Dodaj do ulubionych

Zanieczyszczone powietrze w Pomorskiem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 00:01
Ciekawe co mogłoby być powodem dla wojewody do zrobienia czegokolwiek w tej
sprawie. Jeśli wielokrotne przekroczenie norm substancji rakotworczych nie
jest powodem, to co nim może być? Może jak kilka tysięcy ludzi przyjdzie pod
Urząd Wojewódzki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jolanta Kalinowska Zanieczyszczone powietrze w Pomorskiem IP: *.netg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 00:04
      Wróżka prawdę powie......"W kwestii zanieczyszczenia powietrza informujemy,
      że od kilku lat Gdynia poddawana jest stałemu monitoringowi powietrza dzięki
      stacjom monitoringu należącym do Agencji Regionalnego Monitoringu Atmosfery
      Aglomeracji Gdańskiej (ARMAAG) oraz manualnym stacjom Powiatowej Stacji
      Sanitarno-Epidemiologiznej (PSSE) w Gdyni. Pomiary podstawowych
      zanieczyszczen powietrza (pył zawieszony, dwutlenek siarki, dwutlenek azotu)w
      tym rejonie są wykonywane przez znajdującą się na ul. Staffa stację należącą
      do PSSE. Pomiary wykonywane przez tę stacje są reprezentatywne dla rejonu
      Karwin oraz Dabrowy, więc nie ma potrzeby zlecania ich dodatkowo. W latach
      2002-2003 na tej stacji nie notowano przekroczeń średniorocznych nadanych
      rodzajów zanieczyszczeń." Podpisała z up. Prezydenta Miasta Gdyni mgr Ewa
      łowkiel Wiceprezydent Miasta. Jest to cytat z odpowiedzi na interpelację w
      sprawie budowy ekranu akustycznego w obrębie Obwodowej na wysokości
      dzielnicy Dąbrowa. Tysiące aut przejeżdżają....ale w Gdyni jest ok!!!! Wróżka
      prawdę powie?????
    • Gość: AkuKu Re:Normalna sytuacja od 60 lat... IP: *.mad.east.verizon.net 10.02.05, 04:57
      Powstały śmierdzące wyspy na Wiśle



      Fot. Igor Morye / AG



      Jakub Chełmiński 25-07-2004 , ostatnia aktualizacja 25-07-2004 23:17

      Tysiące litrów ścieków wpadają do Wisły w samym centrum. Smród nie pozwala
      spacerować po nabrzeżu na wysokości Starówki i Mariensztatu, czują go też
      kierowcy jadący Wisłostradą. Mimo obietnic urzędników śmierdzi coraz bardziej

      Smród z kolektora na wysokości ul. Karowej czuć od kilku miesięcy. W upały jest
      wprost nie do wytrzymania. Blisko lewego brzegu pojawiły się nowe wyspy usypane
      z nieczystości. Wyjątkowo niski jak na lipiec stan wody (wczoraj 103 cm)
      odsłonił w tym miejscu płycizny, na które napierają ścieki wypuszczane z
      kolektora. Kamienie pokryły się brunatną mazią, zatrzymują się na nich śmieci,
      które z zapałem wyjadają setki mew.

      - Całe błoto odkłada się na kamieniach i śmierdzi niemiłosiernie - stwierdza
      pan Józef, wędkarz, który w tym miejscu łowi od lat.

      Metro a sprawa smrodu

      O wypuszczaniu ścieków w środku miasta pisaliśmy w kwietniu. Wszystko przez
      budowę metra. Normalnie ścieki z Powiśla płyną rurami aż do kolektorów na
      Bielanach i już poza miastem trafiają do rzeki. Jednak na wysokości ul.
      Popiełuszki rury przechodzą ledwie metr nad budowanym tunelem metra. Ze względu
      na bezpieczeństwo górników trzeba było zamknąć kolektory i ścieki puścić ul.
      Karową. Teraz gdy stan Wisły jest dość niski, ujście kolektora znalazło się nad
      powierzchnią. Nieczystości spadają do rzeki z wysokości i tworzą obfitą
      kaskadę, co potęguje nieprzyjemny zapach.

      Jak zapewniał "Gazetę" w kwietniu Sebastian Bojemski z Miejskiego
      Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, wszystko miało wrócić do normy na
      przełomie maja i czerwca, gdy budowa metra minie ul. Popiełuszki.

      Kaskada przez kurzawkę

      - To Metro opóźnia się z budową - odpiera dziś Sławomir Szczepankiewicz z
      MPWiK. Okazuje się, że plany pokrzyżowała kurzawka, czyli rozwodniona ziemia na
      trasie budowy metra.

      - Natrafiliśmy na nią podczas prac w tunelu zachodnim, dokładnie pod
      kolektorem. Zawiodły tradycyjne techniki osuszenia, musimy stosować
      nowatorskie - wyjaśnia Andrzej Wojciechowski, kierownik robót górniczych w
      Przedsiębiorstwie Robót Górniczych "Metro".

      Walka z kurzawką na ponad miesiąc zatrzymała górników w miejscu, gdzie rury
      ściekowe krzyżują się z tunelem. - Kolektor cały czas jest w strefie wpływu
      tarczy, którą drążymy tunel - mówi kierownik Wojciechowski. Dodaje, że górnicy
      już prawie poradzili sobie z kurzawką i za tydzień, najwyżej dwa, miną ulicę
      Popiełuszki. A wtedy ścieki z Powiśla znów popłyną przez miasto rurami i nad
      Wisłą powinno przestać śmierdzieć.
    • Gość: Weglorz Re: Tylko 1000 Ton... IP: *.mad.east.verizon.net 10.02.05, 05:00
      jak widzisz jeden komin elektrocieplowni to tylko 1000 Ton mialu weglowego
      spalaja na dobe przez okragly rok .Pytanie ile jest takich kominow ???
    • Gość: Weglorz Re: Tylko 1000 Ton... IP: *.mad.east.verizon.net 10.02.05, 05:01
      jak widzisz jeden komin elektrocieplowni to tylko 1000 Ton mialu weglowego
      spalaja na dobe przez okragly rok .Pytanie ile jest takich kominow ???
    • Gość: rybak Re: czyste morze czy nie? IP: *.mad.east.verizon.net 10.02.05, 05:09
      Powstały śmierdzące wyspy na Wiśle



      Fot. Igor Morye / AG



      Jakub Chełmiński 25-07-2004 , ostatnia aktualizacja 25-07-2004 23:17

      Tysiące litrów ścieków wpadają do Wisły w samym centrum. Smród nie pozwala
      spacerować po nabrzeżu na wysokości Starówki i Mariensztatu, czują go też
      kierowcy jadący Wisłostradą. Mimo obietnic urzędników śmierdzi coraz bardziej

      Smród z kolektora na wysokości ul. Karowej czuć od kilku miesięcy. W upały jest
      wprost nie do wytrzymania. Blisko lewego brzegu pojawiły się nowe wyspy usypane
      z nieczystości. Wyjątkowo niski jak na lipiec stan wody (wczoraj 103 cm)
      odsłonił w tym miejscu płycizny, na które napierają ścieki wypuszczane z
      kolektora. Kamienie pokryły się brunatną mazią, zatrzymują się na nich śmieci,
      które z zapałem wyjadają setki mew.

      - Całe błoto odkłada się na kamieniach i śmierdzi niemiłosiernie - stwierdza
      pan Józef, wędkarz, który w tym miejscu łowi od lat.

      Metro a sprawa smrodu

      O wypuszczaniu ścieków w środku miasta pisaliśmy w kwietniu. Wszystko przez
      budowę metra. Normalnie ścieki z Powiśla płyną rurami aż do kolektorów na
      Bielanach i już poza miastem trafiają do rzeki. Jednak na wysokości ul.
      Popiełuszki rury przechodzą ledwie metr nad budowanym tunelem metra. Ze względu
      na bezpieczeństwo górników trzeba było zamknąć kolektory i ścieki puścić ul.
      Karową. Teraz gdy stan Wisły jest dość niski, ujście kolektora znalazło się nad
      powierzchnią. Nieczystości spadają do rzeki z wysokości i tworzą obfitą
      kaskadę, co potęguje nieprzyjemny zapach.

      Jak zapewniał "Gazetę" w kwietniu Sebastian Bojemski z Miejskiego
      Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, wszystko miało wrócić do normy na
      przełomie maja i czerwca, gdy budowa metra minie ul. Popiełuszki.

      Kaskada przez kurzawkę

      - To Metro opóźnia się z budową - odpiera dziś Sławomir Szczepankiewicz z
      MPWiK. Okazuje się, że plany pokrzyżowała kurzawka, czyli rozwodniona ziemia na
      trasie budowy metra.

      - Natrafiliśmy na nią podczas prac w tunelu zachodnim, dokładnie pod
      kolektorem. Zawiodły tradycyjne techniki osuszenia, musimy stosować
      nowatorskie - wyjaśnia Andrzej Wojciechowski, kierownik robót górniczych w
      Przedsiębiorstwie Robót Górniczych "Metro".

      Walka z kurzawką na ponad miesiąc zatrzymała górników w miejscu, gdzie rury
      ściekowe krzyżują się z tunelem. - Kolektor cały czas jest w strefie wpływu
      tarczy, którą drążymy tunel - mówi kierownik Wojciechowski. Dodaje, że górnicy
      już prawie poradzili sobie z kurzawką i za tydzień, najwyżej dwa, miną ulicę
      Popiełuszki. A wtedy ścieki z Powiśla znów popłyną przez miasto rurami i nad
      Wisłą powinno przestać śmierdzieć.
    • jacek.69 Kiedy w Gdyni będzie czytelna informacja 10.02.05, 11:10
      o zawartości poszczególnych związków chemicznych w powietrzu? Widziałem taką w
      Toruniu.
      • Gość: OLIGO Re: Kiedy w Gdyni będzie czytelna informacja IP: 213.238.113.* 11.02.05, 10:13
        Miałabym prośbę do redakcji, aby głębiej przeanalizowała ten problem, biorąc
        pod uwagę przyczyny przekroczenia norm w korelacji z położeniem geograficznym.
        Dziwi mnie tak bardzo podwyższony wynik w Wejherowie!!! Czy przyczyną może być
        położenie w pradolinie otoczonej z pn i pd morenowymi wzgórzami, co
        uniemożliwia cyrkulację powietrza????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka