Dodaj do ulubionych

Napady w SKM

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:58
To jest koszmar co sie dzieje, ale trzeba tez docenic ze zarzadzajacy SKMka
ostatnio zauwazyli problem.
Obserwuj wątek
    • Gość: JARO Re: Napady w SKM IP: *.attu.pl 26.01.05, 02:03
      Zaloze sie,ze wszystkie 'występki' nie sa informowane do opinii publicznej!
      bodajze w sierpniu, o 5tej nad ranem doszlo do "pchania nozem", czego swiadkiem
      byla moja kolezanka. Pociag zostal za3many w okolicy Oliwy. Bandyci zbiegli,
      natomiast pociag, jak i konający mlody chlopak czekali na pogotowie..
      Szkoda słów na to wszystko. Jedyne, co sie nasuwa na mysl, to..brak pewnego
      jutra :(
    • Gość: mm Re: Napady w SKM IP: *.cinci.rr.com 26.01.05, 02:05
      marze o tym aby wprowadzic w Polsce kare smierci -po prostu kare
      smierci !!!!!!!! za takie jak opisany i inne jeszcze gorsze wystepki ktore
      uchodza na sucho, Polska to kraj gdzie wszystko jest dozowlonie, nie boje sie
      napasci slownej tych ktorzy beda mnie wpychac do piekla za moja opinie czy
      odwolywac sie do jakiegos morale, czy powolywac sie na jakies jeszcze inne
      prawo , nozownicy, czy dresiaze z nozami to nie sa nawet zwierzeta, to nie sa
      tez ludzie, wszystkich zaczynajacych pluc na mnie pozdrawiam i zycze
      nozownika albo nawet kilku jezeli to takie super przy wlasnym gardle
    • Gość: Kajetan Wrobel Re: Napady w SKM IP: *.cc.shawcable.net 26.01.05, 05:55
      Jeszcze gorsze problemy z przestepczoscia, w tym z napadami w kolejce podziemnej
      mial swego czau Nowy Jork. Pomimo ogromu tego miasta i sporych trudnosci ze
      sciganiem i unieszkodliwianiem bandytow problem rozwiazano na tyle, ze NY jest
      dzisiaj jednym z bardziej bezpiecznych miast amerykanskich. Wiele miast na
      swiecie skorzystalo z nowojorskiego modelu rozprawiania sie z przestepczoscia.
      Trojmiasto tez powinno. Nacisk opini publicznej na wladze miasta i policje
      powinien byc nieustanny. Wydaje sie, ze poza PiS politycy niespecjalnie sie
      angazuja w sprawy bezpieczenstwa obywateli.
      • makary21 Re: Napady w SKM 26.01.05, 08:13
        Powiedzmy sobie jasno ze wzor NY nie jest w Polsce dobry. Policja SOK i inne
        formacje pewnie zlapalby takich bandytow, ale .... mam wrazenie ze sad.... da
        im wyrok w zawiasach, albo tak maly ze zaliczajac arewszt beda juz mogli wyjsc
        na wolnosc albo starac sie o przedterminowe zwolnienie. w konczy ktos umorzy
        postepowanie z powodu niskiej szkodliwosci spolecznej czynu. A na sad wladze
        SKM-ki czy trojmiasta nie maja wplywu. A dodatkwo sprobouj zrobic cos takiemu
        bandycie... odrazu przekroczenie obrony koniecznej. niestety. moze wkoncu czas
        na bezwzglednosc dla bandytow. duze i szybkie wyroku, ciekz a prace w
        wiezieniach, i mozliwosc sammooborny.
        • les1 Re: Napady w SKM 27.01.05, 22:07
          Hahaha....wlasnie moj syn pisal wypracowanie szkolne na temat ...ograniczenia
          posiadania broni palnej przez osoby tzw. prywatne....:-)
          Staral sie udowodnic, ze ....posiadanie broni przez spoleczenstwo prywatne,
          zmniejsza szanse bandytow ....:-)
          Nie komentuje bo mam wlasna w tej sprawie opinie i nie wypada popierwc
          nastolatka .....wylocznie na jego slowo....;-))))))))))))
          :-)
          les1
    • Gość: Lulu SKM IP: *.univ.gda.pl 26.01.05, 08:27
      Codziennie jeżdżę do pracy SKM i przez ostatnie 4 lata tylko raz byłam
      świadkiem napadu. Swoje bezpieczeństwo w kolejce określam na 4. W godzinach
      rannych ok. 6 - 7 rzadko kiedy można spotkać SOK-istów, po południu jest już
      lepiej. Uważam, że te napady to nie jest wina kolei. To mogło się zdarzyć
      wszędzie, np. na ulicy, i co, kto wtedy byłby winny? Przechodnie, że ich akurat
      nie było? Współczuję serdecznie tym chłopakom i życzę aby tych bandziorów
      złapali.
    • Gość: Aquarius Re: Napady w SKM IP: *.crowley.pl 26.01.05, 09:57
      Z trochę innej bajki - jak wezwać pomoc, skoro w godzinach wieczorno-nocnych
      dodzwonienie się w Trójmieście na policję jest wręcz niemożliwe? Osobiście
      kiedyś przez 20 minut wysłuchiwałem komunikatu: "pogotowie policji - proszę
      czekać..." - potem się rozłączyłem, bo na szczęście sprawa nie była krytyczna.
      Kilku moich Znajomych miało podobne doświadczenia. I nawet jak coś widzisz i
      chcesz interweniować - to JAK TU WEZWAĆ TĄ POLICJĘ???!!!

      Pozdrawiam!
      • orissa Re: Napady w SKM 26.01.05, 10:33
        Gość portalu: Aquarius napisał(a):

        > Z trochę innej bajki - jak wezwać pomoc, skoro w godzinach wieczorno-nocnych
        > dodzwonienie się w Trójmieście na policję jest wręcz niemożliwe? Osobiście
        > kiedyś przez 20 minut wysłuchiwałem komunikatu: "pogotowie policji - proszę
        > czekać..." - potem się rozłączyłem, bo na szczęście sprawa nie była krytyczna.
        > Kilku moich Znajomych miało podobne doświadczenia. I nawet jak coś widzisz i
        > chcesz interweniować - to JAK TU WEZWAĆ TĄ POLICJĘ???!!!
        >
        > Pozdrawiam!


        Wcale mnie nie dziwi fakt, iż nie można się dodzwonić na Policję,
        skoro dyżurny wymienia się z kolegami z pracy pirackimi kopiami filmów dvd,
        a na dźwięk telefonu zakłada się z kolegami po którym dzwonku namolny "klient"
        sobie odpuści (przykład wzięty Komisariatu nr 8 ul.Kartuska).
        Jeśli podobne sytuacje są na każdym komisariacie to człowiek chyba szybciej
        dojdzie na piechotę na komisariat niż się dodzwoni...
        • Gość: Danziger Brak mozliwości dodzwonienia się na 997 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.01.05, 13:13
          Powodem braku mozliwości dodzwonienia się na 997 jest to, że policjanci
          korzystają z prywatnych komórek do rozmów słuzbowych dzwoniąc na 997 i blokując
          w tym czasie linie. Policja i SM mają w d...ie przypadki w SKM i inne. Dla nich
          korzystniej jest ustawić się z radarem na obwodnicy. Nawet nie pofatygują się
          na skrzyżowanie Grunwaldzkiej i Pomorskiej gdzie dresiaki wyprzedzają na pasie
          do skretu w lewo. Czemu ? - Bo to wymaga myślenia. A Policji i SM za myślenie
          nie płacą.
          • Gość: Lulu Re: Brak mozliwości dodzwonienia się na 997 IP: *.univ.gda.pl 26.01.05, 13:29
            Święte słowa. Jakiś czas temu dzwoniłam na 997 bo zauważyłam złodziei
            samochodowych. Kradzież zajęła im kilkanaście sekund, a ja kilka dobrych minut
            słuchałam komunikatu: Tu policja, ble, ble, ble... Odłożyłam słuchawkę.
    • toja3003 Brak bezpieczenstwa to powazny problem w Polsce. 26.01.05, 15:39
      Brak bezpieczenstwa to powazny problem w Polsce.
      Ilez energii z tym zwiazanej idzie na malo
      produktywne dzialania.

      Moze poszedlbym wieczorem do kina lub teatru
      albo zainwestowal w dobra kolacje gdzies na miescie
      ale nakladam sam na siebie godzine policyjna,
      bo ktos moze mi wieczorem dac pala w leb.
      Pogapie sie w telewizor, nie wydam tych pieniedzy,
      gospodarka bedzie sie wolniej krecic.

      Moze zbudowalbym dom ale nie chce w nim
      spac ze strachem, przy zapalonych swiatlach
      i czujnymi psami. Nie chce sie bac co zastane
      w moim mieszkaniu kiedy wroce z urlopu.
      A wiec wydaje sam sobie zakaz budowy.
      Nie biore kredytu, nie buduje domu,
      gospodarka bedzie sie wolniej krecic.

      Moze pojechalbym w odwiedziny do innego
      miasta ale boje sie wsiasc "do pociagu bylejakiego"
      gdzie moga mnie obrabowac.
      Wydaje sobie zakaz opuszczania mojej miejscowosci.
      Nie kupuje biletu, kolej traci klienta,
      kola PKP beda sie wolniej krecic.

      Moze kupilbym sobie samochod ale boje sie,
      czy go zastane na parkingu przed domem
      nastepnego ranka. Wystawiam sobie odmowe
      "przydzialu" pojazdu. Sprzedawcy mniej zarobia.
      Bezrobocie wzrosnie.

      Ta wyliczanke mozna dlugo ciagnac.
      Brak bezpieczenstwa to powazny problem w Polsce.
      Ilez energii z tym zwiazanej idzie na malo
      produktywne dzialania zamiast przyczyniac
      sie do rozwoju.

      w innych krajach tez sie rozne rzeczy zdarzaja
      ale sa inne normy na aktywnosc policji.
      To troche tak jak z nasza sluzba zdrowia.
      Tez mamy pogotowie tyle, ze jak
      ktos dostanie zawalu to po godzinie moze
      lczyc na pomoc, na zachodzie sa
      w (pojedynczych) minutach ustalone normy
      ile czasu ma karetka aby zjawic sie na miejscu.

      Podobnie jest z policja. Ktos robi napad na
      mala filie banku - jest na to norma
      ilu policjantow i w jakim czasie ma tam
      pojechac. Dla duzych bankow, ktore maja
      wartosciowe sejfy i oczywiscie wlasna ochrone
      maja tez gwarancje policji, ze w razie napadu w ciagu
      2-3 minut na miejscu beda specjalnie przeszkoleni
      funkcjonarisue wyposazeni m.in. w opancerzony
      transporter ze stosownym uzbrojeniem. W koncu
      za to sie placi podatki.

      A jaka rada dla nas dopoki policja jest za slaba?
      Brac sprawy w swoje rece i organizowac patrole
      obywatelskie na osiedlach. Oczywiscie zadnej
      broni itp. ale obywatel ma prawo isc na spacer
      z komorka i w razei czego zawiadomic policje.

      Niezaleznie od tego mozna dla ochrony poszczegolnych
      osiedli wynajmowac firmy ochroniarskie, kotre
      tez patrolowalyby. Gdyby chocby 50% ludzi na osiedlu
      zrzuciloby sie po pare zlotych na miesiac
      to starczyloby na sfinasowanie takich patroli.

      Oczywiscie mozemy tez nic nie robic i dalej
      czekac az bandytyzm sie calkiem rozpanoszy.

    • Gość: Valdi from Gdynia Strzelać do bandziorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 17:21
      Strzelać i jeszcze raz strzelać, może któryś w końcu się zastanowi.
    • Gość: antydres Pozabijać wszystkich dresów i będzie spokój! (nt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 20:52
    • Gość: Uczestnik Re: Napady w SKM IP: 80.51.240.* 27.01.05, 00:15
      Uczestniczylem w drugim napadzie, bylem z damienem , lecz co moglismy zrobic.
      Od razu zadzwonilem na 112 i przez okolo 1.5 min słyszalem "Pogotowie policji,
      prosze czekac na przyjecie zgloszenia". W okresie ferii zimowych jezdze czesto
      skm'ka i zauwazylem wieksza liczbe patroli w skm'kach, ale to i tak moze byc
      zamało. Chcialem dodac, że fakty sa troche skoloryzowane...
      • gyor Re: Napady w SKM 27.01.05, 21:49
        Nie ma takiej sily, ktora by nie zmusila do korzystania z polskiej komunikacji
        publicznej. Moze samolot, ale ja nienawidze lotu (za ich dawne chamstwo - i nie
        mam zamiaru odpuscic). Zawsze poruszam sie po Polsce wynajetym w Niemczech
        samochodem. Krytykom powiem tylko, ze jest to przynajmniej dwukrotnie tansze,
        niz wynajecie w Poslce. Polska policja i inne sluzby porzdkowe, to wiecej niz
        nieporozumienie. Na nikogo nigdy nie licze i od nikogo nigdy nie dostalem
        zadnej pomocy. Nie wiem, jak stac was na utrzymanie tej bandy darmozjadow. Co
        do srodkow komunikacji publicznej - brudne, niepunktualne, smierdzace,
        niebezpieczne, nieuprzejme (znaczy obsluga), trudno dostepne, trudne w obsludze
        (a sprobuj kupic wlasciwy bilet!) i wcale nie takie tanie. Slowem rozpacz. Co
        do policji - nawet nie macie pojecia, jak wyglada, zachowuje sie i pracuje
        prawdziwa policja. Najmniejszego. Prawdziwy policjant to wszzystko razem -
        uprzemy jak miekka szmata dla obywatela, szybki jak kierowca wyscigowy w
        poscigu, twardy jak skala w rozprawiez prezestepcami. No i wyszkolony. Nikt w
        Polsce, z komendantem glownym na czelu nie umie sobie tego wyobrazic. A skoro
        ten figurant nie ma wizji, to co tam robi. Kase? A koniec slowko wyjasnienia -
        wcale nie chcialem urazic was, mieszkancow, tylko tylko darmozjadow. A nuz...
        Ale to sa chyba przypadki beznadziejne.
        O, przy okazji. Wiecie jak sie wsiada do "normalnego" pociagu czy autobusu? Za
        okazaniem biletu. Po prostu, przy wejsciu do wagonu stoi konduktor i sprawdza
        bilety, pomaga znalezc miejsce, radzi... A potem roznosi gazety, przekaski,
        napoje. Za darmo, bo to jest w cenie biletu. A do autobusu wsiada sie przodem,
        gdzie jest kierowca, ktora bilety jednoczesnie przeglada. Oczywiscie, ani
        pociagiem, ani autobusem nie pojedzie wiecej pasazerow niz jest miejsc. Ale to
        juz zupelenie inna bajka.

        Mimo wszystko, zycze powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka