Dodaj do ulubionych

Życie po śmierci

IP: *.sng.com.pl 16.08.02, 14:56
Czarna kurtyna tajemnicy odgradza nas od prawdy. Poznanie jest i będzie poza
zasięgiem ludzkiego umysłu.
Pozostaje tylko: dla jednych - strach i niepewność dobrze ukrywane pod maską
obojętności, dla innych nadzieja i wiara.
Zastanawialiście się pewnie jak każda ludzka istota nad tą chwilą, kiedy
wasza świadomość zderzy się z prawdą, kiedy staniecie na progu poznania
tajemnicy i kiedy wreszcie ją poznacie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Człek Po śmierci nie źyjesz i to cała tajemnica. IP: *.proxy.aol.com 16.08.02, 18:26
      Gość portalu: ARTUR napisał(a):

      > Czarna kurtyna tajemnicy odgradza nas od prawdy. Poznanie jest i będzie poza
      > zasięgiem ludzkiego umysłu.
      > Pozostaje tylko: dla jednych - strach i niepewność dobrze ukrywane pod maską
      > obojętności, dla innych nadzieja i wiara.
      > Zastanawialiście się pewnie jak każda ludzka istota nad tą chwilą, kiedy
      > wasza świadomość zderzy się z prawdą, kiedy staniecie na progu poznania
      > tajemnicy i kiedy wreszcie ją poznacie.

      Moźna sobie wyobraźać róźne pośmiertne typu Star Trek beem me Scoty sytuacje,
      jednak jak do dzisiaj nawet Hudiniemu nie udało się skontaktować z poza bariery
      fizycznej śmierci.
    • Gość: ciapek Re: Życie po śmierci IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.08.02, 03:26
      Szanuj życie należycie-
      bo jak umrzesz stracisz życie.
    • Gość: Casey Re: Życie po śmierci IP: *.proxy.aol.com 17.08.02, 04:37
      Gość portalu: ARTUR napisał(a):

      > Czarna kurtyna tajemnicy odgradza nas od prawdy. Poznanie jest i będzie poza
      > zasięgiem ludzkiego umysłu.
      > Pozostaje tylko: dla jednych - strach i niepewność dobrze ukrywane pod maską
      > obojętności, dla innych nadzieja i wiara.
      > Zastanawialiście się pewnie jak każda ludzka istota nad tą chwilą, kiedy
      > wasza świadomość zderzy się z prawdą, kiedy staniecie na progu poznania
      > tajemnicy i kiedy wreszcie ją poznacie.

      Od kilku dziesiecioleci spora rzesza lekarzy rejestruje i bada zjawiska jakie
      wystepuja u pacjetow bedacych w stanie smierci klinicznej.
      Mimo ze wielu sceptykow (zwlaszcza psychiatrow) komentuje to jako pewien rodzaj
      halucynacji pracujacego jeszcze mozgu, jednak opowiesci samych pacjentow
      wkrotce po odzyskaniu przytomnosci wskazuja na cos innego.
      Wiele przypadkow absolutnie wyklucza jakiekolwiek halucynacje, gdy dana osoba
      opowiada co sie w czasie jej smierci dzialo, gdy wychodzac w jakis sposob ze
      swego ciala mogla obserwowac z zewnatrz co sie z jej zwlokami dzialo, co
      lekarze robili, lub co mowili.
      Zas okolicznosci w jakich sie to wszystko odbywalo, wykluczaja mozliwosc
      jakiegos zasugerowania. Cos co moze byc dokonane w procesie hypnozy.
      Poza tym, dane osoby po tego rodzaju przezyciu, calkowicie zmieniaja swoje
      spojrzenie na otaczajacy ich swiat, sens zycia, nie obawiaja sie smierci a
      pewne rzeczy o ktorych mowia sa sprzeczne z naukami kosciola????
      • Gość: kazik Re: Życie po śmierci IP: *.proxy.aol.com 18.08.02, 07:42
        z naukami kosciola to pewnie sprzeczne sa.ale co na ten temat mowi
        Slowo Boze,Biblia,ktora jest najwiekszym autorytetem dla chrzescijanina?
        otoz to,ze umarly nawet nie wie ze umarl.
        co objawil Lukasz,ktorego Jezus z martwych wzbudzil?
        czy opowiadal,ze cos widzial,albo gdzies byl?
        sam Jezus,Syn Boga zywego,najlepiej wiedzial co z Lukaszem bylo,chlop spal w
        stanie smierci i po jego wskszeszeniu Jezus kazal dac mu sie najesc i Lukasz
        sie dobrze najadl,a o zadnych wedrowkach nie opowiadal.
        po Armagedonie rozpocznie sie wzbudzanie z martwych i dobrych i zlych,ci co z
        Jezusem beda stanowic rzad niebianski,beda w niebie,a ci co nie beda czescia
        rzadu,beda zyc na ziemi,i bedzie jeden pasterz i jedna owczarnia.
        czy niewspaniale informacje mamy od Stworcy w Biblii?i wiary godne,poniewaz
        z dotychczasowych proroctw,wszystkie sie spelnily.
        • Gość: dud Re: Życie po śmierci IP: *.proxy.aol.com 18.08.02, 17:30
          Gość portalu: kazik napisał(a):

          > z naukami kosciola to pewnie sprzeczne sa.ale co na ten temat mowi
          > Slowo Boze,Biblia,ktora jest najwiekszym autorytetem dla chrzescijanina?
          > otoz to,ze umarly nawet nie wie ze umarl.
          > co objawil Lukasz,ktorego Jezus z martwych wzbudzil?
          > czy opowiadal,ze cos widzial,albo gdzies byl?
          > sam Jezus,Syn Boga zywego,najlepiej wiedzial co z Lukaszem bylo,chlop spal w
          > stanie smierci i po jego wskszeszeniu Jezus kazal dac mu sie najesc i Lukasz
          > sie dobrze najadl,a o zadnych wedrowkach nie opowiadal.
          > po Armagedonie rozpocznie sie wzbudzanie z martwych i dobrych i zlych,ci co z
          > Jezusem beda stanowic rzad niebianski,beda w niebie,a ci co nie beda czescia
          > rzadu,beda zyc na ziemi,i bedzie jeden pasterz i jedna owczarnia.
          > czy niewspaniale informacje mamy od Stworcy w Biblii?i wiary godne,poniewaz
          > z dotychczasowych proroctw,wszystkie sie spelnily.
          Wypisujesz bzdury,poniewaz zadne proroctwa sie nie sprawdzily i nie sprawdza,
          a biblia to ksiazka wariatow,jak i kazdy kto bible czy koran czy stary
          testament na powaznie studiuje,tam sa wypisane bzdury,konrodykcje,sny
          pomylonych,oraz groch z kapusta bez sensu i logiki.
          Zycie po kazdej smierci istnieje i bedzie istnialo nie dlatego,ze tak napisane
          w biblii,tylko dlatego,ze taka jest natura Wszechswiata,ktory jest prawdziwie
          boski i wszechmogacy w swojej potedze.
        • Gość: Casey Re: Życie po zyciu IP: *.proxy.aol.com 18.08.02, 17:44
          Gość portalu: kazik napisał(a):

          > z naukami kosciola to pewnie sprzeczne sa.ale co na ten temat mowi
          > Slowo Boze,Biblia,ktora jest najwiekszym autorytetem dla chrzescijanina?

          Biblia byla napisana przez ludzi i nigdzie nie ma dowodu na to, ze to jest
          naprawde Slowo Boze, poza stwierdzeniem tego przez samych autorow.
          Tak samo mowia "Prorocy" innych religi.

          >otoz to,ze umarly nawet nie wie ze umarl.
          > co objawil Lukasz,ktorego Jezus z martwych wzbudzil?
          > czy opowiadal,ze cos widzial,albo gdzies byl?
          > sam Jezus,Syn Boga zywego,najlepiej wiedzial co z Lukaszem bylo,chlop spal w
          > stanie smierci i po jego wskszeszeniu Jezus kazal dac mu sie najesc i Lukasz
          > sie dobrze najadl,a o zadnych wedrowkach nie opowiadal.

          Wspolczesna medycyna wskrzesza prawie kazdego dnia.
          A kilka dni temu zmarly obudzil sie po spedzeniu doby w kostnicy jak to podaly
          wiadomosci w prasie i telewizji.

          > po Armagedonie rozpocznie sie wzbudzanie z martwych i dobrych i zlych,ci co z
          > Jezusem beda stanowic rzad niebianski,beda w niebie,a ci co nie beda czescia
          > rzadu,beda zyc na ziemi,i bedzie jeden pasterz i jedna owczarnia.
          > czy niewspaniale informacje mamy od Stworcy w Biblii?i wiary godne,poniewaz
          > z dotychczasowych proroctw,wszystkie sie spelnily.

          Tak ten czas sie zbliza.
          Opanowanie technologii klonowania spowoduje ze bedziemy sobie mogli sprawic
          identyczny garnitur cielesny.
          Pozostaje problem przetransportowania wlasnej "duszy" do nowego ciala, zanim
          jakis oszust sie w nie nie wpakuje, ale i to byc moze nauka wkrotce opanuje;))))
          • Gość: dud Re: Życie po zyciu IP: *.proxy.aol.com 18.08.02, 18:16
            Gość portalu: Casey napisał(a):

            > Gość portalu: kazik napisał(a):
            >
            > > z naukami kosciola to pewnie sprzeczne sa.ale co na ten temat mowi
            > > Slowo Boze,Biblia,ktora jest najwiekszym autorytetem dla chrzescijanina?
            >
            > Biblia byla napisana przez ludzi i nigdzie nie ma dowodu na to, ze to jest
            > naprawde Slowo Boze, poza stwierdzeniem tego przez samych autorow.
            > Tak samo mowia "Prorocy" innych religi.
            >
            > >otoz to,ze umarly nawet nie wie ze umarl.
            > > co objawil Lukasz,ktorego Jezus z martwych wzbudzil?
            > > czy opowiadal,ze cos widzial,albo gdzies byl?
            > > sam Jezus,Syn Boga zywego,najlepiej wiedzial co z Lukaszem bylo,chlop spal
            > w
            > > stanie smierci i po jego wskszeszeniu Jezus kazal dac mu sie najesc i Luka
            > sz
            > > sie dobrze najadl,a o zadnych wedrowkach nie opowiadal.
            >
            > Wspolczesna medycyna wskrzesza prawie kazdego dnia.
            > A kilka dni temu zmarly obudzil sie po spedzeniu doby w kostnicy jak to
            podaly
            > wiadomosci w prasie i telewizji.
            >
            > > po Armagedonie rozpocznie sie wzbudzanie z martwych i dobrych i zlych,ci c
            > o z
            > > Jezusem beda stanowic rzad niebianski,beda w niebie,a ci co nie beda czesc
            > ia
            > > rzadu,beda zyc na ziemi,i bedzie jeden pasterz i jedna owczarnia.
            > > czy niewspaniale informacje mamy od Stworcy w Biblii?i wiary godne,poniewa
            > z
            > > z dotychczasowych proroctw,wszystkie sie spelnily.
            >
            > Tak ten czas sie zbliza.
            > Opanowanie technologii klonowania spowoduje ze bedziemy sobie mogli sprawic
            > identyczny garnitur cielesny.
            > Pozostaje problem przetransportowania wlasnej "duszy" do nowego ciala, zanim
            > jakis oszust sie w nie nie wpakuje, ale i to byc moze nauka wkrotce
            opanuje;)))
            > )

            Bardzo logiczna i ineligenta riposta.Brawo Casey !!!
    • gatto2pl Re: Życie po śmierci.............. 18.08.02, 17:40
      ....jest tym, czym musztarda po obiedzie.....
      dokladnie.........
      gatto2pl 7 zywionek poza soba....:-)))))))
    • Gość: Jakub Re: Życie po śmierci IP: *.proxy.aol.com 18.08.02, 20:06
      Gość portalu: ARTUR napisał(a):

      > Czarna kurtyna tajemnicy odgradza nas od prawdy. Poznanie jest i będzie poza
      > zasięgiem ludzkiego umysłu.
      > Pozostaje tylko: dla jednych - strach i niepewność dobrze ukrywane pod maską
      > obojętności, dla innych nadzieja i wiara.
      > Zastanawialiście się pewnie jak każda ludzka istota nad tą chwilą, kiedy
      > wasza świadomość zderzy się z prawdą, kiedy staniecie na progu poznania
      > tajemnicy i kiedy wreszcie ją poznacie.

      Tajemnice utraty przez czlowieka wiecznego zycia wyjawia Pismo Swiete
      w akcie namowionej przez weza Ewy,ktora to sklonila Adama do skonsumowania
      zakazanego owocu wiedzy.
      Kuba
      • Gość: Toto Re: Życie po śmierci IP: *.rrcnet.com 18.08.02, 22:50
        Gość portalu: Jakub napisał(a):

        > Tajemnice utraty przez czlowieka wiecznego zycia
        wyjawia Pismo Swiete
        > w akcie namowionej przez weza Ewy,ktora to sklonila
        Adama do skonsumowania
        > zakazanego owocu wiedzy.
        > Kuba

        Jak obronic sie jak Ewa kusi a owoce jej smakuja ? ;-)

        Życie po śmierci ?
        Nie wierze, ze cos takiego istnieje, wiec kozystam z
        tego co aktualnie mam.
    • Gość: ARTUR Czym jesteście i czym jest wasze życie???????? IP: *.sng.com.pl 20.08.02, 14:40
      Boicie się zapewne i w swym strachu stawiacie sobie w duszy to same pytanie,
      które przed wiekami postawił przed sobą nauczyciel boskiego Nerona,
      Seneka: „Mors quid est? Aut finis aut transitus (Czym jest śmierć? Albo końcem
      albo przejściem). Niektórzy z was nie zdają sobie z tego sprawy, ale wszyscy
      podświadomie czują, iż ta niepewność jest gorsza niż sama śmierć. Nieliczni
      tylko potrafią kierować się wskazówką Publiliusza Syrusa, który mawiał: „Mortem
      ubi contemnas, omnes viceris metus” (Jeśli pogardzisz śmiercią, przezwyciężysz
      wszelkie lęki.). „Wieśta wio, łatwo powiedzieć! Śmierć jest straszna dla tych,
      dla których wraz z życiem wszystko gaśnie, nie dla tych, których sława umrzeć
      nie może – powiedział kiedyś Cycero. Pewnie czuł, iż jego słowa i myśli zapiszą
      się w wieczności i pewnie łatwiej mu było stawić czoła obawie przed śmiercią.
      Ale wy nie jesteście i nigdy nie będziecie Jezusem, Hitlerem, Aleksandrem
      Wielkim, Neronem, Seneką, Cycero, Publiuszem Cyrusem. Ba, co ja mówię! Wy nigdy
      nawet nie będziecie Januszem czy Karoliną z Big Brothera.
      Bo tak naprawdę kimże wy jesteście, kim byliście i kim będziecie? Istniejecie,
      bo ktoś przydzielił wam PESEL i NIP, ktoś wystawił akt urodzenia. Oto całe
      wasze istnienie w tym świecie... w tym świecie bez życia.
      A jeśli będziecie mieli dość szczęścia, to może najwyżej przez 30-40 lat wasze
      rodziny nie zapomną stawiać świeczek na waszych grobach co roku 1 listopada.
      Tak dobrze wiecie o tym: umrzecie anonimowi i to jest najgorszy rodzaj śmierci.
      Co gorsza większość z was nie wiedząc o tym żyje już dzisiaj śmiercią w
      cywilizacji śmierci. To gorsze niż koszmarne wizje istnienia a la MATRIX.
      Nie zapominajcie nigdy o tym, że „morte mori melius, quam vitam ducere mortis”
      (lepiej umrzeć śmiercią niż prowadzić życie śmierci - Maksymian "Elegiae").
      • Gość: Cygan Re: Czym jesteście i czym jest wasze życie??????? IP: *.proxy.aol.com 20.08.02, 16:19
        Gość portalu: ARTUR napisał(a):

        > Boicie się zapewne i w swym strachu stawiacie sobie w duszy to same pytanie,
        > które przed wiekami postawił przed sobą nauczyciel boskiego Nerona,
        > Seneka: „Mors quid est? Aut finis aut transitus (Czym jest śmierć? Albo k
        > ońcem
        > albo przejściem). Niektórzy z was nie zdają sobie z tego sprawy, ale wszyscy
        > podświadomie czują, iż ta niepewność jest gorsza niż sama śmierć. Nieliczni
        > tylko potrafią kierować się wskazówką Publiliusza Syrusa, który mawiał: „
        > Mortem
        > ubi contemnas, omnes viceris metus” (Jeśli pogardzisz śmiercią, przezwyci
        > ężysz
        > wszelkie lęki.). „Wieśta wio, łatwo powiedzieć! Śmierć jest straszna dla
        > tych,
        > dla których wraz z życiem wszystko gaśnie, nie dla tych, których sława umrzeć
        > nie może – powiedział kiedyś Cycero. Pewnie czuł, iż jego słowa i myśli z
        > apiszą
        > się w wieczności i pewnie łatwiej mu było stawić czoła obawie przed śmiercią.
        > Ale wy nie jesteście i nigdy nie będziecie Jezusem, Hitlerem, Aleksandrem
        > Wielkim, Neronem, Seneką, Cycero, Publiuszem Cyrusem. Ba, co ja mówię! Wy
        nigdy
        >
        > nawet nie będziecie Januszem czy Karoliną z Big Brothera.
        > Bo tak naprawdę kimże wy jesteście, kim byliście i kim będziecie?
        Istniejecie,
        > bo ktoś przydzielił wam PESEL i NIP, ktoś wystawił akt urodzenia. Oto całe
        > wasze istnienie w tym świecie... w tym świecie bez życia.
        > A jeśli będziecie mieli dość szczęścia, to może najwyżej przez 30-40 lat
        wasze
        > rodziny nie zapomną stawiać świeczek na waszych grobach co roku 1 listopada.
        > Tak dobrze wiecie o tym: umrzecie anonimowi i to jest najgorszy rodzaj
        śmierci.
        >
        > Co gorsza większość z was nie wiedząc o tym żyje już dzisiaj śmiercią w
        > cywilizacji śmierci. To gorsze niż koszmarne wizje istnienia a la MATRIX.
        > Nie zapominajcie nigdy o tym, że „morte mori melius, quam vitam ducere mo
        > rtis”
        > (lepiej umrzeć śmiercią niż prowadzić życie śmierci - Maksymian "Elegiae").

        Bardzo interesujace spojrzenie.
        Dla mnie smierc jest czyms tak naturalnym,ze szukam rozwiazan tajemnicy zycia
        wewnatrz siebie,w odroznieniu od autora postu,ktory wydaje sie poszukiwac
        tej odpowiedzi na zewnatrz siebie samego.Cygan
        • orissa Re: Czym jest śmierć? 20.08.02, 17:43

          Czym jest śmierć? Czy końcem naszego życia, czy początkiem? Może nasze życie
          jest tylko wstępem, (pierwszym aktem) w jakimś dłuższym istnieniu? Może to
          dopiero niebo jest naszym właściwym miejscem do egzystencji, a tu na Ziemi jest
          tak zwana strefa testowa na której dokonuje się segregacja i podział na tych
          którzy zasłużyli na istnienie ostateczne (niebo), lub takich, którzy na takie
          istnienie nie zasłużyli (piekło). Wiec czy nazwiemy śmierć końcem życia, czy
          początkiem nowego? Bo zapytam się Was, jeżeli poza narodzinami i śmiercią nie
          ma nic, to po co żyć? Co byście zrobili gdybyście wiedzieli na sto procent, że
          po śmierci jest tylko cisza i ciemność (tzn. że nie ma nic)? Ja osobiście bym
          zwariowała, nie mogłabym znieść myśli, że żyjąc zmierzam tylko ku ciemności i
          nicości. I tak żyjemy ze świadomością nieuchronności naszego losu, ktoś kiedyś
          powiedział, że życie to choroba przenoszona drogą płciową, i kończącą się
          zawsze śmiercią. To szczera prawda, więc dlatego nie dane nam będzie nigdy
          poznać tego co jest po śmierci, dlatego że my wszyscy żyjemy nadzieją, choć
          boimy się o tym głośno mówić , często płaczemy do poduszki i myślimy co z nami
          będzie? Wszyscy mamy nadzieję, że za progiem śmierci kończą się cierpienia i
          zaczyna sielanka, życie wieczne itp. Ale może też być, że po śmierci nie ma już
          nic, tak jakby ktoś zgasił światło i wyłączył fonię. No i po prostu przestajemy
          myśleć, widzieć, słyszeć, istnieć, a nasza ostatnią myślą w takim przypadku
          była by pewnie chęć pójścia z reklamacją do kościoła, którego przepowiednie nie
          sprawdziły się. Żyjemy, pracujemy, kochamy się, rozmnażamy, nieustannie mając
          przed sobą wyobrażenie śmierci, która na pewno kiedyś nadejdzie, choć każdy z
          nas myśli po cichu, że jego ominie. A wiec żyjemy na pełnych obrotach, robimy
          kasę, wychowujemy dzieci, jeździmy fajnymi furami (typu Peugeot 406 Coupe) mamy
          45 lat, kładziemy się spać ze świadomością że mamy całkiem fajne życie, i że
          jutro podpisujemy intratny kontrakt (ale trudne wyrazy) ... i nagle rano przed
          naszym domem stoi "erka", a nas wywożą na noszach z twarzą pod białym
          prześcieradłem, bo w nocy jakaś żyłka w głowie nie wytrzymała i pękła. Więc po
          co te wszystkie wysiłki? Po to żeby nas szlag trafił nawet na środku ulicy, lub
          we własnej sypialni? Życie to bezsens, a śmierć jest tego najlepszym dowodem.
          Niech każdy z was zastanowi się przez chwilę, ile tak naprawdę w życiu spotkało
          was dobrego i przyjemnego, a ile bolesnego i niemiłego. ZAWSZE będzie to
          stosunek 1 (dobro): 10 (zło) No, chyba że ktoś nigdy nie zazna choroby i zła od
          ludzi (ale takie przypadki się raczej nie zdarzają)

          Więc śmierć jednych uszczęśliwia kończąc im głód, ból i cierpienie, a innych
          zabiera w chwili kiedy oni maja się naprawdę dobrze...

          isk_gd
      • petelka Re: Czym jesteście i czym jest wasze życie??????? 22.08.02, 11:53
        Arturku, dopiero teraz przeczytałam Twój post. Ale za to przeczytałam go
        uważnie. I nawet muszę sie pochwalić, że o paru osobach które tam wymienasz, to
        słyszałam małe co nie co. Ale litości: powiedz mi proszę, kto to jest "Janusz i
        Karolina z Big Brother"????

        Niedoinformowana
    • Gość: CzarnaDziura NIEWĄTPLIWIE JESTEŚMY ISTOTAMI POZAZIEMSKIMI IP: *.proxy.aol.com 20.08.02, 17:59
      .
      Poniewaź pierwiastki z których są zbudowane
      nasze ciała powstały w piecach supernowych
      zamierzchłych galaktyk,jak równieź cały układ
      słoneczny powstał z pylu gwiezdnego.
      Z pyłu powstałeś w pył się obrócisz.
    • Gość: amigo Miłość Czarnej Odchłani IP: *.proxy.aol.com 20.08.02, 19:14


      Halo mieszkańcy Ziemi,podwładnego mi
      Systemu Słonecznego,to ja wasza Bogini,
      Czarna Odchłań,centralna władczyni Drogi Mlecznej.
      Wiecie o moim istnieniu,chciaź nie moźecie mnie zobaczyć.
      Jestem bardzo,bardzo mała,bardzo, bardzo cięźka i bardzo,bardzo gorąca.
      To ja jestem destynacją nieustannie podąźających ku mnie gwiazd i gwiazdek,słońc
      i planet.
      To ja swoją nieprzezwycięźoną grawitacją,
      nieustannie konsumuję Światy te pojęte i te niepojęte.
      To do mnie się zbliźacie kaźdego dnia i godziny.
      To ja jestem grobem i źyciem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka