Dodaj do ulubionych

Każdy ma jakieś marzenia

19.04.02, 22:28
Nie mowię o pieniądzach, zdrowiu, pozycji zawodowej, szczęściu w życiu
osobistym (kolejność dowolna), bo to normalne pragnienia. Jednak - czasem
człowiekowi w duszy gra coś niezwyczajnego...Np. pooglądać goryle we mgle w
Afryce, w tejże samej Afryce wejść na Kilimandżaro, spłynąć do spodu Amazonką,
przedrzeć się przez Alaskę, przejechać sie pociągiem od Moskwy do Władywostoku,
spędzić karnawał w Rio...
No, oberżyświaty, co chcielibyście zobaczyć? Co przeżyć? Ja, dla zachęty na
początek, informuję uprzejmie, że chętnie pomieszkałabym z rok z Indianami
(jeżeli jeszcze są) gdzieś na granicy z Meksykiem...
Aha, w prawie wszystkich karawanserajach w Iraku już byłam...
Obserwuj wątek
    • Gość: les1 Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: *.mweb.co.za 19.04.02, 22:44
      Spiesz sie. bo juz niedlugo na szczyt Kilimandzaro to ja ciebie bede mogl 4x4 z
      klimatyzacja..... Jeszcze 2-3 lata.... Yankys wszystko popsuja....
      • iwa.ja Re: Każdy ma jakieś marzenia 19.04.02, 23:11
        Opowiadaj, Les, co oni robią? Komercjalizują?
        • Gość: les1 Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: *.mweb.co.za 19.04.02, 23:18
          Powiedzmy, ze...zadeptuja!
          • iwa.ja Re: Każdy ma jakieś marzenia 19.04.02, 23:21
            O Jezu, powiedz więcej, bo się wybieram...
            • Gość: Les1 Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: *.mweb.co.za 19.04.02, 23:52
              To ma byc przygoda...wiec nic zawczasu....
              No...zreszta dla ciebie....
              Trzy rzeczy: Cieple ubranie (na wieczory i NOCE!!! 1 i 1/2 zmiany) w dzien masz
              byc ubrana raczej lekko
              Extra skarpetki (welniane i grube)+ rozchodzone buty (najwiekszy
              problem wiekszosci "turystow")Zmieniaj skarpetki w czasie
              poludniowego odpoczynku.....pomaga!
              Dodatkowa butelka na wode (nic tak nie smakuje jak...woda!!!)

              OK... jeszcze jedno.... najwazniejsze!!!
              Nie pedz z "wyczynowcami"!!!!!!!
              Ustal sobie swoj wlasny styl oddychania i dostosuj go do WLASNEGO tepa marszu!
              Nie wazne, ze inni cie wyprzedza.... dojdziesz przed nimi....
              Oddychaj w tym samym rytmie raz,... trzymaj chwile,..dwa....raz...itd
              Gdy bedziesz na gorze.... odpocznij troszeczke i idz w prawo, po stoku w
              kierunku krawedzi.... wspanialy widok!....
              Jakikolwiek problem?.... Czarni przewodnicy sa naprawde wspaniali...to sa tacy
              prawdziwi czarni...serdeczni, pomocni, weseli, i...dumni.. tacy po prostu....
              Napisz kiedy jedziesz to moze podjade i tobie podopinguje... he,he
              Nie jest daleko...
              • iwa.ja Re: Każdy ma jakieś marzenia 19.04.02, 23:57
                Les, ja wiem, jak oddychać pod górę!!! Wiem to od lat chyba trzydziestu. Boje
                sie raczej róznicy temperatur dzień - noc, bo to już kiedyś przeżyłam. I boje
                sie, czy sie z nimi dogadam...
                • Gość: les1 Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: *.mweb.co.za 20.04.02, 00:13
                  iwa... nie chodzi o podbijanie sobie nawzajem...
                  Tam gdzie wy chodzicie jako turysci to ja biegam do pracy....
                  Prawdopodobnie 2-tys metrow, wyzej jezdzilem do pracy samochodem jak
                  niektozy "wspinaczki" robili... Przy czym ja, czasami musialem tam fizycznie
                  pracowac przez 12-ci godzin... hmm..pracowac....1/2godz. pracujesz, 45-min -
                  lezysz plackiem i zegnasz sie z rodzina ( w myslach...)...
                  Jezyk angielski wystarczy....ze starszymi mozna blysnac i niemieckim...
                  Zrelaksuj sie.... zle tobie nie zycze...
                  Nie badz jak moja zona! "Bo mi nie powiedziales...!!!!"
                  Powiedzialem, powiedzialem, tylko ty jak zwykle mnie nie sluchalas...no bo co
                  ja wiem...
                  • iwa.ja Re: Każdy ma jakieś marzenia 20.04.02, 00:17
                    Les, zabrzmiało dramatycznie. Znasz moj adres gazetowy...?
                    • Gość: les1 Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: *.mweb.co.za 20.04.02, 00:42
                      Dramatu nie ma... prawie codziennosc..
                      Oczywiscie, ze mam...
                      NB- Kwiatki urodzinowe otrzymalas?...
                      • iwa.ja Re: Każdy ma jakieś marzenia 21.04.02, 22:29
                        Nie. Piszę, bo chcę podnieść wątek, dla mnie ciekawy. Ale naprawdę, żadnych
                        kwiatków. Szkoda.
                        • Gość: Carioca Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.02, 22:59
                          iwa.ja napisał(a):

                          > Nie. Piszę, bo chcę podnieść wątek, dla mnie ciekawy. Ale naprawdę, żadnych
                          > kwiatków. Szkoda.

                          Prosze nie gniewaj sie, ale coz ciekawego widzisz w marzeniach innych osob ?.
                          Wszyscy mamy marzenia, mamy tez te skryte, te w glebi serca, ktore chcemy
                          zachowac tylko i wylacznie dla siebie samych.




                          • iwa.ja Re: Każdy ma jakieś marzenia 21.04.02, 23:03
                            Wiesz, Carioca, myśle o marzeniach bardzo zwariowanych. Takich, które sa inne
                            od tych kanonów. Tyle. Czy tylko ja jestem zwariowana? Czy tylko ja chciałabym
                            pomieszkać w Tybecie? Tyle.
                            • Gość: les1 Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 21.04.02, 23:52
                              Rok- 1975-ty, kolega moj zobaczyl u szwedow motor...przepiekny...Kawasaki, 2x
                              V, wysoka kierownica.... o czym mowis?...
                              Glupawo zaproponowalem:- napisz do nich, jak sie czules gdy to cacko
                              zobaczyles, o czym marzysz... kim jestes... ile to kosztuje?....bo chcialbys to
                              swoje, zyciowe marzenie spelnic!!!....- chocby na starosc....
                              Napisalismy po polsku i rosyjsku...... list wyslalismy....
                              Cztery miesiace minely....
                              Wpada do mnie Piotr...(z Sopotu...)rzuca sie na szyje i caluje...???
                              Przyszlo pismo z Urzedu Celnego....o odebranie motocykla "Kawasaki"!!!!!...
                              wszystkie oplaty zostaly ....uiszczone!!!!... tylko podpisac i odebtac...
                              Ten wlasnie model i kolor i ta reszta...
                              Jeszcze dzisiaj plakac mi sie chce....
                              On nie chcial za darmo!!!!. Tylko, ile bedzie musial na to "cos" odkladac!!!
                              Kawasaki, potraktowalo ten list jako dzwignie reklamowa i podarowala,
                              Piotrusiowi ten wspanialy motocykl... pisali w swoim buletynie...
                              No, a ja?... od siostry dostalem joby, ze pisalem ten list w czyims imieniu a
                              nie swoim wlasnym...
                              Przypomnialem jej to po ok. 20-tu latach...
                              Ja nigdy nie bylem zbyt zapalonym w jednosladach... ale tak sie cieszylem gdy
                              Piotrek dostal ten prezent...
                              Mam wspanialego kolege do dzisiaj...nie dlatego,ze motor...tylko dlatego, ze...
                              on marzyl o tym...ja tylko bylem... tym co sie odwazyl napisac o czyichs
                              marzeniach...
                              Moze to staroswieckie ale ja naprawde ciesze sie ze spelnionych... czyichs
                              marzen...
                              Czego nadal ...sobie i innym...zycze!!!
                        • Gość: les1 Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 21.04.02, 23:02
                          Wysle jeszcze raz.... jezeli nie dojda to znaczy, ze cos nie tak z "gazety"
                          mailem....
                          Drozej bedzie odszukac Ciebie prywatnie i przeslac te prawdziwe...
                          Poslancy z Interflora, czekaja... niestety addresu nie znaja... ( na razie...)
                          • Gość: Carioca Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.02, 23:24
                            iwa.ja napisala:
                            " Wiesz, Carioca, myśle o marzeniach bardzo zwariowanych. Takich, które sa inne
                            od tych kanonów. Tyle. Czy tylko ja jestem zwariowana? Czy tylko ja chciałabym
                            pomieszkać w Tybecie? Tyle."

                            Spoko...iwa, ja nie powiedzialam, ze jestes zwariowana !.
                            Chcialam tylko powiedziec, ze kazdy ma marzenia, ale nie kazdy chce je zdradzac
                            innym - nie kontaktujesz ?.
                            Sama widzisz, jakie zainteresowanie innych budzi ten temat.



    • sombre Re: Każdy ma jakieś marzenia 21.04.02, 23:57
      Ja to bym chciał na przykład ze spadochronem skoczyć, bo jeszcze nie skakałem.
      A na 501 skok zabrałbym do samolotu specjalną deskę do sky surfing, yeah!
      • Gość: les1 Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 22.04.02, 00:05
        Sombre... jesli jestes w polsce no to ...przepraszam...moze???
        Gzies indziej?... Nie ma problemu... krotki kurs i spadasz!!!
        Nawet bez kursu... od zaraz mozesz to robic... ale, oczywiscie jesli jestes
        podczepiony razem w "tandem" z instruktorem...
        NB- ten pierwszy nie jest taki straszny... ten drugi!!!!! Ufffff....
      • sombre Re: Każdy ma jakieś marzenia 22.04.02, 00:17
        Les, Ty skaczesz? W Polsce też można kursy robić.
        To nie jest myśl, która nie daje mi spać, raczej ta z rodzaju "może kiedyś".
        Jak już, to chciałbym na dłużej się za to wziąć. Bo to pewnie tak jest -
        pierwszy skok to szok, a jazda zaczyna się pewnie dużo później...
        Wiesz coś o tym? :)))
        • Gość: les1 Re: Każdy ma jakieś marzenia IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 22.04.02, 01:36
          Syn, mnie sie pytal prawie podobnie...
          Pierwszy skok? Nie ma problemu... tak powiedzial instruktor...
          Boisz sie wysokosci i my to rozumiemy... stan sobie na tym stopniu...i
          trzymajac sie "raczki"...przyzwyczaj sie do widoku "z gory"... to wlasnie
          zrobilem...Dostalem "kopa" i.... odbylem moj ...pierwsze skok! Dziekuje , ze
          tak to nazwano!!! Dla mnie osobiscie? Ten sk...., chcial mnie ZABIC!!!!!
          Bylem "po porannym posiedzeniu" wiec w portki nie narobilem.. zanim wiedzialem
          co sie stalo to juz "wisialem" i po paru chwilach... eeeeee jestem skoczkiem!!!!
          Trzymasz sie szelek z calej sily, na wypadek , gdyby "poddupniki" nie
          wytrzymaly... takie uczucie.... blizej ziemi..tzn. od +- 150m trzymasz nogi
          razem jak dziewica....kazali trzymac kostki razem.... bummmmmm, prosto na
          te "kostki" i ryja....po chwili....zyje!!!!! Krotki oddech, miekkie kolana, no
          i , oczywiscie, mina - stalegobywalca!!! (rodzina patrzy) Jeszcze raz? pyta
          instruktor.... aaaaaa za tydzien.... mam gosci w domu....
          Polecam... toaleta z samego rana...
          Mnie sie to przydalo........nie mialem czym.......... Ale fajnie bylo.. nie
          przyznam sie do niczego innego...(przynajmniej...oficjalnie...)
          Probujcie!!!! frajda niesamowita.....po czasie...
          • flybylot1 Re: Każdy ma jakieś marzenia 22.04.02, 06:34
            Skakalem dawno, dawno temu. Wykonalem wszystkiego 3 skoki. Bylo tak, jak opowiada Les - za
            pierwszym razem byla euforia i adrenalina, za drugim razem balem sie, ale skoczylem, a po trzecim
            powiedzialem sobie, ze wole odpasc 10 razy od sciany niz skoczyc jeszcze jeden raz. I tyle. A teraz
            "dorobilem" sie jeszcze leku wysokosci, ktorego nigdy nie mialem. Dzis juz nawet wspinaczka nie dla
            mnie. Ale mam marzenie - raz jeden jeszcze wejsc w piekny, sloneczny dzien na Przelecz pod
            Chlopkiem i popatrzec na te nasze cudowne Tatry.
            Eh...
            Piotr
            • iwa.ja Re: Każdy ma jakieś marzenia 22.04.02, 09:14
              O takie wariactwa (?) mi właśnie chodziło. A wiesz, Piotr, że od kilku lat można spokojnie przechodzić na
              Słowację przez Rysy? Nie musisz przedzierać się przez Łysą Polanę. Z drugiej strony...Bylam w sierpniu, jak
              wyliczyłam, po raz trzydziesty na Rysach, pierwszy śnieg i tak dalej. Ale szłam po bożemu, od Morskiego Oka i
              tam też wracałam. I szlag mnie trafił, jak zobaczyłam, że na górze impreza pelną gębą, piwko, kawka, herbatka. A
              to wszystko przynieśli turyści, którzy wyszli tam (i mieli schodzić) od słowackiej strony (tu nadchodzi moment na
              rozmarzenie, Tadeusz Woźniak: Hej, Hanno!). Żadnej adrenaliny ani żadnej rzeczy, która jego jest!
              Piękne opowiadanie, Les, o tym motorze!
    • zoppoter Każdy ma jakieś marzenia, ale czy warto je mieć? 22.04.02, 12:02
      Jako chłopak chciałem być muzykiem rockowym. Miałem nieszczęście trafic do technikum i do tak
      prymitywnego towarzystwa a także do tak żałosnych pedagogów, że po krótkim czasie marzyłem tylko
      o tym, żeby pozwolili mi spokojnie słuchać Beatlesów i żeby mi przemocą nie próbowali ściąć
      włosów. Koledzy, nie nauczyciele. Tych nic nie obchodziło, żadnego zainteresowania nami jako
      młodymi ludźmi i tym co się między nami wyrabia, dla nich bylismy tylko umundurowaną masą na
      pochody . Oczywiście o jakichkolwiek działaniach typu założenie zespołu, jakies próby, sprzęt, można
      było zapomnieć, to wszystko nie leżało w zakresie zainteresowań pedagogów ani dyrekcji mojego
      technikum...

      Potem marzyłem, że objade całe USA dookoła samochodem. Oczywiście za jakiś czas, kiedy będę
      miał na to pieniądze. Odechciało mi się, kiedy od mojej mamy dostalem relację z próby zdobycia wizy
      u urzędoli USA w Warszawie na tygodniowy pobyt z zapewnionymi noclegami, wyżywieniem i
      powrotnym wyjazdem. Takich upokorzeń to nawet za komuny nie przeżyła...

      Teraz marzę tylko, że kiedys mój zabytkowy samochód będzie błyszczącym cackiem. Byc może że się
      uda. Bo to w ogromnej mierze zależy tylko ode mnie...
      • zoppoter O, jeszcze takie marzenie... 22.04.02, 12:55
        Kiedys marzyłem, żeby mieć małą stację radiową, z moją ulubioną muzyką, takie w stylu tego radia z
        "Przystanku Alaska"...
        Ze złudzeń odarło mnie samo istnienie naszej słynnej Krajowej Rady Decydowania, Czego Ludzie
        Chcą Słuchać.
    • petelka Re: Każdy ma jakieś marzenia 22.04.02, 12:25
      Marzenie na dziś: żeby już był piątek!
      Marzenie na piątek: oby była fajna pogoda sprzyjająca wypadowi za miasto!
      Marzenie trochę większe: popływałabym sobie; na czymś większym od kajaka; na
      trochę większej wodzie - dziekuję Zatoka Gdańska wystarczy!
      Marzenie jeszcze większe: może barka, oczywiście z własnym napędem, tak żeby
      był pływający dach nad głową i wodne wędrowanie - najpierw polskimi szlakami
      wodnymi, potem po rzekach europejskich.
      Ach, rozmarzyłam się:)))
      • zoppoter Re: Każdy ma jakieś marzenia 23.04.02, 15:01

        > Marzenie jeszcze większe: może barka, oczywiście z własnym napędem, tak żeby
        > był pływający dach nad głową i wodne wędrowanie - najpierw polskimi szlakami
        > wodnymi, potem po rzekach europejskich.

        A kiedys byli tacy ludzie, z całymi rodzinami mieszkali na barkach, które były jednoczesnie ich domem i narzędziem
        pracy. Jeszcze w czasach Wolnego Miasta Gdańska nie było to niczym zaskakującym...

        • petelka Re: Każdy ma jakieś marzenia 24.04.02, 08:51
          A Wharton (ten od "Ptaśka") też mieszka na barce.:) Parę lat temu czytałam
          artykuł nt. projektów takich barek opracowanych bodajże przez PG. Gazetę z
          rzeczonym artykułem schowałam i to tak skutecznie, że do dziś nie mogę jej
          znaleźć. Może ktoś wie coś na ten temat?
    • Gość: sombre Zoppoter o Poranku ;)) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.04.02, 16:44
      Zoppoter, a czy teraz nie są właśnie dobre czasy na takie radio?
      Przecież można nadawać przez internet. Dobry sprzęt, szybkie łącze...?
      Prędzej czy później netkable zawitają pod masowe strzechy, to i słuchaczy
      mogłoby być wielu. Czy w dobie wolnego internetu nie mógłbyś zrealizować
      marzenia?
      :))
      • flybylot1 Re: Zoppoter o Poranku ;)) 23.04.02, 08:00
        Z czego wynika, ze marzeniom nie dosc, hehehe!
      • zoppoter Re: Zoppoter o Poranku ;)) 23.04.02, 09:31
        Gość portalu: sombre napisał(a):

        > Zoppoter, a czy teraz nie są właśnie dobre czasy na takie radio?
        > Przecież można nadawać przez internet. Dobry sprzęt, szybkie łącze...?
        > Prędzej czy później netkable zawitają pod masowe strzechy, to i słuchaczy
        > mogłoby być wielu. Czy w dobie wolnego internetu nie mógłbyś zrealizować
        > marzenia?
        > :))

        Ja własciwie chciałem, żeby ludzie tego też w samochodach słuchali... Kompletnie się nie znam na
        informatyce i sprzęcie z tym związanym, ale będę musiał to przemysleć, to ciekawy pomysł...

        • petelka Re: Zoppoter o Poranku ;)) 24.04.02, 08:45
          zoppoter napisał(a):

          > Ja własciwie chciałem, żeby ludzie tego też w samochodach słuchali... Kompletni
          > e się nie znam na
          > informatyce i sprzęcie z tym związanym, ale będę musiał to przemysleć, to cieka
          > wy pomysł...

          Zoppoter, zajrzyj na trojmiasto.pl. Tam właśnie piszą o internetowej rozgłośni
          studentów PG.
          Pozdrawiam:)))
          >

          • zoppoter Re: Zoppoter o Poranku ;)) 24.04.02, 13:15
            Intenetowe radio...
            Jakieś to takie... sztuczne, niedostępne... mało radiowe...
            Sam nie wiem.
            • iwa.ja moje malutkie.. 26.04.02, 22:44
              • iwa.ja Re: moje malutkie.. 26.04.02, 22:47
                Za wcześnie wcisnelam!!! spełni sie za kilka godzin. Będę w górach!!! a teraz
                ładuję akumulatory i słucham poloneza z "Oniegina". Życie jest cudo!
                • lucy_z Re: moje malutkie.. 27.04.02, 00:08
                  iwa.ja napisał(a):

                  > Za wcześnie wcisnelam!!! spełni sie za kilka godzin. Będę w górach!!! a teraz
                  > ładuję akumulatory i słucham poloneza z "Oniegina". Życie jest cudo!

                  Iwa:)) Baw się dobrze!!!:))) Niech Ci pogoda sprzyja, niech Ci humor dopisuje,
                  w co nie wątpię;))))) Wracaj zdrowo!!! :)))
                  • flybylot1 Re: moje malutkie.. 29.04.02, 06:38
                    Tz bym sie przylaczyl, ale pewnie juz wyjechala...:(
                    • Gość: les1 Re: moje malutkie.. IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 29.04.02, 22:55
                      iwuniu... teraz to sie naprawde zalamalem...Tobie sie paluszek "omsknal"???
                      Pewnie wzgledem tego wyjazdu...
                      Mam nadzieje, ze pogoda dopisala?
                      Nie ma nic lepszego jak cieply sloneczny dzien na lonie natury!...
                      Hmm... juz nie dlugo i ja tak pofestuje...
                      Usmiechy...
                      • Gość: lucy_z Moje marzenia........ IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 22:10
                        Marzę o tym, żeby nie pokazywali się na naszym forum chorzy osobnicy:((((((
                        O kim piszę, każdy wie!!!!! Mam nadzieję, że też nikt ich nie czyta. Po raz
                        drugi piszę o tym, że jest mi po prostu wstyd i przykro.
                        Fatygować się z zagranicy, żeby tak ziać nienawiścią. A później dziwimy się, że
                        mamy złą opinię:(((
                        • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 08.05.02, 22:27
                          Lucy, to jest folklor, albo, jak kto woli, koszty handlowe. Niestety, jak
                          pokazuje chociażby POLSKA SCENA POLITYCZNA, są i tacy, i tacy. I wszyscy
                          uważają, że mają rację. A skąd wiadomo, że ja mam rację na przykład? Dlatego,
                          ze to ja?!!! Już kiedyś barwny były prezydent powiedział, że demokracja to
                          niebezpieczne narzędzie i nie można go dawać wszystkim...Niestety, jeżeli
                          myślisz podobnie jak ja (a jestem tego pewna), to musisz się okopać, zbierać
                          innych myślących podobnie i edukować, edukować, edukować. Myślę, że zejdzie nam
                          na to jeszcze przynajmniej jedno pokolenie. Chociaż ostatnie wybory we Francji
                          pokazały, ze proces ten może trwać znaaaaaacznie dłużej...
                          A w ogóle, czy ktoś się zastanawiał, jak oddzielić "prawdziwego Polaka" od
                          Żyda? Czy przypadkiem wszyscy nie jesteśmy kundlami w którymś pokoleniu? Czy
                          przeprowadzanie linii demarkacyjnej między Aryjczykami i nie - Aryjczykami ma w
                          XXI jakikolwiek sens? Niestety (a może stety), i nasi pradziadowie mieli duży
                          temperament (z czego zresztą Polacy słyną) i wchodzili w interakcje (że to tak
                          w miarę elegancko nazwę) z kucharkami i stangretami.
                          Moja śp. babcia zawsze mówiła, że kucharka i stangret to mentalność a nie
                          pochodzenie. Babcia, że wspomnę, miała baaardzo polskie papiery i krew raczej
                          niebieską. Wiedziała, co mówi. Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami.
                          • Gość: lucy_z Re: Moje marzenia........ IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 22:41
                            iwa.ja napisał(a):

                            > Lucy, to jest folklor, albo, jak kto woli, koszty handlowe. Niestety, jak
                            > pokazuje chociażby POLSKA SCENA POLITYCZNA, są i tacy, i tacy. I wszyscy
                            > uważają, że mają rację. A skąd wiadomo, że ja mam rację na przykład? Dlatego,
                            > ze to ja?!!! Już kiedyś barwny były prezydent powiedział, że demokracja to
                            > niebezpieczne narzędzie i nie można go dawać wszystkim...Niestety, jeżeli
                            > myślisz podobnie jak ja (a jestem tego pewna), to musisz się okopać, zbierać
                            > innych myślących podobnie i edukować, edukować, edukować. Myślę, że zejdzie nam
                            >
                            > na to jeszcze przynajmniej jedno pokolenie. Chociaż ostatnie wybory we Francji
                            > pokazały, ze proces ten może trwać znaaaaaacznie dłużej...
                            > A w ogóle, czy ktoś się zastanawiał, jak oddzielić "prawdziwego Polaka" od
                            > Żyda? Czy przypadkiem wszyscy nie jesteśmy kundlami w którymś pokoleniu? Czy
                            > przeprowadzanie linii demarkacyjnej między Aryjczykami i nie - Aryjczykami ma w
                            >
                            > XXI jakikolwiek sens? Niestety (a może stety), i nasi pradziadowie mieli duży
                            > temperament (z czego zresztą Polacy słyną) i wchodzili w interakcje (że to tak
                            > w miarę elegancko nazwę) z kucharkami i stangretami.
                            > Moja śp. babcia zawsze mówiła, że kucharka i stangret to mentalność a nie
                            > pochodzenie. Babcia, że wspomnę, miała baaardzo polskie papiery i krew raczej
                            > niebieską. Wiedziała, co mówi. Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami.

                            Cóż więcej mogę Iwa do tego dodać??? NIc!!! Zawarłaś w tym moje
                            przemyślenia,mam takie samo zdanie:)))
                            Czy spotykam osobników o innym myśleniu niż Ty czy ja??? Oczywiście. Wystarczy
                            popatrzeć na to co się dzieje na scenie politycznej nie mówiąc już o naszym forum.
                            Ale ja się z tym nie mogę pogodzić, choroba!!!!!!:(((((
                            • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 08.05.02, 22:50
                              Lucy, ale ja się ciągle uczę, że nie mam monopolu na nieomylność. To jest,
                              oczywiście, bardzo bolesna nauka, ale trzeba się z tym pogodzić. To mniej
                              więcej to samo, kiedy na ulicy w Chicago szła na mnie rozłożysta Murzynka, szla
                              na mnie, na konfrontację, chociaż jej nie było po drodze. I wiesz, ustąpiłam
                              jej. Sa to takie małe kroczki, kiedy ustępujemy. Ale pa pryncypiam, jamais!
                              Oddzielmy małe kroczki od dużych. Niech się różne narzędzia ogrodnicze tu
                              plenią. I co z tego? Zawrócą bieg Wisły? Gwarantuję Ci, że NIGDY!
                              A tak poza tym, uwielbiam muzykę "murzyńską". Sama to śpiewam. Sombre
                              świadkiem.
                              • Gość: sombre Re: Moje marzenia........ IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 08.05.02, 23:07
                                Oj tak tak, potwierdzam.
                                "Summer time" w oparach dymu o drugiej w nocy był mistrzowski. :)
                                • Gość: lucy_z Re: Moje marzenia........ IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 23:12
                                  Gość portalu: sombre napisał(a):

                                  > Oj tak tak, potwierdzam.
                                  > "Summer time" w oparach dymu o drugiej w nocy był mistrzowski. :)

                                  Sombre:) Ty się nie czaj tylko opowiadaj, opowiadaj!!! Oczywiście w wątku o
                                  Beskidzie:)
                              • Gość: lucy_z Re: Moje marzenia........ IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 23:08
                                iwa.ja napisał(a):

                                > Lucy, ale ja się ciągle uczę, że nie mam monopolu na nieomylność. To jest,
                                > oczywiście, bardzo bolesna nauka, ale trzeba się z tym pogodzić. To mniej
                                > więcej to samo, kiedy na ulicy w Chicago szła na mnie rozłożysta Murzynka, szla
                                >
                                > na mnie, na konfrontację, chociaż jej nie było po drodze. I wiesz, ustąpiłam
                                > jej. Sa to takie małe kroczki, kiedy ustępujemy. Ale pa pryncypiam, jamais!
                                > Oddzielmy małe kroczki od dużych. Niech się różne narzędzia ogrodnicze tu
                                > plenią. I co z tego? Zawrócą bieg Wisły? Gwarantuję Ci, że NIGDY!
                                > A tak poza tym, uwielbiam muzykę "murzyńską". Sama to śpiewam. Sombre
                                > świadkiem.

                                A ja ciągle w ludziach widzę dobre cechy. I zawsze staram się kogoś
                                usprawiedliwiać;)Zawsze zastanawiam się co kieruje takim osobnikiem ??? Pewno, ze
                                patentu na nieomylność nie mamy. Może świat byłby nudny gdyby wszyscy byli
                                tolerancyjni, dobrzy, wyrozumiali???
                                :)))))

                                Iwa:) Lepiej opowiedz jakąś historyjkę- przygodę? z Beskidu Niskiego,o! :)
                                • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 08.05.02, 23:14
                                  Tak sobie improwizowałam vocalem, w bardzo sprzyjających okolicznościach...
                                  • Gość: lucy_z Re: Moje marzenia........ IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 23:18
                                    iwa.ja napisał(a):

                                    > Tak sobie improwizowałam vocalem, w bardzo sprzyjających okolicznościach...

                                    A czy nasi panowie sprawili się w śpiewie no i nie tylko w śpiewie???
                                    • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 08.05.02, 23:21
                                      Lucy, o co Ci chodzi? Sprawdzili się, o Jezu, jak się sprawdzili! O wiele
                                      chodzi o śpiew, to mniej, ale całokształt, owszem. A Sombre, gdzieś Ty?!
                                      • Gość: sombre Re: Moje marzenia........ IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 08.05.02, 23:42
                                        Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                                        > A czy nasi panowie sprawili się w śpiewie no i nie tylko w śpiewie???

                                        Lucy, no wiesz! ;))
                                        Li o śpiew, to ja nie znaju piewajek pa russki :((
                                        Ale spodobał mi się wielce hymn beskidzki.
                                        A okoliczności bluesowe były sprzyjające ze względu na gitarzystę, jego
                                        warsztat i osobowość.
                                        • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 09.05.02, 00:05
                                          Hymn beskidzki? Sombre, co masz na rozumie?
                                          • Gość: sombre Re: Moje marzenia........ IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 09.05.02, 00:28
                                            Yyyy, znaczy się hymn gdańskiego SKPG "We wtorek w schronisku po sezoooonie ..."
                                            Po powrocie długo to za mną chodziło. A teraz ja muszę iść spać. Branoc:)
                                        • Gość: lucy_z Re: Moje marzenia........ IP: *.com / 192.168.0.* 09.05.02, 00:55
                                          Gość portalu: sombre napisał(a):

                                          > Gość portalu: lucy_z napisał(a):
                                          >
                                          > > A czy nasi panowie sprawili się w śpiewie no i nie tylko w śpiewie???
                                          >
                                          > Lucy, no wiesz! ;))
                                          > Li o śpiew, to ja nie znaju piewajek pa russki :((
                                          > Ale spodobał mi się wielce hymn beskidzki.
                                          > A okoliczności bluesowe były sprzyjające ze względu na gitarzystę, jego
                                          > warsztat i osobowość.

                                          Sombre, tylko tak się przekomarzam ;) Wierzyłam, ze się dobrze będziecie
                                          sprawdzać w każdej dziedzinie !!!:)
                                          • flybylot1 Re: Moje marzenia........ 09.05.02, 07:20
                                            No i patrzcie, nie dopuscily mnie Nasze Piekne Panie (NPP) do glosu i zapomnialem co waznego chcialem zapodac.
                                            Ale sobie przypomne... albo i nie... O, juz wiem - szlo mi o aryjskosc itp bzdury. Kiedys, lata temu, byl w Chicago
                                            Tadeusz Konwicki. Podczas niezle zakrapianej imprezki u przyjaciol Mistrz zauwazyl - mial slusznosc - ze kazdy
                                            z nas "ma swojego Zyda". Tak, jestesmy kundlami: dla przykladu - w moich zylach napewno plynie krew
                                            ormianska, hiszpanska, ukrainska (u moich krewnych we Lwowie wisi na scianie niedzwiedzia skora, a na niej
                                            drzewo genealogiczne [moja sp. mama mowila "ginekologiczne"], gdzie Polacy znaczeni byli bialymi, a Rusini
                                            czerwonymi listkami; zapewniam, bylo pol na pol). Innych nie znam, ale pewnie tez sa tam jakies smaczki w
                                            rodzaju niemieckiej lub czeskiej (tzw. protoplasta rodu, Kajetan, pochodzil z Rybnika na Slasku, a wiec...). A ze
                                            krew w nas grala goraca, to i pewnie znalazla sie jakas Ryfka, jakis Mosze... I coz w tym zlego? Mieszanie krwi
                                            zawsze wychodzi na dobre.
                                            Pozdrawiam, Piotr
                                            • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 14.05.02, 22:29
                                              Wątek sie wchłonął w otchłani innych wątków, szarpiących myśli i zmysły
                                              forumowiczów. Muszę jeszcze raz przeczytać to zdanie. Sama wymyśliłam, a więc
                                              bardzo mi się podoba. Chociaż, gdzie mu do..."myśl w własne wątpia zapuściła
                                              szpony. I gryzie siebie samą w swej własnej otchłani. Lecz myśl ta czyja? Samo
                                              się nie myśli. Tak jak grzmi samo i samo się błyska".
                                              A przede wszystkim, dlaczego zawsze są jakieś marzenia? Czy nigdy nie ma takiej
                                              sytuacji, że osiągamy stan szczęśliwości TOTALNEJ? Co to za głupie stworzenie:
                                              człowiek!
                                              (Nie zżynałam z Kafki ani innego Sarte'a...)
                                              • flybylot1 Re: Moje marzenia........ 15.05.02, 07:24
                                                Masz racje, Iwo, odeszlismy daleko od watku, ale tak to juz jest, ze nagle wlazi ktos, kto burzy caly
                                                porzadek rzeczy i trzeba udowadniac, ze nie jest sie koniem. Moje najwieksze - zawsze - marzenie, to
                                                spacer w Oliwskie Lasy. Tu, w stanie Illinois, lasy sa obrzydliwie podmokle, zawsze masz pod butami
                                                bloto, nawet w najsuchsze lato, rzeki sa strumieniami tegoz blota, a dostepu zwykle bronia tablice z
                                                napisem "No trespassing". Ble... Tak wiec, gdy tylko uda mi sie wpasc na chwile do Dreidorfu, gnam
                                                na ulice Polanki i stamtad czynie wypady w glab tego cudownego lasu... Wiesz po co? Zeby stwierdzic
                                                raz jeszcze, ze mysmy sie nie zestarzeli, ale drzewa baaaardzo urosly. :)))))))))))
                                                Pozdrawiam, Piotr
                                              • Gość: petelka Re: Moje marzenia........ IP: 213.192.80.* 15.05.02, 10:56
                                                iwa.ja napisał(a):

                                                > A przede wszystkim, dlaczego zawsze są jakieś marzenia? Czy nigdy nie ma takiej
                                                sytuacji, że osiągamy stan szczęśliwości TOTALNEJ? Co to za głupie stworzenie:
                                                > człowiek!

                                                A jak może istnieć szczęście bez marzeń? Jak? Szczęście zawiera się w samym
                                                dążeniu do niego, no może w pierwszej radości osiągnięcia celu. A potem? Potem
                                                powszednieje i biada temeu, kto nie znajdzie następnego i następnego marzenia. A
                                                przecież gdyby nie marzenia i dążenia do ich realizacji nie byłoby rozwoju
                                                ludzkości....
                                                Pozdrawiam i życzę pięknych marzeń:)))))



                                                • orca Re: Moje marzenia........ 15.05.02, 12:36
                                                  bardzo podoba mi sie pomysl, aby opisywac prawdziwe marzenia. Bo nie moge
                                                  nazwac marzeniem czegos co jest wynikiem reklam i mody.
                                                  Ja chcialabym zobaczyc wodospady Iguasu. Jest to jedno z moich marzen, ale
                                                  najmniej prawdopodobne. Praktycznie wcale.
                                                  Ale Chinczyscy chyba slusznie mawiaja: uwazaj czego pragniesz, bo moze sie
                                                  spelnic.
                                                  • Gość: Carioca Re: Moje marzenia........ IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.02, 21:53
                                                    orca napisał(a):

                                                    > Ja chcialabym zobaczyc wodospady Iguasu. Jest to jedno z moich marzen, ale
                                                    > najmniej prawdopodobne. Praktycznie wcale.
                                                    > Ale Chinczyscy chyba slusznie mawiaja: uwazaj czego pragniesz, bo moze sie
                                                    > spelnic.


                                                    Znam inne powiedzonko ( nasze ) : Jezeli Bogowie chca nas ukarac - spelniaja
                                                    nasze marzenia.

                                                    Tu zaryzykuje - marze o tym, zeby nie pamietac tych smutnych chwil/dni/lat, a
                                                    pamietac tylko te piekne i mile sercu chwile/dni/lata...a nadchodzace spedzic
                                                    tylko w usmiechu i radosci !.
                                                    Nie realne - prawda ?.


                                                  • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 15.05.02, 22:42
                                                    Orka, gdzie są te wodospady?!!! Pierwsze słyszę. Ale jak tak, to wpisuję je to
                                                    katalogu i moich marzeń...
                                                  • flybylot1 Re: Moje marzenia........ 16.05.02, 07:10
                                                    Wodospady Iguacu znajduja sie na granicy Brazylii i Argentyny. Maja wysokosc 84 m i dlugosc ok. 4
                                                    km., a znane powinny ci byc z wspanialego filmu z De Niro "Misja" o jezuickim "panstwie" w dzungli.
                                                    To jeden z najpiekniejszych zakatkow swiata. Bylem, polecam, szczegolnie od strony brazylijskiej, to
                                                    robi wrazenie!
                                                    Calusy, Piotr
                                                  • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 16.05.02, 07:39
                                                    O Boże!!! Nie wiedziałam, że chodzi właśnie o te wodospady. A przecież
                                                    przed "Misją" zawsze leżę krzyżem. To jeden z kilku filmów, które zawsze mam
                                                    przy sobie, na przekąskę (jak "Blaszany bębenek" z książek). A muzyka z tego
                                                    filmu!!!!
                                                    No, to w takim razie dopisuję ww. miejsce do mojego katalogu marzeń i naciskam
                                                    na pedały, żeby popracować silniej, szerzej, głębiej, wydajniej i cholera jak
                                                    jeszcze, żeby zarobić na dłuuuuugą emeryturę, podczas której....
                                                    (Piotr, ponawiam zapytanie o @.)
                                                  • orca Re: Moje marzenia........ 16.05.02, 10:57
                                                    Ciesze sie, ze nie jestem odosobniona w tym marzeniu.
                                                    No to teraz, trzeba zabrac sie za pisanie afirmacji :-)
                                                    Potem czekac na gwiazdke z nieba.
                                                    Nie czytalam zadnego poradnika jak byc szczesliwym itp., ale wpadlo mi w rece
                                                    oryginalne wydanie "Dilbert future" Scota Adamsa. Ksiazka jest swietna.Na koncu
                                                    autor napisal bez ogrodek, ze jego sukces wzial sie z stad, ze jego przyjaciel
                                                    powiedzial mu, aby sprobowal pisac afirmacje. Mr Adams posluchal i jest teraz
                                                    slawny i bogaty. Obecnie odnosi tez sukcesu w branzy spozywczej-tez dzieki
                                                    afirmacjom.
                                                    Nie chce mi sie wierzyc, ze to prawda. Chlop ma poprostu szczescie w zyciu i
                                                    tyle.


                                                  • orca Re: Moje marzenia........ 16.05.02, 12:41
                                                    > To jeden z najpiekniejszych zakatkow swiata. Bylem, polecam, szczegolnie od str
                                                    > ony brazylijskiej, to
                                                    > robi wrazenie!
                                                    > Calusy, Piotr

                                                    Dopiero teraz dotarlo do mnie co napisales. Ty TAM Byles!
                                                    Niewiarygodne! Nie, zebym nie wierzyla, ale nigdy nie bralam pod uwage realizacji
                                                    tego marzenia. A tu prosze, Polak i TAM byl. To jest mozliwe.
                                                    Wysililam sie i znalazlam nawet oferty wycieczek w internecie. W zyciu bym nie
                                                    przypuszczala, ze tam sa wycieczki!
                                                    Dzieki Wam moze zabiore sie do realizacji marzenia! Dzieki!!!
                                                  • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 16.05.02, 16:27
                                                    Orka, a masz jakieś informacje, że to niby ile kosztuje, kiedy, ile trwa? Bo
                                                    może nie warto z tym pomyslem czekać do emerytury!!!
                                                  • orca Re: Moje marzenia........ 16.05.02, 17:48
                                                    Jasne iwa.ja, ze nie ma co czekac!
                                                    Zerknelam tylko na oferte jednego biura. Oferuje wycieczke do Rio de J. i przy
                                                    okazji wodospady- chyba 9 dni za ok 1400 usd, ale nie pamietam dokladnie. Mysle
                                                    jednak, ze za taka kase to mozna zorganizowac to samemu i posiedziec tam
                                                    znacznie dluzej. Bilet lotniczy do Rio w promocji ok 600usd.
                                                    Moj przyjaciel byl w ubieglym roku w Rio. To byla jego wymarzona wycieczka. B
                                                    dlugo oszczedzal, zadluzyl sie, ale dal rade. Na pewno Piotr, ktory tam byl
                                                    moglby nam wiecej powiedziec.
                                                    Trzeba zaczac oszczedzac.
                                                    To dzisiaj na kolacje chleb ze smalcem..?
                                                  • flybylot1 Re: Moje marzenia........ 17.05.02, 03:22
                                                    No, ode mnie, z USA, wycieczka do Rio, Manaus i Iguacu kosztuje koszmarnie drogo (prawie 3 tys
                                                    zielonych). Mnie sie udalo taniej, ale dlatego, ze wzialem kabine na statku handlowym z Baltimore do
                                                    Sao Paulo, a stamtad pociagiem do Kurytyby i dopiero tam wykupilem wyycieczke do jezuickich misji i
                                                    wodospadow. Tak ze w sumie "opedzilem" sie jakimis 12 setkami. Z Europy jest napewno taniej.
                                                    Czy wiecie, ze tam zyje wielu Polakow? W wiekszosci nie mowia juz po polsku (lub slabo) i sa
                                                    strasznie biedni. Dobrze, ze klimat pozwalajacy mieszkac byle jak, byle dach nad glowa (bo czesto
                                                    leje) byl.
                                                    W takim urokliwym miasteczku Araucaria, gdzie glowna ulica pnie sie lagodnie pod gorke i czasami
                                                    zamienia sie w schody, do godz. 9. rano nic sie nie dzieje. O tej godzinie otwieraja sie kafejki, a
                                                    kafejkowe ogrodki zapelniaja odziani na bialo panowie w kapeluszach "panama". Siadaja, zakladaja
                                                    noge na noge, pija drobnymi lyczkami kawe (bo filizanka jak naparstek, a na druga pozwolic bedzie
                                                    sobie mozna dopiero jutro), pala miejscowe cygara i czytaja gazety. Gdzies po godzinie ruszaja do
                                                    biur i urzedow pytac o posade. O 12 w poludnie jest juz znow pusto i sennie...
                                                    Jeden z takich poszukiwaczy pracy, Polak zaprosil mnie do siebie. Mieszka jakies 6 km za miastem.
                                                    Najpierw podwiozl nas zaprzezony w osiolka woz, potem troche szlismy, troche jechalismy jakas
                                                    polciezarowka targajac ogromniasta kisc bananow, ktora kupilem za 2 dolce od metysa�kabokla
                                                    (kabokle zyja w i z dzungli - on pewnie te kisc scial gdzies w glebi lasu i tyle). Dom byl wielkosci
                                                    garazu, mial sciany do polowy wysokosci i blaszany dach. Poza piecem byly tam tylko chamaki i jeden
                                                    prosty stol. Ale byl wielki, wiejski chleb, byly jaja, byl rosol z kury i domowej roboty makaron. Potem
                                                    siedzielismy na progu i gadalismy o Polsce, w ktorej on byl (po raz pierwszy w zyciu) 12 lat temu.
                                                    Z Fos do Iguacu i Araucarii jechalem juz luksusowo samochodem nad Atlantyk do miejscowego
                                                    kurortu, ktorego nazwa wyleciala mi z glowy (zreszta nic nadzwyczajnego). Droga wypadla nam przez
                                                    niewielki Park Narodowy, ktorego atrakcjami sa araukaria brazyliana przepiekne drzewo o wys. do 50
                                                    m i cudownych, aksamitnych szpilkach (u nas odmiana tylko doniczkowa) oraz kaniony. Trudno to
                                                    opisac - wyglada jakby jakis olbrzym, miliony lat temu, polozyl na ziemi wielgachna plyte kamienna
                                                    (rozmiary 3 na 5 km, wys. ze 350 m), a nastepnie przy uzyciu kilofa porozbijal na kawalki. W rezultacie
                                                    powstal swoisty labirynt korytarzy. Idzie sie po plaskim, a po bokach wyrastaja ogromne sciany.
                                                    A wracajac do Iguacu - dwa wrazenia dominuja: huk zywiolu i wieczna mgla z rozbitej na pyl rzeki.
                                                    Zreszta nie da sie zbyt blisko podejsc, a na punktach najlepszych widokowo zawsze tlum ludzi. Mozna
                                                    podplynac albo obleciec helikopterem, ale to sporo kosztuje. A wodospady robia i tak wrazenie, przy
                                                    ktorym slynna Niagara wysiada...
                                                    Pozdrawiam, Piotr
                                                  • orca Re: Moje marzenia........ 17.05.02, 20:14
                                                    Bardzo ciekawie to opisales.Najciekawsze sa takie wlasnie podroze, a nie
                                                    wycieczka "all inclusive". Martwi mnie tylko, ze jest tam tylu turystow. A mi
                                                    sie marzyly dziwicze tereny. Tak na marginesie, jest tam McDonald?
                                                  • flybylot1 Re: Moje marzenia........ 18.05.02, 01:58
                                                    O qurcze, aleś mnie zaskoczyła! Nie widziałem, nie, chyba nie ma... W Sao Paulo sa, ale przy
                                                    wodospadach nie widziałem.
                                                    A tak na marginesie - jak szukasz dziewiczych terenów, to powinnaś wybrać raczej wodospad Salto
                                                    Angel w Wenezueli (wiesz, ten najwyższy na świecie), bo tam się najpierw płynie rzeką, a potem kilka
                                                    dni z maczetą w ręku przez bardzo gęstą i baaaardzo kolczastą selwę. Nie byłem, ale słyszałem...
                                                    Pozdrawiam
                                                  • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 22.05.02, 23:30
                                                    Orca, a nie myślałaś, żeby zrobić jakąś regularną wyprawę? Ze sponsorami i tak
                                                    dalej...Bo to strasznie drogo. W parę osób, jakoś tak...
                                                  • belissarius Re: Moje marzenia........ 23.05.02, 06:27
                                                    Ale ci się wyczyny marzą, no no! :)))
                                                    Piotr
                                                  • orca Re: Moje marzenia........ 24.05.02, 17:30
                                                    Iwa, a skad wziasc sponsorow? Nigdy nie bylam na sponsorowanej wyprawie. Ale
                                                    pomysl podoba mi sie bardzo!
                                                    Znalazlam tez na www.orinocotours.com swietna stronke o wyprawie do wodospadu
                                                    Angel, o ktorej pisal Piotr.
                                                    Szkoda, ze nie ma fundacji wspomagajacej marzycieli..
                                                  • belissarius Re: Moje marzenia........ 25.05.02, 08:47
                                                    Za dzien lub dwa dam Ci namiar...
                                                    Piotr
                                                  • orca Re: Moje marzenia........ 26.05.02, 19:09
                                                    Nie moge sie doczekac co takiego wymyslisz.
                                                  • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 26.05.02, 19:12
                                                    Ja też kombinuję, Orca. Znam takich, co zwiedzili w ten sposób cały świat.
                                                    Muszę sie z nimi skontaktować. Ale nie spieszy nam się na razie, prawda?
                                                  • orca Re: Moje marzenia........ 26.05.02, 23:52
                                                    Pewnie, ze nie. Do emerytury jeszcze daleko, a jakby co to i na emeryturze damy
                                                    rade. Na starosc na pewno zafunduje sobie jakas wyprawe. Umrzec, gdzies w
                                                    gorach, w oddali moze szumiec wodospadzik, no i koniecznie spiew ptaszkow..
                                                    Hi, pewnie skonczylabym zagryziona przez jakas hiene.

                                                  • belissarius Re: Moje marzenia........ 27.05.02, 06:38
                                                    Bleee, paskudna śmierć. Pomyśl - leżysz słabnąca pod jakimś krzakiem, ani ręką, ani nogą, a tu
                                                    podchodzi taka chiena i najpierw podżera ci nóżkę, potem rączkę, a na koniec, na żywca, zaczyna
                                                    wgryzać się w piersi lub brzuch... Co to, to nie. Ja tam wolę jak mój dziadek - spokojnie, podczas
                                                    poobiedniej drzemki. A nawiasem to na emeryturze nie będzie ci się chciało wędrować po jakichś
                                                    zakazanych kątach... :)))))))
                                                    Piotr
                                                  • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 27.05.02, 07:51
                                                    Ej Wy, prosze w tej chwili odgonić tę hienę! Co za myśli! Ja tylko dodam, że
                                                    chciałabym kiedyś tak jak Wanda Rutkiewicz...
                                                    Piotrek, nie masz racji, że na emeryturze i tak dalej. To zalezy od
                                                    egzemplarza. Ja w każdym razie, jeżeli w ogóle kiedyś udam się na emeryturę,
                                                    spędzę ją krótko i aktywnie (bo się zagonię na śmierć).
                                                    A zresztą nie wiem. Obiecałam córce, że jak będę na emeryturze, to jej zrobię
                                                    obrus na szydełku. A to może potrwać. W razie czego, orca, zabieramy na statek
                                                    nici i szydełka, dobrze...?
                                                    Nie lubię poniedziałkow, ale dzisiejszy powinien być fajny. Czego i Wam zyczę.
                                                  • lucy_z Re: Moje marzenia........ 27.05.02, 08:43
                                                    iwa.ja napisał(a):

                                                    > Ej Wy, prosze w tej chwili odgonić tę hienę! Co za myśli! Ja tylko dodam, że
                                                    > chciałabym kiedyś tak jak Wanda Rutkiewicz...
                                                    Brrrrrr Iwa, popieram, jeżeli chodzi o hienę!!! Zdecydowanie!!!
                                                    Jeżeli chodzi o Wandę to znałam ją... i nie popieram, zdecydowanie nie:(((
                                                    Trzeba zawsze brać pod uwagę tych co zostają!!!Dobrze, że to żarty:))

                                                    Nie lubię poniedziałkow, ale dzisiejszy powinien być fajny. Czego i Wam zyczę.

                                                    A , właśnie, dzień dobry, poniedziałkowo:) Będzie on dniem bardzo, bardzo
                                                    sympatycznym, jestem pewna:))
                                                  • belissarius Re: Moje marzenia........ 28.05.02, 07:37
                                                    Ja mam ten niefart (kiedyś wam opowiem, jak wygłupiłem się z fartem w gazecie :) ), że włączam się
                                                    do waszych rozmów wtedy, gdy wszyscy smacznie śpicie lub udajecie się do tych wstrętnych miejsc
                                                    zwanych ogólnie pracą. Ale uczciwie odpowiadam:
                                                    1. Andrzej Piętowski, uczestnik pionierskiej wyprawy do kanionu Colca, odkrywca żródeł Amazonki,
                                                    mógłby taką wyprawę zorganizować. Właśnie jest w Chicago z cyklem odczytów sponsorowanych
                                                    przez Field Museum of Natural History i National Geographic. Spróbuję go zagadnąć, a także zdobyć
                                                    jego adres internetowy;
                                                    2. Ja też się piszę! Będę machał maczetą aż miło!
                                                    :::)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • orca Re: Moje marzenia........ 28.05.02, 22:25
                                                    Hip Hip! Hura!!!!!!! :-)
                                                  • iwa.ja Re: Moje marzenia........ 28.05.02, 22:47
                                                    Święte słowa, orca!!!!Belissarius, tfu, flybylot, tfu, Piotrek, jesteś (i
                                                    będziesz) wielki. O właśnie. Piotr Wielki...
                                                  • belissarius Re: Moje marzenia........ 29.05.02, 06:45
                                                    Próbowałem skontaktować się z Andrzejem dzisiaj, ale jest nieosiągalny... Na razie :))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka