Gość: Jerry IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.11, 22:07 No to teraz nastąpi wysyp atomowych "znafcuf" i "bezinteresownych" doradców. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: baczek Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francusku IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.11, 22:19 szkoda, ze panowie wydaja sie nie byc zaznajomieni i/lub nie miec zdania o reaktorach torowych MSR. uranu jest coraz mniej, a toru jest sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
delivered Re: Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francu 15.03.11, 23:57 Nie jestem znawcą ale dyskutowałem brytyjskimi inżynierami, którzy zajmują się energetyka zawodowo i pytałem ich o najlepszą technologie dla elektrowni atomowej i twierdzą, że pomimo tego że UK ma swoją własną technologię to jednak najlepszą technologię reprezentują Francuzi. Także myślę, że to o czymś świadczy jeśli weźmiemy pod uwagę zwyczajową niechęć Brytyjczyków do sąsiadów z południa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francu IP: *.dsl.hol.gr 17.03.11, 13:42 Uciekac z tym z Polski. Swiat mial sie rozbrajac a nie zbroic, i bez wyjasnien nam ,w jakim celu sa elektrownie atomowe! Trzesienia ziemi i inne anomalie zawsze byly, ale wzrosly w ostatnim dziesiecioleciu, wraz z postepujaca technologia! Mialbyby byc Swiatowy zakaz stawiania elektrowni atomowych ,tajnych operacji na terenie panstw ,i misji w kosmos, a nie mielibysmy takich probemow jak trzesienia ziemi. W dzisiejszych czasach nie ma bezpiecznej technologii ,i wy inzynierowie o tym wiecie, datego nie decydujcie za spoleczenstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyatomek NIE dla atomu IP: *.mlyniec.gda.pl 16.03.11, 00:11 cala sytuacja pokazuje jedno - nie ma bezpieczych w 100% elektrowni atomowych - zawsze moze zdarzyc sie cos czego nie przewidzialy modelowe sytuacje - a kiedy juz cos sie dzieje to nie ma odwrotu... drugą istotna sprawa jest fałszowanie i okłamywanie ludzi przez rząd i firmy - beneficjentów "energii atomowej", wystarczy porównać informacje te z przed kilku dni i powolne doinformowywanie opinii publicznej.podejrzewam, ze gdyby nie było widać wybuchów dużo wolniej informacje docierałyby do ludzi. stanowcze NIE dla lobby atomowego! Odpowiedz Link Zgłoś
delivered Re: NIE dla atomu 16.03.11, 01:17 Oczywiście któregoś dnia zgaśnie słońce ... nie można przewidzieć wszystkiego. Nie istnieje coś takiego jak 100% bezpieczeństwa. Dotyczy to wszystkich aspektów naszego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
labandera Re: NIE dla atomu 16.03.11, 10:05 ale istnieje coś takiego jak poziom ryzyka, który zgadzamy się ponieść. W przypadku EJ jest to dość spory poziom ryzyka, w razie awarii nie ma się faktycznie żadnej kontroli nad rozmiarami skażenia - widać to doskonale w Japonii - gdyby wiatr wiał inaczej, Tokio trzeba byłoby ewakuować. Liczenie w takich przypadkach na siły przyrody, jest lekkomyślne. Trzeba sobie uświadomić, że EJ psują się, ulegają awarii tak samo, jak inne urządzenia budowane przez człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francusku IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.11, 00:46 Już chcą głupie polaczki oszczędzać na zabezpieczeniach przed trzęsieniem ziemi. "Bo w Polsce nie wystepuję". A w Japoni nie zdażają się codziennie trzęsienia na taką skalę i zamolotny rządowe sie w Polsce nie rozbijają. Co za brednie. Jak już buduję to mają zabezpieczyć na KAZDE ZNANE zagrożenie na ziemi. wiadomo, że zawsze znajdzie się coś co wybije sie poza model działania, ale jeśli z góry lekceważymy zagrożenia znane to raczej skrajna głupota. Potem jakby nie daj Boże coś złego się stało w stylku trzęsienia ziemi, raz na miliard lat , to nie dosyć, że większość polskich budynków by się posypała, to jeszcze mielibyśmy na głowie promieniowanie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francusku IP: *.ok.ok.cox.net 16.03.11, 06:02 po co to Polsce - w Polsce, w kraju gdzie zawsze ma byc tak pieknie a potem sie wszystko kicha bo zawsze cos czy ktos nawala ( jestesmy swietni w obietnicach ) trzeba zaczac od malych krokow czyli zbudownaia w normalnym tempie chociaz jednej drogi ktora bedzie wystarczajaco szeroka i sie nie rozsypie a potem za 200 lat rzucic sie na budowe elektrowni , z zewnatrz jako spoleczenstwo wygladamy zle- nie ufa nam sie, wystarczy wyladowac na pierwszym lepszym lotnisku w PL i skorzystac z toalety aby zorientowac sie ze to jednak inny swiat, nikomu nie dokopuje , stwierdzam fakty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja a Francuzi z nich rezygnują? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 06:25 dlaczego jak takie dobre?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3m Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francusku IP: *.111.137.203.static.crowley.pl 16.03.11, 06:27 Proponuje 1 kw po 5 zł ale okologicznej energii lub 1 kw za 40 gr z atomowki wybór jest prosty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iceland Re: Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francu IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.11, 06:50 Wybór wcale nie jest prosty, bo podana cena energii atomowej to... fikcja. Cena 1 kWh nie obejmuje jedynie bieżącej obsługi reaktora, ale także koszt wybudowania i demontażu atomowego cielca. Reaktory nie powstają za darmo i trzeba je doliczyć do ceny prądu. Odpowiedz Link Zgłoś
labandera Re: Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francu 16.03.11, 10:09 Szacowany koszt 2 EJ w Polsce to 20 mld euro (na chwilę obecną, na początku mówiono o 12 mld). To że energia jądrowa jest tania to mantra powtarzana przez lobby atomowe. Za tyle pieniędzy można by było unowocześnić sieć przesyłową w Polsce, pozbyć się strat w energii i co roku mieć ogromne oszczędności rzędu kilkudziesięciu procent ogólnokrajowego zużycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rav Re: Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francu IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.11, 10:46 Jasne, tylko, że można to włożyć między bajki. Przesyłanie energii zawsze będzie wiązać się ze stratami, chyba, że trzymasz w piwnicy nadprzewodniki wysokotemperaturowe, ale to prosiłbym się nimi podzielić z resztą świata. Straty będą tym większe, że energia z południa musi być przesyłana na północ kraju. Innymi słowy twój pomysł mógłby się do pewnego stopnia sprawdzić (swoją drogą skąd to kilkadziesiąt procent - jakoś wydaje mi się to nieprawdopodobne) gdyby istniała już elektrownia zaopatrująca w energię północ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Po to są redukcje CO2, żebyśmy kupili od Francuzów IP: *.warszawa.mm.pl 16.03.11, 08:24 Kto najbardziej naciskał na cel 30% redukcji, właśnie Francja. Najpierw reaktor, później eksploatacja i serwisowanie, a w trakcie kupowanie paliwa. To są setki ton rocznie, a kupić możemy albo od Rosjan, albo od...Francuzów. Tylko, że wydobycie rudy uranowej nie nadąża z popytem, więc w razie czego pierwszeństwo mają rodzimi producenci prądu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francusku IP: 194.181.2.* 16.03.11, 09:47 "Zagrożeniem byłaby raczej zbyt mała ilość wody do chłodzenia reaktora, który ulega awarii." A co jak ulegnie tej awarii? W Polsce na wszystkim się oszczędza, na drogach, na materiałach do stawiania budynków i nie wierzę, że i w tym przypadku by tak nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobromil Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francusku IP: *.limes.com.pl 16.03.11, 10:24 Ja zastanawiam się ile materiałów pójdzie na budowę elektrowni, a ile na budowę okolicznych domków jednorodzinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rav Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francusku IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.11, 10:49 Panikujecie jak dzieci, a czas płynie i tak samo pobór prądu w polskiej sieci energetycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francu IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 16.03.11, 11:33 Najwieksze niebezpieczeństwo ze strony EJ to polskie wykonawstwo. Przetarg, wybranie najtańszej oferty i realizacja przez firmę mającą dwa kilofy, łopatę i taczkę. A na tym co wybuddujemy Francuzi nam ustawią reaktor. Horror. Zobaczymy kiedy stadiony budowane na Euro2012 zaczną się sypać, byle nie z widzami na trybunach. Dolomit spod autostrady odjechał, to jaka świadomość dzielnych budowlańców, powstrzyma ich od zaperwollenia tego co sie da spod reaktora? Tylko zagraniczne wykonawstwo "pod klucz" z bieżacą kontrolą i bez polskich podwykonawców daje gwarancję, że elektrownia będzie bezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rav Re: Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francu IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.11, 12:26 Hmm, ale nikt o zdrowych zmysłach nie wybierze do tego rodzaju pracy budowlanej firmy krzak, co odwali to za 6 zł za godzinę, tylko przedsiębiorstwo, które dysponuje olbrzymim doświadczeniem. To nie jest kwestia "czy?", ale raczej "kto?". Zresztą przydałoby się, gdyby do budowania wspomnianych autostrad również podchodzono z nieco większą rezerwą do dziwnych firm co zrobią za pół ceny... widać jakie są tego skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julu Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francusku IP: *.grupalotos.pl 16.03.11, 17:00 Już parę razy wyszliśmy z Francuzami jak przysłowiowy "Zabłocki..." np. system telewizji SECAM, , magnetofon THOMSON, że o gwarancjach przedwojennych nie wspomnę, więc lepiej z daleka od "żabojadów" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir Jeśli atom na Pomorzu, to najlepiej po francusku IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.11, 17:42 za 40 lat po kolejnym nieprzewidzianym zdarzeniu pojawi się jakiś mądry i stwierdzi: dzisiaj buduje się lepiej i nie jest możliwe .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Strupczewski to znany kłamca i manipulator IP: 83.238.5.* 17.03.11, 01:24 Austria ma wpisany w konstytucję zakaz korzystania z energii jądrowej, mówienie, że planują coś budować jest perfidnym kłamstwem obliczonym na niedoinformowanie Polaków. Ten sam "ekspert" zapewniał, że w reaktorze wodnym nie może dojść do wybuchu. Jak dowodzą wypadki w Japonii, jednak może. Całe Wybrzeże geolodzy kwalifikują jako pas aktywności sejsmicznej. Ten koleś nie ma tytułu profesorskiego, tak sie tylko przedstawia w mediach. Zachodni eksperci już nieraz zarzucali mu kłamstwo (także publicznie, podczas debat) Dziwię się, że Pan Sławomir Sowula korzysta z tak skompromitowanych źródeł. A może to i Pana wynajęto do siania proatomowej propagandy? Koncerny walczą o kontrakt, pewnie Strupczewskiemu sporo płacą za dezinformowanie społeczeństwa, ale dziennikarz ma chyba jakiś obowiązek rzetelności? Nie wierzycie? Na początek spytajcie Strupczewskiego, kto mu dał tytuł naukowy i każcie mu to udowodnić. A potem sprawdźcie jego informacje w innych źródłach. Tylu bezczelnych kłamstw w jednym wywiadzie jeszcze nigdy nie czytałem. Odpowiedz Link Zgłoś