iwa.ja 04.08.02, 22:35 sama to wymyśliłam. Prawda, ze bardzo oryginalny tytuł. Dopinam się do pytania Lesa o bezimienny grób. iwa (168 cm) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lucy_z Re: sierpniowe porządki u Rzygaczy 04.08.02, 22:57 Bardzo ładnie Ci to wyszło Iwa:) Nawet nie wiem w którym to miejscu ten grób! Będę się rozglądać jak tam będę w poblizu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casey Re: sierpniowe porządki u Rzygaczy IP: *.proxy.aol.com 05.08.02, 00:49 iwa.ja napisała: > sama to wymyśliłam. Prawda, ze bardzo oryginalny tytuł. Dopinam się do > pytania Lesa o bezimienny grób. > iwa (168 cm) Lepsza kremacja. Bezimienny grob wkrotce ktos zarekwiruje;))) kd Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: sierpniowe porządki u Rzygaczy 05.08.02, 11:38 Gość portalu: Casey napisał(a): > Lepsza kremacja. > Bezimienny grob wkrotce ktos zarekwiruje;))) > kd Skoro grób jes od czasu wojny, to już pozostanie! Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Green ist zurueck 05.08.02, 11:58 Jezdem. Strasznie dawno mnie nie było ale jestem i może jakiś czas pobędę. Właśnie drukuję poprzedni wątek żeby przeczytać co mnie ominęło. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Green ist zurueck 05.08.02, 12:03 Witaj, witaj:)) jak urlop się udał??? To tylko jeden wątek był w tym czasie??? Pozdrawiam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Green ist zurueck 05.08.02, 12:07 Urlop się udał. Nawet jarmark zdążyłem detalicznie zwiedzić. Szukałem też Kasi, żeby jej sie złośliwie podłączyć do wycieczki, ale mi sie nie udało :) Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Green ist zurueck 05.08.02, 12:20 green_ napisał: > Szukałem też Kasi, żeby jej sie złośliwie podłączyć do wycieczki, ale mi sie > nie udało :) Kasi szukaj we wtorek, środę!!! Hmm tylko że podłączyć się już nie da, co??? Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Green ist zurueck 05.08.02, 12:29 green_ napisał: > Jak to się nie da??? czemu? No bo skoro będziesz pracował pełną parą??? Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Green ist zurueck 05.08.02, 12:43 :))) ja się nie dam sprowokować :))) Na podłączenie do wycieczki zawsze znajdę moment Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Zoppoter auch! 05.08.02, 12:05 Choćby nie wiem komu miało to przeszkadzać, ja też się melduję. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Zoppoter auch! 05.08.02, 12:15 No to wspaniale. A komu by to miało przeszkadzać? znowu ktoś ma wąty do Rzygaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Zoppoter auch! 05.08.02, 12:22 green_ napisał: > No to wspaniale. A komu by to miało przeszkadzać? znowu ktoś ma wąty do > Rzygaczy? Ja tak na wszelki wypadek. Nie wszystkim ja tu w smak. Ale nic mnie to nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Zoppoter auch! 05.08.02, 12:26 Niech spadają - przymusu uczestnictwa w Forum Rzygaczy nie ma (na razie). Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Zoppoter auch! 05.08.02, 12:16 zoppoter napisał: > Choćby nie wiem komu miało to przeszkadzać, ja też się melduję. Co Ty mówisz??? Tu Cię parę osób wspominało, jedni bardzo dobrze, drudzy...hmm trochę mniej, ale wszyscy pamiętali!!! Ma się rozumieć, że ja do tych pierwszych należę;))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Zoppoter auch! 05.08.02, 12:23 > Co Ty mówisz??? Tu Cię parę osób wspominało, jedni bardzo dobrze, drudzy...hmm > trochę mniej, ale wszyscy pamiętali!!! Gdyby wszyscy mnie tylko dobrze wspominali, to cos byłoby nie tak chyba. Ze mną. > Ma się rozumieć, że ja do tych > pierwszych należę;))) I to sobie bardzo wysoko cenię. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Powrót marnotrawnych Rzygaczy na łono Forum ! 05.08.02, 13:12 Witajcie - hurtem i wszyscy, którzy tutaj tak dawno nie byli!!! Green był usprawiedliwiony, bo się odmeldował, ale Zoppoter, mimo całej sympatii - reprymende dostajesz. Nie odmeldowałeś się i myśmy tutaj się martwili, żes nas delikatnie mówiąc "olał", albo co... Ale, dobrze, że jesteście - pusto było bez Was! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Powrót marnotrawnych Rzygaczy na łono Forum ! 05.08.02, 13:23 No skoro przez dwa tygodnie zdążyliście jeden wątek zapełnić to faktycznie było pusto Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Powrót marnotrawnych Rzygaczy na łono Forum ! 05.08.02, 13:29 kasia_57 napisała: > Witajcie - hurtem i wszyscy, którzy tutaj tak dawno nie byli!!! > Green był usprawiedliwiony, bo się odmeldował, ale Zoppoter, mimo całej > sympatii - reprymende dostajesz. Nie odmeldowałeś się i myśmy tutaj się > martwili, żes nas delikatnie mówiąc "olał", albo co... > O, wymysliła... Nie ma tak dobrze, ode mnie się trudno odczepić. A nie odmeldowałem się, bo się nie dało, żebym sie nawet skichał, wyskakiwał mi internet z komputera... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Powrót marnotrawnych Rzygaczy na łono Forum ! 05.08.02, 14:26 Znowu hurtwoa odpowiedź: pusto jak diabli, i az nam echo uszy obrywało. Zoppoter, jesteś rozgrzeszony, bowiem ja także usiłowałam któregoś dnia sięprzekopać na forum, i też nie mogłam. To teraz Panowie Mili do roboty: 2 pytania całkiem świeżutkie: 1. Les pyta o grób - poszukajcie Jego wpisu. Ja dzisiaj szukałam tego grobu i nie znalazłam. Chyba powinnam poprosić o dkładniejszą lokalizazcję. 2. Ja pytałam o pomnik lotnika u zbiegu (mie,alże u zbiegu) ulic Kartuakiej i Łostowickiej. A jeszcze przedtem Belisarius pytał o to, czy w czasie WMG Jarmark Dominikański się także odbywał. A co do "ogryzka" to teraz to jest ładny atrybut, calutki granatowy, taki żeby podpisy było widać... POdpisy Rzygaczy oczywiście. I od tego się Szanowni Rzygacze nie wymigacie. Ganiać po Gdańsku faktycznie, jak pisze Lucy, będę i we wtorek i w środę, ale dopiero od około 15, bo wcześniej jestem w Gdyni i w Katedrze w Oliwie. Bowiem zaczynam od Gdyni. Poza tym - uśmiechy Wam wszystkim przesyłam :) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Powrót marnotrawnych Rzygaczy na łono Forum ! 05.08.02, 14:44 Dziekujemy za uśmiechy, schowamy sobie na później. Jeśli mówimy o tym samym grobie, to był on na skarpie nasypu wiaduktu przy stacji SKM Gdańsk Zaspa Towarowa i sprawiał wrażenie - tak przynajmniej w mojej pamięci tkwi - jakby był z betonu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Powrót marnotrawnych Rzygaczy na łono Forum ! 05.08.02, 14:49 green_ napisał: > Dziekujemy za uśmiechy, schowamy sobie na później. > Jeśli mówimy o tym samym grobie, to był on na skarpie nasypu wiaduktu przy > stacji SKM Gdańsk Zaspa Towarowa i sprawiał wrażenie - tak przynajmniej w mojej > > pamięci tkwi - jakby był z betonu. No to ja źle szukałam. Muszę zmienić trasę poszukiwań... Odpowiedz Link Zgłoś
green_ My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 12:23 ... a czas leci... proponuję zacząć myśleć nad terminem rzygczowej wycieczki po Gdańsku, co to ją od pół roku planujemy. Co powiecie na wrzesień? Jak już sobie stonka pojedzie do domów? Może będzie jeszcze ciepło... Poza tym obiecaliśmy Kasi parasol... i co? łazi z jakimś (z całym szacunkiem) ogryzkiem, a Naszej Przewodniczce to na prawdę nie uchodzi. Moja wstępna propozycja to pierwsza sobota września. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 12:26 > Przewodniczce to na prawdę nie uchodzi. Moja wstępna propozycja to pierwsza > sobota września. Co Wy na to? Termin fajny, niestety ja nie będę mógł. Mam rajd zabytków na kółkach w pierwsze weekend września. Ale bedę o Was myślał. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 12:27 green_ napisał: > ... a czas leci... proponuję zacząć myśleć nad terminem rzygczowej wycieczki Poczekaj jak wszyscy wrócą! Pętelka na urlopie, ja jadę jutro czy pojutrze, jeszcze parę osób może urlopuje... A Kasia mi mówiła, że ma ładny parasol a nie żaden ogryzek??? Jak tu Cię dopadnie...to zobaczysz!!!;)) Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 12:33 Bardzo ma ładny parasol, ale taki jak ona ma to ma każdy. A powinna mieć wyjątkowy. A co do spotkania, to trzeba tak ustalić termin, żeby wszyscy aktywni Rzygacze mogli być. Bo w przeciwnym razie to nie ma sensu i ja nie przychodzę :) Pierwszy weeken września odpada bo Zoppoter ma zjazd na kółkach. No to może drugi? Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 12:40 green_ napisał: > Bardzo ma ładny parasol, ale taki jak ona ma to ma każdy. A powinna mieć > wyjątkowy. > A co do spotkania, to trzeba tak ustalić termin, żeby wszyscy aktywni Rzygacze > mogli być. Bo w przeciwnym razie to nie ma sensu i ja nie przychodzę :) > Pierwszy weeken września odpada bo Zoppoter ma zjazd na kółkach. > No to może drugi? Ja bym wolał, żebym nie był w tej sprawie jakimś punktem odniesienia. Przecież nie można rezygnowac z wycieczki z powodu braku jednego jej uczestnika. Ja jeszcze nie wiem, jak mi się reszta września ułozy. Innym tez nie wiadomo jak będzie pasować. W ten sposób nigdy by mogło sie nie udac z tą wycieczką... Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 12:45 Dobra. Na razie - jako samozwańczy administrator wycieczki zapisuję w kapowniku termin 7 września. Modyfikacje proszę zgłaszać na piśmie, życiorys trzy zdjęcia, odpis skrócony aktu zgonu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 12:51 Wpisz mnie, Zieleńcze, w tym swoim kapowniku, chociaż to jest bardzo palcem po wodzie.... No to ja wpadłszy wypadam i macham ciepło do wypoczętego Zoppotra. Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 13:07 Równie ciepło odmachuję! Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 13:21 :) ok, ale mam sygnały że 7 września też nie wypali. Ale wrzesień jest długi Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_n Re: My tu sobie tempus fugit... 05.08.02, 18:45 6-8 września na Pojezierzu Brodnickim będzie zlot miłośników kajaków składanych... A jam "składakowiec" - "składaki" to harleye polskich wód! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: My tu sobie tempus fugit... 06.08.02, 11:55 Łykend 6-8 września odpada... Aktualny jest następny Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: sierpniowe porządki u Rzygaczy 05.08.02, 14:02 Przeczytałem właśnie wątek lipcowy. I obelisk przy Kartuskiej i bezimienny grób przy Zaspie towarowej zainteresowały mnie już bardzo bardzo dawno - zwłaszcza obelisk - bo o grobie przypomniałem sobie dopiero po przeczytaniu wątku. Widziałem go dawno temu z kolejki - mój Ojciec nie wiedział czyj to grób, a ja miałem z 10 lat więc, skoro Ojciec nie wiedział, znaczyło dla mnie wtedy, że nie wie tego nikt. A obelisk przy Kartuskiej pamiętam jeszcze w nieco lepszym stanie niż jest obecnie. Przez pewien czas, ku mojemu oburzeniu, jakiś palant zamontował na nim szyld jakiegoś warsztatu. Ale i w tym przypadku ograniczyłem się do zapytania kilku moich autorytetów, które nie znały odpowiedzi na pytanie komu ten obelisk poświęcono. Co do 'miejsca mocy' to jestem lekko zszokowany, bo nigdy o nim nie słyszałem, ale zawsze - odkąd zacząłem świadomie przychodzić do Marienkirche - uwielbiałem siadywać przed epitafium ze sceną zmartwychwstania tuż obok kaplicy Ferberów. I faktycznie potrafiłem tam siedzieć baaardzo długo, pozostając w jakimś dziwnym stanie... Co do Memlinga, to jest to nieco idiotyczne, żeby obraz ten jeździł na wystawę "splendor od Poland". Nie uważacie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: sierpniowe porządki u Rzygaczy 05.08.02, 14:41 green_ napisał: > Przeczytałem właśnie wątek lipcowy. > > I obelisk przy Kartuskiej i bezimienny grób przy Zaspie towarowej > zainteresowały mnie już bardzo bardzo dawno - zwłaszcza obelisk - bo o grobie > przypomniałem sobie dopiero po przeczytaniu wątku. Widziałem go dawno temu z > kolejki - mój Ojciec nie wiedział czyj to grób, a ja miałem z 10 lat więc, > skoro Ojciec nie wiedział, znaczyło dla mnie wtedy, że nie wie tego nikt. No to proszę Cię wyjaśnij gdzie on dokładnie jest, bo szukalismy go dzisiaj i nic. Nie tam pewnie patrzyliśmy, gdzie tzreba. > A obelisk przy Kartuskiej pamiętam jeszcze w nieco lepszym stanie niż jest > obecnie. Przez pewien czas, ku mojemu oburzeniu, jakiś palant zamontował na nim szyld jakiegoś warsztatu. Ale i w tym przypadku ograniczyłem się do zapytania kilku moich autorytetów, które nie znały odpowiedzi na pytanie komu ten obelisk poświęcono. No właśnie, podpytywałam kogo się dało z moich autorytetów, i też nic, wiedz, że lotnik (to i ja wiem) ale nie wiedzą ani jak ani kiedy, czy to tyklo obelisk czy także był kiedyś grobem. > > Co do 'miejsca mocy' to jestem lekko zszokowany, bo nigdy o nim nie słyszałem, ale zawsze - odkąd zacząłem świadomie przychodzić do Marienkirche - uwielbiałem siadywać przed epitafium ze sceną zmartwychwstania tuż obok kaplicy Ferberów. I faktycznie potrafiłem tam siedzieć baaardzo długo, pozostając w jakimś dziwnym stanie... > Bo właśnie tam, na skrzyżowaniu nawy głównej z południowym transeptem - jest owo miejsce, wprawdzie mówią iż bardziej ku nawie głównej, ale to właśnie koło kaplicy Ferberów (to epitafium to wizja Ezechiela w dolinie Jozazfata - poświęcone Edwardowi Blemke, uffff. PIękne niesłychanie - samo mające jakąś dziwną moc w sobie) znajduje się chyba najbardzie silne miejsce mocy. Ilekroć chodzi się tam w zimie, to właśnie tam jest jakby nieco cieplej, stamtąd najlepiej i najpełniej ogląda się kościół, i tam najpełniej można o historii opowiadać, i słuchać. Zaczynałam swoją fascynację NMP właśnie tam, kiedy mój Ojciec wtajemniczał mnie w historię mojego miasta, kiedy przekazywał mi Jego miasto mnie na własność... > Co do Memlinga, to jest to nieco idiotyczne, żeby obraz ten jeździł na > wystawę "splendor od Poland". Nie uważacie? Ale przecież Memling to takie słowiańskei i czysto polskie nazwisko. A sam tryptyk przeciez nosi znamiona czsytej polskiej sztuki. A powaznie - bardziej chodzi o bogactwo sztuki W Polsce, niż sztukę Polski. Szkoda tylko, że go nie będzie, bo nie będzie można go długo oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Ezechiel 05.08.02, 14:51 :)))) taaaaaaaaaa? Ezechiel w dolinie Jozafata? to proszę podać cytat z ks.tegoż umieszczony w dolnej części epitafium! z pamięci oczywiście! A co do Memlinga to uważam, że czego jak czego, ale tego obrazu z Gdańska wywozić pod żadnym pozorem nie należy. Kradzionym mercedesem się do Reichu nie jeździ. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Ezechiel 06.08.02, 22:17 green_ napisał: > :)))) taaaaaaaaaa? Ezechiel w dolinie Jozafata? to proszę podać cytat z > ks.tegoż umieszczony w dolnej części epitafium! z pamięci oczywiście! Figa z makiem, nie podam, bo nie wiem, nie pamiętam, nie znam! Kurczę - teraz mnie zaskoczyłeś. > A co do Memlinga to uważam, że czego jak czego, ale tego obrazu z Gdańska > wywozić pod żadnym pozorem nie należy. Kradzionym mercedesem się do Reichu nie > jeździ. Spokojnie - a propos kradzionego Mercedesa i reichu, w Hemburgu maja w... kościele Najświętszej Maryi Panny NASZ ołtarz, zamówiony bodaj w Antwerpii, w 1492 chyba (około...), zamówiony do kaplicy Św. Olafa w NMP, to ta pod wieżą. Ichni kaprwie złupili okręt płynący z Antwerpii i zawłąszczylli sobie nabytek. Jak to się pięknie wszystko zazębia. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Ezechiel 07.08.02, 12:01 :) "O ossa arida audite verbum Iehovae haec dicit Dominator Iehova de ossibus istis ecce ego intromittam in vos spiritum ut vivetis et dabo vos nervos..." dalej nie pamiętam :)) A i tak uważam, że z takimi rzeczami jak Memling sie nie łazi po świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Ezechiel 14.08.02, 08:07 green_ napisał: > > A i tak uważam, że z takimi rzeczami jak Memling sie nie łazi po świecie. I masz świętą rację, zwłaszcza po tym, jak przeczytałam niefrasobliwą wypowiedź szefa Muzeum Narodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Muzyka w zabytkach Gdańska 05.08.02, 14:48 Dzisiaj o 19:00 znowu - tym razem w Piwnicy Rajców, jutro w Hotelu Podewils, czyli w domu Pod Murzynkiem. Prowadzi Pan Januszajtis - jak zwykle ciekawie. Wstęp wolny. Grzmiąc przy sposobności na tych, co niepoprawnie po polsku mówią i niepoprawnych nazw w Gdańsku używają. I ja już w życiu nie powiem Cmentarz Łostowicki. Prof. Ogrzmiał tych wszyskich, którzy tak mówią, mówiąc, ,że nipoprawne jest nazywanie cmentarzy od nazw uli, i zapytał, czy cmentarz przy ulicy np. Krasnoludków, nazywałby się cmentarzem Krsanoludków... Cmentarz przy Łostowickiej to Cmentarz Św. Franciszka na Emaus... Warto posłuchać i Jego i muzyki. Wkracza się na chwilę w inny świat. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Cmentarz Łostowicki 05.08.02, 15:11 No i tu pozwolę sobie nie zgodzić się zarówno z Tobą Kasiu, jak i z Prof. Januszajtisem. A to dlatego, że nazwa cmentarza odnosi się do małego - kwadratowego cmentarzyka - używanego i przed i po wojnie - tak długo jak był to cmentarz wyznaniowy. Nekropolia Łostowicka nazywa się tak po pierwsze dlatego, że zainteresowani jej potencjalni użytkownicy pod taką właśnie nazwą ją znają, a poza tym jest to cmentarz komunalny - ogólnogdański - nie jest administrowany przez parafię na Emausie - więc nazwa "C. św. F z A. na E." nijak się juz do niego nie odnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Muzyka w zabytkach Gdańska 05.08.02, 15:22 > Grzmiąc przy sposobności na tych, co niepoprawnie po polsku mówią i > niepoprawnych nazw w Gdańsku używają. > I ja już w życiu nie powiem Cmentarz Łostowicki. Prof. Ogrzmiał tych > wszyskich, którzy tak mówią, mówiąc, ,że nipoprawne jest nazywanie cmentarzy > od nazw uli, i zapytał, czy cmentarz przy ulicy np. Krasnoludków, nazywałby się > > cmentarzem Krsanoludków... > Cmentarz przy Łostowickiej to Cmentarz Św. Franciszka na Emaus... Ludzie w trójmieście całe dzielnice nazywają jako źródło traktując nazwy przystanków SKM, a Ty sie dziwisz, że cmentarz... To jest własnie jeden z objawów braku poczucia tożsamości z miejscem na ziemi, przecież to sie zaczęło tuż po uruchomieniu SKM, napływowa ludność nie miała pojecia, jak naprawdę powinno sie nazywac poszczególne dzielnice, czy ulice, bo i skąd? W dodatku polska propaganda o "zawsze polskim" Gdańsku wręcz nakłaniała do zrywania z tradycyjnym nazewnictwem, które mogło sie kojarzyć z czasami, o których nie wolno było pamiętać... Nawet jesli były to polskie nazwy. A potem doszło do tego nowe "nazewnictwo" związane z blokowiskami, czy zupełnie luźne skojarzenia. I teraz mamy Leszczynki na Chylonii, Grabówek na Leszczynkach, Stocznię (dzielnica Stocznia!) na Grabówku, Redłowo w Małym Kacku, Wyścigi (tez dzielnica...!) w Karlikowie, Żabianka i Przymorze w Oliwie (np. AWF jest według powszechnej opinii na Żabiance, a UG na Przymorzu...), mamy w Gdańsku dzielnice o nazwie Politechnika, Stocznia... Główne (Prawe) Miasto jest w powszechnym mniemaniu Starym Miastem, a Wielki Kack jest nazywany Karwinami... Zdaje się, że podobne rzeczy dzieją się na zachodnich terenach Gdańska zabudowanych blokowiskami. Ostatnio nawet Osowa przestaje istnieć na rzecz okreslenia "koło Geanta"... Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Muzyka w zabytkach Gdańska 05.08.02, 15:22 > Grzmiąc przy sposobności na tych, co niepoprawnie po polsku mówią i > niepoprawnych nazw w Gdańsku używają. > I ja już w życiu nie powiem Cmentarz Łostowicki. Prof. Ogrzmiał tych > wszyskich, którzy tak mówią, mówiąc, ,że nipoprawne jest nazywanie cmentarzy > od nazw uli, i zapytał, czy cmentarz przy ulicy np. Krasnoludków, nazywałby się > > cmentarzem Krsanoludków... > Cmentarz przy Łostowickiej to Cmentarz Św. Franciszka na Emaus... Ludzie w trójmieście całe dzielnice nazywają jako źródło traktując nazwy przystanków SKM, a Ty sie dziwisz, że cmentarz... To jest własnie jeden z objawów braku poczucia tożsamości z miejscem na ziemi, przecież to sie zaczęło tuż po uruchomieniu SKM, napływowa ludność nie miała pojecia, jak naprawdę powinno sie nazywac poszczególne dzielnice, czy ulice, bo i skąd? W dodatku polska propaganda o "zawsze polskim" Gdańsku wręcz nakłaniała do zrywania z tradycyjnym nazewnictwem, które mogło sie kojarzyć z czasami, o których nie wolno było pamiętać... Nawet jesli były to polskie nazwy. A potem doszło do tego nowe "nazewnictwo" związane z blokowiskami, czy zupełnie luźne skojarzenia. I teraz mamy Leszczynki na Chylonii, Grabówek na Leszczynkach, Stocznię (dzielnica Stocznia!) na Grabówku, Redłowo w Małym Kacku, Wyścigi (tez dzielnica...!) w Karlikowie, Żabianka i Przymorze w Oliwie (np. AWF jest według powszechnej opinii na Żabiance, a UG na Przymorzu...), mamy w Gdańsku dzielnice o nazwie Politechnika, Stocznia... Główne (Prawe) Miasto jest w powszechnym mniemaniu Starym Miastem, a Wielki Kack jest nazywany Karwinami... Zdaje się, że podobne rzeczy dzieją się na zachodnich terenach Gdańska zabudowanych blokowiskami. Ostatnio nawet Osowa przestaje istnieć na rzecz okreslenia "koło Geanta"... Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Muzyka w zabytkach Gdańska 05.08.02, 15:31 No ale czy na to się mozna obrażać? To jest dowód na to, co twierdzisz o Gdańsku, że tego przedwojennego nie ma... Tu się z Tobą zgadzam... ale to jest charakterystyczne dla najazdu - jedne nazwy się zostawia inne zmienia na swoją modłę... tak było w Prusach, i na Pomorzu czy Śląsku, kiedy je zajmowali Niemcy - tak jest w Gdańsku podbitym przez Polaków - na historię i jej efekty nie ma się co obrażać. A że należy pamiętać, to już całkiem inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Muzyka w zabytkach Gdańska 05.08.02, 15:43 green_ napisał: > No ale czy na to się mozna obrażać? To jest dowód na to, co twierdzisz o > Gdańsku, że tego przedwojennego nie ma... Tu się z Tobą zgadzam... ale to jest > charakterystyczne dla najazdu - jedne nazwy się zostawia inne zmienia na swoją > modłę... tak było w Prusach, i na Pomorzu czy Śląsku, kiedy je zajmowali > Niemcy - tak jest w Gdańsku podbitym przez Polaków - na historię i jej efekty > nie ma się co obrażać. A że należy pamiętać, to już całkiem inny temat. No, Niemcy zmieniali nazwy w najgorszym okresie, od 1938 roku, głupota nazistowskiego totalitaryzmu. Wcześniej używali nazw tradycyjnych, nierzadko fonetycznie takich samych jak polskie, kaszubskie, czy mazurskie... Tymczasem po 1945 roku Polacy stworzyli specjalną komisje do wymyslania nazw geograficznych dal miejsc i miejscowosci, które nigdy wcześniej żadnej polskiej nazwy nie nosiły... Ale nie o to chodzi. Zauważ, że tu u nas ignorowane powszechnie sa POLSKIE tradycyjne nazwy rozmaitych miejsc. I to jest dowód na brak ciągłości historii Gdańska. W Warszawie na przykład nikt nie nazywa żadnej dzielnicy "Stadion" mimo, że przystanek tamtejszej kolejki o takiej nazwie funkcjonuje od kilkudziesięciu lat. Ale tam jest zachowana tradycja nazewnictwa, bo przedwojenni mieszkańcy nie zoastali po wojnie stamtąd wypędzeni... W Łodzi tez nie używa się nazwy "Fabryczna" w odniesieniu do dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Muzyka w zabytkach Gdańska 05.08.02, 16:00 Zapewne masz rację. A jaka ma być ciągłość jak została tu Gdańszczan na prawdę nieliczna garstka i to równo i przykładnie zaszczuta przez polską większość - jak np. moja Babcia. Może dzisiejszej młodzieży, przyzwyczajonej do wolności słowa jak do powietrza, trudno w to uwierzyć, ale na prawdę nie można się było po wojnie przyznawać za głośno do bycia autochtonem. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Obelisk 06.08.02, 15:10 Oględziny obelisku na Karuskiej, których dokonałem dzisiaj rano, wskazują co następuje: - obelisk jest w niezłym stanie - jeszcze postoi jeśli go nikt TIRem nie zahaczy - sladu po napisach nie ma - wątpliwość budzi to, czy był on poswięcony jednej osobie/wydarzeniu, bowiem miał co najmniej trzy tablice z napisami (no chyba, że całe wydarzenie było na nich wierszem opisane) - szyld z niego zniknął i bardzo dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Puszczkarze 07.08.02, 15:41 www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=4344&id_opinie=26938#opinie26938 Coś pięknego! po raz kolejny pismak się popisał. Zajrzyjcie. Nie mogłem się powstrzymać od komentarza... :) Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Puszczkarze 07.08.02, 15:47 green_ napisa?: > <a href="www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=4344&id_opinie= > 26938#opinie26938"target="_blank">www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_ne > ws=4344&id_opinie=26938#opinie26938</a> > > Cos´ pie˛knego! po raz kolejny pismak sie˛ popisa?. > Zajrzyjcie. > Nie mog?em sie˛ powstrzymac´ od komentarza... :) Bardzo sie usmialem. A "sr" to kobieta... Odpowiedz Link Zgłoś
szaszka Re: Puszczkarze 07.08.02, 15:52 Kiedys w innym artykule dotyczacym rycerstwa jakis kretyn napisal, ze "rycerze robia sobie kolczugi z nakrętek od śrub". Poplakalam sie ze smiechu, jak sobie taka kolczuge wyobrazilam. Musiala by wazyc ze 200 kg... Pzdr Szaszka PS. Chodzilo o podkladki. Ale dla pismaka to bez roznicy... Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Puszczkarze 07.08.02, 15:58 No trudno... to z dania w mordę nici :) ale bycie kobietą nie zwalnia nie uzasadnia idiotyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Puszczkarze 07.08.02, 15:59 green_ napisa?: > No trudno... to z dania w morde˛ nici :) > ale bycie kobieta˛ nie zwalnia nie uzasadnia idiotyzmu. W pelni popieram to twierdzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Protest!!!!! 08.08.02, 11:14 Wy sobie normalnie jaja robicie!!!!!! Na innych wątkach się udzielacie, a tu nic. To jest po prostu skandal... Ide po stoczniowców!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Protest!!!!! 08.08.02, 11:18 Ja tutaj przycupnęłam cichutko i czekam, aż będą kolejne relacje z Jarmarku. Albo że coś się dzieje w 3Mieście. Albo że coś wykopali. Bo ja mogę tylko tak na odległość, buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Jarmark 08.08.02, 11:32 To ja Ci Iwo mogę powiedzieć co na jarmarku, bo mam go za oknem. Siedzi spora grupa podtatusiałych osobników, pięknie eksponując swoje mięśnie piwne (sam seks, mówię Ci :)) A przed nimi na stoliczkach i kocykach leżą stosy mniej lub bardziej cennych drobiazgów i nie tylko drobiazgów (meble na przykład). Co jakiś czas przechodzi pan w kitlu i furażerce krzycząc, że sprzedaje lody - częściowo wierszem częstochowskim. Jest gorąco jak pierun, a będzie jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Jarmark 08.08.02, 11:42 Czy ktos wie może, dlaczego ci sprzedawcy na pchlim targu mają takie miny, jakby im właśnie Giewont na łby spadł, a na pytania klientów odpowiadaja tak, żeby klient juz więcej o nic nie śmiał zapytać? No nie wszyscy, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Jarmark 08.08.02, 11:52 ... ale spora część... to jest taki styl handlowania... Oni są po prostu obrażeni na wszystkich bo ludzie oglądają a nie kupują. A nie kupują bo ci osobnicy życzą sobie za byle bzdet astronomiczne sumy. W efekcie nie zwraca im sie placowe. Znam paru z nich od wielu lat - i niektórzy przyjeżdżają tu po to żeby sprzedać to co przywieźli - i sprzedają - i są zadowoleni. I mili dla ludzi zwiedzających jarmark. Niestety, właściwa cena to punkt równowagi między popytem a podażą. Jak ktoś tej prostej prawdy nie rozumie, to potem siedzi nabzdyczony, liczy ile straci na udziale w jarmarku, no i jest opryskliwy dla wszystkich. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Ceny na jarmarku... 08.08.02, 12:18 A właśnie. W ubiegłym roku miałem okazję obejrzeć trzy Flohmarkty w trzy tygodnie w jednym regionie Niemiec (niewiarygodne ale prawdziwe), w towarzystwie kolegi zajmującego sie antycznymi meblami niejako po godzinach. Zna on doskonale nasz jarmark jak i inne pchle targi w Polsce i twierdzi, że najbardziej mu sie opłaca w Niemczech kupować, niekiedy restaurować (!) i w Polsce sprzedawać. Natomiast kupowanie w Polsce porzucił już wiele lat temu... Ja sam mogłem sie przekonać o tych cenowych relacjach, kiedy zaoferowano mi 2 radia z lat 50-ych, sprawne, łącznie za 20 marek (40 zł). W Polsce za jedno niesprawne trzeba dac co najmnej 50 złotych. Nie kupiłem tylko dlatego, że były duże, a ja tam pojechałem pociągiem... Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Ceny na jarmarku... 08.08.02, 12:49 Ciekawe dlaczego wolny rynek omija szerokim kołem pchli rynek. Właśnie byłem na spacerze na tymże i słyszałem rozmowę dwóch sprzedawaczy. Narzekali, że ledwie ledwie im się zwróci opłata targowa. A przed nimi leżały stosy przedmiotów. Ale jak zapytałem o cenę oficerek (buty takie - wyjaśniam :) to okazało sie że 900 zł - ani takie super - ani w rewelacyjnym stanie - ani antyk - po prostu - drogie, a cena wzięta z sufitu - za 900 zł można sobie gdzieniegdzie obstalować nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Ceny na jarmarku... 08.08.02, 12:57 green_ napisał: > Ale jak zapytałem o cenę oficerek (buty takie - wyjaśniam :) to okazało sie że > 900 zł - ani takie super - ani w rewelacyjnym stanie - ani antyk - po prostu - > drogie, a cena wzięta z sufitu - za 900 zł można sobie gdzieniegdzie obstalować > > nowe. Dziewięćset??? To co, one po marszałku Petain'ie, czy co??? Księżna Monaco do nich sikała??? Feldmarszałek Göring osobiście nimi asfalt w Wolfschanze??? Czy może generalissimus Stalin osobiście jednym z nich kopał w dupę prezydenta Bieruta??? Może się przesłyszałeś, dziewięćdziesiąt a nie dziewięcset...? Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Oficerki 08.08.02, 13:49 :))))))))))))))))) popłakałem się ze śmiechu... chapeau bas! Zoppoterze :)))) No niestety się nie przesłyszałem. I tak jest z wieloma rzeczami... Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Iwa.ja, ratunku. 08.08.02, 14:19 > chapeau bas! Zoppoterze :)))) Iwa, co on powiedział? Nie obraża mnie on aby? Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Iwa.ja, ratunku. 08.08.02, 14:41 Zoppoter, ja bym Greenowi przywaliła! Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Iwa.ja, ratunku. 08.08.02, 14:45 iwa.ja napisa?a: > Zoppoter, ja bym Greenowi przywali?a! No wreszcie zapowiada sie na forum jakies porzadne mordobicie ... Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Iwa.ja, ratunku. 08.08.02, 15:27 > No wreszcie zapowiada sie na forum jakies porzadne mordobicie ... Nareszcie coś dla Ciebie, hi hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Iwa.ja, ratunku. 08.08.02, 15:30 zoppoter napisa?: > > > No wreszcie zapowiada sie na forum jakies porzadne mordobicie ... > > Nareszcie cos´ dla Ciebie, hi hi hi. Ach ty Zoppotrze brzebrzydly, zamiast takie komentarze tu wypisywac, powspominalbys lata 60. u Zappy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Tam zaraz przebrzydły. Chociaż... 08.08.02, 15:41 > Ach ty Zoppotrze brzebrzydly, zamiast takie komentarze tu wypisywac, > powspominalbys lata 60. u Zappy!!! Nie nadążam, trzech fachowców w takim tempie to ja nie dogonię... Odpowiedz Link Zgłoś
doraa Re: ceny na jarmarku 08.08.02, 17:47 No dobra idę obejrzeć te cholerne oficerki za 900 zł, a obiecałam sobie, że moja noga tam nie postanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Może mi się wydaje.... 08.08.02, 21:59 Ale tegoroczny pchli targ, jakby zszedł na psy, czy to tylko moje odczucie? Bo dawniej nie dość, że i potargowac można było, to jeszcze wypatrtzeć coś wpaniałego. A w tym roku, to chamstwo sprzedawców, i na dodatek ceny z kosmosu, a na straganach nejednokrotnie sama tandeta. :( Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Iwa.ja, ratunku. Już wiem! 09.08.02, 09:19 green_ napisał: > Do nauki, a nie przywalać!!! Sprawdizłem sobie w słowniku! Powiedziałeś, że jestem niski kapelusz, hi hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Iwa.ja, ratunku. Już wiem! 09.08.02, 09:43 Jasne :))) niski kapelusz... I jak Ci z tym? Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Iwa.ja, ratunku. Już wiem! 09.08.02, 09:49 green_ napisał: > Jasne :))) niski kapelusz... I jak Ci z tym? No wiesz... Spojrzałem w lustro i... no jest cos na rzeczy, hi hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Niski Kapelusz Zoppotera 09.08.02, 09:53 Może to coś jak Szalony Kapelusznik z Alicji im Wunderland? Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Niski Kapelusz Zoppotera 09.08.02, 10:02 green_ napisał: > Może to coś jak Szalony Kapelusznik z Alicji im Wunderland? Zapewne. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Protest!!!!! 08.08.02, 22:07 iwa.ja napisała: > Ja tutaj przycupnęłam cichutko i czekam, aż będą kolejne relacje z Jarmarku. Al > bo że coś się dzieje w > 3Mieście. Albo że coś wykopali. Bo ja mogę tylko tak na odległość, buuuuu Nio to już Ci szeleszczę Dziennikiem Bałtycki z wczoraj - czyli 7.08.02: "Odkryty bunkier z czasów wojny Bunkier, w którym pod koniec wojny chronili się mieszkańcy Gdańska, odkryli gdańscy archeolodzy. Natrafili nań, badając pozostałości XVIII -wiecznego magazynu zboża na Wyspie Spichrzów. Wnętrze bunkra częściowo zalane jest wodą. Pływają w niej stare ławki, pochodzące jeszcze z czasów wojny. Strop schronu ma grubość około 60 centymetrów. Jest betonowy, wzmocniony stalą. Archeolodzy znaleźli też niewypał - pocisk moździerzowy. Na szczęście, podczas wykopalisk posługiwali się łopatami i udało się niebezpieczeństwo w porę zauważyć. Z gruzów wystawał tylko statecznik - dowiedzieliśmy się od Zbigniewa Borcowskiego, kierownika Pracowni Archeologii Miasta Gdańska w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku. Gdyby pracowała koparka i uderzyła w niewypał - mogłoby dojść do wybuchu." :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Donos z Gazety: 08.08.02, 22:14 "Trzeci średniowieczny piec odkryli archeolodzy mik 07-08-2002 Archeolodzy, którzy prowadzą w Gdańsku wykopaliska, odkryli w środę piec niezbędny do produkcji piwa. Już trzeci na tym samym podwórku przy ul. Powroźników. O dwóch poprzednich pisaliśmy pod koniec lipca. Szczątki pierwszego, który w II połowie XV w. potrzebny był jakiemuś słodownikowi do suszenia skiełkowanego ziarna jęczmienia, tkwiły na głębokości 3,5 m. Było to pierwsze takie znalezisko w mieście. Po kilku dniach - ku zaskoczeniu archeologów poruszonych niecodziennym odkryciem - okazało się, że pod piecem tkwi drugi, około 50 lat starszy od poprzedniego. Ledwie zdążyli go narysować i rozebrać a już natknęli się na trzeci. - Prawdopodobnie używano go pod koniec XIV stulecia - przypuszcza Michał Starski, archeolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Wygląda na to, że przed kilkoma wiekami mieszkała przy ul. Powroźników cała dynastia piwowarów. Ludzie ci konsekwentnie - z pokolenia na pokolenie - przekazywali sobie tajemnicę produkcji ulubionego do dziś napoju wielu mieszkańców naszego miasta." Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Donos z Gazety: 08.08.02, 22:55 No tak, piece piwne bardzo mi podziałały na wyobraźnię... Nareszcie wiem, skąd mam chmiel w genach. A ta Wyspa Spichrzów! Myślałam, że już ją pomierzyli wzdłuż i wszerz, a tu masz! Dzięki, Kasiu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Donos z Gazety: 09.08.02, 09:12 iwa.ja napisała: A ta Wyspa Spichrzów! Myślałam, że już ją pomierzyli > wzdłuż i wszerz, a tu masz! Wyspa Spichrzów wydawała mi się niegdys nieciekawym miejscem, ale byłam zmuszona zmienić zdanie. :) Dziennik Bałtycki napisał: "Spichlerz sprzed wieków Piątek, 9 sierpnia 2002r. Pozostałości nieznanego zabytku odkopują archeolodzy w centrum Gdańska, na Wyspie Spichrzów. Obiekt powstał prawdopodobnie w XIV wieku. Wczoraj odsłonięto ławę fundamentową, zbudowaną z kamieni. - Nad nią znajdowały się elementy budynku z XVI wieku - powiedział Leszek Lotkowski z Muzeum Archeologicznego w Gdańsku, kierujący badaniami w tej części wykopalisk. Zabytek znajduje się na działce przy ul. Chmielnej 107. Zbudowano go prostopadle do ulicy. Bardzo możliwe, że jest pozostałością najstarszego w tym miejscu spichlerza. Źródła pisane i szkice dotyczące dziejów Wyspy Spichrzów są bardzo ubogie. Jednym z nich jest plan miasta z XIX wieku. Wczorajsze odkrycie pozwoli uzupełnić wiedzę na temat wcześniejszej zabudowy tego fragmentu Gdańska." Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Schron 09.08.02, 09:51 A ciekawe czy dożyjemy odkopania schronu pod placem Dominikańskim... Jeśli wierzyć relacjom moich informatorów - a nie mam powodu im nie wierzyć - to zginęła w nich masa ludzi, utopionych wodami podziemnego cieku wodnego, którego koryto zawaliło się pod uderzeniem pocisku. W lecie '45 r. i później omijało się podobno ten rejon z powodu potwornego fetoru rozkładających się zwłok. Później schrony zamurowano i zasypano. W części tych schronów mieści się obecnie klub U7 - czy ktoś z Was wie, czy zwłoki zostały usunięte ze schronów przed ich zamurowaniem? Nie przypuszczam, ale może... Kiedy przechodzicie koło Hali Targowej, pomyślcie czasem, że idziecie nad grobem tego Gdańska, który wtedy zniknął... Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Schron 09.08.02, 10:08 > obecnie klub U7 - czy ktoś z Was wie, czy zwłoki zostały usunięte ze schronów > przed ich zamurowaniem? Nie przypuszczam, ale może... > Kiedy przechodzicie koło Hali Targowej, pomyślcie czasem, że idziecie nad > grobem tego Gdańska, który wtedy zniknął... Wydaje mi się, że gdzieś czytałem, że ci ludzie wciąż tam są... I cos mi majaczy, że swój udział w wypełnianiu tego schronu mieli czerwonoarmiści juz po zdobyciu miasta... Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Schron 09.08.02, 10:08 > obecnie klub U7 - czy ktoś z Was wie, czy zwłoki zostały usunięte ze schronów > przed ich zamurowaniem? Nie przypuszczam, ale może... > Kiedy przechodzicie koło Hali Targowej, pomyślcie czasem, że idziecie nad > grobem tego Gdańska, który wtedy zniknął... Wydaje mi się, że gdzieś czytałem, że ci ludzie wciąż tam są... I cos mi majaczy, że swój udział w wypełnianiu tego schronu mieli czerwonoarmiści juz po zdobyciu miasta... Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Schron 09.08.02, 10:17 Udział czerwonoarmistów we wszyskich potwornościach jakie się tu działy w '45tym to sprawa dość prawdopodobna. A tym biedakom w schronie nikt nawet małej tabliczki nie poświęcił... Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Schron 09.08.02, 10:11 > obecnie klub U7 - czy ktoś z Was wie, czy zwłoki zostały usunięte ze schronów > przed ich zamurowaniem? Nie przypuszczam, ale może... > Kiedy przechodzicie koło Hali Targowej, pomyślcie czasem, że idziecie nad > grobem tego Gdańska, który wtedy zniknął... Wydaje mi się, że gdzieś czytałem, że ci ludzie wciąż tam są... I cos mi majaczy, że swój udział w wypełnianiu tego schronu mieli czerwonoarmiści juz po zdobyciu miasta... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Schron 09.08.02, 13:53 Czerwonoarmiści podobno nie pozwolili ludziom stamtąd wyjść. I to zalanie, to wcale, jak mówią ci, którzy to pamiętają, nie było przypadkiem. Fetor podobno był na całą dzielnicę. Drugie miejsce tragiczne, to ten ogromny schron przy ul. Olejarnia. Teraz tam składują jakieś wody mineralne, czy coś takiego. Tam z kolei pare tysięcy (?, powtarzam to, co zasłyszałam i nie upieram się co do liczby) ludzi się podusiło, bowiem "ktoś" odciął dopływ powietrza. Ilekroć tamtędy przechodze, jakoś mniej świeci słońce, a świat na chwilkę staje się poważniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Re: Schron 09.08.02, 14:09 No jeżeli zginęło tam tyle osób, a teraz jest tam fabryka wody mineralnej (abstrahując od szczęśliwości tego następstwa) to pojawia się pytanie gdzie zostali pochowani - bo dane z czasów odgruzowywania Miasta mówią o 84 zwłokach znalezionych w ruinach. Czy ktoś coś wie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: ten wątek 10.08.02, 06:59 ...No, to poczytałem sobie uczciwie wszystko, a oto moje spostrzeżenia: 1/ nie było mnie z tydzień, a tyle się porobiło. Przede wszystkim (serce się raduje) wrócili Green i Zopotter � serdecznie witam Panowie, bo bez Was nudno tu było okrutnie! 2/ pewnie z braku Zopottera nie pojawił się tu też nasz kochany ...nie, nie, imienia nie wymienię, bo się jeszcze opamięta i wróci, a i tak wszyscy wiedzą o kogo chodzi :)))))) 3/ tych zawalonych schronów i tych zbrodni armii czerwonej jest w Gdańsku więcej; pamiętam opowieści z lat 60-tych o masowych "rozwałkach" dokonywanych przez Ruskich w oliwskich lasach, ale nie wiem, czy dotyczyło to jeńców, czy może ludności cywilnej. Zaraz potem na tych mogiłach sadzono młodniaki (dziś już pewnie rośnie tam stary las). Przypomnę tylko takie dziwne odkrycie na zapleczu Szpitala Wojewódzkiego (chyba w roku 1983), kiedy odkryto masowy grób, rzekomo z roku 1945 - kojarzycie? 4/ a propos obelisków � czy ktoś z was pamięta obelisk u skrzyżowania (chyba) ul.ul. Piastowskiej i Gospody? Taki mógł mieć ze 2 m wysokości) z cegły pokrytej betonem, z betonową kulą na szczycie i (paskudnie nędzną) podobizną Świerczewskiego na froncie? I na koniec: 5/ No to co z tym Peterschagen (obecnie Zaroślak)? Pozdrawiam, Piotr (a nie żaden Beliss, psia krew!) :))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: ten wątek 11.08.02, 08:13 Piotr od dłuższego czasu podnosi temat Zaroślaka, ja kiedyś (dublując Lesa) zapytałam o grób. Ludzie!!! Mądrzy ludzie!!! Tyle pytań, a wy się nie zrywacie?!! Szabli nie dobywacie?!!! Larum grają!!! uffff. No, to dorzucę jeszcze jedno, które padło na innym wątku: a poza tym czy ktos wie o ostatnim bombardowaniu gdanska przez raf i usaforce oraz o zniszczeniach no właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: ten wątek 12.08.02, 07:19 Witaj, Iwo! Kiedy po raz ostatni nie wiem, ale wiem, że Anglicy bombardowali i Gdańsk i Gdynię kilkakrotnie. Zawsze chodziło o urządzenia portowe i znajdujące się w portach okręty (polowano na "Tirpitza", "Bismarcka" i "Gneisenaua"). Amerykanie mogli bombardować Gdańsk nie wcześniej niż w lutym 1944 (a to ze względu na zasięg osłaniających Latające Fortece Mustangów). Celem była Stocznia Schihaua, bo tam budowano U-booty. Jakie były zniszczenia, nie wiem. W tym samym czasie bombardowano Szczecin (port) i Police (rafineria). Kto wie coś więcej? Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: ten wątek 12.08.02, 08:39 > (port) i Police (rafineria). Kto wie coś więcej? > Piotr Tak na gorąco to mi się majaczy, że ostatni nalot z zachodu był jakos w sierpniu, albo wrześniu 1944. Ale nie jestem pewien. Piotr, Piastowska z Gospody się nie krzyżuje, może miała byc Pomorska i Gospody? Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Zaroslak. 12.08.02, 08:41 Ja nie wiem, co z tym Petershagen, ale jako ciekawostkę informuję, że istniał taki przystanek kolejowy, w okolicach dzisiejszego CKUME. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doraa Re: Zaroslak. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 18:56 www.ros.gda.use.pl/zasoby/gdamorf/jednmorf/jednostk/jm111.htm może to coś wyjaśni? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: ten wątek 13.08.02, 11:06 iwa.ja napisała: > a poza tym czy ktos wie o ostatnim bombardowaniu gdanska przez raf i usaforce > oraz o zniszczeniach > > no właśnie... Kwestia Zaroślaka jest taką samą ciekawostką, jak i "Fundacyjny Kąt" na Starym Mieście. Natomiast bombardowania Gdańska odbywały się od czasu do czasu - jak to siępopularnie teraz mawia - sporadycznie. Większy nalot miał miejsce 12.VII.1942 roku, bombardowano budynki w mieście. Zginęło około 90 osób i tutaj ponoc bardzej liczył się efekt psychologiczny. 18/19. VIII znowu brytyjczycy atakowali. W tym - 1942 roku odwołano nawet Jarmaqrk Św. Dominika - z powodu nalotów. 9.V.1943 - nastąpił duży nalot amerykański na miasta nadbałtyckie: a w tym na Gdynię, Gdańsk i ... Malbork. KOmunikat podawał zestrzelenie 62 samolotów, z własną strtatą 12 mysliwcow (niemiecki komunikat) W 1944 naloty już stały siępowszchne. Z tego też powodu zrządzono ewakuację dzieł sztuki. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Donos z Gazety: 13.08.02, 12:47 Adzisiaj pisali o odkryciu prawie kanalizacji z XV wieku. Konkretnie chodzi o rynsztoki z wydrążonych pni drewnianych, przykrytych deskami i uszczelnionych, dla minimalizacji smrodu. Oczywiście prawdziwą kanalizację to Burmistrz Zima czterysta lat później załatwił. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Donos z Gazety: 13.08.02, 17:23 zoppoter napisał: > Adzisiaj pisali o odkryciu prawie kanalizacji z XV wieku. Konkretnie chodzi o r > ynsztoki z wydrążonych pni > drewnianych, przykrytych deskami i uszczelnionych, dla minimalizacji smrodu. > Oczywiście prawdziwą kanalizację to Burmistrz Zima czterysta lat później załatw > ił. Pisali, czytałam, a przede wszystkim widziałam taki rynsztok z tego samego czasu (n prawie tego samego) - na terenie wykopalisk przy Szerokiej. Zaglądałam do takiego wykopu, z rynsztokiem na dole, właśnie dokładnie jak opisali w gzaecie. Wrażenie niesamowite, móc spojrzeć na coś takiego. Mój faworyt Pan Zima to w ogóle był rewelacyjny. Ilekroć jestem koło Placu Zimowego, myślę ciepło o nim. Jaka szkoda, że takich już nie robia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doraa Re: sierpniowe porządki u Rzygaczy IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 19:02 a może to:www.ros.gda.use.pl/zasoby/gdamorf/jednmorf/jednostk/TABELA.HTM Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Piotrokrze 13.08.02, 07:04 Piotrokrze w zasadzie mi odpowiada, ale coś wygląda na to, że jest to wtórna kalka (z Peterschagen właśnie). W dalszym ciągu nie wiem, co znaczy końcówka �schagen, w żadnym słowniku jej nie ma... Zopotter, Green, pomóżcie! Ja wiem, że macie sporo wiadomości :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Piotrokrze 13.08.02, 09:41 > właśnie). W dalszym ciągu nie wiem, co znaczy końcówka �schagen, w żadnym słown > iku jej nie ma... > Zopotter, Green, pomóżcie! Ja wiem, że macie sporo wiadomości :))))))) Petershagen a nie Peterschagen. Peters = Piotra, Hagen = ... No właśnie, nie ma w słowniku. zważywszy na to Piotrokrze, można założyć, że Hagen to w jakimś staroniemieckim języku oznacza krze, krzaki, zarośla. I to może wyjaśnieć skąd Zaroślak... Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Piotrokrze 13.08.02, 11:42 > Petershagen a nie Peterschagen. Peters = Piotra, Hagen = ... No właśnie, nie ma > w słowniku. zważywszy > na to Piotrokrze, można założyć, że Hagen to w jakimś staroniemieckim języku oz > nacza krze, krzaki, > zarośla. I to może wyjaśnieć skąd Zaroślak... Skonsultowałem to z pewną rodowitą Niemką mieszkającą w mieście... Hagen. Otóż nie kojarzy ona tej nazwy z żadnym znaczeniem. Istnieje kilka miejscowości o tej nazwie w Niemczech, ponadto bywaja takie nazwiska. Morfologicznie słowo "hagen" ma związek z czasownikiem "haglen", ale... tego też nie ma w słowniku. Czyli, że nie mamy pewności co Petershagen oznacza. Na pewno coś Piotra... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doraa Re: Piotrokrze IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 16:29 ale Hag, Hage to wg słownika niemiecko -polskiego oznacza:1. ogrodzenie, zywopłot, 2. zarośle, krzaki, 3.łąka to tak jakby to -en się skądeś przyplątało. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Piotrokrze 13.08.02, 17:26 Gość portalu: doraa napisał(a): > ale Hag, Hage to wg słownika niemiecko -polskiego oznacza:1. ogrodzenie, > zywopłot, 2. zarośle, krzaki, 3.łąka > to tak jakby to -en się skądeś przyplątało. Zarośla Piotrowe?????? Krzaczory, chaszcze Piotrowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doraa Re: Piotrokrze IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 18:47 załóżmy, że krzaczory, chaszcze, zarośla, ale skąd piotrowe? Kto to taki Piotr od krzaków w takim razie? Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Piotrokrze 14.08.02, 06:42 Mówiłem, że jesteście genialni? Nie, no to teraz mówię! :)))) Doora, dzięki, you are the best! Teraz pozostaje nam tylko zlokalizować tego Petera... Najprostszym odnośnikiem jest św. Piotr, ale nic nie wiem o żadnej kapliczce czy kościółku tegoż świętego na Zaroślaku. A może to jednak chodzi o Petera von Danzig? Co Zopcio? Pozdrawiam, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Hagen 14.08.02, 06:46 Słuchajcie, coś mi przyszło do łba! A może to nie niemiecka, a holenderska nazwa? Może należy zajżeć do słownika flamandzkiego (nie mam niestety takowego)? Kto chętny (ale was zamęczam)? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_n Iwa! 14.08.02, 07:23 A może w nowym wątku? ;-) Bo ten ładuje się u mnie przez kilka minut... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Hagen 14.08.02, 08:05 Nie wygląda na to, żeby flamandzka, bowiem wtedy jeszcze nie było emigrantów na tym terenie, Gdańsk był zdominowany przez kupców lubeckich, a Peterszawa była przedmieściem, z którego m.in. dostarczano cegłę na budowe kościoła NMP. Odpowiedz Link Zgłoś
green_ Nowy wątek 14.08.02, 11:48 Czas na nowy wątek. Iwa! Gdzie jesteś. Bo znowu ja coś założę. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Piotrokrze 14.08.02, 16:24 Gość portalu: doraa napisał(a): > załóżmy, że krzaczory, chaszcze, zarośla, ale skąd piotrowe? Kto to taki Piotr > od krzaków w takim razie? Wiesz, ja sprawdzę w kolejności, jak powstawał Gdańsk, mam spis poszczególnych ulic i dzielnic, to się okaże - może - kto to ten Piotr od Krzaków :))) Odpowiedz Link Zgłoś
pumeks wielki desant Rzygaczowy! juhuuuuuuuuuuu!!!!! 25.11.02, 16:14 tadaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam ! Odpowiedz Link Zgłoś
gatto2pl Re: No to jeszcze raz podbijamy! 28.11.02, 22:36 pumeks napisał: > Hoooooooop! ...Kochani..czytajcie...o wielu rzeczch, moze wam znanych ale juz zapomnianych..a moze i o wielu nieznanych ...moze malych, ale dla Gdanszczan waznych historiach... A wiec... hoooooooop! gatto2pl Odpowiedz Link Zgłoś