Dodaj do ulubionych

Porządki u Rzygaczy

08.07.02, 10:37
Zakładam nowy wątek.
Wątek porządkowy.
Z poprzedniego wątku zostają nam do załatwienia następujące sprawy:
- dlaczego Petershagen nazywa się Zaroślak?
- skąd nazwa Żabi KRUK dla Poggenpfuhl?

Obserwuj wątek
    • petelka Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 10:54
      green_ napisał(a):

      > Zakładam nowy wątek.
      > Wątek porządkowy.
      > Z poprzedniego wątku zostają nam do załatwienia następujące sprawy:
      > - dlaczego Petershagen nazywa się Zaroślak?
      > - skąd nazwa Żabi KRUK dla Poggenpfuhl?

      No mnie się wydaje, że Żabi Kruk to już został załatwiony na tamtym wątku.
      Zostało natomiast do wyjaśnienia drugie pytanie Piotra, które tutaj cytuję:

      "oraz
      gdzie lokować łachy motławskie Roslache i Bersina i jaką nazwę miało "większe
      jezioro istniejące
      jeszcze w XVII wieku" na południe od tych dwóch rynien?"

      >

      • green_ Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 11:31
        Ale dlaczego "Kruk" też sie wyjaśniło?

        • petelka Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 12:01
          Masz rację Green: "żaba" się wyjaśniła, "kruk" nie. Tzn. Dora i Krzysiek
          wspominali o legendzie gdańskiej i wypowiedzi p. Sampa, ale przyznam się, że
          nie znam tego.:(((
          ps. czy gośc już dotarł do Ciebie?
          • Gość: Green Re: Porządki u Rzygaczy IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.07.02, 13:13
            Dotarł. Do piątku nie zdążymy. Pogniewasz się jak odda w sobotę?
            • petelka Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 13:17
              Gość portalu: Green napisał(a):

              > Dotarł. Do piątku nie zdążymy. Pogniewasz się jak odda w sobotę?

              Możecie nie śpieszyć się. Byle oddała do 17-ego. Bo ja jestem tylko
              współwłaścicielką. A zasadniczy właściciel jest b. mocno przywiązany do swojego
              stanu posiadania.:)))

              • Gość: Green Re: Porządki u Rzygaczy IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.07.02, 13:20
                A jak wiadomo ksiażkę ukraść to nie grzech :)))))
                Dobra - postaramy się jak najszybciej, kłaniaj się od nas głównemu
                właścicielowi.
                • gattopolacco Re: Green :Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 14:00
                  ..jak to mialo byc z tym logowaniem?...
                  to tak dla porzadku:-)))))))))
                  gattopolacco
                  • lucy_z Re: Green :Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 17:51
                    gattopolacco napisał(a):

                    > ..jak to mialo byc z tym logowaniem?...
                    > to tak dla porzadku:-)))))))))
                    > gattopolacco

                    Masz rację;) Trzeba mu uszu natrzeć;))) Green, o Tobie ta mowa:))
                    • green_ Re: Green :Porządki u Rzygaczy 09.07.02, 09:42
                      no już, już... bando upierdliwców!!! :)
                • lucy_z Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 17:54
                  Gość portalu: Green napisał(a):

                  > A jak wiadomo ksiażkę ukraść to nie grzech :)))))
                  > Dobra - postaramy się jak najszybciej, kłaniaj się od nas głównemu
                  > właścicielowi.

                  Przyznajcie się! Jaką to książkę tak w tajemnicy przeglądacie???
                  Napewno o Gdańsku???!!!
                  • kasia_57 Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 19:00
                    Lucy, książka marzenie!!!
                    Idź na pocztę!!!!
                    • lucy_z Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 19:05
                      kasia_57 napisał(a):

                      > Lucy, książka marzenie!!!
                      > Idź na pocztę!!!!

                      lecę, lecę!!!:))
              • kasia_57 Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 18:59
                Wpisuję tutaj, bo tak jakoś mi sie otworzyło. Oddam w takim razie w przyszłym
                tygodniu, bo to jest Mniam!!!
                A żebyś TY wiedziała, jak się naszemu drogiemu Greenowi otowrzyły oczy jak dostał
                książkę w ręce. Tak - jak w tej bajce o krzesiwie - oczy wielkie jak spodedczki,
                i daję słowo - mlaskał z zachwytu. Takie samo mlaskanie roznosi się po domu.
                Oczywiście drapnęli mi to sprzed nosa, bo kazali iść umyś ręce, ,i jak wróciłam z
                ablucji, już siedzieli i czytali o ekshumacji Stutthowiaków...
                :))))
              • kasia_57 Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 19:14
                I ja rozumiem głównego właściciela. I faktycznie - kłaniaj Mu się nisko!!!
                :))
      • doraa Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 19:07
        Zastrzegam, że moja umiejętność czytania mapy jest hmmmm... taka sobie, ale
        jezioro wychodziłoby między obecnymi ul. Litewską, Miałkim Szlakiem i Rudnikami.
        W historii Gdańska t.II pod redakcją E. Cieślaka między str. 406 a 407 oraz 410 a
        411 sa wklejki z mapami gdzie jest zaznaczony relikt dawnego jeziora (niestety
        bez nazwy) oraz Bersina. Tylko tyle.
        • lucy_z Re: Porządki u Rzygaczy 08.07.02, 19:11
          doraa napisała:

          > Zastrzegam, że moja umiejętność czytania mapy jest hmmmm... taka sobie, ale
          > jezioro wychodziłoby między obecnymi ul. Litewską, Miałkim Szlakiem i Rudnikami
          > .
          > W historii Gdańska t.II pod redakcją E. Cieślaka między str. 406 a 407 oraz 410
          > a
          > 411 sa wklejki z mapami gdzie jest zaznaczony relikt dawnego jeziora (niestety
          > bez nazwy) oraz Bersina. Tylko tyle.

          Hmmm to ciekawe, czy to jezioro samo wyschło???
          Piotr, powiedz coś więcej!!!:)))
      • kasia_57 Zaroślak. 08.07.02, 19:12
        Słuchajcie, ja wiem, że Zaroślak nazywał sie Peterszawą, ale dlaczego, bladego
        pojęcia nie mam.!! :(
        • lucy_z Re: Zaroślak. 08.07.02, 19:15
          kasia_57 napisał(a):

          > Słuchajcie, ja wiem, że Zaroślak nazywał sie Peterszawą, ale dlaczego, bladego
          > pojęcia nie mam.!! :(

          Kasiu, oświeć mnie, gdzie ten Zaroślak????? Choroba, mnie to nic nie mówi:(
          • kasia_57 Re: Zaroślak. 08.07.02, 19:37
            Prawei vis a vis Komendy Wojewódzkiej. Prawie "pod" Biskupią Górką.
            Wiem, .że stamtąd pochodziła cegła na budowę Najświętszej Maryi Panny w XIV w.
    • zoppoter Kasiu, jaki kąt? 08.07.02, 11:09
      Kasia, o jaki kąt nachylenia Ci chodziło na tej kolei węglowej? Torów?
      NIe pamiętam dokładnych kątów, ale rzeczywiście, Kaszuby to teren na tyle trudny, że odcinek
      Kościerzyna-Gdynia ma charakter kolei górskiej, ma strome podjazdy, ostre łuki i dodatkowe
      zabezpieczenia ruchu (te ostatnie to bardziej miał niż ma, bo ciężkiego ruchu towarowego nie
      prowadzi sie tam od 1945 roku).
      • kasia_57 Re: Kasiu, jaki kąt? 08.07.02, 18:55
        Ten cholerny kąt w okolicach wyjazdu z Gdyni.
        ja może się czepiam, ale wiesz, jak się baba uprze, to nie ma mocnych. Kiedyś Ci
        wyjaśnię, takie świry-upory latają u nas w domu pod hasłem "koń Sobieskiego"....
        Ten kąt to takie moje przywatne śledztwo, bo ponoć wymierzone to-to było
        perfekcyjnie, a może wcale nie, tylko taka fama poszła, bo w Gdyni wszystko
        wydawało się perfekcyjne. Nie wiem.
        Zakręty ponoć odpowiednio wyprofiloowane. Wiesz, do mnie to dochodzi, ja technik
        taki, jak z koziego nosa trąba.
        W ogóle - cokolwiek o tej magistrali, bo okazuje się, że ludai interesuje, więc i
        mnie zaczęło.
        :))))
        • zoppoter Re: Kasiu, jaki kąt? 10.07.02, 12:08

          > Ten kąt to takie moje przywatne śledztwo, bo ponoć wymierzone to-to było
          > perfekcyjnie, a może wcale nie, tylko taka fama poszła, bo w Gdyni wszystko
          > wydawało się perfekcyjne. Nie wiem.
          > Zakręty ponoć odpowiednio wyprofiloowane. Wiesz, do mnie to dochodzi, ja techni
          > k
          > taki, jak z koziego nosa trąba.
          > W ogóle - cokolwiek o tej magistrali, bo okazuje się, że ludai interesuje, więc
          > i
          > mnie zaczęło.
          > :))))

          Ogólnie:
          Magistrala węglowa powstała przede wszystkim z powodów politycznych. Połączenie kolejowe Górnego
          Śląska z portem w Gdańsku przez Kluczbork/Kreuzburg, Inowrocław/Hohensalza,
          Bydgoszcz/Bromberg, Tczew/Dirschau oczywiście funkcjonowało już na długo przed pierwszą wojną.
          Górny Śląsk, owo połączenie i Gdańsk znajdowało sie w jednym państwie (niemieckim) więc
          funkcjonowało bez przeszkód. Po 1920 roku sytuacja się radykalnie zmieniła. Górny Śląsk został
          podzielony, połączenie kolejowe jego polskiej części z Gdańskiem przebiegało częściowo przez Niemcy
          (okolice Kluczborka), Gdańsk był poza granicami Polski i Niemiec. WMGdańsk z Polską w przyjaźni nie żył
          jak wiemy, i stąd pomysł budowy portu w Gdyni. Kolej do Gdyni jednak dalej prowadziła przez WMGdańsk.
          Ze względów militarnych, politycznych i w pewnym stopniu gospodarczych polskie władze nowy port w
          Gdyni postanowiły połączyć koleją ze Śląskiem bez żadnych tranzytów. Powstał ambitny plan budowy
          całkiem nowej magistrali. W miarę zderzania się z realiami owa magistrala stopniała do budowy kilku
          połączeń między juz istniejącymi poniemieckimi odcinkami lokalnych kolei. Prace wlokły sie dosyć długo,
          bo pieniądze raz były, raz nie, były problemy formalne między PKP a polsko-francuskim towarzystwem
          budujacycm nową kolej. Najdłuższe odcinki całkiem nowe to odcinki Herby Nowe - Inowrocław (z dużą
          stacją rozrządową Zduńska Wola Karsznice) i Bydgoszcz - Gdynia przez Kościerzynę (dwutorowa linia z
          Bydgoszczy do Gdyni przez Tczew i Gdańsk, gdzie osiągano prędkości ponad 100 km/h istniało od XIX
          wieku, ale przechodziło przez WMGdańsk). Z planów dwutorowej magistrali dużych szybkości
          zrealizowano jeden tor dla prędkości rzędu 60 - 80 km/h. Między Herbami i Zduńską Wolą oraz między
          Bydgoszczą i Gdynią tak jest do tej pory... Ruch pasażerski dalekobieżny w dalszym ciągu
          prowadzono przez Tczew i Gdańsk, przez Kościerzynę jeździły jedynie osobowe pociągi lokalne. Między
          Zduńską Wolą i Bydgoszczą magistrala została rozbudowana i "przyspieszona" przez Niemców w latach
          czterdziestych. Od Bydgoszcy na północ od 1939 roku znowu puszczano transport towarowy przez Tczew i
          Gdańsk, przy czym jednotorowa linia od Sopotu do Gdyni też otrzymała drugi tor (i przygotowano pas ziemi
          pod tory przyszłej S-Bahn, wykorzystane po wojnie).
          Linia Bydgoszcz-Kościerzyna-Gdynia zatem od 1939 jest linią lokalną, niemodernizowaną, wiec
          pomijając znikające stacje i odgałęzienia jest dzisiaj niemal skansenem przedwojennych kolei. Z uwagi
          na bardzo trudny teren na Kaszubach, między Kościerzyną a Gdynią jest to typowa linia górska z ostrymi
          wyprofilowanymi zakrętami, stromymi podjazdami. Istaniły (już zlikwidowane) tory łapankowe, takie
          specjalne "bocznice" na zjazdach, na które kierowano wagony, które sie oderwały od pociągu w czasie
          podjazdu. Kolejarze na szlaku meldowali na następne posterunki czy pociąg, który własnie
          przepuścili miał sygnały końcowe, co oznaczało, że żadne wagony nie oderwały się. Jeżeli sygnałów na
          ostatnm wagonie nie było, to było jasne, że część składu właśnie jedzie z powrotem z górki, i kierowano
          go na te tory łapankowe. Taki tor jeszcze kilkanaście lat temu odchodził ze stacji Wielki Kack przez ulicę
          Sopocką . Stosowano też często drugą lokomotywę popychającą pociągi pod górę. Odcinek Gdynia -
          Osowa był dwutorowy z uwagi na bezpieczeństwo (te odrywające się wagony) i większe natężenie ruchu
          lokalnego. Pierwotny jego przebieg został lekko zmodyfikowany (stąd ulice Starowdworcowa i
          Nowodworcowa w Kacku). W pobliżu stacji Gdynia Główna, gdzie tory odchodzą w bok od linii gdańskiej
          też (z powodu stromizny0 zastosowano tor łapankowy (istnieje do dziś), a juz między Gdynią Główną a
          portem był zbudowany tor hamujący (zasypany cienką warstwą piasku) słuzący do tego samego, co tor
          łapankowy.
          Na całej linii Bydgoszcz - Kościerzyna - Gdynia nowo pobudowane dworce miały jednakową standardową
          architekturę stylizowaną nieco na szlacheckie dworki. W większości nadal istnieją. Nadal też funkcjonują
          semafory ksztaltowe na tym odcinku. Tylko parowozy i zabytkowe wagony po tej linii juz nie kursują...
          • zoppoter Tunel i Chwaszczyno 10.07.02, 12:10
            A jeszcze coś. Był projekt tunelu pod wzgórzami koło samej Gdyni i linia miała przebiegac przez
            Chwaszczyno. Ale to było za drogie, niestety.
          • kasia_57 Zoppoter - jesteś Wielki! 10.07.02, 20:23
            I teraz to ja tego się na pamięć nauczę. NIe pozostaje mi nic innego, jak tylko
            wybrac się i "naocznie" to-to objechać. Bo i Kack i ul. Sopocka wiadomo jak
            wyglądają, ale nie przyglądałam im się. Tamtędy zawsze się tylko jeździ, a nie
            ogląda...

            Wielkie dzięki!!!

            :))))
            • zoppoter eee, taki sobie. 11.07.02, 08:36
              kasia_57 napisała:

              > I teraz to ja tego się na pamięć nauczę. NIe pozostaje mi nic innego, jak tylko
              >
              > wybrac się i "naocznie" to-to objechać. Bo i Kack i ul. Sopocka wiadomo jak
              > wyglądają, ale nie przyglądałam im się. Tamtędy zawsze się tylko jeździ, a nie
              > ogląda...
              >

              Od stacji Wielki Kack patrząc w stronę Gdyni widzimy odchodzący w prawo ślepy tor. Jeszcze w latach
              osiemdziesiątych XX wieku był on znacznie dłuższy, po istniejącym do tej pory nasypie biegł on przez
              Sopocką i kończył sie kilkaset metrów dalej zasypany na ostatnim odcinku piaskiem w celu
              wyhamowania spadajacego składu wagonów.

              > Wielkie dzięki!!!
              >
              > :))))

              Cała przyjemność po mojej stronie.
              • kasia_57 :)) 11.07.02, 12:13
                Kolejna niewiadoma została obłaskawiona. O ile łatwiej się poruszać po swoim
                miejscu na ziemi, wiedząc co się ogląda. :)))
    • zoppoter 30 Dni 08.07.02, 15:33
      Widziałem, że nowy numer naszego ulubionego wielomiesiecznika sie pokazał. Trza by kupić, no nie?
      • kasia_57 Re: 30 Dni 08.07.02, 19:07
        A oglądałeś nasz ulubiony periodyk??? Co serwują?
        :)
        • zoppoter Re: 30 Dni 09.07.02, 08:19
          Jeszcze nie oglądałem. Widziałem w kiosku okładkę...
          • kasia_57 Re: 30 Dni 12.07.02, 22:28
            Oglądałam!!!! Koniecznie trzeba kupić!
    • Gość: Szpadel Re: Porządki u Rzygaczy IP: *.proxy.aol.com 08.07.02, 18:53
      green_ napisał(a):

      > Zakładam nowy wątek.
      > Wątek porządkowy.
      > Z poprzedniego wątku zostają nam do załatwienia następujące sprawy:
      > - dlaczego Petershagen nazywa się Zaroślak?
      > - skąd nazwa Żabi KRUK dla Poggenpfuhl?
      >
      Wyszliście z błędnego zaloźenia,
      -jest "dlaczego Petershagen nazywa się Zaroślak?",
      powinno być "dlaczego Zaroślak nazywa się Petershagen?"
      -jest,"skąd nazwa Żabi KRUK dla Poggenpfuhl?"
      powinno być, "skąd nazwa Poggenpfuhl dla Żabiego KRUKA ?
      i teraz dochodzicie do błędnych konkluzji.
      • zoppoter Re: Porządki u Rzygaczy 09.07.02, 08:25
        Gość portalu: Szpadel napisał(a):

        > green_ napisał(a):
        >
        > > Zakładam nowy wątek.
        > > Wątek porządkowy.
        > > Z poprzedniego wątku zostają nam do załatwienia następujące sprawy:
        > > - dlaczego Petershagen nazywa się Zaroślak?
        > > - skąd nazwa Żabi KRUK dla Poggenpfuhl?
        > >
        > Wyszliście z błędnego zaloźenia,
        > -jest "dlaczego Petershagen nazywa się Zaroślak?",
        > powinno być "dlaczego Zaroślak nazywa się Petershagen?"
        > -jest,"skąd nazwa Żabi KRUK dla Poggenpfuhl?"
        > powinno być, "skąd nazwa Poggenpfuhl dla Żabiego KRUKA ?
        > i teraz dochodzicie do błędnych konkluzji.

      • zoppoter Re: Porządki u Rzygaczy 09.07.02, 08:27

        > Wyszliście z błędnego zaloźenia,
        > -jest "dlaczego Petershagen nazywa się Zaroślak?",
        > powinno być "dlaczego Zaroślak nazywa się Petershagen?"
        > -jest,"skąd nazwa Żabi KRUK dla Poggenpfuhl?"
        > powinno być, "skąd nazwa Poggenpfuhl dla Żabiego KRUKA ?
        > i teraz dochodzicie do błędnych konkluzji.

        Widać, że masz głowę napakowaną propagandą o "macierzy" "Gdańsku zawsze polskim" i tym
        podobnymi bzdurami.
        Te nazwy pochodzą z czasów, kiedy powszechnym w Gdańsku językiem był język niemiecki a posługiwali
        się nim nie tylko gdańszczanie niemieccy ale też polscy, żydowscy, holenderscy. Wszyscy.

        • green_ Cicho Zoppoter! on nas oświeci 09.07.02, 09:50
          Szpadel, więc słuchamy: czemu stare słowiańskie nazwy, używane przez wieki
          nagle znienacka zostały niedawno przed wojną zmienione na ochydne germańskie
          podróbki - bo przecież Gdańsk zbudowała ludność czysto słowiańska, Niemcy byli
          w nielicznej mniejszości, zawsze stał wiernie przy królu polskim i
          Rzeczypospolitej, zwłaszcza przy Batorym (też 100% Polaku).
          • lucy_z Re Cicho!!!!!!! 09.07.02, 09:54
            Green i Zoppoter! Chcecie z wątku rzygaczowego zrobić wątek pyskówkowy???
            Do tego to zmierza! Tyle jest takich wątków, po co ten zaśmiecać???
            • green_ Re: Re Cicho!!!!!!! 09.07.02, 09:57
              No przepraszam. Nic nie mówiłem.
              Ale nie wytrzymałem...
              będę się pilnował, obiecuję!!! :)
              • lucy_z Re: Rzygacze?? 09.07.02, 11:20
                green_ napisał(a):

                > No przepraszam. Nic nie mówiłem.
                > Ale nie wytrzymałem...
                > będę się pilnował, obiecuję!!! :)

                No dobrze, dobrze ;)))
                A co tak wszyscy zamilkli?? Upał doskwiera???
                U mnie właśnie jest tak gorąco, że mi się palce przyklejają do klawiatury!;))
              • lucy_z Re: Rzygacze?? 09.07.02, 11:21
                green_ napisał(a):

                > No przepraszam. Nic nie mówiłem.
                > Ale nie wytrzymałem...
                > będę się pilnował, obiecuję!!! :)

                No dobrze, dobrze ;)))
                A co tak wszyscy zamilkli?? Upał doskwiera???
                U mnie właśnie jest tak gorąco, że mi się palce przyklejają do klawiatury!;))
                • green_ Re: Rzygacze?? 09.07.02, 12:34
                  :))) i się powtarzasz z gorąca :)))
                  • kasia_57 Re: Rzygacze?? 09.07.02, 16:16
                    green_ napisał(a):

                    > :))) i się powtarzasz z gorąca :)))
                    Każdy by sie powtarzał w taki upał...

                    Wiem, ze jestem upierdliwa, ale gnebi mnie ten budynek Dyrekcji lasow Panstwowych
                    w Gdansku. Co tam bylo kiedys?
                    :))


        • Gość: Szpadel Re: Porządki u Rzygaczy IP: *.proxy.aol.com 09.07.02, 18:34
          zoppoter napisał(a):

          >
          > > Wyszliście z błędnego zaloźenia,
          > > -jest "dlaczego Petershagen nazywa się Zaroślak?",
          > > powinno być "dlaczego Zaroślak nazywa się Petershagen?"
          > > -jest,"skąd nazwa Żabi KRUK dla Poggenpfuhl?"
          > > powinno być, "skąd nazwa Poggenpfuhl dla Żabiego KRUKA ?
          > > i teraz dochodzicie do błędnych konkluzji.
          >
          > Widać, że masz głowę napakowaną propagandą o "macierzy" "Gdańsku zawsze polskim
          > " i tym
          > podobnymi bzdurami.
          > Te nazwy pochodzą z czasów, kiedy powszechnym w Gdańsku językiem był język niem
          > iecki a posługiwali
          > się nim nie tylko gdańszczanie niemieccy ale też polscy, żydowscy, holenderscy.
          > Wszyscy.
          > Z takim podejściem do sprawy,wkrótce zaczniesz zadawać pytania typu,
          -dlaczego Krakau nazywa się Kraków,a Warschau -Warszawa,Breslau-Wrocław,Kolberg-
          ,Kołobrzeg,Stetin-Szczecin i dojdziesz do wniosku,źe tak właściwie Polska to
          Reich.Dla potwierdzenia faktów to wszyscy wiemy,źe w okresie kiedy na tych
          ziemiach prosperowali Słowianie,Germanie byli niewolnikami Rzymian i nie mieli
          czasu na wymyślanie nazw miast i osiedli dla Słowian z którego to okresu
          większość nazw ma swoje słowiańskie korzeni
          • zoppoter Re: Porządki u Rzygaczy 10.07.02, 08:43

            > -dlaczego Krakau nazywa się Kraków,a Warschau -Warszawa,Breslau-Wrocław,Kolber
            > g-
            > ,Kołobrzeg,Stetin-Szczecin i dojdziesz do wniosku,źe tak właściwie Polska to
            > Reich.Dla potwierdzenia faktów to wszyscy wiemy,źe w okresie kiedy na tych
            > ziemiach prosperowali Słowianie,Germanie byli niewolnikami Rzymian i nie mieli
            > czasu na wymyślanie nazw miast i osiedli dla Słowian z którego to okresu
            > większość nazw ma swoje słowiańskie korzeni

            Facet, epoki ci się mylą. Ty mówisz o nazwach z czasów, gdy na danym terenie rządzili Słowianie (O ile
            tak było, bo równie dobrze owe nazwy mogą mieć korzenie skandynawskie, albo pochodzic od Wandali,
            ewentualnie Gotów.). Nazwy w Gdańsku przez ciebie kwestionowane pochodzą z czasów, gdy Słowianie
            byli w Gdańsku absolutną mniejszością i raczej nie wymyslali tu zadnych nazw.
            • Gość: Szpadel Re: Porządki u Rzygaczy IP: *.proxy.aol.com 10.07.02, 17:38
              zoppoter napisał(a):

              >
              > > -dlaczego Krakau nazywa się Kraków,a Warschau -Warszawa,Breslau-Wrocław,K
              > olber
              > > g-
              > > ,Kołobrzeg,Stetin-Szczecin i dojdziesz do wniosku,źe tak właściwie Polska
              > to
              > > Reich.Dla potwierdzenia faktów to wszyscy wiemy,źe w okresie kiedy na tych
              >
              > > ziemiach prosperowali Słowianie,Germanie byli niewolnikami Rzymian i nie m
              > ieli
              > > czasu na wymyślanie nazw miast i osiedli dla Słowian z którego to okresu
              > > większość nazw ma swoje słowiańskie korzeni
              >
              > Facet, epoki ci się mylą. Ty mówisz o nazwach z czasów, gdy na danym terenie rz
              > ądzili Słowianie (O ile
              > tak było, bo równie dobrze owe nazwy mogą mieć korzenie skandynawskie, albo poc
              > hodzic od Wandali,
              > ewentualnie Gotów.). Nazwy w Gdańsku przez ciebie kwestionowane pochodzą z czas
              > ów, gdy Słowianie
              > byli w Gdańsku absolutną mniejszością i raczej nie wymyslali tu zadnych nazw.

              Trzeba pamiętać,źe Wisłoujście było zasiedlone przez Słowian przez ostatnie
              kilka tysiącleci,nadomiast nieproszeni Germanie datują swoją obecność nad Wisła
              tylko przez ostatnie kilka wieków do roku 1945 kiedy to dostali któregoś
              z kolei kopa w "D"i skończyła się germańska dominacja w rejonie Wisłoujścia raz
              na zawsze,wraz z germańskimi nazwami miejsc i miejscowości naleźących do
              Słowiańskiego Narodu .
              • zoppoter Re: Porządki u Rzygaczy 11.07.02, 08:28

                > Trzeba pamiętać,źe Wisłoujście było zasiedlone przez Słowian przez ostatnie
                > kilka tysiącleci,

                Kilka tysiącleci? Nawet polskie podręczniki historii datują przybycie tu Słowian w okolicach 5 - 6 wieku
                naszej ery. Czyli półtora a nie kilka tysiącleci...

                >nadomiast nieproszeni Germanie datują swoją obecność nad Wisła
                >
                > tylko przez ostatnie kilka wieków do roku 1945 kiedy to dostali któregoś
                > z kolei kopa w "D"i skończyła się germańska dominacja w rejonie Wisłoujścia raz
                >
                > na zawsze,wraz z germańskimi nazwami miejsc i miejscowości naleźących do
                > Słowiańskiego Narodu .

                NIeproszeni? Ponownie odsyłam do polskich podręczników historii, bo do bardziej obiektywnych, to
                nawet nie ma sensu...
                Kto ściągnął Krzyżaków i po co? Słowianski-polski książę w celu wykończenia Prusów
                Kto ściągał osadników z NIemiec? Polscy książęta i królowie w celu zasiedlenia dzikich okolic, budowy
                miast, wprowadzenia nowoczesnych praw, rzemiosła i nowych form rolnictwa
                • Gość: Szpadel Re: Porządki u Rzygaczy IP: *.proxy.aol.com 11.07.02, 15:38
                  zoppoter napisał(a):

                  >
                  > > Trzeba pamiętać,źe Wisłoujście było zasiedlone przez Słowian przez ostatn
                  > ie
                  > > kilka tysiącleci,
                  >
                  > Kilka tysiącleci? Nawet polskie podręczniki historii datują przybycie tu Słowia
                  > n w okolicach 5 - 6 wieku
                  > naszej ery. Czyli półtora a nie kilka tysiącleci...
                  >
                  > >nadomiast nieproszeni Germanie datują swoją obecność nad Wisła
                  > >
                  > > tylko przez ostatnie kilka wieków do roku 1945 kiedy to dostali któregoś
                  > > z kolei kopa w "D"i skończyła się germańska dominacja w rejonie Wisłoujści
                  > a raz
                  > >
                  > > na zawsze,wraz z germańskimi nazwami miejsc i miejscowości naleźących do
                  > > Słowiańskiego Narodu .
                  >
                  > NIeproszeni? Ponownie odsyłam do polskich podręczników historii, bo do bardziej
                  > obiektywnych, to
                  > nawet nie ma sensu...
                  > Kto ściągnął Krzyżaków i po co? Słowianski-polski książę w celu wykończenia Pru
                  > sów
                  > Kto ściągał osadników z NIemiec? Polscy książęta i królowie w celu zasiedlenia
                  > dzikich okolic, budowy
                  > miast, wprowadzenia nowoczesnych praw, rzemiosła i nowych form rolnictwa

                  Kto sciagnal do Polski potomkow Krzyzakow i po co w 1939? I jaka role
                  odegrala piata kolumna na czele z zoopoterami tamtych czasow w probach
                  exterminacji narodu polskiego,przez gosci z Germani?

                  • zoppoter Re: Porządki u Rzygaczy 11.07.02, 15:48

                    >
                    > Kto sciagnal do Polski potomkow Krzyzakow i po co w 1939? I jaka role
                    > odegrala piata kolumna na czele z zoopoterami tamtych czasow w probach
                    > exterminacji narodu polskiego,przez gosci z Germani?
                    >

                    A co ma wybuch II Wojny Światowej do nazw geograficznych, które już wtedy miały po kilka wieków???
                    • zoppoter I jak smiesz? 11.07.02, 15:50
                      Na jakiej podstawie uzurpujesz sobie prawo do kojarzenia mojej osoby z eksterminacją (a nie
                      exterminacją) Polaków przez nazistów???
                      • Gość: Szpadel Re: I jak smiesz?Tak !!! IP: *.proxy.aol.com 11.07.02, 21:17
                        zoppoter napisał(a):

                        > Na jakiej podstawie uzurpujesz sobie prawo do kojarzenia mojej osoby z ekstermi
                        > nacją (a nie
                        > exterminacją) Polaków przez nazistów???
                        Na podstawie zoppotera wypowiedzi,wynika ze wlasnie tego rodzaju propoganda
                        (praktykowana poprzez wymienionego osobnika),
                        wspomagala piata kolumne,ktora podczas okupacji Polski stala sie narzedziem
                        exterminacji Polakow,czli niemmieccy Gdanszczanie,Gliwiczanie itp.o mentalnosci
                        zopperowskiej,glosno krzyczeli heil Hitler w powitaniu swoich psubratow na
                        ziemiach przeznaczonych do pieca Slowian.Teraz poszukuja pamieci po swojej
                        dzialalnosci,i oczywiscie wpspmniani osobnicy typu zopper pomagaja im w
                        reustarowaniu starych i wymyslaniu nowych nazw niemieckich polskiego terytorium.

                        • iwa.ja Re: I jak smiesz?Tak !!! 11.07.02, 21:32
                          No nie wiem. Chyba są jakieś sposoby, żeby nieszanownego szpadla podać do sądu.
                          Przecież to już szczyt wszystkiego! szpadel, gorąc ci uderzył w mózg?!!!!
                          przecież jest parę miejsc, gdzie dobrze by się tobą zaopiekowali...
                          P.S. na ogół, zwracając się do kogoś podkreślam to dużą literą. Powyżej wcale nie
                          przypadkowo napisałam małą.
                          • Gość: Szpadel Re: I jak smiesz?Tak !!! IP: *.proxy.aol.com 12.07.02, 00:18
                            iwa.ja napisał(a):

                            > No nie wiem. Chyba są jakieś sposoby, żeby nieszanownego szpadla podać do sądu.
                            >
                            > Przecież to już szczyt wszystkiego! szpadel, gorąc ci uderzył w mózg?!!!!
                            > przecież jest parę miejsc, gdzie dobrze by się tobą zaopiekowali...
                            > P.S. na ogół, zwracając się do kogoś podkreślam to dużą literą. Powyżej wcale n
                            > ie
                            > przypadkowo napisałam małą.

                            Byli tacy przed zopperem,ktorzy chcieliby zmieniac nazwy przez co historie,
                            wyglada bardzo niewinnie ale to jest bardzo powazna zbrodnia przeciw stabilizacji
                            europejskiego politycznego s-q .
                            • zoppoter Artur to anioł... 12.07.02, 08:51
                              Odpowiedziałbym szpadlowi (mała litera również nieprzypadkowa). Ale po tych wrzaskach nie mam
                              już nic temu czemus do powiedzenia.
                              Do takich idiotycznych epitetów wobec mnie nie posunął się nawet Artur...
                              • Gość: Szpadel Re: Artur to anioł... IP: *.proxy.aol.com 12.07.02, 15:32
                                zoppoter napisał(a):

                                > Odpowiedziałbym szpadlowi (mała litera również nieprzypadkowa). Ale po tych wrz
                                > askach nie mam
                                > już nic temu czemus do powiedzenia.
                                > Do takich idiotycznych epitetów wobec mnie nie posunął się nawet Artur...

                                Nie unos sie ausidlerku,jeszcze nie dorosles do moich epitetow,a teraz istnieja
                                tylko w twojej wyobrazni,poniewaz ja to co pisatem,pisalem ogolnikowo,
                                niestety przy twojej ubogiej znajomosci gramatyki polskiej,nie dziwie sie ze
                                przyjeles to jako atak na twoja godnosc zoppoterska

                        • zoppoter Puknij sie szpadlem w uchwyt. 12.07.02, 09:23

                          > Na podstawie zoppotera wypowiedzi,wynika ze wlasnie tego rodzaju propoganda
                          > (praktykowana poprzez wymienionego osobnika),
                          > wspomagala piata kolumne,ktora podczas okupacji Polski stala sie narzedziem
                          > exterminacji Polakow,czli niemmieccy Gdanszczanie,Gliwiczanie itp.o mentalnosci
                          >
                          > zopperowskiej,glosno krzyczeli heil Hitler w powitaniu swoich psubratow na
                          > ziemiach przeznaczonych do pieca Slowian.

                          Nawet Artur największy zarzut czyni mi z tego, że obce mi są narodowe kategorie myślenia. Ale Artur
                          reprezentuje tu jakiś poziom wiedzy i intelektu. A czegóż wymagać od narzędzi ogrodniczych...

                          > Teraz poszukuja pamieci po swojej
                          > dzialalnosci,i oczywiscie wpspmniani osobnicy typu zopper pomagaja im w
                          > reustarowaniu starych i wymyslaniu nowych nazw niemieckich polskiego terytorium

                          Najlepsze jest to moje "wymyslanie" nowych nazw niemieckich... Świadczy to o tym, że nick szpadla jest
                          jak najbardziej adekwatny do poziomu umysłowego posiadacza tegoż...

                          • Gość: Szpadel Re: Puknij sie szpadlem w uchwyt. IP: *.proxy.aol.com 12.07.02, 15:47
                            zoppoter napisał(a):

                            >
                            > > Na podstawie zoppotera wypowiedzi,wynika ze wlasnie tego rodzaju propogand
                            > a
                            > > (praktykowana poprzez wymienionego osobnika),
                            > > wspomagala piata kolumne,ktora podczas okupacji Polski stala sie narzedzie
                            > m
                            > > exterminacji Polakow,czli niemmieccy Gdanszczanie,Gliwiczanie itp.o mental
                            > nosci
                            > >
                            > > zopperowskiej,glosno krzyczeli heil Hitler w powitaniu swoich psubratow na
                            >
                            > > ziemiach przeznaczonych do pieca Slowian.
                            >
                            > Nawet Artur największy zarzut czyni mi z tego, że obce mi są narodowe kategorie
                            > myślenia. Ale Artur
                            > reprezentuje tu jakiś poziom wiedzy i intelektu. A czegóż wymagać od narzędzi o
                            > grodniczych...
                            >
                            > > Teraz poszukuja pamieci po swojej
                            > > dzialalnosci,i oczywiscie wpspmniani osobnicy typu zopper pomagaja im w
                            > > reustarowaniu starych i wymyslaniu nowych nazw niemieckich polskiego teryt
                            > orium
                            >
                            > Najlepsze jest to moje "wymyslanie" nowych nazw niemieckich... Świadczy to o ty
                            > m, że nick szpadla jest
                            > jak najbardziej adekwatny do poziomu umysłowego posiadacza tegoż...
                            >

                            A wszystko zaczelo sie od tego:

                            Wyszliście z błędnego zaloźenia,
                            > -jest "dlaczego Petershagen nazywa się Zaroślak?",
                            > powinno być "dlaczego Zaroślak nazywa się Petershagen?"
                            > -jest,"skąd nazwa Żabi KRUK dla Poggenpfuhl?"
                            > powinno być, "skąd nazwa Poggenpfuhl dla Żabiego KRUKA ?
                            > i teraz dochodzicie do błędnych konkluzji.

                            Widać, że masz głowę napakowaną propagandą o "macierzy" "Gdańsku zawsze polskim"
                            i tym
                            podobnymi bzdurami.
                            Te nazwy pochodzą z czasów, kiedy powszechnym w Gdańsku językiem był język
                            niemiecki a posługiwali
                            się nim nie tylko gdańszczanie niemieccy ale też polscy, żydowscy, holenderscy.
                            Wszyscy.

                            WIELKA BZDURA "made in" w zoppoterowskim intelekcie.

                            • gattopolacco Re: Do szpadla.... 12.07.02, 17:33

                              Problem glupoty - ze nie jest siebie swiadoma. l ze tylko dlatego moze istniec.
                              Samouswiadomienie przekracza bowiem prog jej mozliwosci...

                              gattopolacco
                              • Gość: Szpadel Re: Do szpadla....Hm? IP: *.proxy.aol.com 12.07.02, 18:07
                                gattopolacco napisał(a):

                                >
                                > Problem glupoty - ze nie jest siebie swiadoma. l ze tylko dlatego moze istniec.
                                >
                                > Samouswiadomienie przekracza bowiem prog jej mozliwosci...
                                >
                                > gattopolacco


                                Ciekawa filozofia,Nie wiem tylko czy zaadresowana do mojego trzonka,(który jak
                                wspomniałem w którymś z moich postów,pochodzi z tego samego drzewa co dyszel wozu
                                Drzymały),czy do ostrza,( wykutego w palenisku Biskupina)?
                                • green_ Re: Do szpadla....Hm? 15.07.02, 11:59
                                  Ty, jeste� wykuty w centralnej młotowni polskiego obskurantyzmu.
                                  W charakterystyczny dla swoich kręgów sposób nie wiesz nic, wiadomo�ci czerpiesz z przespastnej studni zidiociałego szowinizmu, a do tego nie majšc żadnych argumentów obrażasz ludzi, którym do pięt nie dorastasz.
                                  Charakterystyczne zachowanie.
                                  Jeste� po prostu beznadziejny.
                                  • Gość: Szpadel Re: Do szpadla....Hm? IP: *.ipt.aol.com 15.07.02, 15:28
                                    green_ napisał:

                                    > Ty, jeste� wykuty w centralnej młotowni polskiego obskurantyzmu.
                                    > W charakterystyczny dla swoich kręgów sposób nie wiesz nic, wiadomo�ci
                                    czerpies
                                    > z z przespastnej studni zidiociałego szowinizmu, a do tego nie majšc żadnych
                                    ar
                                    > gumentów obrażasz ludzi, którym do pięt nie dorastasz.
                                    > Charakterystyczne zachowanie.
                                    > Jeste� po prostu beznadziejny.

                                    Co za petetyczne grzmoty,IQ duzo ponizej stu.
    • green_ Dla Kasi 09.07.02, 12:57
      www.wyspa.pl/atrakcje/atrakcje_zabytki2.htm
      • kasia_57 Re: Dla Kasi 09.07.02, 13:12
        Wyspa Skarbów, jak ją nazywano jeszcze do niedawna. Tylko ciekawe kiedy ten
        schron będzie odkryty, i kiedy ten ktoś badający obiekt, udostęni choć część
        historii. I szkoda, że cały czas obiekt CZEKA na wpis do rejestrtu. Ale, Wyspa
        jest miejscem magicznym, jednym z wielu w Gdańsku i okolicach, i mam nadzieję, że
        w końcu ktoś pomyśli...
        miłego dnia :)))
      • petelka Re: takie drobne marzenie 09.07.02, 13:41
        Żeby w tej chwili, zamiast w dusznym pomieszczeniu, usiąść sobie przy
        Forsterówce, popijając zimne piwko (mam nadzieje, że kawiarnia działa dalej). A
        potem, a może lepiej - przedtem - zejść na piękną plaża sobieszewską i
        powalczyć z morskimi bałwanami....
    • petelka Re: i co z pytaniami Piotra? 09.07.02, 13:44
      ....wiem, że nic nie wiem... Piotr, może już sam na nie odpowiesz?
      Pozdrówka
      Petelka
      • filut Re: i co z pytaniami Piotra? 09.07.02, 14:06
        Ja na inny temat - z innego wątku. Wątek ten wykorzystuję, aby mieć pewność, że
        zajrzysz, a tam nie będę już pisał.

        "próba napuszczenia na Zoppotera/na nas
        uczestników warszawskiego forum nie wypaliła, hi hi hi"

        To *skąd Wy są*? Myślałem, że z 3miasta. Coś mi IQ opadło. Oby na tym się
        skończyło.
        • petelka Re: Filut! 09.07.02, 14:13
          Nie chcę zaśmiecać tego wątku dywagacjami na tematy mniej przyjemne. Pozwól
          więc, że odpowiedź prześlę Ci mailem.:)))
          • petelka Re: Filut! 09.07.02, 14:17
            Sorry, ale dopiero teraz widzę, że padła mi stylistyka lub interpunkcja.
            Oczywiście chodziło o próbę napuszczania warszawiaków na nas.... Obiecany mail
            nieaktualny...
      • kasia_57 Re: i co z pytaniami Piotra? 09.07.02, 21:12
        No, właśnie, odpowiedz i bęziemy mogli się zabrac za nastęne łamigłówki.:))
        • lucy_z Re: i co z pytaniami Piotra? 09.07.02, 21:20
          kasia_57 napisała:

          > No, właśnie, odpowiedz i bęziemy mogli się zabrac za nastęne łamigłówki.:))

          Kasiu, Ty przyszłaś a ja muszę iść:((

          Szukałam jednego zdjęcia, jeszcze nie wiem jakiego, ale jak znajdę to powiem:)))
          Jakby kto pytał to związane z tematem ;)

          • belissarius Re: i co z pytaniami Piotra? 10.07.02, 06:47
            Chaliera! Nikt mi nie dał dojść do głosu, ale już jestem.
            U Bruecknera wyczytałem, że "kruk" może znaczyć tyleż co "hak (z niem.)". Takich "haków" mamy w
            Gdańsku więcej dla oznaczenia miejsca � ergo, takie bajorko mogłoby teoretycznie nosić wśród np.
            Kaszubów nazwę Żabi Kruk w odniesieniu do miejsca, ale pewności nie mam. Co do Zaroślaka jestem,
            jak mawiają Kaszubi, "fejn gupi", aczkolwiek był to niegdyś teren mocno zakrzaczony, a skąd "peter..."?
            Wracając do jeziora � przypuszczam, że było to jezioro takie jak Zaspa i gdy zaczęło w XVII w. zarastać po
            prostu je osuszono. Dziwne, że nie miało nazwy...
            Bersinę (dziękuję) zweryfikowałem i umieściłem � to jest to zakole Nowej Motławy, gdzie dziś mieści się
            marina naprzeciwko Żurawia. Ha! Ileż możemy wspólnym wysiłkiem! :)))))))))))))))))
            • kasia_57 Re: i co z pytaniami Piotra? 12.07.02, 00:22
              W takim razie wychodzi, ze to Bersinę poszerzono i wyszła Nowa Motława ?
    • zoppoter Pytanie do historyków 10.07.02, 12:57
      Słuchajcie, jak się produkowałem o tej kolei węglowej, to zacząłem się nad czymś zastanawiać. Otóż
      Wolne MIasto gdańsk znajdowało sie w polskim obszarze celnym, koleje gdańskie były
      administroane przez PKP, Polska miała jakieś przywileje w porcie.

      O magistrali zaś mówi się, że była potrzebna dla ominięcia WMG. Rozumiem względy militarne,
      polityczne. Ale wegiel? Mógłby jeździć przez Gdańsk, a nie jeździł. Ktos może mi cos na ten temat
      więcej...?
      • kasia_57 Re: Pytanie do historyków 10.07.02, 19:43
        Ja tak zupełnie nieśmiało. Wiesz przecież, jak to było z tymi prawami Polsi w
        WMG. A węgiel przez Gdańsk, kiedy chodziło o czas, to naprawde mogłoby nigdy nie
        dojść do portu. Poza tym, owszem - polski obszar celny i Inspektorami Celnymi
        byli Polacy, ale celnikami byli Gdańszczanie (gdańscy Niemcy). Dochodziło do
        absurdalnych sytuacji, gdy celnicy zatrzymywali ładunek, przeprowadzali jakąś
        rewizję w towarach polskich, bądź przepuszczali "towar" dla Gdańska. Inspektor
        Celny nie miał prawa ingerencji wprost, musiał składac raport u Komisarza, ten
        dopiero u władz Gdańska, przeciągało się to strasznie bo po drodze przecież
        jeszcze Wysoki KOmisarz Ligii Niemocy, przepraszam, Narodów. Efektu nie było.
        Totez ta magistrala taka ważna był dla Polski. Wykorzystać dla siebie czas
        strajkow w Anglii.
        Jeżeli coś opuściłam, to czekam na uzupełnienia.
        :))
        • belissarius Re: Pytanie do historyków 11.07.02, 07:26
          Magistrala Węglowa to ta niteczka, którą jeździ się z Gdyni do np. Chmielna na kajaki. Przed wojną była
          ważnym ciągiem komunikacyjnym z powodów czysto politycznych. Gdańsk okazał swą nieprzychylność
          Polsce w czasie wojny bolszewickiej. Nie można było (z punktu widzenia i państwa i Gdyni) polegać na
          tak niepewnym transferze. Tu sięgam do unikalnej publikacji "Polska na morzu" z roku 1935 pod red.
          J.I.Targa (mam coś takiego w swoich zbiorach): w roku 1925 Niemcy wypowiedziały nam wojnę celną, do
          której przyłączył się Gdańsk. Z dnia na dzień przestano przyjmować do siebie polski węgiel z Górnego
          Śląska. Cały wówczas swój wysiłek wywozowy zwróciła wówczas Polska ku granicy morskiej, jedynej
          granicy, która nie odgradzała Polski od reszty świata kordonem niechęci, czy uciążliwej procedury celnej.
          Zaistniała też konieczność budowy niezależnej od Gdańska nitki kolei wprost do Gdyni..."
          • zoppoter Re: Pytanie do historyków 11.07.02, 08:42

            > J.I.Targa (mam coś takiego w swoich zbiorach): w roku 1925 Niemcy wypowiedziały
            > nam wojnę celną, do
            > której przyłączył się Gdańsk.

            I tu węsze propagandę, Gdańsk znajdował się w polskim obszarze celnym...

            > Z dnia na dzień przestano przyjmować do siebie po
            > lski węgiel z Górnego
            > Śląska. Cały wówczas swój wysiłek wywozowy zwróciła wówczas Polska ku granicy m
            > orskiej, jedynej
            > granicy, która nie odgradzała Polski od reszty świata kordonem niechęci, czy uc
            > iążliwej procedury celnej.

            Żadnej procedury między Polską a Gdańskiem być nie mogło, bo nie było celnej granicy. Owszem, moge
            przyjąć Kasi argument o samych urzędnikach celnych utrudniających tranzyty. To samo robią dzisiejsi
            polscy celnicy wobec polskich firm importowych i eksportowych...

            > Zaistniała też konieczność budowy niezależnej od Gdańska nitki kolei wprost do
            > Gdyni..."


            • kasia_57 Re: Pytanie do historyków 11.07.02, 12:10
              Wiesz Zoppoter,najgorsze było właśnie to, ze celnicy nie byli urzędnikami
              polskimi. A Inspektorzy byli Polakami (nb. oficerami słynnej Dwójki). Poxniej, z
              tych właśnie samych powodów - czystej złośliwośći, bo inaczej tego nie można
              nazwać - zarekwirowano transport na Westerplatte, z m.in. stołem chirurgicznym i
              sprzętem medycznym dla kpt. Słabego.
              PIszesz, że procedur być nie mogło - jasne, ale były - i wdrożyło je WMG, wobec
              towarów do lub z Polski, wbrew wszystkiemu, wbrew konwencjom i umowom. I to
              właśnie postępowanie mieli prawo oprotestowywac na drodze służbowej - wyłącznie
              służbowej - Inspektorzy Celni, jako że wbrew logice - celnicy im wcale nie
              podlegali. POdlegali władzom WMG. Paranoja.
              • zoppoter Re: Pytanie do historyków 11.07.02, 12:18
                kasia_57 napisała:

                > Wiesz Zoppoter,najgorsze było właśnie to, ze celnicy nie byli urzędnikami
                > polskimi. A Inspektorzy byli Polakami (nb. oficerami słynnej Dwójki). Poxniej,
                > z
                > tych właśnie samych powodów - czystej złośliwośći, bo inaczej tego nie można
                > nazwać - zarekwirowano transport na Westerplatte, z m.in. stołem chirurgicznym
                > i
                > sprzętem medycznym dla kpt. Słabego.
                > PIszesz, że procedur być nie mogło - jasne, ale były - i wdrożyło je WMG, wobe
                > c
                > towarów do lub z Polski, wbrew wszystkiemu, wbrew konwencjom i umowom. I to
                > właśnie postępowanie mieli prawo oprotestowywac na drodze służbowej - wyłącznie
                >
                > służbowej - Inspektorzy Celni, jako że wbrew logice - celnicy im wcale nie
                > podlegali. POdlegali władzom WMG. Paranoja.

                Postępowanie wbrew umowom było praktykowane tez przez Polskę. Te słynne polskie skrzynki pocztowe,
                których powieszono więcej niż umowa przewidywała... No cóż, juz kiedyś pisałem, że Wolne Miasto jest
                złym rozwiązaniem dla Gdańska, dwukrotnie sie to okazało...

                A paranoja w strukturze polskich władz celnych istnieje i dzisiaj. Jak również złośliwi urzędnicy. Różnica
                jest taka, że wtedy chodziło o sprawy narodowe obu stron, a dzisiaj o łapówki.
                • kasia_57 Re: Pytanie do historyków 12.07.02, 00:19
                  Jasne, tyle, że celnicy i inspektorzy dzisiaj to ten sam naród. I wojny tocza się
                  o to który dostał więcej.
                  Skrzynki pocztowe + dozbrojenie Westerplatte to doskonały pokaz tego, że Polacy
                  też potrafią siępostawić a nie są potulnymi głupawo tłumaczącymi się barankami. I
                  to mi się podoba.
                  • Gość: les1 Re: Pytanie do historyków IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 12.07.02, 01:08
                    No!!!...Kasienko!!!....z tym "dozbrojenien" to naprawde Tobie wyszlo!!!!...
                    Gratuluje....hmmm....wnikliwosci?....
                    Cos w stylu : "Poczytaj mi mamo"???....
                    • lucy_z Re: Pytanie do historyków 12.07.02, 11:35
                      Pisaliśmy tutaj o kibelku, w którym tyle skarbów znaleziono a Kasia widziała to
                      osobiście!!!!!! Jak przyjdzie to mam nadzieję,że tu o tym napisze!!!:)))
                    • kasia_57 Re: Pytanie do historyków 12.07.02, 14:26
                      Nie ja powinnam byc adresatem Twojej uwagi, a raczej historycy, lub lepiej obsada
                      WST. :))
                      • belissarius Re: Pytanie do historyków 13.07.02, 07:37
                        Powstanie Magistrali Węglowej jest faktem historycznym. Po co miałaby Polska wydawać ekstra
                        pieniądze na budowę linii omijającej Gdańsk, gdyby coś nie działało jak trzeba. Wojny celne Gdańska z
                        Polską są historyczną zaszłością, Zopciu. Sprawa polskich skrzynek pocztowych to zupełnie inna sprawa
                        i temat do oddzielnej dyskusji. Natomiast słynny obraz pt. "gdańscy robotnicy portowi wrzucają do morza
                        skrzynie z bronią dla burżuazyjnej Polski" figurował w podręcznikach szkolnych lat 50. i jest poniekąd
                        dowodem, że WM było od początku niechętne Polsce � tak przez politykę władz Miasta, jak i jego
                        obywateli. Tak było, bowiem Gdańsk pod pruskim panowaniem odwrócił się od swego polskiego
                        zaplecza; tego zaplecza, które stanowiło o potędze miasta w minionym 400-leciu. Jego rolę musiała więc
                        przejąć Gdynia. Pokaż mi kraj, który mając do dyspozycji duży, przyjazny port morski (dodajmy jedyny)
                        decyduje się na morderczą inwestycję budowy drugiego portu tuż obok... Wnioski?
    • petelka Re: latarnie morskie 15.07.02, 11:14
      No dobrze: to może powiecie mi co nie co o gdańskich latarniach morskich:
      - gdzie były zlokalizowane te najstarsze, o których wiemy?
      - czy coś z nich pozostało do dzisiaj? i gdzie?
      Petelka
      • Gość: Szaszka Re: latarnie morskie IP: *.idk.intel.com / 172.28.172.* 15.07.02, 11:19
        Zdaje sie, ze wieza Twierdzy Wisłoujscie sluzyla swego czasu za latarnie.
        Szaszka
        • petelka Re: latarnie morskie 15.07.02, 11:29
          Gość portalu: Szaszka napisał(a):

          > Zdaje sie, ze wieza Twierdzy Wisłoujscie sluzyla swego czasu za latarnie.
          > Szaszka

          Do Twojej wypowiedzi dorzucam cytat z portalu trojmiasto pl:
          "Ongiś jednak w mury fortecy biły morskie fale, a na jej wieży płonął ogień
          wskazując drogę statkom zmierzającym do gdańskiego portu. Stąd też tradycyjna
          nazwa twierdzy - Latarnia."
          Szukamy dalej???
          • kasia_57 Re: latarnie morskie 15.07.02, 18:35
            Skok w czasie - Latarnia w Nowym Porcie z końca XIX w., ta, w którą przywalił
            kpr. Grabowski (za drugim strzałem) 1.09.1939 roku.
            Wieża Portu w Porcie Północnym, bodaj 56 m wys. - to już najnowsza historia.
            Co jeszcze?
            • doraa Re: latarnie morskie 15.07.02, 19:11
              chyba w Gdańsku już nic więcej nie ma? W Sopocie jest latarnia:
              www.enter.net.pl/www/latarnie_morskie/index2.htm
              • lucy_z Re: latarnie morskie 15.07.02, 19:16
                doraa napisała:

                > chyba w Gdańsku już nic więcej nie ma? W Sopocie jest latarnia:
                > <a
                href="www.enter.net.pl/www/latarnie_morskie/index2.htm"target="_blank
                > ">www.enter.net.pl/www/latarnie_morskie/index2.htm</a>

                Dora:) Może umieścisz tę stronkę jeszcze raz tam gdzie te wszystkie są adresy
                bo wątek ten " spadnie" i adres też, a szkoda:)))
                • doraa Re: latarnie morskie 15.07.02, 19:49
                  lucy_z napisała:

                  > doraa napisała:
                  >
                  > > chyba w Gdańsku już nic więcej nie ma? W Sopocie jest latarnia:
                  > > <a
                  > href="<a
                  href="www.enter.net.pl/www/latarnie_morskie/index2.htm"target="
                  >
                  _blank"target="_blank">www.enter.net.pl/www/latarnie_morskie/index2.htm"target=
                  > "_blank</a>
                  > > ">www.enter.net.pl/www/latarnie_morskie/index2.htm</a>
                  >
                  > Dora:) Może umieścisz tę stronkę jeszcze raz tam gdzie te wszystkie są
                  adresy
                  > bo wątek ten " spadnie" i adres też, a szkoda:)))
                  nie ma problemu już pędzę
                  • belissarius Re: latarnie morskie 16.07.02, 06:53
                    Zapominacie o Rozewiu i Helu. Toć to przecie gdańskie przynależności!
            • petelka Re: latarnie morskie 16.07.02, 08:34
              kasia_57 napisała:

              > Skok w czasie - Latarnia w Nowym Porcie z końca XIX w., ta, w którą przywalił
              > kpr. Grabowski (za drugim strzałem) 1.09.1939 roku.
              > Wieża Portu w Porcie Północnym, bodaj 56 m wys. - to już najnowsza historia.
              > Co jeszcze?

              OK. Port Północny zostawmy na boku, bo to historia najnowsza - 1984 r. Ale w
              porcie gdańskim mamy jeszcze 2 latarnie. Rozumiem, że ta o której wspominasz
              wyżej, zlokalizowana jest przy Nab. Ziółkowskiego, vis a vis Westerpaltte. A co
              ze starą latarnią, która znajduje się na falochronie wschodnim wejścia do portu
              wewnetrznego. Kiedy powstała?
              • petelka Re: drobne sprostowanie 16.07.02, 08:38
                petelka napisała:

                > OK. Port Północny zostawmy na boku, bo to historia najnowsza - 1984 r.

                Oczywiście to latarnię w Porcie Północnym oddano do użytku w 1984.
                • belissarius Re: drobne sprostowanie 17.07.02, 06:13
                  To, co stoi na końcu ostrogi osłaniającej od wschodu wejście do portu to nie jest w rzeczywistości
                  latarnią morską (choć niby wszystkie jej cechy posiada)...
                  • petelka Re: drobne sprostowanie 17.07.02, 08:52
                    belissarius napisał:

                    > To, co stoi na końcu ostrogi osłaniającej od wschodu wejście do portu to nie
                    je
                    > st w rzeczywistości
                    > latarnią morską (choć niby wszystkie jej cechy posiada)...

                    Piotr, a co to w takim razie było i do czego służyło???
                    Pozdrawiam
                    Petelka
                    • belissarius Re: drobne sprostowanie 18.07.02, 06:57
                      Znak sygnalizacyjny wejścia do portu. Nic nadto. Ale Twój czas przeszły każe mi zastanowić się nad tym,
                      czy mówimy o tym samym. Ja mówię o istniejącej dzisiaj stawie światłowej na końcu ostrogi wschodniej
                      wejścia do portu gdańskiego. Czy myślimy o tym samym? Nota bene - tę samą funkcję sprawowała
                      Latarnia, czyli Twierdza Wisłoujście w XV-XVII wieku. Była wyłącznie oznakowaniem wejścia do portu.
                      Przypomnę tu, że latarnie morskie (o określonym czasie błysku, zapisanym w locjach) służą do
                      określenia pozycji statku w rejsie po morzu (dziś zastępują je systemy nawigacji satelitarnej, ale zawsze
                      dobrze jest mieć taki odczyt z latarni).
                      • petelka Re: drobne sprostowanie 18.07.02, 12:23
                        belissarius napisał:

                        > Znak sygnalizacyjny wejścia do portu. Nic nadto. Ale Twój czas przeszły każe
                        mi
                        > zastanowić się nad tym,
                        > czy mówimy o tym samym. Ja mówię o istniejącej dzisiaj stawie światłowej na
                        koń
                        > cu ostrogi wschodniej
                        > wejścia do portu gdańskiego. Czy myślimy o tym samym?

                        Myślę, że o tym samym Piotrze. Chodzi o taką "latarnianą" budowlę na końcu (a w
                        zasadzie patrząc od strony morza, to na początku) wejścia do starego portu po
                        stronie wschodniej. Budowlę tę widać np. z plaży w Brzeźnie. Utkwiła mi w
                        pamięci jako pomalowana w biało-czerwone pasy, ale nie gwarantuję, że tak jest
                        nadal - mogli ją przemalować. Chyba przy najbliższej okazji pójdę sprawdzić
                        jaki kolor ma aktualnie.:))) A mój czas przeszły dotyczył raczej pełnionej
                        przez nią funkcji a nie samego istnienia...
                        Pozdrawiam
                        Petelka
    • green_ Re: Porządki u Rzygaczy 18.07.02, 11:18
      Drodzy Rzygacze.
      Forum nam przyzdechło. Czas urlopów? Może.
      To ja też idę na urlop.
      Pilnujcie zeby sie tu narzedzia ogrodnicze nie panoszyły.
      Pozdrawiam Was serdecznie.
      I do zobaczenia.
      Green
      • petelka Re: Porządki u Rzygaczy 18.07.02, 12:00
        green_ napisał:

        > Drodzy Rzygacze.
        > Forum nam przyzdechło. Czas urlopów? Może.
        > To ja też idę na urlop.
        > Pilnujcie zeby sie tu narzedzia ogrodnicze nie panoszyły.
        > Pozdrawiam Was serdecznie.
        > I do zobaczenia.
        > Green

        Udanego urlopu życzę.:))) Ale w ramach wakacyjnego zadania domowego pomyśl też
        trochę o następnych zadaniach dla rzygaczy.:)))
        Petelka
      • kasia_57 Re: Porządki u Rzygaczy 18.07.02, 20:08
        No to udanego urlopu!! Byczenia się Ci życzę.
        :))))
        • belissarius Re: Porządki u Rzygaczy 19.07.02, 06:32
          Ja także! Baw się dobrze! I wróć! :))))))))))))))))
    • petelka Re: następny zabytek... 19.07.02, 11:15
      www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=4170
      Przeczytajcie...ja oszczędzę sobie komentarza...nie chcę się denerwować...
      Petelka
      • doraa Re: następny zabytek... 19.07.02, 19:11
        petelka napisała:

        > <a href="www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?
        id_news=4170"target="_b
        > lank">www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=4170</a>
        > Przeczytajcie...ja oszczędzę sobie komentarza...nie chcę się denerwować...
        > Petelka
        prawda, nie wiadomo jak to skwitować.
        zastanawiam się jak ktoś mógł w jednym z wątków wystąpić z gratulacjami dla
        prezydenta Gdańska
      • kasia_57 Re: następny zabytek... 19.07.02, 20:45
        Jednym zdaniem - to skandal.
        Brakuje słów na tak ewidentną głupotę!!!!!
        • belissarius Re: następny zabytek... 20.07.02, 10:38
          O czym mówicie, o Bramie Wyżynnej?
        • gatto2pl Re: następny zabytek... 20.07.02, 14:14
          kasia_57 napisała:

          > Jednym zdaniem - to skandal.
          > Brakuje słów na tak ewidentną głupotę!!!!!

          ..dodatkowy skandal to wypowiedzi ludzi...zgroza
          gatto2pl
          • belissarius Re: porządki 22.07.02, 06:50
            Słuchajcie, Kochani! Miały być porządki i nic z tego, żadne z mych pytań nie doczekały się odpowiedzi,
            coraz mniej obecni są na tym wątku Petelka, Kasia, Zoppoter, a ostatnio zaobserwowałem rozmowy
            monosylabami lub urywanymi zdaniami, które odrzucają ludzi z zewnątrz, którzy (może) chcieliby się
            czegoś dowiedzieć. To zaczyna nurzyć i skłaniać do przyznania racji TROYowi - to forum zaczyna pachnieć
            trupem...
            Sam napisałem wcześniej, że należy tworzyć nowe wątki, aktywnie włączać się w dyskusję, ale teraz
            zaczynam mieć wątpliwości. Oto zapytałem: czy mówicie o Bramie Wyżynnej? i co? I nic, zostałem
            totalnie olany, zignorowany. Czy to tylko kanikuła? Wierzę, że tak...
            Pozdrawiam, Piotr :))))))))))))))))))))))
            • petelka Re: porządki 22.07.02, 08:56
              belissarius napisał:

              > Słuchajcie, Kochani! Miały być porządki i nic z tego, żadne z mych pytań nie
              do
              > czekały się odpowiedzi,
              > coraz mniej obecni są na tym wątku Petelka, Kasia, Zoppoter, a ostatnio
              zaobser
              > wowałem rozmowy
              > monosylabami lub urywanymi zdaniami, które odrzucają ludzi z zewnątrz, którzy
              (
              > może) chcieliby się
              > czegoś dowiedzieć. To zaczyna nurzyć i skłaniać do przyznania racji TROYowi -
              t
              > o forum zaczyna pachnieć
              > trupem...
              > Sam napisałem wcześniej, że należy tworzyć nowe wątki, aktywnie włączać się w
              d
              > yskusję, ale teraz
              > zaczynam mieć wątpliwości. Oto zapytałem: czy mówicie o Bramie Wyżynnej? i
              co?
              > I nic, zostałem
              > totalnie olany, zignorowany. Czy to tylko kanikuła? Wierzę, że tak...
              > Pozdrawiam, Piotr :))))))))))))))))))))))


              Witaj Piotrze!
              1. jeżeli chodzi o twoje ostatnie pytania to przecież przyznalismy się, że nie
              wiemy i prosiliśmy Cię, abyś powiedział nam co jest Ci na tene temat wiadomo,
              2. tak chodzi o Bramę Wyżynną. Ale myślałam, że to jasno wynika z załączonego
              do mojego postu linku.
              Pozdrawiam
            • kasia_57 Re: porządki 22.07.02, 10:41
              belissarius napisał:

              > Słuchajcie, Kochani! Miały być porządki i nic z tego, żadne z mych pytań nie
              do
              > czekały się odpowiedzi,
              > coraz mniej obecni są na tym wątku Petelka, Kasia, Zoppoter, a ostatnio
              zaobser
              > wowałem rozmowy
              > monosylabami lub urywanymi zdaniami, które odrzucają ludzi z zewnątrz, którzy
              (
              > może) chcieliby się
              > czegoś dowiedzieć. To zaczyna nurzyć i skłaniać do przyznania racji TROYowi -
              t
              > o forum zaczyna pachnieć
              > trupem...
              > Sam napisałem wcześniej, że należy tworzyć nowe wątki, aktywnie włączać się w
              d
              > yskusję, ale teraz
              > zaczynam mieć wątpliwości. Oto zapytałem: czy mówicie o Bramie Wyżynnej? i
              co?
              > I nic, zostałem
              > totalnie olany, zignorowany. Czy to tylko kanikuła? Wierzę, że tak...
              > Pozdrawiam, Piotr :))))))))))))))))))))))

              Ej, Piotrze :)) Nie jest tak źle. Ja latam z wycieczkami, i nie mam nawet kiedy
              zadu przy komputerze posadzić.
              A już kiedyś bodaj Pętelka prosiła Cię byś udzielił wyjaśnień i nie dręczył nas
              niepewnością.
              Co do "olania" to z powodu upału rzygacze wyschły. :-)))
              Jasne że o bramie Wyżynnej, to w linku Pętelki było opisane.
              Ale - jest lato i wszyscy mamy nieco styli przegrzane.
              Ja ostatnio nawet dałam tego wyraz, że powiedziałam:
              "Jan Kazimierz Jagiellończyk, podpisał w Oliwie pokój w Toruniu"....
              POZdrawiam!
              Co do Troy'a - jemu i tak nigdy nic się nie będzie podobało. Więc pilnujmy, by
              nam ze sobą było na forum dobrze, a wszscy skorzystamy.

              Rzucam hasło : poszukuję dalszych śladów wolnomularstwa w Gdańsku.

              Wiem, że fasada POlitechniki, ulica Sobótki, i Pałac Wlk. MIstrza Loży Eugenia,
              nieopodal Akademii, czy ktoś wie jeszcze coś więcej????

              :)))))
    • petelka Re: Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy 22.07.02, 10:11
      Byliście? Widzieliście? Jakie wrażenia? Bo dla mnie to nareszcie coś
      pozytywnego. I to zarówno jeżeli chodzi o ideę jak i wykonanie. Naprawdę warto
      zatrzymać się na chwilę,obejrzeć, zadumać się, zapalić świeczkę na symbolicznym
      cmentarzu wszystkich bezimiennych...
      Pozdrowienia
      • kasia_57 Re: Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy 22.07.02, 10:32
        petelka napisała:

        > Byliście? Widzieliście? Jakie wrażenia? Bo dla mnie to nareszcie coś
        > pozytywnego. I to zarówno jeżeli chodzi o ideę jak i wykonanie. Naprawdę
        warto
        > zatrzymać się na chwilę,obejrzeć, zadumać się, zapalić świeczkę na
        symbolicznym
        >
        > cmentarzu wszystkich bezimiennych...
        > Pozdrowienia
        >
    • kasia_57 Z Gazety W. - kto nie czytał :)) 22.07.02, 10:57
      "Stary wodociąg pod gdańską fontanną Neptuna

      Dorota Mikłaszewicz (21-07-02 16:00)

      Na Długim Targu, pod najpiękniejszą gdańską fontanną, jest ciemny tunel, o
      którym wie niewielu mieszkańców miasta. W nim można znaleźć dowody na to, że
      bóg morza korzystał z pomocy miejskich pachołków.

      Dowody zna pan Wacław Rasnowski, konserwator zabytków, który od lat opiekuje
      się fontanną. - Gdy w 1633 r. stanęła przed Dworem Artusa, nie podłączono jej
      do miejskiego wodociągu, który wybudowano w poprzednim stuleciu - opowiada. -
      Nie wiem dlaczego, może po prostu tak zaplanował Abraham van den Block, autor
      zarówno posągu Neptuna, jak i obecnej elewacji dworu. Woda spływała do fontanny
      ze zbiornika, który znajdował się na poddaszu Dworu Artusa. Pewnie przez całe
      przedpołudnie nosili ją tam wiadrami miejscy pachołkowie.

      W południe odkręcali zawory i woda mogła spłynąć na dół rurami, przechodzącymi
      przez filar elewacji dworu. - Neptun tak długo tryskał wodą, póki ten zbiornik
      nie został opróżniony - mówi Rasnowski. - Wody nie było trzeba zbyt wiele, bo
      na początku fontanna miała tylko około dwudziestu otworów.

      Dopiero ponad dwa wieki później stopy posągu zostały otoczone koronką, z której
      dziś tryskają w górę dziesiątki strumyczków. A na początku bóg morza czerpał
      wodę z rur podłączonych pod ziemią, przez mały otwór wykuty w ceglanej ścianie
      szesnastowiecznego kanału. Spory fragment tego kanału przetrwał do dziś. W
      wilgotnym, mrocznym, sklepionym półkoliście wnętrzu - tak niskim, że nie może
      się w nim wyprostować dorosły człowiek - działają nowoczesne urządzenia
      zasilające fontannę. Nie słychać tu kroków setek osób spacerujących nad naszymi
      głowami.

      - Ponad 400 lat temu tunel był głębszy o kilkadziesiąt centymetrów - mówi
      Wacław Rasnowski. - Drewniane rury, którymi wtedy rozprowadzano wodę po
      mieście, leżały odsłonięte na dnie. Dziś też tu są, tylko że tkwią w ziemi. Gdy
      odkopaliśmy je przed laty spostrzegliśmy, że omijają fontannę i biegną na drugą
      stronę Długiego Targu.

      Na kilku starych rycinach widać, że istniały tam studnie, z których czerpali
      wodę mieszczanie. Podobne były po północnej stronie ul. Długiej. Woda płynęła
      do nich właśnie tym wodociągiem, którego fragment zachował się pod Neptunem.
      Łączyła się z nim znacznie starsza piwniczka, na której w XVII w. budowniczowie
      oparli barokowe przedproże Ratusza Głównego Miasta. Dzisiaj "odkleja" się ono
      od bryły ratusza - m.in. dlatego, że piwniczne mury są już zniszczone i
      popękane, jak okazało się w trakcie skończonych tam niedawno wykopalisk."

    • kasia_57 Plan Buhsego, czy po prostu Buzego ... 23.07.02, 09:29
      koniec XIX wieku.
      Poszukuję, pilnie, czy ktoś dysponuje?
    • kasia_57 Gdansk miastem tajemnic i niespodzianek - z Gazety 24.07.02, 14:42
      "Najnowsze odkrycie archeologów w Gdańsku
      Gazeta Wybrocza

      mik (23-07-02 21:37)

      Średniowieczni gdańszczanie, budując kamieniczki przy ul. Powroźniczej,
      wykorzystali materiał z zamku pokonanych Krzyżaków - przypuszczają badacze
      architektury. Na działce, na której w XV w. stały "zwykłe" domy, odkryli oni
      części wielkiej, kamiennej kolumny.

      - Została zaprojektowana do jakiejś monumentalnej budowli, fragmenty trzonu
      mają przekrój około metra - mówi Tomasz Celewicz, gdański architekt.

      Części filara tkwiły w wątłych, ceglanych murkach oficyn. Postawili je ludzie,
      którzy z upodobaniem używali cegieł "z odzysku", a ściany, które z nich
      wznosili, nie zawsze były pionowe, bo niekoniecznie opierali je na porządnych
      fundamentach. Skąd wzięły się tam części gotyckiej kolumny? - Bardzo możliwe,
      że budowniczowie przywieźli je tu z zamku krzyżackiego - uważa Jacek Gzowski,
      kierujący wykopaliskami. - Gdy gdańszczanie opanowali go w 1454 roku, został
      doszczętnie rozebrany, a z materiału rozbiórkowego wzniesiono wiele innych
      budowli w mieście."

      :))))
      • belissarius Re: Gdansk miastem tajemnic i niespodzianek - z G 25.07.02, 08:29
        Odpowiadam na kilka postów naraz:
        1) Moje pytania nie były zagadkami, ja sam nie znam odpowiedzi, stąd moje pytania.
        2) Pętelko, nie mogę w trakcie "forumowania" wchodzić w linki, bo mnie natychmiast wywala z forum,
        stąd moje pytanie o Bramę Wyżynną.
        3) O tym kanale pod Neptunem mówił mi ktoś ze 20 lat temu, ale włożyłem między bajki z serii
        (tajemnicze przejścia), ale to bardzo, bardzo ciekawe! Dzięki!
        4) W XV wieku używano cegły i kamienia nie tylko z zamku, ale także (a może przede wszystkim) z
        rozebranego Nowego Miasta. Były tam jakieś kościoły np., był (myślę, choć nic o tym nie czytałam) jakiś
        ratusz. W tym układzie pochodzenie owego trzonu kolumny jest trudniejsze do rozszyfrowania niż nam się
        zdaje.
        Pozdrawiam, Piotr
        • krzysiek_n Iwa, Green - do pracy! 25.07.02, 17:32
          ...bo wątek już długaśny i chodzi jak "na korbkę" ;-)
          Nowy dajcie, pliiiz...
          • kasia_57 Nowe Rzygacze!!!! Prosimy!!!! 25.07.02, 18:51
            Green jest usprawiedliwiony, bo "jest wyjechany". Ale Iwa chyba jest
            osiągalna...
            A tu faktycznie nawet korbka już nie pomaga!!!!
        • kasia_57 Re: Gdansk miastem tajemnic i niespodzianek - z G 25.07.02, 18:48
          belissarius napisał:
          > 3) O tym kanale pod Neptunem mówił mi ktoś ze 20 lat temu, ale włożyłem
          między bajki z serii tajemnicze przejścia), ale to bardzo, bardzo ciekawe!
          Dzięki!
          > 4) W XV wieku używano cegły i kamienia nie tylko z zamku, ale także (a może
          przede wszystkim) z rozebranego Nowego Miasta. Były tam jakieś kościoły np.,
          był (myślę, choć nic o tym nie czytałam) jakiś ratusz. W tym układzie
          pochodzenie owego trzonu kolumny jest trudniejsze do rozszyfrowania niż nam się
          > zdaje.
          > Pozdrawiam, Piotr

          Oj, Piotrze, z tym Młodym, czy jak inni podają Nowym MIastem, to faktycznie
          same kłopoty. Ratusz ponoć faktycznie tam istniał. Tak, jak istniał w Osieku. I
          co z tego, jak ani nie wiemy jak wyglądał, ani gdzie konkretnie stał. Z tymi
          bazami, czy trzonami kolumn, to wydaje się że mogłyby być z kaplicy ,bądź z
          zamku, ze względu na wielkość i masywność. taich wielkich elementów nie
          sadowiono w ratuszach, aczkolwiek w Gdańsku wszystko jest możliwe. Pisze tak,
          po ostatniej wizycie na terenie wykopalisk w mieście, podczas której to wizyty
          widziałam warstwę ziemi z wieku IX/X... I ten tzw. calec... A poza tym
          zaglądałam do latrtyny w XV wieku, zaglądałam do piwnicy domu z wieku XVI...
          A kanale też słyszałam, ale takie wieści zawsze się traktuje, jak napisałeś -
          jak bajki, aż potem nagle okazuje się, ze to prawda.
          Uwielbiam Gdańsk.
          :)))
    • pumeks wielki desant rzygaczowy! juhuuuuuuuuuu! 25.11.02, 16:07
      Jaba daba daba doo!
    • pumeks No to jeszcze raz podbijamy! 27.11.02, 10:06
      hoooop!
      • gatto2pl Re: No to jeszcze raz podbijamy! 28.11.02, 22:29
        pumeks napisał:

        > hoooop!

        ...no to jeszcze..
        hoooooooop!
        na cos sie te moje narzekania doczekaly..
        hej, w gore...
        gatto2pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka