Dodaj do ulubionych

Od Amadeusza do Zappy

22.02.02, 08:02
Moze uda mi sie takim watkiem muzycznym troche towarzystwo na forum rozruszac.
Pogadajmy o muzyce od A do Z bez zadnych ograniczen stylowych i wiekowych.
Na poczatek mam dla wszystkich zainteresowanych mala lamiglowke:

co to sa za daty?

27.01.1756 31.03.1732 26.03.1827
Obserwuj wątek
    • Gość: iwa Re: Od Amadeusza do Zappy IP: *.centrala.kbsa / 10.1.12.* 22.02.02, 08:51
      A może pamiętacie, czyją rocznicę urodzin obchodzimy DZISIAJ?
      • ja.nusz Re: Od Amadeusza do Zappy 22.02.02, 10:25
        Gość portalu: iwa napisał(a):

        > A może pamiętacie, czyją rocznicę urodzin obchodzimy DZISIAJ?

        Z wielkich muzykow chyba zaden nie urodzil sie 22.lutego a z wielkich ludzi np.

        G. Washington, N. Lauda

        a odszedl 22.02.1987 niejaki Andy Warhol

        a to wszystko podpatrzylem w jakims tam kalendarium

        • Gość: iwa Re: Od Amadeusza do Zappy IP: *.centrala.kbsa / 10.1.12.* 22.02.02, 10:32
          22 lutego 1810 r. w Żelazowej Woli urodził się Fryderyk Chopin (w zapisach parafialnych istnieje też
          inna data urodzin, ale dzisiejsza jest jednak bardziej znana). Jeżeli chcesz, to do wieczora mogę Ci
          napisać więcej z jego metryki urodzenia i podać trochę innych szczegółów. Zmarł 17 października
          1849 r. w Paryżu, gdzie został pochowany na cmentarzu Pere Lachaise, a jego serce jest w Kosciele
          Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
          • Gość: koprofag Re: Od Amadeusza do Zappy IP: 213.17.197.* 26.02.02, 08:49
            Gość portalu: iwa napisał(a):

            > 22 lutego 1810 r. w Żelazowej Woli urodził się Fryderyk Chopin (w zapisach para
            > fialnych istnieje też
            > inna data urodzin, ale dzisiejsza jest jednak bardziej znana). Jeżeli chcesz, t
            > o do wieczora mogę Ci
            > napisać więcej z jego metryki urodzenia i podać trochę innych szczegółów. Zmarł
            > 17 października
            > 1849 r. w Paryżu, gdzie został pochowany na cmentarzu Pere Lachaise, a jego ser
            > ce jest w Kosciele
            > Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

            wyrwali mu serce?
            zgroza
            ja myslalem ze facet zszedl bo chorowity i slabowity byl

            • iwa.ja Re: Od Amadeusza do Zappy 28.02.02, 22:03
              Koprofag, wyrwali mu, ale on juz nie zyl. Nie martw sie. Nic nie czuł.
        • zoppoter Re: Od Amadeusza do Zappy 22.02.02, 10:34
          ja.nusz napisał(a):

          > Gość portalu: iwa napisał(a):
          >
          > > A może pamiętacie, czyją rocznicę urodzin obchodzimy DZISIAJ?
          >
          > Z wielkich muzykow chyba zaden nie urodzil sie 22.lutego a z wielkich ludzi np.

          Moge się mylic, ale cos mi się ta data kojarzy z Chopinem. Albo jakas podobna. Data oczywiście.
          • ja.nusz Re: Od Amadeusza do Zappy 22.02.02, 11:42
            Iwa ma racje, ze istnieje spor oodnosnie daty urodzenia Frycka.
            Ale kto w tym sporze ma racje to jeden p. Bog wie.
            Metryka nie jest niezbitym dowodem, ze F.CH. urodzil sie 22 lutego poniewaz
            byla wystawiona kilka tygodni po urodzeniu.
            Sam Chopin i jego rodzina utrzymywala, ze prawidlowa data jest 01.03.1810.
            Tak twierdza w kazdym razie prezesi na www.chopin.pl
            Przyznam, ze wstyd mi troche bo znam dokladnie daty urodzin i smierci jakichs
            tam Mozartow i Beethovenow a o swoim zapomnialem.
            Reasumujac mozna stwierdzic, ze nie wazna data lecz to co po sobie zostawil,
            moglo tylko biedaczysko troche dluzej pozyc.
            • iwa.ja Re: Od Amadeusza do Zappy 22.02.02, 12:10
              No właśnie, tylko na przykład dwa koncerty, zresztą dość do siebie podobne...A jak cała
              finałowa szóstka w Konkursie wybiera sobie e-moll, to mozna zasnąć. A tak w ogóle, pamiętacie, jak
              chyba dwa konkursy temu pewna Francuzka w finale (nazwiska nie pamiętam) w środku e-molla
              nagle przeszła na moment na f -moll, wprowadzając w osłupienie Korda. Ale wszyscy pięknie odbili
              sie od brzegu i za parę taktów wrócili do poprzedniego wątku. W ogóle przestałam oddychać na
              chwilę!
              No to kolejna zagadka: zaczyna się festiwal w Warszawskiej Operze Kameralnej. Czyj?
              • ja.nusz Re: Od Amadeusza do Zappy 22.02.02, 14:14
                iwa.ja napisał(a):

                > No właśnie, tylko na przykład dwa koncerty, zresztą dość do siebie podobne...A
                > jak cała
                > finałowa szóstka w Konkursie wybiera sobie e-moll, to mozna zasnąć. A tak w ogó
                > le, pamiętacie, jak
                > chyba dwa konkursy temu pewna Francuzka w finale (nazwiska nie pamiętam) w środ
                > ku e-molla
                > nagle przeszła na moment na f -moll, wprowadzając w osłupienie Korda. Ale wszys
                > cy pięknie odbili
                > sie od brzegu i za parę taktów wrócili do poprzedniego wątku. W ogóle przestała
                > m oddychać na
                > chwilę!
                > No to kolejna zagadka: zaczyna się festiwal w Warszawskiej Operze Kameralnej. C
                > zyj?

                Zaczyna sie festiwal Rossiniego, tego starego zarloka, ktory podobno w okresie
                paryskim byl tak gruby, ze zone byl w stanie zadowolic jedynie reka.

                Ale muzyke pisal piekna. A kiedy stwirdzil, ze napisal dosyc zaczal gotowac i
                zrec.
                Koniec tego wymadrzania, bo jeszcze kto pomysli, ze sie znam.

                • lucy_z Re: Od Amadeusza do Zappy 22.02.02, 14:26
                  Ja się kompletnie nie znam na muzyce więc z przyjemnością i ciekawością czytam
                  Wasze posty. Może się jeszcze czegoś nauczę??????
                  • ja.nusz Re: Od Amadeusza do Zappy 22.02.02, 15:39
                    Cos tu na prawde nie gra. Iwa zadala zagadke i odpowiedzialem - nie chce sie
                    skarzyc, ze mnie nie pochwalono, ale dlaczego psia mac nikt nie stara sie
                    odpowiedziec na moje pytanie, ktore zadalem zakladajac ten watek.
                    Zeby wychylic sie troche poza muzyke klasyczna, zadam pytanie z innej beczki:

                    Prosze podac date i miejsce smierci J. Lennona oraz nazwisko zabojcy.

                    Do roboty leniuchy. Pozdrawia Janusz G.
                    • zoppoter Re: Od Amadeusza do Zappy 22.02.02, 15:42
                      ja.nusz napisał(a):

                      > Cos tu na prawde nie gra. Iwa zadala zagadke i odpowiedzialem - nie chce sie
                      > skarzyc, ze mnie nie pochwalono, ale dlaczego psia mac nikt nie stara sie
                      > odpowiedziec na moje pytanie, ktore zadalem zakladajac ten watek.

                      Bo wtedy byliśmy bardzo mali...

                      > Zeby wychylic sie troche poza muzyke klasyczna, zadam pytanie z innej beczki:
                      >
                      > Prosze podac date i miejsce smierci J. Lennona oraz nazwisko zabojcy.
                      >
                      08.12.1980, New York, Dakota House, Mark Chapmann.
                • zoppoter Brawo Janusz! 22.02.02, 15:49
                  Wygrałeś talon na balon!
                  I kupon na zupę.

                  I mój usmiech, uwaga......już.

                  Lepiej póxno niż wcale, nieprawdaż?
                  • ja.nusz Re: Brawo Zoppoter 22.02.02, 16:22
                    zoppoter napisał(a):

                    > Wygrałeś talon na balon!
                    > I kupon na zupę.
                    >
                    > I mój usmiech, uwaga......już.
                    >
                    > Lepiej póxno niż wcale, nieprawdaż?

                    Dziekuje za gratulacje i kupon na zupe (a gdzie wkladka regeneracyjna k.mac)

                    Na pytanie o Lenonie odpowiedziales z dodatkowymi detalami dlatego udzielam
                    specyjalnej pochwaly zes wpisaniem do akt.
                    Janusz.

                    ps. zastanawialem sie juz czy ktos tu na forum czepial sie Ciebie za to, ze
                    zwiesz sie Zoppoter a nie Sopocianin. (ja nie czepiam sie)
                    • Gość: iwa a dlaczego nie:brawo IWA?! IP: *.astercity.net / 10.133.130.* 22.02.02, 16:38
                      Otóż tych dwóch pierwszych swobodnie: Mozart i Haydn. Trzeciego nie mogę dojść,
                      proszę o małą podpowiedź. No, dobrze, tylko nie mów, ze to romantyk, bo to
                      oczywiste...Może jakiś szczegół?
                      Jak Wasz specjalny wysłannik udaję sie w poniedziałek na "Włoszkę w Algierze"
                      Rossiniego własnie. Ha!
                      • Gość: iwa tylko do Zappy? IP: *.astercity.net / 10.133.130.* 22.02.02, 16:40
                        • ja.nusz Re: Podpowiedz dla IWY 22.02.02, 16:52
                          Tak jak tych dwoch innych zmarlo mu sie w Wiedniu i byl innej narodowosci niz
                          oni.
                          • iwa.ja Re: Podpowiedz dla IWY 22.02.02, 17:01
                            No, przecież to nie może być Brahms!!!Do cholery, jeszcze coś podpowiedz!
                            • ja.nusz Re: Podpowiedz dla IWY 22.02.02, 17:05
                              iwa.ja napisał(a):

                              > No, przecież to nie może być Brahms!!!Do cholery, jeszcze coś podpowiedz!

                              Hak polega na tym, ze nie jest do data urodzin lecz smierci.

                              • iwa.ja Re: Podpowiedz dla IWY 22.02.02, 17:11
                                Ale Schubert zmarł w 1828 r. Szlag by to trafił! Czy Ty myślisz, że ja nie mam
                                co robić?!:)))))))Dalej, mów!
                                • ja.nusz Re: Podpowiedz dla IWY 22.02.02, 17:30
                                  iwa.ja napisał(a):

                                  > Ale Schubert zmarł w 1828 r. Szlag by to trafił! Czy Ty myślisz, że ja nie mam
                                  > co robić?!:)))))))Dalej, mów!

                                  A jak nazywala sie do niedawna stalica Niemiec?......

                                  • iwa.ja Re: Podpowiedz dla IWY 22.02.02, 17:37
                                    No Bonn się nazywała i co? Bonn...Aaaaa! Beethoven, mam go!!! No, to powiedz
                                    mi, skąd pochodzi aria Królowej Nocy, ha!
                                    • ja.nusz Re: Podpowiedz dla IWY 22.02.02, 17:48
                                      iwa.ja napisał(a):

                                      > No Bonn się nazywała i co? Bonn...Aaaaa! Beethoven, mam go!!! No, to powiedz
                                      > mi, skąd pochodzi aria Królowej Nocy, ha!

                                      Ja nie jestem zaden ekspert ale wychodzi mi, ze W.A.M. z jakims "Czarodziejskim
                                      fletem"

                                      Jak miala na imie siostra W.A.M. ?

                                      • iwa.ja to on miał siostrę?!!! 22.02.02, 17:53
                                        • ja.nusz Re: to on miał siostrę?!!! 22.02.02, 18:01
                                          iwa.ja napisał(a):

                                          Nie zartuj sobie ze mnie. Przeciez widze po Twoich wypowiedziach, ze jestes super
                                          oblatana.
                                          A jezeli na prawde nie wiesz to musisz gdzies poszperac.
                                          Bylo tez b.utalentowane dziecko - zjezdzili wspolnie z ojcem cala Europe - a
                                          wlasnie jak ten ojciec mial na imie.


                                          • iwa.ja robi się gorąco!!! 22.02.02, 18:06
                                            No, OK: Anna i Leopold.
                                            A tera, a tera...będzie o czymś innym. Przede wszystkim, Frank Zappa zszedł już
                                            jakiś czas temu, a karawana idzie dalej - więc to żadna cezura. A czyj
                                            jest "Albatross" z 1969 r.?
                                            • iwa.ja Re: robi się gorąco!!! 22.02.02, 18:19
                                              Hej, ja.nusz! Pytałam się o coś (moja kochana cytatka z "Seksmisji"). A może
                                              dopuścimy tu jeszcze kogoś, kto na przykład to wie?
                                              • Gość: iwa Eeee tam, wieje chłodem IP: *.astercity.net / 10.133.130.* 22.02.02, 21:44
                                                Poprawka do pierwszego mojego tutaj postu: miało byc "rocznicę czyich urodzin".
                                                Jak nikogo nie ma, to rzucam koło: Albatross zawsze należał do Fleetwood Mac.
                                                Puk, puk, ja.nusz, jesteś?
                                                • ja.nusz Re: Eeee tam, wieje chłodem 23.02.02, 02:55
                                                  Gość portalu: iwa napisał(a):

                                                  > Poprawka do pierwszego mojego tutaj postu: miało byc "rocznicę czyich urodzin".
                                                  >
                                                  > Jak nikogo nie ma, to rzucam koło: Albatross zawsze należał do Fleetwood Mac.
                                                  > Puk, puk, ja.nusz, jesteś?

                                                  Jestem, tylko z poslizgiem, bo dziele sobie te netowa rozrywke miedzy komputer
                                                  sluzbowy i prywatny. W piatek wieczorem trzeba troche pielegnowac zycie rodzinne,
                                                  dlatego odzywam sie krotko przed snem.
                                                  Z Fleedwood Mac nie moglas mnie specjalnie zaszokowac, bo mam ich wszystkie plyty
                                                  (moze z wyjatkiem okresu, w ktorym troche przynudzali) a Albatros to oczywiscie
                                                  klasyka, moje pierwsze intensywniej przytulane potancowki mi sie przypominaja -
                                                  to byly czasy , ciarki mi wlasnie przelecialy po plecach.
                                                  Zeby nie bylo Ci zbyt latwo to mam jeszcze jedno muzyczne pytanie na dobranoc:

                                                  Co mozesz powiedziec o czlowieku nazwiskiem Eric Patrick Clapp ?

                                                  • iwa.ja Eeee tam 23.02.02, 09:44
                                                    Ja.nusz, chciałeś mnie obrazić?!!! Przecież ten człowiek jest już nawet w
                                                    encyklopedii. Proszę bardzo:
                                                    Clapton Eric, właśc. E.Patrick Clapp (ur. 1945), ang. gitarzysta i kompozytor
                                                    muzyki rockowej, 1966-68 był członkiem grupy Cream; występuje też z własnymi
                                                    zespołami; jeden z pierwszych wprowadził do muzyki rockowej improwizację,
                                                    stosował eksperymenty brzmieniowe w grze na gitarze elektr.; Crossroads (1968),
                                                    Layla (1970), Concerto na gitarę i orkiestrę (1991). To tyle z encyklopedii.
                                                    Poza tym z Claptonem kojarzą mi się imprezy późnym wieczorem, mało światła itd.
                                                    To dla Ciebie w takim razie: jaką piosenkę Claptona śpiewa Edyta B.? I drugie
                                                    zadanie. Proszę uzupełnić zdanie: F. Chopin skomponował....scherza. W jednym z
                                                    nich, w tonacji...zawarty jest motyw znanej kolędy. No, proszę!
                                                  • ja.nusz Re: Eeee tam 23.02.02, 10:39
                                                    Z Edyta B. pasuje, bo jestem troche odciety od aktualnosci z polskiego rynku
                                                    fonografichnego. Ale zawsze jak wracam z Gdanska to cos polskiego zabieram.
                                                    Wracajac do Chopina scherz bylo 4 a koleda w pierwszym h-moll.
                                                    Ja tego oczywuscie nie wiedzialem ale zawsze mozna gdzies podpatrzyc.

                                                    Trzeba jakos innych zainteresowac tym watkiem, bo kiedys znudzi nam sie ten
                                                    dwuboj.

                                                    Mam wiec pytanie z jakiej plyty Beatlesow pochodzi "Michelle" i ktory to rok?
                                                  • iwa.ja Rzeczywiście, może... 23.02.02, 10:48
                                                    ...jeszcze ktoś by się podłączył?
                                                    Michelle - z (chyba) Rubber Soul, ale roku nie pamiętam, jakiś 1966, czy jakoś
                                                    tak. A o Edytę Bartosiewicz zapytałam właśnie, bo też nie pamiętam. Ale ładnie
                                                    to śpiewa...
                                                  • iwa.ja Nikogo to nie interesuje???? 23.02.02, 22:24
                                                    Fajny wątek, szkoda, że dwuosobowy. Może ktoś coś powie? A mnie sie
                                                    przypomniało. Edyta śpiewała (chyba): You're so wonderfull tonight. Piękne! A
                                                    może ktoś pamięta takiego człowieka pt. George Moustaki?
                                                  • iwa.ja Re: Nikogo to nie interesuje???? 24.02.02, 22:45
                                                    Muszę wydźwignąć ten wątek, po prostu muszę! Taki dzisiaj nastrój (U, to przez
                                                    Ciebie), ze trzeba słuchać tylko poematu "Finlandia" Sibeliusa
                                                  • Gość: u92 Re: Nikogo to nie interesuje???? IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.02, 23:05
                                                    wejdz na chat prosze
                                                  • Gość: u92 Re: Nikogo to nie interesuje???? IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.02, 23:40
                                                    Wyslucham " Finnladii" jutro na razie nic nie moge sciagnac z netu,moim
                                                    dzisiejszym nagraniem jest " Mother" Pink Floyd jest tak piekne .
                                                    Moze to ten dzien sprawia ze moge tego sluchac juz X razy.
                                                  • zoppoter Rubber Soul 25.02.02, 09:48
                                                    No owszem, Rubber Soul, choć wcześniej "Michelle" była na singlu. W 1965 roku.
                    • zoppoter Re: Brawo Zoppoter 25.02.02, 08:55

                      > Na pytanie o Lenonie odpowiedziales z dodatkowymi detalami dlatego udzielam
                      > specyjalnej pochwaly zes wpisaniem do akt.
                      > Janusz.

                      Ach, jestem wzruszony. Ale z Beatlesów razem i oddzielnie lepiej ze mną nie konkurować...

                      >
                      > ps. zastanawialem sie juz czy ktos tu na forum czepial sie Ciebie za to, ze
                      > zwiesz sie Zoppoter a nie Sopocianin. (ja nie czepiam sie)

                      Na tym forum nie widziałem. Na innym owszem...
                      • ja.nusz Re: Brawo Zoppoter 25.02.02, 09:22
                        Kocham Beatlesow, mam ich wszystkie plyty i posiadam jakas tam powierzchowna
                        wiedze o nich ale na pewno nie jestem ekspertem.
                        Pomimo tego poczulem sie wyzwany, zeby prztestowac Ciebie.
                        Zastanowie sie zaraz nad jakims ladnym pytaniem dla Ciebie a poki co pozdrawiam.
                        • ja.nusz Re: Beatles 25.02.02, 09:52
                          No to takie male pytanko:

                          Kto jest autorem okladki "Revolveru" ?

                          Jezeli wiesz cos takiego z glowy, to jestes na prawde obryty z tematu.
                          • zoppoter Re: Beatles 25.02.02, 10:00
                            Na 100 % nie wiem z głowy. Wydaje mi się, że to był ten plastyk z Hamburga, z którym zetknęli się
                            Beatlesi jeszcze w 1960 roku, zapmniałem jak się nazywał...
                            • zoppoter Re: Beatles 25.02.02, 10:06
                              zoppoter napisał(a):

                              > Na 100 % nie wiem z głowy. Wydaje mi się, że to był ten plastyk z Hamburga, z k
                              > tórym zetknęli się
                              > Beatlesi jeszcze w 1960 roku, zapmniałem jak się nazywał...

                              Przypomniałem sobie nazwisko, Klaus Voormann. Ale czy to na pewno on to głowy nie dam.
                              • ja.nusz Re: Beatles 25.02.02, 10:37
                                zoppoter napisał(a):

                                > zoppoter napisał(a):
                                >
                                > > Na 100 % nie wiem z głowy. Wydaje mi się, że to był ten plastyk z Hamburga
                                > , z k
                                > > tórym zetknęli się
                                > > Beatlesi jeszcze w 1960 roku, zapmniałem jak się nazywał...

                                Odpowiedz prawidlowa, gratuluje, postaram sie znalezc cos trudniejszego.

                                A dla rozluznienia cos takiego:

                                Jeden z wiekszych przebojow Beatlesow zostal wykonany poraz pierwszy na zywo (tak
                                donosila wowczas prasa) przez P.McC. podczas jego tournee po Europie w latach 80.
                                Jaki to utwor?

                                Mialem szczescie byc na jednym z tych koncertow w Hamburgu i czulem sie wtedy,
                                jakby czas cofnal sie o 20 lat - niezapomniane wrazenia
                                >
                                > Przypomniałem sobie nazwisko, Klaus Voormann. Ale czy to na pewno on to głowy n
                                > ie dam.

                                • zoppoter Re: Beatles 25.02.02, 10:49

                                  >
                                  > Odpowiedz prawidlowa, gratuluje, postaram sie znalezc cos trudniejszego.
                                  >
                                  > A dla rozluznienia cos takiego:
                                  >
                                  > Jeden z wiekszych przebojow Beatlesow zostal wykonany poraz pierwszy na zywo (t
                                  > ak
                                  > donosila wowczas prasa) przez P.McC. podczas jego tournee po Europie w latach 8
                                  > 0.
                                  > Jaki to utwor?

                                  Wprew pozorom to trudniejsze pytanie... Beatlesi nie grali koncertów od 1966 roku, i w tym "studyjnym"
                                  okresie stworzyli najlepsze swoje płyty. Takich utworów mogłoby byc kilka, jeśli to grał Paul, to może
                                  "Sgt.Peppers lonely hearts club band", albo "Magical mistery tour", "Hey Jude", "Let it be"... Mogła to teżbyć
                                  wcześniejsza "smyczkowa" piosenka "Eleanor Rigby"... A może cos z Białego Albumu...? albo "Oh
                                  Darling"... Nie wiem.


                                  >
                                  > Mialem szczescie byc na jednym z tych koncertow w Hamburgu i czulem sie wtedy,
                                  > jakby czas cofnal sie o 20 lat - niezapomniane wrazenia
                                  > >
                                  O rany, ale Ci zazdroszczę...




                                  • ja.nusz Re: Beatles 25.02.02, 11:23
                                    Chodzilo o "Hey Jude" , ktorego podobno Paul nie zaspiewal publicznie nawet po
                                    rozpadnieciu sie grupy, a chyba troche koncertowali z "Wings".
                                    Nie bede Cie chwilowo meczyl pytaniami o Beatlesach, chociaz widze, ze mozna
                                    sie duzo dowiedziec od Ciebie.

                                    Mam za to pytanie dotyczace rynku polskiego:

                                    Cos obilo mi sie o uszy o reaktywowaniu SBB a moze snilo mi sie.
                                    Czy cos o tym wiesz?
                                    • zoppoter SBB 25.02.02, 11:25
                                      SBB, rzeczywiście cos było... Ale mam wrażenie, że chodziło o ich pracę za granicą. Cholera, nie
                                      wiem, coś dzwoniło, ale skąd?
    • zoppoter Koncert charytatywny 25.02.02, 13:55
      A kto zorganizował pierwszy wielki rockowy koncert charytatywny (na rzecz Bangla Desh)?
      Nagroda dla tego co zgadnie, to oczywiście mój usmiech.
      • iwa.ja Re: Koncert charytatywny 25.02.02, 14:45
        Wszystko mi wskazuje, że to był BOB GELDOF. Jak nie, to sie do mnie nie
        uśmiechaJ! Ale i tak go lubię!
        • ja.nusz Re: Koncert charytatywny 25.02.02, 15:09
          IWA skoczylas troche za mocno w czasie do przodu.

          Konzert o, ktory pyta Zoppoter zorganizowal nieodzalowyny G. Harrison a odbyl
          sie on 1.08.1971 w Nowym Jorku.
          Wystopilo na nim 50% Beatlesow (Ringo) no i takie gwiazdy jak Clapton, Dylan no
          i niejaki Ravi Shankar, ktory byl potrzebny do indyjkiego brzmienia (Harrison
          byl zafascynowany muzyka z tamtych regionow, co slychac na jego plytach - tez
          tych pozniejszych)

          A teraz prosze o sopocki usmiech.
          • zoppoter Re: Koncert charytatywny 25.02.02, 15:39
            No widzisz Iwa, trzeba było zwrócic uwage, że ja lubię Beatlesów...

            To jest uśmiech dla Janusza
            :o)),
            oczywiście trafił bezbłęnie. Mogę tylko dodac, że Beatlesi mieli jednak zagrać tam razem po raz
            ostatni, ale sprawa rozbiła sie o żądanie Johna Lennona udziału w koncercie jego żony, Yoko Ono.
            Jednak na koncercie podobno byli wszyscy czterej, tyle, że Paul i John na widowni...

            Usmiech dla Iwy na zachętę
            ;o))
            Bo Bob Geldof uczył sie od Harrisona organizacji takich zabaw, dzięki czemu Live Aid troche lepiej
            wyszło pod względem tej charytatywności.
            • ja.nusz Re: Jeszcze o Beatlesach 25.02.02, 18:01
              Dzieki za usmiech.

              Dobrze miec pod reka kogos takiego jak Zoppoter. Z Beatlesow jest obskakany
              niemozliwie. Nie trzeba zagladac do ksiazek tylko zapytac w necie zywego
              czlowieka.
              A Beatlesi to jest temat bardzo dlugi watek.
              Mlodociani tacy jak moj syn (12)zaczynaja tez odkrywac piekno tej muzyki co
              bardzo cieszy.
              Coraz czesciej znajduje moje plyty u niego w pokoju,
              Dzisiaj jest tez czego posluchac, ale niestety produkuje sie za duzo popeliny.
              • iwa.ja o tym świntuchu, Rossinim 25.02.02, 22:54
                Pozwolicie, że zmienię troche wątek. Po taaaakiej porażce w temacie Beatlesów!
                A myślałam, że cos o nich wiem. No, ale ja nie mam tylu ich płyt, co Zoppoter.
                Będę o Tobie pamiętała, jak czegoś się będę chciała dowiedzieć, dobrze?
                Ale do tzw. ad remu. Wróciłam właśnie z opery "Włoszka w Algierze" napisanej
                przez tego faceta, co to, tego, żonę, ręką (ja.nusz, ale jesteś!). Pierwsze
                moje wrażenie jest takie, że, sądząc po tempie śpiewanych arii, Rossini miał
                dużo czasu na zabawy z tą ręką...Boże, jakie wspaniałe tempo! A Warszawska
                Opera Kameralna to cudo. Zapamiętajcie sobie nazwisko Andrzej Klimczak - bas,
                ale taki zbarytonizowany jak Hermann Prey. Dzisiaj śpiewał Mustafę, ale polecam
                go w roli Figara, a jeszcze bardziej Papagena w "Czarodziejskim Flecie". On
                jest wspaniały. Partię Izabeli śpiewała taka jedna, której nazwiska nie
                pamiętam. Z początku mi się slabo podobała, bo jestem rozpieszczona nagraniami
                tej (i innych) opery w wykonaniu Teresy Berganzy. Ale jak się potem rozśpiewała!
                Pmiętajcie, że od początku marca można rezerwować bilety na Festiwal
                Mozartowski (15.06 - 26.07), potem będzie tłok, a naprawdę warto (tel w W-wie:
                831-22-40).
                Cóż, wykazałam się dyletanctwem w polu zajętym niepodzielnie przez Zoppotera,
                ale chętnie pokontynuuję wątek muzyki klasycznej (bo na to mam papiery),
                chociaż chętnie podyskutuję i na tematy tej muzyki z lat 60/70 i późniejszej.
                Acha, kiedyś byłam na Requiem Mozarta w kościele Saint Germain de Pres. Rzuca
                na kolana. A za tydzień może mnie znowu rzuci, bo tam się właśnie udaję. Ha!
                • zoppoter O wszystkich... 26.02.02, 08:36
                  Nooo, tyle pochwał, aż się zaczerwieniłem... Liczę na wzajemność Iwy jak cos będę potrzebował
                  wiedzieć o muzyce powa.... co za nazwa, chciałem powiedzieć klasycznej.
                  A synowi janusza to się nie ma co dziwić. Ojciec meloman, muzyka ponadczasowa, wszystko idzie
                  normalnie.
              • Gość: koprofag Re: Jeszcze o Beatlesach IP: 213.17.197.* 26.02.02, 09:04
                ja.nusz napisał(a):

                > Dzieki za usmiech.
                >
                > Dobrze miec pod reka kogos takiego jak Zoppoter. Z Beatlesow jest obskakany
                > niemozliwie. Nie trzeba zagladac do ksiazek tylko zapytac w necie zywego
                > czlowieka.
                > A Beatlesi to jest temat bardzo dlugi watek.
                > Mlodociani tacy jak moj syn (12)zaczynaja tez odkrywac piekno tej muzyki co
                > bardzo cieszy.
                > Coraz czesciej znajduje moje plyty u niego w pokoju,
                > Dzisiaj jest tez czego posluchac, ale niestety produkuje sie za duzo popeliny.


                pewnie ze jest czego - a ze skamielin to lubie sobie wrzucic floydow, dire
                straits i gansow - tych ostatnich to chyba tez juz mozna zaliczyc do prehistorii
                od bitlesow natomiast wole oasis
    • zoppoter Następne pytanie konkursowe: Mateusz IV 26.02.02, 08:39
      Kto jest twórcą utworu "Mateusz IV" i komu tę kompozycje dedykował?
      Nagroda jak zwykle.
      • iwa.ja Re: Następne pytanie konkursowe: Mateusz IV 26.02.02, 09:11
        Jak teraz dam plamę, to schodzę do podziemia! Myślę, że to jak nic Skaldowie, czyli bracia Zielińscy.
        Ale kto komu? nie wiem! Czy, ja.nusz, możesz się do mnie uśmiechnąć półgębkiem?
        Żeby nie było za latwo, mam pytanko: Z które i czyjej opery pochodzi przynajmniej jeden znany "chór
        niewolników"?
        • zoppoter Re: Następne pytanie konkursowe: Mateusz IV 26.02.02, 09:17
          iwa.ja napisał(a):

          > Jak teraz dam plamę, to schodzę do podziemia! Myślę, że to jak nic Skaldowie, c
          > zyli bracia Zielińscy.
          > Ale kto komu? nie wiem! Czy, ja.nusz, możesz się do mnie uśmiechnąć półgębkiem?

          No, ja jeszcze chwilę poczekam.

          > Żeby nie było za latwo, mam pytanko: Z które i czyjej opery pochodzi przynajmni
          > ej jeden znany "chór
          > niewolników"?

          Pamiętam nawet melodię... tylko, że nie znam odpowiedzi na pytanie, buuuuu
          • ja.nusz Re: Następne pytanie konkursowe: Mateusz IV 26.02.02, 09:46
            Iwa ma racje, Mateusz IV to Skaldowie ale komu dedykowali nie wiem.
            Znam natomiast ten "Chor niwolnikow" z Nabuco Verdiego.

            Mialem kilka tygodni temu przyjemnosc sluchac tego podczas "Wielkiej gali
            Verdiego" w Hamburgu a w wykonaniu polskiej orkiestry, polskich solistow i
            polskiego choru. Bylo to cos w rodzaju "Best of Verdi" - pieknie bylo, tylko
            tenor troche cienki, za to sopranistka dobra (i cycata). Nie pamietam nazwisk,
            jezeli kogos to intereseuje , to jutro przytocze.
            • zoppoter Brawo Janusz i Iwa! 26.02.02, 09:52
              Dziękuje za informację o Verdim...

              A za Mateusza macie oboje po pół usmiechu, podzielcie się:
              :o))))
              Ale szczery, prawda?
              Skaldowie dedykowali "Mateusza IV" Czesławowi Niemenowi. Ale i tak jestem pełen uznania. Kto
              dzisiaj pamięta takie utwory....
      • iwa.ja Re: Następne pytanie konkursowe: Mateusz IV 26.02.02, 09:45
        To powiem tak, że Nabucco, że Verdi, a tamto, że Bach...
        • iwa.ja Re: Następne pytanie konkursowe: Mateusz IV 26.02.02, 09:59
          A wiecie, ze w jakims teleturnieju niedawno padło pytanie, jak miała na imię rywalka Amneris i nikt
          nie wiedział?!!!!
          Ta wczorajsza śpiewaczka z "Włoszki.." tez miała taaaaakie płuca. Skąd się to bierze? Nic dziwnego,
          że taki Mozart był szczególnym sadystą w stosunku do sopranistek. Po 10, 15 minut w pionie! Ja.nusz,
          podaj te nazwiska, ciekawa jestem...
          Czy ktoś pamięta taką jedną z Opery Bałtyckiej, pt. Helena Mołoń (np. śpiewała Aidę)? Ech, mało
          innych nazwisk pamiętam, taki Cejrowski chyba mi utkwił w głowie - pdobno najlepszy lekarz wśród
          śpiewaków i tenor taki sobie....
          • ja.nusz Re: Jeszcze troche o klasyce 26.02.02, 11:16
            W 2001, ktory byl ja wiadomo rokiem Verdiego doszlo w Operze Berlinskiej do
            tragedii.
            Podczys "Aidy" dyrygent dostal zawalu i zmarl.

            Kto to byl? Dla Iwy to pytanie to oczywiscie obelga.
            • ja.nusz Re: Jeszcze troche o klasyce 26.02.02, 15:21
              Musze troche podciagnac ten watek, bo jeszcze ujdzie uwadze, ze zadalem tu male
              pytanko - patrz jedno wyzej
              • zoppoter Re: Jeszcze troche o klasyce 26.02.02, 15:30
                Mnie się coś kojarzy, to znaczy ktoś, ale nie chcę się wygłupic, poczekam na innych...
                • iwa.ja Re: Jeszcze troche o klasyce 26.02.02, 17:16
                  a mnie ja.nusz zamknął twarz, więc też się nie odzywam na ten temat. Ale na
                  inny (z pytań leciutkich): jaki zespół grał w serialu "Siedem Życzeń"? Z
                  jakiego innego zespołu wywodzi się wokalistka?
                  • ja.nusz Re: Jeszcze troche o klasyce 26.02.02, 17:46
                    iwa.ja napisał(a):

                    > a mnie ja.nusz zamknął twarz, więc też się nie odzywam na ten temat. Ale na
                    > inny (z pytań leciutkich): jaki zespół grał w serialu "Siedem Życzeń"? Z
                    > jakiego innego zespołu wywodzi się wokalistka?

                    Nie znam serialu "Siedem Zyczen", jakas luka, ale nigdy nie slyszalem.

                    A na moje pytanie odpowiem w takim razie sam:

                    20. kwietnia 2001 w Operze Berlinskiej podczas "Aidy" zmarl za pulpitem
                    dyrygenckim swiatowej slawy dyrygent Giuseppe Sinopoli (ur.1946 w Wenecji).
                    Wlasciwie jeszcze zyl jak go odwieziono do szpitala, ale bylo za pozno.
                    • iwa.ja Re: Jeszcze troche o klasyce 26.02.02, 17:58
                      E tam, to taki sympatyczny serial dla dzieci, nieważne. A jaki dyrygent
                      reagował tylko wtedy, kiedy zwracano się do niego per "maestro"?
                      • Gość: ja.nusz Re: Jeszcze troche o klasyce IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.02, 08:05
                        iwa.ja napisał(a):

                        > E tam, to taki sympatyczny serial dla dzieci, nieważne. A jaki dyrygent
                        > reagował tylko wtedy, kiedy zwracano się do niego per "maestro"?

                        Bede strzelal: L. Bernstein

                        • iwa.ja Arturo Toscanini 27.02.02, 08:39
                          był taki...Berstein, no nie wiem? ale chyba nie? Zresztą łatwo to on nie miał, ten Lonnie, bo krytyka na
                          nim sie przejechała po tym, kiedy napisał musical. Jaki był tytuł tego musicalu? Jakiego
                          przedsięwzięcia LB nie dokończył i kto musiał to zrobić za niego?
                          • ja.nusz Re: Arturo Toscanini 27.02.02, 10:02
                            Ten musical to oczywiscie "West side story", ale co L.B. zaczal i nie skonczyl,
                            to nie mam pojecia - prosze o rozwiazanie.
                    • zoppoter Re: Jeszcze troche o klasyce 27.02.02, 08:41
                      ja.nusz napisał(a):

                      > iwa.ja napisał(a):
                      >
                      > > a mnie ja.nusz zamknął twarz, więc też się nie odzywam na ten temat. Ale n
                      > a
                      > > inny (z pytań leciutkich): jaki zespół grał w serialu "Siedem Życzeń"? Z
                      > > jakiego innego zespołu wywodzi się wokalistka?

                      Wanda i Banda, Wanda Kwietniewska pochodziła z Lombardu.

                      >

                      > A na moje pytanie odpowiem w takim razie sam:
                      >
                      > 20. kwietnia 2001 w Operze Berlinskiej podczas "Aidy" zmarl za pulpitem
                      > dyrygenckim swiatowej slawy dyrygent Giuseppe Sinopoli (ur.1946 w Wenecji).
                      > Wlasciwie jeszcze zyl jak go odwieziono do szpitala, ale bylo za pozno.

                      No i dobrze, że się nie wychyliłem ze swoimi podejrzeniami...
                      • iwa.ja bravo, Zoppoter!!!! 27.02.02, 11:19
                        Myślałam, ze sie moje pytanko straciło, ale proszę, proszę...Chociaż uważam, że jesteś na
                        annabolikach (masz płyty Beatlesów, co oznacza silny handicap dla mnie;(((...)...
                        A dla ja.nusza i whom it may concern...LB nagrywał razem z naszym Zimermanem 5 koncertów
                        fortepianowych Beethovena, nie wiem, ktorego nie skończył. Robotę przejął KZ, ktory dyrygował od
                        fortepianu.
                        Teraz ja jestem na doppingu, bo te koncerty mam!!!
                        Szkoda, że sie nikt nowy nie podłącza, szkoda...To może na rybkę: ktory number ma Symfonia
                        Pastoralna LB (tym razem Beethovena)? Może tonancja?
                        • zoppoter Re: bravo, Zoppoter!!!! 27.02.02, 11:27
                          Gdybys zanuciła tę symfonię, to może by wiedział jaki jej numer...
                        • ja.nusz Re: Beethoven 27.02.02, 12:00
                          Pastoralna to nr 6, tonacji nie pamietam.
    • zoppoter Nowe pytanie. Oczywiscie the Beatles. 27.02.02, 11:32
      Która płyta firmowana nazwą zespołu została nagrana jako ostatnia?
      • ja.nusz Re: Nowe pytanie. Oczywiscie the Beatles. 27.02.02, 12:03
        Popraw mnie szybko bo chyba sie myle - "Let it be" ?
        • zoppoter Dałeś się złapać... 27.02.02, 12:08
          W pytaniu jest haczyk. Właśnie się o niego zaczepiłeś...
          • zoppoter Sam do siebie sie uśmiechnę... 27.02.02, 13:36
            Ostatnia płyta nagrana przez The Beatles to "Abbey Road" z 1969 roku.
            Natomiast "Let it be" była ostatnią płytą wydaną pod ich szyldem, wtedy już nie istnieli jako zespół.
            Weszły tam piosenki nagrywane w 1968 i 1969 do niezrealizowanego filmu pt "Get back". Film
            owszem pokazał sie, jako dokument ilustrujący wewnątrzzespołowe konflikty w trakcie pracy w studiu,
            pod tytułem "Let it be", a muzykę na płytę wyprodukował nie George Martin jako stały producent
            Beatlesów ("piąty Beatle"), tylko Phil Spector. George Martin miał już serdecznie dość atmosfery w
            studiu i uciekł...
    • zoppoter A to z innej beczki. 27.02.02, 11:33
      • zoppoter Re: A to z innej beczki. 27.02.02, 11:34
        Zapomniałem zadac pytanie, hi hi hi.

        Teatr Muzyczny w Gdyni swojego czasu wystawił polską prapremierę Jesus Christ Superstar.
        Kto grał Jezusa, a kto Marię Magdalenę?


        • iwa.ja Re: A to z innej beczki. 27.02.02, 11:50
          To ja otwartym tekstem podaję, kto śpiewał Mustafę we "Włoszce..", a Ty takie zagadki! Przyznaję, nie
          mam pojątka...(nie było mnie już wtedy w 3mieście, buuuuu...). No kto?
          • zoppoter Re: A to z innej beczki. 27.02.02, 12:09
            iwa.ja napisał(a):

            > To ja otwartym tekstem podaję, kto śpiewał Mustafę we "Włoszce..", a Ty takie z
            > agadki! Przyznaję, nie
            > mam pojątka...(nie było mnie już wtedy w 3mieście, buuuuu...). No kto?

            I tak tylko my troje ("Ich Troje"?, hi hi hi) tu gaworzymy, a Janusz pewnie też był nieobecny...

            Marek Piekarczyk (TSA) i Małgorzata Ostrowska (Lombard).
            • iwa.ja Nas Troje!!! (ech, nastroje..) 27.02.02, 12:25
              Zamurowało mnie, że np. Ostrowska, nie wiedziałam!!!!
              A w ogóle ustawiajcie się na końcu kolejki, bo nie można już znaleźć, co kto komu i na jaki temat
              odpowiedział...
              Więc, odpowiadam na temat "Pastoralnej". Tak jest, szosta, a tonacja f-dur (op.68)> Ten człowiek
              napisał dwie symfonie molowe. Które? (chociaż numery). Janusz. Dostajesz 1/2 uśmiechu.
              Zoppoter, no powiedz, co z tymi Beatlesami...
              • zoppoter Re: Nas Troje!!! (ech, nastroje..) 27.02.02, 12:28
                iwa.ja napisał(a):

                > Zamurowało mnie, że np. Ostrowska, nie wiedziałam!!!!

                No nie żartuj...

                > A w ogóle ustawiajcie się na końcu kolejki, bo nie można już znaleźć, co kto ko
                > mu i na jaki temat
                > odpowiedział...

                A tu w ogóle można się jakoś ustawić...?

                > Więc, odpowiadam na temat "Pastoralnej". Tak jest, szosta, a tonacja f-dur (op.
                > 68)> Ten człowiek
                > napisał dwie symfonie molowe. Które? (chociaż numery). Janusz. Dostajesz 1/2 uś
                > miechu.

                Jestes chodzącą encyklopedią klasyki...

                > Zoppoter, no powiedz, co z tymi Beatlesami...

                A, jeszcze poczekam, Janusz powinien zaraz zgadnąć...
                • iwa.ja Re: Nas Troje!!! (ech, nastroje..) 27.02.02, 12:32
                  :))))))))))
                  • ja.nusz Re: Nas Troje!!! (ech, nastroje..) 27.02.02, 14:27
                    Aaaale Wy mata dzisiaj dobrze, gadata sobie a ja nie mam specjalnie czasu, bo
                    tyram.
                    Widze, ze pytanie beatlesowskie odpowiedziane a tu juz nowe z klasyki zadane.
                    Znam wszystkie symfonie Ludwika van ale z tymi tonacjami jest u mnie cienko.Ja
                    nie mam zadnego przygotowania muzycznego, jestem jedynie melomanem, ktory
                    stanowczo za pozno odkryl klasyke.
                    Genialni sa Beatlesi, Rollingstonsi i inni ale podczas sluchania np. Mozarta
                    lub Ludwika van dochodzi u mnie do odczuc innego wymiaru.

                    Mam takie wspomnienia z Beatelsami:
                    Kiedy w Trojmiescie pojawil sie "Help" w kinach, to ja mialem jakies 12-14 lat.
                    Pamietam, ze zawsze mialem w kieszeni aktualny repertuar kin i gnalem tam,
                    gdzie mozna bylo Beatlesow zobaczyc i uslyszec "prawie na zywo".
                    W ten sposob zaliczylem "Help" chyba ze 20 razy, pamietam, ze w kinach byla
                    atmosfera jak na koncertach - fruwaly marynary, pisk oszalalych dziewczat i
                    tupanie w podloge chlopakow. Pomimo goracej atmosfery nie bylo ofiar w ludziach
                    i wyposazenie kina nie ucierpialo -to byla mlodziez.
                    Pozniej, kiedy wyjechalem na 3 tygodniowy urlop na zachod (z 3 tyg. zrobilo sie
                    22 lata) gonilem na prawdziwe koncerty roznych gwiazd ale o tym innym razem -
                    powiem tylko tyle - siedzac na koncercie Stonsow w 1982 roku w Hanowerze
                    musialem sie szczypac w policzek, zeby uwiezyc , ze to fakt.
                    • zoppoter Re: Nas Troje!!! (ech, nastroje..) 27.02.02, 14:46
                      ja.nusz napisał(a):

                      > Aaaale Wy mata dzisiaj dobrze, gadata sobie a ja nie mam specjalnie czasu, bo
                      > tyram.

                      A my to myslałeś, że co...?

                      > Widze, ze pytanie beatlesowskie odpowiedziane a tu juz nowe z klasyki zadane.
                      > Znam wszystkie symfonie Ludwika van ale z tymi tonacjami jest u mnie cienko.Ja
                      > nie mam zadnego przygotowania muzycznego, jestem jedynie melomanem, ktory
                      > stanowczo za pozno odkryl klasyke.
                      > Genialni sa Beatlesi, Rollingstonsi i inni ale podczas sluchania np. Mozarta
                      > lub Ludwika van dochodzi u mnie do odczuc innego wymiaru.

                      To rzeczywiscie inny wymiar, do tego trzeba dojrzeć, Ja jeszcze nie dojrzałem...

                      >
                      > Mam takie wspomnienia z Beatelsami:
                      > Kiedy w Trojmiescie pojawil sie "Help" w kinach, to ja mialem jakies 12-14 lat.
                      >
                      > Pamietam, ze zawsze mialem w kieszeni aktualny repertuar kin i gnalem tam,
                      > gdzie mozna bylo Beatlesow zobaczyc i uslyszec "prawie na zywo".
                      > W ten sposob zaliczylem "Help" chyba ze 20 razy, pamietam, ze w kinach byla
                      > atmosfera jak na koncertach - fruwaly marynary, pisk oszalalych dziewczat i
                      > tupanie w podloge chlopakow. Pomimo goracej atmosfery nie bylo ofiar w ludziach
                      >
                      > i wyposazenie kina nie ucierpialo -to byla mlodziez.

                      Inne czasy...

                      > Pozniej, kiedy wyjechalem na 3 tygodniowy urlop na zachod (z 3 tyg. zrobilo sie
                      >
                      > 22 lata)

                      Ty to masz szczęście...

                      > gonilem na prawdziwe koncerty roznych gwiazd ale o tym innym razem -
                      > powiem tylko tyle - siedzac na koncercie Stonsow w 1982 roku w Hanowerze
                      > musialem sie szczypac w policzek, zeby uwiezyc , ze to fakt.

                      Taaak. A jak Stonesi byli w Polsce w (chyba)1998 roku, to wystąpili w Warszawce, a bilety były najmniej
                      po 150 złotych. Ja plus moja żona, plus bilety albo paliwo...
                      Nie byłem.
                      • ja.nusz Re: Nas Troje!!! (ech, nastroje..) 27.02.02, 14:59
                        Jezus Maria, napisalem wierzyc przez z z kropka. R mi sie zacielo, gdyby IWA to
                        zobaczyla?!!
                        • zoppoter Re: Nas Troje!!! (ech, nastroje..) 27.02.02, 15:16
                          ja.nusz napisał(a):

                          > Jezus Maria, napisalem wierzyc przez z z kropka. R mi sie zacielo, gdyby IWA to
                          >
                          > zobaczyla?!!

                          Ja zobaczyłem... Ale ja jestem miłosierny....
                          • iwa.ja ciągle tylko troje... 27.02.02, 16:26
                            Nic nie widziałam, hm...A chociaż mieszkam w warszawce od 100 lat, to Stonsi
                            tez byli dla mnie za drodzy..Ale np. żywcem oglądałam Adama Makowicza. Czy
                            możecie wymienić kilku muzyków jazzowych, którzy uprawiali Chopina?
                            Janysz, nie mart się tymi tonacjami. Ja to po prostu musiałam wkuwać, a teraz
                            to spokojnie znajdziesz w Internecie.
                            post scriptum: ja też tyram!
                            • ja.nusz Re: ciągle tylko troje... 27.02.02, 17:21
                              Chopina na jazzowo pewnie imali sie wszyscy po trochu ale z nazwiskami gorzej.
                              Moze Komeda, moze Karolak a i pewni ci od detych tez.

                              Chcialem pochwalic sie poprzednio co mialem szczescie przezyc na koncertach
                              rockowych, wiec czynie to:

                              Bylo tego troche wiec moge kogos pominac: McCartney, E.Clapton, B. Dylan,
                              Stonsi, Genesis i Collins solo, Jethro Tull, Yes, John Mayal, Pink Floyd
                              (niestety juz bez Watersa, co bardzo uszczupla jakosc tej kapeli), Dire
                              Straits, Moody Blues, Mike Oldfield, J.Page+Paul Rodgers (tu zagadka: jak
                              nazywala sie grupa, ktora wspolnie tworzyli - bardzo krotko z reszta). Na
                              wszystko sa dowody w postaci biletow.
                              Na pewno cos zapomnialem, zajrze do archiwum.
                              Ominal mnie do tej pory Santana i kilku innych (Santana badzie nadrobiony w
                              maju 2002).

                              Bylo tez sporo koncertow klasychnych a nawet Mzowsze w stanie wojennym (po tym
                              koncercie w Hamburgu faceci wreczajacy kwiaty solistce rozwineli transparent z
                              napisem "WOLNOSC DLA LECHA WALESY" - cala publika dala stnding ovations).
                              Do bardzo ciekawych kocertow zaliczam wystep niezyjacego juz gitarzysty
                              hiszpanskiego Andre Segovii - mistrz mial juz grubo po 90-tce i pomagal mu
                              wejsc na scene jego synek, ktory byl sporo po 70-tce. Najmlodszy syn Segovii
                              mial wtetdy podobno 9 lub 10 lat.



                              • iwa.ja Re: ciągle tylko troje... 27.02.02, 17:33
                                Buuuu...To juz mogleś mi oszczędzić chociaż Santany! A z tych jazzo-
                                chopinograczy to np. Nahorny.
                                Każdemu się błędy językowe zdarzają. Mnie parę postów wyżej wbiły sie nie te
                                literki, chociażby...Najgorsze, znam z autopsji, są awanturki z nawiedzonymi
                                korektorkami w wydawnictwach, które wiedzą lepiej. Kiedyś miałam taką sytuację,
                                że moje zdanie "to nie jest warte złamanego grosza", pani korektorka poprawiła
                                mi na "to nie jest warte przysłowiowej złotówki..." Sprowokowała mnie,
                                przyznaję, więc na marginesie napisałam: przysłowiowego konia z rzędem, jeżeli
                                zobaczę przysłowie o złotówce...To nie jest oczywiście wątek muzyczny, ale tak
                                mi się skojarzyło. Pozdro.
                                • ja.nusz Re: ciągle tylko troje... 27.02.02, 17:41
                                  Pilnujcie prosze tego watku, zeby nie zwiedl.
                                  Jutrzjszy dzien musze niestety spedzic w samochodzie odciety od kpmputera.
                                  Moze uda Wam sie zmobilizowac kogos do pogadania o muzyce, na pewno jest wiecej
                                  melomanow wsrod forumowiczow.
                                  pzdr

                                  • lucy_z Re: ciągle tylko troje... 27.02.02, 17:48
                                    ja.nusz napisał(a):

                                    > Pilnujcie prosze tego watku, zeby nie zwiedl.
                                    > Jutrzjszy dzien musze niestety spedzic w samochodzie odciety od kpmputera.
                                    > Moze uda Wam sie zmobilizowac kogos do pogadania o muzyce, na pewno jest wiecej
                                    >
                                    > melomanow wsrod forumowiczow.
                                    > pzdr
                                    >
                                    Ja Was czytam, jak pisałam ale jestem......:((( z wiadomościami. Ale czytam z
                                    zainteresowaniem :)))))
                                    • iwa.ja Re: ciągle tylko troje... 27.02.02, 18:03
                                      Lucy!!!! Jak miło!!! ale też coś napisz...Tutaj nie chodzi o to, żeby się
                                      chwalić, że się coś zna. Ja raczej rozumiem ten wątek jako miejsce, gdzie
                                      trochę można powspominać, zanurzyć się w odpryski pamięci, że tak to ujmę...Na
                                      pewno też masz jakieś muzyczne wspomnienia?
                                      • lucy_z Re: ciągle tylko troje... 27.02.02, 18:37
                                        Iwa:))) Ja to bardzo lubię poezję śpiewaną wg słów Osieckiej, Młynarskiego,
                                        Kofty, Grechutę bardzo lubię. I dużo innych piosenek, pieśni...:)) Beatlesów
                                        też bardzo lubię tylko nie potrafię tak jak Wy powiedzieć co, gdzie i kiedy. Po
                                        prostu nie mam pamięci do tego, albo inaczej mówiąć nie przywiązuję do tego
                                        wagi, o!!!!!!
                                        Ostatnio to byłam w Teatrze we Lwowie we wrześniu na koncercie. Przepiękny był
                                        koncert, przepiękne arie. Prowadził ten koncert Kaczyński, który pierwszy raz
                                        był we Lwowie. Śpiewali nasi śpiewacy i ukraińscy. A ja będąc tam na wycieczce
                                        po prostu na to trafiłam. Teatr przecudny a tam ludzie nie chodzą bo brak
                                        pieniędzy. Widać było, że zapełniane to było na siłę...:(((
                                        I jeszcze taka smutna refleksja... Ludzie żebrzący wszędzie, pod teatrem też.
                                        Sporo Polaków. Jednej Polce tam mieszkającej fundnęliśmy bilet bo bardzo
                                        chciała być na tym występie......Ale teatr z zewnątrz odnowiony a w środku
                                        cuda!!! Jeżeli chodzi o muzykę młodzieżową to ACH jest ekspertem, ja na niej
                                        polegam, na jej zdaniu. Widzę, że się zna:)))))
                                        • iwa.ja Czworo! Hurrra!!! 27.02.02, 20:07
                                          Żebyś widziała, Lucy, jak się uśmiechnęłam...Grechuta to tak parę lat
                                          po "Żółtych kalendarzach"...Jak jest mi do niczego, to sobie słucham
                                          np. "będziesz zbierać kwiaty, będziesz się uśmiechać...itd". A Osiecka to
                                          przecież najwyższy kunszt poezji i takimi niby zwyczajnymi słowami. A
                                          znasz "Wolną Grupę Bukowinę"? Tak się składa, że znałam osobiście Wojtka
                                          Bellona..
                                          To smutne, co piszesz o tej finansowej zaporze przed wejściem do prawdziwej
                                          sztuki. U nas to też jest przecież namacalne. Dobrze jednak, że są i ludzie,
                                          ktorzy decydują się wydać pieniądze na bilet, a nie na coś bardziej
                                          przyziemnego. To jednak początek całego opowiadania o tej okropnej polskiej
                                          biedzie, ktora odciąga i tak juz głodnych ludzi od kultury...
                                          a aCh mi też baaardzo imponuje swoją wiedzą na zadany temat.
                                          Wiesz, kiedyś w Paryżu chciałam kogoś wyciągnąć na Requiem (już o tym pisałam).
                                          Bilet kosztował chyba 100 franków. I tylko jedna osoba się zdecydowała. A w
                                          grupie byli ludzie wcale nie ubodzy - ale oszczędzali na dietach!!! To jest też
                                          kwestia pewnych przyzwyczajeń, jeszcze z domu. Takie zachowania, przepraszam, w
                                          mojej rodzinie nazywano "gównozjadztwem"...
                                          Ale to nie o tym miało być przecież w tym wątku. Może ktoś się uśmiechnie z
                                          politowaniem, ale ciągle uwielbiam "Czerwone Gitary"...
                                          • lucy_z Re: Czworo! Hurrra!!! 27.02.02, 20:59
                                            iwa.ja napisał(a):


                                            > znasz "Wolną Grupę Bukowinę"? Tak się składa, że znałam osobiście Wojtka
                                            > Bellona..

                                            Oczywiście znam ale nie tak dobrze... Tyle co słyszałam w radio lub TV.
                                            Ale mnie zainteresowałaś no i od czego internet???;) A napisz coś o tym Wojtku
                                            Bellonie bo widzę, że większość tekstów i muzyka jego...
                                            A to jeden z tekstów, który mi się spodobał chociaż jest ich wiele......

                                            Poślę dziewczynie kwiaty niedrogie
                                            Co zapach ziemi płatkami kryją
                                            Rosnące cicho na kopcach mogił
                                            Takie nie swoje - jak ja niczyje
                                            Poślę dziewczynie na liściach buka
                                            Promienie słońca i wiatru zapach
                                            Choć długo będę po górach szukał
                                            Naniosę wreszcie je na liście mapy
                                            Poślę dziewczynie ślad kół szeroki
                                            Co się nie kończy i nie zaczyna
                                            Odbity w kurzu spękanej drogi
                                            Po której schodzi z gór biała zima
                                            Poślę dziewczynie miłość do szlaków
                                            Do gór połonin bacowych gadek
                                            Poślę jej czerwień ze wszystkich maków
                                            A później chyba już sam przyjadę
                                            • iwa.ja Re: Czworo! Hurrra!!! 27.02.02, 21:32
                                              Napiszę Ci na priv o Wojtku....Wielki Człowiek!
                                              • petelka Re: Czworo! Hurrra!!! 28.02.02, 08:07
                                                iwa.ja napisał(a):

                                                > Napiszę Ci na priv o Wojtku....Wielki Człowiek!

                                                Iwa! Mam prośbę - czy mi też mogłabyś napisać o nim? Zawsze bardzo lubiłam Wolną
                                                Grupę Bukowina a z ich piosenek najbardziej "Majster Bieda". Słyszałam ostatnio,
                                                że piosenka ta została poświęcona legendarnemu Jędrkowi Połoninie. A a propos
                                                Jędrka - na jego grobie w Kulasznem stoi krzyż zespawany ze 100 podków końskich
                                                znalezionych na bezdrożach Bieszczad...

                                                • iwa.ja Re: Pięcioro! Hurrra!!! 28.02.02, 08:29
                                                  Lucy i Petelka - macie to załatwione!!!
                                                  Dokonując sto pierwszego wpisu na tym wątku chciałam poinformować szanowne towarzystwo
                                                  muzyczne, ze jeżeli w ogóle będę jeszcze przebywać na tym forum, to właśnie tylko tutaj. Zaczynam
                                                  mieć dosyć róznych nad- i niedointerpretacji (choć wydaje mi się, że jestem tolerancyjna)! Bardzo
                                                  przepraszam. Jezeli ktoś ma ochotę ze mną pogadać, adres jak wyżej.
                                                  Okazuje się, że język polski, aczkolwiek giętki, nie oddaje do końca tego, co pomyśli głowa...
                                                  Milego dnia.
                                                  • petelka Re: Pięcioro! Hurrra!!! 28.02.02, 08:40
                                                    iwa.ja napisał(a):

                                                    > Lucy i Petelka - macie to załatwione!!!
                                                    > Dokonując sto pierwszego wpisu na tym wątku chciałam poinformować szanowne towa
                                                    > rzystwo
                                                    > muzyczne, ze jeżeli w ogóle będę jeszcze przebywać na tym forum, to właśnie tyl
                                                    > ko tutaj. Zaczynam
                                                    > mieć dosyć róznych nad- i niedointerpretacji (choć wydaje mi się, że jestem to
                                                    > lerancyjna)! Bardzo
                                                    > przepraszam. Jezeli ktoś ma ochotę ze mną pogadać, adres jak wyżej.
                                                    > Okazuje się, że język polski, aczkolwiek giętki, nie oddaje do końca tego, co p
                                                    > omyśli głowa...
                                                    > Milego dnia.

                                                    Iwa! Ja Cię bardzo proszę - Ty się nic nie przejmuj, nie poddawaj się i przebywaj
                                                    z nami i to nie tylko na tym wątku!!!
                                                    A wracając do wątku. Napiszę tak jak Lucy: podczytuję go od samego początku, a
                                                    raczej od mojego powrotu, i pełna jestem podziwu dla wiedzy muzycznej całej
                                                    Waszej trójki. A nie wtrącałam się nie czując się w tej dziedzinie zbyt
                                                    kompetentna.
                                                    Serdeczne pozdrowiona!

                                                  • lucy_z Re: Pięcioro! Hurrra!!! 28.02.02, 09:52
                                                    petelka napisał(a):

                                                    Iwa! Ja Cię bardzo proszę - Ty się nic nie przejmuj, nie poddawaj się i przebyw
                                                    > aj
                                                    > z nami i to nie tylko na tym wątku!!!

                                                    Iwa:))) To samo powtarzam co Petelka, nie przejmuj się!!! Od jakiegoś czasu
                                                    usiłuję coś zrozumieć i nie rozumiem:(((

                                                    Dzisiaj nie będę mogła być, no może chwilkę, choroba! i jutro i pojutrze,a
                                                    jeszcze została niedziela to też nie:((((((
                                                    Mam całą chałupę ludzi, hmmmm własnych;))))))
    • petelka Re: ja tylko podtrzymuję wątek... 28.02.02, 10:08
      Ja tylko podtrzymuję wątek do czasu powrotu Ja.nusza i odezwania się
      Zoppoter'a. W zamierzchłych dosyć czasach mojej mlodości wielkim przebojem była
      piosenka "Dziecko w czasie" (oczywiście tytuł tłumaczony na polski). Czyje to
      było?
      • zoppoter jeste 28.02.02, 10:18
        petelka napisał(a):

        > Ja tylko podtrzymuję wątek do czasu powrotu Ja.nusza i odezwania się
        > Zoppoter'a. W zamierzchłych dosyć czasach mojej mlodości wielkim przebojem była
        >
        > piosenka "Dziecko w czasie" (oczywiście tytuł tłumaczony na polski). Czyje to
        > było?

        "Głębokiej Purpury" (po przetłumaczeniu, hi hi hi). Deep Purple.
        • petelka Re: jeste 28.02.02, 10:25
          zoppoter napisał(a):

          > petelka napisał(a):
          >
          > > Ja tylko podtrzymuję wątek do czasu powrotu Ja.nusza i odezwania się
          > > Zoppoter'a. W zamierzchłych dosyć czasach mojej mlodości wielkim przebojem
          > była
          > >
          > > piosenka "Dziecko w czasie" (oczywiście tytuł tłumaczony na polski). Czyje
          > to
          > > było?
          >
          > "Głębokiej Purpury" (po przetłumaczeniu, hi hi hi). Deep Purple.

          :))))) Masz ode mnie aż pięć usmiechów za tę odpowiedź, bo ze śmiechu o mało nie
          spadłam pod biurko.

          • iwa.ja Re: jestem takoż 28.02.02, 10:29
            Też się obśmiałam silnie! Ale żeby się zrewanżować, Zoppoter, za tego cholernego Nikodema, coś mi
            go wypatrzył, to proszę o odpowiedź, kto wykonywał "Dziewczynę o perłowych włosach" .Przez litość
            dla czytelników i z braku znajomości danego języka nie daję tytułu w oryginale...
            • zoppoter Re: jestem takoż 28.02.02, 10:33
              iwa.ja napisał(a):

              > Też się obśmiałam silnie! Ale żeby się zrewanżować, Zoppoter, za tego cholerneg
              > o Nikodema, coś mi
              > go wypatrzył, to proszę o odpowiedź, kto wykonywał "Dziewczynę o perłowych włos
              > ach" .Przez litość
              > dla czytelników i z braku znajomości danego języka nie daję tytułu w oryginale.
              > ..
              Omega. Chyba jedyny zespół hardrockowy ze wschodniej Europy, o którym słyszano w cywilizowanym
              swiecie, to był początek lat 70-ych. Pochodził z Węgier, i może stąd obawa Iwy przed przedstawieniem
              tytułu w oryginale...
              • iwa.ja Re: Omega, braaaavo... 28.02.02, 10:39
                Tak, tak czyli IGEN, igen!!!
                • zoppoter Re: Omega, braaaavo... 28.02.02, 10:43
                  Kesenem sepen. Viszontlatasra.
                  • iwa.ja Re: Omega, braaaavo... 28.02.02, 10:50
                    CHOLERA, WSZYSCY HUNGARYŚCI NA URLOPIE! Nie ma do kogo zadzwonić, kogo zapytać...
                    Poproszę pół na pół (pół dzinu, pół toniku)...:)))
                    • Gość: zoppoter Re: Omega, braaaavo... IP: *.gdynia.scansped.pl 28.02.02, 10:56
                      iwa.ja napisał(a):

                      > CHOLERA, WSZYSCY HUNGARYŚCI NA URLOPIE! Nie ma do kogo zadzwonić, kogo zapytać.
                      > ..
                      I całe szczęście. Pewnie znaleźliby jakis błąd...

                      > Poproszę pół na pół (pół dzinu, pół toniku)...:)))

                      Podziękowałem i pożegnałem się.
    • zoppoter Znowu pytanie. Łatwe. 28.02.02, 10:30
      Ktoś tu tęsknił za Czerwonymi Gitarami...

      Jak nazywał się zespół Krzysztofa Klenczona, założony przez niego po odejściu od Krajewskiego?
      • iwa.ja Re: Znowu pytanie. Łatwe. 28.02.02, 10:34
        Trzy Korony...A dziewczyna z tymi perłami?????
    • zoppoter To też łatwe. Chyba... 28.02.02, 11:05
      Kto grał na saksofonie w zespole Niemen Enigmatic?
      • iwa.ja Re: To też łatwe. Chyba... 28.02.02, 16:07
        No, to dopłynęłam! Co za dzień! A pytanie rzeczywiście łatwe, jezeli mówisz o
        płycie z 1969 (na której jest Bema pamięci rapsod żałobny).Tylko o który
        saksofon Ci chodzi? Bo jeżeli altowy, to ooooooczywiście Zbigniew Namysłowski.
        Jeżeli tenorowy, to były dwa, w tym jeden prowadzony w sposób violinowy przez
        Michała Urbaniaka.
        A teraz muszę się do czegoś przyznać. To jest strasznie łatwe do znalezienia na
        wyszukiwarce. Powyższe wiadomości miałam na twardym dysku we własnej głowie,
        ale z wyszukiwarki dowiedziałam się, że ten drugi tenorowy to Sztyc. Ale i tak
        Ci dziękuję, Zoppoter, że mnie zmusiłeś do nauki.
        Dzisiejsze pytanie: kto napisał muzykę do filmu "Ostatnie tango w Paryżu"?
        • zoppoter ooops 01.03.02, 09:02
          Nie wiem...
          • Gość: ja.nusz Re: ooops IP: *.HH1.srv.t-online.de 01.03.02, 10:58
            Ten od muzyki w "Ostatnim tangu..." to Gato Barbieri na saksofonie + orkiestra.
            Nie bylo to z glowy, podpatrzylem.

            Kilka dni temu pisalem o gali Verdiego w Hamburgu i obiecywalem obsade, oto ona:

            Jolanta Zmurko - sopran
            Gabriela Mechlinska - mezzosopran
            Leszek Swidzinski - tenor
            Jerzy Mechlinski - baryton
            Janusz Borowicz - bas

            Dyrygent: Marek Tracz

            Iwa pewnie wszystkich zna.
            Koncert byl w kazydym razie super.

            • iwa.ja Rozdaję nagrody!!! 01.03.02, 17:39
              Pulę nagród przeznaczonych dla tych, którzy odpowiedzieli na moje pytanie,
              dystrybuuję następująco: Zoppoter 33,3% (dlatego, że sie przyznał, że nie wie,
              ale nie poszukał) i ja.nusz 66,6% (dlatego, że się przyznał, że nie wie, ale
              poszukał i znalazł). O!
              A w ogóle czeka mnie samotny weekend, bo moi współgracze chyba mają dostęp do
              kabla tylko w godzinach pracy...Ech, życie!
              Ponieważ nikt mi nie zadał pytania (a czekałam), pozwolę sobie, po pierwsze,
              wyrazić żal z tego względu i, po drugie, zadac kolejne pytanie filmowe:
              Fragment czyjego koncertu stanowił tło dla pięknej sceny miłosnej w
              filmie "Dzieje grzechu"?
              • Gość: cze Re: Rozdaje˛ nagrody!!! IP: 172.16.22.* 01.03.02, 18:22
                Ale fajnie tu sobie gadacie. I do tego troche o Beatlesach. Szkoda, ze jakos
                omijalem ten watek wczesniej - niepotrzebnie wystraszyl mnie ten Haydn,
                Beethoven i Pastoralna.
                No dobra, czy Zoppoter powie mi o ktorej godzinie zrobiono zdjecie, ktore
                znalazlo sie na okladce Abbey Road?
                • iwa.ja Cześć, cze! 01.03.02, 18:25
                  Aleś przywalił! O której godzinie, no,no...Ciekawa jestem, czy sie Zoppoter po
                  tym poniesie...
                  A Pastoralna nie taka straszna jest...
                  • Gość: cze Re: Czes´c´, cze! IP: 172.16.22.* 01.03.02, 18:39
                    Wiem, ze Patoralna nie straszna, tylko ze ja nie siedze w temacie. To znaczy,
                    lubie muzyke powazna, ale nie znam dat, ani faktow. Sama rozleglosc tamatu mnie
                    oniesmiela. Uwielbiam np. Bacha a jego Wariacje Goldbergowskie to po prostu cos
                    niezwyklego. Ale przesluchanie samych tylko dziel Jana Sebastiana zabraloby
                    pewnie z rok albo i dwa, a gdzie Beethoven, a wielcy Rosjanie - Czajkowski,
                    Rimsky Korsakow? Zaczalem od rocka i przy nim pozostane, tu czuje sie pewnie, a
                    w powazce juz nie.
                    A Bach mnie fascynuje. Widzialem kiedys spektakl Kolacja na cztery rece, gdzie
                    Bacha gral Gajos a Haydna - Wilhelmi. Do takiego spotkania zdaje sie nie
                    doszlo, ale fascynujace jest to, ze Jan Sebastian, co pokazane jest w sztuce,
                    nie podejrzewal jak wspanialym jest kompozytorem i tak sobie od niechcenia gra
                    te swoje wariacje. Cos pieknego
                    • iwa.ja Re: Czes´c´, cze! 01.03.02, 18:54
                      No to jak, nie siedzisz w temacie?!!! Wiesz, do muzyki klasycznej się
                      przychodzi z czasem (lub przed czasem). Są takie chwile, kiedy nie mogę słuchać
                      niczego innego, czasami jednak daję "play" dla Beach Boys i ich Good
                      Vibrations... Do każdego nastroju pasuje co innego. A takie sztuki, jak piszesz
                      (też widziałam, rzuciła mnie na kolana) gdzies w tle za posłannictwo mają
                      zaprzyjaźnianie ludu z taaaaką właśnie muzyką. Zobacz, ile ludzi nagle odkryło
                      Mozarta po Amadeuszu Formana...
                      Z muzyką klasyczną jest trochę tak jak z czytaniem nudnych lektur szkolnych po
                      latach. Niedawno przeczytałam "Wesele" (żeby zagiąć potomstwo). I, wiesz,
                      odkryłam, ile cytatów z "Wesela" funkcjonuje w naszej codziennej mowie! Czasem
                      słucham całkiem świeżej muzyki i nagle - zaskok - to już gdzieś było, ktory to
                      skomponował? Nie trzeba się znać na tych wszystkich tonacjach, tempach,
                      wykonaniach...Mozna nie wiedzieć, co to jest synkopa...do czasu, kiedy odkryje
                      się, że jakiś wykonawca synkopuje, jak nikt inny wcześniej.
                      A dla dziewczyn mam pytanko: z kim Marek Grechuta śpiewał piosenkę "Muza
                      pomyślności"? I kto może mi powiedzieć, co sie teraz dzieje z tą osobą (bo ja
                      nie wiem, tzn. wiem, kto śpiewał).
                      pozdro.
                      • Gość: iwa na dobranoc IP: *.astercity.net / 10.133.130.* 01.03.02, 22:34
                        ten koncert, o który pytalam...Strasznie przejmujacy...jednego takiego, ktory
                        codziennie jest grany w pałacach ślubów
                      • Gość: iwa na dobranoc IP: *.astercity.net / 10.133.130.* 01.03.02, 22:35
                        ten koncert, o który pytalam...Strasznie przejmujacy...jednego takiego, ktory
                        codziennie jest grany w pałacach ślubów
                        • ja.nusz Re: No to jedziemy dalej 02.03.02, 08:37
                          Z wielka przyjemnoscia patrze jak nam sie ten watek rozwinal.
                          Dzieki tym roznym zgadywankom dowiedzialem sie o najrozniejszych ciekawych
                          faktach zwiazanych z muzyka.
                          Jak IWA bardzo slusznie zauwazyla nie jest konieczna muzyczna wiedza fachowa,
                          zeby byc melomanem.
                          Kiedys w telewizorze potwierdzil to pan Ochman odpowiadajac na pytanie
                          telewidza, ktory twierzil, ze kocha opere ale na niej sie nie zna. Ochman
                          odpowiedzial mu na to, ze jezeli kocha, to juz sie zna.

                          Zostalo zadane pytanie o godzine wykonania zdjecia z okladki "Abbey road".
                          Jest to rzeczywiscie typowe pytanie dla Zoppotera. Probowalem znalezc odpowiedz
                          w roznych materialach o Beatlesach ale bezskutecznie.
                          Patrzac na te okladke mozna jedynie wydedukowac, ze bylo to w pelni lata 1969
                          gdzies kolo poludnia (bo cienie chlopakow sa krotkie).

                          IWA, podalem nazwiska z "Gali Verdiego" w Hamburgu, czy mowia Ci cos?

                          A teraz mam pytanie bardziej filmowe ale posrednio tez muzyczne:

                          Na okladce "Sierzanta Pieprza" gdzies tam z lewej strony widac Marlona Brando.
                          Z jakiego filmu jest "wyciete" to zdjecie?

                          I jeszcze prosba o rade:

                          Ze sklepow z plytami wychodze najczesciej z czyms innym niz zamierzalem.
                          Dzisiaj wybieram sie na zakupy muzyczne bez konkretnego zamiaru.
                          Wiem jedynie, ze bedzie (jak prawie zawsze) cos klasycznego, cos rockowego i
                          cos filmowego.
                          Moze cos zaproponujecie? Potem podziele sie wrazeniami z przesluchania.

                          pozdro


                          • iwa.ja Re: No to jedziemy dalej 02.03.02, 08:56
                            1. Niektóre nazwiska z tej gali kojarzą mi się z Operą Wrocławską..
                            2. Nie mam żadnej żywej okładki Beatlesów, poczekajmy, niech Zoppoter sie
                            obudzi.
                            3. Z muzyki filmowej polecam zwykle ścieżkę z Misji (Ennio M.), z klasycznej IX
                            Symfonię Ludwiga, ale tylko pod pałeczką von Karajana i z wykonania na
                            okoliczność zburzenia Muru, połączone chory itd. W tym wykonaniu po prostu
                            słychać, jak ludzie płaczą z radości.. A jak tego nie dostaniesz, to rzeczonego
                            Ludwiga Fantazję na fortepian, chór i orkiestrę C minus. Z muzyki całkiem
                            innej...hmm, np. Bob Geldof "The Vegetarians of Love"...
                            4. Janusz, no kto grał Zelnikowi nad łóżkiem, no kto?
                            5. Fajny dzień dzisiaj się robi, czego i Tobie życzę...
                            • ja.nusz Re: No to jedziemy dalej 02.03.02, 09:32
                              No to ide do sklepu.
                              IX nie bede chyba kupowal, bo mam ja juz nawet 2 krotnie - raz z Karajanem
                              Filharmonia Berlinska (stare nagranie z 1963) i raz z Abbado i Filharmonia
                              Wiedenska (1987). Moze kiedys dokupie tez te na okolicznosc burzenia muru
                              chociaz dzisiaj wielu z tych co plakali z radosci zyczyloby sobie nowego muru
                              (na szczescie mnie ten problem nie dotyczy).
                              Poslucham w sklepie doradzanego Geldoffa bo nie mam nic jego.
                              A sciezke z "Misji" kupie na pewno. Niedawno nabylem "Amadeusza" na DVD pomimo,
                              ze znam go chyba na pamiec. Tak jak pisalas ten film otworzyl wielu ludziom
                              oczy na Mozarta i uszy na jego muzyke, po prostu genialny, chcialo mi sie wyc
                              ze zlosci jak takiego geniusza wrzucano do zbirowego grobu.
                              Zobaczymy jaki bedzie efekt tych zakupow - zaraz ruszam.
                              O Zelniku musze gdzies w interncie poszperac bo nie mam pojecia a film
                              widzialem 25 lat temu. Nie wiem czy slyszalas o tym, ze Borowczyk po "Dziejach"
                              krecil masowo softporno na zachodzie - te filmy lecialy przewaznie w takich
                              dziwnych kinach.
                              • iwa.ja Re: No to jedziemy dalej 02.03.02, 09:42
                                Mendelssohn mu było, a koncert skrzypcowy e - moll - przejmujący, niepokojący,
                                piękny...Ta scena była prawie porno, jedna z pierwszych takich w polskim
                                filmie, ale subtelna, wciskająca się głęboko w serce...Szkoda, że teraz temu
                                panu poszło juz nie w serce właśnie, szkoda!
                                Geldofa Ci polecałam także ze wzgledu na słowa do tych jego piosenek. I muzykę
                                irlandzką. Ach, jak ja Ci zazdroszczę, że kiedyś zywcem widziałeś Mike'a
                                Oldfielda (stare pole, jak powiedziałby Zoppoter, no właśnie, a gdzie on jest?).
                                No, to oczekuję relacji z przesłuchania...
                                • ja.nusz Re: No to jedziemy dalej 02.03.02, 09:52
                                  Co za przypadek, patrze na poleczke a co tam lezy pod literka "M" -
                                  Kocert skrzypcowy e-moll op.64 pana Felixa M. (Anne-Sophe Mutter z Filharmonia
                                  Berlinska i Karajan - 1981) - pozniej poslucham.
                                  A teraz uciekam tylko wyslucham do konca 25. g-moll Mozarta - wlasnie zaczelo
                                  sie Allegro con brio - jak w scenie poczatkowej "Amadeusza" -poezja
                                  • ja.nusz Re: No to jedziemy dalej 03.03.02, 12:21
                                    Prosilem o rade co by tu kupic i nic z tego nie wyszlo.
                                    Tam gdzie bylem nie mieli nic z tych rzeczy, ktore zamierzalem nabyc.
                                    Ale oczywiscie nie wyszedlem ze sklepu z pustymi rekami.
                                    Taka dziwna mieszanka mi na tych zakupach wyszla.
                                    1. Puccini - Highlights z "Manon Lescaut" (wlasnie slucham)
                                    2. Requiem Verdiego (na to trzeba czasu i spokoju)
                                    3. Skladanka klasykow gitarowych z np. "Cavatina" (czyje to i z jakiego filmu
                                    jest znane)
                                    4. Cos lzejszego: zbior piosenek ze wszystkich filmow z agentem 007 - duzo
                                    przyjemnych kawalkow - przy tej okazji pytanie do Zoppotera:

                                    Kto wykonuje tytulowa piosenke z "Live and let die"

                                    Tego czego nie dostalem wczoraj bede musial poszukac w innym sklepie - mam tu
                                    taki jeden, gdzie maja chyba wszystko a jezeli nie to zamowia.
                                    • Gość: u92 Re: No to jedziemy dalej IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.02, 17:16
                                      Janusz
                                      Jak juz bedziesz na zakupach to wpadnij do Media Markt i popros o CD
                                      " Spiegel der Stille" tam jest pare fantastycznych utworow Maxa
                                      Brucha,Mozarta,Erik,a Satie,go Edvard,a Grieg,a oraz cos wprost super
                                      Philip Glass Violinkonzert 2.Satz moge tego sluchac bez konca.
                                      Powodzenia na zakupach ! .)))
                                      • iwa.ja szkoda, że... 03.03.02, 21:47
                                        • iwa.ja Re: szkoda, że... 03.03.02, 21:50
                                          za wczesnie znowu coś tam nacisnęłam...Szkoda więc, Janusz, że nie udało Ci się
                                          zanabyć tamtego wszystkieco, co Ci zaordynowałam. Jednak - muzyka to ocean,
                                          nigdy wszystkiego nie wypijesz...Ale i tak Ci zazdroszczę. Dedykuję Ci polkę
                                          ze "Sprzedanej Narzeczonej" Smetany na dobranoc. Przed nowym
                                          poniedziałkiem...Aż chce się tańczyć, słyszysz?
                          • Gość: cze Re: No to jedziemy dalej IP: 172.16.22.* 04.03.02, 09:55
                            ja.nusz napisa?(a):


                            > Zostalo zadane pytanie o godzine wykonania zdjecia z okladki "Abbey road".
                            > Jest to rzeczywiscie typowe pytanie dla Zoppotera. Probowalem znalezc odpowiedz
                            >
                            > w roznych materialach o Beatlesach ale bezskutecznie.
                            > Patrzac na te okladke mozna jedynie wydedukowac, ze bylo to w pelni lata 1969
                            > gdzies kolo poludnia (bo cienie chlopakow sa krotkie).
                            >
                            Cieplo, cieplo, niemal goraco. Sherlock Holmes moglby uczyc sie od Ciebie
                            dedukcji.


                        • zoppoter Dzień dobry... 04.03.02, 10:00
                          Zbiorcza odpowiedź:
                          1. Mam dostęp do sieci tylko w pracy, stąd moje nieobecności.
                          2. Nie mam zielonego pojęcia o której zrobiono zdjęcie na Abbey Road. Obawiam się nawet, że nie znajdę tego w
                          moich źródłach, wiem tylko, że tych zdjęc było więcej, to na okładce zostało wybrane z całej sesji. Pocieszam się
                          tym, że godzina wykonania zdjęcia nie ma wiele wspólnego z muzyką, hi hi hi
                          3." Live and let die" to dzieło Paula McCartneya w wykonaniu autora z zespołem Wings. NIektórym się wydaje, że
                          to dzieło Guns and Roses, chyba...
                          • Gość: cze Re: Dzien´ dobry... IP: 172.16.22.* 04.03.02, 10:40
                            No dobra, zdjecie zrobiono okolo 10 rano.
                            • iwa.ja Re: Dzien´ dobry... 04.03.02, 10:48
                              A w takim razie, jaki zawód wykonuje pierwsze dziecko Johna Lennona?
                              • zoppoter Swojego czasu... 04.03.02, 10:54
                                W latach 80-ych dziecko wydało dwie płyty, ale bez sukcesu. Co robi teraz, nie wiem. To już dzedzina bardziej
                                plotkarska chyba niz muzyczna. Dziecko ma prawie czterdziestkę, więć chyba jakoś sie ustabilizowało...?
                              • Gość: cze Re: Dzien´ dobry... IP: 172.16.22.* 04.03.02, 10:55
                                Julian Lennon jest, a na pewno byl, muzykiem. Glos ma podobny do taty ale
                                talent nie ten.
                                • iwa.ja To moje pytanie było w stylu.. 04.03.02, 10:59
                                  ...długości cienia przechodniów na pasach, mało muzyczne, ale...No dobra, to ciągle siedząc w
                                  przełomie 60/70 (z widokiem na Trzy Korony, oczywiście) się uprzejmie pytam: a któraz to dziewczyna
                                  wyśpiewala na bosaka nagrodę Eurowizji? I za co?
                                  • Gość: cze Re: To moje pytanie by?o w stylu.. IP: 172.16.22.* 04.03.02, 11:08
                                    Sandie Show? Ona, zdaje sie, spiewala na bosaka.
                                • Gość: cze Re: Dzien´ dobry... IP: 172.16.22.* 04.03.02, 11:04
                                  A wiecie, ze pol roku temu w gazecie na ktorej forum tu sobie gadamy ukazala
                                  sie notatka krotka z okazji rocznicy urodzin Lennona. Miala chyba z piec -
                                  szesc zdan, ale facet ktory to pisal, to zupelny ignorant. Byly tam trzy bledy.
                                  Wedlug autora ostatnim albumem Beatlesow byl ... Bialy Album, ostatni koncert
                                  mial miejsce ... na Wembley w 1966 roku, a Lennon wydal bodajze cztery plyty
                                  solowe. No po prostu zgroza, w zwiazku z tym pytanie - gdzie ostatni koncert? I
                                  ile plyt wydal Lennon. No bo jaka byly ostatnia plyta to juz wiemy.
                                  • iwa.ja polowa odpowiedzi 04.03.02, 11:27
                                    1. Tak, to byla Sandie - ale co spiewala?
                                    2. Czy chodzi o wszystko, co wydal John Lennon? Składanki też typu Best of...Bo naliczylam tego ze 14
                                    sztuk. ale gdzie ostatnio mial koncert, nie wiem...
                                    3. nawrotka na muzyke klasyczna: czyj jest marsz Rakoczego?
                                    • ja.nusz Re: polowa odpowiedzi 04.03.02, 11:37
                                      Wpadam tylko na chwile , bo roboty huk.
                                      Marsz Rakoczego to F.Liszt z Rapsodii Wegierskiej - podpatrzone ale skutecznie.
                                      Jeszcze dzisiaj tu wroce.
                                      pozdro
                                    • Gość: cze Re: polowa odpowiedzi IP: 172.16.22.* 04.03.02, 11:40
                                      Chodzi o ostatni koncert Beatlesow - pytanie nieco podchwytliwe - zoppoter
                                      bedzie wiedzial na pewno o co chodzi.
                                      • zoppoter Re: polowa odpowiedzi 04.03.02, 11:55
                                        Gość portalu: cze napisał(a):

                                        > Chodzi o ostatni koncert Beatlesow - pytanie nieco podchwytliwe - zoppoter
                                        > bedzie wiedzial na pewno o co chodzi.

                                        No wiem... Mam już mówić, czy dać innym szansę...?
                                        • Gość: cze Re: polowa odpowiedzi IP: 172.16.22.* 04.03.02, 12:00
                                          Mow
                                          • ja.nusz Re: polowa odpowiedzi 04.03.02, 12:05
                                            29.08.1966 - Candlestic Park - San Francisco - chyba
                                            • zoppoter 1969 04.03.02, 12:18
                                              Dokładnej daty nie pamiętam. W każdym razie to było w 1969 roku, jakieś trzy kwadranse grali na dachu budynku
                                              Apple, wywołując zakłócenia w ruchu ulicznym. Ludzie z dołu ich słyszeli a nie widzieli. Można ten koncert
                                              zobaczyć w filmie "Let it Be".
                                              • Gość: cze Re: 1969 IP: 172.16.22.* 04.03.02, 12:30
                                                No wlasnie, to byl ten koncertowy haczyk. Bo rzeczywiscie ostatni koncert
                                                "oficjalny" byl w San Francisco. Ale ostatni w ogole - na dachu Aplle.

                                                A tak swoja droga - wkurzaja mnie takie wlasnie texty w gazecie, w ktorym az
                                                roi sie od bledow. Jak cis piszesz, dziennikarzu, to wiedz o czym. Zeby w
                                                pieciu - szesciu zdaniach napisac trzy bzdury???!!! Zgroza.

                                                No dobra - okladke jakiej plyty Beatlesow sparodiowal - na swojej plycie -
                                                Frank Zappa?
                                                • zoppoter Nie wiem 04.03.02, 12:33
                                                  od razu zaznaczam, z tą okładką to czekam na innych.
                                                  • ja.nusz Re: Nie wiem 04.03.02, 13:11
                                                    Po zgrubnym przegladzie okladek Zappy pasowaloby, ze dla swojej plyty "200
                                                    Motels" sparodiowal okladke "Sierzanta Pieprza".

                                                    Ale Francesco byl bardzo pracowity i natlukl troche tych plyt, z ktorych wiele
                                                    ma takie fantazyjne kolorowe okladki - widzialem tez cos troche podobnego
                                                    do "Revolvera" dlatego moja odpowiedz moze byc bledna.
                                                  • Gość: cze Re: Nie wiem IP: 172.16.22.* 04.03.02, 13:31
                                                    Musze sie Wam do czegos przyznac. Chodzilo mi o plyte WE'RE ONLY IN IT FOR THE
                                                    MONEY. Zawsze mialem w glowie, ze na okladce jest zespol Franka tez w oto
                                                    czeniu kwiatow i postaci jak na Pieprzu. I cytaty z jakichs artykulow, ze to
                                                    jadowita parodia plyty Beatlesow. Ale gdy Zoppoter powiedzial, ze nie wie,
                                                    zajrzalem do internetu, a tam na okladce ww. plyty Zappa i trzech muzykow i nic
                                                    wiecej. I opis, ze jest to ... jadowita parodia Sierzanta Pieprza. Wiec
                                                    zglupialem. I juz sam nie wiem, czy mi sie snilo, czy to jakas inna wersja tej
                                                    okladki. Konkurs nierozstrzygniety z powodu roztrzepania pytajacego.
                                                  • zoppoter Znając przewrotność Zappy... 04.03.02, 13:35
                                                    Gość portalu: cze napisał(a):

                                                    > Musze sie Wam do czegos przyznac. Chodzilo mi o plyte WE'RE ONLY IN IT FOR THE

                                                    > zajrzalem do internetu, a tam na okladce ww. plyty Zappa i trzech muzykow i nic
                                                    >
                                                    > wiecej. I opis, ze jest to ... jadowita parodia Sierzanta Pieprza. Wiec
                                                    > zglupialem. I juz sam nie wiem, czy mi sie snilo, czy to jakas inna wersja tej
                                                    > okladki. Konkurs nierozstrzygniety z powodu roztrzepania pytajacego.

                                                    Może właśnie o to chodziło... U Peppera Beatlesów prawie nie widać w tłumie, a u Zappy widać TYLKO muzyków...
                                                  • Gość: cze Re: Znaja˛c przewrotnos´c´ Zappy... IP: 172.16.22.* 04.03.02, 13:41
                                                    Moze...
                                                    A tytul plyty wiesz skad pochodzi? Z wypowiedzia Ringo Starra, ktory na pytanie
                                                    dziennikarza - dlaczego Beatlesi s? jeszcze razem, powiedzia? - Robimy to tylko
                                                    dla pieniedzy - WE'RE ONLY IN IT FOR THE MONEY.
                                                  • Gość: cze A Genesis??? IP: 172.16.22.* 04.03.02, 13:55
                                                    Sprobuje z takim watkiem - jak nazywa sie plyta zespolu Genesis, na ktorej po
                                                    raz pierwszy glownym wokalista jest Phil Collins?
                                                  • ja.nusz Re: A Genesis??? 04.03.02, 14:03
                                                    Gość portalu: cze napisał(a):

                                                    > Sprobuje z takim watkiem - jak nazywa sie plyta zespolu Genesis, na ktorej po
                                                    > raz pierwszy glownym wokalista jest Phil Collins?


                                                    "Sztuczka z ogonem"
                                                  • Gość: cze Re: A Genesis??? IP: 172.16.22.* 04.03.02, 14:08
                                                    Znakomicie, nie docenialem Cie, przepraszam za banalne pytanie.
                                                  • Gość: cze Re: A Genesis??? IP: 172.16.22.* 04.03.02, 14:28
                                                    To jeszcze troche pomecze Was Beatlesami. Trzy pytanka:
                                                    1. W jakich utworach Beatlesow spiewa ... Marianne Faithfull?
                                                    2. Kto gra na saksofonie w You Know My Name?
                                                    3. Prosze podac sklad supergrupy, ktora zagrala "Yer Blues" w filmie "Rock n
                                                    Roll Circus".
                                                  • zoppoter Re: A Genesis??? 04.03.02, 14:35
                                                    Gość portalu: cze napisał(a):

                                                    > To jeszcze troche pomecze Was Beatlesami. Trzy pytanka:
                                                    > 1. W jakich utworach Beatlesow spiewa ... Marianne Faithfull?

                                                    Wymiękam... nie wiem

                                                    > 2. Kto gra na saksofonie w You Know My Name?

                                                    Też nie wiem... Ale podejrzewam, że niewiele osób w ogóle zna ten utwór, a ja znam, tym się pocieszam.


                                                    > 3. Prosze podac sklad supergrupy, ktora zagrala "Yer Blues" w filmie "Rock n
                                                    > Roll Circus".

                                                    Mick Jagger, Eric Clapton, John Lennon... Reszty nie pamiętam

                                                    No ale ja w tym konkursie opieram się TYLKO na własnej pamięci.
                                                  • Gość: cze Re: A Genesis??? IP: 172.16.22.* 04.03.02, 14:38
                                                    zoppoter napisa?(a):


                                                    > No ale ja w tym konkursie opieram sie˛ TYLKO na w?asnej pamie˛ci.
                                                    Ja tez

                                                  • zoppoter Brawo Cze! 04.03.02, 14:44
                                                    Gość portalu: cze napisał(a):

                                                    > zoppoter napisa?(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > No ale ja w tym konkursie opieram sie˛ TYLKO na w?asnej pamie˛ci.
                                                    > Ja tez
                                                    >
                                                    No to kłaniam sie nisko. Ja przy Tobie wysiadam.
                                                  • Gość: cze Re: A Genesis??? IP: 172.16.22.* 04.03.02, 15:35
                                                    zoppoter napisa?(a):

                                                    > Gos´c´ portalu: cze napisa?(a):
                                                    >
                                                    > > To jeszcze troche pomecze Was Beatlesami. Trzy pytanka:
                                                    > > 1. W jakich utworach Beatlesow spiewa ... Marianne Faithfull?
                                                    >
                                                    > Wymie˛kam... nie wiem
                                                    >
                                                    > > 2. Kto gra na saksofonie w You Know My Name?
                                                    >
                                                    > Tez˙ nie wiem... Ale podejrzewam, z˙e niewiele osób w ogóle zna ten utwór,
                                                    a
                                                    > ja znam, tym sie˛ pocieszam.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > 3. Prosze podac sklad supergrupy, ktora zagrala "Yer Blues" w filmie "Rock
                                                    > n
                                                    > > Roll Circus".
                                                    >
                                                    > Mick Jagger, Eric Clapton, John Lennon... Reszty nie pamie˛tam
                                                    >
                                                    Reszta to Mitch Mitchell - perkusista od Hendrixa. I nie Jagger tylko Keith
                                                    Richard, ktory gral na ... gitarze basowej. Marianne spiewa w chorkach w Yellow
                                                    Submarine i All You Need Is Love. Na saksie w You Know My Name gra Brian Jones ze
                                                    Stonesow. Gdy ten utwor wyszedl na singli Brian juz nie zyl.

                                                  • zoppoter Re: A Genesis??? 04.03.02, 15:40

                                                    >
                                                    > > Mick Jagger, Eric Clapton, John Lennon... Reszty nie pamie˛tam
                                                    > >
                                                    > Reszta to Mitch Mitchell - perkusista od Hendrixa. I nie Jagger tylko Keith
                                                    > Richard, ktory gral na ... gitarze basowej.

                                                    No, ale blisko byłem, nie?

                                                    > Marianne spiewa w chorkach w Yellow
                                                    >
                                                    > Submarine i All You Need Is Love.

                                                    No, w tym drugim utworze chórek jest dosyc rozbudowany...

                                                    > Na saksie w You Know My Name gra Brian Jones
                                                    > ze
                                                    > Stonesow. Gdy ten utwor wyszedl na singli Brian juz nie zyl.
                                                    >
                                                    Tego bym w życiu nie wiedział. Nawet nie wiedziałem, że on grał na saksofonie...
    • zoppoter Joe Cocker 04.03.02, 14:32
      Kto to Joe Cocker, to chyba wszyscy wiedzą. Jedną z jego specjalności są soulowe "cockerowski" wersje
      utworów innych artystów. Na przykład Beatlesów. Pytanie: poproszę tytuły dwóch takich beatlesowskich
      utworów.
      • Gość: cze Re: Joe Cocker IP: 172.16.22.* 04.03.02, 14:36
        Pierwsza to oczywiscie "With A Little Help For My Friends". A druga? Hmmmm,
        wydaje mi sie, ze spiewal Something, ale moze mi sie z Tina Turner pomylilo.
        • zoppoter Re: Joe Cocker 04.03.02, 14:43
          Gość portalu: cze napisał(a):

          > Pierwsza to oczywiscie "With A Little Help For My Friends". A druga? Hmmmm,
          > wydaje mi sie, ze spiewal Something, ale moze mi sie z Tina Turner pomylilo.

          Something, owszem, zresztą nie skończyło sie na tych dwóch. Ale odpowiedź zasługuje na nagrodę.

          • Gość: cze Re: Joe Cocker IP: 172.16.22.* 04.03.02, 14:54
            A swoja droga, zrobic z takiej blachej w koncu piosenki takie arcydzielo, to
            niesamowita sprawa. Jak ogladam Woodstock (mam na video) to ten utwor robi na
            mnie najwieksze wrazenie.
            To jeden z niewielu przypadkow, kiedy kower Beatlesow przewyzsza pierwowzor.
            Jeszcze moznaby dodac wersje I Wanna Be Your Man spiewana przez Stonesow.
            Biedny Ringo, niewiele spiewal w zespole, a jak ktos bral wykonywany przez
            niego utwor na warsztat to mu lepiej wychodzilo.
            Z coverow to mi jeszcze Dear Prudence i Helter Skelter w wykonaniu Souxie and
            The Banshies sie bardzo podoba.
          • ja.nusz Re: Joe Cocker 04.03.02, 14:55
            Nie chce byc drobiazgowy ale pomimo tegoe malenska korekta:
            nie "for" tylko "from my friends"

            Ale pytanka mam tez:

            1. Jaki tytul nosi 1-wsza solowa plyta R. Wrighta z zespolu Pinl Floyd
            2. W nagraniu ktorej plyty PF nie uczstniczyl wymieniony
            • Gość: cze Re: Joe Cocker IP: 172.16.22.* 04.03.02, 15:09
              ja.nusz napisa?(a):

              >
              > 1. Jaki tytul nosi 1-wsza solowa plyta R. Wrighta z zespolu Pinl Floyd
              > 2. W nagraniu ktorej plyty PF nie uczstniczyl wymieniony

              Odp. 1- Nie pamietam, wiem, ze mi sie bardzo podobala. Ale tytul gdzies uciekl
              2. The Final Cut

              • Gość: cze Re: Joe Cocker IP: 172.16.22.* 04.03.02, 15:57
                Gos´c´ portalu: cze napisa?(a):

                > ja.nusz napisa?(a):
                >
                > >
                > > 1. Jaki tytul nosi 1-wsza solowa plyta R. Wrighta z zespolu Pinl Floyd
                > > 2. W nagraniu ktorej plyty PF nie uczstniczyl wymieniony


                >
                > Odp. 1- Nie pamietam, wiem, ze mi sie bardzo podobala. Ale tytul gdzies uciekl
                > 2. The Final Cut
                >
                Odp. 1 - "Wet Dreams"?
    • zoppoter Traveling Willburys 04.03.02, 14:53
      • zoppoter Re: Traveling Willburys 04.03.02, 14:55
        Mam nadzieje, że się nie pomyliłem w pisowni.

        Pytanie brzmi:

        Kto był w składzie tego zespołu, ile on wydał płyt i dlaczego się rozleciał?
        • Gość: cze Re: Traveling Willburys IP: 172.16.22.* 04.03.02, 14:58
          George Harrison, Jeff Lyne, Tom Petty, Roy Orbison, Bob Dylan. Dwie plyty:
          Traveling Willburys vol. 1 i Traveling Willburys vol. 3. Na tej drugiej Orbison
          nie spiewal, bo zmarl. I dlatego chyba zespol sie rozpadl.
          • zoppoter Nic dodać nic ująć... 04.03.02, 15:05
            Ja chyba Cie niczym nie zaskoczę...
            • ja.nusz Re: Nic dodać nic ująć... 04.03.02, 15:13
              Cholera, aja to tez wiedzialem z pamieci. Nawet mam te plyty.
              Bardzo dawno ich nie sluchalem a dzieki temu watkowi wroce wieczorem do nich.
              Nawet na czasie, bo w kwietniu wybieram sie na koncert Dylana (jak mu bylo w
              rzeczywistosci?)
              • Gość: cze Re: Nic dodac´ nic uja˛c´... IP: 172.16.22.* 04.03.02, 15:16
                Robert Zimmerman
                • zoppoter Cholera. 04.03.02, 15:18
                  Gość portalu: cze napisał(a):

                  > Robert Zimmerman

                  I kto mi teraz uwierzy, że też to wiedziałem?

                  A jak sie nazywa Ringo Starr?
                  • Gość: cze Re: Cholera. IP: 172.16.22.* 04.03.02, 15:21
                    Richard Starkey
                    • ja.nusz Re: Cholera. 04.03.02, 15:31
                      Jak nazywa sie zaspol, w ktorym grywal a moze nadal grywa Mark Knopfler.
                      Moi panowie nie chodzi oczywiscie o "Dire Straits" - takie pytanie nie przeszlo
                      by mi przez klawiature.
                      • iwa.ja Panowie? 04.03.02, 15:37
                        To już na parę godzin wystarczy odejść od klawiatury, żebyście o mnie
                        zapomnieli? A ile wpisów, ile sie musiałam naszukać, żeby dojść do momentu, w
                        którym ostatni raz otworzyłam twarz. No, i jestem, jak Wielki Brat, pod
                        wrażeniem...Wymiękłam... Ale, ale...jak się nazywała płyta Paula Simona,
                        następna po Graceland? Ktora była ostatnia z Garfunklem?
                        Wiecie co, a może byśmy założyli nowy wątek, kontynuacje tego tutaj, bo
                        strasznie daleko trzeba biegać na koniec (skoro pamiętamy pierwszych Beatlesów,
                        to mamy swoje lata, trzeba powoli, powoli..). I skończyć nie tylko na Zappie...
                        A odpowiedź na moje pytanie zawieszone w próżni brzmi: Puppet on the String".
                        • Gość: cze Re: Panowie? IP: 172.16.22.* 04.03.02, 15:44
                          iwa.ja napisa?(a):

                          Ale, ale...jak sie˛ nazywa?a p?yta Paula Simona,
                          > naste˛pna po Graceland? Ktora by?a ostatnia z Garfunklem?

                          1. "Rythm of the Saints"
                          2. Nie wiem, niestety



                      • Gość: cze Re: Cholera. IP: 172.16.22.* 04.03.02, 15:40
                        No to mnie zagiales. Cos mi sie kolacze po glowie, jakies country, ale nie
                        wiem. A nie, wiem Nothing Hillbilis - jakos tak!
                        • iwa.ja jeszcze suplement 04.03.02, 15:42
                          A, jeszcze jedno nie moje pytanie zawisło (na które to odpowiedzi nie znam),
                          lecz - kto śpiewał piosenkę "At the Age of Thirty Seven"?
                          • Gość: cze Na razie IP: 172.16.22.* 04.03.02, 16:06
                            Ja, jak Zoppoter mam komputer tylko w pracy, wiec sobie idem Fajnie sie gadalo.
                            Troche przez to zaniedbalem prace, bede sie musial poprawic. Ale swietnie jest
                            pogadac o muzyce.
                            Na zakonczenie pytanko - jakiej kompozycji (i w czyim wykonaniu -jesli to
                            mozliwe) sluchal Hannibal Lecter ("Milczenie owiec") w czasie zabijania
                            sierzanta Pembrego i drugiego policjanta - scena z kajdankami i palka.
                            Horror na dobranoc.
                            Dobranoc, choc przeciez dzien jeszcze
                            • ja.nusz Re: Nowy watek????? 04.03.02, 16:53
                            • ja.nusz Re: Nowy watek??????? 04.03.02, 17:00
                            • ja.nusz Re: Nowy watek??????? 04.03.02, 17:09
                              Gdzes tam ponaciskalem i pewnie sie na pusto pokazaly moje zamiary.
                              Zastanawialem sie nad propozycja IWY i mysle, ze jednak bedzie lepiej jesli tu
                              zostaniemy.
                              Trzeba tylko troche dyscypliny i dokonywac wpisow zawsze na koncu pomagajac
                              sobie ewntualnie jakims podtytulem.
                              Jezeli pojdziemy "na nowe", to mozemy przeoczyc aktualne wpisy na starym a jak
                              widac jest tu super ciekawie.
                              Jezeli wiekszosc bedzie jednak innego zdania, to oczywiscie przystosuje sie.
                              • iwa.ja Re: Nowy watek??????? 04.03.02, 19:51
                                Jak tylko chciałam zasugerowac tu jakiś porządek. Poza tym zauważcie, w weekend
                                zrobilismy 100 postów. Ale to tylko takie spostrzeżenia gospodyni domowej na
                                wiosnę.
                                A wracając do naszych baranów, to:
                                1. sama nie wiem, jak się nazywa ostatnia płyta S&G. Kto wie?
                                2. Co do pytania o wiek 37 poczekam do jutra, aż biedne chłopaki bez kabla
                                usiądą do służbowej kawiatury.
                                3. łatwe: czyje jest "Band on the Run" i z którego roku?
                                4. Milego wieczorku
                                • zoppoter Re: Nowy watek??????? 05.03.02, 09:17

                                  > A wracając do naszych baranów, to:
                                  > 1. sama nie wiem, jak się nazywa ostatnia płyta S&G. Kto wie?

                                  Zapomniałem w domu sprawdzić...

                                  > 2. Co do pytania o wiek 37 poczekam do jutra, aż biedne chłopaki bez kabla
                                  > usiądą do służbowej kawiatury.

                                  ehm, jaki wiek 37? Coś przeoczyłem?

                                  > 3. łatwe: czyje jest "Band on the Run" i z którego roku?

                                  Ciepłe kluchy i skrzydełka, czyli Paul McCartney i Wings, a rok... Jakos tak połowa lat 70-ych... 1973?




                                  • iwa.ja przeoczyłeś! 05.03.02, 09:47
                                    To było pytanie o wykonawcę "At the Age of Thirty Seven"....Czekam...
                                    • ja.nusz Re: przeoczyłeś! 05.03.02, 10:23
                                      "Band on the run" rzeczywiscie 1973 i zostal w Wielkiej Brytanii uznany albumem
                                      roku.

                                      A moje pytanie: czyj album, ktory ukazal sie rowniez w 1973 byl na pierwszym
                                      miejscu w kategorii plyt dlugograjacych (to okreslenie chyba juz wymiera)przez
                                      dlugie dlugie lata a nawet dziesieciolecia.
                                      • zoppoter Re: przeoczyłeś! 05.03.02, 10:28
                                        ja.nusz napisał(a):

                                        > "Band on the run" rzeczywiscie 1973 i zostal w Wielkiej Brytanii uznany albumem
                                        >
                                        > roku.
                                        >
                                        > A moje pytanie: czyj album, ktory ukazal sie rowniez w 1973 byl na pierwszym
                                        > miejscu w kategorii plyt dlugograjacych (to okreslenie chyba juz wymiera)przez
                                        > dlugie dlugie lata a nawet dziesieciolecia.

                                        "Dark side of the moon" Pink Floyd...? Pewnie znowu się pomyliłem...
                                        • iwa.ja Pilnujcie Wątku... 05.03.02, 10:56
                                          ...chłopaki kochane, ja na parę dni Was opuszczam. A ponieważ nikt nie podnosi rękawiczki o tym wieku 37,
                                          odpowiadam, że byla to niejaka Marianna Pełna Wiary. Nieco już jednak poóźniej niż z Beatlesami, głos po fajkach i
                                          promilach, płyta raczej obsceniczna, ale fajnie śpiewa.
                                          Buźka
                                          • zoppoter Nie zostawiaj nas... 05.03.02, 11:05
                                            iwa.ja napisał(a):

                                            > ...chłopaki kochane, ja na parę dni Was opuszczam.

                                            Nie zostawiaj nas samych...

                                            > A ponieważ nikt nie podnosi
                                            > rękawiczki o tym wieku 37,
                                            > odpowiadam, że byla to niejaka Marianna Pełna Wiary. Nieco już jednak poóźniej
                                            > niż z Beatlesami, głos po fajkach i
                                            > promilach, płyta raczej obsceniczna, ale fajnie śpiewa.


                                            Tak liczyłem, że wreszcie nam odpowiesz...

                                        • ja.nusz Re: Nie pomyliles sie 05.03.02, 10:56
                                          Zgadza sie - punktow 10
                                          • ja.nusz Re: Nie pomyliles sie 05.03.02, 11:42
                                            Cos tutaj spokojnie dzisiaj. Chyba wszyscy rzucili sie do pomnazania dochodow
                                            narodowych tu i owdzie (ja tez).
                                            Trzeba jeszcze raz sprobowac zainteresowac szersze grono tym watkiem.
                                            Im czesciej bedzie u gory tym wieksza szansa, ze ktos dolaczy.

                                            A poki co mam pytanko:

                                            Jaki tytul mial najwiekszy i chyba jedyny przeboj zespolu "Mott the Hoople"
                                            • Gość: cze Re: Nie pomyliles sie IP: 172.16.22.* 05.03.02, 13:05
                                              No witam. Nie znam Moot the Hoople, tzn nazwa tak - muzyka - nie. Kolacze mi
                                              sie tytul utworu All The Young Dudes. Ale nie wiem czy o to chodzi.
                                              A co z moim Hannibalem - Kanibalem???
                                              • Gość: cze Re: Nie pomyliles sie IP: 172.16.22.* 05.03.02, 13:49
                                                Janusz, a co z moimi odpowiedziami na temat Wrighta i Knopflera? Prawidlowe,
                                                czy nie?
                                                A jaka grupa wydala plyte "Live and Dangerous"? W jaki sposob zgineli dwaj
                                                czlonkowie Allman Brothers Band? Jak sie nazywa najdluzsza kompozycja
                                                Beatlesow?
                                                • zoppoter Re: Nie pomyliles sie 05.03.02, 14:05
                                                  Gość portalu: cze napisał(a):

                                                  > Janusz, a co z moimi odpowiedziami na temat Wrighta i Knopflera? Prawidlowe,
                                                  > czy nie?
                                                  > A jaka grupa wydala plyte "Live and Dangerous"? W jaki sposob zgineli dwaj
                                                  > czlonkowie Allman Brothers Band? Jak sie nazywa najdluzsza kompozycja
                                                  > Beatlesow?

                                                  Odpowiem tylko na Beatlesów." Revolution number 9". Ale to absolutny odlot, z kompozycji muzycznych to "I want
                                                  you". Obie są dziełem Lennona.
                                                  • Gość: cze Re: Nie pomyliles sie IP: 172.16.22.* 05.03.02, 14:09
                                                    Znakomicie. A kim jest tajemnicza Sexy Sadie?? A bohaterka piosenki Dear
                                                    Prudence?
                                                  • zoppoter Re: Nie pomyliles sie 05.03.02, 14:35
                                                    Sexy Sadie to chyba ten guru indyjski, który naciągnął Beatlesów na nauke medytacji, nie potrafię z pamięci
                                                    napisać jego nazwiska.
                                                    Jeśli to nie on, to może Brian Epstein...?
                                                    Dear Prudence - nie pamiętam...
                                                  • Gość: cze Re: Nie pomyliles sie IP: 172.16.22.* 05.03.02, 14:42
                                                    Maharishi Mahesh Yogi. Prudencja to siostra Mii Farrow ktora poleciala z
                                                    Beatlesami do Indii i nie chcialo jej sie wstawac rano na medytacje.
                                                  • ja.nusz Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! 05.03.02, 17:44
                                                    Jak widac na tym w miedzyczasie opaslym watku "walczy" 6-7 osob na tematy
                                                    muzyczne. Nie jest to w zadnym wypadku watek zarezerwowany dla "fachowcow".
                                                    Po przeczytaniu kilku wypowiedzi mozna stwierdzic, ze kazdy, kto choc troche
                                                    slucha muzyki moze cos tu dorzucic i urozmaicic zabawe.
                                                    Przewazaja wprawdzie roznego rodzaju zgadywanki ale dzieki nim mozna sie tu
                                                    mnostwo ciekawych rzeczy dowiedziec.
                                                    Dlatego jeszcze raz zapraszam w imieniu wszystkich juz do tej pory tu obecnych.
                                                    pozdro
                                                  • ja.nusz Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! 06.03.02, 10:12
                                                    Dzien dobry wszystkim,

                                                    Iwa prosila cobysmy pielegnowali watek, wiec czynie to niniejszym.
                                                    Mam pytanie Beatlesowskie, moze odpowiedz bedzie znal ktos oprocz Zoppotera,
                                                    bo on jest raczej trudny do zagiecia w tym temacie. Oto pytanie:

                                                    Jak wszystkim wiadomo Beatlesi na poczatku swojej oszolamiajacej kariery grali
                                                    w Hamburgu w Star Clubie, ale jak nazywal sie klub, w ktorym zagrali poraz
                                                    pierwszy. Byly jeszcze inne kluby w HH, czy ktos pamieta nazwy?
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 10:52
                                                    Beatlesi grali w nastepujacych hamburskich klubach: Kaiserkeller, Indra, Top
                                                    Ten. Nie pamietam, ktory byl pierwszy.
                                                  • ja.nusz Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! 06.03.02, 11:01
                                                    Wszystko sie zgadza a pierwszy byl Indra Club. A moze wiesz przy jakiej ulicy?
                                                    A jeszcze male pytanko z Genesis (podobne do Twojego z przed kilku dni):

                                                    Na ktorej plycie Collins zaspiewal solo poraz pierwszy jeden caly utwor?
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 11:09
                                                    Nie, no ulicy to nie pamietam. A jezeli chodzi o Collinsa to latwizna - jak
                                                    moje pytanie - byl to utwor For Absent Friend z plyty Nursery Cryme.
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 11:42
                                                    A troche inne klimaty, ale pytanie podobne. Black Sabbath - ostatnia plyta z
                                                    Ozzym, pierwsza z Ronnie Jamesem Dio? Jak si´ nazywa?y?
                                                  • ja.nusz Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! 06.03.02, 12:07
                                                    Posiadam jedna jedyna plyte Black Sabbath - "Sabbath Bloody Sabbath" poza Ozzym
                                                    nie wymienilbym ani jednego nazwiska ale mam gdzie podpatrzyc.
                                                    Ostatnia plyta z Ozzym byla chyba "Never say die" albo "Live at last".
                                                    Pierwsza z R.J. Dio byla "Haeven and Hell" ( ci to mieli tytuly - ciarki
                                                    przchodza). Znow czegos sie nauczylem - jezeli sa bledy prosze o korekte.

                                                    Ale chyba musze zlozyc Veto do Twojej odpowiedzi z Genesis.
                                                    Wydaje mi sie, ze Collins poraz pierwszy zaspiewal jako glowny wokalista bez
                                                    pomocy innych na "Selling England by the pound" w utworze "More Fool Me".
                                                    Dla pewnosci zrobie wieczorem przesluchanie - Genesis mam wszystko.
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 12:24
                                                    Odpowiedz jak najbardziej zaliczona. Jezeli chodzi o Genesis - mozesz mi
                                                    wierzyc - ja tez mam wszystko. Ale zycze Ci przyjemnego sluchania - Genesis
                                                    nigdy za duzo. A propos, jaki okres w historii grupy cenisz sobie najbardziej.
                                                    Ja za najlesz? ich plyte uwazam wlasnie "Stuczke z ogonem" a najbardziej
                                                    odpowiadaja mi lata 70 - te. Ale tez bardzo lubie posluchac ich pozniejszych
                                                    plyt.
                                                    To moze przypomne moje pytania ktore zostaly bez odpowidzi, Moze teraz ktos
                                                    zareaguje:
                                                    1. Jaka grupa wydala plyte "Live and Dangerous"?
                                                    2. W jaki sposob zgineli dwaj czlonkowie Allman Brothers Band?
                                                    3. Jakiego utworu (i przez kogo wykonywanego) sluchal Hannibal Lecter
                                                    ("Milczenie owiec") podczas sceny zabijania swóch policjantow - scena z palka w
                                                    klatce. Brrr, ale muzyka piekna.
                                                  • ja.nusz Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! 06.03.02, 13:48
                                                    1. Thin Lizzy - bylem nawet 20 lat temu na ich koncercie ale w zbiorach
                                                    plytowych nie posiadam nic
                                                    2. Kolesie z ABB pozabijali sie na motocyklach, ale nie razem
                                                    3. Nie wiem, prosze o odpowiedz
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 13:56
                                                    Naprawde, byles na ich koncercie??? Nie moge uwierzyc!!! Napisz cos wiecej.
                                                    Rzeczywiscie jeden z braci Allmanow (zdaje sie Dueane) zginal jadac motocyklem
                                                    w miejscowosci w ktorej mieszkal caly zespol - Macon. Niemal rok pozniej w
                                                    niemal tym samym miejscu i takze na motocyklu zginal Berry Oakley - basista
                                                    zespolu.
                                                    Lecter sluchal "Wariacji goldbergowskich" Bacha w mistrzowskim wykonaniu Glenna
                                                    Gouda.
                                                    Z ilu czesci sklada sie opus magnum Genesis - Suppers Ready?
                                                  • ja.nusz Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! 06.03.02, 14:28
                                                    Musze niestety znow gdzies podpatrzyc i odpowiem pozniej.
                                                    Rewanzuje sie b.latwymi pytaniami

                                                    - w jaki zespole gral Collins w latach 70 rownolegle do Genesis
                                                    - z kim nagral P. gabriel przeboj "Don't give up"
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 14:42
                                                    Brand X
                                                    Kate Bush
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 14:55
                                                    Janusz, no i nikt nie odpowiedzial na Twoj apel. Moze ludzie nie chca pogadac i
                                                    pozgadywac o muzyce? I zoppoter nam sie gdzies zapodzial. Ale nam niezle idzie,
                                                    nie? A o koncercie Thin Lizzy miales napisac, przypominam.
                                                  • zoppoter Nigdzie się nie zapodziałem. 06.03.02, 15:07
                                                    Jestem i Was czytam. Ale przy waszej wiedzy ja wysiadam, potrafiłbym najwyżej połowę odpowiedzi
                                                    sformułowac, w dodatku któryś z Was jest szybszy za każdym razem. Więc czytam i się uczę.
                                                  • Gość: cze Re: Nigdzie sie˛ nie zapodzia?em. IP: 172.16.22.* 06.03.02, 15:52
                                                    No tak, zoppoter nasz czyta. Zamiast nas coraz wiecej, to mniej nas coraz.
                                                  • ja.nusz Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! 06.03.02, 15:22
                                                    Odpowiedzi oczywiscie prawidlowe.
                                                    Pytales, ktory okres Genesis najbardziej mi lezy wiec odpowiadam.
                                                    Krotko przed odejsciem P.G. i wszystko pozniejsze z wyjatkiem ostatniej plyty
                                                    bez Collinsa. Plyty mozna jeszcze na upartego posluchac, ale widzialem kawalek
                                                    konceru na video i zalamalem sie, gdy uslyszalem jak Ray Wilson spiewa stare
                                                    kawalki. Krotko potem mialem mozliwosc isc na koncert w tym skladzie ale
                                                    zrezygnowalem bo nie chcialem sobie psuc wspomnien.
                                                    Nie chce Cie zalamywac ale Genesis widzialem 4 razy na zywo.
                                                    Pierwszy raz po wydaniu "Abacab" w 1981 - siedzialem w pirwszym rzedzie i
                                                    myslalem, ze sie zes... z wrazenia.
                                                    Rok pozniej na stdionie St.Pauli w Hamburgu - grali praktycznie wszystko, bylo
                                                    genialnie a gra swiatel na ich kocertach to tez poezja. Jako przedgrupa na tym
                                                    koncercie wystapil nie kto inny jak King Crimson ale to nie byla ta muzyka,
                                                    ktora pamietamy z "Epitafium" itd.
                                                    Potem "Ivisible touch" tour przy 70 tysiecznej widowni w Hanowerze to bylo w
                                                    1987.
                                                    Ostatnie spotkanie z ta super kapela mielem 1992 znow w Hanowerze.
                                                    Dorzucic musze jeszcze koncerty solowe Collinsa (po wydaniu jego 3 solowej
                                                    plyty).
                                                    Na paczatku lat 80 bylem tez na koncercie S. Hacketa i przyznam, ze bylem
                                                    troche rozczarowany. Za to bardzo milo zaskoczyl mnie koncert "Mike and the
                                                    mechanics" jakies tam minimalne tony z Genesis mozna wysluchac.
                                                    Moze jeszcze kiedys zagraja w starym skladzie.
                                                    2 lata temu nagrali jeden stary kawalek (spiewali Gariel i Collins) co to bylo?
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 15:35
                                                    NO to mnie chlopie zalamales kompletnie. To Ty pewnie tez i Supper Ready w tym
                                                    Hanowerze slyszales, bo zdaje sie, wtedy to zagrali!!! Po prostu nie moge
                                                    uwierzyc. Szacuneczek. Czapki z glow.
                                                    Ten utwor o ktory pytales to oczywiscie Carpet Crawlers. W Genesisach mnie nie
                                                    zagniesz.
                                                    Ja bylem na koncercie w Spodku. I musze Ci od razu powiedziec, ze ja lubie
                                                    sklad z Wilsonem, a wiec koncert tez mi sie bardzo podobal.
                                                    A z ilu w koncu czesci utwor ten sie sklada - tzn Suppers Ready?
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 15:38
                                                    Chodzilo mi oczywiscie o Hamburg w 1982 a nie Hannower w 1992.
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 16:56
                                                    A propos Genesis - jak sie nazywala pierwsza plyta tegoz zespolu?
                                                  • ja.nusz Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! 06.03.02, 17:11
                                                    "From Genesis to Revelation" , chyba, ze mnie czyms innym zaskoczysz?
                                                    Ktory amerykanski prezydent gral glowna role w jednym z videoklipow Genesis ? -
                                                    z gory przepraszam za latwosc pytania, ale jest ono skierowane do wszyskich
                                                    chetnych brania udzialu w tej zabawie.
                                                    Jutro mozemy zmienic grupe, masz jekies propozycje? Do Genesis bede jednak
                                                    zawsze chetnie wracal - tak jak pisales nigdy za duzo.
                                                  • Gość: cze Re: ZAPRASZAMY!!!!!!!!!! IP: 172.16.22.* 06.03.02, 17:22
                                                    No tak, myslalem ze dasz sie zlapac na Tresspas. Nie wszyscy pamietaja o From
                                                    Genesis To Revelation - nawet, zdaje sie sami muzycy Genesis tez nie za bardzo.
                                                    O prezydencie wiem oczywiscie, ale moze rzeczywiscie ktos bedzie sie chcial
                                                    podlaczyc do zabawy.
                                                    Propozycje? Prosze bardzo - Marillion, The Clash, Rolling Stones, Velvet
                                                    Underground, King Crimson, Yes, Stereolab, Deep Purple, Doors, Queen, Police,
                                                    Pink Floyd, Led Zepp ... Wybierz cos.
                                                    A na zakonczenie tego watku, za kogo przebieral sie Peter Gabriel w czasie
                                                    spiewania (oczywiscie podczas koncertu) I Know What i Like?
                                                  • Gość: cze Puk, puk, jest tam kto??? IP: 172.16.22.* 07.03.02, 10:20
                                                    Czy ktos z was juz sie obudzil?
                                                  • ja.nusz Re: Puk, puk, jest tam kto??? 07.03.02, 11:04
                                                    Jestem zawalony robota ale znajde czas na jakies tam dyskusje muzyczne.
                                                    Wczoraj nie mialem specjalnie czasu na sluchanie muzyki ale chcialem krotko
                                                    rozwiac moje watpliwosci odnosnie wokalu Collinsa (gdzie byl poraz pierwszy)i
                                                    musialem stwiedrdzic, ze gdzies mi wcielo "Nursery Cryme". Niby wszystko ladnie
                                                    wg alfabetu, a tu dziura - dzisiaj przeprowadze dochodzenie.
                                                    Rano natomiast udalo mi sie zwlec wczesniej niz zwykle i przy sniadanku
                                                    ze sluchaweczkami na uszach delektowalem sie "Supper's Ready" i odpowiadam:
                                                    sklada sie z 7 czesci.
                                                    A czy jestes posiadaczem Archive 67-75 (4 CD) oraz Archive 76-92 (3 CD)?
                                                    I jeszcze pytanko: Collins mial spore ambicje zostac aktorem (wlasciwie zostal
                                                    nim) i jako dziecko wystepowal czesto na scenie. W jakiej bajce odgrywal jako 6
                                                    latek jedna z glownych rol?
                                                    I jeszcze z innej beczki: co mowi Ci nazwisko Patrick Moraz

                                                    A tak nawiasem mowiac, to wydaje mi sie, ze tez musiales troche wychowywac sie
                                                    na Kaczkowskim i innych prezesach z trojki.
                                                  • zoppoter Re: Puk, puk, jest tam kto??? 07.03.02, 11:35

                                                    > I jeszcze pytanko: Collins mial spore ambicje zostac aktorem (wlasciwie zostal
                                                    > nim) i jako dziecko wystepowal czesto na scenie. W jakiej bajce odgrywal jako 6
                                                    >
                                                    > latek jedna z glownych rol?

                                                    Tego nie wiem, ale znam inną rolę Collinsa, epizodzik z pełnometrażowego filmu z 1964 roku, miał cos około 12 lat... Na
                                                    pewno wiecie co to za film!


                                                    > A tak nawiasem mowiac, to wydaje mi sie, ze tez musiales troche wychowywac sie
                                                    > na Kaczkowskim i innych prezesach z trojki.

                                                    Niekoniecznie prezesach, Wojciech Mann nie był tam prezesem... Jan Chojnacki też nie.
                                                  • Gość: cze Re: Puk, puk, jest tam kto??? IP: 172.16.22.* 07.03.02, 11:45
                                                    To oczywisce bylem ja. Oczywiscie mam oba boksy Genesis, a co???
    • zoppoter Franciszek 07.03.02, 10:51
      Cześć ludki!
      Frank Sinatra zeszczerą pogardą wypowiadał się o zespole the Beatles. A jednak w jego repertuarze znalazła
      się piosenka z ich twórczości. Która?
      • ja.nusz Re: Franciszek 07.03.02, 11:52
        Franciszka lubie posluchac ale Beatlesowskiego nic nie pamietam. Jast to do
        sprawdzenia.
        A okrslenie "prezesi z trojki" to tylko taki zwrot.

        Collins wystapil w "A Hard Day's Night" - to troche paradoks, bo niby wystapil
        a w filmie go nie widac. Nie pamietam tego tylko P.C. sam sie na ten temat tak
        wypowiadal bedac oczywiscie b. dumnym.
        • zoppoter Re: Franciszek 07.03.02, 12:02
          ja.nusz napisał(a):

          > Franciszka lubie posluchac ale Beatlesowskiego nic nie pamietam. Jast to do
          > sprawdzenia.

          "Something". Po jej usłyszeniu zmienił zdanie o Beatlesach...

          > A okrslenie "prezesi z trojki" to tylko taki zwrot.

          Wiem wiem, ja tylko chciałem się pochwalić znajomoscią redaktorów Trójki...
          >
          > Collins wystapil w "A Hard Day's Night" - to troche paradoks, bo niby wystapil
          >
          > a w filmie go nie widac. Nie pamietam tego tylko P.C. sam sie na ten temat tak
          > wypowiadal bedac oczywiscie b. dumnym.

          To podobno ten chłopiec, którego spotyka nad rzeką Ringo Starr w trakcie swojej "ucieczki". Dawno już nie oglądałem
          tego filmu, mogłem cos pomieszać, ale na pewno nad rzeka i na pewno Ringo.
          • ja.nusz Re: Cisza 07.03.02, 14:31
            No i co? Kolega Cze robudzil nas, na pytania nie odpowiedzial, zaszyl sie
            gdzies i milczy. Poczekamy cierpliwie a w miedzy czasie male pytynko, ktore juz
            chyba tu stawialem i pozostalo bez odpowiedzi:

            Jak nazywala sie grupa, ktora na poczatku lat 80 tworzyl Jimi Page z kims
            jeszcze (z kim?)
            • zoppoter Re: Cisza 07.03.02, 14:45
              No własnie ja też czekam, aż wreszcie ktoś to powie...
              • Gość: cze Re: Cisza IP: 172.16.22.* 07.03.02, 15:34
                Sorry, musialem isc na miasto, pracowac trzeba, niestety. Odpowiadam to co
                pamietam. A wiec piosenka Beatlesow, ktory spiewal Sinatra to Something -
                wedlug w/w najpiekniejsza piosenka o milosci.
                Patrick Moraz to muzyk grupy Refugee, zagral tez na jednej z plyt Yes - Ralayer
                - jest klawiszowcem.
                • ja.nusz Re: Cisza 07.03.02, 16:32
                  Odpowiedzi sa jaknajbardziej prawidlowe.
                  Moraz nie jest wprawdzie jakas wyjatkowa osbowoscia ale muzyk dobry. W jakiej
                  b.znanej kapeli udzielal sie poza YES.
                  Refugee nagralo chyba jedna jedyna plyte.
                  Na marginesie - na koncertach Yes bylem 3 razy choc 1 raz wystepowali pod inna
                  nazwa, jaka?
                  • Gość: cze Re: Cisza IP: 172.16.22.* 07.03.02, 16:40
                    Myslelem ze Refugee, nie wiem nic o innej grupie. Te inne Yes to chyba
                    Anderson, Wakeman, Brufford, Howe???
                    Alez Ci zazdroszcze tych koncertow. Ja z zagranicznych zespolow bylem tylko na
                    Genesis w Spodku i Marillion w Olivii. I to na dzisiaj z mojej strony tyle,
                    pytanie z wczoraj nadal aktualne - za kogo przebieral sie Gabriel w czasie
                    wykonywania I Know What I Like???
                    Do jutra, mam nadzieje, ze bede mial wiecej czasu. Chcialbym jeszcze zauwazyc,
                    ze moj komputer ma trudnosci z otwieraniem forum i wysylaniem odpowiedzi. Moze
                    to ich ilosc tak go przeraza??? Pa
                    • ja.nusz Re: Koniec ciszy 07.03.02, 17:28
                      P. Moraz gral rowniez w Moody Blues.
                      Pytanie malo muzyczne: Ile wzrostu ma Phil Collins?
                      • Gość: cze Re: Koniec ciszy IP: 172.16.22.* 08.03.02, 09:53
                        Collins to connus (czytaj konus) - ma jakies (na oko) 168 cm. Pytanie
                        rzeczywiscie malo muzyczne. Ale fajne.
                        Co by tu wymyslic na dobry poczatek dnia? O, mam, z jakiego zespolu powstal Led
                        Zeppelin? No i co???
                        • ja.nusz Re: Koniec ciszy 08.03.02, 10:46
                          Collins rzeczywiscie kurdupel ale ma nawet 1.70.
                          Led Zeppelin powstalo z The New Yardbirds.
                          A propos Led Zeppelin, to kilka wpisow wczesnie zadalem pytanie zwiazane z
                          Jimmmy Pagem - moze przeoczyles?
                          • Gość: cze Re: Koniec ciszy IP: 172.16.22.* 08.03.02, 11:03
                            Nie, nie przeoczylem, ale ze wstydem przyznam sie, ze nie kojarze tej grupy. Bo
                            to chyba nie Whitesnake???
                            A odpowiedz zaliczona, jak najbardziej.
                            A Zeppelinow tez moze widziales na koncercie?
                            • ja.nusz Re: Koniec ciszy 08.03.02, 11:33
                              Grupa, o ktora pytalem nazywala sie The Firm.
                              Zalozycielami byli Jimmy Page i Paul Rodgers znany z Free i bad Company.
                              Nie mam pojecia czy nagrali jakakolwiek plyte a pamietam ich tylko z kocertu w
                              HH gdzies w pierwszej polowie lat 80. Moge sie wiec pochwalic, ze widzialem na
                              zywo chociaz jednego czloka Led Zeppelin. Nie pamietam dokladnie ale chyba
                              zagrali jakas wiazanke zeppelinowska (alez bez Planta to i tak nie to).

                              Zadam pytanie z Beatlesow, to moze Zoppoter wyjdzie z ukrycia:

                              Gdzie rozpoczynano zdjecia do "Help" ?
                              • Gość: cze Re: Koniec ciszy IP: 172.16.22.* 08.03.02, 12:07
                                No to jeszcze o Beatlesach, coby zoppoter mogl sie wykazac i wyszedl z nory.
                                George, Paul i Ringo na poczatku 1970 roku spotkali sie w studio, zeby
                                dokonczyc ostatni utwor nagrany przez zespol. Co to za kompozycja?

                                Ciekawe, swoja droga, kiedy wroci do nas Iwona. Bez niej zaczyna juz byc
                                monotonnie. No i bez innych forumowiczow, co to podobno nas czytaja ale sie nie
                                przylaczaja.
                                • zoppoter Wychodzę z nory 08.03.02, 12:13
                                  To znaczy nie byłem w norze, tylko ta strona mi się nie otwierała.
                                  Oba pytania z Beatlesów są dla mnie za trudne... Mówiłem, ze ja przy was wysiadam...
                                  • Gość: cze Re: Wychodze˛ z nory IP: 172.16.22.* 08.03.02, 12:24
                                    No to ja sprobuje odpowiedziec na pytanie Janusza. Wydaje mi sie, ze Help
                                    zaczeli krecic albo w Alpach, albo na Bahamach. Albo w odwrotnej kolejnosci.
                                    To moze Janusz sprobuje odpowiedziec na moje??? Albo ktos inny???
                                    • Gość: cze Re: Wychodze˛ z nory IP: 172.16.22.* 08.03.02, 12:28
                                      Janusz, a co ze sledztwem w sprawie Nursery Cryme? Czy sa juz pierwsi
                                      podejrzani?
                                      • ja.nusz Re: Wychodze˛ z nory 08.03.02, 12:51
                                        Odpowiedzi na pytenie o Beatlesach nie znam i nie bede sie wysilal tego szukac
                                        bo Zoppoter musi to wiedziac - czuje, ze udaje.
                                        A Nursery Cryme znalazlo sie. Wcisnalem przez omylke miedzy dwie plyty Gilmoura.
                                        Posluchalem dzis rano i bezsprzecznie Collins spiewa ale nie jestem pewny czy
                                        Gabriel mu tam troszeczke nie pomaga - najwazniejsze, ze kawalek fajny choc
                                        krotki.

                                        Uwazam, ze najwyzszy czas wtracic znow cos z klasyki, moze skusi sie jeszcze
                                        ktos, oto pytanie:

                                        Kto "przerobil" "Obrazki z wystawy" Musorgskiego z fortepianu na orkiestre?
                                        • zoppoter Re: Wychodze˛ z nory 08.03.02, 13:03


                                          > Odpowiedzi na pytenie o Beatlesach nie znam i nie bede sie wysilal tego szukac
                                          > bo Zoppoter musi to wiedziac - czuje, ze udaje.


                                          Nie, naprawde nie pamiętam. Wiem, że coś takiego było, ale nie pamiętam. Mogę sprawdzić, ale to juz nie będzie to...
                                          • ja.nusz Re: Wychodze˛ z nory 08.03.02, 13:08
                                            Sprawdz i napisz. Nie mozna wiedziec wszystkiego. Ja przy tej zabawie
                                            dowiedzialem sie wielu ciekawostek, oktorych wczesniej nie mialem pojecia.
                                            • zoppoter Może ktoś inny 08.03.02, 13:14
                                              Moze ktos będzie szybszy ode mnie. Bo ja to mogę sprawdzić w domu i odpowiedzieć dopiero w poniedziałek...
                                              W pracy nie bardzo mam czas na buszowanie w internecie, na forum to sie zagląda na chwilę, a takie
                                              poszukiwania to juz coś innego...
                                              • Gość: cze Re: Moz˙e ktos´ inny IP: 172.16.22.* 08.03.02, 13:21
                                                Ja mam za to pytanie, podobne do pytania Janusza, ale z pogranicza klasyki i
                                                rocka. Jaki zespol przerobil Obrazki z wystawe na wersje rockowa. I byl jeszcze
                                                taki muzyk, ktory przerobil ww dzielo na wersje elektroniczna. Ktoz to taki???
                                                • ja.nusz Re: Moz˙e ktos´ inny 08.03.02, 13:47
                                                  Rockowe "Obrazki z wystawy" to oczywiscie Emerson Lake & Palmer
                                                  a kto cwiczyl to elektronicznie nie wiem.
                                                  A gdzie udzielal sie wczesniej Palmer z w/w formacji?
                                                  • Gość: cze Re: Moz˙e ktos´ inny IP: 172.16.22.* 08.03.02, 14:04
                                                    Udzielal sie w The Nice. A kto zagral z Emersonem i Lakem na perkusji, gdy
                                                    Palmer nie wyrazil ochoty na gre w grupie? I jaka nazwe przybral wowczas
                                                    zespol?
                                                  • zoppoter Re: Moz˙e ktos´ inny 08.03.02, 14:54
                                                    Powell? I było Emerson, Like i Powell?
                                                    Czy cos namieszałem...?
                                                  • ja.nusz Re: Moz˙e ktos´ inny 08.03.02, 15:13
                                                    Z The Nice pochodzil Emerson a ja pytalem o Palmera.
                                                    A jak juz jestesmy przy ELP to z jakiej grupy wywodzil sie G.Lake.
                                                    A kolega Zoppoter chyba odpowiedzial prawidlowo, Powell byl to na pewno.
                                                  • Gość: cze Re: Moz˙e ktos´ inny IP: 172.16.22.* 08.03.02, 15:30
                                                    Faktycznie, to byl Emerson. A Palmer nie wiem skad pochodzi. Greg Lake gral i
                                                    spiewal na dwoch pierwszych plytach Crimsonow.
                                                  • Gość: cze Re: Moz˙e ktos´ inny IP: 172.16.22.* 08.03.02, 15:34
                                                    Jeszcze pytanko na zakonczenie - wiadomo, ze wokalista Yes to oczywiscie Jon
                                                    Anderson. Ale jest jedna plyta zespolu, na ktorej nie spiewa - co to za plyta i
                                                    kto go zastepuje.
                                                    Na razie, do poniedzialku. Moze Iwa wroci.
                                                    Tesknota
                                                  • Gość: cze Re: Moz˙e ktos´ inny IP: 172.16.22.* 10.03.02, 10:51
                                                    Carl Palmer gral w Atomic Rooster.
                                                  • ja.nusz Re: Moz˙e ktos´ inny 10.03.02, 13:18
                                                    Pod nieobecnosc Andersona w YES zastepowal go Trevor Horn a plyta, ktora z nim
                                                    nargrali to chyba "Drama" ale nie moge sprawdzic, bo akurat tego krazka nie
                                                    posiadam.

                                                    Jaki jest tytul i z ktorej plyty Pink Floyd pochodzi kawalek kanczacy sie
                                                    chorem kibicow pikarskich?
                                                  • Gość: cze Re: Moz˙e ktos´ inny IP: 172.16.22.* 10.03.02, 13:34
                                                    Tak, z Dramy. Ciekawe, ze gdybym nie wiedzial, nie odroznilbym glosu Horna od
                                                    Andersona, a przeciez ten ostatni ma charakterystyczny wokal. Czego to technika
                                                    nie potrafi!!!
                                                    A ten kawalek Floydow to Fearless (chyba tak sie pisze) z "Meddle". Na koncu
                                                    kibicie spiewaja Your Never Walk Alone z repertuaru Gerry and the Pacemakers, o
                                                    ile sie nie myle.
                                                    Janusz, a sluchales wczoraj Zapraszamy do trojki? Kaczor pozegnal sie ze
                                                    sluchaczami i powiedzial, ˝e to ostatnia populudniowa audycja Zapraszamy do
                                                    trojki. Wiesz cos wiecej?
                                                    a moje pytanie konkursowe - kto zagral piekne gitarowe solo w While My Guitar
                                                    Gently Weeps Beatlesow?
                                                  • zoppoter Re: Moz˙e ktos´ inny 11.03.02, 08:33

                                                    > Janusz, a sluchales wczoraj Zapraszamy do trojki? Kaczor pozegnal sie ze
                                                    > sluchaczami i powiedzial, ˝e to ostatnia populudniowa audycja Zapraszamy do
                                                    > trojki. Wiesz cos wiecej?

                                                    Ramówka się zmienia, trzeba zwiększyć "słuchalność" Już kilka takich "reform" przeprowadzono...

                                                    > a moje pytanie konkursowe - kto zagral piekne gitarowe solo w While My Guitar
                                                    > Gently Weeps Beatlesow?

                                                    Eric Clapton, myślałem, ze to za łatwe na ten konkurs...
                                                  • Gość: cze Re: Rozpoczynamy nowy tydzien IP: 172.16.22.* 11.03.02, 09:49
                                                    Tobie zoppoterze latwe komus innemu trudne. Ale nie ma tu kogos innego.
                                                    No dobrze, to cos trudniejszego...
                                                    Ale zanim o tem, to odpowiem na swoje pytanie - ostatnim utworem, ktory nagrali
                                                    Beatlesi (bez Johna) byl I Me Mine Georgea.
                                                    No i przejdzmy do pytania za 20 punktow - The Ballad Of John and Yoko Beatlesow
                                                    nagralo tylko dwoch z nich - ktorzy???

                                                  • Gość: iwa.ja Bon jour a tous!!!!! IP: *.centrala.kbsa / 10.1.12.* 11.03.02, 10:34
                                                    jeszcze raz zaczynam. Jak się wciśnie, napiszę dalej...No, enter!
                                                  • Gość: ja.nusz Re: Rozpoczynamy nowy tydzien IP: *.HH1.srv.t-online.de 11.03.02, 10:44
                                                    Dzien dobry Panstwu.
                                                    Odpowiadam na pytanie za 20 punktow: Ballade nagrali John + Paul a McCartney
                                                    gral nawet na perkusji.(odpowiedz "With a little help from my internet friends")

                                                    Musze wrocic do mojego pytania dotyczacego "Obrazkow z wystawy" - chybe zostalo
                                                    przeoczone. jeszcze raz: Kto "przerobil" Obrazki Musorgskiego z fortepianu na
                                                    orkiestre?
                                                  • iwa.ja Bon jour a tous!!!!! 11.03.02, 10:45
                                                    jeszcze raz zaczynam. Jak się wciśnie, napiszę dalej...No, enter!
                                                  • Gość: iwa.ja Bon jour a tous!!!!! IP: *.centrala.kbsa / 10.1.12.* 11.03.02, 10:48
                                                    jeszcze raz zaczynam. Jak się wciśnie, napiszę dalej...No, enter!
                                                  • zoppoter Wiem! 11.03.02, 11:35
                                                    > No i przejdzmy do pytania za 20 punktow - The Ballad Of John and Yoko Beatlesow
                                                    >
                                                    > nagralo tylko dwoch z nich - ktorzy???
                                                    >

                                                    Ci, którzy najbardziej się nienawidzili (podobno). John i Paul...
                                                  • iwa.ja Bon jour a tous!!!! 11.03.02, 10:45
                                                    Sie wróciłam!!!! W metrze, na ulicach, na mostach, na bulwarach - wszeeeedzie - graja na akordeonach rozne
                                                    takie sous le ciel de Paris....Nie moge, nie moge...Przelecialam sie po dowodach paru dni Waszej ciezkiej pracy i
                                                    stwierdzam, ze brakuje to silnie piosenki francuskiej!. Poniewaz dzis rano bylam zdumiona, ze na ulicach w
                                                    Warszawie mowia po polsku a nie po francusku, musze zrobic sobie przyjemnosc i zadac Wam na rozruch
                                                    pytanko, latwiutkie do bolu: jaki amerykanski wokalista jest pochowany na paryskim cmentarzu Pere Lachaise?
                                                    (bylam, bylam, bylam, hej!).
                                                    Caluski na dzien dobry
                                                  • Gość: cze Re: Bon jour a tous!!!! IP: 172.16.22.* 11.03.02, 11:32
                                                    No wreszcie - wyteskniona, prosto z Paryza, wspaniale!!! Chcialo Ci sie wracac
                                                    do naszej szarej rzeczywistoci???
                                                    Odpowiedz - oczywiscie Jim Morrison!
                                                  • ja.nusz Re: Bon jour a tous!!!! 11.03.02, 12:37
                                                    Bylem trzy lata temu w Paryzu i oczywiscie rowniez odwiedzilem grob Morrisona.
                                                    Od czasu kiedy ktos podpieprzyl popiersie Morrisona grob jes stale pilnowany
                                                    przez policje.
                                                    Morrison lezy tam w doborowym towarzystwie; Chopin... i kto jeszcze?

                                                    Z uporem maniaka wracam do mojego pytania(5-6 wpisow wyzej)dot. "Obrazkow z
                                                    wystawy" - ale skoro IWA wrocila to licze sie z blyskawiczna odpowiedzia.
                                                  • Gość: cze Re: Bon jour a tous!!!! IP: 172.16.22.* 11.03.02, 13:21
                                                    Sluchajcie, nie wiem jak Wam, ale mnie sie ten nasz post strasznie dlugo
                                                    otwiera. A to z tego powdu, ze jest taki dlugi. Moze takze dlatego nikt oprocz
                                                    nas sie nim nie interesuje? Moze rzeczywiscie przeniesc sie na posz np. Od
                                                    Amadeusza do Zappy 2 - Ostateczna rozgrywka???
                                                    Co wy na to???
                                                  • ja.nusz Re: Bon jour a tous!!!! 11.03.02, 13:39
                                                    Rzeczawiscie jest problem. Ale wydaje mi sie, ze to nie ma zwiazku z opasloscia
                                                    watku - dzisiaj rano otwieralo mi sie wszysko blyskawicznie a teraz zatyka sie -
                                                    a dotyczy to jakiejkolwiek strony z GW.

                                                    A tak muzycznie to chce sie pochwalic, ze w piatek nabylem DVD "Genesis song
                                                    book" - film nakrecony w 2000 roku z wywiadami bylych i obecnych czlonkow grupy
                                                    jak i wypowiedziami ludzi zwiazanych z kapela. Okraszone to oczywiscie
                                                    fragmentami z kocertow itd. Bardzo cenna pozycja i pewnie Cze juz tez to ma.
                                                  • iwa.ja nie wiem, cholera, nie wiem!!! 11.03.02, 14:14
                                                    Janusz, zabij mnie, a nie wiem. Chodzą mi po głowie różne tańce kurcząt w
                                                    skorupkach, inne różne wykonania - a tu: pustka. Jakaś podpowiedź?
                                                    Ponieważ ciągle jeszcze jestem na Saint Germain, pociągnę, pozwólcie, ów wątek.
                                                    Po pierwsze, w ostatnią sobotę w operze paryskiej (starej) był recital pewnej
                                                    pani, która w całkiem dinozaurowych czasach wykonała skandalizującą
                                                    piosenkę "Je t'aime...etc" z pewnym panem, wcale nie Francuzem. Ta piosenka to
                                                    było minimum słów, maksimum muzyki (muzyki?)..Odlot!
                                                    A po dwa, przechadzając się jeszcze trochę po wiosennym Pere Lachaise
                                                    wymyśliłam parę dla Was pytanek. Otóż, wymieńcie przynajmniej dwóch
                                                    kompozytorów i dwóch piosenkarzy (poza, oczywiście, pilnie strzeżonym JM) tamże
                                                    zalegających, co? (dzięki, Cze, za mile słowa).
                                                    Rada praktyczna dla pobytujących w Paryżu: zawsze miejcie przy sobie tire -
                                                    bouchon (sami poszukajcie, co to znaczy), bo bez tego narządu traci się mnóstwo
                                                    czasu i paryskiego bukietu. Voila!
                                                  • Gość: cze Re: Bon jour a tous!!!! IP: 172.16.22.* 11.03.02, 16:07
                                                    Cze nie ma, bo go nie stac na DVD i bardzo zaluje tudziez zazdrosci. Czy Janusz
                                                    moglby cos wiecej napisac o tym wydawnictwie. Czy utwory te sa wykonywane na
                                                    koncertach czy w studio? Czy w calosci czy nie? Czy wiecej tam gadania czy
                                                    grania?
                                                  • ja.nusz Re: Bon jour a tous!!!! 11.03.02, 16:26
                                                    O, jak teraz wszystko ladnie sie otwiera, tak to mozna pracowac.

                                                    Najpierw do Cze:
                                                    "Genesis song book" jest raczej wydawnictwem gadanym (ale bardzo ciekawie).
                                                    Piosenki nie sa niestety w calosci ale jest tam duzo ciekawych materialow
                                                    archiwalnych. W sumie trwa to wszystko ok.100 min.
                                                    Bylem troche zaszokowany wygladem Gabriela - gruby, lysy i z kozia brodka - w
                                                    pierwszej chwili nie poznalem go. Nie przejmuj sie DVD tanieje z dnia na dzien.

                                                    Podpowiedz dla IWY: "Obrazki z wystawy" w wersji orkiestrowej ukazuja sie na
                                                    plytach razem z "Bolerem" ciekawe dlaczego.

                                                    A na cmenterzu w Paryzu lezy chyba jeszcze Edith Piaf no i oczywiscie Chopin -
                                                    prosze nie zapomniec o Pani Walewskiej.



                                                  • iwa.ja Czyżby to miał być Ravel?.... 11.03.02, 16:54
                                                    Janusz, tak?
                                                    A w ogóle to poprawka do powyższej paryskiej zagadki. Oczywiście pan był
                                                    Francuzem, ale pani nie...
                                                    Janusz, zgadłeś po jednym z każdej pary. Jeszcze dwóch. Jeden tu się juz
                                                    przewijał...
                                                    Rzeczywiście jakby szybciej teraz szło. Cóż z tego, jak Was nie ma...
                                                  • ja.nusz Re: Czyżby to miał być Ravel?.... 11.03.02, 17:14
                                                    Tak to byl Ravel i zrobil to w 1922 roku.

                                                    A wieczorem sprawdze sobie jakie slawne kosci poza wymienionyi leza w Paryzu.
                                                    I jeszcze male pytanko z Chopina:

                                                    Jak nazywa sie wioska do ktorej Chopin jezdzil na wakacje (jako dziecko lub
                                                    mlodociany)? Znajduje sie tam malenkie muzeum.
                                                  • iwa.ja Re: Czyżby to miał być Ravel?.... 11.03.02, 17:17
                                                    Ha, do Szafarni chyba, bo wozili go tu i ówdzie...Ale w takim razie jak się
                                                    nazywał jego pierwszy nauczyciel. Chopin dedykował mu zresztą jeden z tzw.
                                                    polonezów młodzieńczych..
                                                  • ja.nusz Re: Czyżby to miał być Ravel?.... 11.03.02, 17:48
                                                    Nauczyciela nie pamietam ale sprawdze sobie to pozniej.
                                                    A Szafarnia zgadza sie, mialem tam nawet kiedy zabawne przezycie.
                                                    4 kilometry od Szafarni mieszka moj przyjaciel. Jadac do niego musze zawsze
                                                    przejezdzac obok muzeum. Nigdy nie mialem czasu tam zajrzec. Ale w koncu latem
                                                    chyba 1997 roku znalazlem wolna chwile. Bylem w towarzystwie innego przyjaciela
                                                    a podrozowalismy wowczas takim wiekszym busem.
                                                    Zajechalismy pod glowne wejscie, weszlismy do wnetrz i oznajmilismy bileterce
                                                    (dziewczyna ok. lat 15), ze przyjechalismy zabrac fortepian do naprawy.
                                                    Dziewczyna troche sie zmieszala, bo nikt jej wczesniej nie poinformaowal.
                                                    Probowala gdzies sie dodzwonic ale oczywiscie bez skutku, linia byla uszkodzona.
                                                    Gdybysmy jeszcze troche ponalegali zapewne dziewcze wydaloby nam instrument.
                                                    Widzac jednak jej rosnace zaklopotanie, szybko wyprowadzilismy dziewczyne z
                                                    bledu, nabylismy dwa bilety wstepu po a groszy 50 i zwiedzilismy muzeum.
                                                    Rok pozniej zwiedzalem jeszcze Klasztor w Valldemosie na Majorce gdzie Frycek
                                                    probowal leczyc suchoty, jak wiadomo bezskutecznie.
                                                    Hiszpanie robia teraz kase na Chopinie a podczas jego pobytu tam bidak nie mogl
                                                    komponowac bo fortepian, ktory przywiozl ze soba wiekszosc czasu podobno
                                                    spedzil w urzedzie celnym.
                                                  • iwa.ja A do kogo należała Szafarnia? 11.03.02, 18:12
                                                  • lucy_z Re: A do kogo należała Szafarnia? 11.03.02, 18:47
                                                    iwa.ja napisał(a):

                                                    Właśnie tu w 1824-1825 r. u Państwa Dziewanowskich swoje pierwsze dłuższe letnie
                                                    wakacje spędzał młody Fryderyk Chopin.

                                                    O to chodziło?????? Oczywiście ściągnęłam bo mnie zazdrość
                                                    bierze /pozytywna:)/,że tyle wiecie:)))
                                                  • Gość: iwa Re: A do kogo należała Szafarnia? IP: *.astercity.net / 10.133.130.* 11.03.02, 19:21
                                                    Cześć Lucy!!!! Już raz coś napisałam, ale trzeba widać dzisiaj walczyć z
                                                    techniką...Oczywiście, że masz rację z Szafarnią! A może odpowiesz na
                                                    wcześniejsze dużo moje pytanie o Grechutę, mianowicie: z kim śpiewał "Muzę
                                                    pomyślności"? Buźka
                                                  • lucy_z Re: A do kogo należała Szafarnia? 11.03.02, 19:41
                                                    Gość portalu: iwa napisał(a):

                                                    > Cześć Lucy!!!! Już raz coś napisałam, ale trzeba widać dzisiaj walczyć z
                                                    > techniką...Oczywiście, że masz rację z Szafarnią! A może odpowiesz na
                                                    > wcześniejsze dużo moje pytanie o Grechutę, mianowicie: z kim śpiewał "Muzę
                                                    > pomyślności"? Buźka

                                                    Cześć, cześć:) Próbowałam tu się dostać ale wiesz jak było:(((

                                                    Dostałaś ode mnie wiadomość o Kasi przed wyjazdem Twoim?????? Poczta tak
                                                    wariuje, że nie mam nic od 4-go, zginęło:((( Spróbuję z Grechutą ale tak dalece
                                                    to się nie interesowałam.
                                                    Jednak, tak jak proponowałaś, może byście ten wątek odnowili????? Ciężko tu się
                                                    dostać a dzisiaj to już wcale:)))))
                                                  • iwa.ja Uwaga administracyjna 11.03.02, 20:52
                                                    Ponieważ na tym forum doświadczyłam ciężkiej pracy sekretarki, uzurpuję sobie
                                                    prawo odnowienia tego wątku pod nową nazwą, np. Jeszcze dalej niż Zappa. Tytuł
                                                    taki sobie, ale nic mądrego nie przychodzi mi do głowy. Na swoje
                                                    usprawiedliwienie, Wysoki Sądzie, mam tylko tyle, że mam dosyć dzisiejszej
                                                    walki z netem. Zaraz zakładam rzeczony wątek, pa!
                                                  • ja.nusz Re: KONIEC !!!!!! 12.03.02, 11:11
                                                    No to zamykamy oficjalnie dzialalnosc tutaj i zapraszamy wszystkich chetnych do
                                                    dyskusji muzycznych na watku "Jeszcze dalej niz Zappa"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka