Dodaj do ulubionych

Czy jestes za kara smierci?

IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 17:12
Ja zdecydowanie nie, to akt barbarzynstwa zamiast tego mozna miec kare
dozywotniego wiezienia bez mozliwosci zwolnienia warunkowego.
Obserwuj wątek
    • cmd26 Re: Czy jestes za kara smierci? 02.09.01, 21:32
      Gość portalu: Witek napisał(a):

      > Ja zdecydowanie nie, to akt barbarzynstwa zamiast tego mozna miec kare
      > dozywotniego wiezienia bez mozliwosci zwolnienia warunkowego.

      jestem przeciwnikiem kary smierci. Wyjasnie moje stanowisko w oparciu o
      ekonomie :)) A wiec tak: wszystko kosztuje, rowniez pobyt w wiezieniu czekajac na
      wyrok oraz samo wykonanie egzekucji. Jakim prawem ja mam dokladac do takiej
      imprezy? Kazdy skazany powinien w czasie pobytu w wiezieniu ciezko pracowac
      (roboty publiczne) aby mogl siebie utrzymac oraz dolozyl troche do budzetu (np.:
      na Policje). Mozna by takich ludzi skierowac do prac na przyklad przy
      autostradach. Dzieki temu koszty budowy by spadly a wszyscy byliby zadowoleni.
      Czyz to nie jest proste?
    • Gość: Lucy Re: Czy jestes za kara smierci? IP: 192.168.0.* / *.swidnik.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 09:28
      > Gość portalu: Witek napisał(a):
      >
      > > Ja zdecydowanie nie, to akt barbarzynstwa zamiast tego mozna miec kare
      > > dozywotniego wiezienia bez mozliwosci zwolnienia warunkowego.
      >

      Ja też nie! Podpisuję się pod wypowiedzią Witka bo takie jest też moje
      zdanie!!!!!!!!!
      • Gość: kasia Re: Czy jestes za kara smierci? IP: *.tele2.pl 03.09.01, 09:33
        Gość portalu: Lucy napisał(a):

        > > Gość portalu: Witek napisał(a):
        > >
        > > > Ja zdecydowanie nie, to akt barbarzynstwa zamiast tego mozna miec kar
        > e
        > > > dozywotniego wiezienia bez mozliwosci zwolnienia warunkowego.
        > >
        >
        > Ja też nie! Podpisuję się pod wypowiedzią Witka bo takie jest też moje
        > zdanie!!!!!!!!!

        Ja jestem za.
        Jak sie napatrzysz na cierpienie rodziny zamordowanego w bestialski sposob,
        bezsensownie, bonp. niemial pieniedzy przy sobie, albo nie chcial oddac
        zegarka... a potem patrzy sie na twarz oskarzonego, ktory wie, ze i tak mu nic
        nie zrobia, bo: vide poprzednie wypowiedzi...
        Jestem ZA KARA SMIERCI. Ale za kara nieodwolalna. Nieuchronna i bezapelacyjna.
        • Gość: hela Re: Czy jestes za kara smierci? IP: *.*.*.* 03.09.01, 13:33
          Jestem przeciw. To nie odstraszy potencjalnych mordercow. Moze odstraszyc ich
          tylko nieuchronnosc kary, wiec najwazniejsza jest wykrywalnosc.
          • Gość: kasia Re: Czy jestes za kara smierci? IP: *.tele2.pl 04.09.01, 08:47
            Gość portalu: hela napisał(a):

            > Jestem przeciw. To nie odstraszy potencjalnych mordercow. Moze odstraszyc ich
            > tylko nieuchronnosc kary, wiec najwazniejsza jest wykrywalnosc.

            pozostaje przy swoim, ale dodam jeszcze do wykrywalnosci - skutecznosc prawa, i
            utopie absolutna w naszym skorumpowanym do cna panstwie - SPRAWIEDLIWOSC.
            • Gość: Tomasz Re: Czy jestes za kara smierci? Ten temat już był. Karać !!! IP: 193.59.192.* 05.09.01, 12:31
              Już dawno temu zainicjowałem ten wątek na tym miejscu w forum. Wypowiedzi ludzi
              były niemal jednoznaczne - uśmiercać morderców.
              Wg. OBOP-u 2/3 ludzi w Polsce jest za karą smierci.
              Tylko ci pieprzeni koruptycy chcą wejść w d... UE. I tyle.
              Bezrobotny po pewnym czasie traci prawo do bezpłatnej opieki lekarskiej,
              morderca w celi - nigdy. Zastanówcie się nad swoim chorym "humanitaryzmem"
              spece od "ochrony <życia>" !!!
              • Gość: rob Re: Czy jestes za kara smierci? Ten temat już był. Karać !!! IP: *.wrzeszcz.gda.osk.pl 05.09.01, 15:06
                jestem nie życze sobie by degenerat żył za państwowe czyli również
                moje pieniądze chyba że sam zarobi na siebie w kamieniołomach
    • Gość: KAM Oczywiście że tak IP: 195.205.37.* 05.09.01, 15:29
      Jestem za karą śmierci - głownie z przyczyn moralnych. Zainteresowanych odsyłam
      do analogicznego wątku na forum łódzkim - tam się trochę rozpisałem.
    • Gość: FRITZ Re: Czy jestes za kara smierci? IP: 195.116.73.* 05.09.01, 19:03
      CZASEM MAM WĄTPLIWOŚCI,BO ZDARZAŁO SIĘ ŻE POWIESILI NIE TEGO CO TRZEBA,ALE TAK
      NAPRAWDĘ JESTEM ZA.POPIERAM ARGUMENTY PRZEDMÓWCÓW.NIECH CI,CO BRONIĄ ZBOCZEŃCÓW
      I DEGENERATÓW POCZYTAJĄ TROCHĘ KRONIK KRYMINALNYCH,POOGLĄDAJĄ TV.NIKT MI NIE
      POWIE,ŻE SERYJNY MORDERCA-PEDOFIL NADAJE SIĘ DO ''NAPRAWY''.A NASZE WSPANIAŁE
      WŁADZE FUNDUJĄ TAKIM OSOBNIKOM SANATORIUM ZA NASZE PIENIĄDZE.PO PARU LATACH
      WYPUSZCZAJĄ NA WOLNOŚĆ ŻEBY SUKCES RESOCJALIZACYJNY MÓGŁ SOBIE DALEJ HASAĆ I
      UŻYWAĆ ŻYCIA-BO ''KAŻDEMU TRZEBA DAĆ DRUGĄ SZANSĘ''
    • Gość: szary Re: Czy jestes za kara smierci? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.09.01, 01:58
      Jestem zwolennikiem poglądu, że nikt nie ma prawa odbierać życia drugiemu. Tym
      bardziej w majestacie prawa, które podobno wymyślono, aby żyło się lepiej. Są
      inne sposoby na karanie morderców, gwałcicieli i innych zwyrodnialców.
      Zabijanie ich to akt czystej reakcji, niewiele odbiegający od ich zbrodni.
      Zwolenników bezwarunkowej i szybkiej kary ostatecznej spytam, czy słyszeliście
      historię Polaka, którego w Teksasie wrobiono w seksualne molestowanie
      dziewczynki? Siedzi od paru lat, ma siedzieć ponad 30. Gdyby tam za to
      dawali „czapę”, ciekawe jakbyś, droga Kasiu, spojrzała w oczy jego matce w
      Polsce? Zresztą w twierdzy Bushów takie przypadki się przecież zdarzają. A
      sprawa mistrza jogi z Częstochowy, wrobionego w psychiatryka przez kler
      jasnogórski? Wniosek: jak Cię zmanipulują i wsadzą, zawsze masz szansę w końcu
      dojść swych praw, jak Ci zrobią zastrzyk – możesz walczyć jedynie o dobre
      miejsce w raju...
      • Gość: Tomasz Re: milion razy TAAAK !!!! IP: 193.59.192.* 06.09.01, 10:42
        A ile jest takich pomyłek, kilka, kilkanaście ???
        A ile bestialskich morderstw, też kilka ????????????????????????????????!!!!!!!
        Twoje gościu niemordowanie w majestacie prawa kosztuje kilka tysięcy złotych na
        degenerata miesięcznie - a ile kosztuje leczenie dziecka chorego na raka w
        skali miesiąca ? Kto ma żyć - morderca czy niewinne dziecko ??????????
        Zastanów się pieprzony moralisto dla jakieś chorej zasady.
        Dobrze, że chociaż w USA wykonuje się kary śmierci, szkoda tylko, że tak
        niewiele !
        • Gość: szary Re: milion razy TAAAK !!!! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.09.01, 13:33
          Mały Kacik? Panie Tomasz, uważaj pan na słowa! Rozumiem nerwy, różnica zdań,
          ale więcej ogłady, nie prowokuj do pyskówki! Na kogo głosujemy? Na PiS
          populisty Kaczyńskiego? Redukowanie problemu kary śmierci wyłącznie do kwestii
          pieniędzy jest dla mnie nieporozumieniem. Oczywiście, że utrzymywanie
          zwyrodnialców za nasze pieniądze z chudego budżetu nie jest ok. , ale czy to
          wystarczy, aby zachowywać się tak samo, jak ludzie, których się uważa za
          najgorsze szmaty? Nie muszą się byczyć w więzieniach, można ich zapędzić do
          cięzkiej roboty na rzecz społeczeństwa. Wszystko jest kwestią organizacji
          systemu. Jeśli jest niewydolny, trzeba go poprawiać,a nie sięgać po nieludzkie
          metody. A może dla oszczędności na chore dzieci zlikwidować całą
          resocjalizację, zamknąć studia, studentów szkolić na katów obcinających dłonie
          złodziejom, penisy gwałcicielom itd.?
          Jak czytam „poprzednią” edycję tego tematu, to ręce opadają. Podobno żyję w
          kraju katolików, leżących na kolanach przed Watykanem?
          • Gość: Tomasz Re: kara śmierci najwyższym prawem pokrzywdzonego (zabitego) IP: 193.59.192.* 06.09.01, 13:49
            Gość portalu: szary napisał(a):
            > Mały Kacik? Panie Tomasz, uważaj pan na słowa!
            BO CO ???
            > Rozumiem nerwy, różnica zdań, ale więcej ogłady, nie prowokuj do pyskówki!
            NIE ROZUMIEM, CZYM TUTAJ PROWOKUJĘ ?
            > Na kogo głosujemy? Na PiS
            > populisty Kaczyńskiego?
            JAK CO ROKU NA UPR.
            > Redukowanie problemu kary śmierci wyłącznie do kwestii
            > pieniędzy jest dla mnie nieporozumieniem.
            NIE MÓWIĘ WYŁĄCZNIE O PIENIĄDZACH, WYSTARCZY POCZYTAĆ POPRZEDNIE POLEMIKI
            DO TEMATU O PODOBNYM TYTULE.
            > Oczywiście, że utrzymywanie
            > zwyrodnialców za nasze pieniądze z chudego budżetu nie jest ok. , ale czy to
            > wystarczy, aby zachowywać się tak samo, jak ludzie, których się uważa za
            > najgorsze szmaty? Nie muszą się byczyć w więzieniach, można ich zapędzić do
            > cięzkiej roboty na rzecz społeczeństwa. Wszystko jest kwestią organizacji
            > systemu. Jeśli jest niewydolny, trzeba go poprawiać,a nie sięgać po nieludzkie
            > metody. A może dla oszczędności na chore dzieci zlikwidować całą
            > resocjalizację, zamknąć studia, studentów szkolić na katów obcinających dłonie
            > złodziejom, penisy gwałcicielom itd.?
            PRAWO TALMUDU NIE BYŁOBY WCALE TAKIE ZŁE: NP. KARA ŚMIERCI DLA DEALERÓW,
            HURTOWIKÓW I PRODUCENTÓW NARKOTYKÓW, CO TY NA TO ???
            > Jak czytam „poprzednią” edycję tego tematu, to ręce opadają. Podobn
            > o żyję w kraju katolików, leżących na kolanach przed Watykanem?
            CO POWIESZ RODZINIE ZABITEGO, KTÓRA PO PARU LATACH WIDZI JEGO MORDERCĘ
            NA ULICY, NA ZWOLNIENIU WARUNKOWYM (KTÓRY CZĘSTO MORDUJE DALEJ)?
            TAKIE PRZYPADKI SĄ POWSZECHNIE ZNANE.
            ŻEBY POSZŁA DO KOŚCIOŁA MODLIĆ SIĘ ????????????????????????????
            MIESZASZ GOŚCIU TEMATY A ENTUZJAŚCI UE ZACIERAJĄ RĘCE!
            WSZYTSKO W IMIĘ GŁĘBOKO POJĘTEGO HUMANITARYZMU. OCZYWIŚCIE !


            • Gość: szary Re: Nie tędy droga. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.09.01, 16:29
              Gość portalu: Tomasz napisał(a):

              > NIE ROZUMIEM, CZYM TUTAJ PROWOKUJĘ ?
              Hm, to dziwne, ale służę podpowedzią:
              > Zastanów się pieprzony moralisto
              Czy w realu też w ten sposób dyskutuje kolega T.?
              Nawet na najbardziej kontrowersyjne tematy można chyba dyskutować po ludzku?
              Więcej tolerancji i spokoju - po co KRZYCZEC?
              > NIE MÓWIĘ WYŁĄCZNIE O PIENIĄDZACH, WYSTARCZY POCZYTAĆ POPRZEDNIE POLEMIKI
              > DO TEMATU O PODOBNYM TYTULE.
              Oczywiście, poprzednio poruszał kolega kwestie sprawiedliwości i pamięci ofiar,
              których oczywiście nie neguję. Ale w tej "edycji" tematu pieniądze są w Twoich
              postach kluczowym argumentem
              > PRAWO TALMUDU NIE BYŁOBY WCALE TAKIE ZŁE: NP. KARA ŚMIERCI DLA DEALERÓW,
              > HURTOWIKÓW I PRODUCENTÓW NARKOTYKÓW, CO TY NA TO ???
              Oboje zgadzamy się, że tacy ludzie robią wybitnie podłą robotę, za którą powinni
              słono zapłacić i gorzko płakać. Powtórzę się, ale napiszę to jeszcze raz: czy nie
              ma innych metod? Czy nie będziesz podobny do nich, jeśli z zimną krwią i
              zadowoleniem poślesz im ileś-tam Amperów??? Szczerze mówiąc, wolę żyć w państwie
              które stara się resocjalizować swoich wykolejonych obywateli, niż ich mordować.
              Jeszcze raz podkreślę: cała rzecz w organizacji systemu, aby
              > CO POWIESZ RODZINIE ZABITEGO, KTÓRA PO PARU LATACH WIDZI JEGO MORDERCĘ
              > NA ULICY, NA ZWOLNIENIU WARUNKOWYM (KTÓRY CZĘSTO MORDUJE DALEJ)?
              > TAKIE PRZYPADKI SĄ POWSZECHNIE ZNANE.
              takie i wiele innych przykładów chorego systemu wyeliminować.
              > ŻEBY POSZŁA DO KOŚCIOŁA MODLIĆ SIĘ ????????????????????????????
              Nie jestem zwolennikiem rozwiązywania problemów przez modlitwę :)
              Miałem na myśli paranoję polskiej rzeczywistości
              > Wg. OBOP-u 2/3 ludzi w Polsce jest za karą smierci
              I co najmniej tyle samo to katolicy, którzy z jednej strony rzuciliby się na
              człowieka z pazurami za złe słowo o papieżu, z drugiej zaś ewidentnie go nie
              słuchają, nie tylko zresztą w tej sprawie. Dlatego
              > MIESZASZ GOŚCIU TEMATY
              to raczej nieporozumienie.
              > > Na kogo głosujemy? > JAK CO ROKU NA UPR.
              Ha! To wiele tłumaczy. Jak tam pasy w samochodzie? Zdemontowane? ;))
              Mimo wszystko pozdrawiam i zyczę sukcesu wyborczego:)
      • Gość: kasia Re: Czy jestes za kara smierci? IP: *.tele2.pl 06.09.01, 15:21
        Gość portalu: szary napisał(a):

        > Jestem zwolennikiem poglądu, że nikt nie ma prawa odbierać życia drugiemu. Tym
        > bardziej w majestacie prawa, które podobno wymyślono, aby żyło się lepiej. Są
        > inne sposoby na karanie morderców, gwałcicieli i innych zwyrodnialców.
        > Zabijanie ich to akt czystej reakcji, niewiele odbiegający od ich zbrodni.
        > Zwolenników bezwarunkowej i szybkiej kary ostatecznej spytam, czy słyszeliście
        > historię Polaka, którego w Teksasie wrobiono w seksualne molestowanie
        > dziewczynki? Siedzi od paru lat, ma siedzieć ponad 30. Gdyby tam za to
        > dawali „czapę”, ciekawe jakbyś, droga Kasiu, spojrzała w oczy jego
        > matce w
        > Polsce? Zresztą w twierdzy Bushów takie przypadki się przecież zdarzają. A
        > sprawa mistrza jogi z Częstochowy, wrobionego w psychiatryka przez kler
        > jasnogórski? Wniosek: jak Cię zmanipulują i wsadzą, zawsze masz szansę w końcu
        > dojść swych praw, jak Ci zrobią zastrzyk – możesz walczyć jedynie o dobre
        >
        > miejsce w raju...


        A co mnie obchodzi jego matka? Tak zabrzmiałeś, jak ci, którzy w moim imieniu
        przerpaszali za Jedwabne! Niepotrzebnie, bo ja nie odczuwam żadnego dyskomfortu.
        A co do nieuchronności najwyższej kary, założę się, że nigdy nie widziałes
        cierpień najbliższych, kiedy bezsensownie zamordowano im dziecko. Bo nie chciał
        oddać kurtki.
        Ja przyznaję się, że jestem niedoszłą ofiarą dwóch osiłków podchmielonych, któzy
        zabierali się w dość jednoznaczny sposób do "zawarcia znajomości" ze mną. Tyle że
        trafili na mnie. Jeden wyszedł z tego z połamanymi żebrami (tak, skopałam
        leżącego), drugi miał wybitego zęba. Nie jestem Rambo, ale mam ciężką bransoletę
        na ręku, miałam klapki z plastikowej masy (ciężkie i o szpicastym obcasie), i
        jestem tchórzem. nie wzywałam pomocy, bo to nie miało sensu. Ani nie
        pertraktowałam, jak radza psychologowie. Poradziłam sobie. A po prostu wracałam z
        zakupami do domu około 18:00, do domu, gdzie mąż siedział przy dwóch synach,
        którzy wtedy mieli ciężkie zapalenie gardeł... I co, ja mam byc za łagodnym
        wymairem kary? Słuchaj, gdyby nie mój refleks i wychowanie się wśród chłopaków,
        to nie wiem, czy w ogóle bym pisała na tym Forum. A potem to oni byliby pod
        ochroną, bo ktoś inny nad nimi by się litował, bo nie wolno odbierac życia.
        Jestem ZA karą śmierci zdecydowaną i nieodwołalną.
        Śmieci ze społeczeńśtwa należy eliminować. Bo inaczej społeczeństwo się
        degeneruje.
        Głosy głoszące obronę życia, zmieniają się w najbardziej krwiożercze, kiedy to
        kogoś z otoczenia dasięga jakaś tragedia.
        Zawsze powtarzam, że te łagodne gadające głowy, humanitare postaci chrniące
        zycie, po prostu NIE MAJĄ POJĘCIA o cierpieniu z bezsilności...
        Ja mam pojęcie.
        Bądź dalej idealistą, ale be przesady. Nie wiem, czy masz dzieci, ale gdyby im
        ktoś coś zrobił, założę się, że najpierw byś sam chciał wymierzyć karę. I nie
        opowiadaj mi tu o humanitarnych uczuciach i tym podobnych bzdurach. Drogi Szary,
        humanitarnie to postąpisz, jeżeli nakarmisz sikorki na własnym parapecie. A
        jeżeli będziesz chciał ocalenia gwałcicieli, morderców, czy bandytów, będziesz po
        prostu skońćzonym naiwniakiem, i ...samobójcą.
        pozdrowienia!:))))))
        • Gość: Tomasz Re: Czy jestes za kara smierci? Większość jest za !!!!!!!! IP: 193.59.192.* 06.09.01, 15:48
          Brawo Kasia !
          I powiedzcie kogo dzisiaj chroni prawo - jeśli goście poszliby na policję
          i zgłosili pobicie dziewczyna miałaby sprawę, a jeśli podstawionoby jeszcze
          paru "świadków" kolesi ?
          Stąd powstała instytucja Rzecznika Praw Ofiar Przestępstw (niedokładna nazwa).
          W POLSCE PRAWO CHRONI BANDYTÓW, DLATEGO TRZEBA ICH ZABIJAĆ - INACZEJ BĘDĄ
          SAMOSĄDY. GDYBY MNIE ZABITO ŻONĘ LUB DZIECKO MORDERCA BYŁBY BARDZO SZYBKO MARTWY
          BEZ CZEKANIA NA KALEKIE SĄDY. SĄ SPOSOBY ... . DZIĘKI BOGU (NIERYCHLIWY ALE
          SPRAWIEDLIWY!)
    • Gość: Tomasz Re: A co na to politycy ? IP: 193.59.192.* 06.09.01, 15:52
      Panowie, znacie głos społeczeństwa i wyniki badań sondażowych.
      Dlaczego tylko UPR, PiS i ktoś tam jeszcze są osamotnieni we wprowadzaniu kary
      śmierci ? USZANUJCIE GŁOS WYBORCÓW, KTÓRY MÓWI:
      JESTEŚMY ZA KARĄ ŚMIERCI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      SŁYSZYCIE ?!!
      • Gość: szary Re: A co na to politycy ? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 08.09.01, 14:17
        Tomaszu, muszę Cię zmartwić. Twoje nawoływania to w dzisiejszych czasach walka
        z wiatrakami. Przecież wiadomo, w jakich realiach politycznych żyjemy. Po
        wyborach i tak linia „do Unii” będzie zachowana, a to ostatecznie wyklucza
        przywrócenie kary śmierci. Daruj sobie więc te odezwy, szkoda klawiatury!
        Możemy jedynie dyskutować, co jest lepsze – czapa czy brak czapy? I całe
        szczęście!!! Pozdrówka :)

        • Gość: KAM Re: A co na to politycy ? IP: 195.205.37.* 10.09.01, 10:14
          Gość portalu: szary napisał(a):

          > Tomaszu, muszę Cię zmartwić. Twoje nawoływania to w dzisiejszych czasach walka
          > z wiatrakami. Przecież wiadomo, w jakich realiach politycznych żyjemy. Po
          > wyborach i tak linia „do Unii” będzie zachowana, a to ostatecznie w
          > yklucza
          > przywrócenie kary śmierci. Daruj sobie więc te odezwy, szkoda klawiatury!
          > Możemy jedynie dyskutować, co jest lepsze – czapa czy brak czapy? I całe
          > szczęście!!! Pozdrówka :)
          >

          Cześć Szry, Ciebie też muszę zmartwić,

          W temacie UE orientuję się bardzo dobrze. Nie ma czegoś takiego jak "linia Unii".
          Po prostu nie ma, nawet w przenośni. Są tylko przepisy bardziej lub mniej
          przestrzegane przez poszczególne państwa członkowskie. Przepisy zmienia się - są
          dyskusje, przepychanki itp.

          Nie ma natomiast ŻADNEGO przepisu UE, ani w formie rozporządzenia ani dyrektywy,
          który zakazywałby stosowania kary śmierci w krajach UE.

          Droga do UE prowadzi przez Radę Europy - i ta w swych przepisach wspomina o
          zakazie kary śmierci w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Owszem, ale zakaz
          kary śmierci to tylko dodatkowy protokół do w/w konwencji i na dodatek podpisanie
          jego nie jest obowiązkowe dla żadnego państwa. Podpisaliśmy go, jak i cała 15-ka
          ale wierz mi - nie musieliśmy tego robić i można to zmienić.

          Na całe szczęście! :)

          Pozdrawiam,
    • Gość: szary Re: Do Kasi IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 08.09.01, 15:48
      Zacznę od tego – sorry, ale się rozpiszę... Fajny post, dzięki. Przyznaję,
      że „dajesz do myślenia”. Na początek cieszę się, że sobie z nimi poradziłaś...
      brawo! Rozumiem Twój punkt widzenia, ja mam inny, i tak pewnie już zostanie.
      >założę się, że nigdy nie widziałes cierpień najbliższych, kiedy bezsensownie
      >zamordowano im dziecko
      Powołujesz się na cierpienia rodziny, ale
      >A co mnie obchodzi jego matka?
      Ona też straciłaby dziecko, bezsensownie zamordowane w majestacie prawa przez
      zadowolonych z siebie, wspaniale wykształconych tzw. porządnych obywateli.
      Propozycja eliminowania morderców, przyznaję – jest kusząca, zwłaszcza dla
      kogoś z rodziny, którą dotknęła taka tragedia. Gdybym znalazł się w takiej
      sytuacji, pewnie sam w akcie rozpaczy kombinowałbym, gdzie w 3mieście można
      kupić broń. I tu pojawia się prawo, które mówi STOP ty niedobry człowieku -
      zabrania mi odstrzelić szumowinę. Bo w rozwiniętym państwie prawo broni swoich
      obywateli przed innymi, prawda? To dlaczego Temida sobie ma zastrzegać prawo do
      egzekucji?
      >A potem to oni byliby pod ochroną, bo ktoś inny nad nimi by się litował, bo
      >nie wolno odbierac życia.
      Nie chcę się nad nimi litować, nie obchodzą mnie ich marne losy, uważam tylko,
      że można ich inaczej ukarać, wcale
      >I co, ja mam byc za łagodnym wymairem kary?
      nie musi to być łagodna kara. Czy uważasz, że tylko śmierć jest ciężką karą?
      Nie sądzę, aby w naszym nieudolnym systemie łatwiej było mordować morderców,
      niż skutecznie, szybko i sprawiedliwie karać w inny sposób. Co nieco skrobnął o
      tym cmd26 (patrz początek wątku). Powinno się urządzać ich marne życia tak, aby
      (w miarę możliwości) zrozumieli swój błąd, ciężko nad nim zapłakali i na zawsze
      musieli służyć społeczeństwu. Czy to lekka kara? Cały problem w urządzaniu, jak
      wszyscy wiemy.
      > Śmieci ze społeczeńśtwa należy eliminować. Bo inaczej społeczeństwo się
      > degeneruje.
      Eliminować ze społeczeństwa można na różne sposoby. Co Ci da zabicie mordercy
      Twojego bliskiego? Zwróci Ci go? Nic nie da, prócz krwawej satysfakcji. Po paru
      latach zapomnisz o nim, a ból po stracie przecież nie minie. Nie lepiej wtedy
      wiedzieć, że on ciągle haruje na społeczeństwo i harować będzie do końca swoich
      marnych dni? Droga Kasiu, zabijając mordercę upodabniasz się do niego, bo
      odbierasz życie, do czego absolutnie nie masz prawa. Nieważne, jak to
      umotywujesz, czy sobie zasłużył, czy nie. Twój reakcjonizm jest wynikiem
      krwiożerczej natury ludzkiej. Po to jest prawo, żeby „zniechęcać” homo sapiens
      do mordowania, w przeciwnym razie wyrżniemy się wszyscy. Nieważne, czy w
      ciemnej ulicy Wrzeszcza, czy na jasnej sali sądowej. Takie jest moje zdanie.
      Możesz mnie nazwać naiwniakiem czy idealistą, ale ja (paradoksalnie)
      bezpieczniej czułbym się w państwie, które chroni życie i uczy obywateli je
      szanować, jednocześnie sprawiedliwie rozprawia się z tymi nieszczęśnikami,
      którzy ważyli się podnieść na nie rękę.
      Szanuję Twoje zdanie i pooozdrawiam!!! :)))
      • Gość: Tomasz Re: Szary, niech zatem mordują dalej !!! IP: 193.59.192.* 10.09.01, 09:21
        Poczytaj sobie liczne raporty o stanie więzienncitwa i sądach w Polsce.
        Dowiesz się, że mordercom nader często udziela się przepustek warunkowcyh,
        często już po paru latach od wyroku.
        Niejednokrotnie dochodzi wówczas do kolejnego morderstwa.
        A jakie są kary praktyczne w Polsce za morderstwo ? Po jakim czasie skazany
        wychodzi naprawdę ? A co z "psycholami" na wolności ?
        Twój zachwyt UE budzi przerażenie u niejednego Polaka, który będzie niedługo
        płacił 22%-owy VAT za wszystko (co położy budownictwo i inne dziedziny
        gospodarki, podroży żywność itd.) A kary zostaną zredukowane do minimum.
        Życze więc: zachwycaj się UE i nie dziw się, że kiedyś dostaniesz w czajnik na
        ulicy, bo mnóstwo ludzi straci pracę i tak będzie zarabiać na życie.
      • Gość: KAM do Szarego IP: 195.205.37.* 10.09.01, 10:06
        Czy uważasz, że pozbawienie życia mordercy to tylko satysfakcja? Nie, to jest
        elementarne poczucie sprawiedliwości. Ale nawet nad to jest coś ważniejszego:
        prewencja. Ten "człowiek" już nigdy nikogo nie zabije. Jeśli zostanie przy
        zyciu może (i często to robi) zabić inne osoby.

        W temacie "innych kar", mam parę pytań:

        - Czy znasz przypadek więźnia, który ostatnimi laty w Polsce dokończył swe
        dożywocie w więzieniu? Podpowiem Ci: NIE MA TAKIEGO!
        - Czy znasz przypadek więźnia, który w Polsce do końca życia będzie na nas
        harował. Odpowiedź - jak wyżej. Oni są nietykalni i nie mogą się przemęczać. W
        praktyce to my harujemy na nich.
        - Czy jesteś w stanie zapewnić, że nie ucieknie z więzienia?
        - Czy jesteś w stanie zapewnić, że już nikogo nie zabije?


        Pozdarwaim,
        • Gość: Tomasz Re: do Szarego IP: 193.59.192.* 10.09.01, 13:56
          Jakoś szary nie odpowiada ... .
          • Gość: szary Re: do KAM i Tomasza IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 10.09.01, 16:51
            Nie odpowiadał, bo nie ma stałego łącza, jak niektórzy szczęśliwcy :)

            Proszę proszę! Cóż za koalicja się formuje. Czy tylko ja jestem przeciw w
            Trójmieście? Hej, przeciwnicy kary śmierci odezwijcie się, bo mnie tu
            zadziobią! ;)))

            No dobra, a teraz do rzeczy. Najpierw odpowiem KAM:

            > W temacie UE orientuję się bardzo dobrze
            To świetnie, im więcej specjalistów od Unii, tym lepiej dla Polski :))
            > Nie ma czegoś takiego jak "linia Unii".
            A gdzie ja tak napisałem???
            > Droga do UE prowadzi przez Radę Europy - i ta w swych przepisach wspomina o
            > zakazie kary śmierci w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (...)
            No właśnie, o tą konwencję się rozchodzi. Podpisaliśmy ją i myślę, że nie
            wycofamy się z tego. To miałem na myśli pisząc o „linii DO Unii”, czyli ogólnym
            klimacie wszystkich liczących się sił politycznych w Polsce. Przecież nasi
            (liczący się) politycy aż przebierają nóżkami, aby wejść do UE. Mamy z tym
            wiele kłopotów (z wejściem oczywiście :) i co, myślisz, że ktokolwiek będzie
            ryzykował pogorszeniem stosunków z Piętnastką dla przywracania kary śmierci?
            Gdzie tyle się mówi o „bagażu wspólnych wartości” między Europą a Polską
            (zapisane chociażby w Układzie Europejskim). To by dopiero była woda na młyn
            dla przeciwników rozszerzenia w Unii. Zresztą, jakoś nie chce mi się wierzyć,
            że entuzjaści tej kary osiągną większość w naszym sejmie. Więc po co te odezwy?
            Proponuję powrócić do apeli, jak będzie warto – tzn. gdy Korwin-Mikke pójdzie
            na korepetycje do Millera i stworzy tak liczną armię aparatczyków, która w
            dodatku uwiedzie naród i zaludni parlament :))

            >W temacie "innych kar"

            >Czy jesteś w stanie zapewnić...
            Nie jestem, jestem przecież tylko szary... człowiek;) A na poważnie: oczywiście
            Ty uważasz, że jedynym skutecznym sposobem jest śmierć. Hm, że skutecznym, to
            nie mogę się nie zgodzić:) Twoje argumenty odnoszą się do kulawych realiów
            naszego systemu, który trzeba zmienić! Aby np. morderca Popiełuszki nie mógł
            teraz wyjść na wolność i bezczelnie wygadywać różne rzeczy. Uważam, że wyroki
            powinny być nieuchronne, tzn. jak dostał 25 lat to tyle posiedzi, ani dnia
            krócej, bez odwołania. Tak samo powinno funkcjonować dozywocie. Pod tym się
            podpisuję! Co do ucieczek, myślę, że rozwój techniki może tu pomóc – np.
            wszczepianie mikrochipów z GPS :)) Jasne – kogo na to stać, fantastyka
            penitencjarna... Nic tak nie chroni obywatela przed mordercą jak śmierć
            mordercy, to jasne, ale to nie jest dla mnie argument, wybacz.
            Np. w Danii gwałciciele po „obróbce” przez psychologa często dają się przekonać
            do dobrowolnej kastracji. Czy to nie bardziej ludzkie rozwiązywanie problemów?
            Ludzie, żyjemy w XXI wieku, a Wy chcecie nas spychać do jaskiń. Po legalizacji
            kary śmierci co dalej? Eliminacja śmiertelnie chorych, bo po co marnować
            pieniądze na hospicja? Potem przyjdzie czas na kalekie noworodki, gejów i
            lesbijki? A na końcu wszystkich, co nie z nami!
            Przyznaję, nie mam szczegółowych planów naprawy systemu w szufladzie, ale od
            tego są specjaliści, konkretne studia itd. Nie wiem, co tu jeszcze dodać,
            wszystko wyraziłem już wcześniej, nie będę się powtarzać. Amen.

            Do Tomasza:
            >Twój zachwyt UE (...)
            I kto tu miesza tematy, panie Tomaszu? Cieszyłem się z tego, że sytuacja
            polityczna w Polsce sprzyja odejściu od kary śmierci, o czym pisałem wyżej.
            Unii do tego nie mieszaj, za dużo problemów, nie ten wątek!
            >zachwycaj się UE i nie dziw się, że kiedyś dostaniesz w czajnik na ulicy, bo
            > mnóstwo ludzi straci pracę i tak będzie zarabiać na życie.
            W czajnik mogę dostać i dzisiaj, jak i Ty, jakbyś np. zechciał wybrać się z
            żoną na weekend w urokliwy zakątek Polski B czy C, gdzie najwięcej takich
            ludzi. I tylko mi nie mów, że kiedy wszyscy naokoło wejdą do unii, a jedyna,
            czysta i dumna Polska pozostanie całkowicie narodowa, to wtedy ci wszyscy
            ludzie dostaną pracę, a Polska sama z siebie dogoni Europę! Ale to już inny
            temat.
            Uff, znowu się rozpisałem...
            >Pozdrawiam

            I ja pozdrawiam Was obu :))
            • Gość: KAM Re: do KAM i Tomasza IP: 195.205.37.* 11.09.01, 09:17
              No faktycznie, troche sie rozpisales :)

              Pozwol, ze "odkomentuje" Twoje wypowiedzi.

              Gość portalu: szary napisał(a):

              >
              > > W temacie UE orientuję się bardzo dobrze
              > To świetnie, im więcej specjalistów od Unii, tym lepiej dla Polski :))
              > > Nie ma czegoś takiego jak "linia Unii".
              > A gdzie ja tak napisałem???

              Sorry, linia "do Unii" przeczytała mi sie jako "linia Unii" czeski błąd.

              > > Droga do UE prowadzi przez Radę Europy - i ta w swych przepisach wspomina
              > o
              > > zakazie kary śmierci w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (...)
              > No właśnie, o tą konwencję się rozchodzi. Podpisaliśmy ją i myślę, że nie
              > wycofamy się z tego.

              Alez nie musimy sie wycofywac z samej konwencji. Byloby to wysoce nie wskazane.
              Zaznaczylem jednak, ze zakaz kary smierci jest w dodatkowym protokole (czy tez
              aneksie), ktory wcale nie jest obowiazkowy dla sygnatariuszy konwencji.

              > To miałem na myśli pisząc o „linii DO Unii”, c
              > zyli ogólnym
              > klimacie wszystkich liczących się sił politycznych w Polsce. Przecież nasi
              > (liczący się) politycy aż przebierają nóżkami, aby wejść do UE. Mamy z tym
              > wiele kłopotów (z wejściem oczywiście :) i co, myślisz, że ktokolwiek będzie
              > ryzykował pogorszeniem stosunków z Piętnastką dla przywracania kary śmierci?

              Chyba wyolbrzymiasz problem. Wejsc do UE powinnismy przede wszystkim z korzyscia
              dla siebie. Posiadanie wlasnego zdania wyrazone poprzez taki lub inny system
              prawny nie musi oznaczac pogarszania stosunkow. Przesledz historie UE i zauwaz,
              jak czesto poszczegolne panstwa klucily sie o najrozniejsze sprawy (np. o doplaty
              w rolnictwie - Francja, Holandia itp. itd.), blokowaly sobie nawzajem ustawy, a
              nadal sie kochaja. Po prostu UE jest min. po to, aby kazdy w niej bronil swojego
              interesu dla dobra ogółu.

              > Gdzie tyle się mówi o „bagażu wspólnych wartości” między Europą a P
              > olską
              > (zapisane chociażby w Układzie Europejskim).

              Uklad Europejski to glownie umowa handlowa a te "wspólne wartosci" to jego oprawa
              muzyczna.

              > To by dopiero była woda na młyn
              > dla przeciwników rozszerzenia w Unii.

              I tak zawsze będą - i dobrze - nie wszyscy muszą się zgadzać.

              > Zresztą, jakoś nie chce mi się wierzyć,
              > że entuzjaści tej kary osiągną większość w naszym sejmie.

              Też w to nie wierzę. Być może w naszym sejmie znajdują się niewłaściwe osoby i
              chronią swych podopiecznych, żeby im w razie co krzywdy nie zrobili. Nie wiem,
              ale takich podejrzeń nabieram.

              > Więc po co te odezwy?

              Dla zasady. Może się przekona parę osób.

              >
              > >W temacie "innych kar"
              >
              > >Czy jesteś w stanie zapewnić...
              > Nie jestem, jestem przecież tylko szary... człowiek;)

              Niestety, wszyscy jesteśmy szarymi ludźmi i nikt nie jest w stanie tego zapewnić :
              (

              > A na poważnie: oczywiście
              >
              > Ty uważasz, że jedynym skutecznym sposobem jest śmierć. Hm, że skutecznym, to
              > nie mogę się nie zgodzić:) Twoje argumenty odnoszą się do kulawych realiów
              > naszego systemu, który trzeba zmienić!

              Kulawe, nie kulawe ale takie są i prędko się nie zmienią!

              > Aby np. morderca Popiełuszki nie mógł
              > teraz wyjść na wolność i bezczelnie wygadywać różne rzeczy.

              Chociażby, albo żeby terrorysta Mak Wej (nie wiem jak to sie pisze - mniejsza z
              tym) poniósł należna mu karę za zabicie ponad 160 osób. Chcesz go wypuscic za 20
              lat, zeby dalej podkladal bomby? Powiesz to rodzinom ofiar?


              > Uważam, że wyroki
              > powinny być nieuchronne, tzn. jak dostał 25 lat to tyle posiedzi, ani dnia
              > krócej, bez odwołania.

              No, to Polska pozostaje jak narazie daleko od tego ideału. A mnie nie interesują
              bajki tylko rzeczywistość. Z Twoich wypowiedzi domyślam się, że jesteś jeszcze
              młody i wierzysz w "ustroje doskonałe" gdzie teoria idzie krok w krok z praktyką.
              Niestety, ten ideał daleki jest od świata rzeczywistego, w którym żyjemy.

              > Tak samo powinno funkcjonować dozywocie. Pod tym się
              > podpisuję! Co do ucieczek, myślę, że rozwój techniki może tu pomóc – np.
              > wszczepianie mikrochipów z GPS :))

              I co to da? Technika goni technikę. Przykład - złodzieje samochodów. Ktoś go
              wszczepi, kto inny usunie - to wszystko.

              > Jasne – kogo na to stać, fantastyka
              > penitencjarna...

              No przynajmniej raz przyznałeś, że to fantastyka :)

              > Nic tak nie chroni obywatela przed mordercą jak śmierć
              > mordercy, to jasne, ale to nie jest dla mnie argument, wybacz.
              > Np. w Danii gwałciciele po „obróbce” przez psychologa często dają s
              > ię przekonać
              > do dobrowolnej kastracji.

              Nie proponowałem kary śmierci dla gwałcicieli. Przynajmniej nie dla wszystkich.
              Chodzi mi raczej i głównie o zabójców.

              > Czy to nie bardziej ludzkie rozwiązywanie problemów?

              Przekonasz zabójcę, żeby dał się zabić, czy jak mam to rozumieć? Chcesz go
              wykastrować?

              > Ludzie, żyjemy w XXI wieku, a Wy chcecie nas spychać do jaskiń.

              Takich jaskiń, jak np. USA. można tylko pozazdrościć.

              > Po legalizacji
              > kary śmierci co dalej?
              >Eliminacja śmiertelnie chorych, bo po co marnować
              > pieniądze na hospicja?

              Nie, mówimy tylko o karze śmierci.

              > Potem przyjdzie czas na kalekie noworodki, gejów i
              > lesbijki? A na końcu wszystkich, co nie z nami!

              Sam to powiedziałeś. Ja proponuję ograniczyc się do morderców.

              > Przyznaję, nie mam szczegółowych planów naprawy systemu w szufladzie, ale od
              > tego są specjaliści, konkretne studia itd.

              Od tego są przede wszystkim politycy, a oni rzadko słuchają specjalistów :(
              Specjaliści są zresztą podzieleni ze wskazaniem na istnienie kary śmierci. Nikt
              nie ma takich planów i nikt nie bedzie miał - taka jest niestety praktyka.

              > Nie wiem, co tu jeszcze dodać,
              > wszystko wyraziłem już wcześniej, nie będę się powtarzać. Amen.

              Proponuję Ci wizytę na forum łódzkim. Tam też jest post o karze śmierci gdzie
              dużo dyskutowałem. Bylo pare ciekawych uwag z roznych stron.

              >
              > W czajnik mogę dostać i dzisiaj, jak i Ty, jakbyś np. zechciał wybrać się z
              > żoną na weekend w urokliwy zakątek Polski B czy C, gdzie najwięcej takich
              > ludzi.

              Wystarczy wyjść wieczorem na spacer w Starogardzie Gdańskim. Nie trzeba nigdzie
              jechać :)

              Pozdrawiam,
              • Gość: Tomasz Re: kara śmierci, UE i Polska Kraina - chory "humanitaryzm" IP: 193.59.192.* 11.09.01, 11:53
                ... kończąc wątek UE, to jak znam życie nasz rząd szybko będzie ściągał
                majteczki (niestosowanie kary śmierci) podobnie jak to zrobił w VAT-em na
                budownictwo - docelowe 22%, chociaż nie musiał - mógł powiedzieć, że u nas jest
                ogromny głód mieszkaniowy i VAT będzie zerowy do końca świata.
                Możemy tylko sobie wyobrazić jaki będzie skutek liberalizacji prawa karnego
                (u nas najwyższy wskaźnik więźniów w Europie) - taki sam jak np. likwidacja
                PGR-ów przez "rządy" Balcerowicza przyniosła dla ludności północy kraju.
                No ale cóż, nie szkoda róż gdy płonie las - coż zwykłe prawo ofiar morderstw do
                sprawiedliwej kary śmierci, kiedy koruptycy prześcigają się w kolejnych
                pomysłach wzięcia w łapę (teraz przetarg na kolejne wojskowe "zabawki").
                Temat kary śmierci jest politycznie niewygodny, tutaj nie można "wziąć"
                a ofiara o sprawiedliwość nie woła. Skąd tylko biorą się na tej ziemi
                takie "szaraki" ze swoimi cholernie humanitarnymi poglądami, tak humanitarnie
                ochraniającymi morderców. Powodzenia panie szarak, w tym kraju znajdzie pan na
                pewno wielu swoich "zwolenników".
                Jeszcze niezamordowany !
        • Gość: kasia Re: do Szarego IP: *.tele2.pl 11.09.01, 13:05
          Gość portalu: KAM napisał(a):

          > Czy uważasz, że pozbawienie życia mordercy to tylko satysfakcja? Nie, to jest
          > elementarne poczucie sprawiedliwości. Ale nawet nad to jest coś ważniejszego:
          > prewencja. Ten "człowiek" już nigdy nikogo nie zabije. Jeśli zostanie przy
          > zyciu może (i często to robi) zabić inne osoby.
          >
          > W temacie "innych kar", mam parę pytań:
          >
          > - Czy znasz przypadek więźnia, który ostatnimi laty w Polsce dokończył swe
          > dożywocie w więzieniu? Podpowiem Ci: NIE MA TAKIEGO!
          > - Czy znasz przypadek więźnia, który w Polsce do końca życia będzie na nas
          > harował. Odpowiedź - jak wyżej. Oni są nietykalni i nie mogą się przemęczać. W
          > praktyce to my harujemy na nich.
          > - Czy jesteś w stanie zapewnić, że nie ucieknie z więzienia?
          > - Czy jesteś w stanie zapewnić, że już nikogo nie zabije?
          >
          >
          > Pozdarwaim,


          A na dodatek, pamietam ostatnia amnestie, kiedy to wylazily z wiezien męty różnej
          maści i autoramentu. Przyeszdł taki do urzędu i zażądał mieszkania, bo mu się
          należało. A żonę, z dwojgiem dzieciaków, małych, kazał usunąć. I niestety zaczęto
          się w urzędzie zastanawiać co z kobietą zrobić, bo facet w myśl ustawy musi miec
          lokum.... Wtedy zwątpiłam w sens bycia "służącym społeczeństwa", rzuciłam
          urzędnikowanie. To fakt autentyczny. Nie wiem JAK się sprawa skończyła, bo nie
          czekałam na finał. Kiedy szanowny tatus gwałcił córeczki, po kolei jak leci
          (matka była "mewka" zabrała się za pracę i była matka taką jak potrafiła, ale
          starała się) - orzeczono, że to wina matki, bo pracuje na nocną zmianę (nie, nie
          w "zawodzie" ona naprawde pracowała), a więc udostęnia tatusiowi dziewczynki...
          Paranoja naszego wymiaru sprawiedliwości polega na tym, że słynni adwokaci bronią
          bandziorów - bo z tego sa nieliche pieniądze, ale jeszcze nigdy nie było wypadku,
          by bronili tzw. szaraka. POdejmują się obrony przypadków trudnych, ale nigdy nie
          aprawiedliwych. No, i mamy odpowiedź na pytanie dlaczego nikt w więzieniu nie
          umarł ze starości, i dlaczego śmieciom należy się wszystko, a ludzie z terenów
          popowodziowych nawet połowy z tego nie mają....Pozdr.
      • Gość: kasia Re: Do Kasi IP: *.tele2.pl 11.09.01, 12:52
        I szkoda ze nie ma takich idealistow wiecej. jasne, ze jestes idealista. Moze
        to i dobrze, jednak obawiam sie, ze takim jak Ty zycie potem daje w ucho i
        pozostaje jakis gluchy zal, ze to nie tak mialo byc. Wiesz, wcale nieobce mi sa
        Twoje poglady, jak i rozterki na temat NIESPRAWIEDLIWOSCI Temidy (ta jej
        slepota czasem jest az drazniaca). Piorun strzela, jak sie widzi jak po ulicach
        paraduja sobie spokojnie ludzie, ktorzy powinni z ciezkimi wyrokami siedziec i
        nigdy wiecej swiata nie ogladac. facet poszukiwany listem gonczym po calej
        Europie, spokojnie zakladal firme, pokazujac sie na ulicach, itp cuda moznaby
        opisywac bez konca. Kara smierci wtedy przestanie byc eliminatorem smieci
        spolecznych, kiedy wymair sprawiedliwosci wreszcie bedzie sprawnie dzialal. I
        gdyby kazdy pokrzywdzony wiedial, ze teraz to sprawce spotka kara -
        nieuchronna, sprawiedliwa i prawdziwa, bez zadnych zawiasow i innych parodii,
        to wtedy kara smierci nie bylaby potrzebna. Tak samo wtedy karanoby pijanych
        kierowcow (za usilowanie morderstwa), jak i konowalow ktorzy pozostawiaja co-
        nieco w brzuchach pacjentow (za usilwanie morderstwa) - w tej chwili
        trywializuje - ale sam pomysl, jak latwiej zyloby sie, bez strachu, ze ktos
        kogo obciazyles zeznaniami (i slusznymi w danej sprawie) za chwileczke
        doslownie wyjdzie zz kratek i nawtyka Ci, tak po prostu, a Ty, jezeli sie
        obronisz i zlamiesz mu nos - bedziesz mial nieprzyjemnosci.
        Zamiast sie klocic na temat tego czy jestesmy za czy przeciw karze smierci -
        przyznajmy ze my po prostu NIE CZUJEMY SIE BEZPIECZNI w kraju.
        Szkoda tylko, ze na naszej dyskusji sie skonczy, bo jak na razie u nas nic sie
        nie zmienia. pozdr.:))))
        • Gość: Andy Re: Do Kasi IP: *.*.*.* 11.09.01, 16:12
          Gość portalu: kasia napisał(a):

          > I szkoda ze nie ma takich idealistow wiecej. jasne, ze jestes idealista. Moze
          > to i dobrze, jednak obawiam sie, ze takim jak Ty zycie potem daje w ucho i
          > pozostaje jakis gluchy zal, ze to nie tak mialo byc. Wiesz, wcale nieobce mi sa
          >
          > Twoje poglady, jak i rozterki na temat NIESPRAWIEDLIWOSCI Temidy (ta jej
          > slepota czasem jest az drazniaca). Piorun strzela, jak sie widzi jak po ulicach
          >
          > paraduja sobie spokojnie ludzie, ktorzy powinni z ciezkimi wyrokami siedziec i
          > nigdy wiecej swiata nie ogladac. facet poszukiwany listem gonczym po calej
          > Europie, spokojnie zakladal firme, pokazujac sie na ulicach, itp cuda moznaby
          > opisywac bez konca. Kara smierci wtedy przestanie byc eliminatorem smieci
          > spolecznych, kiedy wymair sprawiedliwosci wreszcie bedzie sprawnie dzialal. I
          > gdyby kazdy pokrzywdzony wiedial, ze teraz to sprawce spotka kara -
          > nieuchronna, sprawiedliwa i prawdziwa, bez zadnych zawiasow i innych parodii,
          > to wtedy kara smierci nie bylaby potrzebna. Tak samo wtedy karanoby pijanych
          > kierowcow (za usilowanie morderstwa), jak i konowalow ktorzy pozostawiaja co-
          > nieco w brzuchach pacjentow (za usilwanie morderstwa) - w tej chwili
          > trywializuje - ale sam pomysl, jak latwiej zyloby sie, bez strachu, ze ktos
          > kogo obciazyles zeznaniami (i slusznymi w danej sprawie) za chwileczke
          > doslownie wyjdzie zz kratek i nawtyka Ci, tak po prostu, a Ty, jezeli sie
          > obronisz i zlamiesz mu nos - bedziesz mial nieprzyjemnosci.
          > Zamiast sie klocic na temat tego czy jestesmy za czy przeciw karze smierci -
          > przyznajmy ze my po prostu NIE CZUJEMY SIE BEZPIECZNI w kraju.
          > Szkoda tylko, ze na naszej dyskusji sie skonczy, bo jak na razie u nas nic sie
          > nie zmienia. pozdr.:))))

      • Gość: kasia Re: Do Kasi IP: *.tele2.pl 11.09.01, 12:55
        a tak w ogole, to moze nie zmieniaj sie z tymi Twoimi pogladami. Bo moze
        wlasnie Twoje pokolenie cos zmieni w tym cudnym kraju paranoi, skoro moje nic
        nie zrobilo, poza dorwaniem sie do koryta. Nie bardzo w to wierze, ale...;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka