ale myślenia Pumeksu to przykład wsteczniactwa. Jakby
            > tak ktoś myślał w średniowieczu nigdy by nie wybudowano tego Kościoła bo był
            > większy od czegoś co wóczas było największe. Sorry, ale jakby ludzie myśleli
            > jak ty byśmy dalej żyli w lepiankach i zwalczali tych co chcą wybić się ponad
            > szarą przeciętność.

            Na szczęście obowiązujące prawo jest takie, że kościół Mariacki został uznany
            za zabytek i jako taki podlega ochronie. Ochronie także w tym sensie, ze nie
            wolno go bez potrzeby przesłaniać. Jak jesteś z tego niezadowolony, to zbieraj
            podpisy pod petycją, by skreślic budowle Gdańska z listy zabytków.

            Z poważaniem,
            Wsteczniak
            • Gość: Marcin Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 13:20
              ale ta inwestycja w ogóle nie będzie go przesłaniać!!!
              a może zlikwidujmy dźwigi w stoczni gdańśkiej bo też go z jakiejś strony
              przesłaniają (kolejne powinny być góra gradowa - grodzisko, ratusz głownego
              miasta, trzy krzyże koło stoczni, itp.)
              naprawdę uwierz mi tak myśląc ludzie nie mogli by niczego w swoim mieście
              zrobić
              I jeszce raz to mówię kościół NMP też by nie został zbudowany bo zasłania inne
              starsze od niego budynki np. kościół św Katarzyny.
              • faun Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". 23.03.04, 13:27
                Tak to mozna sobie rozmawiac w piaskownicy.
                • pumeks Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". 23.03.04, 14:09
                  I jak zwykle masz niedokładne informacje (to do Marcina). Sprawdź sobie w
                  mądrych książkach, kiedy zbudowano wieżę mariacką, a kiedy św. Katarzyny :)))))
                  • Gość: Marcin Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 18:39
                    stary to ty sprawdź kiedy zbudowano najstarszy kościół w Gdańsku!!
                    doucz się i wtedy wypowiadaj!!!
                    • pumeks Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". 24.03.04, 08:21
                      Gość portalu: Marcin napisał(a):

                      > stary to ty sprawdź kiedy zbudowano najstarszy kościół w Gdańsku!!
                      > doucz się i wtedy wypowiadaj!!!

                      Nie pisałem o wieku kościołów, tylko ich wież, a to róznica. Poza tym zapewniam
                      cię, że dotąd NIKT nie wie, kiedy zbudowano najstarszy kościół w Gdańsku.
                      Najstarszy dotąd odkryty powstał pod dzisiejszą Halą Targową, prawdopodobnie w
                      XII wieku.

                      Wieżę Mariacką ukończono (w takim kształcie jaki ma do dzisiaj) w 1466 roku.
                      Wieżę św. Katarzyny skończono budować w 1486 r. (20 lat po Mariackiej!!!) i w
                      dodatku miała wtedy inne zakończenie, podobne do wieży św. Jana. Obecną formę,
                      z barokowym hełmem, otrzymała w 1634 r. Ucz się, ucz, masz jeszcze sporo do
                      nadrobienia.
                      • Gość: Marcin Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 00:26
                        pumeks powiedz mi dlaczego ktoś w średniowieczu pozwolił zbudować tak wysoką
                        wieżę?
                        • gruen Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". 25.03.04, 13:52
                          No wlasnie o to chodzi, ze nie chciano sie zgodzic na budowe wiezy bardzo
                          dlugo. Dokonczono ja kiedy wyzwolono Miasto od Krzyzakow, jako symbol potegi i
                          niezaleznosci. I chocby z tego wzgledu nie nalezy jej przeslaniac. Ale nie
                          sadze, zeby takie argumenty byly w stanie przekonac entuzjastom nowoczesnej
                          dewastacji zabytkowego miasta.
                          • Gość: Marcin Re: Nienawidzę tych kurników na "Gildii". IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 22:03
                            > No wlasnie o to chodzi, ze nie chciano sie zgodzic na budowe wiezy bardzo
                            > dlugo. Dokonczono ja kiedy wyzwolono Miasto od Krzyzakow, jako symbol potegi
                            i
                            > niezaleznosci.
                            Wiesz dziękuję ci za ten głos - rozumiem że tylko w przysłowiowym średniowieczu
                            Gdańsk stać było na budowanie symboli "potęgi i niezależności" a teraz
                            pozostaje na tylko epatowanie się historią. Człowieku czy nie widzisz że tak
                            jak napisałeś: "nie chciano się zgodzić na budowę wierzy.." to byli tacy JAK TY

                            > I chocby z tego wzgledu nie nalezy jej przeslaniac. Ale nie sadze, zeby takie
                            argumenty byly w stanie przekonac entuzjastom nowoczesnej
                            > dewastacji zabytkowego miasta.
                            Stary czy blaszane budy na Gildii to dla ciebie zabytki?
    • Gość: blona Re: Nie tylko Holendrzy chcą budować w okolicy Ta IP: *.chello.pl 23.03.04, 10:55

      Może pan wojewódzki konserwa przypisuje sobie miano Rejtana : sam jeden
      przeciw okrutnemu światu... Jak to jest ,że hipermarket Lidla w centrum
      Wrzeszcza, obiekt poprostu i najnormalniej w świecie zbędny (szczególnie tak
      parszywej urody i w miejscu badz co bądz nieodpowiednim ), uzyskał akceptacje
      konserwy ( i to dość szybko ) , a inwestycje naprawdę mogącą zmienić wizerunek
      miasta , wpłynąc na jego postrzeganie nie tylko w Polsce ale i w Europie
      odrzuca się w sposób bezprzykładnie arogancki! Jasne , że sobie bez niej
      poradzimy , ale to chyba nie o to chodzi żeby tylko sobie radzić .
      Poza tym konserwa może dogadąc się z inwestorami i wyciągnąć jakąś kaske na
      odrestaurowanie i ogólną opiekę nad zabytkami na starym mieście (podobno
      strasznie się starowinki sypią ). To tyle.
      • gruen Re: Nie tylko Holendrzy chcą budować w okolicy Ta 23.03.04, 11:02
        Gdyby nie było konserwatora, to Gdańsk wyglądałby jak Wrocław, gdzie potrafią
        pomiędzy dwie renesansowe kamieniczki wstawic plombę ze szkła i stali.
        Obrzydlistwo. Jak się chce budować na terenie zabytkowym to trzeba przestrzegać
        reguł. To magistrat zawalił prodedurę uzgodnień, a teraz próbuje zrzucić
        odpowiedzialność na konserwatora.
        • Gość: master Kolejny nawiedzony IP: *.revers.nsm.pl 23.03.04, 11:22
          Gdzie ty masz plombe.
          Mamy tu budy gildi i krzaki nic wiecej a ten idiota konserwator wymyślił sobie
          że nie można w ogóle zabudowywać targu węglowego bo ma być przestrzeń.
          To kolejny szkodnik i poplecznik wojewody z SLD ten cholerny konserwator
          • pumeks Re: Kolejny nawiedzony 23.03.04, 13:00
            Gość portalu: master napisał(a):

            > a ten idiota konserwator wymyślił sobie
            > że nie można w ogóle zabudowywać targu węglowego bo ma być przestrzeń.
            > To kolejny szkodnik i poplecznik wojewody z SLD ten cholerny konserwator

            Jak już obrzucasz ludzi obelgami, to chociaż nie kompromituj się tym że nie
            odrózniasz Targu Węglowego od Targu Siennego.
        • Gość: faun Nie zamieniajmy placów na parkingi! IP: 195.117.227.* 23.03.04, 11:43
          Prosze pokazac mi stare, europejskie miasto, ktore planowaloby zabudowanie
          powierzchni ktoregos z historycznych placow lub targow. Jezeli konserwatorowi
          udalo sie odwiesc inwestora od zabudowy totalnej, to duzy sukces. Urbanistyczna
          przestrzen historycznych placow targowych, podobnie jak siec ulic, jest takim
          samym zabytkiem jak Zuraw czy Ratusz! Chocby dlatego historyczne place miejskie
          zasluguja na ochrone i na otoczenie pierzejami - chocby nawet
          najnowoczesniejszymi stylowo, to w odpowiedniej skali. Ze wzgledu na duza
          wartosc historyczna oraz potencjal estetyczny, turystyczny i handlowy tego
          obszaru, uwazam za skandal sprowadzenie Targu Siennego ledwie do parkingu przed
          duzym obiektem handlowym. Warto byloby wykorzystac Targ jako reprezentacyjna,
          kameralna przestrzen publiczna - np. tak jak na okraglym dziedzincu niedawno
          wzniesionego w Warszawie Metropolitan przy Plcu Pilsudskiego. Niestety w Polsce
          mamy rzadko do czynienia z placami miejskimi z prawdziwego zdarzenia. Nawet
          przestrzenie rynkow sa niewlasciwie uzytkowane - zamieniane w parkingi, albo
          przeciwnie - w zagajniki i klomby. A poza tym po co miastu kolejny parking w
          centrum, skoro wlasnie od kilku lat trwa dyskusja o zmianie charakteru
          pobliskiego Targu Weglowego? Jako przestroge warto przypomniec przyklad
          zabudowy slynnych Hal paryskich. Ta monumentalna inwestycja, majaca odmienic
          wizerunek zaniedbanej, historycznej targowej dzielnicy Paryza, dokonana w
          latach 70. przez samych Paryzan - uznawana za kompletna porazke.
          • Gość: Met Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! IP: *.allianz.pl 23.03.04, 12:06
            Ciekawe kto wykorzysta ten reprezentacyjny według Ciebie plac,porośnięty
            chaszczami i krzaczorami od kilkudziesięciu lat,jak ING się wycofa przez
            następne co najmniej kilkanaście nic tu nie powstanie...
            • faun Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! 23.03.04, 12:25
              > Ciekawe kto wykorzysta ten reprezentacyjny według Ciebie plac,porośnięty
              > chaszczami i krzaczorami

              Po prostu nalezy nawet z wielkimi inwestorami twardo negocjowac. Ciekawe, ze
              wielki korporacje lub francuskie hipermarkety na Zachodzie nigdy nie powazylyby
              sie na takie kroki, ktore probuja zastosowac w Polsce. Jezeli tam potrafia
              uszanowac nienaruszalne wzgledy konserwatorskie i historyczne, to nie ma
              powodu, by u nas mialoby byc inaczej. Negocjujac, okreslajac i uzgadniajac
              warunki mozna dojsc do kompromisu. Teraz ten plac to krzaki i rudery, ale
              przeciez to atrakcyjne miejsce - przy wlasciwej wspolpracy samorzadu, wladz
              konserwatorskich i inwestora moze sie to zmienic. Na koniec pragne tylko
              przypomniec, ze konserwator zabytkow stawiajac ograniczenia i wymogi
              inwestorowi nie dziala wedlug wlasnego "widzimisie", tylko - oprocz wiedzy -
              przestrzega tylko nalozonych na niego ustawowych obowiazkow. Ostateczne jego
              rola jest dbalosc o historyczna i urbanistyczna tkanke miasta. Od zachecania
              inwestycji zagranicznych i zarabiania pieniedzy sa inne urzedy.
              • Gość: Met Faun IP: *.allianz.pl 23.03.04, 12:45
                Negocjują już 4 lata,więc to nie są chyba miękkie negocjacje...Piszesz o
                hipermarketach,ale w tym przypadku chodzi o zbudowanie całego kwartału
                miejskiego i jest inwestor,który chętnie tego dokona jak nie straci
                cierpliwości,jeśli ten plac jest taki atrakcyjny,czemu od kilkudziesięciu lat
                nic poza budkami Gildii na nim nie powstało?I pewnie przez kolejne CONAJMNIEJ
                kilkanaście nie powstanie jak się zawinie ING...
                • faun Re: Faun 23.03.04, 12:59
                  Nie siedze w magistracie i nie nam szczegolow. Inwestycyjny marazm w Gdansku to
                  jedno, niekompetencja urzednikow to drugie, a lad urbanistyczny historycznego
                  centrum Gdanska to jeszcze osobna kwestia. Przyklad Krakowskiego "Nowego
                  Miasta" - amerykanskiej, strategicznej dla przyszlosci Krakowa inwestycji w
                  okolicach Dworca PKP, ktora po blisko 10 latach urzedniczej ciuciubabki - chyba
                  juz raczej w Krakowie nie powstanie pokazuje, jak urzednicza niekompetencja
                  moze wyploszyc nawt najbardziej cierpliwych i wyrmozumilych inwestorow i trwale
                  zepsuc wizerunek miasta w swiecie miedzynarodowego biznesu. Z drugiej strony -
                  jezeli inwestycja ING ma przyniesc miasy trwalsze owoce niz miejsca pracy - bo
                  takiej budowli trzeba myslec w perspektywie nie kilku czy kilkunastu, ale
                  kilkuset lat - to obowiazkiem konserwatora jest zadbac o wlasciwa skale i
                  ksztalt inwestycji. Przed 50 laty w okolicach Dlugiego Targu tez byly "chwasty
                  i krzaczory" - i grozilo, ze obszar ten bedzie zabudowany np. standardowymi
                  blkoami. W delikatnej strukturze zabytkowego miasta nie wolno pohopnie
                  podejmowac decyzji kalkulujac jedynie dorazne efekty gospodarcze. Problemy
                  konserwatorskie - choc czesto nie tak dotyklane jak finansowe - sa rownie wazne
                  dla zrownowazonego rozwoju miasta.
                  • Gość: Met Re: Faun IP: *.allianz.pl 23.03.04, 13:10
                    Według Ciebie inwestycja za 200 mln euro,przebudowana część Śródmieścia i 2
                    tysiące miejsc pracy to efekt dorażny?Na szczęście w Gdańsku ostatnio coraz
                    więcej symptomów na przełamanie marazmu inwestycyjnego,Targ Sienny może się do
                    tego przyczynić,Kraków przez sprawę z Tishmanem mocno stracił na wizerunku
                    miasta przyjaznego inwestorom,mam nadzieję,że w Gdańsku będzie inaczej...
                    • pumeks Re: Met 23.03.04, 13:16
                      Gość portalu: Met napisał(a):

                      > Według Ciebie inwestycja za 200 mln euro,przebudowana część Śródmieścia i 2
                      > tysiące miejsc pracy to efekt dorażny?Na szczęście w Gdańsku ostatnio coraz
                      > więcej symptomów na przełamanie marazmu inwestycyjnego,Targ Sienny może się
                      do
                      >
                      > tego przyczynić,Kraków przez sprawę z Tishmanem mocno stracił na wizerunku
                      > miasta przyjaznego inwestorom,mam nadzieję,że w Gdańsku będzie inaczej...

                      Wolisz żeby Gdańsk miał wizerunek miasta w którym inwestorzy mogą sobie hulać
                      bez żadnych ograniczeń? pewnie, możemy prześcignąć trzeci świat... Ja wolę
                      Gdańsk świadom tego, co jest wart, i korzystający ze swego potencjału a nie
                      wyprzedający się bez ociągania każdemu kto zabrzęczy monetą.
                      • Gość: Met Re: Met IP: *.allianz.pl 23.03.04, 13:42
                        Coś chyba słabo Gdansk korzysta ze swojego potencjału,raczej można
                        powiedzieć,że jesteśmy mistrzami w niewykorzystywaniu potencjału i marnowaniu
                        kolejnych szans,z roku na rok stając sie coraz większą prowincją,a przecież
                        mamy tak wielki potencjał...Chyba żarty sobie stroisz z hulaniem inwetrorów bez
                        żadnych ograniczeń,przecież praktycznie każda inwestycja w Śródmieściu
                        rozpoczyna się od prac archeologiczych,często ciągnących się w
                        nieskończoność,zapytaj kupców z hali targowej jak sobie hulają w Gdańsku...
                      • Gość: Marcin Re: Met IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 13:57
                        Pumeks przeczytaj mojego posta któego podpisałem przez pomyłkę PUMEKS pomyśl,
                        a nie klep bez sensu jakieś hasełka.
                        A ten twój list to przejaw mentalności starej panny.
                        Ja nie chcę aby przez "bycie swiadom tego co jest wart" czekać w nieskończoność
                        na królewicza z bajki.
                        Wiesz, tak poprostu można się niedoczekać ...
              • Gość: Marcin Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 12:53
                Faun nie gniewaj się, ale jesteś debilem.
                ING to nie hipermarkety.
                Targ sienny nie jest obecnie placem miejskim tylko syfiastym bazarem rumuńskim,
                który tylko szpeci miasto,
                Nie jest zabytkowym placem tylko zabudowanym obleśnymi blaszanymi barakami.
                Ale jak widać to jest według was (ciebie i tego konserwy ze słupska) estetyczne.
                Mam prośbę nie psujcie nam Gdańska, gidią i Lidlami.
                • pumeks Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! 23.03.04, 13:06
                  Gość portalu: Marcin napisał(a):

                  > Faun nie gniewaj się, ale jesteś debilem.
                  > ING to nie hipermarkety.
                  > Targ sienny nie jest obecnie placem miejskim tylko syfiastym bazarem
                  rumuńskim,
                  >
                  > który tylko szpeci miasto,
                  > Nie jest zabytkowym placem tylko zabudowanym obleśnymi blaszanymi barakami.
                  > Ale jak widać to jest według was (ciebie i tego konserwy ze słupska)
                  estetyczne
                  > .
                  > Mam prośbę nie psujcie nam Gdańska, gidią i Lidlami.

                  W zasadzie nie powinienem do ciebie pisać skoro przekraczasz cywilizowane normy
                  dyskusji. Ale jednak się przełamię. Nikomu nie chodzi o zachowanie blaszaków
                  Gildii. Ale już napisalem, że Gildia w stosunku do projektów ING ma jeden
                  jedyny plus - niczego nie przesłania.
                  Ciekawe czemu sądzisz, że Konserwator ma coś wspólnego ze Słupskiem...
                • faun Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! 23.03.04, 13:09
                  Pisalem o ING jako o korporacji, a nie hipermarkecie - czytaj uwazniej.
                  Zgadza sie: teraz ten plac to krzaki, rudery i Gildia - pisalem o tym przed
                  chwila. Ale Gdansk nie bedzie pieknijszy od tego, ze krzaki zamienimy na
                  parking! Postuluje tylko, by historyczny, obecnie zmarnowany i utracony, plac
                  miejski odzyskac dla mieszkancow, przedsiebiorcow i turystow w tetniaca zyciem,
                  lecz kameralna, miejska przestrzen publiczna - cos, co w architekturze okresla
                  sie mianem wnetrza urbanistycznego. To duzo ciekawszy pomysl niz parking przed
                  kompleksem sklepow i biur.
                  Zwolennikowi terystyki dla ubogich zalecalbym wieksza powsciagliwosc emocji i
                  inwektyw.
                  • Gość: Marcin Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 13:31
                    Kochany faunie !!
                    zmieniam zdanie jesteś mądry i roztropny - bo w gruncie rzeczy chodzi nam o to
                    samo!
                    Tak jak napisałeś ING chce zrobić Targ rakowy i sienny
                    zerknij na www.targsiennyrakowy.pl
                    nie chodzi o parking ale o "wnętrze urbanistyczne" + nowy przystanek SKM z
                    wyjściem na przeciwko Długiej to chyba nie jest złe co?
                    ING chce zrobić dużo dla Gdańska i oczywiście przy tym zarobić. Ale my na tym
                    też skorzystamy.
                    Więc nie powinniśmy się zaściankowo upierać przy starym.
                    Popierajmy tę inwestycję bo to ostatnia szansa dla Gdańska.
                    • faun Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! 23.03.04, 14:00
                      Marcin napisal:
                      > nie chodzi o parking ale o "wnętrze urbanistyczne" + nowy przystanek SKM z
                      > wyjściem na przeciwko Długiej to chyba nie jest złe co?

                      Marcinie, przeczytaj UWAZNIE komentowany artykul:

                      dot. ING:
                      "Starania te popiera miasto, które ma przygotować plan zagospodarowania
                      miejscowego i toczy spór z konserwatorem zabytków o zgodę na ZABUDOWANIE targu.
                      Miasto, podobnie jak Holendrzy, uważa, że to WARUNEK OPLACALNOSCI
                      przedsięwzięcia wartego około 200 mln euro (...)

                      dot. kupcow:
                      - chcemy tam wybudować DOM HANDLOWY o powierzchni około 30 tys. metrów
                      - NA Targu Siennym i POD nim planujemy PARKING, a obok DUZY DOM HANDLOWY z
                      różnymi usługami.

                      Chce, zeby plac byl placem - czyli publiczna przestrzenia miejska otoczona
                      harmonijna zabudowa. Wizualizacje projektow ING (zwlszcza nr 3) dowodza,
                      ze 'przestrzen publiczna" - otwarta, nie pokryta zabudowa - to tylko przesmyki
                      miedzy wielkimi pawilonami - a wiec historyczna przestrzen placu zostaje w ten
                      sposob kompletnie zatarta w plataninie korytarzy, betonowych kladek, mostkow i
                      ciagow handlowych. Rownie amorficznie i monumentalnie wygladaja np. w Warszawie
                      budowane centra handlowe np. Arkadia - jednak one znajduja sie poza scislym
                      centrum miasta - na dotychczasowych polach i nieuzytkach. Jakkolwiek dzis
                      wygladaja Targ Sienny i Rakowy - ze wzgledu na historyczna ciaglosc Gdanska,
                      ktora i tak juz przeciez potwornie naruszona przez wojne i komunizm, na pewno
                      nie zasluguja na wytarcie gumka z realnej przestrzeni.

                      > Więc nie powinniśmy się zaściankowo upierać przy starym.

                      Nie upieram sie przy starym, chcialbym Gdanska nowoczesnego i preznego - ale
                      wybacz - wizja ING jest dosc anachroniczna - to nowoczesnosc juz skads mi
                      znana - tak sie projektowalo w Europie jakies 40-30 lat temu.
                      • Gość: Marcin Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 18:47
                        Nie upieram sie przy starym, chcialbym Gdanska nowoczesnego i preznego - ale
                        > wybacz - wizja ING jest dosc anachroniczna
                        Faun przyjmuje twoje argumenty bo widać że nie jesteś takim pieniaczem jak inni
                        Masz takie poglądy i preferencje aby był duzy plac - OK
                        ja z kolei chciałbym aby w Gdańsku było duzo "drapaczy chmur"
                        i co z tego?
                        problem jest taki, że to ING chce za to zapłacić
                        a nie ja czy ty
                        zatem możemy oczywiście poiwedzieć ING nie i czekać na kogoś innego który się
                        może nigdy nie pojawić , a miasto nie będzie miało inwestorów.
                        POza tym drugi aspekt jest taki tobie podoba się coś, mi coś innego, a ING
                        jeszcze coś innego - musimy znaleźć kompromis.
                        A tu decydujący głos musi mieć ten kto inwestuje i wykłada swoje pieniądze.
                        Inaczej nie znajdziemy żadnych inwestorów.
                        • faun Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! 24.03.04, 11:34
                          Umowmy sie jednak co do jednego: w zadnym pozadnym miescie europejskim inwestor
                          nawet najpotezniejszy i najhojniejszy - nie moze budowac czego chce i gdzie
                          chce - a szczegolnie w obrebie historycznych centrow. Musi dostosowac sie do
                          obowiazujacym w danym miescie - szczegolowych planow zagspodarowania,
                          obejmujacych np. wysokosc zabudowy; zalecen konserwatorskich, wytycznych
                          urbanistycznych. Zadne pieniadze nie moga usprawiedliwiac rozwiazan
                          zacierajacych historyczna siec ulic, zarys historycznych placow - poniewaz sa
                          one swiadectwem dziejow miasta. Zyjemy w Europie, a nie w Los Angeles i na
                          szczescie racje historyczne i urbanistyczne sa wciaz wiazace. To nie jest
                          kwestia odmiennych gustow - podobnie jak nikt nie ustala Kodeksu Drogowego
                          wedlug wlasnych upodoban. Zatem proponuje - zamiast dyktatu pieniadza - dialog
                          inwestora z miejscowa tradycja. Podkreslam - dialog. Projekt centrum handlowo-
                          biurowo-uslugowego, zaproponowany (narzucany?) przez ING calkowicie ignoruje
                          kontekst przestrzenny i historyczny miejsca - m. in. przytlacza swa skala.
                          • Gość: Marcin Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 00:17
                            co to jest kontekst historyczny?
                            ja uważam, ze kontekst historyczny jest ważny, ale nie można robic z niego
                            rzeczy nie tykalnej!
                            inaczej dalej siedzielibyśmy w lepiankach albo jaskiniach
                            Tu również pumeks uderza w ten ton.
                            Jest to niebezpieczna dla rozwoju cywlizacji, nauki, państw miast teza.
                            W imię jej konserwa wojewódzki zablokował budowę hotelu 5* na Długim Targu bo
                            naruszy linię dawnych murów.
                            Sorry ale nie chcę żyć w muzeum, tylko w mieście gdzie można mieć pracę, chcą
                            przyjeżdżać inwestorzy i inwestować sowje pieniądze.
                            Faun to nie jest dyktat pieniądza tylko twarda rzeczywistość zwana ekonomią.
                            Na utrzymywanie zabytków lub ich odbudowę trzeba też mieć pieniądze, tak
                            niestety już jest.
                            Konserwacja żurawia kościoła NMP czy ratusza kosztuje. na to wszystko trzeba
                            mieć kasę. A jak będziemy przepędzać wszystkich inwestorów bo nam sięnie
                            podobają, to w końcu nic tu nie będzie.
                            Potrzeba trochę elastyczności.
                            Racje historyczno - urbanistyczne czy kontekst przestrzenny i historyczny
                            miesjca nie może niweczyć planów rozwojowych miasta - wówczas należy
                            zliwkidować dworzec w gdańśku i uruchomić tam starą fosę bo taki jest kontekst
                            historyczny miejsca. wyburzyć kilkadziesiąt domów i odtworzyć mury miejskie - a
                            na star miasto wjeżdżać przez wąskie średniowieczne bramy. Obciąć piętro w
                            RATUSZU GŁOWNEGO MIASTA bo historycznie był niższy.
                            Kochany tak dochodzimy do absurdu.
                            Nie można myśleć że jak czegoś w historii miasta w tym miejscu nie było to nic
                            poza tym nie może tu powstać.
                            TO JEST CHOREEE, RATUNKU!!!!!!!!
                            a na koniec, do cholery co ty człowieku wygadujesz przytłacza cie skala?
                            to wyprowadź sie do małego miasteczka lub na wieś tam cię skala domków nie
                            będzie przytłaczać.
                            Ja chcę aby w moim mieście inwestycje były realizowane z rozmachem.
                            Kurde jak tak można myśleć "przytłacza swą skalą" a piramidy w egipcie nie
                            przytłaczają swą skalą. Dobrze żę tamtejsi urbaniści nie mieli takiego fauna bo
                            nie wiele na świecie by powstało ambitnych budowli.
                          • Gość: Marcin jeszcze jedno IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 00:23
                            Umowmy sie jednak co do jednego: w zadnym pozadnym miescie europejskim inwestor
                            > nawet najpotezniejszy i najhojniejszy - nie moze budowac czego chce i gdzie
                            > chce - a szczegolnie w obrebie historycznych centrow.
                            Stary wyjedź do Europy popatrz sobie na histroyczne centra miast i gadaj.
                            Polecam ci city of London Amsterdam lub Frankfurt, Berlin
                            tam jakoś moga egzystować nowe inwestycje i zabytki, nikt nikomu nie robi
                            krzywdy. Jedno żyje obok drugiego.
                            Poza tym jak mówisz najpotężniejszy inwestor każdy chce aby do niego taki
                            przyszedł.
                • Gość: Marcin II Re: Nie zamieniajmy placów na parkingi! IP: *.wrzeszcz.net / *.wrzeszcz.net 25.03.04, 17:07
                  Gość portalu: Marcin napisał(a):
                  > Faun nie gniewaj się, ale jesteś debilem.

                  Właśnie przez takie prymitywne indywidua muszę się wstydzić, że również noszę
                  imię Marcin. Niektóre osoby nie powinno dopuszczać się do dyskusji poniważ
                  erystyka jest im obca. ;)
    • Gość: Met Re: Nie tylko Holendrzy chcą budować w okolicy Ta IP: *.allianz.pl 23.03.04, 12:18
      W temacie inwestycji Gdańk ma wyjątkowego pecha,najpierw opinia publiczna
      lansuje teorię,że miasto podupada,staje się prowincją,brak dużych,poważnych
      inwestycji,jak już się tacy pojawią zaczynają się problemy z konserwatorami,jak
      w przypadku ING,mieszkańcami jak z Elfem,chociaż taki sam zakład funkcjonuje w
      centrum Barcelony i nikomu to nie przeszkadza,inwestycja ING to wpompowanie w
      Gdańsk 75% jego rocznego budżetu,powstanie nowoczesnego kwartału
      wielkomiejskiego na miarę nadbałtyckiej metropolii,ale dla konserwy ważniejsze
      póki co krzaki,chaszcze i zapyziałe budki,o Elfie pewnie już zapomniano,100 mln
      dolarów nie zaparkowało w gdańskim Porcie Północnym,ponad 200 osób,w tym
      wydział chemii Politechniki Gdanskiej miałby pracę w Gdańsku za warszawskie
      pensje....
      • pumeks Re: Nie tylko Holendrzy chcą budować w okolicy Ta 23.03.04, 13:10
        Gość portalu: Met napisał(a):

        > W temacie inwestycji Gdańk ma wyjątkowego pecha,najpierw opinia publiczna
        > lansuje teorię,że miasto podupada,staje się prowincją,brak dużych,poważnych
        > inwestycji,jak już się tacy pojawią zaczynają się problemy z
        konserwatorami,jak
        >
        > w przypadku ING,mieszkańcami jak z Elfem,chociaż taki sam zakład funkcjonuje
        w
        > centrum Barcelony i nikomu to nie przeszkadza,inwestycja ING to wpompowanie w
        > Gdańsk 75% jego rocznego budżetu,powstanie nowoczesnego kwartału
        > wielkomiejskiego na miarę nadbałtyckiej metropolii,ale dla konserwy
        ważniejsze
        > póki co krzaki,chaszcze i zapyziałe budki,o Elfie pewnie już zapomniano,100
        mln
        >
        > dolarów nie zaparkowało w gdańskim Porcie Północnym,ponad 200 osób,w tym
        > wydział chemii Politechniki Gdanskiej miałby pracę w Gdańsku za warszawskie
        > pensje....

        Wymieniony przez ciebie przykład Elfa - został zablokowany, bo inwestor nie
        gwarantował przestrzegania standardów ekologicznych i w dodatku chciał
        ograniczyć teren plaży, który - nie zaprzeczysz - przynosi jednak Gdanskowi
        realny dochód i tysiące turystów.
        Jeżeli koncernowi ING chodzi o to, żeby stworzyć miejsca pracy dla mieszkańców,
        to proszę bardzo, nich je tworzy na Przymorzu, w Jasieniu albo jeszcze
        gdzieś... wolnych terenów w Gdańsku przecież nie brak, dlaczego niektórzy
        uparli się by do reszty zniszczyć zabytkowe śródmiescie?
        • Gość: Met Pumeks IP: *.allianz.pl 23.03.04, 13:17
          Standardy ekologiczne byłyby takie same jak w fabryce w Barcelonie,notabene
          blisko centrum miasta,był rok 99,dzisiaj kiedy inwestycyjnie przegrywamy z
          sąsiadami myślę,że jednak zakład by powstał...Koncernowi ING chodzi oczywiście
          o biznes,lepszy w cetrum niż na osiedlach...Gdańskowi ta inwestycja wyszłaby na
          dobre,nie chodzi już tylko o kasę i miejsca pracy,ale o ożywienie
          Śródmieścia,pzdr
        • Gość: gustaw Jak czytam takie kretynizmy IP: *.eimg.pl / 195.205.16.* 23.03.04, 13:18
          to mi się niedobrze robi.
          CO ty pieprzysz kto będzie śródmieście niszczyl o czym ty mówisz.
          Puknij sie w swój głupi łeb.
          Za chwile będziesz biadolil jak ING sie wycofa jak tu jest zle i w ogóle.
          Ewentualnie żarl na obiad cegły z resztek kamieniczek.
          Jesteś skrzywdzony mentalnie przed poprzedni system i nie zdajesz sobie sprawy
          co piszesz.
          • pumeks Re: Jak czytam takie kretynizmy 23.03.04, 13:49
            Do Gustawa:
            na razie mam pracę i co jeść, i jestem pewien że nie zależy to od tego czy ING
            postawi swoje budowle czy też nie.

            Do Meta:
            jesteś bardzo naiwny zeby wierzyć, ze firma Elf chcialaby w Polsce przestrzegac
            tych samych procedur ekologicznych co w barcelonie. jest oczywiste, że chcieli
            budować tutaj, zeby produkować taniej, bo bez oglądania się na rózne normy
            dotyczące środowiska. A ja wolę żeby Gdańsk zarabiał dzięki plaży na Stogach a
            nie dzięki fabryce chemicznej. Tak samo wolałbym, żeby zarabiał na twierdzy
            Wisłoujście, a nie musiał wydawać miliardów na naprawianie tego, co na
            Wisłoujściu spowodowało zbudowanie tam przez takich jak wy entuzjastów
            nowoczesności zakładów siarkowych i fosforowych.
            • Gość: Marcin Re: Jak czytam takie kretynizmy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 14:02
              . A ja wolę żeby Gdańsk zarabiał dzięki plaży na Stogach a
              > nie dzięki fabryce chemicznej.
              - a czy wiesz że plaże to nie ekologiczny biznes? "ekologiczni turyści"
              zostawiają miliony ton śmieci na plażach, sikają do morza i robią spustoszenie
              wśród okolicznej fauny i flory, nie mówiąc już o parkingach dla ich samochodów
              i zanieczyszczeniu środowiska przez dojazd do plaży. poczytaj sobie jakieś
              badania o ochornie środowiska
              • pumeks Re: Jak czytam takie kretynizmy 23.03.04, 14:07
                Gość portalu: Marcin napisał(a):

                > . A ja wolę żeby Gdańsk zarabiał dzięki plaży na Stogach a
                > > nie dzięki fabryce chemicznej.
                > - a czy wiesz że plaże to nie ekologiczny biznes? "ekologiczni turyści"
                > zostawiają miliony ton śmieci na plażach, sikają do morza i robią
                spustoszenie
                > wśród okolicznej fauny i flory, nie mówiąc już o parkingach dla ich
                samochodów
                > i zanieczyszczeniu środowiska przez dojazd do plaży. poczytaj sobie jakieś
                > badania o ochornie środowiska

                Faktycznie, to że turyści sikają, to jest POWAŻNY argument za lokalizacją
                fabryki chemicznej przy plaży.
            • Gość: Met Pumeks IP: *.allianz.pl 23.03.04, 18:43
              Przestrzeganie ściśle określonych procedur ekologicznych można było wymusić na
              Elfie,chociażby poprzez uzależnienie zgody na budowę od tych procedur ,z
              wszelkimi konsekwencjami w momencie ich niedopełnienia,Francuzi byli bardzo
              zdeterminowani na powodzenie tej inwestycji i można było w twardych
              negocjacjach wiele od nich uzyskać np.kwot przeznaczanych na renowacje
              gdańskich zabytków,sport,kulturę czy zdrowie mieszkańców...Bardzo bym
              chciał,aby Gdańsk zarabiał dzięki plaży na Stogach,ale niestety nie ma u nas
              klimatu śródziemnomorskiego,lato krótkie,czasem kapryśne,biznes sezonowy sticte
              dwumiesięczny ryzykowny,więc to raczej Ty jesteś w tym przypadku naiwnym
              fantastą....Twierdza Wisłoujście może stanowić atrakcję turystyczną i
              wzbogacenie oferty dla przybywających do Gdańska i w ogóle na wybrzeże,byłem
              tam latem,widok z wieży imponujący,zupełnie inna pespektywa,nie tylko
              miasta,ale półwyspu Helskiego,Mierzeji Wiślanej,na terenie twierdzy trwały
              prace,oficjalnie obiekt był zamknięty,ale jak ktoś bardzo chciał to mógł siętam
              dostać...Nie jestem entuzjastą Siarkopolu ani Fosforów,zresztą te zakłady
              powstały w latach 70-tych,nikt nie pytał mieszkańców o zgodę,obydwa zakłady
              coraz bardziej odchodzą od profilu działalności związanej z ich nazwami,wiele
              zrobiły,aby emitować mniej szkodliwych substancji,jednak ekologiczne do końca
              pewnie nie będą nigdy,ale z drugiej strony,te firmy dzięki swojej działalności
              generują dochody dla miasta,pracuje w nich po paręset osób,osobiście wolałbym w
              ich miejsce fabrykę IBM,HP czy innego potentata z branży high-tech,ale jestem
              przecież naiwny...
        • Gość: PUMEKS Re: Nie tylko Holendrzy chcą budować w okolicy Ta IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 13:46
          apeluję do ciebie byś zastanowił się naprawdę nad tym co wypisujesz:
          - kamieniczki w Gdańsku mają 50 lat i zniszczone zostały przez wojska
          niemieckie i sowieckie
          - to co jest teraz jest stylizacją wolno nawiżującą do tego co było
          - na Tragu Rakowym i Siennym ING chce zbudować kompleks budynków również
          nawiązujących do ducha miasta
          - jeśli coś w ogóle wiesz nt tworzenia miejsc pracy i ekonomii - to napewno
          odróżniasz coś takiego co w nieruchomościach jest kluczowe - LOKALIZACJA, i jak
          przemyślisz co napisałeś to może zrozumiesz że miastu potrzebne są nowe
          inwestycje, bo bez nich miasto wyschnie jak roślina bez wody. I zwiędną też
          zabytki (również te 50 letnie) bo nie będzie w mieście pieniędzy aby je
          remotować. Słuchaj to jest tak - ekonomia jest o tym jak gospodarować
          ograniczonymi zasobami - np. czas, przestrzeń - jak chcesz robić przyjemne
          rzeczy w czasie wolnym to do wielu z nich potzrzebujesz peiniędzy (piwko, kino,
          teatr, książka, wycieczka do Disneylandu lub Rzymu - wszystko kosztuje) więc
          musisz zamienić troche tego przyjemngo wolnego czasu na to żeby zarobić i mieć
          na kaskę. Podobnie jest z przestrzenią w mieście, chcesz utrzymać i konserwować
          zabytki - muszą być miejsca skąd miasto będzie miało na to kasę. Jak to
          zrozumiesz ty i ten twój ulubienic ze słuspka (bo pan budnik jest ze słupska)
          to może Gdańsk nie stanie się zamkniętym muzeum z powodu braku funduszy.
          • Gość: Marcin UWAGA: PUMEKS - błedny podpis IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 13:49
            przepraszam pomyliłem się
            tytuł miał być PUMEKS a nie mój podpis, a ja to Marcin
            • pumeks Re: UWAGA: PUMEKS - błedny podpis 23.03.04, 14:02
              Nie wiem dlaczego człowiek, który poprzednio pracował we Włocławku i Gorzowie,
              a wcześniej studiował w Lublinie, jest twoim zdaniem "ze Słupska", ale to
              akurat nie ma znaczenia. Typowe argumentum ad personam w braku argumentów
              rzeczowych.
              Kamieniczki mają tyle lat ile mają, ale kosciół Mariacki ma niewątpliwie 661
              lat i mniej więcej od tylu lat kształtowało się MIASTO (pomijam tu niepewne
              ślady sredniowieczne, bo one nie miały większego wpływu na pózniejszy rozwój
              tego zespołu).
              Ciekawe tylko, dlaczego w każdym materiale reklamowym Gdańska są zdjęcia z
              Długiej, Mariackiej, Żurawia, a nigdy nie ma "Zieleniaka" ani kina Krewetka.
              • Gość: Marcin Re: UWAGA: PUMEKS - błedny podpis IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 14:08
                Ciekawe tylko, dlaczego w każdym materiale reklamowym Gdańska są zdjęcia z
                > Długiej, Mariackiej, Żurawia, a nigdy nie ma "Zieleniaka" ani kina Krewetka

                bo to zależy do kogo skierowny jest materiał reklamowy
                jeśli do turystów to są zabytki, jeśli do przedsiębiorców i inwestorów to
                nowoczesne biurowce, hale fabryczne,
                jeśli do konsumentów to są to centra handlowe itp.

                a wiesz że ratusz Głownego Miasta był kiedyś trochę niższy - może go więc
                zmniejszyć bo to jest nowoczesna nadbudowa z różnych okresów
          • Gość: faun nawiazanie do ducha miasta IP: 195.117.227.* 23.03.04, 14:13
            > na Tragu Rakowym i Siennym ING chce zbudować kompleks budynków również
            > nawiązujących do ducha miasta

            Po krotkim wykladzie z ekonomii i zarzadzania miastem bede bardzo wdzieczny
            za wskazanie, czym jest duch miasta (ze szczegolnym uwglednieniem Gdanska) i na
            czym polega nawiazanie do niego w projekcie ING.
            • Gość: Marcin Re: nawiazanie do ducha miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 18:54
              może dla każdego czymś innym?
              a czy duch miasta jest w odbudowanych po 1945 roku, według wizji ówczesnych
              architektów, kamieniczkach na starówce?
              a może duch Gdańska jest w terenach postoczniowych? gdzie przechadzał się
              noblista?
              a może w naturze Gdańszczan którzy zawsze chcieli być w awangardzie.
              Wiesz co faun, tak to se można wszystko skrytykować.
              Jest to sprawa estetyki i gustu. Mi się np. nie podoba krewetka i city forum. a
              Madison tak. I co ?
              już rzymianie mówili że o gustach się nie dyskutuje.
              • faun Re: nawiazanie do ducha miasta 24.03.04, 09:13
                Nadal stanowczo prosze o wskazanie mi, na czym Twoim zdaniem polega nawiazanie
                do ducha Gdanska w projekcie ING.
                Rzymianie mowili, ze o gustach sie nie dyskutuje, ale budowali miasta tak
                piekne, ze od setek lat sa niedosciglym wzorem dla pokolen architektow i
                turystow. Mozna nie dyskutowac o gustach, ale o planach zagospodarowania
                przestrzennego i kontrowersyjnych, monumentalnych inwestycjach w naszym miescie
                NIE dyskutowac nie podobna! Wlasnie dlatego podwazam estetyke projektu ING, ze
                stanowi tylko monstrualne rozwiniecie stylistyki City Forum i Krewetki. Jednak
                chcialbym, zeby Gdansk nie upodobnil sie do podwarszawskich Janek (ksiezycowa
                dzielnica hipermarketow, domow handlowych)
                • Gość: Marcin Re: nawiazanie do ducha miasta IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.04, 10:56
                  Cieszę się że jednak masz otwarty umysł.
                  Jak rozumiem z twojej wypowiedzi wynika, z enie jesteś przeciwny takim
                  inwestycjom jak ING.
                  Oczywiście zadbajmy by była ona estetyczna. Na wiązywała do duha miasta jeszcze
                  bardziej.
                  Na tym etapie da się to zrobić. Potrzebne są głsoy konstruktywnej kryytki
                  konkretnych rozwiązań, ale to co innego niz być przeciw. NIE bo nie. projekt
                  jak wynika ze strony www jest koncepcją urbanistyczną a nie architektoniczną
                  wiec wiele da się zrobić.
                  Uwarunkowania konc. urban. wynikają z funkcjonalności obiektu, potrzeby
                  zachowania naturalnych ciągów komunikacyjnych poziomych i (pionowych ;-)))) ).
                  Wykorzystaniem miejsca i jego dostepnością itp.
                  Ale nie blokujmy jej bo wtedy w Gdańsku będą same place.
    • Gość: Ulenspiegel Macie chłopaki zdrowie..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 14:27
    • Gość: ham Re: 4 lata przygotowan do inwestycji i zadnych IP: 195.143.166.* 23.03.04, 14:50
      wynikow. Ludzie toz to zgroza. Przez tyle lat rozmawiaja jeden z drugim i
      trzecim i nie moga dojsc do kompromisu ?? Niech zadecyduja mieszkancy w formie
      glosowania za projektem ing lub przeciwnie. Dlaczego nie jest ten projekt
      opublikowany na stronach . Nawt nie wiadomo jak to ma wygladac ! Przeciez taka
      firma , ktora ma zainwestowac 200 mln dokonala wizualnego 3 wymiarowego
      projektu nie mowiac juz o makiecie calej zabudowy . Calkiem mozliwe ze nie jest
      to tak straszne jak niektorzy pisza .
      • pumeks zobacz sobie 23.03.04, 15:24
        www.targsiennyrakowy.pl/
        • Gość: ham Re: zobacz sobie IP: 195.143.166.* 23.03.04, 16:04
          Dziekuje Pumeks ! obejrzalem i jestem zaszokowany taka koncepcja nowoczesnosci .
          Przeciez to sa kanciaste bryly bez wyrazu i to ma sie podobac ?? Gdybym mial
          podjac decyzje to bylaby negatywna dla takiego projektu . Chyby , ze bedzie to
          inaczej wygladac ,kiedy zrobi sie projekt bo teraz jest tylko koncept. Wyglada
          na to ,ze nie bedzie cos takiego budowane skoro do tej pory inwestor nie
          przedstawil projektu a tylko rysunki odreczne .
          • Gość: Marcin Re: zobacz sobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 19:00
            Hamie
            a co ty wiesz o inwestowaniu?
            zgłaszasz takie oszołomiaste pomysły że niby mieszkańcy mają zdecydować jak
            będzie to miało wyglądać? czy też ma to być budowne czy nie?
            LUDZIE!!!!!!!!!!
            O tej demokracji w głowach się wam zrobił zamęt. Hamie czy jak kupisz sobie
            działkę i będziesz chciał wybudować tam dom - to będziesz dalej uważał, że to
            mieszkańcy mają zdecydować czy możesz go wybudować czy nie?
            a czy chciałbyś aby sąsiedzi decydowali jak ma wyglądać twój dom?
            jesteś chory na socjalizm demokratyczny.
            • Gość: ham Re: zobacz sobie IP: *.arcor-ip.net 23.03.04, 19:52
              Jezeli na mojej dzialce mialoby powstac cos wg mojego pomyslu ale bez gustu i
              klocace sie z zabudowaniami sasiadow to oczywiscie ze mieli oni by prawo aby
              nie dopuscic do budowy na mojej dzialce . To nie jest tak jak : wolnoc Tomku w
              swoim domku . Zapewniam cie , ze nie jestem chory i wszedzie tak jest , ze to
              co u sasiada i u mnie powinno odpowiadac rowniez tym ktorzy mieszkaja w
              okolicy . Zabudowa placu ma sluzyc wszystkim. To co zobaczylem na planszach
              jest wstretne. I dziwie sie Holendrom , ktorzy kiedys budowali okazale i piekne
              budynki w Gdansku , ze cos takiego krzywego jak przedstawione jest w koncepcji
              chca wybudowac w Gdansku. To nie bedzie zadna strata dla Gdanska jezeli ta
              inwestycja nie wypali. Skoro czeka sie 60 lat i 4 dodatkowo sie uzgadnia to
              trzeba miec cierpliwosc i jeszcze poczekac az znajdzie sie prawdziwy gospodarz
              tego miasta i uruchomi odpowiednie inwestycje.
              • Gość: Marcin do hama IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 22:12
                No niestety przykro mi ale jednak jesteś chory.
                Wydaje ci się że znajdzie się prawdziwy gospodarz? a jak się nie znajdzie?
                będziesz czekał do swojej śmierci ?
                poza tym najważniejsze: wychodzi jednak z ciebie socjalistyczna mentalność to
                nie gospodarz miastauruchamia inwestycje jak to za starego dobrego socjalizmu
                było - tylko to INWESTORZY uruchamiają inwestycje za swoje pieniądze!!! I to
                oni się muszą znaleźć!!
                A my tu w Gdańsku zachowujemy się jak stara panna cały czas wybrzydzamy i
                czekamy na wymarzonego. ale wiesz co problem jest taki że każdy z nas ma inne
                marzenia więc jak twój socjalistyczny gospodarz będzie w stanie uruchomić dla
                wszystkich coś dobrego? /takie bajki opowiadał wujek józek i dziadek ilicz/
                a co do pozwolenia na budowę to życzę ci szczęścia abyś kiedyś mógł budować
                własny dom i poczuć na własnej skórze ich prawo do zgadzania się na twoją
                inwestycję.
                trzymaj się cieplutko
        • Gość: Met Re: zobacz sobie IP: *.allianz.pl 23.03.04, 20:16
          Nie jestem architektem,ale według mnie na tej stronce za wiele nie widać,200
          mln euro to naprawdę pokażna kwota,obszar do zagospodarowania również,ale ja
          tam póki co widzę ciemność.
          • Gość: Gostomir Harmonia biedy IP: *.wmc.com.pl 23.03.04, 23:27
            Dywagacje na temat harmonii publicznej przestrzeni nie nakarmią
            bezrobotnych.Targ Sienny obecnie to tylko nazwa, a dotyczy placu położonego nad
            gigantycznym wykopem torów kolejowych i poza zabudową zabytkową.Teraz pojawiła
            się jedyna chyba szansa wybudowania przystanku SKM w tym rejonie i nie można
            jej zaprzepaścić.To właśnie z podatków takich firm jak ING możliwe będzie
            ratowanie zabytków bo konserwator pieniędzy na to nie ma.
    • Gość: medyk Re: Nie tylko Holendrzy chcą budować w okolicy Ta IP: *.amg.gda.pl 30.03.04, 09:21
      wypierdalac z gildia!!!! gdansk potrzebuje tam komplexowej zabudowy calego
      centrum a nie jakiegos kolejnego syfu w postaci domu handlowego!!!! tam maja
      byc sklepy, biura ,mieszkania itd zaprojektowane z glowa i przyjaznie dla ludzi
      a nie jakies gowno z boxami kupczykow!!!! ING jedynym inwestorem!!!! (patrz
      warszawa: "zlote tarasy" - porownaj holendrow do wspanialego wyczcucia
      architektonicznego centrum gildia....)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka